Dodaj do ulubionych

Osobliwy panteon

21.02.08, 07:30
Artykuł Feliksa Budzisza w tygodniku "Przegląd" nr 7 z 17.02.2008
Autor przeżył terror banderowski na Wołyniu
www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=artykul&id=13612
Na Ukrainie coraz bardziej nobilituje się zbrodniarzy OUN-UPA
Pomarańczowi na Ukrainie, ku zakłopotaniu ich niedawnych polskich
entuzjastów, brunatnieją coraz bardziej. Mimo desperackich protestów
społeczeństwa środkowej i wschodniej Ukrainy kompletują dość
osobliwy panteon "bohaterów" i "wartości". Zaliczyli do niego
zbrodniarzy, którzy mają na rękach krew tysięcy bezbronnych ludzi.
Na czołowych miejscach znaleźli się w "panteonie" przywódcy
polityczni i dowódcy OUN-UPA, wśród nich Mykoła Łebed' "Ruban" (1909-
-1998). Należał on do największych zbrodniarzy II wojny światowej,
dorównujących Adolfowi Eichmannowi. Był zastępcą i następcą Stefana
Bandery oraz faktycznym przywódcą OUN-UPA-
-SB-SKW (Samoobronne Kuszczowe Widdiły), które dokonywały masakry
ludności polskiej, ukraińskiej, Żydów, Rosjan, Czechów. Był on - jak
dowiódł dr hab. Wiktor Poliszczuk - architektem ludobójstwa.
W II RP on i Bandera, za terroryzm oraz udział w zabójstwie ministra
Bronisława Pierackiego w 1934 r., zostali dwa lata później skazani
na karę śmierci, zamienioną na dożywocie. W 1939 r. obaj, jak wielu
innych terrorystów OUN, opuszczają więzienia i kontynuują już
oficjalnie współpracę z hitlerowcami, wymierzoną przeciwko ludności
polskiej. W listopadzie 1939 r. z inicjatywy Łebedia gestapo i SS
założyły szkołę policyjną w Zakopanem, która działała do marca 1940
r. Komendantem i selekcjonerem szkolnej sotni (słuchaczy) był
Łebed', komendantem niemieckim - SS hauptsturmführer Hans Krüger,
który przy udziale OUN przyczynił się do zamordowania
kilkudziesięciu polskich profesorów we Lwowie.
Obserwuj wątek
    • tomekk46 Re: Osobliwy panteon 21.02.08, 08:54
      kolejny pismak.znajac ukraincow z centrum to im jest to obojetne czy bedzie bandera czy lenin stal.oni po prostu chca godnie zyc i zarabiac a ta takie spory ich wogule nie interesuja.
      glosuja na tymoszenko dla tego ze chca demokracji i niepodleglej ukrainy a reszta ich nie obchodzi.
      • tomusniepiskaj Re: Osobliwy panteon 22.02.08, 18:04
        tomekk46 napisał:

        takie spory ich wogule nie interesuja.
        a czemu ciebie tomus WOGULE ich spory interesujom ? i tak w ogole to ja tak i widze ze jak pisales to ci ani chybi ten kaganiec oswiatowy calkiem zagasl (((
    • liberum_veto "Zaszczepiać nienawiść do Lachów i zabijać" 22.02.08, 07:03
      W szkole tej, zorganizowanej i prowadzonej na wzór hitlerowski,
      uczono gestapowskich metod śledczych i mordowania wyrafinowanymi
      sposobami, np. duszeniem pętami ("pęto Rubana"), strzałem w
      potylicę. Absolwenci szkoły byli wyznaczani na dowódców krwawej
      Służby Bezpieki OUN, zorganizowanej i kierowanej przez Rubana.
      Szkolili terenowe kadry esbeków. SB składała się z tępogłowych
      osiłków celowo dobieranych, zdolnych do najdzikszego okrucieństwa;
      którzy wykonywali najgłupsze i najstraszniejsze rozkazy. Jako
      zwierzchnik OUN-UPA-SB-SKW Ruban pod koniec 1942 r. podporządkował
      sobie wszystkie banderowskie struktury, zmuszając je krwawym
      terrorem SB do ślepego posłuszeństwa na całych Kresach Południowo-
      Wschodnich II RP.
      Wspomina pastor ukraiński z Krzemieńca M. Podworniak: "Najbardziej w
      pamięci utkwiła nam banderowska SB. Tych dwóch liter nasi ludzie
      bali się nie mniej niż NKWD czy gestapo, bo kto trafił w ich ręce,
      żywym już nie wychodził".
      SB działała według zasady: kto nie z nami, ten przeciwko nam, co
      oznacza zdradę, a zatem wyrok śmierci. W stosunku do ludności
      polskiej w SB, jak i w innych banderowskich formacjach już od końca
      1942 r. obowiązywał rozkaz Rubana: "Zaszczepiać nienawiść do Lachów
      i zabijać ich przy każdym spotkaniu". I zabijali! Razem z UPA i
      czernią z SKW mordowali z dziką zajadłością: siekierami, widłami,
      łomami, pętami; wieszali, topili w studniach, rozrywali końmi,
      przerzynali piłami, rozpruwali brzuchy ciężarnym... Pastwiąc się,
      mordowali na wiele sadystycznych sposobów dziesiątki tysięcy dzieci,
      kobiet, staruszków i mężczyzn w sile wieku. Podczas największego
      nasilenia rzezi (10-13 lipca 1943 r.) banderowcy mordowali ludność
      polską w 167 miejscowościach Wołynia. Było to apogeum banderowsko-
      rubanowskiego ludobójstwa. W niedzielę, 11 lipca, bandyci
      zamordowali w sześciu kościołach kilkuset wiernych, w tym kilku
      księży. Była to najkrwawsza niedziela w historii Polski.
      www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=artykul&id=13612
    • liberum_veto Mykoła Łebed' - typowy nazista 23.02.08, 07:15
      "Mykoła Łebed' - konkluduje dr Poliszczuk - organizował, puścił w
      ruch maszynę ludobójstwa, która działała nawet po tym, jak Niemcy
      skapitulowały".
      Ruban i jemu podobni byli świadomi dokonanego ludobójstwa i że
      zbliżająca się Armia Czerwona wymierzy im surową karę.
      Dlatego w lipcu 1944 r., zabierając swoje tajemnicze archiwum, Ruban
      z 40-osobową zbrojną obstawą udaje się, za przyzwoleniem Niemców,
      przez Słowację, Węgry, Austrię do Włoch. Zatrzymuje się w Rzymie w
      greckokatolickim klasztorze bazylianów, który służył jako punkt
      etapowy w ucieczce na Zachód wszelkiej maści ounowców. Tam ukrywa
      swoje archiwum i w 1946 r. wydaje swoją jedyną, wierutnie zakłamaną
      książkę "UPA", w której wybiela banderowców, w tym głównie siebie.
      Eksterminację tysięcy mieszkańców Wołynia kwituje blagierskim
      zdaniem: "Polacy, którzy otrzymali nakaz opuszczenia terenu,
      przeważnie dobrowolnie ten rozkaz wykonali. Ich mienie nieruchome
      przeszło na własność narodu ukraińskiego". Książka Łebedia stała się
      szablonem dla literatury banderowskiej. Obowiązującej teraz w
      szkołach i na wyższych uczelniach zachodniej Ukrainy oraz w
      diasporach ukraińskich na Zachodzie.
      W 1946 r. Ruban, jako emisariusz OUN, udaje się do Wielkiej
      Brytanii, gdzie znalazło się kilka tysięcy członków dywizji
      SS "Galizien" i innych ounowskich formacji kolaborujących z
      hitlerowską Rzeszą. Tutaj spotyka się z melnykowcami, którzy
      oskarżają go o zbrodnie na ich towarzyszach oraz ukraińskiej i
      polskiej ludności. Ruban broni się desperacko - prowadzi
      propagandową akcję odczytową. Na jednym z odczytów w Bradford
      melnykowiec Hryhoryj Steciuk zapytał go o zbrodnie na Wołyniu.
      Speszony Ruban odparł: "Na wszystko trzeba mieć dokładne dane -
      gdzie i kiedy wszystko się stało". Liczył pewnie, że ukrywając
      archiwum, uda mu się zatuszować zbrodnie przeciwko ludzkości -
      ludobójstwo. Ci, którzy zetknęli się z Rubanem, wyrobili sobie
      jednoznaczną opinię: był szczwanym, cynicznym tupeciarzem,
      pozbawionym skrupułów i elementarnych norm moralnych, był typowym
      nazistą.
      www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=artykul&id=13612
      • pisz_pan_na_berdyczow Re: Mykoła Łebed' - typowy nazista 23.02.08, 13:57
        tak...to chyba najwieksze bydle wsrod banderowcow...choc moze
        obrazam w ten sposob bydleta...
    • liberum_veto kierował wyrzynaniem ludności polskiej Wołynia 24.02.08, 06:31
      Czując się bezkarny, przejawiał zarozumiałość i butę w kontaktach z
      ukraińskimi emigrantami, zwłaszcza gdy banderowcy
      zaczęli "dyscyplinować" i podporządkowywać swoim wpływom diaspory
      ukraińskie na Zachodzie. Ale gdy prasa melnykowska ("Ukraina") i
      wspomnienia zaczęły - mimo gróźb banderowców - coraz bardziej
      ujawniać zbrodnie OUN-UPA, Ruban w 1949 r., zabierając archiwum,
      ucieka do USA. Tam pod ochroną służb specjalnych jest wykorzystywany
      do antysowieckiej działalności - szkoli szpiegów i dywersantów,
      przerzucanych następnie za żelazną kurtynę. Otrzymuje wsparcie
      finansowe i zakłada firmę wydawniczą Prolog, która wybielała (i
      nadal to robi) banderowskich zbrodniarzy, w tym przede wszystkim
      samego Rubana. W sukurs przyszedł mu historyk John Armstrong, który
      w książce "Ukrainian Nationalism", wydanej w Nowym Jorku w 1955 r.,
      na podstawie relacji Rubana dorobił mu ludzką twarz, wybielając go i
      wszystkie banderowskie formacje.
      "...Łebed' - napisał Armstrong - był oddanym ojcem i mężem. (...)
      Łebed' zapewnił mnie, że po 1941 r. nigdy nie był na Wołyniu oraz że
      w marcu 1943 r. przekazał Szuchewyczowi sprawy działalności
      powstańczej". Ale jak udowodnił Wiktor Poliszczuk, jest to wierutne
      kłamstwo, które "...potrzebne było do odrzucenia zarzutów, że on
      kierował wyrzynaniem ludności polskiej Wołynia". Armstrong usiłował
      nobilitować w oczach Amerykanów nie tylko ounowskich zbrodniarzy,
      nazywając ich bohaterami walki narodowowyzwoleńczej, ale i cały ruch
      banderowski, wymyślając dla niego eufemistyczne i mylne określenie:
      nacjonalizm integralny, a to był po prostu nazizm hajdamacki,
      zarówno w teorii, jak i w działaniach, które pozbawiły życia setki
      tysięcy cywilnej ludności Kresów II RP.
      Po śmierci Łebedia jego nobilitacji w obszarze języka polskiego
      podjął się znany wybielacz ounizmu Bohdan Osadczuk. W
      artykule "Mykoła Łebed' - od terrorysty do politycznego pragmatyka"
      ("Przegląd Historyczny" paryskiej "Kultury") pominął całkowicie
      najczarniejszą kartę jego arcyzbrodniczej działalności, co więcej w
      elegijnej tonacji podkreślił nawet jego "zasługi" i to, że został
      pochowany w Alei Zasłużonych na prawosławnym cmentarzu koło Nowego
      Jorku.
      www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=artykul&id=13612
    • liberum_veto ounizm ideologią panującą 27.02.08, 06:37
      Silny trend nobilitacji OUN-UPA, łącznie z bezzasadnym oskarżaniem
      Polaków o całe zło w polsko-ukraińskich stosunkach, rozwinął się w
      Polsce głównie w wyniku działalności ounowskiego Związku Ukraińców w
      Polsce. Mając silne, wszechstronne wsparcie ze strony ounowskich
      organizacji na Zachodzie i na zachodniej Ukrainie, ZUwP uprawia w
      Polsce agresywną działalność propagandową, posługując się swoim
      organem prasowym "Nasze Słowo", finansowanym notabene z polskiego
      budżetu. Kierując się dość kuriozalną mentalnością, entuzjastycznie
      wspiera kult OUN-UPA, w tym budowę jej panteonu, ale histerycznie
      sprzeciwia się postawieniu jej pomnika ofiarom, szuka wsparcia dla
      swoich niecnych intryg nawet u ukraińskich kobiet, obywatelek
      Rzeczypospolitej. W wyniku zabiegów OUN-ZUwP wiele naszych ostatnio
      wydanych encyklopedii i podręczników drastycznie przekłamuje
      historię polsko-ukraińskich stosunków. Usłużni złej sprawie
      autorzy "encyklopedyści" wyrządzili nauce polskiej niepowetowane
      szkody, których naprawienie jest wręcz niemożliwe.
      Mając pełne wsparcie polityczne i finansowe, przy milczeniu Europy,
      przede wszystkim Polski, ounowcy po rozpadzie ZSRR przystąpili na
      Ukrainie do maniackiego nobilitowania i heroizowania swoich
      brunatnych "bohaterów" i szerzenia ich obłędnego kultu. Ounizm stał
      się na zachodniej Ukrainie ideologią panującą, państwową, narzucaną
      za pomocą prezydenckich dekretów całemu społeczeństwu. Ounizacja
      Ukrainy jest nawet priorytetem nowej koalicji, która na oczach całej
      obojętnej Europy przekształca Ukrainę z niebiesko-żółtej w czerwono-
      czarną, czyli brunatną. Nasuwa się niepokojąca refleksja, bo
      niejedno szaleństwo już ludzkość przemilczała, zlekceważyła, a
      później doświadczała jego tragicznych skutków.
      www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=artykul&id=13612

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka