Dodaj do ulubionych

technika zmiany biegów

17.09.05, 18:49
kto dokładnie opisze ?
Obserwuj wątek
    • hondziarz Re: technika zmiany biegów 17.09.05, 19:36
      spałeś na kursie prawa jazdy czy sie uczyłeś automatem?
      Bieg się zmienia następująco. Gdy samochód osiąga maksymalny moment obrotowy :-
      ) wciska się do końca sprzęgło (ten pedał po lewej stronie) zmienia bieg na
      wyższy i delikatnie puszcza sprzęgło dodając delikatnie gazu. I tyle. Cała
      filozofia.
      Którego z tych punktów nie rozumiesz? Może ruszania? Rusza się tak: 1. -
      wciskasz sprzęgło jeśli samochód jest na biegu, potem powoli puszczasz sprzęgło
      i dajesz gaz. 2. Jak masz go na luzie, to zapalasz bez wciśniętego sprzęgła,
      gdy zapali wciskasz je, wybierasz jedynkę, potem powoli puszczasz sprzęgło i
      dodajesz gaz. Potem biegi zmieniasz na wyższe (bądź niższe) tak samo.
      • pocieszne Re: technika zmiany biegów 18.09.05, 00:08
        hondziarz napisał:

        > Bieg się zmienia następująco. Gdy samochód osiąga maksymalny moment
        > obrotowy :-) wciska się do końca sprzęgło (ten pedał po lewej stronie)
        > zmienia bieg na wyższy i delikatnie puszcza sprzęgło

        jezeli to "delikatnie" dotyczy tez biegow powyzej 1-go ..to co ile wymieniasz
        tarcze ??
        no i dlaczego przy max momencie ?
      • szymizalogowany Re: technika zmiany biegów 18.09.05, 00:16
        hondziarz napisał:

        > Gdy samochód osiąga maksymalny moment obrotowy

        hehehe he
        • kominiara Re: technika zmiany biegów 19.09.05, 10:08
          No i z czego sie smiejesz Szymi ?
          • hondziarz Re: technika zmiany biegów 19.09.05, 13:50
            można się dowiedzieć co się tak bawi? Ty też należysz do grona kierowców,
            którzy piątkę wrzucają przy 50 na godzinę, obroty 2 tysiące to dla nich wysokie
            i mają przyspieszenie jak przyczepa z koniem?
            • kominiara Re: technika zmiany biegów 19.09.05, 17:22
              To do mnie, czy do Szymka ? :)

              Ja wiem, ze zmieniajac biegi w granicach najwyzszego momentu obrotowego, silnik
              ma najmniejsze obciazenia, a paliwka spala mniej. Sam mam dyzla, i przy
              normalnej jezdzie 'poruszam sie' w przedziale 2-3 tysiace, czyli maks momentu,
              nie trzeba gazu miec w podlodze, przy zmianie pasa, czy wyprzedzaniu wajchowac
              nie trzeba, a i pali teraz 5 litrow :)
      • mlody01 Re: technika zmiany biegów 18.09.05, 09:40
        a sa jakies przeciwskazania ze nie zaleca sie odpalac ze wcisnietym sprzeglem ?
        • waskes29 Re: technika zmiany biegów 18.09.05, 10:48
          mlody01 napisał:

          > a sa jakies przeciwskazania ze nie zaleca sie odpalac ze wcisnietym
          sprzeglem ?
          >
          Dokladnie odwrotnie.
        • pocieszne Re: technika zmiany biegów 18.09.05, 22:57
          mlody01 napisał:

          > a sa jakies przeciwskazania ze nie zaleca sie odpalac ze wcisnietym
          sprzeglem ?

          wlasnie :-))
          niektorych nawet nie da sie zapalic bez wcisnietego sprzegla
          • marekatlanta71 Re: technika zmiany biegów 19.09.05, 01:37
            Odpalanie z wcisnietym sprzeglem jest zalecane bo rozrusznik nie musi mieszac
            oleju w skrzyni.
      • simon_r I Ty się podpisujesz Hondziarz??.... ;)) 19.09.05, 01:06
        OK... to inaczej... technika zależy od posiadanego samochodu:
        1. Honda... - zapinasz jedynkę dajesz w rurę i jesli to D13B1 to ciągniesz do
        60km/h po czym leciutkim ruchem (TO HONDA!!) palca wskazującego wrzucasz dwójkę
        oczywiście szybciutko wciskając sprżegło przed tym leciutkim ruchem.. znowu gaz
        do dechy i po ok. 10s masz stówe.. wtedy wciskasz sprzęgło i znowu leciutkim
        ruchem wewnętrzną częścią dłoni przesuwasz lewarek do przodu i maszx trójkę..
        gaz do dechy i już jedziesz 140/h... w modelach innych niż D13B1 czynności
        powyższe wykonujesz tuż przed odcięciem czyli ok. 6700rpm w zwykłych silnikach i
        ok. 8000rpm w VTi :)))... i za to kocham Hondy :D
        2. Opel.... - łapiesz solidnie wajche cała dłonią!!!.. przyciągasz do siebie i
        po wciśniecu sprzegła pchasz mocno do przodu!!.. jak dobrze pójdzie to wejdzie
        jedynka... powoli puszczasz sprzegło dodając duuuużo gazu... jak ruszy to szybko
        wrzucasz jedynkę zanim zdążą spaść obroty.. jesli uda się trafić w dwójkę
        odpowiednio szybko (wajcha lata jak mop we wiadrze) to zdążysz sie jeszcze
        załapać na max. moment obrotowy i po wrzuceniu dwójki jak podgazujesz i puścisz
        sprzęgło w miarę płynnie to jest szansa, ze bez szarpnięcia pojedziesz do przodu
        w miarę szybko... przy 60km/h mozesz wrzucić trójkę... a potem zależy czy to
        zgóry i czy z wiatrem... jakoś się buja... UWAGA - te moje uwagi dotycza Corsy i
        Astry... innymi Oplami nie jeździłem i jeździć nie chcę
        3. Renault - ponieważ zakres max. momentu obrotowego w dowolnym renault (miałem
        Clio i Megane II) jest najzwyczajniej kształtu wielbłąda dwugarbego więc biegi
        wrzucasz różnie... zależnie od tego co zrobić zamierzasz i przy jakiej
        prędkości.. generalnie polecam działanie takie jak w Hondzie tylko że po drodze
        będziesz miał coś w rodzaju dziury..
        4. Toyota - jeździ prawie jak Honda... więc i z biegami podobnie..
        5. Honda Transalp - kurczę tu w przeciwieństwie do samochodów Hondy biegi nie
        działają tak precyzyjnie... w każdym razie warto tuż przed wciśnięciem sprzęgła
        napiąć leciutko dźwigienkę a potem szybko wcisnąć sprzęgło dźwigienka w górę i w
        manetę.... idzie jak złoto i za 5s masz 100km/h..

        Kurczę... a ktoś się pyta ł za co Hondziarze kochają Hondy???? :-))))))
        • wujaszek_joe Re: I Ty się podpisujesz Hondziarz??.... ;)) 19.09.05, 08:45
          co do corsy to drogi prowadzenia mopa są nawet krótkie, biegi wchodzą
          precyzyjnie. tyle tylko, że jak jest różnica obrotów silnika i skrzyni (czy co
          sie tam łączy sprzęglem) to auto nie jedzie dalej dopóki drogą szarpnięć i
          dławien oraz bujnięć te prędkosci się nie wyrównają. drugim takim gów nem nie
          jezdzilem:)
      • klemens1 Re: technika zmiany biegów 19.09.05, 10:26
        > Bieg się zmienia następująco. Gdy samochód osiąga maksymalny moment
        obrotowy :-
        > ) wciska się do końca sprzęgło (ten pedał po lewej stronie) zmienia bieg na
        > wyższy

        Szczególnie przy silnikach z turbiną (niekoniecznie dieslach), gdzie max.
        moment jest np. przy 1900 rpm.
    • jtull Re: technika zmiany biegów 17.09.05, 22:46
      Nie wiem czy dobrze rozumiem ale chyba gdy auto uzyskuje maksymalna moc to sie
      zmienia bieg. Moment duzy lub max ma sie w silniku chyba szybciej niz
      maksymalna moc. Gdyby biegi zmienialo sie przy maksymalnym momencie obrotowym
      to nowymi dieslami nie przekraczalo by sie 1800-2000 obr/min. Czyz nie?
      • mobile5 Re: technika zmiany biegów 17.09.05, 23:42
        jtull napisał:

        > Nie wiem czy dobrze rozumiem ale chyba gdy auto uzyskuje maksymalna moc to
        sie
        > zmienia bieg.
        To przy ostrej jeździe.
        • marekatlanta71 Re: technika zmiany biegów 18.09.05, 00:04
          A i tez nie do konca, bo roznica w przelozeniach powoduje ze oplaca sie ciagnac
          samochod do odciecia.
          • mobile5 Re: technika zmiany biegów 18.09.05, 00:27
            marekatlanta71 napisał:

            > A i tez nie do konca, bo roznica w przelozeniach powoduje ze oplaca sie
            ciagnac
            > samochod do odciecia.

            Na wyścigach, tak. Później przychodzi chwila bólu przy dystrybutorze.
            • gregor886 Re: technika zmiany biegów 18.09.05, 01:55
              Fakt moj napewno sie oplaca krecic do odciecia oczywiscie jesli sie chce szybko
              pojechac max moc przy okolo 7000obr/min odciecie przy 7600obr/min a max moment
              4900obr/min silnik po lekkim tunningu mechanicznym min (przeprogramowanie mapy
              paliwa)
    • lewarek5 Re: technika zmiany biegów 18.09.05, 08:50
      spałeś na kursie prawa jazdy czy sie uczyłeś automatem?
      Bieg się zmienia następująco. Gdy samochód osiąga maksymalny moment obrotowy :-
      depczesz ten pedał po twojej prawej stronie - zmieniasz bieg na
      wyższy i delikatnie spuszczasz mu sie w dupsko.
      ( ... ).
      Potem "obroty" zmieniasz na wyższe (bądź niższe) tak samo.
      Haj
    • knurzynski Re: technika zmiany biegów 18.09.05, 12:35
      ZALEZY W JAKIM SAMOCHODZIE!
    • gaziarz Re: technika zmiany biegów 18.09.05, 15:03
      ja tam od 3 do 5, przy spokojnym rozpedzaniu, w ogole nie uzywam sprzegla.
      Zastanawiam sie, czy sie moze cos stac, ale skoro nic nie zgrzyta, to chyba nie.
      W ciezarowkach podobno tez nie uzywaja sprzegla
    • marekatlanta71 Re: technika zmiany biegów 18.09.05, 16:54
      Naciskamy hamulec, wlaczamy skrzynie na "Drive", puszczamy hamulec i dodajemy
      gazu :)

      P.S. Jakbt tak kazdy samochod mial to bym rowerem jezdzil - w rowerze
      przynajmniej mozna sobie samemu biegi pozmieniac.
      • kompletny_idiota Re: technika zmiany biegów 18.09.05, 19:10
        Wajche przesuwamy o trzy kliki jak ruszamy do przodu a tylko o jeden klik jak
        ruszamy do tylu. To tylko nasze Panie musza sie patrzec co tam jest napisane.
    • latamnisko Re: technika zmiany biegów 18.09.05, 22:01
      wciskasz gaz lub hamulec*

      *dotyczy samochodów ze skrzynią automatyczną
      • lewarek5 Re: technika zmiany biegów 19.09.05, 08:00
        latamnisko napisał:

        wciskasz gaz lub hamulec*

        *dotyczy samochodów ze skrzynią automatyczną


        ..mozna i jedno i drugie, z "kanciaka" lub "poldka" wymontujcie reczny gaz
        przyda sie na jednoczesne gazowanie i hamowanie , pozatem w miescie gdzie
        predkosc jest ograniczona do 30/40 km/h tempometer "nie trzyma" tak niskich
        predkosci - reczny (nastawny) gaz tak .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka