Dodaj do ulubionych

Ceny nowego BMW M5 na swiecie :)

22.07.05, 11:15
Nic dziwnego ze nasi sowieccy ministrowie co rusz jako przyklad do
nasladowania dla nas w zwiazku z akcyza podaja Danie hehe.

USA: $81 000
Dania: $300,000 (!!!!!!)
Australia: $185,000
Szwecja: 827 000 SEK
Belgia: 107 000 USD
UK GBP 61,000
Litwa 117 000 USD
Finlandia 160 000 $.
Arabia S. $120k
Argentyna : usd 150,000.00
Szwajcaria $100,000
Turcja: 216,000 USD
Hong Kong $206,000
Brazylia 240.000 USD
Niemcy 103 000 USD
Chiny 210,000USD

Polska 130 000 USD


Dania - raj na ziemi dla Nenenmana hehe

Dlaczego wszedzie nie jest USA? Niech nas Bush podbije!
Obserwuj wątek
    • greenblack [...] 22.07.05, 11:23
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • greenblack Partia nas wyzwoli! 22.07.05, 11:49
        Czyżby wyborcza już nie inwestowała w Bochniarzową, ale w Cimoszenkę!
        • hmp_inc Wiadomość z ost chwili! 22.07.05, 12:07

          • hmp_inc Wiadomość z ost chwili! 22.07.05, 12:11
            Partia Andrzeja L. zwana Samoobroną w swojej kampani wyborczej ma wprowadzić
            taki oto punkt:
            BMW M5 dla każdego!*

            Głosujcie na pana Andrzeja L. ! On da wam wszystko to co Stalin i Castro i w
            dodarku BMW!

            *po 30 latach pracy w białoruskich kamieniołomach;] auto w skali 1:16
      • chamzbmw .. 22.07.05, 21:36
        chyba za obraze cimoszenki garbatonosy moderatorze
    • liberia29 Re: Ceny nowego BMW M5 na swiecie :) 22.07.05, 11:25
      szymizalogowany napisał:
      > USA: $81 000
      > Dlaczego wszedzie nie jest USA? Niech nas Bush podbije!

      Wybacz stary,ale mysle ze nawet gdyby cie i Bush podbil to i tak moglbys to M5
      za 81.000$ poogladac jedynie przez dziury w swoich skarpetkach.
      • szymizalogowany Re: Ceny nowego BMW M5 na swiecie :) 22.07.05, 11:26
        liberia29 napisała:

        > szymizalogowany napisał:
        > > USA: $81 000
        > > Dlaczego wszedzie nie jest USA? Niech nas Bush podbije!
        >
        > Wybacz stary,ale mysle ze nawet gdyby cie i Bush podbil to i tak moglbys to
        M5
        > za 81.000$ poogladac jedynie przez dziury w swoich skarpetkach.

        Nie bede sie klocil. To prawda. Ale moze moglbym kupic za 40-50 kola nowe 318i
        ktore teraz kosztuje powyzej 100 tys ???
      • edek40 Re: Ceny nowego BMW M5 na swiecie :) 22.07.05, 11:30
        Przesadzasz. Istnieja gospodarki, w ktorych obywatele zarabiaja dobrze i coraz lepiej. Najlepszym przykladem jest gospodarka Busha. Niech wiec nas podbije. Moze za 10 lat bedzie mnie stac na nowa mazde 6 z pelnym wyposazeniem. Z rzadami komuchow predzej widze sprzedaz mojej starej, aby przezyc. Tylko komu, jak wiekszosc juz nie ma kasy?
        • szymizalogowany Re: Ceny nowego BMW M5 na swiecie :) 22.07.05, 11:34
          edek40 napisał:

          > Przesadzasz. Istnieja gospodarki, w ktorych obywatele zarabiaja dobrze i
          coraz
          > lepiej. Najlepszym przykladem jest gospodarka Busha. Niech wiec nas podbije.
          Mo
          > ze za 10 lat bedzie mnie stac na nowa mazde 6 z pelnym wyposazeniem. Z
          rzadami
          > komuchow predzej widze sprzedaz mojej starej, aby przezyc. Tylko komu, jak
          wiek
          > szosc juz nie ma kasy?

          Mysle ze jesli w Polsce w takich warunkach jestes w stanie prowadzic
          jakikolwiek biznes, to w USA mialbys nowa Mazde 6 po pol roku. Po 10 latach to
          Mazde 6 ma tam jakis murzyn z Mozambiku ktory nie kradnie i uczciwie zamiata.
        • greenblack Re: Ceny nowego BMW M5 na swiecie :) 22.07.05, 11:35
          Nawet swojej starej Mazdy nie sprzedasz, bo ewentualny kupic będzie musiał
          zapłacić 12592% akcyzy i podatków ekologicznych.
          • edek40 Re: Ceny nowego BMW M5 na swiecie :) 22.07.05, 11:38
            To bedzie podatek od wzbogacenia :))))
            • szymizalogowany Re: Ceny nowego BMW M5 na swiecie :) 22.07.05, 11:41
              edek40 napisał:

              > To bedzie podatek od wzbogacenia :))))

              Partia musi jakos chronic lud przed twoim starym sztruclem ktory zacieczysci
              nasze krystalicznie czyste polskie lasy, jeziora, pola i rzeki, a dzieci
              proletariatu beda musialby oddychac skazonym powietrzem.

              Wiec PLAC! Nenenman i inni uczciwi urzednicy partii wiedza jak spozytkowac te
              pieniadze hehe!
              • edek40 Re: Ceny nowego BMW M5 na swiecie :) 22.07.05, 11:46
                Jak tak piszesz, to powiewa mi w glowie najpiekniejszy z pieknych - sierp i mlot. Pisz tak do mnie. Niech tak pisza gazety, z billboardow znikna imperialistyczne tresci. Niech pojawia sie jedyne sluszne hasla i symbole. Nie dajmy odejsc SLD. Oni na pewno maja w swoich archiwach wytyczne. Wskrzesmy sprawiedliwosc spoleczna. Wtedy nie bedzie problemu BMW M5. Bo samochod beda mieli tylko nasi demokratycznie wybrani towarzysze i ich najblizsza swita.
                • hippolin Re: Ceny nowego BMW M5 na swiecie :) 22.07.05, 12:10
                  Tatk tylko M5 w USA i w Niemczech to nie to samo. W USA to jest nieco gorsza jakość. Gorsze plastiki i takie tam.
                  Dowód:
                  To dlaczego amerykanie zmianiają tak szybko samochody?
                  Jak coś jest dobre to nie może być tanie.
                  Chrysler Voyager - jedno z najbardziej awaryjnych aut w klasie 7-9 i 9-11letnich
                  • szymizalogowany Re: Ceny nowego BMW M5 na swiecie :) 22.07.05, 12:12
                    > Tatk tylko M5 w USA i w Niemczech to nie to samo. W USA to jest nieco gorsza
                    ja
                    > kość. Gorsze plastiki i takie tam.

                    Buhahahaha dobry zart tynfa wart

                    dla ciebie - to jest dokladnie to samo BMW M5 tylko jeszcze w USA w standardzie
                    jest wiecej opcji

                    > To dlaczego amerykanie zmianiają tak szybko samochody?

                    Bo sa bogaci a samocody nie oblozone podatkami tanie

                    > Jak coś jest dobre to nie może być tanie.

                    To dziala tylko jesli tanie odnosi sie do kosztow produkcji a nie jak tutaj do
                    podatkow
                  • edek40 Re: Ceny nowego BMW M5 na swiecie :) 22.07.05, 12:13
                    Ale BMW psuje sie rowniez w Europie, a jest drogie.
                  • greenblack Re: Ceny nowego BMW M5 na swiecie :) 22.07.05, 12:13
                    Skąd cię wyjęli, chłopcze.
    • gradus2004 Re: Ceny nowego BMW M5 na swiecie :) 22.07.05, 16:18
      > Dania - raj na ziemi dla Nenenmana hehe

      Uwazasz, ze cena BMW M5 jest glownym wyznacznikiem komfortu zycia?

      malo kogo stac w Danii na kupno nowego Mercedesa lub BMW z powodu ogromnych
      podatkow. Troche czasu w Danii spedzilem i podejrzewam, ze mimo drogich aut
      ludzie sa szczesliwsi i zyje im sie duzo lepiej niz ogolowi spoleczenstwa w
      USA... po prostu cale spoleczenstwo zyje tam bezpiecznie na dosyc wysokim i w
      miare rownym poziomie a M5 do szczescia nie jest potrzebne.
      • szymizalogowany Re: Ceny nowego BMW M5 na swiecie :) 22.07.05, 17:19
        gradus2004 napisał:

        > > Dania - raj na ziemi dla Nenenmana hehe
        >
        > Uwazasz, ze cena BMW M5 jest glownym wyznacznikiem komfortu zycia?
        >
        > malo kogo stac w Danii na kupno nowego Mercedesa lub BMW z powodu ogromnych
        > podatkow. Troche czasu w Danii spedzilem i podejrzewam, ze mimo drogich aut
        > ludzie sa szczesliwsi i zyje im sie duzo lepiej niz ogolowi spoleczenstwa w
        > USA... po prostu cale spoleczenstwo zyje tam bezpiecznie na dosyc wysokim i w
        > miare rownym poziomie a M5 do szczescia nie jest potrzebne.

        Nie mieszkalem nigdy w Danii, ale sadze ze wiekszosc niezaleznych ludzi z
        inicjatywa juz dawno stamtad wyjechalo.

        A co do M5 - moze nie kazdemu jest potrzebne do szczescia ale moze niektorym
        jest? A poza tym czy w Danii wszystko jest oblozone takimi podatkami?
      • fazi_ze_sztazi Re: Ceny nowego BMW M5 na swiecie :) 22.07.05, 18:40
        gradus2004 napisał:
        Troche czasu w Danii spedzilem i podejrzewam, ze mimo drogich aut
        > ludzie sa szczesliwsi i zyje im sie duzo lepiej niz ogolowi spoleczenstwa w
        > USA... po prostu cale spoleczenstwo zyje tam bezpiecznie na dosyc wysokim i w
        > miare rownym poziomie a M5 do szczescia nie jest potrzebne.

        ale przeciez amerykanin jest szczesliwy, jest wolny i walczy ze zlem calego
        swiata.
        czasem mysle ze jakby przetlumaczyc busza na rosyjski to ciezko by bylo
        odroznic (merytorycznie) jego przemowienia od belkotu komunistow z CCCP
    • fazi_ze_sztazi Re: i co dalej ? 22.07.05, 16:25
      ciekawe zestawienie. pokazuje chyba jakie kraje maja jakie podatki na drogie
      auta. ale wydaje mi sie ze proba oceny systemu polityczno-gospodarczego
      (komentarz w stylu niech nas busz podbije) na podstawie opodatkowania
      samochodow, jest absurdalna.
      wiec co chcesz nam szymi przez top zestawienie pokazac, zeby zniesc obciazenia
      podatkowe i jednoczesnie wprowadzic np. platna sluzbe zdrowia ?
      pzdr.
      • szymizalogowany Re: i co dalej ? 22.07.05, 17:07
        > wiec co chcesz nam szymi przez top zestawienie pokazac, zeby zniesc
        obciazenia
        > podatkowe i jednoczesnie wprowadzic np. platna sluzbe zdrowia ?
        > pzdr.

        To u nas jest bezplatna?

        Co do meritum to tak, tak walsnie nalezy zrobic. Pelna prywatyzacja sluzby
        zdrowia, niech to dziala tak jak AC na samochod i bedzie obowiazkowe ale
        ubezpieczamy sie w prywatnych firmach. To samo z ZUS.

        Zostawiamy tylko MON, MSW, MF i MS. Reszta won. Wszystko jak leci. Dekretem z
        dani ana dzien. Wszelkie ministerstrwa, fundusze, agencje etc. Senat won. 50
        poslow, wymagania co najmniej jeden jezyk obcy, studia wyzsze, preferowane MBA
        na zachodniej uczelni i praktyka prawnicza albo zarzadcza w zachodniej duzej
        korporacji poparta referencjami. Oczywiscie ci z ksiazeczkami PZPR odpadaja.
        Ale co ja sie bede produkowal. Przeciez to marzenia.

        A co do meritum watku o tym M5.

        80 tys USD hehe tyle co srednia roczna pensja amerykanina w dyzym miescie.

        Pomyls... u nas M5 za 40 000 PLN :)))

        Tyle powinno u nas kosztowac zebys odczuwal ta cene tak jak ja czuje amerykanin
        z klasy sredniej w duzym miescie :)
        • fazi_ze_sztazi Re: i co dalej ? 22.07.05, 18:37
          sluzba zdrowia w polsce jest (przynajmniej do pewnego poziomu) bezplatna.
          szczegolow nie znam, ale moja mama ostatnio byla 6 tyg. w szpitalu i nic nie
          placila, w USA mial bys za to rachunek przynajmkniej na 50k$.

          z calego serca popieram twoje postulaty polityczne (podobne do tych ktore juz
          15 lat temu glosil Janusz Korwin), tylko z jednym malym ale: 95% polskiego
          spoleczenstwa tego nie chce, wiec sie nie uda. latwiej jest byc rzadzonym i
          narzekac, niz robic cos na wlasna reke i byc za wszystko odpowiedzialnym.

          co do sredniej pensji amerykanina w duzym miescie, to chyba ci chodzi o
          prawnika lub lekarza po dobrej szkole. bo sprzedawca w sklepie zarabia co
          najwyzej 30k$ rocznie (brutto).

          pzdr.
          • swoboda_t Re: i co dalej ? 22.07.05, 18:54
            Z tą służbą zdrowia to jak z naszymi drogami-dziurawe i wąskie,
            ale "bezpłatne"(a że paliwa drogie...) Opieka zdrowotna nie jest bezpłatna-
            Twoja Matka płaci obowiązkową składkę do mafijnej instytucji o nazwie Narodowy
            Fundusz Zdrowia, która to składka nic tak naprawdę nie gwarantuje. Jeśli
            dostaniesz się do lekarza/szpitala na czas, to fajnie-miałeś szczęście. Jeśli
            nie.... Nie ma możliwości rezygnacji ze składki, nie ma możliwości
            odprowadzania jej do prywatnej ubezpieczalni zamiast do NFZ. Ogólnie to taki n-
            ty podatek, za który masz obietnice czegoś tam. Inksza inkszość, że wielu
            obywateli faktycznie nie jest ubezpieczonych, bo pracodawcy lub ZUS nie
            przelewają składek-kłopoty finansowe złużby zdrowia wynikają w znacznej mierze
            właśnie z tego. Jeśli chodzi o porównanie cen M5-jest ono nieco mylące, bo
            cena z USA jest zapewne netto, gdy europejskie brutto. Nie zmienia to
            zasadniczo faktu, ze mamy w Europie drogo-widać to nawet przy popularnych
            modelach. Ale i tak kochamy socjalistów!! :|
          • szymizalogowany Re: i co dalej ? 22.07.05, 19:59
            fazi_ze_sztazi napisała:

            > sluzba zdrowia w polsce jest (przynajmniej do pewnego poziomu) bezplatna.
            > szczegolow nie znam, ale moja mama ostatnio byla 6 tyg. w szpitalu i nic nie
            > placila, w USA mial bys za to rachunek przynajmkniej na 50k$.

            przeciez o ile sie nie myle to w USA rowniez jest opieka zdrowotna medicare.
            opowiesci o tym ze w USA jak dostaniesz zawal na ulicy to ci zabiora wszystko i
            zostawia golego na chodniku a karetka cie nie zabierze jak nie masz platynowej
            visy to zostawmy dla zatwardzialych socjalistow

            >
            > z calego serca popieram twoje postulaty polityczne (podobne do tych ktore juz
            > 15 lat temu glosil Janusz Korwin), tylko z jednym malym ale: 95% polskiego
            > spoleczenstwa tego nie chce, wiec sie nie uda. latwiej jest byc rzadzonym i
            > narzekac, niz robic cos na wlasna reke i byc za wszystko odpowiedzialnym.
            >
            > co do sredniej pensji amerykanina w duzym miescie, to chyba ci chodzi o
            > prawnika lub lekarza po dobrej szkole. bo sprzedawca w sklepie zarabia co
            > najwyzej 30k$ rocznie (brutto).

            no tak ale u nas sprzedawca w sklepie to dostaje moze 1500 PLN brutto ja ma
            duzego farta w ja znam takich co maja 1000 PLN brutto to jest 12000 PLN rocznie
            (4000 USD)

            piszac 80 tys USD nie mailem na mysli prawnika czy lekarza w USA bo ci to sadze
            zarabiaja pewnie ze 300 tys USD tylko takiego "sredniaka" ktory siedzi gdzies w
            biurze w duzym miescie, takiego naszego pracownika biurowego po studiach lub
            chociaz maturze

            pzdr
            • fazi_ze_sztazi Re: i co dalej ? 22.07.05, 20:23
              szymi, wydaje sie ze masz spora wiedze na temat USA, mieszkasz tam? (mieszkales
              moze)
              medicare jest, prawda, ale ono tez wystawia rachunek. w USA wszystko kosztuje.
              jak jestes biedny jak mysz koscielna, to nie zaplacisz nic, ale jak masz dom
              (splacony np. w polowie) to nic sie nie boj, przyjda do ciebie z rachunkami. na
              ulicy nie umrzesz, ale nie ma darmowego leczenia (dla tych co cos maja).

              powtarzam ci ze "sredniak" po studiach nie ma wiecej niz 50-60k$, ten po
              maturze to moze co najwyzej kawe robic w biurze (za 30k$). 300k$ zarabiaja
              prezesi, czyli jakis 1% spoleczenstwa. sa to wartosci brutto, a ceny aut netto.
              nie porownuj jablek z pomaranczami.

              pzdr.

              p.s. sprobuj zrobic porownanie cen domow/mieszkan w USA i w Poslce. jak chcesz
              to ci pomoge.
              • radomir996 Re: i co dalej ? 23.07.05, 12:48
                > powtarzam ci ze "sredniak" po studiach nie ma wiecej niz 50-60k$, ten po
                > maturze to moze co najwyzej kawe robic w biurze (za 30k$). 300k$ zarabiaja
                > prezesi, czyli jakis 1% spoleczenstwa. sa to wartosci brutto, a ceny aut
                netto.

                Jakie netto? Ceny aut masz tez masz brutto (plus oplata dowozowa dealera (
                destination to sie chyba nazywa czy jakos tak 500 usd naogol) i podatek
                rejestracyjny.

                > p.s. sprobuj zrobic porownanie cen domow/mieszkan w USA i w Poslce. jak
                chcesz
                > to ci pomoge.

                Ja chce ja chce, srednia za dom jendorodzinny w USA to bodjaze 136k usd, dom
                200m2, z garazem na dwa auta niezle wyposazony (na polskie warunki luksusowo)
                na wybrzezach i w wiekszych miastach jest odpowiednio drozej, w Californi i na
                Florydzie srednia 250-300k usd, czy to jest drozej jak w Polsce???? Nie sadze.
                Przy 60k usd rocznie bez problemu mozna taki dom wziac na raty kredyt 4.5%
                fixed na 15 lat, nawet nie trzeba nic specjalnie z gory placic teraz.
                • swoboda_t Re: i co dalej ? 23.07.05, 15:34
                  Zapomniałeś chyba o federalnych i stanowych odpowiednikach polskiego VAT-te nie
                  są wliczane do cen widniejących na oficjalnych stronach producentów. O ile wiem
                  nie są wysokie, rzadko kiedy osiagają łącznie kilkanaście procent, ale gwoli
                  ścisłości trzeba to dodać.
                  • radomir996 Re: i co dalej ? 23.07.05, 15:42
                    Nic nie zapomnialem ceny MSRP i te ktore sa podawane przez dilerow zawieraja
                    wszystkie podatki z wyjatkiem (destination & handling, czyli cene dowozu i
                    obslugi pojazdu przez dilera do salonu, ktora tez jest od razu przy cenie
                    osobno podawana a najczesciej i tego sie nie placi, jest jeszcze podatek
                    rejestracyjny od wartosci pojazdu, ktory placi sie przy kupnie nowych blach,
                    cos kolo 1% z tego co pamietam)
                    • fazi_ze_sztazi Re: i co dalej ? 24.07.05, 00:24
                      radomir996 napisał:

                      > Nic nie zapomnialem ceny MSRP i te ktore sa podawane przez dilerow zawieraja
                      > wszystkie podatki z wyjatkiem (destination & handling, czyli cene dowozu i
                      > obslugi pojazdu przez dilera do salonu, ktora tez jest od razu przy cenie
                      > osobno podawana a najczesciej i tego sie nie placi, jest jeszcze podatek
                      > rejestracyjny od wartosci pojazdu, ktory placi sie przy kupnie nowych blach,
                      > cos kolo 1% z tego co pamietam)

                      wiekszosc twojej wypowiedzi mija sie z prawda. szkoda ze sie wypowiadasz na
                      tematy o ktorych masz mgliste pojecie
                      • radomir996 Re: i co dalej ? 24.07.05, 02:57
                        > > Nic nie zapomnialem ceny MSRP i te ktore sa podawane przez dilerow zawier
                        > aja
                        > > wszystkie podatki z wyjatkiem (destination & handling, czyli cene dowozu
                        > i
                        > > obslugi pojazdu przez dilera do salonu, ktora tez jest od razu przy cenie
                        >
                        > > osobno podawana a najczesciej i tego sie nie placi, jest jeszcze podatek
                        > > rejestracyjny od wartosci pojazdu, ktory placi sie przy kupnie nowych bla
                        > ch,
                        > > cos kolo 1% z tego co pamietam)
                        >
                        > wiekszosc twojej wypowiedzi mija sie z prawda. szkoda ze sie wypowiadasz na
                        > tematy o ktorych masz mgliste pojecie

                        Pojecie na wszystkie te tematy mam napewno o wiele lepsze od ciebie bo znam z
                        pierwszej reki, zeby nie byc goloslownym to wlasnie sobie wyciagnalem z
                        szufladki rachunek za nowy samochod z salonu, jest tylko MSRP -promocja -trade
                        in nawet handling & destination nie ma.
                        Oczywiscie zadnych podatkow vat (sales tax) nie ma za to do trzydziestu dni
                        trzeba pojazd zarejestrowac i tam sie placi:

                        title fee, license fee i excise tax (akcyza od wartosci pojazdu)

                        Akcyza naogol miedzy 2 a 3% w zaleznosci od stanu.
                        Wiec sie nie kluc bo sie kompromitujesz tylko.
                        • fazi_ze_sztazi Re: i co dalej ? 25.07.05, 18:59
                          ty nazywasz to akcyza, ja podatkiem od sprzedazy. dla ciebie to jest 2-3%, a w
                          chicago 8%.
                          koniec rozmowy
                          • radomir996 Re: i co dalej ? 25.07.05, 20:53
                            > ty nazywasz to akcyza, ja podatkiem od sprzedazy. dla ciebie to jest 2-3%, a
                            w
                            > chicago 8%.
                            > koniec rozmowy

                            Zwracam honor, wlasnie sprawdzilem i faktycznie w Chicago jest sales tax od
                            zakupu samochodow w wysokosci 8.5%
                            Wspolczuje heheheheheh.
                            • fazi_ze_sztazi Re: i co dalej ? 25.07.05, 21:37
                              mozesz wspolczuc jeszcze wiecej - od 07/01/2005 jest to 9%

                              www.revenue.state.il.us/Publications/Bulletins/2005/FY200515.PDF
                              pewnosci nie mialem, wiec poprzednio sie nie chcialem spierac, ale pogrzebalem
                              troche na necie
                              o ile sie nie myle to tenze podatek placi sie wg miejsca zamieszkania, dlatego
                              nie moge sobie pojechac do kansas i kupic auta (chyba ze sie tam zamelduje, to
                              moze byc niezly pomysl)
                              pzdr.
                            • fazi_ze_sztazi Re: i co dalej ? 25.07.05, 21:46
                              radomir996 napisał: > Zwracam honor, wlasnie sprawdzilem i faktycznie w Chicago
                              jest sales tax od
                              > zakupu samochodow w wysokosci 8.5%
                              > Wspolczuje heheheheheh.

                              po raz kolejny przekonalem sie ze USA to 50 oddzielnych "panstw" i ze nie ma
                              reguly. wiec jak od tej pory cos powiem to bede zastrzegal ze to jest dla IL
                              tylko.
                              pzdr.
                              • radomir996 Re: i co dalej ? 25.07.05, 23:59
                                > po raz kolejny przekonalem sie ze USA to 50 oddzielnych "panstw" i ze nie ma
                                > reguly. wiec jak od tej pory cos powiem to bede zastrzegal ze to jest dla IL
                                > tylko.

                                No ja tez jestem w szoku myslalem ze nie wiesz o czym mowisz a sie wyklucasz,
                                ale sprawdzilem dokladnie te oplaty i to sie zmienia nie tylko od stanu do
                                stanu ale i od county do county. Na szczescie na wsi gdzie mieszkalem obecnie
                                ten podatek wynosi 1.25% i jest zalezny od wieku, za auta powyzej 10 lat nie
                                placi sie zadnego podatku.
                                Zeby bylo smieszniej podatek akcyzowy (excise tax) w ktoryms stanie placi sie
                                raz do roku a nie tylko przy rejestracji nowego pojazdu.
                                • fazi_ze_sztazi Re: i co dalej ? 26.07.05, 00:36
                                  zamelduje sie u ciebie i bedziemy sciagac drogi wozki do chicago (just kidding)
                                  pzdr.
                                  p.s. sorry za teksty w stylu "malo wiesz a duzo piszesz", oboje pisalismy
                                  o "swojej" okolicy
                                  • radomir996 Re: i co dalej ? 26.07.05, 01:01
                                    > zamelduje sie u ciebie i bedziemy sciagac drogi wozki do chicago (just
                                    kidding)
                                    > pzdr.

                                    Chwilowo jestem na stale w PL :)

                                    > p.s. sorry za teksty w stylu "malo wiesz a duzo piszesz", oboje pisalismy
                                    > o "swojej" okolicy

                                    No problem.
                • fazi_ze_sztazi Re: i co dalej ? 24.07.05, 00:23
                  radomir996 napisał:
                  Jakie netto? Ceny aut masz tez masz brutto (plus oplata dowozowa dealera (
                  > destination to sie chyba nazywa czy jakos tak 500 usd naogol) i podatek
                  > rejestracyjny.

                  nigdy, przenigdy nie zobaczysz ceny auta z podatkiem. a dlaczego? a dlatego ze
                  jest on zalezny od miejsca zamieszkania oraz dlatego ze nizsza cena wyglada
                  lepiej. postaraj sie odszyfrowac skrot MSRP- po polsku to " sugerowana przez
                  fabryke cena sprzedazy" i nigdy nie zawiera podatkow (nie zawiera rowniez
                  kosztow dostawy, zmiennych w zaleznosci od zip code oraz oplat rejestracyjnych
                  zaleznych od stanu). ciekawostka: kupujesz od kolegi uzywanego grata za $1000 i
                  idziesz go przerejestrowac, i placisz podatek. w USA 2 rzeczy sa pewne: smierc
                  i podatki.

                  radomir996 napisał:
                  > Ja chce ja chce, srednia za dom jendorodzinny w USA to bodjaze 136k usd, dom
                  > 200m2, z garazem na dwa auta niezle wyposazony (na polskie warunki luksusowo)
                  > na wybrzezach i w wiekszych miastach jest odpowiednio drozej, w Californi i
                  na
                  > Florydzie srednia 250-300k usd, czy to jest drozej jak w Polsce???? Nie sadze.
                  > Przy 60k usd rocznie bez problemu mozna taki dom wziac na raty kredyt 4.5%
                  > fixed na 15 lat, nawet nie trzeba nic specjalnie z gory placic teraz.

                  a kogo interesuje cena domu w srodku kansas? chyba tylko farmera. ja sie skupie
                  na domach w duzych aglomeracjach. 80 letni dom do remontu (100 m^2)w chicago, w
                  okolicach polskiej dzielnicy kosztuje okolo 300k$.

                  ceny domow w chicago, w dobrej dzielnicy:

                  tinyurl.com/dfzyd
                  oczywiscie im dalej od miasta tym taniej, wiec za dom o powierzchni 200m^2 ale
                  50 mil od miasta zaplacisz 200k$. pisanie o cenie sredniej mija sie z celem.


                  • radomir996 Re: i co dalej ? 24.07.05, 03:11
                    fazi_ze_sztazi napisała:

                    > radomir996 napisał:
                    > Jakie netto? Ceny aut masz tez masz brutto (plus oplata dowozowa dealera (
                    > > destination to sie chyba nazywa czy jakos tak 500 usd naogol) i podatek
                    > > rejestracyjny.
                    >
                    > nigdy, przenigdy nie zobaczysz ceny auta z podatkiem. a dlaczego? a dlatego
                    ze
                    > jest on zalezny od miejsca zamieszkania oraz dlatego ze nizsza cena wyglada
                    > lepiej. postaraj sie odszyfrowac skrot MSRP- po polsku to " sugerowana przez
                    > fabryke cena sprzedazy" i nigdy nie zawiera podatkow (nie zawiera rowniez
                    > kosztow dostawy, zmiennych w zaleznosci od zip code oraz oplat
                    rejestracyjnych

                    Ty normalnie nie rozumiesz co sie do ciebie, pisze nie?
                    Napisalem wyraznie MSRP (lub cena dilera) + handling&destination (zadko, ja na
                    przyklad nigdy nie placilem) +oplaty rejestracyjne w tym excise tax od wartosci
                    auta ale napewno nie kilkanascie procent tylko 2-3% w zaleznosci od stanu (w
                    sensie lokalizacji) a na starsze auta naogol duzo mniej.

                    > a kogo interesuje cena domu w srodku kansas? chyba tylko farmera. ja sie
                    skupie
                    >
                    > na domach w duzych aglomeracjach. 80 letni dom do remontu (100 m^2)w chicago,
                    w
                    >
                    > okolicach polskiej dzielnicy kosztuje okolo 300k$.
                    >
                    > ceny domow w chicago, w dobrej dzielnicy:

                    Widzisz, trzeba bylo wybrac Kansas, nie musialbys za rudere placic 300k usd,
                    tylko miec za te peiniadze 300m2 dom z basenem i spora dzialka. Slyszalem ze w
                    Chicago w te domki po 300k usd to sie jeden z drugim praktycznie scianami
                    stykaja i sasiad sasiadowi przez okno w garnki zaglada heheh. Mam kilku
                    znajomych ktorzy przez jakis czas w Chicago mieszkali a potem sie wyniesli na
                    prowincje i nabijaja sie z tych co zostali.
                    • fazi_ze_sztazi Re: i co dalej ? 25.07.05, 19:01
                      i co ja mialbym w tym kansas robic, pasc krowy?
                      • radomir996 Re: i co dalej ? 25.07.05, 20:54
                        fazi_ze_sztazi napisała:

                        > i co ja mialbym w tym kansas robic, pasc krowy?

                        A co robisz w Chicago?
                        • fazi_ze_sztazi Re: i co dalej ? 25.07.05, 21:34
                          pracuje dla architekta.
                          pzdr.
                          • radomir996 Re: i co dalej ? 26.07.05, 00:00
                            fazi_ze_sztazi napisała:

                            > pracuje dla architekta.
                            > pzdr.

                            Mysle ze w Kansas City tez sa jacys architekci ;)
                            • fazi_ze_sztazi Re: i co dalej ? 26.07.05, 00:33
                              jak na razie przykleilem si edo chicago i juz tak musi byc. pozniej si
                              ezobaczy. a mam znajomego co zachwala kentucky, takze domyslam sie ze USA to
                              nie tylko NYC, LA i Chicago
                              pzdr.
                              • radomir996 Re: i co dalej ? 26.07.05, 01:44
                                fazi_ze_sztazi napisała:

                                > jak na razie przykleilem si edo chicago i juz tak musi byc. pozniej si
                                > ezobaczy. a mam znajomego co zachwala kentucky, takze domyslam sie ze USA to
                                > nie tylko NYC, LA i Chicago

                                Goraco polecam rozejrzenie sie po innych stanach. Ja akurat mieszkalem 4 lata w
                                najwiekszym zadupiu USA (taki amerykanski Wachock) i bardzo mi sie tam
                                podobalo. A zwiedzilem praktycznie cale stany poludniowo-srodkowe i wybrzeza.
                                Ludzie sie podniecjaa LA, NY i innymi wielkimi miastami, a prawda jest taka ze
                                tam jest drogo, brudno (z wyjatkiem luksusowych dzielnic), korki, smog. Jak
                                bylem w NY ostatnio to niektore dzielnice wyglada gorzej niz najbiedniejsze
                                dzielnice Katowic (taki Brooklyn na przyklad), odrapane oblesne domy, smieci na
                                ulicach, wszedzie korki, nie ma gdzie auta zaparkowac ogolnie IMO porazka. Juz
                                pomijam ceny i jaki sie ma komfort zycia jak sie zarabia te 40-50k usd. A jaki
                                mozna miec za te same pieniadze w na przyklad Texasie. Takie Austin/TX na
                                przyklad, piekne, ciche i spokojne miasto, czysto, zero syfu, zero korkow
                                ulicznych a ceny domow? Prosze bardzo:
                                www.austintexashomes.com/our_listings.htm
                                W dodatku w Texasie nie ma stanowego podatku dochodowego, aczkolwiek jest sales
                                tax na samochody 6.25%
            • marilicia Re: i co dalej ? 22.07.05, 20:35
              > piszac 80 tys USD nie mailem na mysli prawnika czy lekarza w USA bo ci to sadze
              >
              > zarabiaja pewnie ze 300 tys USD tylko takiego "sredniaka" ktory siedzi gdzies w
              >
              > biurze w duzym miescie, takiego naszego pracownika biurowego po studiach lub
              > chociaz maturze

              szymi, juz raz pisales glupoty o zarobkach w niemczech, daj se spokoj chlopie,
              nie masz pojecia...


              pozdrawiam
              • radomir996 Re: i co dalej ? 23.07.05, 12:49
                marilicia napisała:

                > > piszac 80 tys USD nie mailem na mysli prawnika czy lekarza w USA bo ci to
                > sadze
                > >
                > > zarabiaja pewnie ze 300 tys USD tylko takiego "sredniaka" ktory siedzi gd
                > zies w
                > >
                > > biurze w duzym miescie, takiego naszego pracownika biurowego po studiach
                > lub
                > > chociaz maturze
                >
                > szymi, juz raz pisales glupoty o zarobkach w niemczech, daj se spokoj chlopie,
                > nie masz pojecia...

                Dobrze pisze w metropoliach i na bogatych wybrzezach srednia to wlasnie jakies
                60-80k usd rocznie, na zadupiach 30-40k.
                • szymizalogowany Re: i co dalej ? 24.07.05, 10:56
                  radomir996 napisał:

                  > marilicia napisała:
                  >
                  > > > piszac 80 tys USD nie mailem na mysli prawnika czy lekarza w USA bo
                  > ci to
                  > > sadze
                  > > >
                  > > > zarabiaja pewnie ze 300 tys USD tylko takiego "sredniaka" ktory sie
                  > dzi gd
                  > > zies w
                  > > >
                  > > > biurze w duzym miescie, takiego naszego pracownika biurowego po stu
                  > diach
                  > > lub
                  > > > chociaz maturze
                  > >
                  > > szymi, juz raz pisales glupoty o zarobkach w niemczech, daj se spokoj chl
                  > opie,
                  > > nie masz pojecia...
                  >
                  > Dobrze pisze w metropoliach i na bogatych wybrzezach srednia to wlasnie
                  jakies
                  > 60-80k usd rocznie, na zadupiach 30-40k.


                  Juz mi sie nie chce klocic z tymi wszystko wiedzacymi w kazdej dziedzinie :)
                  Ale wejdz na jakiekolwiek polskie forum to sie dowiesz ze w UK nie zarobisz
                  wiecej niz 10 tys GBP rocznie, ze mozna za granica tylko kible czyscic, ze w
                  USA to karetki rozjezdzaja pacjentow bez ubezpieczenia i ze tez gora 30 tys
                  wyciagniesz a 100 tys USD to ma glowny ekonomista w Citigroup po Harvardzie
                  hehe.

                  Po prostu ci tu piszacy utozsamiaja swoje "osiagniecia" ze srednia, nie wiedza
                  ze sa malym procentem tych ktorzy nie potrafia :)

                  • marilicia Re: i co dalej ? 24.07.05, 22:43
                    > Juz mi sie nie chce klocic z tymi wszystko wiedzacymi w kazdej dziedzinie :)

                    No to se daj spokoj. A mi sie nie chce klocic z kims, kto na forum auto-moto
                    myli cylindry z tłokami.

                    > Ale wejdz na jakiekolwiek polskie forum to sie dowiesz ze w UK nie zarobisz
                    > wiecej niz 10 tys GBP rocznie, ze mozna za granica tylko kible czyscic, ze w
                    > USA to karetki rozjezdzaja pacjentow bez ubezpieczenia i ze tez gora 30 tys
                    > wyciagniesz a 100 tys USD to ma glowny ekonomista w Citigroup po Harvardzie
                    > hehe.

                    Mowi dumny absolwent polskiej uczelni, chwalacy sie znajomoscia jednego jezyka
                    obcego, hehe.

                    > Po prostu ci tu piszacy utozsamiaja swoje "osiagniecia" ze srednia, nie wiedza
                    > ze sa malym procentem tych ktorzy nie potrafia :)

                    No tak, pewnie do tego jeszcze studencik psychologi i mysli ze zrobi kariere...

                    Chlopie, ty nawet nie wiesz jak polski jestes, cala twoja mentalnosc, te wielkie
                    nabrzmiale puste slowa..ach...czkoda pisac.
                    • szymizalogowany Re: i co dalej ? 24.07.05, 22:50
                      > Mowi dumny absolwent polskiej uczelni, chwalacy sie znajomoscia jednego jezyka
                      > obcego, hehe.

                      Jestem po technikum mechanicznym i nie mam matury ale nie musze. Daje sobie
                      rade bez tego bo licze na siebie.
                      • mobile5 Re: i co dalej ? 24.07.05, 23:26
                        szymizalogowany napisał:
                        > Jestem po technikum mechanicznym

                        W tym, to już naprawdę przesadziłeś.
            • fazi_ze_sztazi ZAROBKI I WYDATKI W usa 22.07.05, 20:46
              szymi, specjalnie dla ciebie:
              przykladowe zarobki/wydaki (za rok 2004) poczatkujacego inzyniera w malej
              firmie (czyli twoj sredniak po studiach):
              brutto: $ 36000
              NETTO: $ 28000
              MIESZKANIE (2 SYPIALNIE) NA KREDYT (WYMAGA REMONTU): SPLATA 1150 PLUS 350 NA
              KOMORNE, RAZEM 1500
              MIESZKANIE W ODLEGLOSCI 30 MIL DO CENTRUM DUZEGO MIASTA, WIEC RACZEJ TAKI
              SOCHACZEW A NIE WARSZAWA.
              AUTO: 5 LETNI KOMPAKT - 4 K$, UBEZPIECZENIE + PALIWO $200/MIESIAC
              WAKACJE: TYDZIEN W ROKU

              I GDZIE TU MIEJSCE NA bmw ? NAWET JAK JEST ONO TANSZE NIZ W EUROPIE TO I TAK
              NIE JEST DLA SREDNIAKOW.
              PZDR.
              • perisotero Re: ZAROBKI I WYDATKI W usa 22.07.05, 21:03
                Ale mimo wszystko mają tam lepiej ,niż my Polacy . Ktoś kto tam pracuje to
                wie ,że coś z tego będzie miał .
                • fazi_ze_sztazi Re: ZAROBKI I WYDATKI W usa 22.07.05, 21:07
                  perisotero napisał:

                  > Ale mimo wszystko mają tam lepiej ,niż my Polacy . Ktoś kto tam pracuje to
                  > wie ,że coś z tego będzie miał .

                  temu nigdy nie zaprzeczalem, polemizowalem jedynie z wizja USA jaka
                  przedstawial szymizalogowany
              • kajetanb52 Re: ZAROBKI I WYDATKI W usa 22.07.05, 21:07
                Tak, tylko ten poczatkujący inzynier po 10 latach jesli tylko będzie uczciwie
                pracował i się nieopie..ł będzie miał bez problemu circa 100k rocznie.
                Dzieciak moich znajomych w NY jeszcze na studiach tyrał za frajer w banku przez
                1,5 roku, powiesz że wyzysk, tylko myk polega na tym że po ukończeniu szkoły
                zatrudnili go za 5000$ miesięcznie, na dzień dobry. teraz porównaj to z
                perspektywą kariery w Polsce :)
                • fazi_ze_sztazi Re: ZAROBKI I WYDATKI W usa 22.07.05, 21:15
                  kajetanb52 napisał:

                  > Tak, tylko ten poczatkujący inzynier po 10 latach jesli tylko będzie uczciwie
                  > pracował i się nieopie..ł będzie miał bez problemu circa 100k rocznie.
                  > Dzieciak moich znajomych w NY jeszcze na studiach tyrał za frajer w banku
                  przez
                  > 1,5 roku, powiesz że wyzysk, tylko myk polega na tym że po ukończeniu szkoły
                  > zatrudnili go za 5000$ miesięcznie, na dzień dobry. teraz porównaj to z
                  > perspektywą kariery w Polsce :)

                  masz racje, dlatego uwazam ze USA jest lepsze niz europa, a polsza w
                  szczegolnosci. tylko prosze nie przesladzajcie, bo zarobki w USA sa dobre, ale
                  pracuje sie wiecej niz w europie, norma jest praca powyzej 40 godzin na
                  miesiac, czesto jest to 50 i wiecej, z tym ze pozostaje zaleznosc: wiecej
                  pracujesz = wiecej zarabiasz. twoj wybor.
                  pzdr.
                  • szymizalogowany Re: ZAROBKI I WYDATKI W usa 22.07.05, 21:38
                    fazi_ze_sztazi napisała:

                    > kajetanb52 napisał:
                    >
                    > > Tak, tylko ten poczatkujący inzynier po 10 latach jesli tylko będzie uczc
                    > iwie
                    > > pracował i się nieopie..ł będzie miał bez problemu circa 100k rocznie.
                    > > Dzieciak moich znajomych w NY jeszcze na studiach tyrał za frajer w banku
                    >
                    > przez
                    > > 1,5 roku, powiesz że wyzysk, tylko myk polega na tym że po ukończeniu szk
                    > oły
                    > > zatrudnili go za 5000$ miesięcznie, na dzień dobry. teraz porównaj to z
                    > > perspektywą kariery w Polsce :)
                    >
                    > masz racje, dlatego uwazam ze USA jest lepsze niz europa, a polsza w
                    > szczegolnosci. tylko prosze nie przesladzajcie, bo zarobki w USA sa dobre,
                    ale
                    > pracuje sie wiecej niz w europie, norma jest praca powyzej 40 godzin na
                    > miesiac, czesto jest to 50 i wiecej, z tym ze pozostaje zaleznosc: wiecej
                    > pracujesz = wiecej zarabiasz. twoj wybor.
                    > pzdr.

                    chyba na tydzien, i co to takiego

                    ja tez pracuje po 45 godzin na tydzien czasem wiecej a czasem weekendy bez
                    doplat

                    moze we francji maja 35 godzin
                    • radomir996 Re: ZAROBKI I WYDATKI W usa 23.07.05, 13:15
                      > ja tez pracuje po 45 godzin na tydzien czasem wiecej a czasem weekendy bez
                      > doplat
                      >
                      > moze we francji maja 35 godzin

                      W stanach nadgodziny ani weekedny tez nie sa placone chyba ze jestes
                      kontraktowym pracownikiem oplacanym za godzine.
              • szymizalogowany Re: ZAROBKI I WYDATKI W usa 22.07.05, 21:33
                > brutto: $ 36000
                > NETTO: $ 28000

                W USA tyle?

                toz to przeciez circa 120 000 PLN brutto rocznie, tyle to w w warszawie zarabia
                po studiach dobry inzynier :) mozesz pisac ze nie nie znasz sie itd itp a ja ci
                powiem ze ty sie nie znasz znam 3 osoby ktore maja miedzy 26 a 29 lat i
                zarabiaja wiecej niz te 120 tys, i nie jest to narkobiznes hehe :)

                powiem tyle, na moje oko to jak jakis inzynier w NYC ztrudnia sie za 36 tys USD
                to jest cienkim bolkiem i albo kiepski z niego inzynier albo dupa wolowa i nie
                potrafi sie zaprezentowac na interview :)

                pozdro

                • fazi_ze_sztazi Re: ZAROBKI I WYDATKI W usa 22.07.05, 22:01
                  szymizalogowany napisał:
                  > > brutto: $ 36000
                  > > NETTO: $ 28000
                  >
                  > W USA tyle?
                  >
                  > toz to przeciez circa 120 000 PLN brutto rocznie, tyle to w w warszawie
                  zarabia
                  >
                  > po studiach dobry inzynier :) mozesz pisac ze nie nie znasz sie itd itp a ja
                  ci
                  >
                  > powiem ze ty sie nie znasz znam 3 osoby ktore maja miedzy 26 a 29 lat i
                  > zarabiaja wiecej niz te 120 tys, i nie jest to narkobiznes hehe :)
                  >
                  > powiem tyle, na moje oko to jak jakis inzynier w NYC ztrudnia sie za 36 tys
                  USD
                  >
                  > to jest cienkim bolkiem i albo kiepski z niego inzynier albo dupa wolowa i
                  nie
                  > potrafi sie zaprezentowac na interview :)
                  >
                  > pozdro
                  >

                  wiec jak ktos zarabia 120000zl to nie stac go na BMW? cos mi sie tu twoje
                  wywody nie zgadzaja.
                  a co do zarobkow inzyniera w USA to masz wybujala fantazje, i widze ze moje
                  pisanie na nic sie nie zda. jak przyklad dajesz wyjatki, a w ten sposb to
                  tworzysz nierzeczywisty obraz. jak doczytasz to pisalem o poczatkujacym
                  inzynierze w malej firmie.

                  troche danych:

                  www.wageweb.com/eng1.htm
                  www.discoverengineering.org/salary.asp

                  pzdr.
                  • szymizalogowany Re: ZAROBKI I WYDATKI W usa 24.07.05, 10:57
                    fazi_ze_sztazi napisała:

                    > szymizalogowany napisał:
                    > > > brutto: $ 36000
                    > > > NETTO: $ 28000
                    > >
                    > > W USA tyle?
                    > >
                    > > toz to przeciez circa 120 000 PLN brutto rocznie, tyle to w w warszawie
                    > zarabia
                    > >
                    > > po studiach dobry inzynier :) mozesz pisac ze nie nie znasz sie itd itp a
                    > ja
                    > ci
                    > >
                    > > powiem ze ty sie nie znasz znam 3 osoby ktore maja miedzy 26 a 29 lat i
                    > > zarabiaja wiecej niz te 120 tys, i nie jest to narkobiznes hehe :)
                    > >
                    > > powiem tyle, na moje oko to jak jakis inzynier w NYC ztrudnia sie za 36 t
                    > ys
                    > USD
                    > >
                    > > to jest cienkim bolkiem i albo kiepski z niego inzynier albo dupa wolowa
                    > i
                    > nie
                    > > potrafi sie zaprezentowac na interview :)
                    > >
                    > > pozdro
                    > >
                    >
                    > wiec jak ktos zarabia 120000zl to nie stac go na BMW? cos mi sie tu twoje
                    > wywody nie zgadzaja.

                    A ty bys kupil BMW za 120 tys PLN jakbys tyle brutto zarabial rocznie? Bo ja
                    nie. Zeby kupic samochod za 120 tys to trzeba wedlug mnie zarabiac ze 300-400
                    tys.
                    • sajkopatyk Re: ZAROBKI I WYDATKI W usa 25.07.05, 10:49
                      Pierdzielisz . Mój znajomy cały czas jechał na kredytach ,samochody pospłacał (
                      BMW 740d , Jaguar 3.0 4x4 dla żony ). Teraz zamierza kupić następne i jakoś
                      żyje . Zaznaczę ,że nie jest złodziejem i wszystkiego dorobił się sam od
                      zera ,a przyszłość też ma zapewnioną . Ma firmę odzieżową , poinwestował w
                      nieruchomości , grał na giełdzie . Ma trójkę dzieci . Potrafił ryzykować i już
                      w wieku 28 lat miał to o czym ty nadal będziesz marzył i zobaczył to czego ty
                      nigdy nie widziałeś . Zna 3 języki - francuski , niemiecki i angielski .
                      Urodził się na WSI w wielodzietnej , biednej rodzinie . Spłacił w ciągu 10 lat
                      mnóstwo kredytów i wszystko u niego chodzi jak w zegarku . Pierdzielisz z tymi
                      kredytami ,ktoś ci w głowe nasrał i klekoczesz jak nakręcony diesel . Lepiej
                      weź się do roboty i rób te miliony żebyć mógł w końcu kupić te BMW 330 -
                      przynajmniej . Bo przecież ,żeby jeździć M5 to trzeba zarabić jak szejk . Zrób
                      synku pieniądze i się pochwal ,zobaczymy czyja teoria się sprawdza ,a narazie
                      jesteś pracownikiem stacji i masz w głowie dużo gówna i jeździsz starym
                      trupem . Mój znajomy w twoim wieku był w Chinach i zakładał szwalnie. Bez
                      odbioru dzieciaczku .
                      • fazi_ze_sztazi Re: ZAROBKI I WYDATKI W usa 25.07.05, 21:39
                        sajkopatyk napisał:

                        > Pierdzielisz . Mój znajomy cały czas jechał na kredytach ,samochody pospłacał
                        (
                        >
                        > BMW 740d , Jaguar 3.0 4x4 dla żony ). Teraz zamierza kupić następne i jakoś
                        > żyje . Zaznaczę ,że nie jest złodziejem i wszystkiego dorobił się sam od
                        > zera ,a przyszłość też ma zapewnioną . Ma firmę odzieżową , poinwestował w
                        > nieruchomości , grał na giełdzie . Ma trójkę dzieci . Potrafił ryzykować i
                        już
                        > w wieku 28 lat miał to o czym ty nadal będziesz marzył i zobaczył to czego ty
                        > nigdy nie widziałeś . Zna 3 języki - francuski , niemiecki i angielski .
                        > Urodził się na WSI w wielodzietnej , biednej rodzinie . Spłacił w ciągu 10
                        lat
                        > mnóstwo kredytów i wszystko u niego chodzi jak w zegarku . Pierdzielisz z
                        tymi
                        > kredytami ,ktoś ci w głowe nasrał i klekoczesz jak nakręcony diesel . Lepiej
                        > weź się do roboty i rób te miliony żebyć mógł w końcu kupić te BMW 330 -
                        > przynajmniej . Bo przecież ,żeby jeździć M5 to trzeba zarabić jak szejk .
                        Zrób
                        > synku pieniądze i się pochwal ,zobaczymy czyja teoria się sprawdza ,a narazie
                        > jesteś pracownikiem stacji i masz w głowie dużo gówna i jeździsz starym
                        > trupem . Mój znajomy w twoim wieku był w Chinach i zakładał szwalnie. Bez
                        > odbioru dzieciaczku .


                        ciekawe czy cos do niego trafi ?
                        • szymizalogowany Re: ZAROBKI I WYDATKI W usa 26.07.05, 00:22
                          A co ma do mnie trafic od goscia ktory nie widzi subtelnej roznicy miedzy
                          wzieciem kredytu inwestycyjnego na rozwoj firmy a wzieciem kredytu
                          konsumpcyjnego na samochod.

                          Poza tym nauki to ja moge przyjmowac od Donlada Trumpa czytajac cos co on
                          napisze a nie od trzydziestoparoletnich smiesznych facecikow z kredytem na
                          mieszkanie na nastepne 25 lat i kredytowanym kompaktem hehe.
                          • fazi_ze_sztazi Re: ZAROBKI I WYDATKI W usa 26.07.05, 00:38
                            trafic ma kolego do ciebie ze USA to nie raj, a bogaci sie biora z ciezkiej
                            pracy tych biednych. zycze cie samych sukcesow w zyciu i zebys byl najlepszym
                            klientem BMW
                            pzdr.
                            • szymizalogowany Re: ZAROBKI I WYDATKI W usa 26.07.05, 00:43
                              fazi_ze_sztazi napisała:

                              > trafic ma kolego do ciebie ze USA to nie raj, a bogaci sie biora z ciezkiej
                              > pracy tych biednych. zycze cie samych sukcesow w zyciu i zebys byl najlepszym
                              > klientem BMW
                              > pzdr.

                              A czemu ma to do mnie trafic, czy ja gdzies napisalem ze w USA pieniadze
                              rozdaja? A co to pensji to dalej twierdze ze jak ktos wyciaga w USA 36 tys USD
                              rocznie to jest cienkim bolkiem. Kropka.

                              pzdr
                              • fazi_ze_sztazi Re: ZAROBKI I WYDATKI W usa 26.07.05, 03:55
                                szymizalogowany napisał: A co to pensji to dalej twierdze ze jak ktos wyciaga w
                                USA 36 tys USD
                                > rocznie to jest cienkim bolkiem. Kropka.
                                a ty ile zarabiasz? ile trzeba zarabiac aby nie byc cienkim bolkiem w polsce?
                                pzdr.
                              • kajetanb52 Re: ZAROBKI I WYDATKI W usa 26.07.05, 07:30
                                Nie czaruj się Szymi, z twoimi kwalifikacjami to zapewniam cię że w Stanach byś
                                nawet tych 36 nie wyciągnął. Więc przestań człowieku chojraczyć.
                • drpawelek Prezentacja na interview.... 22.07.05, 23:38
                  36k$/rok to wlasnie srednia placa w USA. 100k/rok to juz bardzo duzo. W obecnej
                  sytuacji na rynku pracy (prawie) nikt nie dostaje takich pieniedzy na starcie.
                  Co ten inzynier prosto po studiach moglby prezentowac na interview poza pusta
                  elokwencja?
                • sakhal Re: ZAROBKI I WYDATKI W usa 23.07.05, 10:31
                  > toz to przeciez circa 120 000 PLN brutto rocznie, tyle to w w warszawie
                  zarabia
                  >
                  > po studiach dobry inzynier :) mozesz pisac ze nie nie znasz sie itd itp a ja
                  ci> powiem ze ty sie nie znasz znam 3 osoby ktore maja miedzy 26 a 29 lat i
                  > zarabiaja wiecej niz te 120 tys, i nie jest to narkobiznes hehe :)


                  Hehe, szymi, widac koledzy maja taka sama bujna wyobraźnie jak ty ;))
          • radomir996 Re: i co dalej ? 23.07.05, 12:42
            > sluzba zdrowia w polsce jest (przynajmniej do pewnego poziomu) bezplatna.
            > szczegolow nie znam, ale moja mama ostatnio byla 6 tyg. w szpitalu i nic nie
            > placila, w USA mial bys za to rachunek przynajmkniej na 50k$.

            Tak tylko prawie kazdy legalnie zatrudniony w USA jest ubezpieczony, a sa tez
            darmowe szpitale organizacji religijnych najczesciej wiec nie jest do konca
            prawda co mowisz.
            • fazi_ze_sztazi Re: i co dalej ? 24.07.05, 00:29
              radomir996 napisał:

              > Tak tylko prawie kazdy legalnie zatrudniony w USA jest ubezpieczony, a sa tez
              > darmowe szpitale organizacji religijnych najczesciej wiec nie jest do konca
              > prawda co mowisz.

              powiem ci tylko ze "prawie kazdy" to srednio 80%, a czasami tylko 60%

              www.meps.ahrq.gov/CompendiumTables/04ch1/T4_D04.htm
              pzdr.
    • wujaszek_joe Re: Ceny nowego BMW M5 na swiecie :) 24.07.05, 23:56
      luksusowe auta powinny być należycie opodatkowane. w ten sposób bogaci moga
      jakoś odpłacić się biednym, których wyzyskują.
      bmw musi byc drogie inaczej zatraci swój elitarny charakter. nie wyobrażam
      sobie, żeby bmwicami jezdzili dotychczasowi posiadacze wysłuzonych japończyków
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka