Dodaj do ulubionych

Co za dzień!

IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 25.10.02, 14:50
Rano padł mi wentylator nawiewu w mojej Punciawce - katastrofa - spróbujcie
bez wentylatora ogrzać szybę tak, aby było cokolwiek widać.

A teraz żona dzwoni, że wyjeżdzajac z garażu zawadziła drugim samochodem o
bramę. Podobno szkody są, i to całkiem poważne.

Co za dzień! Ile trzeba mieć samochodów, aby chociaż jeden był w pełni
sprawny.

P.S. A swoją drogą, to myślałem, że na szrocie na ul. Strażackiej jest dużo
taniej, niż w sklepie - chyba znowu będę musiał kupić nową oryginalną część
do Punciawki.
CHYBA, ŻE ZNACIE JAKIŚ TAŃSZE ŹRÓDŁA CZĘŚCI?
Obserwuj wątek
    • Gość: KajTan Stare, porzadne rozwiazania... IP: *.tpnet.pl / *.chelmnet.pl 25.10.02, 18:13
      >Rano padł mi wentylator nawiewu w mojej Punciawce - katastrofa - spróbujcie
      >bez wentylatora ogrzać szybę tak, aby było cokolwiek widać.

      Alez ja stale tak robie, wystarczy tylko lekko lub szezrej fletnerke uchylic i
      juz...

      Co Wy tam wiecie w tych swoich nowoczesnych pyrkawkach...
    • Gość: ptica Już lepiej... IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 28.10.02, 09:55
      Wentylator nie działał ani w piątek wieczorem, ani w sobotę, ani w niedzielę
      rano, ale już wieczorem powiał wiaterkiem jak gdyby nigdy nic. Ma ktoś taki
      samonaprawiający się samochód, co?

      A żonka - no cóż - histeryczka. Chociaż faktycznie mała ryska jest.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka