conveyor
22.06.05, 18:55
Jechalem sobie z pracy swoja ulubiona bryka (Man NG 312, 6 garow w dizlu, turbo, automat, wersja bez klimy) i obserwujac ruch samochodowy odbywajacy sie za szyba, doszedlem do ciekawego wniosku: panie za kierownica stosunkowo czesciej nie zapinaja pasow niz panowie. Proporcje ustalilbym orientacyjnie na: ok. 2/3 panow zapina, a ok. 2/3 pan nie zapina. Skad taki odsetek pan nie zainteresowanych swoim bezpieczenstwem w przypadku wypadku (oraz wygladem wlasnej klatki piersiowej po tymze wypadku)? Panie zwykle przedstawia sie jako ta czesc kierowcow ktora przestrzega przepisow oraz jezdzi rozwaznie i bezpiecznie. Czyzby prawda bylo jakoby pas uciska i ociera o wrazliwe czesci kobiecego ciala?