Dodaj do ulubionych

Czy to możliwe?! (Wątek nie dla wszystkich)

IP: *.bielsko.dialog.net.pl 20.08.02, 14:22
...a mianowicie: przebycie drogi z Krakowa do Juraty (o sprzyjającej porze
doby i tygodnia) w około 4 godziny (trochę ponad)? Samochód: Porsche
Carrera'01. Jak sądzicie? Najpierw pomyślałem, że to niemożliwe. Ale po
dłuższym zastanowieniu...bo kierowca (oczywiście) odpowiednio szalony i
wprawny.
Obserwuj wątek
    • Gość: Doki Re: Czy to możliwe?! (Wątek nie dla wszystkich) IP: *.49-136-217.adsl.skynet.be 20.08.02, 16:20
      Pamietam taka historyjke o angielskim alpiniscie, ktory po probie wejscia na
      jakas trudna sciane stwierdzil: dzentelmenskimi metodami dalej sie nie da. Nie
      nalezaly do dzentelmenskich metod wg niego np haki samorozprezne, ktore w
      szczeliny po prostu sie wklada, nie trzeba mlotka.
      Tak samo tutaj: moze i sie uda, ale nie dzentelmenkimi metodami. Do
      dzentelmenskich metod jazdy nie naleza: jazda na czerwonym, po ciaglej i na
      trzeciego, takze wyprzedzanie na zebrze i na zakazie wyprzedzania. Powyzsze
      zasady sa moje prywatne.
      Tak wiec stosujac sie do powyzszych zasad, sam wyjazd z Krakowa zajmie ze 20
      minut, po drodze tez gdzieniegdzie swiatla. Dystans ca 700 km... po
      dzentelmensku sie nie da.
      To tak samo jak ja: jezdze droga nr 6 miedzy Szczecinem a Gdanskiem i wiem, ze
      ponizej 4 godzin po dzentelmensku nie da sie, bez wzgledu na maszyne.
      • Gość: Ralph Re: Czy to możliwe?! (Wątek nie dla wszystkich) IP: *.bielsko.dialog.net.pl 20.08.02, 17:37
        Ładnie powiedziane... Zresztą samo poruszanie tego tematu również chyba do
        dżentelmeńskich nie należy:( Ale co tam! A zapytanie wzięło się stąd, że jeden
        gość się czymś takim właśnie w Juracie "pochwalił", a ja, że takim wozem nie
        jeździłem, mogę się tylko zastanawiać... Bo skoro "zwykłymi" sedanami niektórzy
        jeżdżą (czasami) ponad........km/h, to praktycznie nieporównywalne P.C. (i to
        nówka) daje cokolwiek większe możliwości? Z drugiej strony- cudów nie ma! Ale
        może ten "wyczyn" to żaden cud i komuś coś podobnego też "się zdarzyło"?! Mam
        na myśli obeznanych z drogowymi rajdówkami podobnego kalibru, pozdrawiam
    • Gość: ziemek Re: Czy to możliwe?! (Wątek nie dla wszystkich) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.08.02, 17:44
      siema , piszesz z Bielska , więc pewnie jeździsz czasem drogą na Katowice ...
      jeśli nawet stan dróg na całej trasie byłby taki jak na tej "gierkówce" to sam
      wiesz że przejazdy przez Pszczynę , Częstochowę itp zajmują niekiedy mnóstwo
      czasu . Przejazd przez samo Bielsko z Żywca do np. Cieszyna ( przed budową
      obwodnicy) to spokojnie 20-30 min.
      Co do kwestii zrobienia 700km w 4 H , to zakładając te "super warunki" , to
      spoko , jeśli tylko policji nie będzie , innych uczestników ruchu też , drogi
      będą dobre , a trasa będzie wiodła drogami szybkiego ruchu .
      • Gość: robert Re: Czy to możliwe?! (Wątek nie dla wszystkich) IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 20.08.02, 17:50
        Wydaje mi się niemożliwe, nawet gdyby zamknęli ruch na drodze. To oznacza
        średnią prędkość w granicach 200km/h. Taką osiaga się na formule 1 a nie na
        szosie (mówię o średniej a nie o maksymalnej).

        Po pustej dwupasmówce jakoś ujdzie - sam przyjechałem z Katowic do Janek w 1,5
        godziny. Ale co przepraszam z odcinkiem od Łodzi do Juraty? Też 250/h? Po
        zwykłej szosie?
        Głupoty kolega opowiada i tyle? Może mały jest?
      • Gość: Ralph Re: Czy to możliwe?! (Wątek nie dla wszystkich) IP: *.bielsko.dialog.net.pl 20.08.02, 17:57
        No jeżdżę tamtędy dość często, i faktycznie za dnia nie jest ciekawie (poza tym
        co kawałek, to światła). Tak naprawdę to przycisnąć można za Katowicami (ew. za
        zjazdem w Tychach) do Łodzi (myślę, że omawianym pojazdem pod 250), potem już
        raczej się robi tylko gorzej. No i te nierówności na Półwyspie Helskim...
    • Gość: lupo Re: Czy to możliwe?! (Wątek nie dla wszystkich) IP: 141.39.41.* 20.08.02, 18:13
      Gość portalu: Ralph napisał(a):

      > ...a mianowicie: przebycie drogi z Krakowa do Juraty (o sprzyjającej porze
      > doby i tygodnia) w około 4 godziny (trochę ponad)? Samochód: Porsche
      > Carrera'01. Jak sądzicie? Najpierw pomyślałem, że to niemożliwe. Ale po
      > dłuższym zastanowieniu...bo kierowca (oczywiście) odpowiednio szalony i
      > wprawny.

      Faktycznie nie dla wszystkich. Normalni ludzie
      powinni takie dyskusje omijac, chyba , ze
      robia to ( podejmowanie tematu ) dla jaj.
      • windows3.1 chyba nie... 20.08.02, 18:30
        faktycznie normalni ludzie pownni takie wątki omijać, ale jak wiadomo,
        mężczyźni to tylko duzi chłopcy...

        Odległość 670 km, czas - powiedzmy 4 h 15' (255 minut).

        Odcinek od Ronda Krak do Łodzi to 228 km dwupasmówką. Nie wyobrażam sobie, że w
        jakichkolwiek warunkach można tu jechać ze średnią szybkością większą niż 180
        km/h. Średnią, a więc przelotową dugimi okresami mocno ponad 200 km/h. Jeśli
        tak, to odcinek od Ronda Krak do Łodzi musi zabrać minimum 76 minut.

        Odcinek od południowych rogatek Łodzi do Jastarni to 442 km. Na ich
        przejechanie pozostaje 255 minus 76 = 179 minut. Zeby zmiescic sie w tym
        czasie, należałoby jechać ze średnią prędkością 148 km/h. Uważam, że to
        niemożliwe.

        A co z tankowaniem? Tak jak na reklamach Shella, z samolotu-cysterny?
    • Gość: bibi Re: Czy to możliwe?! (Wątek nie dla wszystkich) IP: *.144.186.195.dial.bluewin.ch 20.08.02, 18:15
      Gość portalu: Ralph napisał(a):

      > ...a mianowicie: przebycie drogi z Krakowa do Juraty (o sprzyjającej porze
      > doby i tygodnia) w około 4 godziny (trochę ponad)? Samochód: Porsche
      > Carrera'01. Jak sądzicie? Najpierw pomyślałem, że to niemożliwe. Ale po
      > dłuższym zastanowieniu...bo kierowca (oczywiście) odpowiednio szalony i
      > wprawny.
      Ludzie,czy wy bedziecie tak jezdzic z ukochanymi kobietami i wlasnymi dziecmi
      na tylnym siedzeniu,co wy macie w glowie'?
      • Gość: Doki Re: Czy to możliwe?! (Wątek nie dla wszystkich) IP: *.49-136-217.adsl.skynet.be 20.08.02, 18:20
        Gość portalu: bibi napisał(a):


        > Ludzie,czy wy bedziecie tak jezdzic z ukochanymi kobietami i wlasnymi dziecmi
        > na tylnym siedzeniu,co wy macie w glowie'?

        No, to akurat nie ma nic do rzeczy, bo ryzykujesz przede wszystkim swoim
        zyciem, a Twoje zycie jest w koncu dla ciebie najwazniejsze, nie? Jesli nie, to
        cos z Toba nie w porzadku, ale to juz inny temat. Tego typu przechwalki jak
        przejezdzanie polskimi drogami 700 km w 4 godziny, chocby i Porschem,
        kwalifikuja sie do tej samej kategorii co wlazenie na Mt Everest: nic tam nie
        ma ciekawego. Fakt, ze nikt tam nie zabiera zony i dzieci.
      • Gość: lupo Re: Czy to możliwe?! (Wątek nie dla wszystkich) IP: 141.39.41.* 20.08.02, 18:23
        Gość portalu: bibi napisał(a):

        > Gość portalu: Ralph napisał(a):
        >
        > > ...a mianowicie: przebycie drogi z Krakowa do Juraty (o sprzyjającej porze
        >
        > > doby i tygodnia) w około 4 godziny (trochę ponad)? Samochód: Porsche
        > > Carrera'01. Jak sądzicie? Najpierw pomyślałem, że to niemożliwe. Ale po
        > > dłuższym zastanowieniu...bo kierowca (oczywiście) odpowiednio szalony i
        > > wprawny.
        > Ludzie,czy wy bedziecie tak jezdzic z ukochanymi kobietami i wlasnymi dziecmi
        > na tylnym siedzeniu,co wy macie w glowie'?

        Mentalnosc buraczana w o wiele za dobrym opakowaniu
        wydaje sie byc jakas norma w naszym kraju.
        Stad tyle pogrzebow. A chlopcy z pogotowia
        czekaja na skory takich bohaterow.

        Im lepsza bryka, tym wiecej rodzina moze wydac.
        No i nagrobki sa dzisiaj takie piekne,
        a jakie piekne liternictwo na plytach nagrobnych.
        Zachecam do sprobowania jak wygladaja wasze
        nazwiska w swietle zachodzacego slonca.
        To musi byc cudny widok. Ktory z Was pierwszy ?


        • Gość: Michal Re: Czy to możliwe?! (Wątek nie dla wszystkich) IP: *.telia.com 20.08.02, 18:36
          Ralphe!
          Tak mozliwe.Wyjazd wgodzinach wczesno rannych,kiedy jest najmniejszy
          ruch,oczywiscie to graniczoce z totalnym wariactwem ,ale mozliwe.
          W latach 87 odleglosc Hamburg -Munchen zostala lekko pokonana w 3godziny i 35
          minut Ferrai.Trzymano w granicach 270-320km/h,ale byly zwolnienia i do 100km/h.
          Panowie predkosci Formuly 1 to sa wgranicach 240-350km/h . 200km/h to sie
          popyla po tych ciasnych zakretach,widzialem wielokrotnie na Silverstone.
          Pzdr.Michal
          • Gość: Ralph Re: Czy to możliwe?! (Wątek nie dla wszystkich) IP: *.bielsko.dialog.net.pl 20.08.02, 19:00
            Cześć Michał, drogi Kolego! Bo ja to myślę tak: jeśli to możliwe, to to jest
            świat, jakiego nie kumam, a ewentualnie mogę uwierzyć na słowo (wiarygodne).
            Najgorsze jest to, że taka jazda byłaby jednym wielkim wykroczeniem, a sam
            kierowca musi sobie zastrzec, że się nie zatrzymuje na kontrole policyjne (i ma
            super-antyradar). Ale myślę też, że się nie wie, co się mówi o niektórych
            rzeczach, dopóki się nie spróbuje, pozdrawiam
          • Gość: robert Sorry Michał ale pieprzysz aż uszy się zamykają IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 21.08.02, 17:54
            No to sobie poczytaj:

            Stop, stop! - Nie wierzę w ani jedno słowo tekstu o Ferrari na autostradzie.
            Na testowych torach (tam odbywają się wyścigi samochodów turystycznych),
            specjalnie przygotowane auta osiągają rezultaty średniej prędkości rzędu 150-
            160km/g. A jadą odcinkami i pod 300/godz. Np. rekord toru Nurburgring (pętla
            20,6km) bity przez 650 konne Porsche to 7min45sek. Daje to średnią prędkość
            160km/godz. Czasy osiągane przez cywilne Porsche 911 to prawie 8,5 min, a więc
            145/godz. Nie muszę wspominać, że na torze nie ma pieszych, furmanek no i
            oczywiście innych sprytnych ścigaczy:)))
            Proszę inny tor - też wyścigowy: Hockenheim. Pętla 2,6km, którą auta DTM
            pokonują w 1 min 5-10 sek. Prędkość: 140km/godz. Samochody "cywilne", np.
            Lamborghini Diablo - 1min 14sek, a więc ok 130km/godz.
            Sam sobie teraz odpowiedz, czy jest to możliwe, nawet na zamknietej polskiej
            szosie. I który z zakrętów na odcinku Łódź - Jurata chcesz przejechać 200/godz.
            Może rondo we Władysławowie?

            I na tym koniec opowieści mali chłopcy. Pojedźcie kiedyś autem 250/godz i
            zobaczcie jaka się wąska robi szosa, a potem strugajcie "ważne" opinie. Ja
            jeździłem autem pod 300, więc wiem. A który z was miał taką okazję, hę?

            Przykład z Silverstone jest "tendencyjny" - wszyscy wiedzą, że ten tor należy
            do najszybszych na świecie i nie reprezentuje średniej na wyścigach. Ona
            naprawdę oscyluje wokół 200/godz. A na Silverstone pedał w podłogę i jak nie ma
            300, to znaczy, że z autem jest coś nie tak:)
            Ja mógłbym podać przykład toru w Monaco - ale Stanley i tak szybciej jeździ po
            Pacanowie:))

            Gość portalu: Michal napisał(a):

            > Ralphe!
            > Tak mozliwe.Wyjazd wgodzinach wczesno rannych,kiedy jest najmniejszy
            > ruch,oczywiscie to graniczoce z totalnym wariactwem ,ale mozliwe.
            > W latach 87 odleglosc Hamburg -Munchen zostala lekko pokonana w 3godziny i 35
            > minut Ferrai.Trzymano w granicach 270-320km/h,ale byly zwolnienia i do
            100km/h.
            > Panowie predkosci Formuly 1 to sa wgranicach 240-350km/h . 200km/h to sie
            > popyla po tych ciasnych zakretach,widzialem wielokrotnie na Silverstone.
            > Pzdr.Michal
            • Gość: Art Re: Sorry Michał ale pieprzysz aż uszy się zamyka IP: 213.158.195.* 28.08.02, 07:08
              Co do możliwości Ferrari w Niemczech wypowiadał się nie będę, bo nie znam tej
              trasy, ale nie uważam że wynik ten jest niemozliwy do zrobienia.
              Co do pokonania trasy Kraków-Jurata w 4 godziny (i nie samolotem) uważam że
              choćby to była nawet B grupowa 600 konna Lancia Stratos to nie da rady.
              I na koniec dodam że średnie prędkości z obecnych torów Formuły 1 które
              podajesz nie mogą być porównywane do tras autostradowych, czy ekspresowych.
              Nawet Silverstone, które jest bardzo szybkim torem ma zakręty ostrzejsze od
              przeciętnych na autostradzie. Ponadto chyba nie ma obecnie toru na którym
              prosta ma więcej niż dwa kilometry. Wynika to większej atrakcyjności oraz
              naturalnej skłonności organizatorów do ograniczania prędkości pojazdów.
              Co innego stary tor Nurburgring. 22 km łącznie, z czego główna prosta chyba 8
              km. Albo teoretycznie jakaś powiększona kilkukrotnie Monza. Myślę że wtedy
              średnią prędkość z takiego toru można by porównywać do pustej autostrady.
              Oczywiście w Polsce nie ma o czym mówić by bić takie czy inne rekordy. A już w
              szczególności, gdy część trasy wiodła by drogą jednojezdniową.

              Art
    • szalony.kapelusznik Co na to Stanley ? 20.08.02, 18:38
      Ale on nie jezdzi jakims niemickim zlomem tylko Alfa Romeo. W godzine
      przyjezdza z Wladywostoku do Hiszpanii. Caly czas superbezpiecznie.
    • arturx2 Wątek dla wszystkich... glupkow! 20.08.02, 20:37
      KOlejny watek ze starej serii. Wszyscy ktorzy dyskutuja w tym watku sa po
      prostu glupi (delikatnie mowiac) i nie maja pojecia o jexdzie po polskich
      drogach. Ludzie czy wy jexdzicie prawdziwymi samochodami czy tylko ogladacie
      katalogi siedzac na klopie?
      Srednia 200 km/h albo 1,5 godz. z Katowc do Janek. A ja mam slonia w karafce :-)
      Nie ma co sie smiac bo kretynow nie brakuje i komus przyjdzie do pustego lba to
      sprawdzic. Jak rozpierdoli siebie - ok. Ale jak trafi np. w was?
      (Srednia ok. 200 maja Porsche, troche inne niz seryjne he he, ale w 24 Le Mans.
      Jeszcze was nie zakontraktowali?)
      • arturx2 Re: Wątek dla wszystkich... glupkow! 20.08.02, 20:43
        Napisalem ze to ja te trase w 4 godz przebylem - i dlatego wiadomosc zostala
        usunieta a mnie aresztowali :)
    • Gość: Zbigniew Re: Czy to możliwe?! (Wątek nie dla wszystkich) IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 21:28
      Przecież odpowiedź jest prosta to niemożliwe i już po co tyle dywagować.

      Ja na przykład kiedyś jechałem z Krakowa do Warszawy 1,5 godziny i co
      wierzycie?:)
      • Gość: Wiseguy Re: Czy to możliwe?! (Wątek nie dla wszystkich) IP: *.nsm.pl / 192.168.170.* 20.08.02, 22:28
        Mój ojciec przejechał trase Gdańsk Wa-wa w 2 godziny i 15 minut, tylko że to
        było w 1994 roku a wyjechał z Gdańska o godzinie 4 w nocy, była piękna pogoda,
        lato, a zrobił to Hondą Accord 2.0. Tyle tylko że predkość oscylowała w
        granicach 200-220 km/h , oczywiście nie cały czas. Trzeba też dodać że drogi
        były troche lepsze (jeszcze tak nie zniszczone) a i samochodów było troche
        mniej. Napewno ktoś przejechał tą trase szybciej, więc prawie wszystko jest
        możliwe.
        • arturx2 Re: Czy to możliwe?! (Wątek nie dla wszystkich) 20.08.02, 22:42
          Jest kilka powodow dla ktorych nie chwalilbym sie takim ojcem.
        • Gość: Ptica Re: Czy to możliwe?! (Wątek nie dla wszystkich) IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 21.08.02, 10:44
          Nawet i dzisiaj można tak pojeździć. Znajomi robili wypady nad morze w środku
          nocy - z Warszawy do Władysławowa jechali około 2,5 godziny. Tylko, że mieli
          czym pojeździć.
          • Gość: robert Wiesz ile jest z W-wy do Władka rybciu? To nie pie IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 21.08.02, 18:19
            prz tylko se policz. Sam wydedukujesz, że to bzdura. A trójmiasto to po prostu
            przeskoczyli, nie? Wystarczy się tylko lepiej rozpędzić.
            Czego ten naród nie opowiada panienkom jak se popije:-))))
            • Gość: ptica Wiesz ile jest z W-wy do Władka rybciu? WIEM !!! IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 22.08.02, 17:02
              Wiem, bo sam pokonywałem ten odcinek w 4,5 godz. Jest jednakże niezaprzeczalnym
              faktem to, że gdy do nich dzwoniłem to właśnie wychodzili z imprezy w
              Warszawie. 2,5 godz później lądowali u mnie na kolejnej imprezce. Podejrzewam,
              że Porschak wiele może... A drogi nocą są przecież zupełnie puste...
              • Gość: robert Re: Wiesz ile jest z W-wy do Władka rybciu? WIEM IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 22.08.02, 17:25
                To se sam odpowiedziałeś: z W-wy do Władka jest sporo dalej niż do Krakowa (tak
                będzie ze setka) i po jedno a nie dwupasmowej drodze rybeńko. No i po drodze
                jest 3Miasto (z Warszawy nie pojedziesz obwodnicą bo dłużej będzie). Kręcisz w
                zeznaniach. Za dużo imprez, już ci się sen z jawą miesza:-))
      • Gość: robert A wliczyłeś w to czas odprawy bagażowej? IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 21.08.02, 17:56
    • Gość: Mar chyba tak... - ale w nocy IP: *.skorosze.2a.pl 20.08.02, 23:59
      Ojciec mojego kolei ze studiów jeździł na trasie Warszawa-Kielce (180 km) w 1h
      15 min. Był to peugeot 605 3.0. Podobny wynik osiągał drugi znajomy Audi
      quattro - ale nie wiem z jakim silnikiem. Mnie trasę 450 km z Gorlic do
      Warszawy noca udało się pokonac w 4 godziny hondą accord 2.0 - ale ja w nocy
      troche niedowidzę, więc wynik był słaby... ;-).
    • Gość: gonzoR Re: Czy to możliwe?! (Wątek nie dla wszystkich) IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.02, 00:16
      a świstak siedzi...
      dajecie się podpuszczać jak dzieci i prowadzicie jakieś akademickie dyskusje...
      • Gość: Acura Re: Czy to możliwe?! (Wątek nie dla wszystkich) IP: *.sympatico.ca 21.08.02, 00:49
        Gość portalu: gonzoR napisał(a):

        > a świstak siedzi...
        > dajecie się podpuszczać jak dzieci i prowadzicie jakieś akademickie
        dyskusje...

        Zeby to chociaz akademickie!
        Srednia zwyciezcy tegorocznego GP Monaco-Coultharda wynosila 149.2km/h, co by
        znaczylo, ze pokonanie w/w odcinka (Krakow-Jurata) McLarenem, po zabezpieczonej
        w dodatku trasie GP zajelo by mu wiecej czasu niz jakiemus cieniasowi
        szalejacemu po polskich drogach Carrera. No, No, Sadzac po tym co tu czytam, to
        wiekszosc kierowcow w F1 powinna wywodzic sie z tego forum. Panowie, co jest-
        fortuna lezy na torach GP Europy i Swiata, a wy sie marnujecie na trasach
        Wachock- Kielce?
        PS Chyba zmienie nicka na Michal Szewczyk- a co mi tam -tez umiem szybko
        jezdzic i to nie tylko po autobahnach.
    • Gość: azemski Re: Czy to możliwe?! OCZYWISCIE! IP: *.tnt1.deer-park.sc.da.uu.net 21.08.02, 03:22
      OCZYWISCIE ZE MOZLIWE. Stosowac nalezy jednak specjalny system liczenia czasu.
      Polega to na odejmowaniu od FAKTYCZNEGO czasu jazdy wszystkie niespodziewane
      zahamowania w jezdzie. Np : rondo przy wylocie z Krakowa- korek-stracilem chyba
      z 12 min. Dla rownego rachunku powiedzmy 30 min. W Lodzi gdyby nie wypadek to
      nie stacilbym co najmniej 1 godz. Itd. Jechalismy 10 godz. ale gdyby
      nie:........... to nasz czas bylby 4 godz. Ten system pochodzi z czasow kiedy
      Fiat 126p byl samochodem rodzinnym. I wlasnie dzieki niemu rekordzisci
      pokonywali trase Warszawa-Krakow w 1.5 godz. Tylko po co?
      • mindo Re: Czy to możliwe?! OCZYWISCIE! 21.08.02, 06:46
        Brawo kolego azemski! Trafiłeś w sedno. Cała sprawa polega na liczeniu czasu
        ale nie tego rzeczywistego, który wynosiłby 10 godzin a czasu jazdy auta. Takim
        oto sposobem nasz rajdowiec faktycznie "jechał" z Krakowa nad morze 4 godz. 15
        minut. I to jest czas wyłącznie liczony kiedy jechał ponad 150 km/h.
        Lepiej juz skończmy ten wątek, bo szkoda czasu na takie bzdury.
        • mic4 Re: Czy to możliwe?! OCZYWISCIE! 21.08.02, 10:56
          Jasne. Pamietam, ze dobrych pare lat temu ten sam kierowca oraz jemu podobni w
          kolejce w Kuznicach opowiadali o czasach przejazdu z Krakowa do Zakopanego.
          Najczesciej podawany wynik wskazywal na srednia predkosc oscylujaca wokol 180-
          200 km/h. Oczywiscie bylo to mozlie bo 'nadrabiali' na dwupasmowej drodze do
          Myslenic :) Ale to bylo dawno i wtedy "taki wynik byl do zrobienia" tylko
          Hyunayem Pony albo Polonezem ("no ale musial byc 1.6"). Jak rozumiem Ci sami
          kierowcy przesiedli sie teraz na lepsze samochody i z Krakowa do Bryzy w
          Juracie pomykaja jeszcze szybciej. Zastanawiam sie tylko po jakim czasie autor
          i zarazem glowny bohater takiej opowiesci zaczyna w nia sam wierzyc...
          Proste wyliczenie w jednym z postow powyzej (wskazujace na koniecznosc
          utrzymywania sredniej predkosci w okolicach 150 km/h na odcinku z Lodzi)
          wyraznie wskazuje na koniecznosc swoistego zaadoptowania teorii wzglednosci o
          ktorym mowa powyzej - tak 'cisnac bryke' zeby czas plynal wolniej...
          No ale jakby srednia spadla na odcinku Lodz - Gdansk to zawsze 'mozna nadrobic
          na obwodnicy Trojmiasta :)
          Pozdrowienia.
          • Gość: Michal Re: Czy to możliwe?! OCZYWISCIE! Artutux i Wiseguy IP: *.telia.com 21.08.02, 11:13
            Arturze nie denerwuj sie to sa tylko dywagacje co wy bylo gdyby bylo i nic
            wiecej,wlasnie miedzy innymi takie tematy sa uwielbiane pomiedzy prawdziwymi
            milosnikami 4-ch kolek.
            Wiseguy-u jeszcze pracyjac w Polsce w Geofizyce w W-wie,mielismy w roku 69
            canadyjczyka geofizyka ktory nas uczyl nowych metod pracy.Ten mlodzian kupil
            sobie w angli ostatniego na te czasy Trumpha 6cyl dwuosobowego.Maszyna ktora
            rozwijala juz wtedy do 215km/h.Ten czlowiek pewnego ranka wykrecil w roku 1969
            Gdansk -W-wa w dwie rowno godziny.Wiem opowiadal jak podrywal polskie
            dziewczyny to przy przekaraczaniu 180km/h poprostu sikaly z wrazenia w
            samochodzie.Czlowiek byl praktyczny i mial zawsze folie na fotelu i
            podlodze.Skonczyl te harce fatalnie wchodzac z asfaltu na kostke majacokolo
            190km/h zostalo urwane cale tylnie zawieszenie.Te wozy byly bardzo delikatne.W
            jakims warszacie postawili na nogi i wywiozl go z powrotem i ze zlomowal w
            Angli.
            Pzdr.Michal
          • Gość: darekk Re: Czy to możliwe?! OCZYWISCIE! IP: 217.153.15.* 21.08.02, 11:19
            uwazam, ze ten wynik jest absurdalny. nawet gdyby gosc jechal w srodku nocy.

            w niemczech da sie robic takie numery i owszem - autostrady az do tego
            naklaniaja, ale nie na naszych jednopasmowkach.
            • Gość: hevelius Re: Czy to możliwe?! OCZYWISCIE! IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 21.08.02, 11:43
              700 km. w 4 godziny? heee co to jest , ja to jakies dobre 1,5 roku temu
              zrobilem ok. 110 km. z warszawy do plocka w niewiecej niz 2,5 godziny ... w
              wiekszosci po lodzie i na letnich oponach ze srednia predkoscia niecale 50
              km/h ;P to byla dopiero jazda :)
    • Gość: lupo Re: Czy to możliwe?! (Wątek nie dla wszystkich) IP: 141.39.41.* 21.08.02, 11:54
      Gość portalu: Ralph napisał(a):

      > ...a mianowicie: przebycie drogi z Krakowa do Juraty (o sprzyjającej porze
      > doby i tygodnia) w około 4 godziny (trochę ponad)? Samochód: Porsche
      > Carrera'01. Jak sądzicie? Najpierw pomyślałem, że to niemożliwe. Ale po
      > dłuższym zastanowieniu...bo kierowca (oczywiście) odpowiednio szalony i
      > wprawny.

      Ciekawe ilu jeszcze przyglupow zabierze glos
      w "TYM TEMACIE" dla zupelnych burakow.
    • Gość: Ralph OK. PODLICZAMY: IP: *.bielsko.dialog.net.pl 21.08.02, 13:51
      Powiedzmy, że czas dojazdu: 4.20min; dystans:700km; średnia: 160;
      start: granice miasta. Co do reguł...wrong question:(

      Dystans do Łodzi- ok. 1.20min, czyli pozostałe ok.450km w ok. 3godzin. Przy
      pustej drodze odcinek w okolice Torunia można pokonywać z względnie stałą 180-
      220 (ale raczej gdzieś pośrodku). Reszta szarpana, obwodnica- też raczej
      krótka "przyjemność". No i fatalna droga z Władka do celu (rycie zawieszeniem w
      kilku miejscach).

      Nieśmiało zaproponuję 10-15min. korektę... To chyba jet możliwe.
      • Gość: Arek Re: OK. PODLICZAMY: IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 21.08.02, 17:52
        Zwracam wszystkim uwagę, że w pierwszym poście użyto określenia "przebyć" a nie
        przejechać. Tak więc wyjeżdżamy z krakowa do Balic tam ładujemy samochód (może
        być nawet PF 126p albi syrenka)do wypozyconego AN 26 i lecimy do Gadńska. Tam
        spokojnie wyładowujemy samochód i wszystkim znaną drogą szybko, ale bez
        zbytniego pośpiechu jedziemy do Juraty. I co nie da się?
        Arek
      • Gość: robert Ha ha ha IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 21.08.02, 18:13
        Łódź - Toruń ze średnią 200? Ty chyba nigdy tyle nie jechałeś:-)))A widziałeś
        tę drogę kolego?. Musieli by ją wyprostować, zamknąć i wyasfaltować. Polecam
        zwłaszcza odcinek do Krośniewic. Jak się załapiesz na zielone światło to może i
        tej miejscowości nie zauważysz. Uważaj tylko, bo ze stolicy do Poznania może
        jechać drugi taki szwagier:-))
        • Gość: Ralph Re: Ha ha ha? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 21.08.02, 18:29
          Ej, gdyby tak ludziska przynajmniej dobrze czytali... Względnie stałą- nie
          znaczy średnią:( Chciałbyś widocznie, żeby tak to rozumieć- byłoby faktycznie
          banalnie postawić kropkę nad takim "i".

          • Gość: robert No to powiedz jak wygląda według ciebie relacja: IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 21.08.02, 18:34
            PRĘDKOŚĆ ŚEDNIA i WZGLĘDNIE STAŁA. Powiedzmy na odcinku 300km. Jak to rozumieć?
    • Gość: 300M Re: Czy to możliwe?! (Wątek nie dla wszystkich) IP: *.idzik.pl / 192.168.6.* 21.08.02, 18:11
      Słońce mocno przygrzewa. Nie dajcie się podpuszczać młodocianym błaznom.
      Oni wracają z wakacji siadają nad klawiaturą i wypisują bzdety a Wy drodzy
      forumowicze wdajecie się w polemiki z małoletnimi którzy naoglądali się filmów
      o samochodzikach.Ha, ha, ha Pzdr.
    • Gość: Ralph Czy niemożliwe jest możliwe? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 21.08.02, 18:46
      Jako, że to ja postawiłem wątek, czuje się w pewnym do niego obowiązku:) Otóż:
      1."osiągnięcie" stanowi hipotezę w dosłownym tego słowa znaczeniu (np. brak
      bezpośrednich świadków, ale nie tylko), a niektórzy potraktowali to jako
      dziwnie niewygodny fakt. A to raczej błąd.
      2.nikt tutaj nie (s)twierdzi(ł), że TO jest absolutnie możliwe (co najwyżej-
      odwrotnie. Insynuacje co do domniemanej inteligencji rozmówców stawiają
      insynuantów w raczej bladym świetle i to niezależnie od ich argumentów; to dla
      wielu i tak woda na młyn).
      3.ewentualne analogie do torów wyścigowych, wbrew wielu pozorom, nie są dowodem
      w "sprawie". Stosunek ilości i trudności zakrętów na torze a szosie jest zgoła
      odmienny (na niekorzyść większości torów); kwestie bezpieczeństwa nie są
      przecież tutaj brane pod uwagę.
      4.wątek miał być nie dla wszystkich. Tzn. że jak ktoś się już wprasza (a nie ma
      nic mądrego do powiedzenia), to niech przynajmniej siedzi cicho. I nie ma w tym
      żadnej sprzeczności (zapytajcie tych, którzy TYLKO GO CZYTAJĄ), pozdrawiam
      • Gość: Michal Re: Czy niemożliwe jest możliwe? IP: *.telia.com 21.08.02, 20:42
        Brawo Ralph.
        Pzdr.Michal
        • sarastro Re: Czy niemożliwe jest możliwe? 21.08.02, 22:09
          Masz rację, Ralph! Tylko powiedz temu gostkowi co jechał z Krakowa do Juraty,
          że jest miękka pyta! Na jego miejscu bym się wstydził chwalić takim byle czym.
          To tak jak bym się chwalił, że obejrzałem trzy filmy na wideo jednego dnia. Po
          prostu śmieszne.
          Ja ten dystans (z Krakowa do Juraty - i to z centrum Krakowa, z dworca PKP, aż
          na parking hotelu "Bryza" w Juracie) przejechałem w niecałe 3 godziny i to bez
          żadnego większego wysiłku. Tankowałem na Statoilu w Częstochowie i na Shellu w
          Tczewie. Aha, jeszcze jedno - obiad zjadłem na rynku w Toruniu. Fakt, że jestem
          po prostu dobrym kierowcą, a nie jakąś tam miernotą. Pozdrawiam wszystkich
          zakompleksionych! :-)))
    • Gość: ciekawy Re: Czy to możliwe?! (Wątek nie dla wszystkich) IP: 212.160.153.* 22.08.02, 16:19
      A w ile przejedzie się W-wy do Włoch?
    • Gość: Niknejm Re: Czy to możliwe?! (Wątek nie dla wszystkich) IP: 143.26.81.* 22.08.02, 17:30
      Gość portalu: Ralph napisał(a):

      > ...a mianowicie: przebycie drogi z Krakowa do Juraty (o sprzyjającej porze
      > doby i tygodnia) w około 4 godziny (trochę ponad)? Samochód: Porsche
      > Carrera'01. Jak sądzicie? Najpierw pomyślałem, że to niemożliwe. Ale po
      > dłuższym zastanowieniu...bo kierowca (oczywiście) odpowiednio szalony i
      > wprawny.

      Biorąc pod uwagę autostradę do Katowic, a potem trasę katowicką i trasę
      gdańską - chyba możliwe przy niewielkim ruchu (np. gorący weekend, ciężarówki
      stoją, brak zmiany turnusów) acz PIEKIELNIE niebezpieczne.
      Ja bym nie próbował.

      Pzdr,
      Niknejm
    • Gość: sceptyk Re: Czy to możliwe?! (Wątek nie dla wszystkich) IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 28.08.02, 10:23
      zanim się człowiek wypowie jeden z drugim niech może sprawdzi to i owo...
      więc informacja jest nieprecyzyjna więc i pytanie robi się nieprecyzyjne - dla
      wielu czas katowice lódź to czas między tablicami miast a nie od domu w
      katowicach do cioci kamiennicy na Piotrkowskiej ;) bo wtedy nie ma to sensu !!!
      Ludzie którzy się bawią w takie wyniki nie mierzą czasu wyjazdu z miasta bo to
      może trwać i godzinę i co z tego, że na trasie są super szybcy ?????

      No to pierwsza sprawa z bani - czyli zakładam że koleś łapie czas miedzy
      tablicami miast. W www.pilot.pl można sobie wpisać oba miasta i sprawdzić jaka
      jest odległość i co dostajemy 522km a nie 700 cośtam???? No to 2 informacja
      No i na koniec raczej nie robił tego w piątek po południu nie????

      Jeśli tak to czas ok 4h 15 minut daje średnią predkość ok 122,8 km/h a to już
      się robi bardzo prawdopodobne ale żeby i to uzyskać trzeba najwyżej raz się
      zatrzymać bo każdy dłuższy postój strasznie obniża średnia predkość. No więc
      żeby mieć taka średnia wystarczy sie trzymać ok 170-180km/h tam gdzie możan a
      wtedy wolniejsze odcinki powinny pozwolić utzrymać odpowiednią średnią. No i
      przy takich założeniach odległości i czasu akcji wszystko się zrobiło całkiem
      realne !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      A kolega od szybkich samochodów co to jeździł pod 300??? może się pochwali jaki
      to sprzet i gdzie te predkości łapał bo 250 to juz mało aut robi a potem to juz
      starsznie długa prosta musi być
      • Gość: Ralph 522 to o wiele za mało...:( IP: *.bielsko.dialog.net.pl 28.08.02, 10:46
        Bez urazy, ale ten "pilot" to jemu chyba o samoloty chodzi:( Sam jeżdzę właśnie
        tam, choć z Bielska (a to bardzo podobny dystans do tego z Krakowa- dość
        spojrzeć na mapę), kupa znajomych też jeździ i jest właśnie 700km (do samej
        Gdyni jest, wg. różnych przewodników- 600). Musiałby chłopina szybciej
        pociskać, choćby mierzył od jakiej chce granicy (jedna żegna, druga wita), ale
        dzięki za głos w dyskusji, pozdrawiam
        • Gość: pakuz Re: 522 to o wiele za mało...:( IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 28.08.02, 11:07
          a mi sie wydawalo ,ze jezdze szybko :))
          ostatnio trase szczecin-krynica ok. 800 km pokonalem w 11 godzin
          co prawda moje auto to nie ferrari czy porsche , ale jak sie upre to te 220 km/h
          z niego wydusze
          700 km w 4 godziny??? - no problem "pan samochodzik" nie takie cuda wyprawial :)
          • Gość: sceptyk Re: 522 to o wiele za mało...:( IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 28.08.02, 12:33
            no a ja dalej z tematem odległości z innego żródła wychdozi mi więcej bo
            610km - niezłe rozbieżności heheheh - ale to nadal daje średnią ok 140km/h no
            bo 700 km to wydaje mi sie troche przesadzone....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka