Dodaj do ulubionych

Co z takimi burakami?

09.05.05, 17:37
Dzis wyjezdzam z parkingu. Wyglada on tak, ze jest drozka prostopadla do ulicy, po obu jej stronak stoja zaparkowane samochody po skosie. Tak, ze uliczka jest w stanie przejechac tylko jedno auto - po obu stronach stoja samochody. Wyjedzam ze swojego miejsca, przy koncu tej drozki, jestem w polowie drogi, a tu nagle wjezdza cwaniak nowym passatem, widzc ze ja jade zatzymuje sie tuz przed moja maska i stoi. Kiwam oslowi, ze ma sie cofnac, to sobie wyjade, ale ten poldebil nie rozumie. Stoje ja i stoi on i ani mysli zjechac. Nawet zaczyna mi grozic piescia (abs). To sie cofnalem, wrzucilem jedynke i go puknalem. Olalem swoj woz, bo i tak mialem pekniety zderzak to koles sie zdziwil, wq***il, cofnal, wyskoczyl z auta , obejrzal szybko zderzak i zagotowany chcial podbiec zeby mnie pobic (polska panie :( ). Ja sobie pojechalem w miedzyczasie oczywiscie, a baran stal zdziwiony i nawet nie ruszyl za mna... Jakbym go nie puknal i sie nie wzruszyl, to pewnie by podszedl i uszkodzil auto albo co gorsza pobil. A zabawy w policje sa w polsce bez sensu, bo kto, co komu ma udowodnic. A szlajac sie za takimi szalaputami po sadach jest jeszcze bardziej bezsensowne i niebezpieczne... Echhhh...
Obserwuj wątek
    • greenblack Re: Co z takimi burakami? 09.05.05, 17:46
      Czego oczekujesz od narodu, który biblioteki zamienia na pijalnie piwa?
      • fertig14 Re: Co z takimi burakami? 09.05.05, 17:52
        Jakbym wierzyl w polski system sprawiedliwosci i ufal polskiej policji to bym czekal, az mnie chociaz dotkie lub uszkodzi samochod. A tak, to jeszcze ja bym sie stal ofiara systemu panstwowego i kolegow abs-a. Dziekiuje za takie cos.
    • emes-nju Re: Co z takimi burakami? 09.05.05, 17:51
      Jak ktos z domu kutlury nie wyniosl, to czego od niego chciec. ABS nie wie, ze wychodzacych/wyjezdzajacych sie przepuszcza. I tak mu juz zostanie... Za kulture sie nowego Passata nie kupi!
      • fertig14 Re: Co z takimi burakami? 09.05.05, 17:53
        No ale mozna wycwaniaczyc i zarobic na niego piescia.
        • emes-nju Re: Co z takimi burakami? 10.05.05, 09:10
          fertig14 napisał:

          > No ale mozna wycwaniaczyc i zarobic na niego piescia.


          Bardzo niewykluczone, ze ten gosc tak wlasnie zrobil. A jezeli nie piesciami, to na pewno lokciami. Ten kraj jest za biedny, zeby wszystkim starczylo wiec jedyna metoda na zdobycie kasy sa mocne lokcie. Lagodni ludzie nie sa bez szans, ale oni zbieraja resztki z panskiego (lokciowego) stolu...
    • typson Re: Co z takimi burakami? 09.05.05, 18:09
      ale to gdzie pojechales jak go puknales (fuj), bo przeciez Ci droge tarasowal?
      • fertig14 Re: Co z takimi burakami? 09.05.05, 18:12
        Wyjechal z tej uliczki po tym, jak go stuknalem. Wtedy sobie pojechalem.
    • rapid130 Re: Co z takimi burakami? 09.05.05, 18:33
      Miałem kiedyś podobną sytuację na ulicy dwukierunkowej o szerokości
      jednokierunkowej (!). Są takie cuda. Odcinek długości 20 metrów.

      Wjeżdżam, a tu z przeciwka powolutku wtacza się Vectra B.
      Nie czeka aż wyjadę z wąskiego gardła, więc zatrzymujemy się dziób w dziób w
      połowie długości.

      Jestem uprzejmy, nie mrugam światłami, czekam na reakcję.

      Starszy pan w Vectrze jest w dużo wygodniejszej pozycji do ustąpienia.
      Za sobą ma tylko uliczkę osiedlową. Ja mam za sobą drogę z pierwszeństwem
      przejazdu i jadę dużym "ślepym" dostawczakiem (bez tylnych szyb). Czymś takim
      wrednie się cofa.

      Gdyby auta były ustawione odwrotnie, cofnąłbym bez zastanowienia
      (Już to w tym miejscu przerabiałem wiele razy).

      Ale starszy pan w Vectrze macha na mnie ręką.
      Jakby muchę przepędzał.

      Cóż, miałem dużo czasu.
      Przytrzymałem go dobre trzy minuty.
      Tzn. tak wolno wycofałem się do głównej ulicy, tak długo i starannie
      sprawdzałem czy nic główną nie jedzie. Wszak ostrożności przecież nigdy nie za
      wiele...

      Obawiam się tylko, że starszy pan nie skalkulował po tej akcji, że byłoby dużo
      szybciej, gdyby on się wycofał, a najlepiej nie wjeżdżał w uliczkę zanim ja jej
      nie zwolnię.
      • typson Re: Co z takimi burakami? 09.05.05, 18:37
        to inna sytuacja. Dziadyga myslal, ze skoro 5 lat wczesniej stracil wzrok to mu
        teraz wszyscy musza ustepowac
        • elvispresley Re: Co z takimi burakami? 09.05.05, 19:02
          ROTFL:) To go i tak nie usprawiedliwia. Chamstwa chamstwem nie zwalczysz. Z
          takiej sytuacji nie ma wyjścia "inteligentnego". NIestety:(
        • w_r_e_d_n_y Re: Co z takimi burakami? 10.05.05, 03:03
          typson napisał:

          > to inna sytuacja. Dziadyga myslal, ze skoro 5 lat wczesniej stracil wzrok to
          > mu teraz wszyscy musza ustepowac

          twoj ojciec (dziadyga) tez oslepl ?
    • mejson.e Kto jest burakiem? 09.05.05, 21:49
      Fertig zachował się jak burak - widzi chamstwo i chamstwem odpowiada.

      Rapid za to zachował się super - bez pokrzykiwań i wyzwisk podniósł chamowi
      ciśnienie i może nawet czegoś go nauczył?

      Ja w takiej sytuacji nie mam wątpliwości - zatrzymuję się i każe facetowi odjechać.
      No - chyba że to banda dresów bez szyi...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • psychcio Re: Kto jest burakiem? 10.05.05, 06:49
        mejson.e napisał:
        > Fertig zachował się jak burak - widzi chamstwo i chamstwem odpowiada.

        Fertig zachował się "pedagogicznie" - odpowiednio do poziomu umysłowego
        przeciwnika!
        "Gwałt niech się gwałtem odciska" --> choć bez przesady:))
        Permanentne tolerowanie chamstwa powoduje, że staje się ono coraz bardziej
        powszechne:(
        Pozdrawiam Cię Fertig:)))
        • emes-nju Re: Kto jest burakiem? 10.05.05, 09:15
          psychcio napisał:

          > Permanentne tolerowanie chamstwa powoduje, że staje się ono coraz bardziej
          > powszechne:(


          Twoja racja wynika z frustracji wszeogarniajcym chamstwem i doskonale Cie rozumiem. Mylisz sie jednak, ze tolerowanie chamstwa jest jedyna przyczyna jego rozpanoszania. Druga przyczyna jest wlasnie przechodzenie normalnych ludzi "na ciemna strone". To dopiero powieksza zastepy chamow!
          • leslaw_m mój przypadek 10.05.05, 09:51
            ja podobnie miałem.
            podjeżdzam pod blok w którym mieszkam,
            za mną z 30 metrów jedzie pojazd(marki nie podam)
            uliczka wąska na 1 auto,
            pod domem tylko jedno wolne miejsce równolegle do uliczki,
            ponieważ na osiedlach parkingowych miejsc zawsze mało,
            ludzie zderzak w zderzak stają przodem wjechać nie sposób,
            przejezdzam do przodu i mam zamiar cofać(wsteczny,)( kierunkowskaz)
            tamten debil ma z 10 metrów do mnie jeszcze,ale podjezdza pod sam tył,
            myslę kurka zagapił się i cofnie zaraz,ale on ani mysli,
            żeby jełopa oswiecic wyrzucam wsteczny i wrzucam jeszcze raz.nic.
            spalony bezpiecznik od wstecznego?pewnie tak?
            jadę do przodu, sto metrów aby wyjechac z uliczki i zrobić wariatowi miejsce.
            mija mnie wóz w znanym błękitnym kolorze,w srodku 40 latek z wąsem,w dresie z
            kreszu(przysięgam!)kapelusza nie miał(pewnie lezał na miejscu pasażera?).
            proszę,żony zeby sprawdziła czy mamy wsteczny.oczywiscie mamy.
            dróżka jest jednokierunkowa,zeby wrócic w to samo miejsce,musiałem objechac
            kwadrat z bloków,ok.1 km.
            i co takiemu zrobić?machnąc ręką i miec radochę z opisania tego debila na forum
            • p-iotr Re: mój przypadek 10.05.05, 13:03
              Heh.. mam to co trzeci dzien przed wlasnym domem. Wrzucam wsteczny,
              kierunkowskaz i czekam az kolega sie cofnie. Ewentualnie wolniutko parkuje sie
              w kopertke. Rzadko ktory jest takim fajterem, zeby wytrzymac psychicznie, gdy
              ktos zbliza sie na mniej niz metr do jego wychuchanego wozeczka.. ;-)

              pzdr
    • rop5 Re: Co z takimi burakami? 10.05.05, 10:03
      Dewastowanie cudzej własności jest domeną Turka, Cygana, Afrocośtam tudzież
      rodaka szanownego. Poddaję się.
    • siwy-55 Re: Co z takimi burakami? 10.05.05, 13:07
      fertig14 napisał:

      > Dzis wyjezdzam z parkingu. Wyglada on tak, ze jest drozka prostopadla do
      ulicy,
      > po obu jej stronak stoja zaparkowane samochody po skosie. Tak, ze uliczka
      jest
      > w stanie przejechac tylko jedno auto - po obu stronach stoja samochody.
      Wyjedz
      > am ze swojego miejsca, przy koncu tej drozki, jestem w polowie drogi, a tu
      nagl
      > e wjezdza cwaniak nowym passatem, widzc ze ja jade zatzymuje sie tuz przed
      moja
      > maska i stoi. Kiwam oslowi, ze ma sie cofnac, to sobie wyjade, ale ten
      poldebi
      > l nie rozumie. Stoje ja i stoi on i ani mysli zjechac. Nawet zaczyna mi
      grozic
      > piescia (abs). To sie cofnalem, wrzucilem jedynke i go puknalem. Olalem swoj
      wo
      > z, bo i tak mialem pekniety zderzak to koles sie zdziwil, wq***il, cofnal,
      wysk
      > oczyl z auta , obejrzal szybko zderzak i zagotowany chcial podbiec zeby mnie
      po
      > bic (polska panie :( ). Ja sobie pojechalem w miedzyczasie oczywiscie, a
      baran
      > stal zdziwiony i nawet nie ruszyl za mna... Jakbym go nie puknal i sie nie
      wzru
      > szyl, to pewnie by podszedl i uszkodzil auto albo co gorsza pobil. A zabawy
      w
      > policje sa w polsce bez sensu, bo kto, co komu ma udowodnic. A szlajac sie za
      t
      > akimi szalaputami po sadach jest jeszcze bardziej bezsensowne i niebezp
      --------------------------------------------------------------------------------

      .. i kto tu jest debilem ?,ty wlaczales sie do ruchu,auto na jezdni mialo
      pierwszenstwo ,,, masz cholerne szczescie ze w moje auto nie stuknoles - lezal
      bys teraz w jesionce draniu.
      --------------------------------------------------------------------------------
      • zima0001 Re: Co z takimi burakami? 10.05.05, 13:22
        siwy-55 napisał:
        > .. i kto tu jest debilem ?,ty wlaczales sie do ruchu,auto na jezdni mialo
        > pierwszenstwo

        Jak to sie wlaczal-przeciez napisal ze byl przy koncu drozki. Obaj byli na niej
        na rownych prawach. Sposob zachowania dyktowala tu kultura a nie kodeks.

        > masz cholerne szczescie ze w moje auto nie stuknoles -
        > lezal bys teraz w jesionce draniu.

        A ty bys moglbys pisac posty lyzka na scianie celi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka