hamster.jr
04.07.05, 13:48
Koles wypatrzyl w gazecie czy w internecie, ze gdzies na wsi ktos sprzedaje
beemke. Bylo nawet zdjecie tego pojazdu. Tak sie napalil, ze wplacil facetowi
zaliczke 2000 zl, a tu tydzien minal i po gosciu ani widu ani slychu. Telefonu
tez nie odbiera.
Mowie wam jakiego ROTFL'a zaliczylem jak to uslyszalem. Juz dawno sie tak nie
usmialem.