Dodaj do ulubionych

opony zimowe

23.11.05, 10:33
na jakiej minimalnej wysokości bieżnika w oponach zimowych można bezpiecznie
jeździć?
Obserwuj wątek
    • forresty Re: opony zimowe 23.11.05, 12:09
      zapeniam cię że nowe zimówki bezpieczństwa też nie gwarantują.
      Oponiarze walą że poniżej 4 mm to śmieć nie opona, ale czy im tam wierzyć ? Mi
      dzis facet chciał wcisnać nowe opony tylko dlatego że 'stara" była przypruszona
      czymś co przypominało sparciały miał gumowy. "stare opony" to Dunlopy z rocznym
      przebiegiem
      • skyddad Re: opony zimowe 23.11.05, 17:48
        Facet mial racje.Musiales jezdzic na zaniskim cisnieniu i ten mial pochodzil
        zbokow opony oczywicie wnetrza,czyli zostala powaznie oslabiona,jeszcze troche
        i w specyficznych warunkach taka opona gruchnie.
        Pzdr.Sky.
        • forresty Re: opony zimowe 23.11.05, 18:28
          Opona była po prostu brudna . Koleś od razu jak zobaczył że jest sprawa zaczął
          marudzić " a gdzie to stało? To tak w garażu ma Pan? Co to jest? To sie nadaje
          do jazdy?" Traf chciał że przyszedł szef - znajomy rodziny. "Zobacz czy w srodku
          tego syfu nie zostanie. Wyczyść ładnie i załóż". I po kłopocie. po prostu opona
          stała bez worka w garażu i trochę betonowego pyłu się przylepiło. A być może
          przy ładowaniu do samochodu klapła na beton i się trochę przybrudziła.
          Trzeba sprawdzać na każdym kroku. Mojemu bratu jak wymieniał to po 100km koło
          się odkręciło . Dobrze że zakręcał i wtedy usłyszał jak felga trze o tarcze
          hamulcowe. Kółko trzymało sie na ostatnich grzebieniach gwintu. Partacze nie
          dokręcili dokładnie śrub. Teraz zdjęte opony wyczyszczone suszą sie w garażu.
          Dbam o sprzęt bo w końcu to kosztuje grube pieniądze. W ogóle o warsztatach,
          serwisach to mam koszmarne zdanie. Kolesie opierdzielają na każdym kroku. Do
          serwisu peżota to biorę tabletki od bólu głowy tak potrafią tam wk.rwić. Peżota
          kupiliśmy bo tak wyszło że na firmę trzeba było kupić samochód a tylko peżoty
          były akurat zadowalające za rozsądną kasę. Z 307 kombi jestem zadowolony ale
          gdybym miął jeszcze raz wybierać to wybrałbym oczywiście Toyotę. 307 to fajne
          autko, fajne ma silniki ale usterek jest tyle że nie wiem co będzie jak skończy
          się gwarancja. Kierunkowskazy, poduszki skrzypiące, notorycznie przepalające się
          żarówki, odklejające się listwy i gumy na karoserii, warczący filtr powietrza,
          kłopoty z blokami w drzwiach - teraz zepsuł się klakson. Takich dupereli
          znajdzie się więcej. Nie ma tego w autach niemieckich (przynajmniej nie było) i
          japońskich. Jedynie HDi spisuje się na razie doskonale i to potężna broń peżota
          ale cóż z tego?
          Ile u was kosztuje wymiana opon a propos? Ja zapłaciłem 40 pln. Małe miasteczko
          a 4 oponiarzy więc konkurencja powinna być ale nie znam się na cenach
    • xystos Re: opony zimowe 23.11.05, 19:11


      ... latos zimy ni byndzie,skoda grosa - jezdzij na letnich.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka