Gość: filon
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
15.09.02, 23:46
Od lutego jestem "szczęśliwym" użytkownikiem Mondeo Tdci.
Przejechałem nim ponad 20 tyś. km i pragnę podzielić się moimi uwagami.
Genetalnie auto jest O.K. (rewelacyjne przyspieszenie jak na Diesla). Jedyny
mankament to jego awaryjność. Przy przebiegu ok. 18 tyś.km miałem pierwszą
wpadkę. Jadę sobie wolniutko przez skrzyżowanie a tu silnik zgasł na dobre.
Naprawa trwała aż 16 dni - serwisanci nie mieli pomysłu co
naprawdę "rąbnęło", więc podobno wymienili cały układ paliwowy - od zbiornika
paliwa, aż po wtryskiwacze. Dziwne, że w całej Polsce nie było części do tego
auta i musiałem tak długo czekać. Następna wpadka zaisniała przy przebiegu 20
200 km (tak 200 km po przeglądzie). Ruszam ze skrzyżowania a tu moc "uszła" z
silnika. Tyma razem serwis walczył "tylko" 9 dni (wymienili znowu
wtryskiwacze których znowu nie było w magazynach w Polsce). Czy to tylko mój
pech osobisty czy też inni może mają podobne doświadczenia z tym autem ?
Czekam teraz na trzecią wpadkę. Czy ktoś może wie czy samochód można oddać
tak jak np. żelazko po trzech usterkach tego samego rodzaju.