Dodaj do ulubionych

ile kosztuje panda?

28.07.05, 17:34
mysle o kupnie nowej pandy, to ma byc moj pierwszy samochod, nie orientuje
sie wiec w doplatach, ubezpieczeniach itp. znam tylko cene 'salonowa'czy ktos
moglby mi orientacyjnie powiedziec ile naprawde musze na nie wydac? dodam ze
chodzi o najprostszy model z najtanszymi opcjami, dzieki z gory za rady!
Obserwuj wątek
    • hippolin Re: ile kosztuje panda? 28.07.05, 17:39
      Najtańszą można wyrwać już za 27kpln jeśli dobrze się wytargujesz,
      ale to jest taka bardzo goła wersja, będziesz musiał dopłacić za:
      -zapalniczkę samochodową
      -zamykany korek wlewu paliwa
      -regulację wysokości pasów
      -instalację do radia
      -ew. lakier metalik 1200 ale jak nie chcesz, bo wybierzesz niebieski to wypadałoby dokupić listwy ochronne, żeby głupio nie wyglądało
      ubezpieczenie 1200

      łącznie 29-30kpln
      • nafka Re: ile kosztuje panda? 29.07.05, 13:43
        dzieki za rady, rozjasnilo mi sie troche, co do wyboru marki, to zawsze tak
        bedzie , ze kazdemu odpowiada co innego:) fakt , ze na temat pandy opinie sa
        skrajnie rozne - od piejacych z zachwytu do zrownywania z najgorszym szmelcem.
        ja kierowalam sie przy wyborze przede wszystkim tania eksploatacja.
    • red_qublik za duzo 28.07.05, 18:07
      • tsunami1 Re: za duzo 28.07.05, 21:52
        buahahahaha, daj se luz z panda w tej chwili za 33000 dostaniesz fury z
        wiekszym silnikiem i klimatyzacja alarmem centralnym i roznymi bajerami a ty
        sie pchasz w jakies tam pandy z doplatami za zapalniczke
        • tsunami1 Re: za duzo 28.07.05, 21:53
          aaaa no i segment wieksze
    • primerasri Re: ile kosztuje panda? 28.07.05, 23:03
      Pande odradzam - u nas klientka zostawila w rozliczeniu pande 2005 rocznik i
      przebieg 400km (tak czterysta kilometrow). I tak stoi od ladnych kilku miesiecy
      i nikt nawet nie chce tego paskudztwa kupic - a jest za smieszne pieniadze. No
      ale jest czerwona i ma koszmarna zolta tapicerke. A dlaczego klintka zostawila
      w rozliczeniu pande? Bo tym sie nie da jezdzic - przynajmniej trzeba sporo
      samozaparcia, zeby sie udalo to prowadzic. A jak Cie ciekawi, co wybrala
      zamiast pandy to wybrala autko szkaradne ale wygodniejsze i praktyczniejsze -
      Suzuki Wagon R
      Dobrze sie zastanow - w pandzie to niedlugo kaza doplacac za normalne kola i w
      standardzie beda dojazdowki i moze tylko fotel kierowcy?
      Pozdr
      • fazi_ze_sztazi Re: ile kosztuje panda? 28.07.05, 23:06
        primerasri napisał: tak stoi od ladnych kilku miesiecy
        >
        > i nikt nawet nie chce tego paskudztwa kupic - a jest za smieszne pieniadze.

        a ile to smieszne pieniadze ? dam wam tak z $5000, wysles mi ja do chicago?
        • primerasri Re: ile kosztuje panda? 28.07.05, 23:59
          Smieszne pieniadze to 20% ponizej ceny ksiazkowej zakupu (CAP i Glass's Guide) -
          nie mylic z cena sprzedazy.
          Ale nawet kazdy dealer fiata powie, ze nie chce tego paskudztwa chyba ze za 1/3
          ceny nowego auta (a ma kilka miesiecy). Tylko inna sprawa, ze dealerzy fiata
          nic nie sprzedaja i nie placa nawet rachunkow...
          • fazi_ze_sztazi Re: ile kosztuje panda? 29.07.05, 00:07
            diler wlasnie z tego zyje, kupic tani sprzeadc drogo, do tego jakis kretynski
            kredyt na 15% (nie wiem co to jest kretynski kredyt w polsce).
            w tego typu przypadkach zadziwia mnie rozrzutnosc klienta. kupil auto i oddal
            po tygodniu. stracil jakies 30% wartosci, czyli pewnie z 10 tys zl. za takie
            pieniadze to sobie mozna isc do wypozyczalnie i wynajac "przyszle" auto na
            tydzien. prosciej i taniej. ale moze niktorzy nie lubia jak jest prosto i tanio
            pzdr.
            • primerasri Re: ile kosztuje panda? 30.07.05, 22:01
              Tylko nie mam pojecia jak jest w PL. Tu w UK zabieram klienta na minimum 15 mil
              jazdy testowej. A ze kredyt drogi - takie zycie, ale wiekszosc klientow patrzy
              tylko na to, czy wystarczy im pieniedzy na rate. To sprawa sprzedawcy, zeby nie
              spalic klienta - nie sztuka sprzedac na kredyt na 60 miesiecy - tylko ja klient
              wroci po 3 latach po nowy model to lipa bo nie stac go na zmiane. Trzeba
              klienta edukowac i nie wpuszczac w maliny ze zbyt dlugim kredytem!


              fazi_ze_sztazi napisała:

              > diler wlasnie z tego zyje, kupic tani sprzeadc drogo, do tego jakis kretynski
              > kredyt na 15% (nie wiem co to jest kretynski kredyt w polsce).
              > w tego typu przypadkach zadziwia mnie rozrzutnosc klienta. kupil auto i oddal
              > po tygodniu. stracil jakies 30% wartosci, czyli pewnie z 10 tys zl. za takie
              > pieniadze to sobie mozna isc do wypozyczalnie i wynajac "przyszle" auto na
              > tydzien. prosciej i taniej. ale moze niktorzy nie lubia jak jest prosto i
              tanio
              > pzdr.
      • legry Re: ile kosztuje panda? 31.07.05, 22:55
        To co pisze primerasri, to totalna bzdura i podejrzewam, że głos konkurencji.
        Przejechałem już Pandą1.2 25tyś. km, (wcześniej Fiat 126, Renault 19, Skoda Felicia) i przyznam, że jeździ się nią rewelacyjnie, jak na tak małe autko. Oczywiście, wybrzydzając można zawsze mówić, że inny, wiekszy czy też droższy samochód jest lepszy i wygodniejszy. Należy zwrócić uwagę, że Fiat Panda w roku 2004 i 2005 zdobył w Anglii I miejsce w klasyfikacji aut małych (czyt. miejskich) pod kątem kosztów eksploatacji i awaryjności.
        Panda jest naprawdę udanym, dobrze wykonanym i mało usterkowym autkiem, a to, że FIAT stosuje politykę niższej ceny przy mocno zubożonym wyposażeniu, to już inna melodia.
        Ja za swoją Pandę z silnikiem 1.2 z ABS, komputerkiem pokładowym, centralzamkiem zdalnie otwieranym z kluczyka, elektrycznymi szybami, relingami, halogenami przeciwmgielnymi, klimatyzacja manualną, dwoma poduszkami AIR BAG, firmowym radioodtwarzaczem z CD Blaupunkta, lakierem metalic i jeszcze kilkoma innymi bajerami zapłaciłem w 2004r 34450zł (uzyskałem też pewien rabat).
        Autko przy ekonomicznej jeździe spala max. 5.0-5.2 litra paliwa. Po 15 miesiącach eksploatacji, jedyna usterka jaka wystąpiła, to głośny ogranicznik w tylnych lewych drzwiach (usunięta na poczekaniu przy okazji przeglądu w ASO).
        Niech mi ktoś powie, że za te pieniądze i z tym wyposażeniem można kupić nowe inne autko.
        pozdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka