Gość: ptica
IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl
25.10.02, 14:50
Rano padł mi wentylator nawiewu w mojej Punciawce - katastrofa - spróbujcie
bez wentylatora ogrzać szybę tak, aby było cokolwiek widać.
A teraz żona dzwoni, że wyjeżdzajac z garażu zawadziła drugim samochodem o
bramę. Podobno szkody są, i to całkiem poważne.
Co za dzień! Ile trzeba mieć samochodów, aby chociaż jeden był w pełni
sprawny.
P.S. A swoją drogą, to myślałem, że na szrocie na ul. Strażackiej jest dużo
taniej, niż w sklepie - chyba znowu będę musiał kupić nową oryginalną część
do Punciawki.
CHYBA, ŻE ZNACIE JAKIŚ TAŃSZE ŹRÓDŁA CZĘŚCI?