Dodaj do ulubionych

ładowanie akumulator

28.07.05, 10:10
jw. ładuje go prostownikiem od 48 godzin i mało poprawę widzę czyżby padł?
początkowo ładowany był małym prądem , ostatnio wziąłęm na maxa prostwnik
jak myślicie czy to cos da?
aha płytki w aku są zanurzone welektrolicie
samochód stał rok w garażu
aku ma 1 może 1,5
dać sobie spokój z tym aku?
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: ładowanie akumulator 28.07.05, 10:15
      Hm... a w jaki sposob chcesz "widziec" te poprawe. Sprawdzasz napiecie (bez obciazenia bez sensu), mierzysz gestosc elektrolitu (masz odpowiedni przyrzad?)czy tez po prostu patrzysz na akumulator i nie widzisz poprawy?

      A tak serio - jezeli po roku stania nie mozesz doprowadzic akumulatora do uzytku, to kup nowy. Jezeli samochod mial np. alarm lub inny pobor pradu, akumulator dal ciala najpozniej po pol roku.
      • sowizdrza Re: ładowanie akumulator 28.07.05, 10:49
        dzięki

        jak sprawdzam hm ... wzorokowo:)...
        prostownik ma wbudowany wskaźnik pokazujący stan aku

        no włąsnie chyba dobry tok rozumownaia to ten alarm
        rzeczywiście alarm był włączony:(
        i przez to pewnie padł aku

        dzięki za info
    • dolphin17 Re: ładowanie akumulator 28.07.05, 10:27
      Nawet jesli akumulator stoi tylko w szafie to i tak producent zaleca by go
      doladowywac malym pradem co pol roku. A jesli byl on w autku a autko ma kilka
      lat i nie daj Boze kiedykolwiek wczesniej bylo garazowane "pod chmurka" to w
      takiej sytuacji poprzez skorodowane kable zawsze troche energii ucieka. W kilku
      juz uzywanych autkach nawet po wylaczeniu wszelkich odbiornikow pradu jakis
      bardzo maly pobor produ zauwazalem.

      Poza tym jest jeszcze jedna rzecz. Jesli akumulator zostanie rozladowany
      ponizej 9.2V to juz praktycznie nie da sie go ponownie naladowac, a nawet jesli
      bedzie mial duzo mniejsza pojemnosc i sprawnosc. Wiec generalnie polecam
      kupienie nowego aku.
      • sowizdrza Re: ładowanie akumulator 28.07.05, 10:49
        dzięki za info
        pozdrawiam

        dolphin17 napisał:

        > Nawet jesli akumulator stoi tylko w szafie to i tak producent zaleca by go
        > doladowywac malym pradem co pol roku. A jesli byl on w autku a autko ma kilka
        > lat i nie daj Boze kiedykolwiek wczesniej bylo garazowane "pod chmurka" to w
        > takiej sytuacji poprzez skorodowane kable zawsze troche energii ucieka. W
        kilku
        >
        > juz uzywanych autkach nawet po wylaczeniu wszelkich odbiornikow pradu jakis
        > bardzo maly pobor produ zauwazalem.
        >
        > Poza tym jest jeszcze jedna rzecz. Jesli akumulator zostanie rozladowany
        > ponizej 9.2V to juz praktycznie nie da sie go ponownie naladowac, a nawet
        jesli
        >
        > bedzie mial duzo mniejsza pojemnosc i sprawnosc. Wiec generalnie polecam
        > kupienie nowego aku.
        • robert888 Re: ładowanie akumulator 28.07.05, 11:06
          Witam,

          Zanim ochoczo wywalisz swój akumulator na smietnik, polecam wizyte w warsztacie
          serwisującym akumulatory. Tam ci powiedzą co z nim zrobić. Jeżeli jest sprawny
          a tylko długotrwale rozładowany - zaproponuja ci jego ponowne uformowanie. Trwa
          to 2 dni, kosztuje 20 PLN i masz akumulator jak nowy. Może warto spróbowac tej
          drogi zanim wydasz kilkaset PLN na nowy.

          Pozdr

          Robert
          • 1adarek Re: ładowanie akumulator 28.07.05, 12:35
            to tak jak reanimacja nieboszczyka, jak byl tak dlugo rozladowany to sie zasiarczyl i niestety wszelkie zabiegi to strata czasu i wydawanie pieniedzy nawet malych nie ma sensu
            • robert888 Re: ładowanie akumulator 28.07.05, 14:08
              Witam

              Nie piszę o reanimacji nieboszczyka, tylko o uformowaniu akumulatora
              długotrwale rozładowanego. Jest to normalna na świecie usługa a nie jakies
              hokus pokus. Jeśli akumulator sie nie nadaje do uformowania, to serwis to powie
              i nie wciśnie żadnego kitu.
              Kupiłem kiedys auto z kolekcji, które było niejeżdżone 2 lata. Akumulator
              został ponownie uformowany i działa juz 3 lata.

              Ale jeśli wolisz wyrzucać swoje własne pieniądze za okno - proszę bardzo. Wolny
              kraj.
      • kierowiec1 Re: ładowanie akumulator 31.07.05, 12:29
        dolphin17 napisał:

        > Nawet jesli akumulator stoi tylko w szafie to i tak producent zaleca by go
        > doladowywac malym pradem co pol roku. A jesli byl on w autku a autko ma kilka
        > lat i nie daj Boze kiedykolwiek wczesniej bylo garazowane "pod chmurka" to w
        > takiej sytuacji poprzez skorodowane kable zawsze troche energii ucieka.

        Mozesz miszczu opisac mechanizm uciekania energi przez skorodowane kable?
        I jaki jest wplyw garazowania pod chmurka na stan ogolny samochodu w ogolnosci,
        a na korozje kabli w szczegolnosci?

        > juz uzywanych autkach nawet po wylaczeniu wszelkich odbiornikow pradu jakis
        > bardzo maly pobor produ zauwazalem.

        To jest normalne i w nieuzywanych autach. W obecnych samochach cala masa uzadzen
        pobiera prad mimo wylaczenia wszystkiego.

        Dopiero wartosc zmierzonego pradu decyduje, czy jest to normalne, czy trzeba cos
        robic. I co.

        Pozdr.

        K.
    • lewarek5 Re: ładowanie akumulator 31.07.05, 15:54
      sowizdrza napisał:

      > jw. ładuje go prostownikiem od 48 godzin i mało poprawę widzę czyżby padł?
      > początkowo ładowany był małym prądem , ostatnio wziąłęm na maxa prostwnik
      > jak myślicie czy to cos da?
      > aha płytki w aku są zanurzone welektrolicie
      > samochód stał rok w garażu
      > aku ma 1 może 1,5
      > dać sobie spokój z tym aku?

      .. wystarczy ze w jednej komorze dwie plytki sie ztykaja (zpuchly) a mozesz aku
      zezlomowac, nowe nie sa az tak drogie-KUP NOWY.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka