Dodaj do ulubionych

małe , zwinne autka , najlepiej włoskie ...

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.06.02, 22:44
ktoś tu kiedyś się ze mną sprzeczał , że nowe małe autko jest bardziej
bezpieczne od starego ale większego ... polecam artykulik z ONETu -

"Cztery osoby zginęły na miejscu, dwie zmarły w szpitalu, a dwie odniosły
poważne obrażenia w wyniku wypadku, do którego doszło w niedzielę po południu
na tzw. starej autostradzie A-4 między Bytomiem a Zabrzem - podały służby
ratunkowe.

"W karambolu uczestniczyły cztery osobowe auta: cinquecento, mercedes,
mitsubishi i ford. Na miejscu zginęły cztery osoby, które podróżowały
samochodem cinquecento" - powiedziała Aneta Bugaj ze śląskiej straży pożarnej."

nie wiem ile lat miało cinqe , a ile inne auta , ale nawet gdyby to była
nówka , a ta reszta miała po 10 lat , to bilans byłby ten sam ...

Obserwuj wątek
    • Gość: Doki Re: małe , zwinne autka , najlepiej włoskie ... IP: 5.3R2D* / *.tiscali.be 01.07.02, 07:15
      No tak, masz racje. Trzeba to inaczej sformulowac. Nowe, male, zwinne autko,
      moze byc wloskie, JEST bezpieczniejsze od 10-letniego Mercedesa, bo jest
      sprawniejsze technicznie od kupy zlomu, ale aby wykorzystac ten atut, trzeba
      dobrego kierowcy, a kupe zlomu wprawic w ruch byle gamon potrafi. Jesli taki
      gamon usiadzie w malym aucie, ofiary pewne.
      Ktory to juz raz powtarzam: najistotniejszym dla bezpieczenstwa jazdy elementem
      w samochodzie jest kierowca.
      • Gość: DD Re: małe , zwinne autka , najlepiej włoskie ... IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 01.07.02, 09:06
        Ziemek!
        Czy Ciebie w dzieciństwie nie zgwałcił jakiś piękny, opalony południowiec??
    • Gość: Sławek Re: małe , zwinne autka , najlepiej włoskie ... IP: *.aries.com.pl / 192.168.1.* 01.07.02, 09:00
      Paseżer Mercedesa A przy czołowym zderzeniu z Fiatem Croma ma napewno większe
      szanse.Przypadki takie mozna mnożyć.Co ty na to?

      pozdrawiam
      • Gość: Remo Re: małe , zwinne autka , najlepiej włoskie ... IP: *.zetokat.com.pl / 192.168.0.* 01.07.02, 09:14
        A jeśli mercedes stuknął by z kamazem, to jaki byłby tytuł wątku? "Małe, zwinne
        autka, najlepiej niemieckie..."? Różnica wielkości i masy między mercem a cc
        jest bezdyskusyjna. Przy czółku z jakimkolwiek większym od siebie samochodem cc
        ma kiepskie szanse. I co ma do tego wiek?
        BTW: 15 letni T-72 nie ma poduszek powietrznych, za to waży 30 ton.
        • Gość: ziemek Re: małe , zwinne autka , najlepiej włoskie ... IP: 2.4.STABLE* / 10.1.114.* 01.07.02, 09:49
          jakiś czas temu ktoś tu mi wmawiał , że obojętnie jaki nowy samochód , jest
          bezpieczniejszy od starego . Ja na to , że może 10 letnie volvo jest
          bezpieczniejsze od nówki seicento , na co mój interlokutor się zaśmiał .
          Śmiej się pajacu ...
        • vwdoka Re: małe , zwinne autka , najlepiej włoskie ... 01.07.02, 12:13
          Ale to była tylko A-klasse...
          vwdoka
    • Gość: sylas Re: małe , zwinne autka , najlepiej włoskie ... IP: *.nsm.pl / *.chelmnet.pl 01.07.02, 09:28
      Gdzies przeczytałem, że to prawdopodobnie kierowca Mercedesa spowodował wypadek
      (ale oczywiście to wyjaśni policja).

      Wniosek - wkurza mnie, jak ktoś wychwala swoje auto pod niebiosa, jakie to ono
      jest bezpieczne. Jest bezpieczne, ale dla Ciebie! Ale i tak Ty powodujesz
      większe zagrożenie w ruchu, bo masz lepszy silnik, większe auto i myślisz, że
      zawsze zdążysz, a nawet jeśli nie, to przecież i tak nic Ci sie nie ma prawa
      stać...

      A dwie osoby z Mercedesa i tak zmarły w szpitalu...

      P.S. Moje uwagi zostały rzucone "w kosmos" a nie do konkretnej osoby; nie
      jestem ponadto zwolennikiem CC i SC, ale patrzę na bezpieczeństwo z innej
      strony - nie na bezpieczeństwo osób jadących w aucie (bo każdy kto siedzi w
      takim autku chyba zdaje sobie sprawę z jego ułomności w kwestii bezpieczeństwa),
      tylko na powodowanie zagrożenia dla innych uczestników ruchu.
      • Gość: Adam W. Re: małe , zwinne autka , najlepiej włoskie ... IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 01.07.02, 09:54
        Seicento nie jest akurat dobrym przykładem - z odpornością na zderzenia ,
        szczególnie czołowe jest u niego ( wg. NCAP) fatalnie.
        Niektóre małe auta są naprawdę sztywne choć nie zmienia to faktu , że np.
        terenówki są twardsze od osobówek z powodu różnic konstrukcyjnych ( rama ,
        wysokość siedzeń itp.).
        Trzeba pamiętać , że testy zderzeniowe nie oceniają stopnia zniszczenia
        samochodu podczas wypadku a ryzyko uszkodzeń ciał pasażerów.
        • Gość: Michal Re: małe , zwinne autka , najlepiej włoskie ... IP: *.telia.com 01.07.02, 11:10
          Testy zderzeniowe czolowe wykonuje sie tak,auto uderza nie cala powierzchnia
          czolowa tylko lewym przodem lub prawym i w obu wypadkach pasazer,lub kierowca
          musza wyjsc bez obrazem,nie moga byc zgnieceni,klatka musi wytrzymac,motor musi
          wejsc pod karose,kierownica musi sie zlozyc itp.Takie testy przy 50km/h
          wytrzymuje tylko pare aut,do nich naleza,Mercedesy duze,BMW,Camry,Lexus,Volva,
          byc moze inne jeszcze marki ,ale nie moge sobie przypomniec,ze skutkiem
          smiertelnym w tej probie wychodzily prawie wszystkie Fiaty,Golfy,Ople male i
          dosc duzo malych Japsow.Ta proba byla wykonana pare lat temu przez ADAC.
          Jako ciekawostka nadmienie dlaczego Mesio jest taki dobry.Mesio zaczol juz
          eksperymentowac w roku 1952.Majac doswiadczenia z wojny i zaprawe Mercedes
          wypozyczal zwloki z szpitali i wsadzano na fotele przednie owczesnych Mesiow i
          jazda w sciane betonowa.Szybkie kamery rejestrowaly zachowanie sie
          Hr.Nieboszczyka i na podstawie tych wynikow zaczeto poprawiac konstrukcje tak
          aby cialo mialo mniej obrazen.Po obejrzeniu tego filmu czarno bialöy dokument
          nie moglem spac z trzy noce ,tylko widzialem tego roslego faceta jak walil lbem
          o kierownice.Cialo takie delikwenta bylo pozniej poddane szczegolowej sekcji i
          wylapywano najmniejsze uszkodzenia mechaniczne.Dlatego w Mesiu jest
          najbezpieczniej,inne marki zaczely kopiowac te konstrukcje z
          powodzeniemPzdr.Michal
          • Gość: RURA Re: małe , zwinne autka , najlepiej włoskie ... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.02, 11:56
            Teraz nie potrzebują zwłok, zastepują je manekiny i symulacje komputerowe.
            • Gość: Michal Re: małe , zwinne autka , najlepiej włoskie ... IP: *.telia.com 01.07.02, 20:40
              Tak oczywiscie,pamietaj to byly lata 50-siate i jeszcze nie ostygli po
              wojnie,przyzwyczajenia zostaly.Pzdr.Michal
              P.S pamietam zanim ten film pokazano w magazynie motoryzacyjnym to proszono aby
              dzieci opuscily pokoj.
          • Gość: KajTan Ergonomia w 50-tych IP: *.nsm.pl / 192.168.170.* 01.07.02, 21:33
            Oj Michal, Michal...

            Czy Ty kiedys widziales Mercedesa z 50-tych? Oslawionego Baczka z
            mikroskopijnym wnetrzem, pelnym chromowanych, ostrych detali, kierownica z
            metalowym pierscieniem, popielniczki, ciegla i lusterko wewnetrzne???

            Mercedesa Skrzydlaka W110 z 60-tych, ktory roznil sie od poprzednika ogromnym
            wnetrzem z tymi samymi detalami czyhajacymi na zycie swoich pasazerow. No moze
            tylko tyle roznicy, ze deska rozdzielcza byla juz z pianki poliuretanowej
            pokrytej skaja. Ze o sylwetce gotowej zabic i pociac pieszego nie wspomne?

            Nie twierdze, ze Mercedes nie eksperymentowal, ale raczej watpie, patrzac nawet
            na model W115 Trapez, zeby tak chetnie jak Volvo w tamtych czasach wprowadzal
            bezpieczne rozwiazania do swoich wielkich limuzyn - limuzyn ktore mialy sie
            kojarzyc (jak amerykanskie wozy) z przyjemnoscia jazdy, a nie z wypadkami.

            W 1952 to Ford w Stanach wprowadzil bezpieczny model z pasami biodrowymi,
            hartowanymi szybami, miekkimi wykonczeniami i nazwal go BEZPIECZNYM. Ale lobby
            samochodowe USA zmiotlo ten model i po 2 latach Ford wycofal go z rynku.

            Dzis jest raczej moda na bezpieczenstwo, ja jednak zostaje pod wplywem mody 60-
            tych lat, gdzie klasyki mialy cieszyc jazda, kiedy nie bylo pasow, szyb
            klejonych, stref bezpiecznego zgniotu, sztywnej klatki pasazerow, lamanej
            kolumny bezpieczenstwa, kiedy to podczas stluczki przy 50 km/h nie miales
            wiekszej szansy wyzyc.

            Bo mysle caly czas o tym niebezpieczenstwie i jade ostrozniej, niz robie to w
            nowoczesnym toczydelku, gdzie mysli za mnie ABS, ESP, ASR i reszta wynalazkoow.

            Kazdy producent wprowadza na rynek to, co moze sie sprzedac, ciekawe, co za 10
            lat bedzie na Topie?
            • Gość: Michal Re: Ergonomia w 50-tych IP: *.telia.com 02.07.02, 11:35
              Kaj Tanie widzialem widzialem.
              Te badania doprowadzily wlasnie do typowej kierownicy ktora ma swoj kat
              nachylenia i poduszka klaksonu pewne sciecie,to zaczeli wlasnie produkowac w
              modelu W115 i do dzisiaj powtraja ten sam typ prawi wszystkie firmy na
              swiecie.Jako cielkawostka pierwsze z Mercxa zerznelo Volvo.
              Wiel i wiele innych tych wlasnie drobnych rzecz powoduje ze dzisiaj wychodzimy
              z samochodu bezran cietych zgniecenioweych itp.Pzdr.Michal
              P.S w USA dlugo sie bronili przed tym ,aby nie podrazac konstrukcji.Dopiero ten
              adwokat wzial z powrotem temat na lawe i zaczal kierowac przemysl ameryklanski
              na wlasciwy tor.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka