Dodaj do ulubionych

DZIŚ ZGINĄŁ... [i] [i] [i]

09.06.05, 23:52
Dziś o 18 próbował wyprzedzać, była śliska nawierzchnia, wpadł w poślizg a z
naprzeciwka nadjeżdżał tir...

bedzie nam Cie brakować Łukasz...

Rodzina :(
Obserwuj wątek
    • okrutny_mariuszek Re: [ ' ] 10.06.05, 10:21
      szkoda chłopaka
      wyprzedzanie, ślisko, z przeciwka TIR... jemu już wszystko jedno, została
      pogrążona w bólu rodzina

      Uważajcie i myślcie!
      Co da kilka zaoszczędzonych sekund? Żyje sie latami
    • kierowiec1 Zamiast biadolic... 10.06.05, 10:26
      ...nalezy sie cieszyc, ze zdobywajac nagrode Darwina trafil w ciezarowke, a nie
      w inny (jeszcze do tego byc moze maly) samochod i nie zabral ze soba niewinnych
      postronnych.

      Na wlasne zyczenie wykluczyl sie z wyscigu o podanie dalej wlasnych genow.
      • zgred-j Re: Zamiast biadolic... 10.06.05, 10:40
        Gadasz głupoty. Każdemu zdarza się popełnić błąd i czasem niestety nie ma
        miejsca i czasu na jego naprawę. I nie biadolę tu zwykłej głupocie i brawurze,
        ale o normalnym zmęczeniu i chwili nieuwagi.
        Widzę, że wszystkich mierzysz swoją miarką
        • kierowiec1 Re: Zamiast biadolic... 10.06.05, 11:12
          zgred-j napisał:

          > Gadasz głupoty. Każdemu zdarza się popełnić błąd i czasem niestety nie ma
          > miejsca i czasu na jego naprawę.

          Prowadzac wie sie, kiedy mozna sobie pozwolic na blad, a kiedy blad bedzie mial
          smiertelne nastepstwa. I wtedy bledow sie nie popelnia. A jak sie popelnia, to
          sie ponosi konsekwencje.

          Do manewrow niewybaczajacych bledow nalezy wyprzedzanie.

          > I nie biadolę tu zwykłej głupocie i brawurze,
          > ale o normalnym zmęczeniu i chwili nieuwagi.
          > Widzę, że wszystkich mierzysz swoją miarką

          Jak sie jest zmeczonym i nieuwaznym, to nie wyprzedza sie na mokrym i naprzeciw
          ciezarowki. A jesli sie to robi, to jest to wlasnie glupota i brawura.

          Ci, ktorzy sie do tego stosuja, zyja. Ci, ktorzy to olewaja, gina lub/i zabijaja
          innych. Jak widac rzeczony czlowiek sie niedostosowal. Dlatego pozytywnym
          aspektem jest, ze nikt inny nie zaplacil za glupote.
          • tjaktoj Re: Zamiast biadolic... 10.06.05, 11:16
            "Żebysz to jeszcze głupota była, ale to był błąd"
            Napoleon Bonaparte
            • hansf "Jedz ostroznie. Ja poczekam. Bog." 10.06.05, 11:26

              [*] dobrze jeśli ktoś ma szanse na reaplay, ale lepiej na niego nie liczyć
              chłopak pewnie szalał ale kto zawsze jeździ normalne? szkoda rodziny!
          • zgred-j Re: Zamiast biadolic... 10.06.05, 12:03
            Byłeś na miejscu i widziałeś na żywo?
            A może wpadł w poślizg na rozlanej plamie oleju silnikowego?
          • kompletny_idiota Kierowiec, wiemy ze jestes madry 10.06.05, 16:41
            ale powiedz nam czy do tej madrosci dochodziles czy tez moze od razu sie taki
            ulagles. A geny juz przekazales, wiec co jeszcze tu robisz?
          • w_r_e_d_n_y Re: Zamiast biadolic... 10.06.05, 19:21
            kierowiec1 napisał:

            > Prowadzac wie sie, kiedy mozna sobie pozwolic na blad, a kiedy blad bedzie
            > mial smiertelne nastepstwa. I wtedy bledow sie nie popelnia.

            to po co popelniasz bledy wiedzac ze to ...bledy ??

            > Jak sie jest zmeczonym i nieuwaznym, to nie wyprzedza sie na mokrym i
            > naprzeciw ciezarowki. A jesli sie to robi, to jest to wlasnie glupota i
            > brawura.

            jakby babcia miala wasy to by byla dziadkiem !!!
            wiesz chociaz co oznacza BŁAD ???
          • fazi_ze_sztazi Re: Zamiast biadolic... 12.06.05, 02:46
            swieta racja kierowiec1.
            tydzien temu wracalem z wycieczki, mialem za soba jakies 800 mil (wyjechalem
            rano z arizona, wieczorem bylem za oklahoma city). 10 wieczor, leje jak z
            cebra. nagle "zniknely" wszystkie auta osobowy z autostrady. zostaly jakies
            ciezarowki, ktore pedzily jak szalone (prawie 90 mph). probowalem sie za jedna
            przytrzymac, wiadomo ze dobrze sie jedzie na czyims kole. ale zmeczenie wzielo
            gore. i co zrobilem. a zdecydowalem ze mam caly swiat gleboko w dupie i
            zjechalem na rest area i poszedlem spac.
            uwazam ze nie ma nic wazniejszego od tego aby siebie i swoich bliskich dowiezc
            calo do domu.
            pzdr.
          • realkrzysiek Re: Zamiast biadolic... 15.06.05, 14:30
            kierowiec1 napisał:

            > zgred-j napisał:
            >
            > > Gadasz głupoty. Każdemu zdarza się popełnić błąd i czasem niestety nie ma
            > > miejsca i czasu na jego naprawę.
            >
            > Prowadzac wie sie, kiedy mozna sobie pozwolic na blad, a kiedy blad bedzie mial
            > smiertelne nastepstwa. I wtedy bledow sie nie popelnia. A jak sie popelnia, to
            > sie ponosi konsekwencje.
            >
            > Do manewrow niewybaczajacych bledow nalezy wyprzedzanie.
            >
            > > I nie biadolę tu zwykłej głupocie i brawurze,
            > > ale o normalnym zmęczeniu i chwili nieuwagi.
            > > Widzę, że wszystkich mierzysz swoją miarką
            >
            > Jak sie jest zmeczonym i nieuwaznym, to nie wyprzedza sie na mokrym i naprzeciw
            > ciezarowki. A jesli sie to robi, to jest to wlasnie glupota i brawura.
            >
            > Ci, ktorzy sie do tego stosuja, zyja. Ci, ktorzy to olewaja, gina lub/i zabijaj
            > a
            > innych. Jak widac rzeczony czlowiek sie niedostosowal. Dlatego pozytywnym
            > aspektem jest, ze nikt inny nie zaplacil za glupote.

            A tam gadasz może i wina chłopaka za dużo brawury, ale wcale tak nie musiało być. Jak byś był na miejscu i widział wypadek, a jeszcze lepiej z helikoptera widział to byś mógł coś powiedzieć na ten temat.
            Sam często jeżdżę, w trasie i szlak mnie trafia jak muszę wyprzedzać tira, ale co mam zrobić, wlec się za smrodzącą kupą żelastwa (bardzo uważam, ale co z tego i tak jest ryzyko) i jeszcze bardziej szlak mnie trafia, że nie ma dróg czteropasmowych lub autostrad. Ostatnio jechałem z Warszawy do Poznania i odczułem niesamowitą ulgę gdy wjechałem na szczątek płatnej autostrady. To wina nędzarzy którzy mają samochody, a nie mają po czym jeździć.
    • lewarek5 Re: DZIŚ ZGINĄŁ... [i] [i] [i] 10.06.05, 12:19

      ... dobrze ze nie wziol z soba postronnych automobilistów .

      O zmarlych-albo dobrze , albo wcale .

      Nie wymadrzajcie sie w takiej chwili,w takich sytuacjach . Amen
      • skyddad Re: DZIŚ ZGINĄŁ... [i] [i] [i] 10.06.05, 16:17
        Pamietam Ciebie Lukaszu,tys olie sie nie myle krecil ten film pt.Szalony TIR
        pamietacie slychac bylo komentarz i taki fajny jego smiech.
        Kazdego z nas moze spotkac taka sama sytuacja.Panie Boze swiec nad jego dusza...
        Bedziemy Ciebie zawsze wspominac.
        Kondolencje dla rodziny
        Skyddad.
        • dr.rocco Re: DZIŚ ZGINĄŁ... [i] [i] [i] 10.06.05, 16:25
          Szkoda czlowieka , i wnerwia mnie to , ze zawsze ktos napisze , ze glupi bo
          to.... bo tamto
          • wlk.brytania Re: DZIŚ ZGINĄŁ... [i] [i] [i] 10.06.05, 17:01
            Jak mozna w ogole cos takiego napisac,nie majac w posiadaniu praktycznie
            zadnych danych zdarzenia.
            Dobrze ,ze kolega Kierowiec nie jest sedzia na codzien...
    • szymizalogowany Re: DZIŚ ZGINĄŁ... [i] [i] [i] 10.06.05, 19:26
      palmtop napisała:

      > Dziś o 18 próbował wyprzedzać, była śliska nawierzchnia, wpadł w poślizg a z
      > naprzeciwka nadjeżdżał tir...
      >
      > bedzie nam Cie brakować Łukasz...
      >
      > Rodzina :(


      Wyrazy współczucia.

      Swoją drogą to czołówki z tirami się nie zdarzają w cywilizowanych krajach bo
      tam są drogi o wielu pasach. Tylko w naszym socjal szambie standardem jest że
      główne drogi międzymiastowe to trakty z jednym pasem którym sunął wszystkie
      tiry.

      Gość jest po części niewinną ofiarą złodziejskich urzędasów.

      ps. GDDIKA ogłosiła że A2 dojdzie do Warszawy jednak nie tak jak miała w 2008
      roku tylko w 2014.
    • piecia121 Re: DZIŚ ZGINĄŁ... [i] [i] [i] 12.06.05, 15:29
      Pewien poeta powiedział kiedyś "Śpieszmy się kochać ludzi bo szybko odchodzą".W
      takich chwilach to powiedzenie się sprawdza.Mam nadzieję że to powiedzenie nie
      będzie kiedyś wogule istniało.Niestety nie możemy przewidzieć tego co niesie
      los.Wypadek tira z osobowym to bardzo tragiczny wypadek.Serdecznie składam wam
      kondolencje.:{
    • mejson.e Szkoda życia 15.06.05, 20:41
      Nikt z nas nie ma prawa osądzać, czy Łukasz zginął na właną prośbę czy przez
      nieszcżęśliwy zbieg okoliczności - za mało po prostu wiemy o tym wypadku.

      Kierowiec oczywiście ma rację, ze głupota i brawura często spotykane na naszych
      drogach, są przyczyną wypadków, szczególnie podczas tak niebezpiecznych manewrów
      jak wyprzedzanie.

      Jadąc z wyobraźnią dajemy sobie po prostu większe szanse ale nie pewność.

      A śmierć jednego z nas może da nam możliwość reflesji nad sensem popuszczania
      rozsądkowi wodzy w imię temperamentu.

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka