Dodaj do ulubionych

samochód dla żony?

10.08.05, 17:47
Moja żona zdecydowała w końcu korzystać ze swojego prawa jazdy tzn. CHCE SIĘ
NAUCZYĆ JEŻDZIĆ !!!. Co jej kupić? cena do ok.15 tyś. myślałem o Suzuki
Vitara cabrio... nie za szybkie... nawet ładne... co wy na to? A może coś
innego?
Obserwuj wątek
    • zenith700 Re: samochód dla żony? 10.08.05, 19:35
      He, he, he... czy to ma być samochód dla żony...? ;-)

      A wracając do Vitary Cabrio to zdecydowanie odradzam!!! Ja 3 lata temu właśnie
      coś takiego zrobiłem - kupiłem "żonie" Vitarę Cabrio z 1998 roku, co gorsza w
      takiej "ekskluzywnej" i rzadko spotykanej wersji Cambridge (silnik 2 litry,
      skórzana tapicerka, elektryczne szyby i lusterka, wspomaganie, koła 16".

      Powiem Ci, że moja żona zupełnie nie podzielała mojego entuzjazmu do tego
      samochodu, bo jest on w sumie mało wygodny: niski komfort jazdy (trzęsie), w
      zasadzie niedostępny (mikroskopijny) bagażnik (bo otwarcie tylnych drzwi wymaga
      odpięcia części brezentowego dachu), z tyłu mało miejsca, trzeba uważać gdzie
      się go parkuje (ze względu na miękki dach), w lecie w środku gorąco bo wersje z
      klimą bardzo trudno znaleźć. Jedyna zaleta to wysokie zawieszenie (ze względu
      na krawężniki i dziury), no ale znowu opony kosztują więcej niż "normalne" :-(
      Poza tym zdejmowanie dachu jest bardzo niewygodne i kłopotliwe - po zdjęciu
      najlepiej zostawić go w domu, no ale jak wtedy dopadnie Cię deszcz, to kicha...
      Przez 2,5 roku jeździłem bez dachu może ze 3 razy... Przez ten miękki dach max.
      prędkość, którą da się wytrzymać ze względu na hałas to ok. 100 km/h.

      Dalej: ubezpieczenie cabrio kosztuje majątek (mowa o AC), bardzo duże zużycie
      paliwa (z 15 litrów!!!), sposób wykończenia (plasitkowe nakładki na progi i
      błotniki, wnętrze, profil felg) w zasadzie dyskwalifikują to auto w
      zastosowaniach terenowych, no i to co mnie najbardziej zniechęciło do tego
      samochodu - AWARYJNOŚĆ + fatalna dostępność części i chore ceny! Musiałem
      wymieniać wentylator ze sprzęgłem (ten przy chłodnicy), przy wymianie sprzęgła
      konieczna jest zmiana aluminiowej (!) prowadnicy łożyska, dorobienie kluczyka
      to ok. 250 zł, a wymiana tylnego zderzaka (który mi uszkodzono podczas
      stłuczki) trwała 2,5 miesiąca i kosztowała ponad 3 tys. zł (na szczęście z OC
      sprawcy). Wszystkie części trzeba zamawiać przez dilerów, bo Suzuki Polska ich
      nie sprzedaje...

      Generalnie, wyleczyłem się z tego samochodu i z wielką radością pozbyłem się go
      wiosną tego roku.
    • mike68 Re: Jasny gwint , kiedy moja to zrobi !!! 10.08.05, 20:26
      ma juz auto,dałem jej , ja mam swoje a ona musi siostre jako kierowniczke
      zabierać
      chyba jej zabiore i sprzedam to auto w cholerę bo jak długo tak mozna , chciała
      by prawko , raz nie , ja już mam dość bo to trzeci miesiąc już mija
    • g.i.jane Re: samochód dla żony? 10.08.05, 22:06
      Samochód dla kobiety powinien miec wspomaganie kierownicy i klimę. Co do marki
      i modelu to Ci nie doradzę bo nie mam pojęcia co można kupic za 15 tys.
    • atre2 Re: samochód dla żony? 11.08.05, 07:20
      Ja właśnie kupiłem mojej lubej Hyundai Coupe z 1998/99 roku (czerwony) z
      oszczędnym silnikiem 1,6. Rozjeździła się na maxa, a to pierwszy samochód od
      zrobienia prawka - 10 lat. Oczywiście jak będziesz kupował to postaw na komfort
      tj. klima, wspomaganie i bezpieczeństwo - abs, poduchy min.2. Pzdr.
    • inezz_a Lancia Y 11.08.05, 09:40
      jestem kobietą i mój luby wybrał dla mnie Lancie Y 1,2 z 1999 roku. Samochodzik
      bardzo zgrabny i nieduży, dużo miejsca w środku, fajnie się parkuje, sprawdza
      się na trasie i w mieście. Instalacja gazowa, wspomaganie kierownicy i
      klimatyzacja, poduszki. A poza tym ładny i rzadko spotykany, więc nawet radia
      nie muszę z niego wyjmować, bo złodziejom się nie przyda. Dla mnie bomba.
    • romantic5 Re: samochód dla żony? 11.08.05, 16:01
      Samochodu jak i kochanego ciala musi byc pod dostatkiem. Jezeli ,chces z nia
      pozyc wiecej niz pare lat, to bierz z klasy GOLF/ASTRA i co. Przy takim
      futeralu jak LANCIA Y i powaznejszej kraksie skutki beda oplakane.
      • inezz_a Re: samochód dla żony? 11.08.05, 16:28
        Opłakane skutki przy poważniejszej kraksie dotyczą również każdego innego
        samochodu. Może nie jestem znawcą, ale chyba nawet w BMW i Mercedesie można
        zginąć albo żyć długo i szczęśliwie przy "maluchu". Pozdrawiam,
      • prom2 Re: samochód dla żony? 12.08.05, 12:58
        romantic5 napisał:

        > Samochodu jak i kochanego ciala musi byc pod dostatkiem. Jezeli ,chces z nia
        > pozyc wiecej niz pare lat, to bierz z klasy GOLF/ASTRA i co. Przy takim
        > futeralu jak LANCIA Y i powaznejszej kraksie skutki beda oplakane.

        Mamy już duży samochód - toykę avensis, potrzebujemy - mały, zwrotny, ładny,
        nie drogi w ew. naprawie samochodzik do jazdy dla żony i dziecka ( 3 latka).

        PS. <<kochanego ciałka pod dostatkiem nie jestem zwolennikiem, a i z wielkością
        samochodu nie radzę przeasadzać- szkoda kasy.
        • jurij71 Re: samochód dla żony? 12.08.05, 13:31
          Proponuję mały i z dobrym zawieszeniem bo kobiety mają jakiś dar że wpadają w
          każdą dziurę w jezdni {moja żona też} a wiadomo jakie mamy drogi,może nissan
          micra podobno bardzo dobre auto i łatwo nim zaparkować.
        • romantic5 Re: samochód dla żony? 12.08.05, 14:23
          Od kiedy Avensis stal sie duzym?
          No kup francuza (Clio)- mieki, kobiecy wyglad, lepszy od FIAT-a.
    • lewarek5 Re: samochód dla żony? 12.08.05, 17:21
      prom2 napisał:

      > Moja żona zdecydowała w końcu korzystać ze swojego prawa jazdy tzn. CHCE SIĘ
      > NAUCZYĆ JEŻDZIĆ !!!. Co jej kupić? cena do ok.15 tyś. myślałem o Suzuki
      > Vitara cabrio... nie za szybkie... nawet ładne... co wy na to? A może coś
      > innego?


      ... dla Malzonki ?,poczatkujacej w ruchu kolowym ? - koniecznie DUZY-CIEZKI-
      BEZPIECZNY , nie oszczedzaj na Twoim szczesciu !
    • birbidos Re: samochód dla żony? 12.08.05, 17:47
      Dołóż trochę więcej pieniędzy, jeżeli możesz, i kup Opla Corse 1,2. W wersji
      Comfor ze wspomaganiem dwoma poduszkami. Jeżdzę ponad cztery lata jako pierwszy
      właścieciel i auto jest bezawaryjne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka