Dodaj do ulubionych

Rondo - poważny problem.

29.04.05, 09:37
www.fire-man.webpark.pl/rondo.jpg
W magazynie Fakt pojawiło się takie coś jak widzicie na powyższym zdjęciu
(adres do zdjęcia jest powyżej). Ta sytuacja spowodowała u mnie w domu wielką
dyskusję. Wg mnie w gazecie jest błąd, gdyż z tego rysunku co tam jest, jasno
wychodzi że samochód z pasa zewnetrznego nie ma prawa skręcać w lewo i nie
może być tutaj mowy kto ma pierwszeństwo, gdyż wg mnie on ewidentnie łamie
przepis. Wiadomo przecież że kolejność ważności jest następująca - najpierw
znaki, a później reguły.
A wg Faktu jest odwrotnie - kierowca z pasa wewnętrznego jadący prosto
powinien ustąpić pierwszeństwa "idiocie" który skręca w lewo. Zgodziłbym się z
tym jakby nie było strzałek wskazujących kierunek ruchu, ale tam są strzałki
więc ja upieram się przy swoim.
Więc kto tu ma racje - jeżeli uważacie że ja nie mam racji to proszę pokazać
mi zapis odpowiedniej ustawy.
A w przypadku kolizji to kto ponosiłby tutaj winę?

Obserwuj wątek
    • robertek Re: Rondo - poważny problem. 29.04.05, 09:46
      Trochę dziwne te rondo. Moim zdaniem, ten na zewnętrzym pasie gdyby chciał
      jechać w lewo (gdyby nie było strzałek namalowanych na jezdni) to musiałby
      ustąpić pierwszeństwa temu na wewnętrznym pasie, ponieważ zmieniałby pas ruchu,
      jak to wynika z oznaczenia poziomego. Takie jest moje zdanie.
      • sebekbiker Re: Rondo - poważny problem. 29.04.05, 10:27
        Gdyby nie było strzałek to ten co jest na zewnętrznym jeżeli chciałby skręcać w
        lwo to miałby pierwszeństwo!
        • tiges_wiz Re: Rondo - poważny problem. 29.04.05, 10:29
          a na jakiej podstawie prawnej oni to stwierdzili?
          moze jakis cytat z kodeksu?
          • sebekbiker Re: Rondo - poważny problem. 29.04.05, 10:37
            Oni zapodali mi artykuł 22 ustawy o ruchu drogowym.
            Możemy się z tym zgodzić, ale kto w takim przypadku zmienia pas ruchu. Z lewej
            jest pas ruchu dla jadących prosto i w lewo a z prawej pas ruchu dla jadących
            prosto i w prawo. Czy skręcając w lewo ten co jest na lewym pasie zmienia pas ruchu?
            • tiges_wiz Re: Rondo - poważny problem. 29.04.05, 10:55
              Art. 22. 1. Kierujący pojazdem może zmienić kierunek jazdy lub zajmowany pas
              ruchu tylko z zachowaniem szczególnej ostrożności.

              2. Kierujący pojazdem jest obowiązany zbliżyć się:

              1. do prawej krawędzi jezdni - jeżeli zamierza skręcić w prawo;

              2. do środka jezdni lub na jezdni o ruchu jednokierunkowym do lewej jej
              krawędzi - jeżeli zamierza skręcić w lewo.

              3. Przepisu ust. 2 nie stosuje się, jeżeli wymiary pojazdu uniemożliwiają
              skręcenie zgodnie z zasadą określoną w tym przepisie lub dopuszczalna jest jazda
              wyłącznie w jednym kierunku.

              4. Kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić
              pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać, oraz
              pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas z prawej strony.

              5. Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar
              zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie
              po wykonaniu manewru.

              6. Zabrania się zawracania:

              1. w tunelu, na moście, wiadukcie lub drodze jednokierunkowej;

              2. na autostradzie;

              3. na drodze ekspresowej, z wyjątkiem skrzyżowania lub miejsca do tego
              przeznaczonego;

              4. w warunkach, w których mogłoby to zagrozić bezpieczeństwu ruchu na drodze
              lub ruch ten utrudnić.
              • tiges_wiz Re: Rondo - poważny problem. 29.04.05, 11:08
                Przy takim oznakowaniu jak tu faktycznie ten po prawej zmienia pas ruchu jak
                bedzie chcial dalej jechac .. tylko ze ten po lewej tez ...

                Jeszcze jest jeden problem:
                Wjechales na rondo z lewego pasa na lewy ... patrzysz sie w lewo czy nikomu nie
                zawadzasz .. dojezdzasz do tego miejsca jak na rysynku (czerwona strzalka) i
                masz auto z prawej:

                www.tiges.republika.pl/rondo.JPG
                I pytanko .. zagapiles sie .. i teraz czy te auto z prawej jedzie prosto tak jak
                po linii niebieskiej, czy akurat jedzie prosto tak jak po linii zielonej (ma do
                tego prawo)?

                Co teraz?


                • sebekbiker Re: Rondo - poważny problem. 29.04.05, 11:19
                  No nad takim przypadkiem też się zastanawiałem i nic sensownego mi nie
                  wychodziło. Jeżeli przypuścimy że jego droga jest jako zielona strzałka to
                  możemy to dwuznacznie odczytać - powinien ustąpić pierwszeństwa bo miał taki
                  znak, ale też on jest już na rondzie i ma pas jazdy prosto więc powinniśmy go
                  przepuścić.
                  No ale jeżeli weźmiemy ten drugi przypadek to co zrobić na takim rondzie jak tutaj
                  www.luz.krakow.pl/skrzyz/img/d_grzeg.jpg
                  Jeżeli weźmiemy że pojazd A jedzie prosto, a z prawej strony pasem numer 4
                  jedzie inny pojazd (tak jak pokazałeś zieloną strzałką) to stosując ta drugą
                  zasadę trzeba byłoby przepuścic ten pojazd jadący pasem nr 4
                  • elvispresley Re: Rondo - poważny problem. 13.05.05, 15:18
                    Oczywiście! Najbardziej lekceważona zasada, o której naucza się w przedszkolu:
                    cokolwiek z prawej, ma pierwszeństwo.
                • etom Re: Rondo - poważny problem. 30.04.05, 03:07
                  tiges_wiz napisał:

                  > Przy takim oznakowaniu jak tu faktycznie ten po prawej zmienia pas ruchu jak
                  > bedzie chcial dalej jechac .. tylko ze ten po lewej tez ...

                  Wydaje mi sie ,ze ten z prawego pasa jadac dalej nie zmienia pasa ruchu -
                  przeciez pasy na "rondach" sa wkolo wysepki(srodka) a nie przelotowo - dlatego
                  uwazam ,ze w tym artykule maja racje.
                  • kompletny_idiota Re: Rondo - poważny problem. 30.04.05, 03:26
                    Nie maja racji w artykule. Pewnie nie zauwazyli tych strzalek na jezdni.
                    Strzalki sprowadzaja cala dyskusje do elementarnie prostej: ten z prawego pasa
                    moze pojechac w prawo albo prosto (nie moze pojechac w lewo), a ten z lewego
                    pasa moze pojechac prosto albo skrecic w lewo (nie moze skrecic w prawo).
                    Kto tego nie rozumie powinien sie postarac zrozumiec a nie wymyslac nie wiadomo
                    jakich cudow.
                    • etom Re: Rondo - poważny problem. 30.04.05, 03:45
                      kompletny_idiota napisał:

                      > Nie maja racji w artykule. Pewnie nie zauwazyli tych strzalek na jezdni.
                      > Strzalki sprowadzaja cala dyskusje do elementarnie prostej: ten z prawego
                      > pasa moze pojechac w prawo albo prosto (nie moze pojechac w lewo), a ten z
                      > lewego pasa moze pojechac prosto albo skrecic w lewo (nie moze skrecic w
                      > prawo).

                      Jak to nie zauwazyli strzalek ,pisza wyraznie ze tak nie powinien jechac.
                      To jednak nie zmienia pierwszenstwa w tej sytuacji.

                      Jedziesz lewym pasem prosto i widzisz ,ze inne autu jedzie prawym (dalej w lewo)
                      Skad wiesz czy wyjechal z prawego wlotu - wtedy ma pierwszenstwo - czy jechal
                      (nieprawidlowo )tym pasem juz od poprzedniego wlotu ??

                      Jezeli od tego skad to auto wjechalo mialoby zalezec pierwszenstwo to KD
                      musialby nakazac kierowcom "wiedziec" skad wszystkie auta wjechaly na rondo.
                      To niemozliwe przeciez.

                      PS
                      podobnie, nie mozna przejechac pieszego (oczywiscie jezeli mozna tego uniknac)
                      tylko dlatego ,ze wszedl na jezdnie nie na pasach
                      • kompletny_idiota Re: Rondo - poważny problem. 30.04.05, 04:34
                        > podobnie, nie mozna przejechac pieszego (oczywiscie jezeli mozna tego uniknac)
                        > tylko dlatego ,ze wszedl na jezdnie nie na pasach

                        Nie tylko mozna, ale takiego pieszego nalezy przejechac. Niech sie nauczy
                        przestrzegac przepisy. Nie mozna mu po wyjsciu z samochodu dokopac, ale nalezy
                        go skarzyc za pogiety blotnik, stluczone okno itd, bo wina byla jego. Panowie,
                        przestancie wierzyc w to ze jak ktos jedzie nieprzepisowo a wy przepisowo to
                        wina nie jest jego tylko wasza. Co do ronda to pokazany tam przypadek ma chyba
                        malo wspolnego z rzeczywistoscia, ale dla mnie sprawa jest jasna.
                        • zgryzliwy1 Re: Rondo - poważny problem. 01.05.05, 01:45
                          kompletny_idiota napisał:

                          > > podobnie, nie mozna przejechac pieszego (oczywiscie jezeli mozna tego uni
                          > > knac)tylko dlatego ,ze wszedl na jezdnie nie na pasach
                          >
                          > Nie tylko mozna, ale takiego pieszego nalezy przejechac. Niech sie nauczy
                          > przestrzegac przepisy.

                          widac musiales studiowac pisma tego z wasikiem ale na zaznajomienie sie z KD
                          zabraklo ci czasu !
                          • elvispresley Re: Rondo - poważny problem. 13.05.05, 15:22
                            Sprawa jest prosta: gość jadąc w lewo zlamal przepisy. Ale co z tego, jeśli po
                            stluczce wezwiecie policje, spojrzą i powiedzą krótko: gościu, on byl z prawej
                            strony (pisalem o tym wyżej) a ty nie ustąpileś mu pierwszeństwa. Dostaniesz
                            gościu bęcki, p-kciki i jeszcze kaską sypniesz:) No przecież nikomu nie
                            udowodnicie, że gość nie wjechal na kolejnym wjeździe na rondo i jechal zgodnie
                            z przepisami. Jakkolwiek Fakt to szmata, to mają rację. Sorry
                • etom Re: Rondo - poważny problem. 30.04.05, 03:22
                  tiges_wiz napisał:

                  > Wjechales na rondo z lewego pasa na lewy ..patrzysz sie w lewo czy nikomu nie
                  > zawadzasz .. dojezdzasz do tego miejsca jak na rysynku (czerwona strzalka) i
                  > masz auto z prawej:
                  >
                  > www.tiges.republika.pl/rondo.JPG
                  > I pytanko .. zagapiles sie .. i teraz czy te auto z prawej jedzie prosto tak
                  > jak po linii niebieskiej, czy akurat jedzie prosto tak jak po linii zielonej
                  > (ma do tego prawo)?
                  >
                  > Co teraz?

                  Ten z lewego pasa ustepuje pierwszenstwa ,bo tu jak i przy poprzedniej
                  sytuacji to ten z lewego pasa zmienia pas.
                  Nie ma znaczenia skad - ten na zewnetrznym - tam wjechal.
                  Inaczej ,raz trzeba by ustepowac a drugim razem nie - przy tym samym ustawieniu
                  aut w danym miejscu "ronda".
                  Tylko skad mialby kierowca wiedziec ,czy gosc jechal juz po rondzie ,czy
                  wjechal dopiero z prawego wlotu???

              • sebekbiker Re: Rondo - poważny problem. 29.04.05, 11:19
                A co powiesz na to?

                Artykuł 5 pkt 1 ustawy prawo o ruchu drogowym mówi
                Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani stosować się
                do poleceń i sygnałów dawanych przez osoby kierujące ruchem lub uprawnione do
                jego kontroli, sygnałów świetlnych oraz znaków drogowych, nawet wówczas, gdy z
                przepisów ustawy wynika inny sposób zachowania niż nakazany przez te osoby,
                sygnały świetlne lub znaki drogowe.
                • tiges_wiz Re: Rondo - poważny problem. 29.04.05, 11:33
                  No wlasnie to chcialem pokazac ..

                  Jednak wiekszosc rond ktore widzialem wyglada tak:

                  www.tiges.republika.pl/rondo2.JPG
                  i tu wogole nie ma mowy o czyms takim jak jazda prosto. Ci na prawym moga
                  skrecic w prawo albo pojechac dalej.
                  • kolowr dokładnie o to chodzi... 30.04.05, 10:28
                    a konkretnie, wyrazenie "jazda prosto" jest umowna, generalnie chodzi i tak o
                    zjazd z ronda, rondo któe przedstawiłęś, jest modelowym, a to przez fakt
                    pokazane jest jesst jego wersją "szeroką" daltego też wydaje się, ze jedziemy
                    "prosto" daltego też przepis nakazuje ustąpić pierwszeństwa kazdemu autu
                    jadącemu na prawym pasie, nawet jeśli on jedzie nieprawidłowo, skrecając w lewo
                    na rondzie.
                    w sytuacji ronda jak na twoim rysunku widać ewidentnie, ze się z ronda zjeżdza w
                    prawo, obojętnie ile razy chcemy robić kółka po rondzie i czy chcemy skręcić na
                    rondzie w lewo.

                    to powinno rozwiać wszelkie wątpliwości.
                    jeśłi są namalowane strzałki na pasach, to można się poruszac tylko tak jak one
                    pokazują i należy wcześniej zając pas przed rondem, zgodny z tym dokad chcemy
                    jechac. jak są strzałki napasach, to przed rondem jest wielki niebieski znak
                    pokazujacy, z którego pasa gdzie można jechać. na większosci rond nie ma jednak
                    strzałek (99% dwupasowych).

                    i obowiązują proste zasady:
                    - zewnętrzny pas do skrety w prawo na rondzie, lub jazdy prosto na rondzie,
                    - wewnętrzny pas do jazdy prosto na rondzie (obowiązkowo ustąpic pierwszeństwa
                    jadacemu po prawym pasie) i do jazdy w lewo na rondzie (także obow. ustąpić
                    pierwsz. jadacemu po prawym pasie)
                    • sebekbiker Re: dokładnie o to chodzi... 30.04.05, 10:30
                      Przeczytaj moje dowody na to że mam rację - są gdzieś na końcu (teraz to jest
                      ostatni post)
                    • sebekbiker Re: dokładnie o to chodzi... 30.04.05, 10:33
                      A najlepiej ustaw posty według - od najstarszego - wtedy na samym końcu będziesz
                      miał moje dowody. Spróbuj z nimi dyskutować - jak się tobie uda je złamać
                      dostajesz nagrode nobla :P
        • robertek Re: Rondo - poważny problem. 29.04.05, 10:51
          > Gdyby nie było strzałek to ten co jest na zewnętrznym jeżeli chciałby skręcać w
          > lwo to miałby pierwszeństwo!

          Dla mnie w tym przypadku to nie jest takie jednoznaczne - ten na zewnętrznym
          jedzie wyznaczonym pasem ruchu, i gdyby chciał jechać w lewo to by przekroczył
          lewą linię wyznaczającą pas ruchu. Ale nie dam sobie za to uciąć ręki :)
          Najlepiej w takim przypadku ustąpić pierwszeństwa.
        • red1977 Re: Rondo - poważny problem. 01.05.05, 11:04
          A poza tym druga sprawa...co znaczy na rondzie ske4cić w lewo??? Hmmm.
          jazda "na wprost" i zjazd z ronda (znaczy skręt w prawo). Dodam jeszcze o na
          marginesie coś nie coś o używaniu kierunkowskazów....tylko i wyłącznie prawy
          przy zjeździe. Kierowcy czasem wariują z tymi kirunkowskazami...wjeżdza-włącza
          prawy, jest na rondzie -włącza lewy, a przy zjeździe nie włącza wcale. Trzeba
          uważać. Tylko i wyłącznie prawy przy zjeździe...przy wjeździe na rondo
          kierunkowskazu się w ogóle nie włącza!!!
          • ktosiek.ktoskowaty Re: Rondo - poważny problem. 12.05.05, 12:44
            > Tylko i wyłącznie prawy przy zjeździe...przy wjeździe na rondo
            > kierunkowskazu się w ogóle nie włącza!!!

            Proponuję popatrzeć na Holendrów - oni w dużej mierze jak najbardziej włączają przy wjeździe, przynajmniej jeżeli skręcają w lewo. Inna sprawa że to zabawny kraj :)
      • red1977 Re: Rondo - poważny problem. 01.05.05, 10:56
        Bywają takowe romda bywają. :) Katowickie jest podobne. Trzeba bardzo uważać.
        Są wyznaczone dwa pasy ruchu i z wewnętrznego kierowca może skręcić w prawo
        (znaczy zjechać z ronda) po wcześniejszym ustępieniu pierwszeństwa kierowwcy
        który znajduje sie obok na pasie zewnętrznym a nie zamierza z ronad zjechać.
        Troszkę wiąże się z tym problemów, bo kierowca musi zatrzymac się i na moment
        zatamowac ruch gdy pas zewnętrzny jest zajęty...ale cóż. Jest też w Polsce
        kilka bardzo zakręconych rond...trzeba uważać na znak znajdujący się przed
        nimi. Na co nie których wjeżdżajacy ma pierwszeństwo (np zakęcone rondo w
        Częstochowie...makabra), natomiast przeważnie poruszający sie po rodzie ma
        pierwszeństwo i trzeba przed wjazdem na nie ustąpić. Są też ronda dziwaczne
        (rynek w Żywcu)...tak z każdej strony jest inaczej-pierwszeństwo/ustąp-bez
        sensu. :) Jednaj najniebezpieczniej jest na takowych z dwoma wyznaczonymi
        pasami ruchu o jakich mowa (np Katowice obok Spodka). pozdrawiam i życze
        szerokiej drogi. ;)
    • michal_p11 Re: Rondo - poważny problem. 29.04.05, 09:54
      W ostatniem numerze AS albo Motoru jest artukul na dwie strony o technice jazdy
      po rondzie.

      --
      Wygraj
      www.fajnekonkursy.pl
    • iberia29 Re: Rondo - poważny problem. 29.04.05, 10:34
      na nauke jazdy po rondzie zapraszam do Katowic-to nic, ze teraz sa tylko 2 pasy
      bo remontuja i co chwile zmienia sie organizacja ruchu, ciekawe jak to bedzie
      wygladalo po zakonczeniu budowy ;-)
    • jaro_ss Re: Rondo - poważny problem. 29.04.05, 10:51
      niestety, o ile pamiętam, to zawsze ustępuję miejsca temu, który jedzie po
      rondzie na zwnątrz odemnie, kiedy opuszczam rondo, a ktoś dalej po nim jedzie...

      Problem pojawia się przy zablokowanym rondzie, gdzie nawet mo że dojść do jego
      zablokowania.... sam kiedyś takie zablokowane rondo opuszczałem zupełnie wbrew
      przepiso, ale już nie pamię tam dikładnie jak....

      W normalnym układzie, samochód jadący wewnętrznym pasem powinien być "szybszy",
      to jest przy takiej samej szybkosci liniowej mieć większą prędkość kątową i
      wtedy ma zawsze spokojne pole manewru przed pozazdem z zewnątrz, bo jest po
      prostu od niego szybszy.... na tym polega idea ronda: wjezdżam z predkością
      pozwalającą na właczenie się w ruch okrężny, lokuję się jak najbardiej wewnątz,
      ato zależy ile tego ronda mam do objechania (czyli od kierunku opuszczenia
      ronda i wielkości tegoż) zmieniam pasy tak, aby przed samym wyjazdem być jak
      najbardziej zewnątrz cały czas z prędkością dostosowana do ogólnej prędkości
      na rondzie, lub lekko szybciej... i przyspieszam aby opuścić rondo...

      Niestety przeciętna zdolność percepcji w trakcjie ruchu po łuku, przestawienie
      się z roli obserwatora bezwzględnego do względnego punktu odniesienia jest w
      populacji kierowców niska, stąd: zwalnianie, a wręcz stawanie przed włączeniem
      się do ruchu, trzymanie się zewnętrzych pasów, mała pędkość na rondzie....

      Zwykle nie jest źle, gdy są światła, ale przy klasycznych rondach, i do tego
      dużych - ludzie się gubią... jak do tego dojdzie tłok i blokowanie wyjazdów -
      to draman a może tragedia gotowa.....

      Kiedyś miałem poztywne odczucie, po długiej nieobecności wpadłem na rondo w
      Krakowie, jeju, czuje, jaka fajna karuzela, i coś jest inaczej niż zwykle,
      acha, oni umieją jeździć po rondzie......
      • sebekbiker Re: Rondo - poważny problem. 29.04.05, 11:06
        Tak jest na normalnym rondzie. Ale jak to jest w przypadku który pokazałem na
        zdjęciu.

        Artykuł 5 pkt 1 ustawy prawo o ruchu drogowym mówi
        Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani stosować się
        do poleceń i sygnałów dawanych przez osoby kierujące ruchem lub uprawnione do
        jego kontroli, sygnałów świetlnych oraz znaków drogowych, nawet wówczas, gdy z
        przepisów ustawy wynika inny sposób zachowania niż nakazany przez te osoby,
        sygnały świetlne lub znaki drogowe.

        Więc ja na tym rondzie zastosuje się do tego artykułu. A on mówi że najpierw
        znaki a póxniej reguły.
    • zanzizanzi Re: Rondo - poważny problem. 29.04.05, 12:28
      Niech mi ktoś pokaze gdzie jest takie głupie rondo jak na zdjęciu.

      Idiotyzm trwi przy wyjeździe gdzie tak naprawdę jeżeli ten z zewnętrznego by
      chciał skręcic w lewo a z wew. jechać prosto to stali by do końca świata bo
      jeden i drugi zmienia pas w tym samym miejscu , natomiast gdyby nie było tej
      głupich kresek przy wyjeździe z wewnętrznego to prawo pierwszeństwa ma ten z
      zewnatrz.

      Niestety kiedyś , jeszcze jakieś 5 lat temu były dobre przepisy do jazdy po
      rondzie - po prostu bezkolizyjne bo żaden dureń nie mógł jeździć dookoła po
      zewnętrznym pasie, teraz niestety na standardowym rondzie moze ile chce bo
      zawsze ma pierwszeństwo.
    • kolowr fakt ma rację! 29.04.05, 20:02
      właśńie niedawno o tym pisałem, ajk chcemy skręcić w lewo na rondzie nie mozemy
      zająć skrajnego prawego pasa i jechać po tym pasie do skręty w lewo, czyli w tym
      wypadku 3 zjazdu. należy zająć pas lewy i dopiero przed naszym zjazdem (w lewo
      na rondzie) należy włączyć kierunek, ewentualnie ustąpić nadjeżdzającym na
      prawym pasie i z kierunkiem prawym zjechać z ronda.
      wszystko się zgadza!
      tylko bereciarze nie umieją jeździć po rondzie i plotą bzdury, albo włączają w
      odwrotnych miejscach kierunki!
    • zubr_zalogowany Re: Rondo - poważny problem. 29.04.05, 21:52
      obawiam sie ze w fakcie popieprzyli 2 rodzaje skrzyzowan:

      "rondo" ze swiatlami, gdzie zajmuje sie pas wg strzalek wymalowanych na jezdni a
      pierwszenstwo reguluja swiatla - wtedy z prawego i lewego pasa jedzie sie na
      wprost na zielonym, ale skrecajacy w lewo musi sie ustawic na wewnetrznym pasie
      i czekac na swiatlo dla siebie

      natomiast na normalnym rondzie z zasady nie ma strzalek na jezdniach dojazdowych
      prawy pas jest dla jadacych w prawo i prosto, a lewy dla jadacych prosto i w
      lewo lub zawracajacych
      zasada jest taka ze jak ktos jest na lewym pasie to zajmuje wewnetrzny pas
      ronda, a przed zjazdem z niego - niezaleznie czy jedzie prosto, skreca w lewo
      czy zawraca powinien zmienic pas na zewnetrzny tuz po minieciu zjazdu
      poprzedzajacego ten, ktorym chce zjechac
      rondo opuszcza sie tylko z zewnetrznego pasa
      jesli ktos chcialby opuscic je bezposrednio z wewnetrznego to ma ustapic
      pierwszenstwa tym na zewnetrznym - wowczas musi sie zatrzymac i blokuje ruch

      dlatego na rondzie mogilskim w krakowie na przeciw zjazdow wymalowano miedzy
      pasami ciagle linie - to uniemozliwia opuszczenie ronda bezposrednio z lewego pasa

      dzieki temu ogromna wiekszosc kierowcow jezdzi tam prawidlowo i nie ma takich
      problemow
    • kompletny_idiota Ty masz racje. 29.04.05, 22:36

      > tym jakby nie było strzałek wskazujących kierunek ruchu, ale tam są strzałki
      > więc ja upieram się przy swoim.

      I masz zupelna racje. Gosciu na prawym pasie moze pojechac tylko w prawo albo
      na wprost. Nie moze skrecac w lewo. Zeby skrecic w lewo, powinien byl ustawic
      sie na pasie lewym. Ot i cala filozofia.
      W cywilizowanych krajach nie ma zadnych strzalek czy nawet pasow ruchu
      wymalowanych na jezdni ronda i jakos wypadkow nie ma tez.
      • zubr_zalogowany Re: Ty masz racje. 29.04.05, 22:46
        w zasadzie moze z prawego nawet zawrocic majac caly czas pierwszenstwo przed
        tymi na lewym

        w KD nie ma jednoznacznych przepisow regulujacych ruch na rondzie, stad tyle
        problemow

        jest w KD zasada wyboru pasa przed skrzyzowaniem
        ktos kto skreci w lewo lub zawroci z prawego pasa na rondzie lamie prawo
        ale gdy sie pomyli i znajdzie sie przed skretem w lewo na prawym pasie to moze
        majac pierwszenstwo objechac cale rondo - przy tym jednak lamie KD
        (zlamanie KD nie odbiera mu pierwszenstwa)

        w sytuacji gdy rondo jest duze inni kierowcy nie wiedza ktorym wjazdem ktos taki
        wjechal na rondo, wiec nie wiedza w jakim kierunku zjedzie z ronda i nie moga
        wczesniej odczytac jego zamiarow
        • kompletny_idiota Re: Ty masz racje. 29.04.05, 23:18
          > w zasadzie moze z prawego nawet zawrocic majac caly czas pierwszenstwo przed
          > tymi na lewym
          Co to znaczy "w zasadzie moze"? Albo moze albo nie moze.
          W przypadku ronda na obrazku z gazety, GOSCIU Z PRAWEGO PASA MOZE POJECHAC ALBO
          NA WPROST ALBO W PRAWO, BO TAK NAKAZUJA ZNAKI. I to jest koniec dyskusji na
          temat tego konkretnego ronda.
          > (zlamanie KD nie odbiera mu pierwszenstwa) Co to ma oznaczac do Ch. Pana???
          • zubr_zalogowany Re: Ty masz racje. 29.04.05, 23:31
            znaczy tyle ze jesli dojdzie do kolizji to sprawca bedzie ten kto nie ustapil mu
            na lewym pasie
            jadacy w lewo z prawego pasa dostanie mandat za niedostosowanie sie do znakow
            nakazujacych kierunek ruchu i wspoludzial, ale nie bedzie jedynym sprawca

            tak samo ten na lewym pasie co jedzie prosto ustepuje temu kto jedzie prosto
            prawym pasem po wjechaniu na rondo nastepnym wjazdem
            • kompletny_idiota Pogielo Cie czy co? 29.04.05, 23:45
              > tak samo ten na lewym pasie co jedzie prosto ustepuje temu kto jedzie prosto
              > prawym pasem po wjechaniu na rondo nastepnym wjazdem

              Slyszales o zasadzie ze ten co jest na rondzie ma pierwszenstwo nad tym co
              wjezdza z boku na to rondo?
              Wedlug Twojej zasady niepotrzebne bylyby znaki ze to w ogole rondo i znaki
              takie zolte trojkaty do gory nogami ustawione przed rondem.
              Otworz sobie tego linka, przyjrzyj sie znakom albo wez modeliki samochodow,
              pobaw sie i sie troche zastanow zanim cos napiszesz
              • zubr_zalogowany Re: Pogielo Cie czy co? 29.04.05, 23:57
                ty sie przyjrzyj obrazkowi

                samochod A jedzie na obrazku wzdluz lewej czerwonej strzalki
                samochod B wjezdza na rondo wjazdem po prawej i tez chce jechac prosto (czyli
                zjezdza zjazdem po lewej)

                samochod B nie musi ustepowac pierwszenstwa samochodowi A bo A porusza sie
                wewnetrznym pasem ronda, a B zajmuje zewnetrzny

                samochod A chcac opuscic rondo z wewnetrznego pasa pasa musi ustapic
                pierwszenstwa samochodowi B jadacemu zewnetrznym


                jesli kierowca samochodu A nie sledzi ktoredy na rondo wjechal samochod B (widzi
                do dopiero przy zjezdzie po swojej prawej stronie) to nie odrozni kierowcy
                jadacego prawidlowo z prawego pasa na wprost od jadacego nieprawidlowo z prawego
                w lewo (tego co wjechal na rondo wczesniejszym wjazdem)
                dlatego ustepuje jednemu i drugiemu

                na takim rondzie nie powinno sie skrecac bezposrednio z lewego pasa
                w fakcie zle zaznaczyli lewa czerwona strzalke
                kierowca A powinien pomiedzy prawym a gornym zjazdem (wg rysunku) zmienic pas na
                prawy (ustepujac pierwszenstwa tym, ktorzy juz sa na prawym)
                • kompletny_idiota Re: Pogielo Cie czy co? 30.04.05, 00:13
                  No tak, zle narysowali to rondo bo tam w rzeczywistosci nie bylo znakow "ustap
                  pierwszenstwa", a ten drugi samochod juz "w zasadzie" wjechal na rondo
                  wczesniej. Czlowieku, rece mi opadaja, moze idz i sie przespij.
              • zubr_zalogowany Re: Pogielo Cie czy co? 30.04.05, 00:01
                > Slyszales o zasadzie ze ten co jest na rondzie ma pierwszenstwo nad tym co
                > wjezdza z boku na to rondo?

                tak
                zasada ta juz nie obowiazuje
                jest tylko zasada ruchu prawostronnego
                gdyby na wjazdach na rondo nie bylo trojkatow "ustap pierwszenstwo" (sa na
                rysunku) to ci w ruchu okreznym ustepowaliby wjezdzajacym
              • zgryzliwy1 Re: Pogielo Cie czy co? 30.04.05, 04:21
                kompletny_idiota napisał:

                > Slyszales o zasadzie ze ten co jest na rondzie ma pierwszenstwo nad tym co
                > wjezdza z boku na to rondo?

                gdzie Ty sie uczyles przepisow !!!!
                generalna zasada jest taka ze dojezdzajacy do "ronda" ma pierwszenstwo
                to ze mozna to zmienic znakami nie zmienia zasady

                > Otworz sobie tego linka, przyjrzyj sie znakom albo wez modeliki samochodow,
                > pobaw sie i sie troche zastanow zanim cos napiszesz

                zacznij jezdzic prawdziwym autem a nie resorakami
                • kompletny_idiota Re: Pogielo Cie czy co? 30.04.05, 04:38
                  Mowimy tylko i wylacznie o rondzie pokazanym w tym przykladzie. Jest znak ze
                  nalezy przepuscic tych na rondzie czy go nie ma? No to nie dyskutujmy o innych
                  przypadkach.
          • zgryzliwy1 Re: Ty masz racje. 30.04.05, 04:07
            kompletny_idiota napisał:

            > W przypadku ronda na obrazku z gazety, GOSCIU Z PRAWEGO PASA MOZE POJECHAC
            > ALBO NA WPROST ALBO W PRAWO, BO TAK NAKAZUJA ZNAKI. I to jest koniec dyskusji
            > na temat tego konkretnego ronda.

            pi...sz jedno i to samo
            nie powinien ale sie tam znalazl i co raz takiego przepuscisz a innym razem
            nie ??
            masz pewnie peryskop ze wiesz skad wjechal na rondo
        • etom Re: Ty masz racje. 30.04.05, 03:59
          zubr_zalogowany napisał:

          > w sytuacji gdy rondo jest duze inni kierowcy nie wiedza ktorym wjazdem ktos
          > tak i wjechal na rondo, wiec nie wiedza w jakim kierunku zjedzie z ronda i
          > nie moga wczesniej odczytac jego zamiarow

          Wlasnie o to chodzi.
          Liczy sie sytuacja w danym miejscu a nie to skad ( i nawet czy prawidlowo )to
          auto sie tam wzielo.Inaczej dopiero bylby galimatias :-)
    • kos22 Re: Rondo - poważny problem. 29.04.05, 23:39
      1.Rondo to posiada wyznaczone pasy ruchu.
      Zmiana pasa ruchu jest związana z ustępowaniem pierwszeństwa pojazdowi już na
      danym pasie się znajdującym. Z tego wynika pierwszeństwo dla pojazdu jadącego
      lewym pasem.
      2.W tej sytuacji pojazd jadący prawym pasem na wprost ma obowiązek ustąpić
      pierwszeństwa pojazdom będącym w ruchu okrężnym na prawym pasie oraz będącym w
      ruchu okrężnym na lewym pasie.

      Sytuacje z ustępowaniem pierwszeństwa pojazdom z prawej występują przy
      wyznaczeniu pasów ruchu biegnących dookoła ronda lub przy braku wyznaczenia
      pasów.
      pozdr

      • zubr_zalogowany Re: Rondo - poważny problem. 29.04.05, 23:44
        zmiana pasa ruchu i kierunku ruchu odbywa sie przy zjezdzie z ronda
        wynika to ze znaku "ruch okrezny"

        nie zmienia kierunku ruchu ten kto wjechawszy na rondo jedzie po nim caly czas w
        kolko

        jazda z lewego pasa na wprost polega na zmianie najpierw pasa - z lewego na
        prawy, a potem zmianie kierunku ruchu - dlatego zjazd z ronda trzeba
        sygnalizowac prawym kierunkowskazem, a jezdzenia w kolko nie nalezy sygnalizowac
        lewym
        • sebekbiker Re: Rondo - poważny problem. 30.04.05, 08:24
          DOBRA - widzę że nie możemy się dogodać to wam zapodam takie coś co kompletnie
          zgupiejecie i przyznacie że w gazecie jest błąd.

          Na początek przypomnę art 5 ustawy prawo o ruchu drogowym.
          "Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani
          stosować się do poleceń i sygnałów dawanych przez osoby kierujące
          ruchem lub uprawnione do jego kontroli, sygnałów świetlnych oraz
          znaków drogowych, nawet wówczas, gdy z przepisów ustawy wynika inny
          sposób zachowania niż nakazany przez te osoby, sygnały świetlne lub
          znaki drogowe."

          I stosując się do tego artykułu 5 na tym rondzie widzimy znaki
          poziome (znakiem ustąp pierwszeństwa i ruch okrężny nie będziemy się
          zajomować gdyż nie ma w tym przypadu znaczenia"
          - widzimy na obrazku strzałki kierunkowe - a jak wiadomo strzałka
          kierunkowa namalowana na drodze oznacza : Oznaczają one, że przejazd
          przez skrzyżowanie z pasa ruchu, na którym są umieszczone, jest
          DOZWOLONY w kierunku wskazanym strzałką.
          - mamy także linię przerywana krótka - której znaczenie jest takie :
          linia przerywana krótka ODDZIELA pasy ruchu na jezdni,

          To teraz zadaje pytania:
          - jeżeli strzałki kierunkowe wskazują kierunek jazdy to jak można
          jechać inaczej? Przecież rondo to skrzyżowanie a te strzałki dotyczą
          skrzyżowania i tak jak one wskazują tak należy jechać. Bo jeżeli one
          tego nie oznaczają to w takim razie po co one są?
          - druga sprawa dotyczy lini przerywanych - spójrzmy dokładnie na ten
          rysunek i przyjzyjmy się jak biegną linie przerywane. Z tego co
          widać to wychodzi ewidentnie że pojazd na zewnątrznym pasie będzie w
          pewnym momencie zmieniał pas ruchu (przetnie pas ruchu pojazdu
          wewnętrznego), a jak mówi artykuł 22 "Kierujący pojazdem, zmieniając
          zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi
          jadącemu po pasie ruchu na który zamierza wjechać"

          Powiedzcie mi skąd wogóle wzięliście zasadę że na rondzie pas ruch biegnie
          naokoło? Jeżeli nawet taka zasada jest to i tak ona schodzi na tył bo ważniejsze
          są znaki (zgodnie z art 5) a bardzo ważnym znakiem w tym przypadku jest linia
          przerywana. Jak nie możecie tego pojąć to przyjżyjcie się tym rondom - zobaczcie
          jak biegną linie przerywane:
          www.luz.krakow.pl/skrzyz/img/d_czyz.jpg
          www.luz.krakow.pl/skrzyz/img/d_dyw308.jpg
          www.luz.krakow.pl/skrzyz/img/d_grzeg.jpg
          Obejrzyjcie sobie te fotki i powiedzcie kto komu przecina pas ruchu - wiedząc że
          linie przerywane oddzielają pasy ruchu

          • zubr_zalogowany Re: Rondo - poważny problem. 30.04.05, 11:56
            > (znakiem ustąp pierwszeństwa i ruch okrężny nie będziemy się
            > zajomować gdyż nie ma w tym przypadu znaczenia

            i tu robisz blad
            znak ruch okrezny wyznacza kierunek ruchu po rondzie

            kto opuszcza rondo zmienia kierunek ruchu

            strzalki na dojazdach wyznaczaja jedynie pasy ruchu ktore nalezy zajac przed
            wjazdem na skrzyzowanie (A NIE OBOWIAZUJACY NA SKRZYZOWANIU KIERUNEK RUCHU)
            w zaleznosci od manewru jaki chce sie wykonac na skrzyzowaniu

            sposob pokonania skrzyzowania zalezy od organizacji ruchu na samym skrzyzowaniu,
            a nie od strzalek na dojazdach
            • sebekbiker Re: Rondo - poważny problem. 30.04.05, 12:25
              Powiedziałem tak gdyż w naszych rozwodach te znaki nie mają kluczowego znaczenia.

              Kierunek ruchu sobie możesz zmieniać, ale w przepisach nie ma nic na temat
              zmiany kierunku ruchu - jest tylko o zmianie pasa ruchu, a to są dwa różne
              pojęcia. A pasy ruchu wyznaczają linie przerywane i linie ciągłe!

              Czy ty naprawdę nie znasz przepisów? Strzałki przed skrzyżowaniem nie oznaczają
              tylko jak należy się ustawić przed skrzyżowaniem ale także jak nalezy jechać
              przez skrzyżowanie. Jak nie wierzysz to poczytaj sobie książki o znakach drogowych.

              Sposób pokonania skrzyżowania będzie także zależał od strzałek gdyż wtedy
              zmienia sie całe oznakowanie pasów ruchu. Jakby nie było strzałek w tym
              przypadku to pasy ruchu były by napewo naokoło (linia przerywana byłaby
              namalowana dookoła) i wtedy Fakt miałby rację.




              • kolowr coś z pasami nie tak chyba 30.04.05, 14:25
                bo nie miałem okazji spotkać ronda o 2 pasach, gdzie były by te linie tak
                poprowadzone,że schodząna prawo oba pasy. fakt, ze coś jest chyba nie tak.
                jedno co na pewno w fakcie budzi wątpliwość, to to, że wynika z ostatniego
                akapitu, że kierowcy jadacy an wprost z lewego musza ustąpić gdy ktoś po prowym
                jedzie nieprawidłowo w lewo na rondzie - czyli jakby jechali prawidłowo, to ci z
                lewego by nie musieli nikomu ustępować, co nie jest prawdą, bo na tym pasie może
                się znależć auto, które z prawej na rondzie chce skręcić w swoje prawo na
                rondzie, czyli nasze prosto na rondzie. a takiemu też należy ustąpć pierwsześńtwa.
                • sebekbiker Re: coś z pasami nie tak chyba 01.05.05, 14:53
                  Jeżeli nie miałeś okazji to proszę - masz tutaj rondo z Krakowa -
                  www.luz.krakow.pl/skrzyz/img/d_grzeg.jpg
                  Daleszej części wogóle nie moge zrozumieć. Nie wiem o co tobie chodzi.
                  • zubr_zalogowany Re: coś z pasami nie tak chyba 01.05.05, 15:08
                    to jest rondo ze swiatlami

                    zawsze jest zasadnicza roznica w oznakowaniu takich rond

                    to w fakcie, w odroznieniu od kotlarskiego nie ma swiatel, wiec nie moze byc tak
                    oznakowane
                    na tym rondzie nie ma (tak jak na obrazku w fakcie) wyraznej jezdni wokol ronda
                    przebieg znakow poziomych jest wyraznie odmienny

                    takie rondo jak narysowal fakt powinno miec oznakowanie jak pobliskie rondo
                    mogilskie

                    www.luz.krakow.pl/skrzyz/img/d_mogil.jpg
                    • sebekbiker Re: coś z pasami nie tak chyba 01.05.05, 15:24
                      zubr_zalogowany napisał:

                      > to jest rondo ze swiatlami
                      >
                      > zawsze jest zasadnicza roznica w oznakowaniu takich rond
                      >
                      > to w fakcie, w odroznieniu od kotlarskiego nie ma swiatel, wiec nie moze byc ta
                      > k
                      > oznakowane
                      > na tym rondzie nie ma (tak jak na obrazku w fakcie) wyraznej jezdni wokol ronda
                      > przebieg znakow poziomych jest wyraznie odmienny
                      >
                      > takie rondo jak narysowal fakt powinno miec oznakowanie jak pobliskie rondo
                      > mogilskie
                      >
                      > www.luz.krakow.pl/skrzyz/img/d_mogil.jpg

                      A co jest jak światła niedziałają? Czy wtedy się zmienia oznakowanie pasów
                      całego ronda? Niee - wtedy poprostu jedziemy według tego co wskazują znaki.
                      Nie wiem dlaczego cały czas sądzisz że to z Faktu nie może być tak oznakowane bo
                      nie ma świateł - poowiedz mi skąd ty to wziąłeś?
                      Przebieg znaków jest taki sam - jest tylko troszke inna budowa ronda. Jakbyś
                      przy tym rondzie z Faktu porozdzielał pasy do wjazdu - tzn skierował je bardziej
                      do góry to wyszło by tobie to samo.
                      Jak nadal nie możesz uwierzyć to specjalnie dla ciebie mogę narysować to rondo z
                      Faktu w taki sposób że będzie tak jak ty mówisz - nie zmieniając nic z zasad
                      ruchu. Skieruję tylko drogę wjazdową na rondo w inne miejsce.

                      To rondo jak narysował fakt nie może być narysowane jak rondo mogilskie bo wtedy
                      strzałki wprowadzałyby kierowcę w błąd. Gdyż z pasa wewnetrznego nie mógłby
                      jechac prosto - bo na rondzie mogilskim mamy ciągłą linie

                  • kolowr Re: coś z pasami nie tak chyba 04.05.05, 16:44
                    mówiłem o rondzie o dwóch pasach ruchu ze strzałkami na jezdni - nie widziałem
                    takich, a te któe pokazałeś ma 3 pasy i ma swiatła. to poniżej, mogilskie jest 2
                    pasmowe, ale nie ma strzałek.

                    a co do ronda faktu dalej, pasy rozdzielające są tak narysowane, jakby
                    sugerowały, ze z wewnętrznego jest pierwszeńśtwo skrętu (wyjazd z ronda) przed
                    zewnętrznym pasem, co nie jest właśńie prawdą. no i troszkę nagmatwane dałem,
                    ale chodzi o różńicę w skręcie w lewo czy prawo, a w lewo czy w prawo na rondzie.
              • zubr_zalogowany Re: Rondo - poważny problem. 30.04.05, 15:59
                w zyciu nie widzialem ronda z tak namalowanymi znakami jak w fakcie

                w calym krakowie nie ma jednego ronda BEZ SWIATEL, gdzie nie byloby linii
                rozdzielajacej pasy wokol wyspy, a nie linii przedluzonych do wyjazdow

                gdy jest skrzyzowanie ze swiatlami to rzeczywiscie rondo opuszcza sie prawym i
                lewym pasem na wprost, ale ci z prawej maja wtedy czerwone i nie ma wowczas kolizji

                duze rondo z oznakowaniem jak z rysunku w fakcie, gdyby rzeczywiscie pozwalalo
                jezdzic tak jak pokazuja czerwone strzalki byloby notorycznie zakorkowane i
                zastawione wrakami samochodow, gdyz jadacy poprzecznie prawym pasem na wprost
                musieliby ustepowac pierwszenstwa jadacym na wprost z lewego pasa (tym co
                wjechali wjazdem wczesniejszym)

                takie oznakowanie jest zaprzeczeniem idei ronda

                jak ktos ma watpliwosci jak trzeba jezdzic po rondach zapraszam do krakowa na
                rondo mogilskie - tam 99% kierowcow jezdzi dobrze (tzn ustawia sie przed wjazdem
                tak jak pokazuja biale strzalki na rysunku w fakcie, ale rondo opuszczaja tylko
                z prawego pasa, zajmujac dowolny, prawy lub lewy pas zjazdu)
                • sebekbiker Re: Rondo - poważny problem. 01.05.05, 14:57
                  W rondzie Mogilskim nie ma żadnych tajemnic - gdyż tam pas ruchu biegnie naokoło
                  a poza tym z pasów wewnętrznych nie mogą jechac prosto bo nie mają lini
                  przerywanej tylko ciągłą.
                  Rysunek ronda mogilskiego jest tu:
                  www.luz.krakow.pl/skrzyz/img/d_mogil.jpg
          • kolowr no i do czego zmierzasz? 30.04.05, 14:18
            podałeś pod moim postem, bym zajrzał tu i co z tego wynika? no to jest normalne,
            ze nie wolno jechać inaczej niż strzałki wskazują (co jest czasem jednak łamane
            przez kierowców z różnych przyczyn, głównie wciskanie isę, potem nieznajomość
            miasta).
            fakt podawał, że ludzie czesto jadą po zewnętrznym pasie do skrętu w lewo na
            rondzie. i to też jest prawda, powiem, że chyba z 60-70% aut, które widzę na
            rondach, ma ten problem (z głupoty, lub z nieznajomości prostych zasad, to samo
            z użyciem kierunku na rondzie).
            akurat na rysunku podano namalowane strzałki, na rondzie o dwóch pasach, bez
            namalowanych strzałek obowiązuje dokładnie ta sama zasada, co ze strzałkami.
            mozna jechać tylko tak, jak w przypadu faktu, podają strzałki.
          • zgryzliwy1 Re: Rondo - poważny problem. 01.05.05, 02:09
            sebekbiker napisał:


            > Z tego co
            > widać to wychodzi ewidentnie że pojazd na zewnątrznym pasie będzie w
            > pewnym momencie zmieniał pas ruchu (przetnie pas ruchu pojazdu
            > wewnętrznego), a jak mówi artykuł 22 "Kierujący pojazdem, zmieniając
            > zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi
            > jadącemu po pasie ruchu na który zamierza wjechać"

            Z Twojej interpretacji tego paragrafu wynika tez - bo to przeciez ogolna
            zasada - ze jak pojedziesz na prosto na rownorzednym zwyklym " + " skrzyzowaniu
            to bedziesz ustepowal tym z Twojej lewej strony.!!!!!
            Bo ci z lewej jada np. po jezdni dwupasowej ktora ma pasy rozdzielone na
            skrzyzowaniu linia przerywana.A zgodnie z tym co piszesz musisz przeciac te
            pasy.
            Tak jezdzisz ????
            • sebekbiker Re: Rondo - poważny problem. 01.05.05, 15:02
              zgryzliwy1 napisał:

              > sebekbiker napisał:
              >
              >
              > > Z tego co
              > > widać to wychodzi ewidentnie że pojazd na zewnątrznym pasie będzie w
              > > pewnym momencie zmieniał pas ruchu (przetnie pas ruchu pojazdu
              > > wewnętrznego), a jak mówi artykuł 22 "Kierujący pojazdem, zmieniając
              > > zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi
              > > jadącemu po pasie ruchu na który zamierza wjechać"
              >
              > Z Twojej interpretacji tego paragrafu wynika tez - bo to przeciez ogolna
              > zasada - ze jak pojedziesz na prosto na rownorzednym zwyklym " + " skrzyzowaniu
              > to bedziesz ustepowal tym z Twojej lewej strony.!!!!!
              > Bo ci z lewej jada np. po jezdni dwupasowej ktora ma pasy rozdzielone na
              > skrzyzowaniu linia przerywana.A zgodnie z tym co piszesz musisz przeciac te
              > pasy.
              > Tak jezdzisz ????

              Nie bardzo rozumiem co mi za przykład dałeś. Jeżeli masz skrzyżowanie
              równorzędne z pasami ruchu to zarówno ci z lewej jak i ty przecinasz pasy ruchu.
              Czyli w tym przypadku pierwszeństwo mają ci z prawej strony (art.22 się kłania)
              • zgryzliwy1 Re: Rondo - poważny problem. 02.05.05, 00:38
                sebekbiker napisał:

                Piszesz tak :

                > ...pojazd na zewnątrznym pasie będzie
                > w pewnym momencie zmieniał pas ruchu (przetnie pas ruchu pojazdu
                > wewnętrznego),a jak mówi artykuł 22 "Kierujący pojazdem, zmieniając
                > zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdow
                > ijadącemu po pasie ruchu na który zamierza wjechać"

                czyli uwazasz ze zmienia pas ruchu ....bo przecina inny pas i dlatego ma
                ustapic - podciagasz to pod art.22
                tak samo przeciez jest na skrzyzowaniu rownorzednym prostym ,tez ten z prawej
                przecina pas poprzeczny a jednak ma pierwszenstwo
                Art.22 jest ogolny i dotyczy jednego jak i drugiego przypadku
                roznica jest tylko w "geometrycznym" przebiegu torow jazdy - zreszta w KD nie
                ma czegos takiego jak RONDO i dlatego nie ma dla "rond" osobnych (innych)
                przepisow
          • zubr_zalogowany Re: Rondo - poważny problem. 01.05.05, 15:00
            > www.luz.krakow.pl/skrzyz/img/d_czyz.jpg
            > www.luz.krakow.pl/skrzyz/img/d_dyw308.jpg
            > www.luz.krakow.pl/skrzyz/img/d_grzeg.jpg

            to sa wszystko ronda ze swiatlami
            zupelnie inaczej oznakowane niz to w fakcie
            tam poplatany jest uklad pasow ruchu z takich rond jak na obrazkach, gdzie nawet
            uklad jezdni nie przebiega po okregu, tylko wyraznie widac ze wjazdy i jezdnie
            ronda sa wzajemnym przedluzeniem
            natomiast na zwyklym okraglym rondzie bez swiatel (jak na rysunku w fakcie) pasy
            ruchu na rondzie ZAWSZE biegna dookola
            wtedy zawsze rondo opuszcza sie z prawego pasa
            • sebekbiker Re: Rondo - poważny problem. 01.05.05, 15:07
              zubr_zalogowany napisał:

              > > www.luz.krakow.pl/skrzyz/img/d_czyz.jpg
              > > www.luz.krakow.pl/skrzyz/img/d_dyw308.jpg
              > > www.luz.krakow.pl/skrzyz/img/d_grzeg.jpg
              >
              > to sa wszystko ronda ze swiatlami
              > zupelnie inaczej oznakowane niz to w fakcie
              > tam poplatany jest uklad pasow ruchu z takich rond jak na obrazkach, gdzie nawe
              > t
              > uklad jezdni nie przebiega po okregu, tylko wyraznie widac ze wjazdy i jezdnie
              > ronda sa wzajemnym przedluzeniem
              > natomiast na zwyklym okraglym rondzie bez swiatel (jak na rysunku w fakcie) pas
              > y
              > ruchu na rondzie ZAWSZE biegna dookola
              > wtedy zawsze rondo opuszcza sie z prawego pasa

              Nie patrz się na światła - patrz się jak biegna pasy ruchu (linie przerywane i
              ciągłe) bo to tutaj gra kluczową rolę. Na obrazku z Faktu pasy ruchu wcale nie
              biegną naokoło - przyjżyj sie dokładnie - pas ruchu pojazdów na zewnątrz
              odchodzi zawsze w prawo, a nie leci w koło.
              A pasy ruchu biegłyby dookoła gdyby nie było strzałek przed skrzyżowaniem. Bo te
              strzałki zmieniają oznakowanie pasów ruchu na skrzyżowaniu.
              Zobacz to rondo - to jest rondo bez strzałek i pasy ruchu biegna naokoło
              www.luz.krakow.pl/skrzyz/img/d_mogil.jpg
              • zubr_zalogowany Re: Rondo - poważny problem. 01.05.05, 15:19
                > Na obrazku z Faktu pasy ruchu wcale nie
                > biegną naokoło - przyjżyj sie dokładnie - pas ruchu pojazdów na zewnątrz
                > odchodzi zawsze w prawo, a nie leci w koło.

                WIEM - widze to

                przeciez my sie zgadzamy

                jest jeden problem:
                nie mozna oznakowac ronda tak jak chce fakt

                moze byc tak jak rondo kotlarskie: www.luz.krakow.pl/skrzyz/img/d_grzeg.jpg

                lub jak mogilskie ktore pokazujesz

                to w fakcie jest czyms posrednim i dlatego jest zle oznakowane
                aby jezdzic na nim jak na kotlarskim (grzegorzeckim) powinny byc zaznaczone tez
                lewe krawedzie pasow ruchu i dodatkowe linie zatrzymania na jezdni wokol ronda

                poza tym przy duzym ruchu na takim rondzie musza byc swiatla - zeby ruch na
                wprost obydwoma pasami w danym momencie byl bezkolizyjny
                • sebekbiker Re: Rondo - poważny problem. 01.05.05, 15:38

                  > to w fakcie jest czyms posrednim i dlatego jest zle oznakowane
                  > aby jezdzic na nim jak na kotlarskim (grzegorzeckim) powinny byc zaznaczone tez
                  > lewe krawedzie pasow ruchu i dodatkowe linie zatrzymania na jezdni wokol ronda

                  A z tymi lewymi krawędziami to się zgodzę - choć uważam że nie są one aż tak
                  ważne ale napewno lepiej obrazowałyby przebieg pasów ruchu.

                  > poza tym przy duzym ruchu na takim rondzie musza byc swiatla - zeby ruch na
                  > wprost obydwoma pasami w danym momencie byl bezkolizyjny

                  Tu się po części zgodzę - ja uważam że światła ułatwiłyby ruch, ale żaden
                  przepis nie mówi że te światła muszą być.
                  • zubr_zalogowany Re: Rondo - poważny problem. 01.05.05, 15:56
                    ja rozrozniam 2 rodzaje rond:
                    1. typu grzegorzeckiego - "szeroko rozstawione" wjazdy i zjazdy, zjazd na wprost
                    widoczny juz od wjazdu
                    2. typu mogilskiego (takie sa tez "male" ronda) - "wasko rozstawione" wjazdy i
                    zjazdy, zjazd na wprost zasloniety przez wyspe

                    1 i 2 maja rozne oznakowanie
                    praktycznie 100% typu 1 ma swiatla, swiatla w typie 2 sa czyms zupelnie wyjatkowym

                    zasady poruszania sie po 1 i 2 sa zupelnie rozne - w typie 1 "dominujace" sa
                    kierunki prostopadle
                    w typie 2 "dominuje" ruch okrezny

                    dojezdzajac do ronda narysowanego w fakcie od razu zaklasyfikowalbym go do typu 2

                    o tym ze trzeba sie po nim poruszac jak w typie 1 informuje tak naprawde krotki,
                    wygiety odcinek przerywanej linii na srodku zjazdu - przeciez tak latwo go
                    przeoczyc, zwlaszcza w deszczu, gdy jest wytarty, lub gdy jest duzy ruch

                    poniewaz oznakowanie w fakcie powoduje ze oba typy sie ze soba myla to
                    podtrzymuje ze jest zle oznakowane

                    rondo o takiej geometrii jak w fakcie mozna oznakowac jedynie tak jak mogilskie
                    • sebekbiker Re: Rondo - poważny problem. 01.05.05, 16:00
                      > o tym ze trzeba sie po nim poruszac jak w typie 1 informuje tak naprawde krotki
                      > ,
                      > wygiety odcinek przerywanej linii na srodku zjazdu - przeciez tak latwo go
                      > przeoczyc, zwlaszcza w deszczu, gdy jest wytarty, lub gdy jest duzy ruch
                      >
                      > poniewaz oznakowanie w fakcie powoduje ze oba typy sie ze soba myla to
                      > podtrzymuje ze jest zle oznakowane
                      >
                      > rondo o takiej geometrii jak w fakcie mozna oznakowac jedynie tak jak mogilskie

                      Ja to wiem że można to wszystko przeoczyć i też nie pochwalam takiego
                      oznakowania, ale prawdę mówiąc to jest ono prawidłowo oznakowane, jednak stwarza
                      duże zagrożenie wypadków.
                      • zubr_zalogowany Re: Rondo - poważny problem. 01.05.05, 16:10
                        oznakowanie sprzyjajace wypadkom nie moze byc prawidlowe ;)

                        ciesze sie ze sie dogadalismy

                        pozdrawiam
                        • sebekbiker Re: Rondo - poważny problem. 02.05.05, 07:32
                          > oznakowanie sprzyjajace wypadkom nie moze byc prawidlowe ;)
                          >
                          > ciesze sie ze sie dogadalismy
                          >
                          > pozdrawiam

                          Może być prawidłowe - gdyż wypadki w tym przypadku nie będą powstawać na skutek
                          złego oznakowania tylko na skutek nieuwagi lub nieznajomości przepisów ruchu
                          drogowego przez kierowców.
                          • zubr_zalogowany Re: Rondo - poważny problem. 02.05.05, 13:53
                            przyszlo mi do glowy jeszcze cos:

                            potraktujmy prawą i górną cwiartke ronda i gorny zjazd jak odnogi "skrzyzowania"
                            jada 2 samochody - A - lewym pasem prosto od dolu do gory,
                            B - prawym pasem prosto od prawej do lewej
                            w pewnym momencie beda jechac rownolegle obok siebie

                            oba minely znaki ustap pierwszenstwa na swoich dojazdach do ronda
                            teraz sa juz w ruchu okreznym i tej sytuacji znaki na dojazdach juz chyba nie
                            dotycza - dotyczyly wjazdu na rondo, nawet jesli ich nadal dotycza to oboje
                            mieli te znaki...

                            spotykaja sie na opisanym "skrzyzowaniu" - samochod A z lewego pasa pojedzie
                            prosto, a samochod B z prawego pasa pojedzie w lewo

                            kto ma pierwszenstwo?

                            to jest kompletna paranoja
                            jak mozna skrecac w lewo z prawego pasa - a taki uklad ronda wymusza zachowanie
                            podobne do takiego manewru

                            gdyby wjazdy byly rozstawione "szeroko" to nie byloby problemu
                            wtedy nie wystepuje ten odcinek po ktorym samochody te jechalyby rownolegle obok
                            siebie, a ten wlasnie odcinek rodzi tyle problemow

                            wg mnie jest to jednak zle oznakowane
                            niesprzeczne z kodeksem, ale prowadzace do absurdalnych sytuacji
              • zgryzliwy1 Re: Rondo - poważny problem. 02.05.05, 00:57
                sebekbiker napisał:

                Na obrazku z Faktu pasy ruchu wcale nie
                > biegną naokoło - przyjżyj sie dokładnie - pas ruchu pojazdów na zewnątrz
                > odchodzi zawsze w prawo, a nie leci w koło.

                Ja widze,ze pasy ruchu biegna naokolo a to o czym piszesz to linie przerywane
                rozdzielajace dwa pasy do kazdego zjazdu.

                > A pasy ruchu biegłyby dookoła gdyby nie było strzałek przed skrzyżowaniem.

                To ,ze pasy (ruch) biegna dookola wymusza znak nakazu C-12 "Ruch okrezny"
                Strzałka kierunkowa oznacza tylko ,że jazda z pasa ruchu, jest dozwolona w
                kierunkach wskazanych strzałką.I nie zmienia zasad poruszania sie po "rondzie"

                " Znak P-1 linia pojedyncza przerywana, w którym kreski są krótsze od przerw
                lub równe przerwom, wyznacza pasy ruchu.

                " Znak P-6 linia ostrzegawcza, w której kreski są dłuższe od przerw:
                rozdziela pasy ruchu "
        • kos22 Re: Rondo - poważny problem. 01.05.05, 01:04
          zubr_zalogowany napisał:
          > zmiana pasa ruchu i kierunku ruchu odbywa sie przy zjezdzie z ronda
          > wynika to ze znaku "ruch okrezny"

          Nic takiego ze znaku C-12 (ruch okrężny) nie wynika.

          > nie zmienia kierunku ruchu ten kto wjechawszy na rondo jedzie po nim caly
          czas w kolko

          Tak gdyby rondo miało tak wyznaczone lub niewyznaczone pasy ruchu. Na tak
          pokazanym rondzie jazda w kólko wiąże się z kilkakrotną zmianą pasów ruchu.
          pozdr
          • zubr_zalogowany Re: Rondo - poważny problem. 01.05.05, 14:51
            wiec jest sprzecznosc miedzy znakiem pionowym - wyznaczajacym kierunek ruchu na
            skrzyzowaniu a znakami poziomymi wyznaczajacymi pasy ruchu

            w fakcie zle to narysowali
            nie mozna tak oznakowac ronda

            tak oznakowuje sie skrzyzowanie ze swiatlami
            poza tym wowczas strzalki musza byc tez na jezdni ronda
            • sebekbiker Re: Rondo - poważny problem. 01.05.05, 15:13
              zubr_zalogowany napisał:

              > wiec jest sprzecznosc miedzy znakiem pionowym - wyznaczajacym kierunek ruchu na
              > skrzyzowaniu a znakami poziomymi wyznaczajacymi pasy ruchu
              >
              > w fakcie zle to narysowali
              > nie mozna tak oznakowac ronda
              >
              > tak oznakowuje sie skrzyzowanie ze swiatlami
              > poza tym wowczas strzalki musza byc tez na jezdni ronda

              To rondo w Fakcie jest dobrze oznakowane. Jeżeli uważasz że źle to powiedz mi w
              którym miejscu jest źle oznakowane. A na jakiej podstawie wziąłeś że takie rondo
              może być tylko ze światłami? Bo ja niegdzie takiego czegoś nie widziałem -
              przecież jak na rondzie światła nie działają to ruchem kierują znaki.
              • zubr_zalogowany Re: Rondo - poważny problem. 01.05.05, 15:33
                chodzi o linie zatrzymania, ktore sa tez lewymi krawedziami wewnetrznych pasow ruchu

                wtedy rzeczywiscie jednoznacznie dla wjezdzajacych na rondo lub skrecajacych w
                lewo sa wyznaczone pasy ruchu

                zauwaz ze na rondo oznakowane jak w fakcie moze wjechac ktos prawym wjazdem
                chcac jechac prosto prawym pasem nawet w sytuacji gdy ktos inny jedzie lewym
                pasem prosto od dolu do gory
                przeciez wtedy wjazd na rondo jest dla tego z prawej bezkolizyjny, bo prawy pas
                ma caly czas wolny

                dopiero ten z prawego pasa musi ustepowac temu na lewym przed gornym zjazdem z
                takiego ronda
                to jest sytuacja dosc dziwna i niebezpieczna

                jesli sa swiatla to ten z prawego wjazdu nie moze jechac prosto bo ma czerwone
                lub moze skrecic w prawo na strzalce - wtedy oba samochody jada bezkolizyjnie

                zreszta przy wylaczonych swiatlach geometria ronda kotlarskiego duzo bardziej
                jednoznacznie wyznacza pasy ruchu i jadacy prosto z prawego zjazdu jadac tam od
                razu widzi ze musi ustapic i temu na prawym i na lewym pasie

                na rondzie narysowanym w fakcie z perspektywy wjazdu nie wiadomo czy organizacja
                ruchu jest tam taka jak na mogilskim czy taka jak na kotlarskim i stad moze
                dojsc do niejednoznacznych interpretacji znakow przy zjezdzie

                wlasnie dlatego jest zle oznakowane
                • zubr_zalogowany Re: Rondo - poważny problem. 01.05.05, 15:38
                  generalna zasada - gdy wjazd i zjazd na danej ulicy dochodzacej do ronda sa
                  rozstawione szeroko - jak na rondzie grzegorzeckim/kotarskim to pasy musza
                  przebiegac tak jak w fakcie

                  gdy wjazd i zjazd sa obok siebie "wasko" jak na rondzie mogilskim i wlasnie w
                  fakcie to uklad pasow ruchu musi byc taki jak na rondzie mogilskim

                  na rysunku w fakcie jest pomieszana geometria mogilskiego z oznakowaniem
                  kotlarskiego
                  • sebekbiker Re: Rondo - poważny problem. 01.05.05, 15:56
                    zubr_zalogowany napisał:

                    >
                    > gdy wjazd i zjazd sa obok siebie "wasko" jak na rondzie mogilskim i wlasnie w
                    > fakcie to uklad pasow ruchu musi byc taki jak na rondzie mogilskim
                    >

                    Powinno tak byc ale musiałyby jeszcze zniknąć strzałki kierunkowe. Choć tak jak
                    jest teraz też może być tylko to bardzo utrudnia ruch i może prowadzić do
                    czestych kolizji.
                    • zubr_zalogowany Re: Rondo - poważny problem. 01.05.05, 16:09
                      > Powinno tak byc ale musiałyby jeszcze zniknąć strzałki kierunkowe.

                      § 87. 1. Znaki:

                      1) P-8a "strzałka kierunkowa na wprost",

                      2) P-8b "strzałka kierunkowa do skręcania",

                      3) P-8c "strzałka kierunkowa do zawracania"

                      oznaczają, że jazda z pasa ruchu, na którym są umieszczone, jest dozwolona tylko
                      w kierunku wskazanym strzałką; połączone symbole znaków P-8a, P-8b lub P-8c
                      oznaczają zezwolenie na ruch w kierunkach wskazanych strzałkami kierunkowymi.

                      zatem strzalki nie wyznaczaja pasow ruchu na skrzyzowaniu
                      oznaczaja jedynie kierunek ruchu z pasa na dojezdzie do skrzyzowania

                      nie musza zniknac, ale rzeczywiscie, zgadzam sie, na rondzie typu "mogilskiego"
                      z zasady ich nie ma na dojazdach
                • sebekbiker Re: Rondo - poważny problem. 01.05.05, 15:52
                  > zauwaz ze na rondo oznakowane jak w fakcie moze wjechac ktos prawym wjazdem
                  > chcac jechac prosto prawym pasem nawet w sytuacji gdy ktos inny jedzie lewym
                  > pasem prosto od dolu do gory
                  > przeciez wtedy wjazd na rondo jest dla tego z prawej bezkolizyjny, bo prawy pas
                  > ma caly czas wolny


                  A ten przypadek też brałem pod uwagę i jest go bardzo łatwo wytłumaczyć stosując
                  te przepisy o których mówię.
                  A więc jeżeli ktos wjeżdża z prawego wjazdu i chce jechac prosto to, po pierwsze
                  ma znak ustąp pierwszeństwa a po drugie jego pas ruchu idzie do góry (w prawo).
                  Chcąc jechac prosto będzie musiał zmienić pas ruchu czyli będzie musiał ustąpić
                  pierwszeństwa (art 22) temu co jest na wewnętrznym gdyż jego pasy ruchu biegną
                  prosto i w lewo.
                  • zubr_zalogowany Re: Rondo - poważny problem. 01.05.05, 16:01
                    czy naprawde uwazasz ze majac prawy pas wolny nie moge na niego skrecic gdy mam
                    trojkat "ustap pierwszenstwa"?

                    ja uwazam ze moge
                    to zreszta jest normalne ze wielu kierowcow zmienia pas na dwupasmowkach na lewy
                    zeby umozliwic wjazd tym z podporzadkowanej
                    tu jest taka sama sytuacja - prawy wolny

                    o przebiegu mojego pasa ruchu nie moge nic wiedziec jesli nie znam wczesniej
                    tego ronda
                    dowiaduje sie o tym gwaltownie hamujac przed zjazdem (gdy zauwaze linie) lub
                    dopiero w szpitalu (gdy nie zauwaze)

                    powtarzam - tak nie mozna oznakowac ronda
    • siwy-55 Re: Rondo - poważny problem. 01.05.05, 15:42
      .. poprawna i bezpieczna jazda w rondelach zawsze byla pieta Achillesa
      dla Polskich kierowców,-prawdopodobnie zbyt duzo jazdy w "ogródkach
      Jordanowskich" na kursach nauki jazdy-i za malo treningu w ruchu ulicznym,
      "krowe za prawko" pozwole sobie pominac.
    • mama_lidki kierunkowskazy na rondzie to jest problem 12.05.05, 23:20
      przejezdzajac przez rondo zjezdzamy z niego w prawo, wiec po jakiego czorta
      wielu kierowcow wlacza kierunkowskaz w lewo - gdzie oni chca na tym rondzie
      skrecic w lewo?????????
      :-)
      • elvispresley Re: kierunkowskazy na rondzie to jest problem 13.05.05, 15:30
        Ponieważ pokazują kierowcom, którzy razem z nimi wjeżdżają na rondo, że będą
        zjeżdżali na ostanim zjeździe. To pomaga m.in. uniknięcia stluczek w przypadku,
        gdzie mamy najczęstsze rondo w polsce czyli minirondo (jeden pas) - kierowcy
        wiedzą, że gdzie jadę bo widzą mnie jeszcze nim na rondo wjadę. Rodno to jest
        rodzaj skrzyżowania, więc jak jadę w prawo to mam kierunkowskaz prawy, jak
        prosto to nie wlączam kierunkowskazu dopóki nie skręcam w prawo, w lewo,
        wlączeam kierunkowskaz w lewo aż zacznę zjeżdżać z ronda (w tedy prawy). Caly
        świat tak jeździ, i chyba ze 3 kierowców w Wawie też:(
        • zgryzliwy1 AWARYJNE ???? 13.05.05, 15:50
          elvispresley napisał:


          > Rodno to jest
          > rodzaj skrzyżowania, więc jak jadę w prawo to mam kierunkowskaz prawy, jak
          > prosto to nie wlączam kierunkowskazu dopóki nie skręcam w prawo, w lewo,
          > wlączeam kierunkowskaz w lewo aż zacznę zjeżdżać z ronda

          A jak chcesz objechac "rondo" i wrocic na ta sama droge to
          wlaczasz ...awaryjne ???


          > Caly świat tak jeździ, i chyba ze 3 kierowców w Wawie też:(

          Noooo,caly Swiat i pol Europy !
        • zgryzliwy1 Re: kierunkowskazy na rondzie to jest problem 13.05.05, 16:00
          elvispresley napisał:

          > Ponieważ pokazują kierowcom, którzy razem z nimi wjeżdżają na rondo, że będą
          > zjeżdżali na ostanim zjeździe.
          > Rodno to jest
          > rodzaj skrzyżowania, więc jak jadę w prawo to mam kierunkowskaz prawy, jak
          > prosto to nie wlączam kierunkowskazu dopóki nie skręcam w prawo, w lewo,
          > wlączeam kierunkowskaz w lewo...

          Zle porownanie.
          Najlepiej "rozetnij" pasy ronda(po promieniu) i wyprostuj - wszystkie drogi
          odchodza w prawo.
          To ze raz jedziesz po okregu a tak prosto ,nic nie zmienia.To tylko inny -
          geometrycznie - przebieg pasow ruchu.

          • mama_lidki pytanie do elvisa... 13.05.05, 19:50
            czy jak wyprzedasz samochod, to masz wlaczony caly czas, podkreslam caly czas,
            wlaczony lewy kierunkowskaz, az do momentu jak zjedziesz spowrotem na swoj
            pas?, tylko prosze nie tlumacz, ...bo dzieki temu inni widza, ze wyprzedzam i
            jest to bezpieczniejsze..., a co w sytuacji, gdzie jest mozliwy skret w lewo w
            jakas polna droge?, wiec taki kierunkowskaz moze oznaczac zamiar skretu?,
            prawda? :-)

            swoja droga czasami warto odswierzyc wiedze na temat przepisow ruchu drogowego -
            niech to bedzie przestroga dla nas wszystkich.
            • zgryzliwy1 Re: pytanie do elvisa... 14.05.05, 00:58
              chyba to nie do mnie :-)
              • mama_lidki Re: pytanie do elvisa... 16.05.05, 17:01
                jesli jestes tak samo zakrecony na rondzie jak ono samo, to dotyczy sie i
                ciebie ;-)

                pozdrawiam tych zakreconych i tych prostych
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka