trypel
15.07.05, 10:55
Wczoraj po 11 tys km od nowości rozsypał się w vectrze zasobnik Common rail
(tak to się chyba nazywa) co oczywiście nie najlepiej świadczy o fiatowsko-
oplowskim badziewiu pod maską ale nie o tym chciałem...
Jako samochód zastępczy dostałem mondeo z 2litrowym silnikiem benzynowym
(jaką to ma moc bo w dokumentach brak?). I mogę po jednym dniu i 150 km
powiedzieć że pieprzę hałas który generuje mi cdti (na 100% dużo większy)
jeżeli w parze z hałasem idą osiągi co do których mondeo wysiada w
przedbiegach. I prosze bez tekstów że nie umiem jezdzić benzyną, bo trzeba
pociągnąć po obrotach do czerwonego pola itd, na codzień jezdzę motocyklem i
nie boję się obrotów rzędu 11-12 tys.
Zeby wykrzesać cokolwiek z mondeo praktycznie na każdym biegu ciągnę do 6000
obr a i tak pow 140 przyśpiesza jakby chciało a nie mogło. Njagorsze że na
zasobnik będę czekał 2 tyg....
Wziąłem diesla z rozsądku po omedze 2.5 V6 ale wczoraj po przesiadce do
mondeo przestałem żałować.
Aha mondeo ma wygodniejsze fotele od vectry ale to chyba troche mało :)