Dodaj do ulubionych

MAM 55 TYS. KUPIĆ UŻYWANEGO MERCA CZY JAPOŃCA? pomocy!

IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.01, 11:49
Chciałbym za w/w sume kupić samochód. Niektórzy mówią że warto kupić mercedesa
bo wygodny bezpieczny i tani w utrzymaniu (części).inni radzą japończyka bo
niezawodny. Co za te pieniądze można wybrać? Musi jednak być większy niż
kompakt.Szczególnie chcę rady właścicieli japończyków i mercedesów. Z góry
dziękuję!
Obserwuj wątek
    • Gość: Leon Re: MAM 55 TYS. KUPIĆ UŻYWANEGO MERCA CZY JAPOŃCA? pomocy! IP: 217.153.114.* 30.05.01, 12:09
      Gość portalu: marcin napisał(a):

      > Chciałbym za w/w sume kupić samochód. Niektórzy mówią że warto kupić mercedesa
      > bo wygodny bezpieczny i tani w utrzymaniu (części).inni radzą japończyka bo
      > niezawodny. Co za te pieniądze można wybrać? Musi jednak być większy niż
      > kompakt.Szczególnie chcę rady właścicieli japończyków i mercedesów. Z góry
      > dziękuję!

      Po co Ci uzywany, jak stac Cie na nowy?
      • Gość: rico Re: MAM 55 TYS. KUPIĆ UŻYWANEGO MERCA CZY JAPOŃCA? pomocy! IP: 195.136.25.* 30.05.01, 12:44
        Za taką kasę kupisz nowy, porządny kompakt, który w środku na pewno nie bedzie
        ciasny. Po cholerę Ci jakiś krążownik? Żeby tracić czas na szukanie miejsca do
        parkowania?
    • Gość: Heniek Re: MAM 55 TYS. KUPIĆ UŻYWANEGO MERCA CZY JAPOŃCA? pomocy! IP: 217.8.176.* 30.05.01, 13:30
      Z tego co widzę ludzi nie interesuje to, o co ich pytasz tylko chą jak
      najwięcej napisać co im się podoba. Trudno...
      Mercedes z pewnością solidny i bezpieczny. Dostęp do części zamiennych jest
      wręcz doskonały, jako że to auto które praktycznie zdominowało (o dziwo) nasz
      rynek wtórny wśród samochodów luksusowych. Wygodny też jest ( kwestia gustu ).
      Ja jednak pomyślałbym na Twoim miejscu o Toyocie Camry (np. w wersji kombi). Są
      to samochody bardzo komfortowe, oszczędne i niezwykle mało awaryjne. Poza tym
      bagażnik - jest naprawdę bardzo duży. Niestety, jeżeli już coś się zepsuje,
      trzeba za to dosyć drogo zapłacić ale moim zdaniem opłaca się i tak. Wszystko
      jest kwestią gustu.
      Pozdrowienia i powodzenia!
    • Gość: wstawka Re: MAM 55 TYS. KUPIĆ UŻYWANEGO MERCA CZY JAPOŃCA? pomocy! IP: 195.205.36.* 30.05.01, 14:04
      Tylko Mercedesa !
      Ja sam miałem kiedys Mazdę 323, auto nie do zajechania- jakość I klasa, ale jak
      juz coś nawaliło, a były to z reguły drobiazgi, to części nieprzyzwoicie
      drogie. W mercedesie jest inaczej, wysoka jakość materiałów, wykończenia, itd.,
      no i oczywiście części są tanie. Mnóstwo zamienników, nie gorszych, a tanich.
      Po za tym prestiż, klasa, komfort, którego żaden "japończyk" nie ma.
      No i licz się z popularnością marki wśród złodziei.
      • Gość: GREG Re: MAM 55 TYS. KUPIĆ UŻYWANEGO MERCA CZY JAPOŃCA? pomocy! IP: 10.1.12.* / 193.41.231.* 30.05.01, 14:27
        JA POMYSLALBYM O JAKIMŚ FRANCUZIE NP LAGUNA, XANTIA LUB PEUGEOT 406, KTORY JEST
        CHYBA NAJCIEKAWSZY Z TEJ GRUPY , NAJMNIEJ AWARYJNY I ZA TE PIENIADZE KUPISZ
        PELNY WYPAS
        ZAPOMNIJ O TYM ŻE NIEMIECKI SAMOCHODY SA LEPSZE OD FRANCUZÓW JEST TO WYJATKOWO
        NIEPRAWDZIWA TEZA PATRZ POZYCJE W RAPORTACH AWARYJNOŚCI TUV.
        PZDR
        • Gość: Jarek Re: MAM 55 TYS. KUPIĆ UŻYWANEGO MERCA CZY JAPOŃCA? pomocy! IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 30.05.01, 17:38
          Podzielam zdanie Greg'a. Pozdr
    • Gość: Niknejm Re: MAM 55 TYS. KUPIĆ UŻYWANEGO MERCA CZY JAPOŃCA? pomocy! IP: *.pg.com 30.05.01, 14:46
      Witaj,
      Zarówno ja, jak i mój ojciec jeździmy Japońcami, konkretnie Hondami. I jesteśmy
      bardzo zadowoleni. Ojciec jeździ dłużej - przez 7 lat wymienił 1 (słownie:
      jeden) amortyzator na gwarancji (ponieważ akurat był wadliwy). Poza tym tylko
      olej, filtry, itp.

      Za te pieniądze możesz kupić Hondę Accord w b. dobrym stanie, ewentualnie
      Toyotę Camry - oba autka gorąco polecam ze względu na doświadczenia moich
      znajomych.

      Mercedes to oczywiście większy prestiż. Toyota - niezawodna i nie do
      zajechania. Honda Accord - praktycznie równie niezawodny jak Toyota samochód o
      image'u sportowym (w wersji 2.2VTEC również o sportowych osiągach). Do wyboru,
      do koloru.

      Pozdrawiam,
      Niknejm
    • Gość: Leszek Re: MAM 55 TYS. KUPIĆ UŻYWANEGO MERCA CZY JAPOŃCA? pomocy! IP: 195.94.205.* 30.05.01, 17:22
      Za te pieniądze kupisz NOWEGO Nissana Almerę sedan. Autko miodzio !!! A
      niezawodność Nissanów jest niemal legendarna. Poczytaj opinii na grupach
      dyskusyjnych np. motoforum. A i przez złodziei raczej omijane, bo skoro się
      nie psują, to i zbytu na części z rozebranych kradzionych nie ma. Przemyśl
      decyzję także z tego punktu widzenia. Pozdrawiam i szerokiej drogi.
      • Gość: Sławek Re: MAM 55 TYS. KUPIĆ UŻYWANEGO MERCA CZY JAPOŃCA? pomocy! IP: *.artcom.pl 30.05.01, 19:43
        Japońce są cool ale największym dla mnie fenomenem w Meśkach są ich wnętrza. I
        nie chodzi mi bynajmniej o ich wygląd lecz jakość.Jeżdziłem kiedyś starą 190 D
        która miała gdzieś koło 400 000, a deska jak już wspomniałem - IGŁA :)
        A swają drogą 400 000, a Mesiek wporzo,wsiadasz i jedziesz.
        Pamiętajmy jednak,ze to te stare, proste modele, a jak jest z tymi wypasianymi
        elektronika .......???
        pozdro
    • Gość: bogdan Re: MAM 55 TYS. KUPIĆ UŻYWANEGO MERCA CZY JAPOŃCA? pomocy! IP: 213.76.135.* 31.05.01, 12:40
      du fso ma kłopoty, może im pomożesz/może pomożesz polsce/ może pomożesz sam
      sobie. duże modele du też są duże.
      swoją drogą mój ojciec ma 3 z rzędu mesia i określa te samochody jako dobre,
      ale trzeba za to dużo płacić. myślę że to tak jak z adidasami/kupisz jakieś tam
      - pochodzisz sezon, kupisz oryginał 3 sezony/ wybór należy do ciebie. sam
      widzisz, że nie jest łatwo.
    • Gość: Pitz Re: MAM 55 TYS. KUPIĆ UŻYWANEGO MERCA CZY JAPOŃCA? pomocy! IP: 157.25.125.* 31.05.01, 17:30
      Duzym "ZA" Toyota jest to, ze tego sie duzo nie kradnie, w przeciwienstwie do
      Merolkow. Jasne, mozna ubezpieczyc, tylko ze zanim oddadza Ci kase
      (pomniejszona o to co uda im sie z Ciebie zeskubac), to chodzisz piechota. Sam
      jezdze Camry, tylko ze starsza. Cud auto, chwale sobie bardzo. No i sie nie
      psuje...

      A, i nie wierz tym, co mowia ze Francuzy sie nie psuja. Non stop jakies
      pierdoly, niby nic powaznego, a naprawiac trzeba.
    • Gość: amerigo Re: MAM 55 TYS. KUPIĆ UŻYWANEGO MERCA CZY JAPOŃCA? pomocy! IP: 192.168.0.* / *.gliwice.sdi.tpnet.pl 12.07.01, 11:24
      Japońcami jeżdżą sfrustrowani ludzie których nie stać na Mercedesa. Nie ma
      jazdy bez gwiazdy!
      • Gość: iw Re: MAM 55 TYS. KUPIĆ UŻYWANEGO MERCA CZY JAPOŃCA? pomocy! IP: 212.244.170.* 12.07.01, 12:21
        Uuhhmmmm, mercedes, ja, ja, gute panzer auto. Dla golone strzyżone.
      • Gość: Gustawo Amerigo ale ty pusty jesteś IP: 195.94.215.* 12.07.01, 13:29
        że aż mi cię żal...
      • Gość: Mr. T Re: MAM 55 TYS. KUPIĆ UŻYWANEGO MERCA CZY JAPOŃCA? pomocy! IP: *.ne.mediaone.net 14.07.01, 07:32
        Gość portalu: amerigo napisał(a):

        > Japońcami jeżdżą sfrustrowani ludzie których nie stać na Mercedesa. Nie ma
        > jazdy bez gwiazdy!

        Co Ty czleku pleciesz? Facet ma okreslona sume pieniedzy, wiec czy wyda to na
        dziesiecioletniego mercedesa czy dwuletnia Camry to wyda tyle samo pieniedzy bo
        na tyle go stac. Ja w takiej sytuacji zobaczylbym co jest osiagalne. Jezeli
        mozesz kupic dwuletni samochod typu Camry lub Accord to decyduj sie na to
        zdecydowanie bo posluza Ci jeszcze bezawaryjnie przez wiele lat. I oszczedzisz na
        roznicy w cenie w porownaniu do nowego. Ja mam '98 Camry (ktorym jezdzi moja
        zona) i jak dotychczas przepalila sie w nim tylko jedna zarowka, to wszystko co
        trzeba bylo wymienic. A takze 2000 Subaru Legacy (jezdze nim poltora roku i jak
        dotad tylko wlewam benzyne i zmieniam olej). Oba modele zdecydowanie polecam, czy
        nowe, czy uzywane. Wczesniej jezdzilem '85 Camry. Calkiem niezle sie trzymala
        dopiero w 1998 roku zaczela troche szwankowac, trzeba bylo wymienic uklad
        wydechowy i czasami gasla stojac na swiatlach. Nie chcialem jej juz naprawiac,
        kupilem nowy samochod dla zony a sam pojezdzilem nia do grudnia 1999. W ciagu
        tego czasu codziennie rano zapalala i wozila mnie do pracy i z powrotem. Gdybym
        chcial w nia wlozyc troche grosza to pewnie sluzylaby mi do dzis.
    • Gość: malko Re: raczej nowego japońca IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 13.07.01, 14:03
      Sorry, ale nie mam doświadczenia ani w merolach ani w japońcach. Sądzę, że
      bedąc na twoim miejscu zdecydowałbym się na nowego japońca. Nawet na obrzydliwą
      z wyglądu i ciekawą z osiągów i wyposażenia hondę civic 5d. Zawsze to ****, a
      nie ** w testach zderzeniowych. A zdrówko chyba ważniejsze od prestiżu marki.
      Obojetnie czy japoniec czy nie, kupiłbym nowy, bezpieczny pojazd.
      • Gość: Happy Re: raczej nowego japon´ca IP: 195.94.206.* 13.07.01, 19:54
        Kup sobie camry, honde lub nowa primiere za 60 tysiaczkow i to full opcje,
        ale nie mesia, mit o 300-400 to chyba przesada, ile razy byl remontowanty
        silnik, wymieniane amory, "sajlent bloki", inne pierdoly.
        Czy ci co kupili po 200.000 merola sa aby napewno przekonani ze to te
        same oryginalne bebechy od nowosci...a nie podrobki za 5 zeta...i ich
        mesio jest wart razem tyle co te podrobki czyli ca. 2000,- ;-)))

        zreszta smiesza mnie wypowiedzi typu:
        > czesci sa tanie i zamienniki ogolno dostepne (!)
        To jednak mesie sie psuja skoro wszyscy wiedza gdzie kupic i jaka
        podrobke... lub na jakim szrocie...
        ...czyli gown...prawda o ich niezawodnosci.
        Jezdzac japoncem - stara camry 2.2 - na wszelki wypadek mam jedynie
        telefon do Dzidkow ktorzy sprowadzaja ORYGINALNE czescie do Toyoty z
        Niemiec bo taniej niz u nas w ASO. (raz korzystalem - kupujac wachacz
        tylny nieregulowany po najezdzie na "zapadnieta" studzienke).
        Zastanow sie, czy mit o niezawodnosci nie byl przypadkiem stworzony na
        potrzebe chwili, w ostatnie lata komuny gdzie gruby typ (czytaj handlarz) na
        gieldzie samochodowej mowi:
        > ...panie i co z tego ze on ma 285.000 km skoro to merol i drugie tyle nim
        pan zrobisz...

        Czy napewno ?....jest to moje zdanie o niezawodnosci mesiow, golfow i
        passatow (passata ma moj tatuloj).

        Ale mesie sa piekne, ergonomia polaczona z porazajacym wygladem
        wnetrza (u japoncow tylko ergonomia "wygladaja bezpciowo",
        extra materialy wykonczeniowe, natural drewno, celownik na masce i inne
        gadzety....Stary... ale jaki ,masz prestiz, image... ale wybor nalezy do
        Ciebie.
        pozdro.

    • Gość: huggoo MERCEDES!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.acn.waw.pl 14.07.01, 18:39
      Stary!!!!!! tylko Merc, a jeżeli cię stać to najlepiej zajebista pojemność
      jakiś 4.2 ,5.0 ,5.6 np.SEC .Za te pieniądze kupisz takie auto z lat 90, 91 w
      idealnym!!!! stanie. Pełen wypas ,skóra,drewno, klima ,elektryka, a no i
      oczywiście niesamowity pałer. Ja jeżdżę od dwóch lat 560 SEC z 1990r. kupiłem
      go z przebiegiem 280.000 km. przejechałem już ok.60.000 i do serwisu zaglądam
      tylko na przeglądy(filtry, oleje) Szczerze polecam, naprawdę dobre auto.
      Aha, przy spokojnej jezdzie spala mi trochę ponad 15l w mieście.

      Pozdrawiam i polecam .
      • Gość: huggoo Re: MERCEDES!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.acn.waw.pl 15.07.01, 02:38
        aaaaa, zapomniałem napisać ,że w latach 95 , 97 podróżowałem Camry 3.0 NIE MA
        PORÓWNANIA!!!!!!! naprawdę,
      • Gość: Panel Re: MERCEDES!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.hs.telusplanet.net 15.07.01, 04:36
        Niech Pan kupi sobie rower, a roznice w cenie niech Pan odda Biednym.
        Robie da Panu zdrowie fizyczne i refleksje moralne.
        Moze tez Pan Swoim Dzieciom kupic dobre mieszkanie a moze i Panska dalsza
        Rodzina tez jest w potrzebie.
        Zpowazaniem, Panel
    • Gość: dusza Re: MAM 55 TYS. KUPIĆ UŻYWANEGO MERCA CZY JAPOŃCA? pomocy! IP: 212.244.27.* 15.07.01, 11:40
      Panel ma rację. Nic tak nie sprawi przyjemności jak pomoc drugiemu człowiekowi.

    • Gość: kas Re: MAM 55 TYS. KUPIĆ UŻYWANEGO MERCA CZY JAPOŃCA? pomocy! IP: *.ists.pl 15.07.01, 15:22
      Kupuj japoński ale nie produkowany w Europie. Moje Camry 3.0 przez 150000 bez
      najmniejszej awarii. Dalej nie wiem bo zmieniłem na nowy. Też Toyota. Mam
      również takie wynalazki jak Mercedes Sprinter i Atego. To nie osobowe ale tym
      bardziej powinny być niezawodne bo pracują. TO STRASZNE GÓWNO! TYDZIEŃ W
      TRASIE , TYDZIEŃ W SERWISIE. (GWARANCJA) Mercedes daje TYLKO! rok gwarancji na
      osobowe auta. Dlaczego? To już nie ten Mercedes co dawniej. Świat idzie do
      przodu. Mercedes stoi w miejscu.
      • Gość: huggoo Re: MAM 55 TYS. KUPIĆ UŻYWANEGO MERCA CZY JAPOŃCA? pomocy! IP: *.acn.waw.pl 15.07.01, 20:22
        kas to ma pewnie pecha od pierwszych dni życia , więc Jego wypowiedzi nie
        należy brać pod uwagę.
        • Gość: marcin Re: !DZIĘKI KUPIŁEM WÓZEK ZA 50 TYS.!!!!!!!!!!! IP: 192.168.0.* / *.gliwice.sdi.tpnet.pl 16.07.01, 08:32
          DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA OKAZANĄ POMOC. w KOŃCU JEDNAK SPRAWIŁEM SOBIE SAMOCHÓD.
          WYBRAŁEM MERCEDESA W124 COUPE 3.2 LITRA. NA RAZIE BAJKA. nIE DOŚĆ ZE WSZYSCY
          SIE GAPIĄ TO JESZCZE TA MOC. ROCZNIK 95. ALE STAN IDEALNY. PRZEBIEG 160 TYS.
          JESTEM BARDZO ZADOWOLONY. PRZYŁĄCZAM SIĘ DO FANÓW NIEMIECKIEJ MOTORYZACJI
    • Gość: asdf Re: MAM 55 TYS. KUPIĆ UŻYWANEGO MERCA CZY JAPOŃCA? pomocy! IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 19.07.01, 13:42
      c
      • Gość: alli Re: MAM 55 TYS. za to kupisz dwie DACIA IP: *.018.popsite.net 19.07.01, 20:57
        Nowa DACIA kosztuje tylko 26 tys wiec kupisz dwie.
        Alli
        • Gość: Krzyro Re: MAM 55 TYS. za to kupisz dwie DACIA IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.07.01, 22:18
          Do mesi wchodza tylko walizki z forsa i nic wiekszego - wszystkie drzwi sa
          takie ze telewozor do naprawy tylko na holu.
    • Gość: kas Re: MAM 55 TYS. KUPIĆ UŻYWANEGO MERCA CZY JAPOŃCA? pomocy! IP: *.ists.pl 29.07.01, 21:57
      Moje kondolencje dla Marcina. Baw się dobrze! Pozdro
      • Gość: Tom Re: MAM 55 TYS. KUPIĆ UŻYWANEGO MERCA CZY JAPOŃCA? pomocy! IP: *.*.*.* 31.07.01, 22:16
        Moj ojciec w 88 roku kupil Mercedesa 500 SEC jezdzil nim 7 lat ( o ile dobrze
        pamietam gdzies w okolicach 95 roku przepalila mu sie zarowka w przedniej
        lampie bardzo proste do wymiany samemu ), potem przejela go moja matka jezdzila
        nastepne 4 ( zadnej awarii )ja jezdze od 99 auto ma przejechane 230 tys. az
        trudno w to uwierzyc ale to auto mimo swojego wieku wyglada jak nowe ( laicy
        twierdza ze ma nie wiecej jak 1 do 1,5 lat :-) he he ) dopiero w zeszlym roku
        (auto bylo oczywiszcie ZAWSZE , kazdego roku dwa razy w serwisie na kontroli
        przed i po zimie ) serwisie wymienili mi jakies gumy w przednim zawieszeniu (
        36 zloty )
        i powiedzieli ze juz niedlugo przednie tarcze ( tarcze + komplet klockow +
        czujniki ABS + czujniki ASR wszystko oryginalne w serwisie okolo 960 zloty + VAT
        ale przy spokojnej jezdzie i oryginalnych czesciach spokuj na wiele lat)( w
        Niemczech ceny oryginalnych czesci to okolo 60 % naszych cen )
        To niewiarygodne jaka MERCEDES ma jakosc i trwalosc wykonania , oczywiscie przy
        pelnym wyposazeniu ( klima skora ABS ASR SRS pelna elektryka lacznie z samo
        podajacymi sie pasami i elektryczynmi fotelami ... dlugo by wymieniac :-)
        Do bardzo duzych zalet Mercedesow mozna zaliczyc rowniez maly spodek wartosci
        przy odsprzedazy. Ja oczywiscie juz innego auta jak Mercedes nie kupie . Wybor
        nalezy do Ciebie moge ci tylko podac przyklad mojego sasiada , ktory byl
        wielkim zwolennikiem aut Japonskich ( wrecz fanatykiem )i zdecydowanym
        przeciwnikiem Niemieckich. Podczas tych 13 lat w ciagu ktorych nasz Mercedes
        sluzyl bez najmniejszej awarii on Wykonczyl 3 japonczyki a najlepsze jest to ze
        ostatnio pytal mi sie czy nie chcie odsprzedac mu swojego "staruszka" :-)bo
        czesci do japoncow BARDZO !!! drogie a on chce jechac nad morze ( jego cud
        techniki w warsztacie czeka juz miesiac na jakis drobiazg za 1000 zloty )
        Na koniec moge dodac japonskie auta maga byc rowniez niezawodne ale to musza
        byc naprawde bardzo proste modele ( nieskompilkowane tzw " gole " ) , bo gdy
        poziom skomplikowania konstrukcji jest wysoki to sie po prostu psuja ( w
        testach ADAC pierwsze miejsce zajmuje TOYOTA Carina ( kierownica i trzy pedaly
        niestety tez nie automat i bez klimy i w ogole bez niczego moj kolega ma wiec
        wiem), potem 3 Mercedesy ale juz Lexus ,ktory jest wyposazony tak jak S Klassa
        jest daleko z tylu coz niezawodnos jest funkcja skomplikowania konstrukcji (
        trudno ,zepsuc mlotek, no nie :-)
        Zrobisz jak uwazasz ale wszystko jednak przemawia za Mercem.
        • Gość: Acura Re: MAM 55 TYS. KUPIĆ UŻYWANEGO MERCA CZY JAPOŃCA? pomocy! IP: *.sympatico.ca 01.08.01, 01:12
          Ciesze sie Tom, ze Ty sie cieszysz ze masz Helmuta- w koncu to nie moj problem.
          Pozwolisz,ze twe wywody z mechaniki o skomplikowanej budowie mlotka pomine
          dyskretnym milczeniem, choc wszystkiego nie da sie zwalic na Twoj mlody wiek.
          Bycie ignorantem to wstydliwa przypadlosc. Tak, tak wiem, tacy tez musza byc,
          chocby dla przestrogi innych.
          • Gość: Arek Re: MAM 55 TYS. KUPIĆ UŻYWANEGO MERCA CZY JAPOŃCA? pomocy! IP: *.*.*.* 01.08.01, 17:14
            A TY Akura moze to raczej Ty jestes idealista ( nick moze na to wskazywac ) ,
            facet sie cieszy ze swojego auta i wlasnie oto chodzi , jezeli to co napisal w
            krotkiej ( choc nie do konca krotkiej ;-) histori jest prawda ( a jestem pewien
            ze jest bo sam mam Starego jak ty pogardliwie naywasz "Helmuta" mam to
            powinienes okazac troche szacunku do niemieckiej techniki motoryzacyjnej i
            modlic sie zeby Twoja Acura po tylu latach uzytkowania byla w rownie dobrej
            formie
            PS.
            Znam dobrze ten model mercedesa i mozecie mi wierzyc , ze to prawdziwy klasyk
            az trudno uwierzyc ze w tamtych latach (produkowany od 1981 )niemcy robili juz
            cos takiego !!!! ( sprawdz sam www.mobile.de )
            • Gość: Acura Re: MAM 55 TYS. KUPIĆ UŻYWANEGO MERCA CZY JAPOŃCA? pomocy! IP: *.sympatico.ca 01.08.01, 20:13
              Arek spokojnie, emocje nie sprzyjaja wymianie pogladow. Po pierwsze nie jestem
              idealista lecz realista. Nie czepiam sie goscia za jego umilowanie do
              posiadanego autka wrecz przeciwnie (przeczytaj sobie jeszcze raz moj post).
              Kpie jedynie z jego ignorancji z pogranicza glupoty na temat "technologicznego
              zacofania japonczykow". Znam uwielbianego przez Was helmuta (wcale nie uwazam
              tego za pogardliwe, jedynie dawniej popularne okreslenie- jesli jest inaczej to
              oczywiscie sorry), znam tez japonczyki i nie tylko. Eksploatuje samochody w
              dosc ekstrymalnych warunkach (od minus trzydziestu paru do plus trzydziestu
              paru i moge cos na ten temat powiedziec. A tak na marginesie, to bardzo sobie
              cenie sposrod swoich samochodow dziesiecioletniego 2 door Accord EX-R
              wyposazonego we wszystkie bajery, z przebiegiem 275 tys km a wygladajacego tak,
              ze wsiadajac do niego pewnie bys ogladal czy masz czyste portki by mu nie
              zabrudzic bardzo jasnej tapicerki. I zgadnij czy przy eksploatacji w tak
              ekstrymalnych warunkach cos mi w niej wysiadlo? Oczywiscie wiem co i kiedy
              samochodom sie nalezy i nie zaniedbuje tego. PS Czy przy -30 C Twoj helmucik
              (oczywiscie bez block heatera) odpala na dotyk? ;o) Zalaczam pozdrowienia
              wszystkim milosnikom tejze techologii jednak bez zbednego i przesadnego jej
              uwielbienia. Pamietajcie, ze inni potrafia rownie dobrze jesli nie lepiej.
              • Gość: Arek Arek IP: *.*.*.* 01.08.01, 20:37
                Pytanie o to odpalanie jest oczywiscie zbedne - no jasne ze tak nawet po dlugim
                ( ale mam tu na mysli ponad 5 miesieczne ) stanie pod chmurka.
                Ale niech zgadne Ty nie masz Diesla ,jezeli nie masz to ten problem w ogole
                nie powinien dla Ciebie istniec . Ale ja za to pamietam kiedy moj ojciec jakies
                15 lat temu po weselu nad ranem przy temp okolo - 25 ( to byla jedna z
                zrozniejszych zim ) swoja popularnie mowiac Beczka 300 D ( diesel piec
                cylindrow bez block heatera :-) Zaciagal na zapych Fiaty i Warszawy znajomych
                bo im bylo zazimno , to bylo dopiero cos !!! Pozdrowionka
                • Gość: Acura Re: Arek IP: *.sympatico.ca 01.08.01, 23:51
                  Ja, tak jak slusznie zauwazyles, nie mam najmniejszego problemu z uruchamianiem
                  swego, ale niestety nie moga tego powiedziec uzytkwnicy niemieckiej technologii
                  garazujacy pod chmurka. Oni nie tylko na dotyk, ale czesto wogole bez pomocy
                  CAA nie moga uruchomic swych zabawek. Znam polskie czy tez europejskie zimy i
                  wybacz, ale porownanie nawet tych minus 25 stopni przez pare dni z zima tutaj
                  gdzie mieszkam, jest jakims nieporozumieniem. Oczywiscie, ze nie mam diesla w
                  zadnym osobowym samochodzie, tak jak nie zakladam kaloszy do smokingu. (wiem,
                  wiem - teraz mam przechlapane u wszystkich zwolennikow) ale niestety, zadne
                  racje nie sa na tyle logiczne, by przekonac mnie do tego mezaliansu. PS. Na
                  marginesie- nie jestem wrogiem Mercow, choc niezbyt mi sie podobaja, a juz na
                  pewno nie jestem wrogiem "Porsche" szczegolnie tego z numerami 911 T i nie bede
                  ich nawet porownywal z Carina (Corolla), Civic, czy Yaris (Echo).
                  • Gość: Arek Znowu ja IP: *.*.*.* 02.08.01, 17:37
                    Troszeczke zesmy sie nie zrozumieli , ale problem odpalania samochodow z
                    napadem bezynowym nawet w -50 w ogole nie powinien istniec dziwie sie ze
                    chwalisz sie ze Twoj samochod odpala w - 30 przeciez to oczywiste !!!
                    Ale Diesel i to jeszcze z przed 15 lat to juz powod zeby byc dumnym.
                    • Gość: Acura Re: Znowu ja IP: *.sympatico.ca 02.08.01, 18:21
                      Faktycznie, chyba sie nie rozumiemy ;o)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka