Dodaj do ulubionych

kupić merdedesa 190?

12.05.05, 19:32
syn rozbił niedawno nissana sunny. Miał cholernego pecha, naprawił ledwo co
po poprzedniej stłuczce (obie nie z jego winy). Oczywiście szkoda całkowita,
czyli dostał 70 procent resztę sprzedał za 4 tysiące. Ostatnio upatrzył sobie
mercedesa 190. Myśli o rocznikach w granicach 90-92 - na tyle go bowiem stać,
a nie chce ode mnie kasy na dołożenie. Nigdy nie miałem mercedesa więc nie
wiem, czy opłaca się to kupić. jak się sprawują te samochody? lubią w nich
się psuć różne g... i czy nie korodują? Ciekaw też jestem, bo samochody z
tych roczników mają po 200 tysięcy przebiegu, czy nie ma kłopotów z
silnikami.
Obserwuj wątek
    • ml_500 Re: kupić merdedesa 190? 12.05.05, 20:57
      akurat 190 jest iscie japonskiej jakosci a czesci- zamienniki do niej kosztuja
      prawdziwe grosze. jesli ladna sztuka bedzie to brac!!
      • jazzak Re: kupić merdedesa 190? 12.05.05, 21:11
        Mój szef ma 190 2l. z 1991 r., benzyna i ciągle smiga do mechaników. Generalnie
        auto wygląda przyzwoicie - blachy, plastiki, tapicerka, jednak mechanicznie to
        jest kiepsko, ale to może tylko taka sztuka.
        • wahacz Re: kupić merdedesa 190? 12.05.05, 21:42
          Ojciec mojego kolegi ze studiow mial 190, a ze pozyczal synowi mialem czesto
          okazje nim podrozowac. Kolega zachwalal to auto jak mogl. Rzeczywiscie bylo w
          dobrym stanie wtedy to byl 4 latek (model z ostatniego roku produkcji wiec
          chyba 1993). Pierwszy wlasciciel stary niemiec drugi wlasnie ojciec kolegi. Byl
          to silnik 2.0 automat. Pamietam wyposazenie ABS ASR i ... korby w przednich
          drzwiach hehe. Po co tak dlugo opisuje? Ano po to ze sie zdziwilem jak tak
          zadbany samochod po 118 tys przebiegu silnik wymagal naprawy - luzy na
          panewkach. Po tej naprawie kolega juz nie zachwalal. I zmienil marke auta.
          • rapid130 Re: kupić merdedesa 190? 12.05.05, 23:02
            > Ano po to ze sie zdziwilem jak tak
            > zadbany samochod po 118 tys przebiegu silnik wymagal naprawy - luzy na
            > panewkach. Po tej naprawie kolega juz nie zachwalal. I zmienil marke auta.

            Cóż, albo ktoś Mercowi "przytarł" silnik, albo rzeczywisty przebieg wynosił 118
            (plus 500) tys. km.

            Hondziarzu, kupujcie!
            Tylko wybrzydzajcie jak na ruskim targu.
            Wybór duży, kupujących coraz mniej, więc same atuty po waszej stronie.
            A naprawdę niewiele jest równie dobrych, trwałych i niezawodnych samochodów z
            tych roczników.
    • ml_500 Re: kupić merdedesa 190? 12.05.05, 21:57
      jeszcze sie nigdy nie spotaklem na tym forum z jakimkolwiek pojazdem o ktorym
      zaraz by nie pisano "kolega mial i strasznie mu sie psul" . ja dla odmiany
      mialem i sie nie psul. oczywiscie trzeba pamietac ze auto bedzie mialo ze 12
      lat i przebieg o ktorym nawet wrozka nic nie powie. ale jest jeszcze sporo
      zadbanych egzemplarzy i warto je poszukac
      • hippolin Re: kupić merdedesa 190? 12.05.05, 22:10
        z mercedesami to jest tak, że możesz kupić model z 85roku za 30tys zł a możesz za 10-15 z końca produkcji, Najważniejszy jest stan, czasem te egzemplarze starsze są w lepszym stanie niż te nowsze więc nie ma co na siłę szukać młodszego.
    • wujaszek_joe Re: kupić merdedesa 190? 12.05.05, 22:36
      jesli to będzie 2.0 diesel to w zyciu do silnika nie zajrzy. wytrzymują
      nieziemskie przebiegi. niezmiennie 7l/100
      tylko chodzi jak motopompa. tzn głośny nie ejst ale przyspiesza tak samo czy
      masz gaz do dechy czy do połowy. smiesznie sie troche jezdzi.4biegowe
      najczęściej. co nie przeszkadza jechać ciągle 160. tyle wyciąga. hamulce
      zawieszenie siedzenia super. stacyjki sie psują. nie,że często ale sie zdarza.
      nic innego sie nie psuje. złodzieje chyba go nadal lubią.
      rocznik niewazny. pełno ich w niemiec tanio
    • szymiburaczany Re: kupić merdedesa 190? 12.05.05, 22:56
      Ciekaw też jestem, bo samochody z
      > tych roczników mają po 200 tysięcy przebiegu, czy nie ma kłopotów z
      > silnikami.

      Jezeli to diesel to mysle ze ona smialo mowic o minimum 300.000 ale to dla
      Merca zaden wyczyn,juz kiedys pisalem ze jedna osoba w mojej rodzinie ma
      Mercedesa 124 300D z 1989r i oryginalny przebieg w tej chwili juz ponad 700.000
      a silnik dalej nie wykazuje zadnych oznak zuzycia,jedyna rzecz jaka byla
      robiona to wymiana uszczelniaczy i hydraulicznych popychaczy,wszystko po
      przebiegu 600.000km.
    • 01boryna Re: kupić merdedesa 190? 12.05.05, 23:15
      hondziarz napisał:

      > syn rozbił niedawno nissana sunny. Miał cholernego pecha, naprawił ledwo co
      > po poprzedniej stłuczce (obie nie z jego winy). Oczywiście szkoda całkowita,
      > czyli dostał 70 procent resztę sprzedał za 4 tysiące. Ostatnio upatrzył sobie
      > mercedesa 190. Myśli o rocznikach w granicach 90-92 - na tyle go bowiem stać,
      > a nie chce ode mnie kasy na dołożenie. Nigdy nie miałem mercedesa więc nie
      > wiem, czy opłaca się to kupić. jak się sprawują te samochody? lubią w nich
      > się psuć różne g... i czy nie korodują? Ciekaw też jestem, bo samochody z
      > tych roczników mają po 200 tysięcy przebiegu, czy nie ma kłopotów z
      > silnikami.


      W Niemczech tych aut juz sie prawie nie widuje. A jezeli juz to wygladaja
      nienajgorzej. Moj byly sasiad pozostawil swojego starego Mercedesa 190 dla syna.
      Sobie kupil C-Klasse ale powiedzial ze tak niezawodnego auta jak Baby Benz to
      nigdy nie mial. Tylko ze to byl pierwszy wlasciciel i auto bylo regularnie
      servisowane u Mercedesa.
      • wujaszek_joe Re: kupić merdedesa 190? 12.05.05, 23:18
        wydaje mi sie że 190-tek w niemczech nadal jest w neimczech więcej niż w
        polsce.
        • 01boryna Re: kupić merdedesa 190? 13.05.05, 09:14
          wujaszek_joe napisał:

          > wydaje mi sie że 190-tek w niemczech nadal jest w neimczech więcej niż w
          > polsce.


          Bardzo mozliwe, choc jak wyglada sytuacja w Polsce dokladnie nie wiem. Co do
          Niemiec to nie pamietam kiedy ostatni raz widzialem jakas 190.
    • tomi39 Re: kupić merdedesa 190? 13.05.05, 02:54
      hondziarz napisał:

      > syn rozbił niedawno nissana sunny. Miał cholernego pecha, naprawił ledwo co
      > po poprzedniej stłuczce (obie nie z jego winy). Oczywiście szkoda całkowita,
      > czyli dostał 70 procent resztę sprzedał za 4 tysiące. Ostatnio upatrzył sobie
      > mercedesa 190. Myśli o rocznikach w granicach 90-92 - na tyle go bowiem stać,
      > a nie chce ode mnie kasy na dołożenie. Nigdy nie miałem mercedesa więc nie
      > wiem, czy opłaca się to kupić. jak się sprawują te samochody? lubią w nich
      > się psuć różne g... i czy nie korodują? Ciekaw też jestem, bo samochody z
      > tych roczników mają po 200 tysięcy przebiegu, czy nie ma kłopotów z
      > silnikami.


      Merol to inny swiat.Moze nie kupuj bo wpadniesz w szok.
      • swoboda_t Kupić!! 13.05.05, 08:12
        Te stare merce są nie do zdarcia, oczywiście pod warunkiem, żę się o nie dba-a
        z tym bywa różnie. Tym niemniej warto szukać. Kolejny przykład-kumpel ma,
        rocznik chyba 85, gaźnik plus LPG, taxikolor, automat. Kupił go dwa lata temu i
        od tego czasu zrobił z 70-80 tysięcy km może. Dziś na liczniku ma jakieś 415 tkm
        (przed laty, jeszcze w Niemczech miał "remont silnika"-nie wiem,co dokładnie
        było robione). Z zewnątrz straszny rupieć-widać, że auto nie było szanowane już
        długo wcześniej. Korozja, wgniecenia, spękany lakier. Wydech buczy, drzwi
        skrzypią. Ale jakoś nie chce się zepsuć. To znaczy raz nie chciał zapalić-
        niepamiętam już, czy to był rozrusznik, czy wspomniana już stacyjka. Poza tym -
        gość robi nim bez obaw kilkusetkilometrowe trasy. Zawsze wraca bez problemu.
        Benzyniak POWINIEN zrobić bez problemów z 400tkm,diesel zancznie,znacznie
        wiecej. Kłania się prosta i solidna niemiecka technika sprzed lat. Późniejsze
        modele to już nie to samo :(
      • wahacz Re: kupić merdedesa 190? 13.05.05, 09:24
        tomi39 napisał:
        > Merol to inny swiat.Moze nie kupuj bo wpadniesz w szok.

        wlasnie inny swiat, swiat awarii i napraw
        motoryzacja.interia.pl/news?inf=622444
        • habudzik Re: kupić merdedesa 190? 13.05.05, 10:02
          wahacz napisał:

          > tomi39 napisał:
          > > Merol to inny swiat.Moze nie kupuj bo wpadniesz w szok.
          >
          > wlasnie inny swiat, swiat awarii i napraw


          To jak narazie ten sam przypadek a nie seria.
    • sheba27 Re: kupić merdedesa 190? 13.05.05, 08:27
      Wujek ma takiego. Diesla 2.0. Jeździ i jeździ i jeździ. Nic się nie dzieje.
      Tylko podzespoły eksploatacyjne. Amorki, hamulce i oleje. Robi duuużo
      kilometrów. Czasami mi pożycza. Nie do zajechania. Poza tym jest myśliwym także
      pola lasy łąki objeżdza i nic. Działa. Polecam.
    • hondziarz a silniki? 13.05.05, 09:45
      dzięki za opinie, chętnie bym się jednak jeszcze dowiedział konkretniej nt.
      silników. Ile one wytrzymują i co potrafi w nich siadać?
      • rapid130 Re: a silniki? 13.05.05, 12:56
        > dzięki za opinie, chętnie bym się jednak jeszcze dowiedział konkretniej nt.
        > silników. Ile one wytrzymują i co potrafi w nich siadać?

        Diesle są wieczne ;-), benzynowe niewiele gorzej.

        Najlepszym wyborem jest wg mnie 190 D z 5-cylindrowym wolnossącym dieslem 2,5.
        Moc 90-94 KM zależnie od rocznika (więc jeździ już przyzwoicie), znośnie brzmi,
        pali 5,5-7,5 l/100 km. Jeśli nie zwleka się z wymianą łańcucha rozrządu (gdy
        zaczyna hałasować), leje dobry ON i dobre płyny, nie pałuje gdy zimny, to
        przebiegi 600-700 tys. km bez dotykania czegokolwiek w tym silniku są normą.

        Mechanicznie to jest silnik nie do zdarcia. Psują się drobiazgi - tu i ówdzie
        trochę się poci olejem, czasem pojawi się jakaś drobna nieszczelność w układzie
        wtryskowym, niekiedy termostaty nie trzymają parametrów, czasem siada wisko,
        przycierają się końcówki wtryskiwaczy w egzemplarzach, które miały dłuższe
        (kilkumiesięczne) przerwy w jeździe, chociaż zwykle dzieje się to w autach
        tankowanych na szemranych stacjach, lub (i) przy brak starannego serwisu (np.
        wymiany filtra paliwa w terminie).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka