Dodaj do ulubionych

Niezapłacony mandat z Węgier.

IP: 213.77.125.* 07.08.02, 07:50
Co mi grozi za niezapłacony mandat z Węgier. czy przyślą go do Polski ? Pzdr.
Obserwuj wątek
    • Gość: mAbZ Re: Niezapłacony mandat z Węgier. IP: *.tnt11.stk3.da.uu.net 07.08.02, 08:15
      Skoro nie przysyłają np. ze Szwecji, to baaardzo wątpię, żeby przysłali z
      Węgier :)
    • Gość: grogreg radze zaplacic IP: 212.160.165.* 07.08.02, 08:24
      Podobna sytuacja, tyle ze Niemcy.

      Wracamy sobie ze Schwedt. W Krajniku Dolnym Grenzschutznik oglada sobie nasze
      paszporty. Zprawdza cos tam w komputerku, gdzies tam dzwoni. Do samochodu
      podchodzi dwu smutnych panow i prosi kumpla o wyjscie. Kumpel wychodzi,
      zakladaja mu kajdanki i zabieraja do budynku sluzbowego. Chwila konstewrnacji.
      Ide sprawdzic o co chodzi.
      Co sie okazalo. Kumpel dwa lata temu nie zaplacil mandatu. Z odsetkami
      nazbieralo sie ponad 1000 Euro.
      A ciezko w Niedziele popoludniu zdobyc prawie 4000 zl.
    • Gość: sandwich Re: Niezapłacony mandat z Węgier. IP: *.centrala.kbsa / 10.67.193.* 07.08.02, 09:01
      A ile tego jest.
      Raz jak wracałem kaszlakiem z Bułgari w cztery osoby to złapali mnie za
      przekroczenie szybkości. Jechałem 91 a można było 80. Policmajster EZER FORINT.
      wystraszyłem się bo prawie kasy nie było. Ale jak sobie przeliczyłem te tysiąc
      forintów i wyszło mi 16zł tomi się tylko śmiać chciało.
      • Gość: mac Re: Niezapłacony mandat z Węgier. IP: 213.77.125.* 07.08.02, 09:12
        Jest tego 10 000 HUF ok. 178 zł. Manewr wyprzedzania rozpoczęty przed zakazem,
        ale samochód wyprzedzany (łada) przyspieszył i trza było do dechy. W kukurydzy
        był Policjant w Astrze i zaczęła się pogoń.
        Nie dogadasz się z nimi. Nie chciał euro i forintów. Dał czek na pocztę. Nie
        znał innych jeżyków poza swoim. Może to i dobrze, bo nie rozumiał jak go
        obrażam. Pzdr.
        • Gość: mac Re: Niezapłacony mandat z Węgier. IP: *.war.gleiss 07.08.02, 12:40
          Gość portalu: mac napisał(a):

          > Jest tego 10 000 HUF ok. 178 zł. Manewr wyprzedzania rozpoczęty przed zakazem,
          > ale samochód wyprzedzany (łada) przyspieszył i trza było do dechy. W kukurydzy
          > był Policjant w Astrze i zaczęła się pogoń.
          > Nie dogadasz się z nimi. Nie chciał euro i forintów. Dał czek na pocztę. Nie
          > znał innych jeżyków poza swoim. Może to i dobrze, bo nie rozumiał jak go
          > obrażam. Pzdr.
          co za chamstwo, jeszcze kląc do gliny, wiedząc że nie rozumie, sumienia nie masz, obciach, szkoda że nie zrozumiał
          i nie wlepił wiekszego mandatu, przeciez policjant jaki by nie był to przedstawiciel, funkcjonariusz danego kraju

          pozdrawiam
          mac
        • Gość: marekggg Re: Niezapłacony mandat z Węgier. IP: *.acn.waw.pl 07.08.02, 13:13
          z tymi przeklenstwami uwazaj, bo ku..a po polsku znaczy to samo co po wegiersku
          i nigdy niewiadomo skad ten czlowiek pochodzi i jaka ma rodzine
          • Gość: mac Re: Niezapłacony mandat z Węgier. IP: 213.77.125.* 07.08.02, 13:19
            Gość portalu: marekggg napisał(a):

            > z tymi przeklenstwami uwazaj, bo ku..a po polsku znaczy to samo co po
            wegiersku
            >
            > i nigdy niewiadomo skad ten czlowiek pochodzi i jaka ma rodzine

            Tego słowa nie używałem. Jestem dobrze wychowany. Używałem dla zmylenia
            przeciwnika słów z : ą, ł i ch. Pzdr. i dzięki za ostrzeżenie.
    • Gość: Radioaktywny Re: Niezapłacony mandat z Węgier. IP: *.toya.net.pl 07.08.02, 12:14
      Latem 2000 r.w czasie wakacyjnej podrozy po Wloszech moj samochod zostal
      namierzony przez automatyczny videoradar na autostradzie,przekroczylem
      dopuszczalna predkosc o 25 km/godz.Pol roku pozniej za posrednictwem ambasady
      wloskiej i Wydzialu Cywilnego Sadu otrzymalem zdjecie z tego urzadzenia wraz z
      dolaczonym mandatem karnym w wysokosci 252.000 lirow /ok.500 zl/.Oczywiscie
      musialem pokwitowac odbior podajac jednoczesnie swoje dane.Z tlumaczenia
      otrzymanego dokumentu wynikalo,ze kwote musze uiscic na posterunku policji
      autostradowej w Pescarze.Pelen dobrych checi ustalalem,czy moge to uczynic
      korzystajac z przekazu pocztowego lub przelewu bankowego.Niestety kare moglem
      zaplacic tylko w Pescarze.Jednak zwykle nie bywam w okolicy tego miasta :-)))
      wiec
      nie zaplacilem mandatu do dzis,a od tego czasu juz trzykrotnie wjezdzalem do
      krajow UE w tym Wloch,i jak dotad /odpukac/nie bylem molestowany przez
      przedstawicieli tamtejszych organow scigania.Pozdrawiam
      • Gość: Marek Re: Niezapłacony mandat z Węgier. IP: *.atlanta.ga.us 07.08.02, 13:20
        10 lat temu "zapracowalem" na 2 mandaty za parkowanie w Niemczech. Bylem potem
        w Niemczech wielokrotnie i do dzis nikt mnie o nie nie molestowal. Ale
        slyszalem wielokrotnie o ludziach ktorzy na granicy placli z niezlymi
        odsetkami. Ale to sa Niemcy a nie Wegry. Ja na Twoim miejscu bym ten mandat
        olal jezeli w najblizszym czasie sie na Wegry nie wybierasz.
    • Gość: Jasio Re: Niezapłacony mandat z Węgier. IP: *.proxy.aol.com 08.08.02, 06:19
      Mieszkam w Kanadzie, a namierzyli mnie kiedys za szybkosc w USA. Policjantka
      wreczyla mi mandat za 90 USD, a na odwrocie byla instrukcja platnosci. Jako, ze
      trzy dni pozniej wyjezdzalem do Polski, postanowilem zrobic eksperyment, i
      mandat "olalem". PO powrocie czekal juz na mnie list z sadu stanowego, z
      ktorego wynikalo jasno, ze jezeli nie zaplace mandatu w takim to a takim
      terminie, to tydzien pozniej o godz 12 w nocy moje prawo jazdy straci waznosc
      na terenie tego stanu. Nalezalo to tlumaczyc w ten sposob, ze jak nie chcesz to
      nie plac, ale wiecej do nas nie przyjezdzaj. Bo jak cie wtedy zlapiemy, to
      bedziesz odpowiadal za:
      1. Jazde samochodem bez prawa jazdy (czyli prawdopodobnie pierdel).
      2. Nie zaplacenie mandatu, kar za przeterminowanie i odsetek.
      Argumenty mieli mocne, wiec zaplacilem.
      Jak dostali pieniadze, to wtedy przypomnieli sobie o jakis karach (o ktorych
      nawet nie wspomniano w instrukcji) za przeterminowanie i znowu przysylaja mi z
      sadu list podobnej tresci o mozliwosci utraty prawa jazdy.
      Tym razem zdecydowalem sie nie placic. Zadzwonilem do sadu i zapytalem "clerka"
      co mam robic i jak sie usprawiedliwic. On kazal mi napisac list do sadu
      tlumaczacy zwloke. Wyslalem wiec list faxem, tlumaczacy zwloke wyjazdem "za
      ocean".
      Tuz przed terminem utraty prawa jazdy zadzwonilem do sadu, i ten sam "clerk" po
      znalezieniu moich dokumentow powiedzial, ze rozprawa sadowa w mojej sprawie (50
      USD) byla wczoraj i sedzia ustosunkowal sie do mojej prosby pozytywnie.
      Stawiam litra dobrego whiskacza komus, kto pokaze mi drugi taki kraj, gdzie
      sprawe mandatu, czy administracyjnej kary za zwloke bedzie zalatwial nie
      biurokrata a sad, i gdzie tak prosto umorza ci kare za zwloke.
      Pozdrowienia
      • Gość: Jankes USA i Kanada IP: *.oc.oc.cox.net 08.08.02, 08:17
        To postaw mi! W Kanadzie jest tak samo.
        Zdazylo mi sie dwa razy wlaczyc w sadzie z policja i dwa razy wygralem.

        Ale swoja droga to niezly ryzykant jestes. Amerykanie sie nie chrzania i w niektorych stanach od razu daja
        "arest warrant". Znaczy jestes scigany...
        Niezbyt mile znalezc sie w wiezieniu za niezaplacone 90 (140) dolcow.

        Jankes
        • Gość: Jasio Re: USA i Kanada IP: *.proxy.aol.com 09.08.02, 05:51
          Jankesie, czyzby "mounties" nie stawili sie w sadzie i byl samograj.
          Sam traktuje mandaty w Kanadzie, jako okazje do zabawy w sadzie. Oni probuja to
          brac na powaznie, a ja jako swoista rozrywke. Czesto "glina" nie zna praepisow,
          albo nie pamieta detali i zaczyna platac sie w zeznaniach. Niestety, nie mam
          takich okazji za duzo.
          Pozdrowienia.
          • meriadok Re: USA i Kanada 09.08.02, 08:17
            Gość portalu: Jasio napisał(a):

            (...)

            >... Czesto "glina" nie zna praepisow,
            >
            > albo nie pamieta detali i zaczyna platac sie w zeznaniach. Niestety, nie mam
            Niestety w Polsce plątanie się w zeznaniach nie robi na sędzim żadnego
            wrażenia.
            pzdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka