Dodaj do ulubionych

przygody z nowym samochodem....

20.06.05, 18:01
Wlasnie przeczytalem ciekawy list na interii:

motoryzacja.interia.pl/news?inf=636868
Dla osob, ktore maja dylemat nowy czy stary??? co kupic? moze to byc taka
mala sugestia, ze nowy nie zawsze znaczy bezusterkowy i mozna sie nawet
bardziej przejechac niz na uzywanym aucie. z drugiej strony jak kogos stac ;-
) to czemu nie :-)
pozdrawiam Forumowiczow ze slonecznego Gdanska, PAwel.
Obserwuj wątek
    • mechanior Re: przygody z nowym samochodem.... 20.06.05, 18:08
      Hmm...znowu skoda!
    • fitit Re: przygody z nowym samochodem.... 20.06.05, 18:24
      W 15-letnim ludowozie II nie do pomyślenia.........
      • mechanior Re: przygody z nowym samochodem.... 20.06.05, 18:26
        fitit napisał:

        > W 15-letnim ludowozie II nie do pomyślenia.........
        No i różnicy w cenie niema.
    • iberia29 Re: przygody z nowym samochodem.... 20.06.05, 18:34
      "Kiedy temperatura spadła poniżej +2,5 stopnia i klimatyzacja przestała się
      włączać, sytuacja stała się tragiczna.Szyby zaparowywały natychmiast po wejściu
      do samochodu i nawet otwarte nie chciały odparować."

      troche dziwne, czyzby to byla automatyczna klimatyzacja, ktorej nie da sie
      wlaczyc ponizej takiej temp??Wg mnie klime mozna-ba nawet zaleca sie-uzywac
      caly rok bez wzgledu na temp.

      "Do tego moi klienci, bo samochód jest taksówką, narzekali, że muszą podróżować
      przy otwartych oknach zimą"

      przyznaje sie bez bicia,ze w mojej koziej wolce pod tytulem k-ce nie widzialam
      jeszcze nowej octavii jako taxi....

      Producent samochodu w swojej instrukcji obsługi w ośmiu(!) miejscach tłustym
      drukiem z adnotacją "uwaga!" napisał:

      "Nie powinno się włączać zamkniętego obiegu powietrza na dłuższy czas."

      To akurat jest chyba oczywiste i jasne jak slonce, wiec sie nie dziwie ze mu
      szyby parowaly...




      • szymizalogowany Re: przygody z nowym samochodem.... 20.06.05, 18:36
        A może się tak zagrzał że ma nową Skodę?
    • szymizalogowany Re: przygody z nowym samochodem.... 20.06.05, 18:38
      > "Był to dzień moich urodzin, na siedzeniu leżała butelka szampana"

      Ciekawe jaki to szampan leżał w Skodzie - "Czarna jagoda" czy "Czar PGR" hehe.
      Zapewne był to mocny szampan aby klient nie zrezygnowął z zakupu.
      • vqr_via_jonci Re: przygody z nowym samochodem.... 22.06.05, 09:23
        szymizalogowany napisał: "Czar PGR" hehe.
        Szampan /trudne słowo/ jak sama nazwa wskazuje jest produkowany w Szampanii.
        Ponadto ten produkt fermentacji /jeszcze trudniejsze slowo/ jest nasycany gazem.
        'czar pgru' nigdy nie byl produkowany w Szampanii ani nie byl nasycany co2
        • kazikoseki0 Re: przygody z nowym samochodem.... 22.06.05, 10:07
          > 'czar pgru' nigdy nie byl produkowany w Szampanii ani nie byl nasycany co2
          tym nie mniej moze robic za "szampan" jako, ze byl obficie nasycany SO2, stad
          zreszta jego deruga nazwa - siarkopol.
        • 6nine9 Re: przygody z nowym samochodem.... 22.06.05, 11:04
          Szampan z Szampanii nie jest nasycany C02, bąbbelki to naturalny efekt
          fermentacji, nasycane sa tzw. wina musujące (ktore udają czasem szampany).
          Aczkolwiek czasem zdarzalo się, ze napoj typu 'Czar PGR' samoistnie fermentowal
          w butelce i wtedy stawal się prawdziwym polskim szampanem :)
        • elvispresley Re: przygody z nowym samochodem.... 22.06.05, 12:30
          kopytko;)
          • vqr_via_jonci Re: przygody z nowym samochodem.... 22.06.05, 12:42
            elvispresley napisał: kopytko;)
            NIE - do babuuuuuunnnnniiii :)
    • gruman Re: przygody z nowym samochodem.... 20.06.05, 21:11
      No to w końcu normalne - najpierw szampan (pewnie Cin Cin :)) a póżniej proza
      życia ( ten typ tak ma). Swoją drogą to dziwny użytkownik - bo na pierwszy
      przyrzut widać że to problem albo z obiegiem zamkniętym, albo filtrem pow.
      ewentualnie jakieś zabezpieczenie "transportowe" ( na myśl przychodzą mi nasze
      pralki automatyczne z "zaśrubowanymi" bębnami :). Oby tylko takie kłopoty nękały
      właścicieli nówek.
      Pozdr
      • pracuj Re: przygody z nowym samochodem.... 20.06.05, 21:39
        Nie wiem dlaczego gość z uporem maniaka wracał do tego samego serwisu.
        Skoro po 2 wizytach można się było poznać, że to barany.
        Gwarancja pozwala naprawiać samochód w jakiejkolwiek stacji ASO.
        Naprawdę dziwna sytuacja.
        Co do nie możności włączenia klimy w niskich temperaturach: prawda sprężarka
        się nie uruchomi poniżej 4 st. C.
    • chris62 Re: przygody z nowym samochodem.... 22.06.05, 11:51
      Zadziwiająca dokładność " Kiedy temperatura spadła poniżej 2.5 st."
      Nie wiedziałem że Skoda ma taki dokładny termometr..
      No i ten wypadek "uszkodziłem samochód w trakcie cofania z powodu złej widocznośc"
      to te słynne czujniki Skody nie działają?
      Nie jesten fanem Skody, ale coś tu naciągany ten lis mi sie wydaje.
      • gruman Re: przygody z nowym samochodem.... 22.06.05, 12:12
        Każdy skrzywdzony troche wyolbrzymia .... Ja też tak miałem. Wydaje Ci się że jesteś jedyną ofiarą.Ponadto jak się ma ograniczoną widoczność, to trzeba poniechać manewru, albo przetrzeć szyby.
        Pozdrowienia
        • sven_b Re: przygody z nowym samochodem.... 22.06.05, 13:32
          Ojciec odebral z salonu Skode bez ustawionych swiatel. Swiecily w ziemie 1.5m
          przed autem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka