Gość: zxy IP: *.waw.cdp.pl 07.10.02, 08:04 Jaki wplyw na sonde lambda bedzie mialo wyzucenie katalizatora. Czy te dwa urzadzenia sa od siebie jakos zalezne czy dzialaja osobno? Link Zgłoś Obserwuj wątek
Gość: Kosiarz Re: katalizator i sonda lambda IP: 195.94.205.* 07.10.02, 09:57 Cześć! Wszystko zależy czy w samochodzie jest układ OBD. Bo jeżeli tak to układ wyposażony jest w co najmniej dwie sondy lambda, jedna przed i jedną za katalizatorem. W tym wypadku usunięcie katalizatora sygnalizowane jest kodem błędu OBD. Co prawda nie ma to wpływu na pracę silnika, ale zapala się kontrolka diagnostyczna i jak już wejdą przepisy wykonawcze to bez wykonywania badań toksyczności spalin policja ma prawo zabrać dowód rejestracyjny. Jeżeli jest to stary układ tzn jedna sonda przed katalizatorem to usunięcie katalizatora jest niezauważalne dla systemu diagnostycznego silnika. Ale..... Demontując katalizator przyczyniasz sie do powiększenia efektu cieplarnianego, zanieczyszczasz środowisko i co ciekawe w niektórych przypadkach demontaż katalizatora powoduje utratę mocy silnika, związane jest to z drganiami spalin w układzie wylotowym. Więc zastanów się...... Pozdro, Kosiarz Link Zgłoś
Gość: zxy Re: katalizator i sonda lambda IP: *.waw.cdp.pl 07.10.02, 10:43 Mam jedna sonde lambda przed katalizatorem, czyli kontrolka diagnostyczna nie bedzie mi sie zapalac? Zastanawiam sie nad jego wyrzuceniem bo autko ma przebieg 225 kkm a jego wymiana jest troche zadroga. Co do ekologi to jezdze na LPG wiec bez katalizatora tez nie powinienem truc. Link Zgłoś
Gość: Ali Re: katalizator i sonda lambda IP: 217.153.102.* 07.10.02, 14:47 Gość portalu: zxy napisał(a): > Mam jedna sonde lambda przed katalizatorem, czyli kontrolka diagnostyczna nie > bedzie mi sie zapalac? Zastanawiam sie nad jego wyrzuceniem bo autko ma > przebieg 225 kkm a jego wymiana jest troche zadroga. Co do ekologi to jezdze na > > LPG wiec bez katalizatora tez nie powinienem truc. To że nie stać Cie na naprawę auta nie tłumaczy że masz jeździć niesprawnym. Trzeba kupić tańszy samochód. Ostatnio modne stało się argumentowanie w ten sposób. Trzeba mierzyć siły na zamiary. Nie stać kogoś na sprawny samochód? To jeździ autobusem. Link Zgłoś
lancerm Re: katalizator i sonda lambda 07.10.02, 16:49 Gość portalu: Ali napisał(a): > Gość portalu: zxy napisał(a): > > > Mam jedna sonde lambda przed katalizatorem, czyli kontrolka diagnostyczna > nie > > bedzie mi sie zapalac? Zastanawiam sie nad jego wyrzuceniem bo autko ma > > przebieg 225 kkm a jego wymiana jest troche zadroga. Co do ekologi to jezd > ze > na > > > > LPG wiec bez katalizatora tez nie powinienem truc. > > To że nie stać Cie na naprawę auta nie tłumaczy że masz jeździć niesprawnym. > Trzeba kupić tańszy samochód. > Ostatnio modne stało się argumentowanie w ten sposób. Trzeba mierzyć siły na > zamiary. Nie stać kogoś na sprawny samochód? To jeździ autobusem. Jaaasne - jeździć autobusem! Weź pod uwagę, że niktórzy do pracy mają ładny kawałek (np. nie wiem, z Żyrardowa) i jak mają dojechać autobusem? Kup tańszy samochód - tłumaczenie do dupy - tańszy nie znaczy z katem.... Jeśli chodzi o moją opinie to jakiś czas temu zmieniałem cały układ wydechowy na sportowego Devil'a i wogóle nie mam kata tylko strymienice... A środowisko? Mam przestać używać dezodorantu bo powiększam w ten sposób dziurę ozonową? Też do dupy. Moim zdaniem jeśli masz jedną sondę to wyrzuć kata, wstaw strumienicę, albo po prostu kawałek rury i nie przejmuj się teoretycznym(!) zatruwaniem(????) środowiska pzdr LancerM Link Zgłoś