Dodaj do ulubionych

Ostrzegajmy się przed drogówką

27.07.05, 10:48
Pamiętajcie, mrugajcie dwa razy długimi światłami, gdy widzicie patrol po
drugiej strony jezdni, niech ten zwyczaj nie umrze. Własnie wróciłem z krajów
nadbałtyckich i tam zawsze wiedziałem kiedy będzie stała na mojej drodze
policja. Nawet na autostradzie, kierowcy tirów (tylko te światła chyba są
widoczne po drugiej strony autostrady) ostrzegają jadących znaprzeciwka o
stojących policjantach.
Obserwuj wątek
    • angelika_20 Re: Ostrzegajmy się przed drogówką 27.07.05, 10:55
      Hmmm...
      Ale to się kłóci z promowaną tu filozofią oszczędzania żarówek w dzień i
      nieoślepiania innych.
      Trochę to niebezpieczne tak bawić się długimi.
    • dwunastnica A własne gały nie wystarczą ??? 27.07.05, 11:09
      A co, własne gały nie wystarczą żeby zobaczyć drogówkę ???

      Ostrzegać to należy przed niebezpieczeństwem na drodze.

      No a takie cwaniaczyny które liczą na ostrzeganie przed drogówką to duże zagrożenie.
    • frequentflyer Re: Ostrzegajmy się przed drogówką 27.07.05, 11:43
      Popieram, dzięki temu, jak nikt nie mruga, wiem że mogę lecieć przez zabudowany
      te swoje 130-140.
      Ty sie lecz na mózg lepiej. Ja ci nie zamrugam, może się ostudzą.
      • klemens1 Re: Ostrzegajmy się przed drogówką 28.07.05, 11:17
        > Popieram, dzięki temu, jak nikt nie mruga, wiem że mogę lecieć przez
        zabudowany
        >
        > te swoje 130-140.

        Gdyby takich łapali, to by nie było tematu. Ale oni łapią tych co jadą 70 i to
        w miejscu gdzie już (albo jeszcze) nie ma zabudowań, ale pomiędzy
        tablicami "teren zabudowany".
    • red_qublik [...] 27.07.05, 16:35
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • maka.b.ry Re: debil do kwadratu 27.07.05, 16:42
        Nie zwróciłem na to uwagi! Naprawdę dobre! Teraz rozumiem, dlaczego ze względu
        na niską szkodliwość, sędziowie chętnie wypuszczają pedofili i im podobnych...
        A nawalony za kierownicą prawie zawsze może liczyć na pobłażliwośc sędziego.
        • typson Re: debil do kwadratu 27.07.05, 16:48
          sąd pyta oskarżonego:
          - dlaczego oskarżony jechal totalnie nawalony
          - alez wysoki sądzie, ja migalem swiatlami, bo policja stala i zwijala
          niewiniątka. A to dziecko co mi sie rozmaslilo na nadkolu to niechcacy. Poza tym
          jestem studentem prawa!
          - A, to luuuuzik, trzeba bylo tak od razu


          ps
          mam nadzieje, ze ustawa o wolnym dostepie do zawodow prawniczych przejdzie
          bezstresowo. Moze troche swiezej krwi naplynie do tego swiatka, bo najwyrazniej
          pula genow do rozrodu juz sie na tyle zawezila, ze powstaja jednosctki patologiczne
          • radomir996 Re: debil do kwadratu 27.07.05, 18:32
            Normalnie sami przykladni i bogobojni obywatele, tylko pozazdroscic jakich
            Rzeczypospolita sie synow dochowala.
            A ja bede ostrzegal zawsze bo drogowka nie po to tam stoi zeby lapac zlodziei
            czy poprawic bezpieczenstwo na drogach, tylko zeby skubac kierowcow z kasy.
            • fazi_ze_sztazi Re: debil do kwadratu 27.07.05, 18:37
              radomir996 napisał:

              > Normalnie sami przykladni i bogobojni obywatele, tylko pozazdroscic jakich
              > Rzeczypospolita sie synow dochowala.
              > A ja bede ostrzegal zawsze bo drogowka nie po to tam stoi zeby lapac zlodziei
              > czy poprawic bezpieczenstwo na drogach, tylko zeby skubac kierowcow z kasy.

              postępując wg własnego "kodeksu prawa" tworzysz państwo bezprawia
              • maka.b.ry Re: debil do kwadratu 27.07.05, 21:18
                Niestety tylko BAT skutkuje. Ciekawe, że Polak w Niemczech lub w Szwajcarii
                jeździ GRZECZNIE, a jak przekroczy granicę dostaje małpiego rozumu... Proste,
                przy przekroczenia dopuszczalnej prędkości o 20-30km/h, jest zatrzymywany,
                grozi mu potępowanie sądowe, bryka ląduje na poczet grzywny na parkingu
                policyjnym. Tylko BAT. Jak w trybie naturalnej selekcji, tylko tam płacą i
                płaczą, a u nas zabiją i siebie, a przy okazji też innych... Rajdowców tylko
                BAT uczy rozumu...
              • radomir996 Re: debil do kwadratu 27.07.05, 21:25
                fazi_ze_sztazi napisała:

                > radomir996 napisał:
                >
                > > Normalnie sami przykladni i bogobojni obywatele, tylko pozazdroscic jakic
                > h
                > > Rzeczypospolita sie synow dochowala.
                > > A ja bede ostrzegal zawsze bo drogowka nie po to tam stoi zeby lapac zlod
                > ziei
                > > czy poprawic bezpieczenstwo na drogach, tylko zeby skubac kierowcow z kas
                > y.
                >
                > postępując wg własnego "kodeksu prawa" tworzysz państwo bezprawia

                Panstwo juz takie jest, ja sie tylko adaptuje do warunkow.
                Dodam ze najwiekszy walek jaki mi kiedykolwiek chciala odstawic policja mial
                miejsce w jakiejs wiosce w Nowym Meksyku w USA, wiec wszedzie jest tak samo nie
                tylko w PL.
                • fazi_ze_sztazi Re: debil do kwadratu 27.07.05, 22:19
                  radomir996 napisał:
                  > Panstwo juz takie jest, ja sie tylko adaptuje do warunkow.

                  mamy rozne zapatrywania, ja twierdze ze najpierw sa zli ludzi, pozniej zle
                  panstwo. wg ciebie jest to na dowrot. prawda lezy jak zwykle gdzies posrodku,
                  ale i tak wierza ze sprzatac nalezy zaczac od swojego podworka

                  co ci chcieli chlopaki zrobic w NM?
                  • radomir996 Re: debil do kwadratu 27.07.05, 23:03
                    > mamy rozne zapatrywania, ja twierdze ze najpierw sa zli ludzi, pozniej zle
                    > panstwo. wg ciebie jest to na dowrot. prawda lezy jak zwykle gdzies posrodku,
                    > ale i tak wierza ze sprzatac nalezy zaczac od swojego podworka
                    >
                    > co ci chcieli chlopaki zrobic w NM?

                    Jechalem sobie na wycieczke z zonka, okolice Alamogordo w NM, na jakiejs wiosce
                    po zmroku przy lekkim deszczu wjechala mi w lewy bok laska na skrzyzowaniu.
                    Wyjechala spodporzadkowanej (znak stop) przejechala przez cala nitke drogi,
                    przejazd przez pas zieleni, lewy pas i trafila mnie na prawym. Mialem
                    piewszenstwo przejazdu, sprawa oczywista. Po chwili zatrzymalo sie dwoch kumpli
                    laski (przejezdzali akurat przypadkiem), potem przyjechal policjant i zaczyna
                    sie pytanie. Panna opisala wszystko jak bylo, powiedziala ze jej kumple juz po
                    wypadku przyjechali, zeby bylo gorzej dla niej miala tylko learning permit i
                    nie mogla jechac sama po zmroku, podala nazwisko i wtedy zaczely sie jaja,
                    policjant pyta, czy twoja matka nazywa sie tak i tak? Ona mowi ze tak, no to
                    juz wedzialem ze beda jaja. Policjant podszedl do gosci i mowi, to widziales
                    wypadek jak sie wydarzyl (dodam ze juz panna powiedziala ze oni przyjechali
                    pozniej), gosc mowi nie, przyjechalismy po fakcie. No to znowu do drugiego: ty
                    widziales wypadek, jestes swiadkiem, chlopak nie przykumal, mowi nie, przeciez
                    mowi kolega ze przyjechalismy juz po fakcie. Potem zaczyna mnie pytac, nie o
                    przebieg zdazenia tylko o to czy mialem pasy zapiete, czy mialem wlaczone
                    swiatla itp itd kombinacje. Ogolnie motyw byl taki ze gliniarz mnie chcial
                    wrobic w wine, na szczescie szybko przykumalem co jest grane w przeciwienstwie
                    do kumpli panny i chyba jej samej.
                    • fazi_ze_sztazi Re: debil do kwadratu 27.07.05, 23:05
                      wszedzie sa smieci (white trash), ale trzeba dbac aby ich bylo jak najmniej
            • typson Re: debil do kwadratu 28.07.05, 11:46
              > Normalnie sami przykladni i bogobojni obywatele, tylko pozazdroscic jakich
              > Rzeczypospolita sie synow dochowala.

              to nie tak. Sprawa jest banalna - jak ktos swiadomie lamie przepisy to robi to
              na wlasna odpowiedzialnosc! Jak odroznic sytuacje, gdzie przekraczanie dozw
              predkosci jest OK od takiej, gdzie OK nie jest? Nie da sie, dlatego albo 0 albo
              1 i sprawa prosta.

              I zeby bylo jasne - staram sie jezdzic przepisowo ale nie zawsze mi sie udaje,
              zwlaszcza z predkoscia. Jednak nie oczekuje, ze ktos mnie bedzie ostrzegal, bo
              to niczemu nie sluzy. Jak ktos tu slusznie napisal - w niemczech jezdzimy
              kulturlanie i jakos nikt sie nie wscieka, ze jedzie 50 albo 100. U nas kazdy za
              wszelka cene musi pojechac odrobine szybciej niz znaki pozwalaja. Dlaczego Ci
              sami ludzie tam jezdza ok a u nas nieprzepisowo? Tego nie wiem, ale podejrzewam,
              ze gdy jezdzac przepisowo ma sie poczucie bycia w mniejszosci i zawalidroga
              jednoczesnie to jest to demotywujace. Ale niestety ktos musi zaczac, ktos musi
              byc pierwszy
              • radomir996 Re: debil do kwadratu 28.07.05, 13:32
                typson napisał:

                > to nie tak. Sprawa jest banalna - jak ktos swiadomie lamie przepisy to robi to
                > na wlasna odpowiedzialnosc! Jak odroznic sytuacje, gdzie przekraczanie dozw
                > predkosci jest OK od takiej, gdzie OK nie jest? Nie da sie, dlatego albo 0
                albo
                > 1 i sprawa prosta.

                Ja z tego co pamietam dostalem 3 mandaty za przekroczenie predkosci, raz jadac
                przez las szeroka droga okazalo sie ze to byl teren zabudowany, innym razem na
                A4 byly roboty drogowe i ograniczenie do 50 km/h (przy czym zadnych robot nie
                bylo tylko znak zostal) i jak jechalem pozyczonym samochodem marki PF126 w
                ktorym jak sie okazalo predkosciomierz przy 120 pokazywal 75. Wszystkie te
                mandaty w okresie jak bylem bardzo mlody i bardzo nierozsadny, czyli generalnie
                dawno temu, w kazdym z tych przypakdow z wyjatkiem jazdy kaszlem bo wtedy
                faktycznie jechalem te 114 w terenie zabudowanym tylko myslalem ze jade sobie
                60-70 (tzn normalnie jechalem wg predkosciomierza 60 a zlapali mnie za
                wiaduktem i troche mi sie rozpedzil z gorki) w kazdym razie poza tym
                przypadkiem jechalem dosyc powoli na A4 na przyklad zwonilem do 70km/h ale
                patrze nic sie nie dzieje, cos tam na poboczu bylo rozkopane ale nikogo nie
                bylo (niedziela rano) a tu za wiaduktem sie czaja panowie niebiescy z radarem.
                I tak za kazdym razem. Nigdy w PL nie dostalem mandatu jak przeginalem, a
                bywalo ze jezdzilem dosyc brawurowo. Dostalem jeszcze w zyciu 2 mandaty w USA,
                jeden 94@70 drugi 96@65 (za ten dostalem mandat 250 usd i reckless driving w
                sadzie), zeby bylo smieszniej ten pierwszy przypadek to taka mala wioska ktorej
                polowa budzetu sie opiera na mandatach policji i zawsze jak tamtedy jezdzilem
                (pilnujac sie oczywiscie) to widze jakichs nieszczesnikow przydybanych przez
                lokalne palki. Wszyscy moi kumple ktorzy tamtedy przejezdzali dostali
                przynajmniej raz tam mandat, co wiecej, na polu jakis farmer postawil sobie z
                dykty znaki z recznie napisanym: Speed Traps!!!
                A nawet pewnego razu jak sobie tamtedy jechalem i mialem na blacie 75@70
                policjant "autostradowy" ktory jechal z przeciwka mignal mi dlugimi zebym
                zwolnil bo za km lokalni stoja z radarem i mi wrzuca mandat za te 5mph powyzej
                limitu. Wyobraz osbie taka sytuacje gdzie policjant mnie przed innymi
                policjantami ostrzega. Oczywiscie ostrzegl mnie tylko dlatego ze uznal ze nie
                stwarzam zagrozenia a po co mam placic, bo gdybym tam jechal 90mph to by mnie
                sam zatrzymal. Wogole z policja mialem w stanach dosyc dbre doswiadczenia ze 4
                razy dostalem warningi zamiast mandatow innym razem mnie zlapali na skrecie w
                lewo w niedozwolonym miejscu i sobie milo pogadalismy po czym sobie z nimi
                fotke zrobilem. Nawet chcialem zeby mi zrobili fotke jak mnie skuwaja
                kajdankami i wsadzaja do radiowozu ale sie bali ze bym ich potem do sadu podal
                czy cos.
                Jaki wniosek z tej przydlugiej opowiesci? W cywilizowanych krajach czesciej
                celem policji przy wystawianiu mandatu jest dbanie o bezpieczenstwo a w PL
                chodzi tylko o kase.

                > I zeby bylo jasne - staram sie jezdzic przepisowo ale nie zawsze mi sie udaje,
                > zwlaszcza z predkoscia. Jednak nie oczekuje, ze ktos mnie bedzie ostrzegal, bo
                > to niczemu nie sluzy. Jak ktos tu slusznie napisal - w niemczech jezdzimy
                > kulturlanie i jakos nikt sie nie wscieka, ze jedzie 50 albo 100. U nas kazdy
                za
                > wszelka cene musi pojechac odrobine szybciej niz znaki pozwalaja. Dlaczego Ci
                > sami ludzie tam jezdza ok a u nas nieprzepisowo? Tego nie wiem, ale
                podejrzewam

                Nie wiem w Niemczech nie jezdzilem natomiast w USA standardem jest ze wszyscy
                jada 10mph powyzej limitu a jak jedziesz 15mph powyzej to masz naprawde male
                szanse na mandat dopiero przekroczenie o 20 i wiecej skutkuje mandatem ale
                czesto jest tak ze policja za toba zawroci (tam lapia na radar jadac z
                naprzeciwka) ale jesli zwolnisz zanim cie dogonia to ci odpuszcza, czasem nawet
                chwile beda za toba jechali i jak nic do ciebie nie dociera i dalej
                przekraczasz dozwolona predkosc dopiero wtedy wlacza koguta i cie zatrzymaja.
                Ale nawet wtedy jak zagadasz ze z daleka jedziesz przygapiles sie itp to masz
                szanse na warning i tylko zostaniesz pouczony ze masz sie na najblizszym
                parkingu zatrzymac na godzine i odpoczac.
                Poza tym jest jeszcze jedna sprawa, jadac w miare przepisowo po stanach na
                dalekie trasy spokojnie wyciagalem srednie po 120km/h, sprobuj wykrecic taka
                srednia predkosc w PL jadac z Gdanska do Katowic, nie ma szans, jak bys szybko
                nie jechal, mozesz probowac 200km/h utrzymywac ile sie da i tak srednia ci
                wyjdzie w najlepszym razie w granicach 100km/h a jak bedziesz probowal jechac
                przepisowo to sie bedziesz 10h turlal. To jest niestety ten problem ze w Polsce
                zbey gdzies dojechac w jakims normalnym czasie to musisz cisnac ile sie da.
                Ja akurat naogol samochodem jezdze bardzo spokojnie, jakos nigdy mi sie nigdzie
                nie spieszy, ale ktos z mojej rodziny regularnie jezdzi Slask-Pomorze, tak po
                kilka razy w tygodniu, i wcale mu sie nie dziwie ze jezdzi jak jezdzi.

                > ze gdy jezdzac przepisowo ma sie poczucie bycia w mniejszosci i zawalidroga
                > jednoczesnie to jest to demotywujace. Ale niestety ktos musi zaczac, ktos musi
                > byc pierwszy

                No to jest problem, ale powiem Ci ze z moich doswiadczen glownie w Wawie. Tam
                to faktycznie ludzie niezle po miescie cisna, ale drogi szerokie, kazdemus sie
                gdzies spieszy jak to w wielkim miescie, trudno sie dziwic.
                • typson Re: debil do kwadratu 28.07.05, 13:50
                  > Jaki wniosek z tej przydlugiej opowiesci? W cywilizowanych krajach czesciej
                  > celem policji przy wystawianiu mandatu jest dbanie o bezpieczenstwo a w PL
                  > chodzi tylko o kase.

                  oczywiscie, ze tak. U nas tez tak powinno byc, ze "zywia i bronia" a nie
                  sciagaja kase. Ale jak zauwazyles ponizej np w wawie sporo osob cisnie
                  zdecydowanie za szybko. jeszcze gorsze jest to, ze sygnalizacja jest tak
                  ustawiona, ze w olbrzymiej ilosci przypadkow nie oplaca sie jechac szybciej, bo
                  lapie sie czerwone. Co do policji - wszyscy ich olewaja i jezdza jak chca i
                  najwyrazniej dawno temu policjanci doszli do wniosku, ze pouczanie jest
                  bezskuteczne.

                  Co do ograniczen pozostalych po prehistorycznych burowach/remontach. To nasza
                  polska specjalnosc - burdel dookola. Niestety znow jedyna rada na to jest jechac
                  tak jak znaki pokazuja lub tak jak inni (w kupie razniej). oczywiscie jest milo,
                  gdy ktos w takim ekstremalnym przypadku mignie swiatlami. Tylko dla mnie
                  ekstremalny przypadek zwyklego policyjnego naciagactwa jest wtedy, gdy mamy
                  takie znaki - sieroty. A dla innych jazda przez wioske 90kmh, bo jest nowa
                  szeroka droga, jest zupelnie OK. I nie da sie odroznic przypadkow "uzasadnionego
                  lamania predkosci". Dlatego suma sumarum lepiej juz nie ostrzegac niz ostrzegac
                  zbyt czesto.
                • simr1979 Re: debil do kwadratu 28.07.05, 13:57
                  radomir996 napisał:

                  > Jaki wniosek z tej przydlugiej opowiesci? W cywilizowanych krajach czesciej
                  > celem policji przy wystawianiu mandatu jest dbanie o bezpieczenstwo a w PL
                  > chodzi tylko o kase.

                  Gdyby o to tylko chodziło nie byłoby sprawy, łatwo byłoby to zmienić.
                  Niestety problem jest dużo głębszy i sprowadza się do pytania - pańsktwo dla
                  obywatela czy obywatel dla państwa? My wciąż mieścimy się w tej drugiej,
                  eurazjatyckiej kategorii :(
                  • typson Re: debil do kwadratu 28.07.05, 14:03
                    > Gdyby o to tylko chodziło nie byłoby sprawy, łatwo byłoby to zmienić.
                    > Niestety problem jest dużo głębszy i sprowadza się do pytania - pańsktwo dla
                    > obywatela czy obywatel dla państwa? My wciąż mieścimy się w tej drugiej,
                    > eurazjatyckiej kategorii :(

                    tylko (jak ktos slusznie napisal) - kto pierwszy ma sie poprawic?? Smiem
                    twierdzic, ze obywatele. Bo to oni w duzej mierze maja wplyw na ksztalt panstwa,
                    waaadzy, etc. W koncu ktos leppera i peczaka wybral do sejmu...
                    • radomir996 Re: debil do kwadratu 28.07.05, 14:24
                      typson napisał:

                      > tylko (jak ktos slusznie napisal) - kto pierwszy ma sie poprawic?? Smiem
                      > twierdzic, ze obywatele. Bo to oni w duzej mierze maja wplyw na ksztalt
                      panstwa
                      > ,
                      > waaadzy, etc. W koncu ktos leppera i peczaka wybral do sejmu...

                      To jest niestety kwadratura kola, jak widac na przykladzie jaki podales Polacy
                      potrafia w Niemczech jezdzic wg regul a w PL nie, wiec wniosek, ze przyklad
                      musi isc od gory, a nie od dolu. Z drugiej strony ta gore wybiera dol. I tu sie
                      kolo zamyka. Nie pomagaja przewaly na styku polityki i biznesu o ktorych sie
                      non stop slyszy (afera paliwowa - i to nie jedna, przekrety z autostradami itp
                      itd). Jelsi sie bedzie na to pozwalac a gnebic zwyklego czlowieka to on bedzie
                      kombinowal, proste.
      • simr1979 Re: debil do kwadratu 27.07.05, 17:15
        red_qublik napisał:

        > pisze o ostrzeganiu przd policja (nielegalne) czym pomaga ukryc
        > wykroczeni/przestepstwo (nielegalne) i reklamuje forum studentow prawa.
        > czubek do kwadratu
        > bez odbioru

        Ale jest szansa że będzie odróżniał VAT od podatku dochodowego i milion od
        miliarda ;)
    • maka.b.ry Re: Ostrzegajmy się przed drogówką 27.07.05, 16:40
      I super! Dlaczego nie ostrzec nawalonego 2.0 promila, zanim wp****li się w Twój
      samochód? W końcu swój chłop i każdemu się zdarza...
      • radomir996 Re: Ostrzegajmy się przed drogówką 27.07.05, 18:35
        maka.b.ry napisał:

        > I super! Dlaczego nie ostrzec nawalonego 2.0 promila, zanim wp****li się w
        Twój
        >
        > samochód? W końcu swój chłop i każdemu się zdarza...

        Bzdura, jak ktos jest lekko nawalony to jedzie powoli zeby nie podpadac, a jak
        ktos jest nawalony jak stodola to mozesz mu migac vide moj kolega ktory kiedys
        mocno nabity (cos kolo 2 promili) jechal sobie w nocy autem i mu zmotoryzowana
        drogowka migala na skrzyzowaniu zeby sie zatrzymal to on myslal ze go inny
        kierowca na skrzyzowaniu przepuszcza hehehe, i przejechal na czerownym po czym
        byl krotki poscig i utrata prawka na bodajze 2 lata.
        • maka.b.ry Re: Ostrzegajmy się przed drogówką 27.07.05, 21:12
          Jak będzie "za mało" nawalony to sam zobaczy policję. Co do kolegi ,mogło być i
          lepiej (gdyby mu zabrali np. na 5 lat i rok odsiadki), lub gorzej (gyby kogoś
          zabił, np. mnie lub Ciebie).
          • radomir996 Re: Ostrzegajmy się przed drogówką 27.07.05, 21:23
            > lepiej (gdyby mu zabrali np. na 5 lat i rok odsiadki),

            To jeszcze bylo w czasach kiedy za jazde pod wplywem nie szlo sie do wiezienia.

            > lub gorzej (gyby kogoś zabił, np. mnie lub Ciebie).

            To prawda.
      • elita.pl Re: Ostrzegajmy się przed drogówką 27.07.05, 18:40
        W razie czego zawsze mozna nie przyjac mandatu i do grodzkiegoooo...
        A tam prawo :-)
    • realkrzysiek Re: Ostrzegajmy się przed drogówką 27.07.05, 21:25
      Po za docinkami, że student prawa itd., to uważam że to nie jest głupie.
      A policja niech się weźmie do roboty, bo chowanie za krzakami to chyba jakaś pomyłka.
      Oni nie tylko mają strzec, ale również wychowywać i uświadamiać kierowców.
      Matołów na drogach jest mnóstwo i niekoniecznie ich grzechem jest to, że jadą 150 km/h, bo robią dużo głupsze rzeczy.
      Jeżeli drogówce zależałoby na ograniczeniu prędkości to zakładaliby fotoradary, ale co mają zrobić skoro sami jeżdżą po 150 km/h.
    • greg2 Re: Ostrzegajmy się przed drogówką 27.07.05, 22:38
      Nigdy nie ostrzegałem i nie będę ostrzegać przed stojącym patrolem policyjnym.

      Sam na to nie liczę, ponieważ jeżdzę zgodnie z przepisami, a nawet jeśli akurat
      poniesie mnie fantazja jestem gotów ponieść za to odpowiedzialność, a nie
      tchórzliwie liczyć na czyjąś łaskę.

      Co więcej jak widze, ze z naprzeciwka jedzie jakiś wariat, wyprzedza na
      trzeciego itp. to mu migam długimi. Jak sie przez te pare kilometrów przejedzie
      zgodnie z przepisami lejąc w porty ze strachu przed każdymi krzakami na poboczu
      to może zmądrzeje.
      • lolo75 Re: Ostrzegajmy się przed drogówką 28.07.05, 11:27
        Autentyk:
        Normalnei imprezka i gośc 3 piva szczeliU... zdrowego blanta jeczsze spaliU i
        neistety postanowiU udać się nocką dodom by car... WpUyw substancji na jego
        moozg byU następujący:
        z przeciwka jadący życzliwi kierowcy dawali znać dUugimi światUami, że stoją
        przy drodze sprzedawcy lizaków. Koleś pomyśłaU, że musi ich uniknąć i
        przejechać neizauważon. Co zrobiU: wyUaczyU światUa i silnik, bo kombinowaU, że
        się tak cichcem powolutku przetoczy obok nich i będzie dobszsz...No, prawka to
        juz Ci on nei ma...
        • robert888 Re: Ostrzegajmy się przed drogówką 28.07.05, 11:40
          Witam,

          Czy teraz pisanie U w miejsce ł jest trendi czy glamur? A może dżezi? Laski na
          to lecą?
          Proszę o szczerą odpowiedź.

          R.
          • lolo75 Re: Ostrzegajmy się przed drogówką 28.07.05, 15:18
            szczerze? Nei wiem, spytaj lasek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka