Dodaj do ulubionych

Ale drogi ten Yaris :(

08.01.06, 18:45
Widziałem dzisiaj to cudo Toyoty. Nie bede sie rozpisywal nad wrazeniami bo
nawet nie chcialo mi sie przejechac. Ot taki maly samochodzik zakupowy.

Ale poczytalem cennik. Nie neguje zupelnie sensu istnienia takich "wyrobow
samochodopodobnych" ale czy oni nie przesadzaja?

Za malenki, jajowaty "samochod" 3,5 metrowej dlugosci, z silniczkiem 3
cylindry ponizej 1 litra pojemnosci i w zasadzie bez wyposazenia trzeba
zaplacic prawie 40 tys PLN (!)

Samochod sprawia wrazenie ze jakby sie zepsul to mozna go wziasc pod pache i
zaniesc do domu albo do serwisu (moze to zaleta).

Mysle ze malo jest ludzi ktorzy moga szczerze powiedziec ze 40 tys PLN mala
kwota (dla mnie to duzo) - to pisze ogolnie, a jak odebrac taka kwote w
kontekscie zakupu samochodziku jakim jest Yaris?

A jeszcze lepiej ze jak sie spytalem ile kosztuje ten Yaris z troszke
wiekszym silnikiem 1.4 i paroma "pierdolkami" to wyszlo ponad 50 tys PLN!

Najlepsza wersja z dyzlem i z kilkoma rzeczami i spokojnie jest 60 tys PLN -
z tym ze jest to caly czas ten sam 3,5 metrowy samochodzik dla dzieci albo
dla doroslych na zakupy.

Bardzo dobrze ze takie samochody produkuja ale to powinno kosztowac jakies 15
tys PLN nie wiecej.


Chyba jeszcze za malo sprowadzono uzywanych i jednak importerzy maja za
dobrze.

A dlugofalowo to licze na Chinczykow ze wywolaja rewolucje jaka kiedys
zrobili Japonczycy w elektronice. Bez takiej rewolucji pewnie dalej tylko
najbogatsi mieli by teraz telewizor w domu a kaseta magnetofonowa by
kosztowala 1000 PLN.

W takim momencie rozwoju motoryzacji w tej chwili sie znajdujemy, sadze po
obejrzeniu tego yarisa i jego cen.


PS. Czy wprowadzenie Aygo mialo jako glowny cel umotywowanie ogromnych cen
Yarisa? (no bo przeciez teraz juz nie jest najmniejszy) - ale patrzac
obiektywnie nadal pozostaje on zabaweczka. Zabaweczka dla bogatych.

Obserwuj wątek
    • przemekthor Re: Ale drogi ten Yaris :( 08.01.06, 18:57
      Cena jest idiotycznie wysoka, dosc powiedziec, ze za te pieniadze mozna kupic
      suzuki swifta z 90 konnym silnikiem. Dziwie sie, ze jakos nikt tego jeszcze nie
      odkryl.
      • pindoll Re: Ale drogi ten Yaris :( 08.01.06, 19:50
        przemekthor napisał:

        > Cena jest idiotycznie wysoka, dosc powiedziec, ze za te pieniadze mozna kupic
        > suzuki swifta z 90 konnym silnikiem. Dziwie sie, ze jakos nikt tego jeszcze
        nie odkryl.

        ja odkrylem, i życzę żeby odkrylo jak nawięcej człowieków. ;) (wyginam śmiao
        ciao ;) )
    • polokokt Re: Ale drogi ten Yaris :( 08.01.06, 19:38
      cena niestety nie jest promocyjna, ale generalnie zaden samochod ktory jest
      oferowany w tym kraju, z tych lepszych marek nie jest w promocyjnej cenie. Ot
      ja np wzialem do reki cennik Corolli i praktycznie za jakas sensowna wersje
      trzeba dac 55-60 tys pln... a to przeciez autko tylko troche lepiej wyposazone
      i deczko wieksze od tego yarisa. Praktycznie rzecz biorac samochody podrozaly
      ostatnimi laty (chocby nie wiem co importerzy i dilerzy mowili) to pod koniec
      lat 90-tych za 40 tys pln kupywalo sie samochod klasy kompakt a za 60-70 mozna
      spokojnie bylo kupic cos wielkosci vectry, mondeo itp. Teraz za 40 to mamy
      samochody na zakupy praktycznie bez bagaznika i to z nedznym trzylitrowym
      silnikiem, bo za "normalny" silnik to trzeba dac conajmniej 45 tys pln, za 50-
      60 dopiero kompakty (a jak je troche doposazymy to wychodzi i 70-kilka) a za 80-
      120 samochodu pokroju vectry, mondeo itp. Generalnie ceny sa z kosmosu. Dopiwro
      chyba te samochody po 2-3 latach maja taka wartosc jaka rzeczywiscie powinny
      miec. No i niewatpliwie bardziej dostosowana do zasobnosci naszych portfeli.
      Pozdrawiam
      • szymizalogowany Re: Ale drogi ten Yaris :( 08.01.06, 20:06
        To prawda.

        Mimo wszystko zastanawiam się nad sukcesem Toyoty. Zapewne ten Yaris bedzie sie
        swietnie sprzedawal podobnie jak wszystkie modele Toyota.

        To dziwne, nie wiem czy to marketing, czy podejscie w salonie ale ta firma
        swietnie sobie radzi mimo ze nie ma wcale najlepszego produktu.

        O niezawodnosci mozna zapomniec odkad Toyoty robione sa w UK. Poza tym gama tej
        firmy to najbardziej prosta, pozbawiona wyboru, najbardziej standardowa i bez
        ducha gama modeli chyba.

        Aygo, Yaris, Corolla i Avensis. Obok Citroena subiektywnie wedlug mnie
        najbrzydsze samochody.

        Obiektywnie juz mozna stwierdzic ze najnudniejsze.
        Rowniez obiektywnie pozbawione zadnych ciekawych rozwiazan technicznych.

        Zadnego 4x4, zadnego V6 czy R6, zadnej wersji coupe w tych modelach, do
        niedawna nawet brak mozliwosci zakupu xenon - po prostu nic. Hamski bezczelny
        prymitywny standard FWD + 4 cylindry + sedan, kombi albo lift i juz.



        Niektorzy pomstuja tutaj na np VW. Ale VW zapewnia przynajmniej troche
        ciekawostek technicznych. Sa Passaty 4x4, Golfy tez, multum silnikow lacznie z
        V6, a nawet do niedawna W8, jest turbo benzyna, skrzynia DSG i wiele innych
        rzeczy o ktorych warto i mozna dyskutowac i sie zachwycac badz krytykowac.
        Bedzie Passat coupe, kiedy Golfy smigaly na fabrycznych xenonach (lata 90) to
        do bedacego w klasie wyzej Avensisa nie bylo mozliwosci ich zamowienia.


        No po prostu toyota Toyota jest tak nudna i malo wyrafinowana technicznie ze
        tylko ja walcem przejechac.




        ps. I jeszcze to VVTi ze specjalna nalepka z tylu - cos co kazdy prawie ma w
        standardzie i nawet sie nie chwali :(

        Az dziw bierze ze kiedys ta firma robila np Supre.
        • waswas1 Re: Ale drogi ten Yaris :( 08.01.06, 22:22
          sam ma yarisa i też uważam,że to przeciętny jakościowo i technicznie
          pojazd.auto bez ducha.byle jaki dla bylejakich ludzi,tworzących we własnym
          mniemaniu elitę(w odróżnieniu od matołów z vw).teraz te biedaki popadają w
          lekką chorobę psychiczną.przestają rozumieć świat.najpierw wmawiano im,że dobry
          znaczy japoński.potem zaczęto sprzedawać auta z anglii,potem francjii,a teraz o
          zgrozo z turcji.niektórzy tłumaczą to japońską technologią.a tu nóż w
          plecy:jednakowy samochód(aygo)zarówno z toyoty jak i od bezczelnych stojących
          na drugim końcu samochodowej technologii francuzów.prawdziwy toyociarz powinien
          sobie w łeb strzelić.
        • devote Re: Ale drogi ten Yaris :( 09.01.06, 00:15
          szymizalogowany napisał:

          > Niektorzy pomstuja tutaj na np VW. Ale VW zapewnia przynajmniej troche
          > ciekawostek technicznych. Sa Passaty 4x4, Golfy tez, multum silnikow lacznie
          z
          > V6, a nawet do niedawna W8, jest turbo benzyna, skrzynia DSG i wiele innych
          > rzeczy o ktorych warto i mozna dyskutowac i sie zachwycac badz krytykowac.
          > Bedzie Passat coupe, kiedy Golfy smigaly na fabrycznych xenonach (lata 90) to
          > do bedacego w klasie wyzej Avensisa nie bylo mozliwosci ich zamowienia.


          dobrze napisane
          nie dlatego ze lubie VW ale to jest prawda co on pisze



      • pocieszne Re: Ale drogi ten Yaris :( 08.01.06, 23:18
        polokokt napisał:

        > Praktycznie rzecz biorac samochody podrozaly
        > ostatnimi laty (chocby nie wiem co importerzy i dilerzy mowili)

        nie za bardzo sie zgodze

        przyklad :
        Punto 1.1 z 1996r 30 800zl - wers. podst.(mialem)
        Punto2 1.2 aktualnie 31 500zl ( 10 lat!! )

        Yaris1.0 1999r 39 700 zl - wers.podst.(tez mialem)
        Yaris1.0 nowy 37 900zl - wers.podst.( 7 lat )

        poza tym ten z 1999 to calkowity golas ( nawet bez 1 poduszki)a w nowym
        ABS+EBD+BA ,wsp. kierownicy,2 poduszki i cala lista innych pie..k
        podobne roznice w wyposazeniu Punto
        wiec wychodzi ze nie drozsze ,ale wyraznie tansze
        • polokokt Re: Ale drogi ten Yaris :( 09.01.06, 23:45
          to widocznie zalezy ktore autko. ja pamietam ze w 2000 roku mozna bylo kupic
          Opla Vectre 1.6 w podstawowej wersji za rowno 60 tys PLN (bez jakis specjalnych
          promocji). Dzisiaj to autko z identycznym silnikiem i deczko bogatszym
          wyposazeniem kosztuje juz 75 tys PLN. Skok cenowy wyraznie zauwazalny i nie
          bardzo mi sie chce wierzyc ze przybylo wyposazenia az za 15 tys pln, tym
          bardziej ze opel kupuje to wyposazenie jakby w hurcie.
          Polo w 2000 roku w wersji 1.4 75KM kosztowalo 43 tys PLN dzis kosztuje 45 TYS
          pln wiec skok cenowy juz nie jest tak duzy. A o ile sie nie myle polo z
          silnikiem 1.4 60 KM w 65-68 roku kosztowal jakies 35 - 38 tys PLN.

          Co do cen Yarisa, to nie mozna zapomniec ze w miedzy czasie przeniesiono
          produkcje z Japonii do Francji co znaczaco wplynelo na obizenie ceny koncowej
          produktu (albo zwiekszyl sie z tego ttulu czyjs przychod, bo pamietam ze w
          jakims programie motoryzacyjnym zastanawiali sie wlasnie jak to jest, ze
          fabryke przeniesli a ceny zostaly na praktycznie niezmienionym poziomie...).
          Pozdrawiam
          • swoboda_t Re: Ale drogi ten Yaris :( 10.01.06, 00:11
            Odpadło cło zewnętrzne UE - 10%. Plus transport itp. Fakt faktem - Yariski w
            Polsce po rozpoczęciu produkcji u żabojadów staniały. Fakt faktem - samochody w
            eurokołchozie są idiotycznie drogie. Pół biedy, jak ktoś zgarnia 2k euro
            miesięcznie :| Generalnie to ja rozumiem, że ludzie wolą nowe - niby
            pewniejsze, łatwiej takie kupić, fajnie capi fabryką i w ogóle. A jednak jak
            ktoś wypruwa sobie żyły, odmawia przyjemności, jeździ na urlop do Szczyrku
            zamiast na Halkidiki żeby kupić na 2918327893726 rat 3,7 metrową popierdółkę z
            silnikiem półR6 to żał mi delikwenta się robi...
    • 149k drogi?? 08.01.06, 20:17
      jest tylko o tysiąc droższy niż wcześniej, kiedy to też trzeba było zapłacić za dodatkowe funkcje ...co dwało ponad 40-50tys

      pozatym masz jeszcze Aygo

      drogo to było jak w 98roku wyszły Astra II, Golf 4 i Focus wszystkie o 10tys pln wiecej niż poprzednie modele
      • szymizalogowany Re: drogi?? 08.01.06, 20:18
        149k napisał:

        > jest tylko o tysiąc droższy niż wcześniej, kiedy to też trzeba było zapłacić
        za
        > dodatkowe funkcje ...co dwało ponad 40-50tys

        Hmm, no wiec poprzedni byl tez drogi.

        > pozatym masz jeszcze Aygo

        Dzieki za sugestie ale nie jestem potencjalnym nabywca. Za cene "wyposazonego"
        Yarisa nabylem samochod ktory w Toyocie kosztowal by pewnie ze 300-400 tys PLN.

        pzdr
        • fru.fru Re: drogi?? 08.01.06, 20:33
          spoko hopoki, jest logan...
          ;->
    • mejson.e Racja! 08.01.06, 20:39
      Masz rację, Szymi - 40 tys. za niepełnowymiarowy kompakt to za drogo dla
      większości praktycznych nabywców.
      Za te pieniądze można już prawie nawet nabyć rozrośnięty kompakt jak Chevrolet
      Lacetti czy Skoda Octavia (po uwzględnieniu opustów za zeszłoroczny model :P) a
      to zawsze "więcej samochodu" niż Yaris.

      Ale widocznie są ludzie, którym niepotrzebny większy samochód, a preferują
      sprawdzoną markę i mityczną czasami niezawodność Toyoty.

      Jako drugi, trzeci samochód w rodzinie sprawdza się pewnie doskonale ale...
      No właśnie - dlaczego nie ma takich samochodów w cenie ok. 20 tys.?

      Chińczycy może faktycznie namieszają w cenach najtańszych modeli ale obawiam
      się jakości tych cudów techniki.
      Ostatnie testy chńskiej wersji opla frontery rozczarowały mocno - pod względem
      niezawodności, bezpieczeństwa i komfortu.

      Samochód mały nie musi być komfortowy ale nie może być kompletnym badziewiem.

      Sadzę że jeszcze długo przeciętnie zarabiająca polska rodzina będzie skazana na
      używane samochody z Zachodu.

      Biorąc pod uwagę ich wyposażenie i dużą szansę trafienia na zadbany egzemplarz,
      nie musi być to wcale taka straszna alternatywa.

      A porządne samochody pooglądamy sobie na Top Gear...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • kszyrztow Re: Racja! 09.01.06, 16:28
        mejson.e napisał:


        > A porządne samochody pooglądamy sobie na Top Gear...

        ja se już pewnie nie pooglądam, bo już nie mam tvn turbo. A na bbc nigdy nie
        mogę dopaść. :(
        • mejson.e TVN Turbo 09.01.06, 23:31
          kszyrztow napisał:

          "ja se już pewnie nie pooglądam, bo już nie mam tvn turbo. A na bbc nigdy nie
          mogę dopaść. :("

          A mnie właśnie włączyli, bo wcześniej nie miałem... ;-)


          Pozdrawiam,
          Mejson
          --
          Automobil
          Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • mobile5 Re: Racja! 10.01.06, 00:55
          kszyrztow napisał:
          A na bbc nigdy nie
          > mogę dopaść. :(

          bbc world
    • pocieszne Re: Ale drogi ten Yaris :( 08.01.06, 22:57
      szymizalogowany napisał:

      > Za malenki, jajowaty "samochod" 3,5 metrowej dlugosci

      mogles rownie dobrze napisac 4 metrowy ,tez bys sie minal z prawda o 25 cm tyle
      ze w druga strone
      poza tym szerokosc 170 cm wtej klasie to chyba najwiecej ?
      • c64 Re: Ale drogi ten Yaris :( 08.01.06, 23:13
        Zamiast podniecać się takimi japońskimi mitycznie niezawodnymi wynalazkami za
        bezczelną cenę lepiej poprzeglądać katalogi kompaktów z 2005 r., pierwsze z
        brzegu Octavia czy C4 w podstawowych wersjach z poprzedniego roku kosztują
        zdaje się nie wiele więcej.
        • pocieszne Re: Ale drogi ten Yaris :( 08.01.06, 23:35
          c64 napisał:

          > Zamiast podniecać się takimi japońskimi mitycznie niezawodnymi wynalazkami za
          > bezczelną cenę lepiej poprzeglądać katalogi kompaktów z 2005 r., pierwsze z
          > brzegu Octavia czy C4 w podstawowych wersjach z poprzedniego roku kosztują
          > zdaje się nie wiele więcej.

          szymi "skraca" auta o cwierc metra a Ty zdrowo tniesz ceny by
          uzasadnic "bezczelnosc" ceny Yarisa
          najtansza Octavia - 51 500 PLN
          najtanszy C4 - 57.600 PLN
          to faktycznie niewiele :-))
          • androx Re: Ale drogi ten Yaris :( 08.01.06, 23:44
            Oglądałem nowego Yarisa.
            Bardzo dobre auto.
            A że małe ? Takie właśnie ma być. Kto chce większe niech ogląda Corollę.
            Ja mam auto klasy kompakt dla siebie i poszukuję czegoś żonie do miasta. I taki Yaris z bardzo funkcjonalnym wnętrzem jest w sam raz.
            Czy jest drogi ? Myślę, że nie. Podobne ceny ma konkurencja. A jeśli będzie tak niezawodny jak stary Yaris, to cena jest bardzo dobra.
            • hubert_28 Re: Ale drogi ten Yaris :( 09.01.06, 00:10

              > Czy jest drogi ? Myślę, że nie.

              To jestes bogatszy od amerykanow. Za 14 tys USD (44k PLN) w stanach masz
              corolle 126 KM czyli cene yarisa z polowa KM i bieda wyposazeniem i o metr
              mniej auta
          • c64 Re: Ale drogi ten Yaris :( 09.01.06, 11:16
            Ja nie tnę zdrowo cen, tylko dilerzy. Z obecnymi upustami wygląda to trochę
            inaczej: np. dla C4 jest 16 tyś. upustu, stary model w podstawowej wersji
            Octavii wychodzi parę tyś. drożej.
    • hubert_28 to bedzie jeszcze tanszy i mniejszy 08.01.06, 23:54
      drogi? to bedzie jeszcze mniejsze i jeszcze tansze...

      followme.pl/20060108.html
    • petasz Chinczycy - dobroczyncy ludzkosci?!?! :-) 09.01.06, 00:45
      Zgadzam sie z tym co napisal Szymi:
      A dlugofalowo to licze na Chinczykow ze wywolaja rewolucje jaka kiedys
      zrobili Japonczycy w elektronice. Bez takiej rewolucji pewnie dalej tylko
      najbogatsi mieli by teraz telewizor w domu a kaseta magnetofonowa by
      kosztowala 1000 PLN.

      Kiedy Blogoslawiony Narod Chinski wezmie sie za export tanich (i dobrych)
      samochodow???????
      • przemekthor Re: Chinczycy - dobroczyncy ludzkosci?!?! :-) 09.01.06, 12:31
        petasz napisał:
        > Kiedy Blogoslawiony Narod Chinski wezmie sie za export tanich (i dobrych)
        > samochodow???????

        MAM NADZIEJE, ZE NIGDY.
        • franek-b Re: Chinczycy - dobroczyncy ludzkosci?!?! :-) 09.01.06, 12:57

          > MAM NADZIEJE, ZE NIGDY.

          a Ty jakis masochista jestes czy zarabiasz sprzedajac przewartosciowane auta?
          konkurencja tylko sprzyja jakosci, cenie co jest korzystne dla klienta. Nikt Ci
          nie kaze kupowac chinskich auta, ale dzieki nim bedziesz mial tansze
          europejskie i japonskie
          • rraaddeekk ceny samochodów a ceny nieruchomości 09.01.06, 13:07

            8 lat temu można było kupić samochód klasy B (Punto, Corsa) za około 35 000 zł.
            a mieszkanie w 200 tysięcznym mieście wojewódzkim za kwotę około 40 000 zł

            teraz nowy samochód klasy B kosztuje około 40 000 zł, a to samo mieszkanie mogę
            sprzedać już za 90 000 zł

            Ceny samochodów nie zmieniły się, a boirąc pod uwage inflacje i wzrost
            wynagrodzeń to wręcz realnie staniały.
            • franek-b Re: ceny samochodów a ceny nieruchomości 09.01.06, 16:10

              > Ceny samochodów nie zmieniły się, a boirąc pod uwage inflacje i wzrost
              > wynagrodzeń to wręcz realnie staniały.

              ale to nie stoi w sprzecznosci z tym co ja pisalem:-) realnie moga jeszcze
              bardziej potaniec
          • przemekthor Re: Chinczycy - dobroczyncy ludzkosci?!?! :-) 09.01.06, 14:03
            franek-b napisał:

            > konkurencja tylko sprzyja jakosci, cenie co jest korzystne dla klienta

            Taka konkurencja nie sprzyja zadnej jakosci, co najwyzej nizszej cenie. Jakosc
            produktow spada z roku na rok, glownie dzieki tym popieprzonym dobroczyncom
            ludzkosci.
            Ja i tak mam gdzies daleki wschod, bo kupuje szwedzkie produkty samochodowe. Z
            doglebych ogledzin wynika, ze udzial elementow spoza europy jest w nich bliski
            zeru.
            • greenblack Re: Chinczycy - dobroczyncy ludzkosci?!?! :-) 09.01.06, 14:07
              Znalazł się przeciwnik konkurencji i zaniżania cen - pollack na saksach w
              Islandii czy gdzie tam.
              • przemekthor Re: Chinczycy - dobroczyncy ludzkosci?!?! :-) 09.01.06, 14:17
                Ech, zielono czarna paszczo, jaka jestes bezwgledna. Czysta opiniotworczosc w
                dziurawych skarpetach.
            • franek-b Re: Chinczycy - dobroczyncy ludzkosci?!?! :-) 09.01.06, 16:15

              > Taka konkurencja nie sprzyja zadnej jakosci, co najwyzej nizszej cenie.
              Jakosc
              > produktow spada z roku na rok, glownie dzieki tym popieprzonym dobroczyncom
              > ludzkosci.

              ROTFL he he ford T na pewno mial wyzsza jakosc od yarisa...

              > Ja i tak mam gdzies daleki wschod, bo kupuje szwedzkie produkty samochodowe.
              Z
              > doglebych ogledzin wynika, ze udzial elementow spoza europy jest w nich
              bliski
              > zeru.

              Ja jezdze japonskimi i nie wiem jakiej produkcji sa elemnty, nie psuja sie i
              mam to gdzies gdzie je robia.
              • przemekthor Re: Chinczycy - dobroczyncy ludzkosci?!?! :-) 09.01.06, 16:37
                > Ja jezdze japonskimi i nie wiem jakiej produkcji sa elemnty, nie psuja sie i
                > mam to gdzies gdzie je robia.

                No to szerokiej drogi, Franiu
                • franek-b Re: Chinczycy - dobroczyncy ludzkosci?!?! :-) 09.01.06, 16:52
                  > No to szerokiej drogi, Franiu

                  na wzajem Przemusiu
    • greenblack Cena jest taka, na jaką zasługuje ten Katoland i r 09.01.06, 13:46
      eszta Eurosocjalu. Z jednej strony wysokie podatki od luksusu, jakim
      niewątpliwie jest bolid tego kalibru. A z drugiej strony przekonanie Toyoty, że
      Katolandzkie elyty i tak to kupią po takiej cenie, bo to przecież zajebiście
      wspaniałe, komfortowe, bezpieczne, niezawodne i szybkie (zwłaszcza z
      dynamicznymi dyzlami) autko. A zatem zacisnąć zęby, wystawić tyłki i płacić,
      eurotowarzysze, hehe!
      • etom Re: Cena jest taka, na jaką zasługuje ten Katolan 10.01.06, 00:14
        greenblack napisał:

        > ..bo to przecież zajebiście wspaniałe...
        ciezko dyskutowac z tak "precyzyjnym" i obiektywnym okresleniem :-((

        > komfortowe ..
        sa opcje ,ze i moze byc wzglednie komfortowe - jak na klase B

        > bezpieczne
        nie ma sie czego wstydzic a nawet wiecej...

        > i szybkie..
        tu tez jest niezle - niejeden "slusznie" szybki dostaje od Y1.3 powachac z rury
        nie raz jechalem tym maluchem ponad 190 ( uprzedzam ,nie z gorki)a spora grupka
        tych z silnikiem nawet do 1.6 nie ma co mierzyc sie przy starcie spod swiatel
        • szymizalogowany Re: Cena jest taka, na jaką zasługuje ten Katolan 10.01.06, 00:59
          > niejeden "slusznie" szybki dostaje od Y1.3 powachac z rury ...
          >spora grupka
          > tych z silnikiem nawet do 1.6 nie ma co mierzyc sie przy starcie spod swiatel

          Cięzko to skomentować :(

          Tak na marginesie, pewnie jakby rozegrac pojedynek melexow i wozkow golfowych
          to tez ktorys bylby najszybszy :(
          • etom Re: Cena jest taka, na jaką zasługuje ten Katolan 10.01.06, 03:22
            szymizalogowany napisał:

            > Tak na marginesie, pewnie jakby rozegrac pojedynek melexow i wozkow golfowych
            > to tez ktorys bylby najszybszy :(

            to nie ja smialem sie z 'szybkosci" Yarisow
    • dr.wal2 Re: Ale drogi ten Yaris :( 09.01.06, 14:05
      .. za kazdy kilogram,za kazdy cm/kw. blachy, za kazdy kW ,- podobna cena do MB
      E200 serie , przeliczcie sami .
    • punter Re: Ale drogi ten Yaris :( 09.01.06, 15:40
      samochód kosztuje tyle ile ludzie są skłonni za niego zapłacić. gdyby nie było
      klientów na 40tys to kosztowałby 35tys itd.

      równie dobrze toyota mogła za dodatkowe parę mln na reklamę i wmówić ludziom,
      że 1.0 vvti jest lepsze od V8 (a czytając to forum zaręczam że parę takich osób
      by się znalazło) i wystawić cenę 60tys.

      takie zwkłe gadanie "drogo" to mi pachnie komuną i urawniłowką. dla jednych
      drogo dla inych nie i tak powinno być.
      • pindoll Re: Ale drogi ten Yaris :( 09.01.06, 16:57
        punter napisał:

        > równie dobrze toyota mogła za dodatkowe parę mln na reklamę i wmówić ludziom,
        > że 1.0 vvti jest lepsze od V8

        o tej samej pojemności skokowej? Słuchaj, mogłoby okazać się lepsze.


        bez skojarzeń proszszz...
    • 9020wr Re: Ale drogi ten Yaris :( 09.01.06, 23:27
      Nigdy nie zrozumiem dlaczego ktoś traktujący auta tzw. segmentu B, jako
      toczydełka lub zabawki, gdyż sam jeździ najwidoczniej hybrydą tira i porsche,
      traci cenny czas błąkając się po salonach dilerów w celu oględzin i
      skrytykowania rzeczonych dziwnych, małych pojazdów. Czy jakikolwiek producent
      lub diler aut zmuszają szymizalogowanego et consortes do zakupu autka
      rozmiarami zbliżonego do toyoty yaris 2? Skoro krytykanci preferują inny
      rodzaj aut, mają obecnie nieograniczone możliwości nabycia pojazdu swoich
      marzeń za symboliczne pieniądze (wszak szymizalogowany napisał: "Za
      cene "wyposazonego" Yarisa nabylem samochod ktory w Toyocie kosztowal by pewnie
      ze 300-400 tys PLN").

      O powodzeniu yarisa 2 zadecydują klienci, czyli tzw. "rynek". Jeśli ceny są
      wygórowane, to inkryminowana nowość toyoty pokrywana będzie się kurzem na
      fabrycznych placach i w salonach dilerów. Ja również ogladałem to autko i nawet
      przejechałem się nim. Uważam, że w segmencie "B" wersja sol yarisa 2 z
      silnikiem 1,3 (87 KM) lub 1,4 D-4D (90 KM) nie ma konkurencji, przy
      uwzględnieniu wyposażenia auta, jego walorów funkcjonalnych, poziomu wykonania,
      3-letniej gwarancji i bardzo pozytywnych opinii poprzedniego modelu (niski
      poziom awaryjności, stosunkowo niewielka utrata wartości w relacji z
      konkurencją). Nie jest to auto dla dresa, ani pogromcy szos, lecz sensowny
      samochodzik do codziennego, bezproblemowego i ekonomicznego użytkowania dla
      niewielkiej rodziny. Tylko tyle i aż tyle.

      PS. Ktoś tam wyśmiewający się z "Boryny1" i jego nieumiejętności prawidłowego
      napisania imienia pana Patka, niech pierwej spojrzy w słownik ortograficzny,
      aby dowiedzieć się czegoś o pisowni słowa "chamski".
      • polokokt Re: Ale drogi ten Yaris :( 09.01.06, 23:40
        Nie wiem czy dokladnie Szymi mial na mysli to co ja. Ja chcialem napisac ze
        poprostu Yaris jest kierowany do pewnej , dosc waskiej grupy odbiorcow, ktorzy
        sa sklonni zaplacic te 40 tys pln za samochod typowo na zakupy. Bo dla rodziny
        to sie raczej nie nadaje, chociaz jeszcze nie tak dawno pol Polski jechalo
        Fiatami 126P do Bulgarii na wakacje wypakowanymi pod sam dach i jeszcze ponad
        niego, wiec porownujac do tego oczywiscie yaris jest super pakownym autkiem.
        Generalnie mysle ze kurzem sie nie pokryje, bo oczywiscie znajdzie odbiorcow.
        Mysle ze zanim ustalo taka a nie inna cene, dobrze ja skorkulowano biorac pod
        uwage zasobnosc potrfela potencjalnego klienta, do którego autko jest
        adresowane. A slychac to chocby w reklamie niedawno puszczanej w radiu, gdzie
        malzonka pyta meza czy dolozy jej polowe do samochodu. Wiec niewatpliwe ma to
        byc drugie autko w rodzinie, co za tym idzie, jesli kogos stac na drugie autko
        (nowe) to i cena 40 tys pln juz nie jest taka zaporowa.
        ja poprostu spojrzalem oczami przecietnego polaka ktory zarabia srednia krajowa
        ok. 2500 PLN brutto i jak policzylem w optymistycznej wersji ile na taka
        yariske trzeba odkladac to nie bardzo dostrzegam te powody dla ktorych mialbym
        ja kupic, bo za te pieniadze mozna kupic cos fajniejszego (moim zdaniem i tu
        mozna sie nie zgodzic, bo o gustach sie nei dyskutuje, a na forum tylko
        wymienia sie poglady).Ale oczywiscie Yaris do tej grupy spolecznj nie jest
        kierowany wiec problem jakby sie sam rozwiazuje :)
        Pozdrawiam
      • zgryzliwy1 Re: Ale drogi ten Yaris :( 10.01.06, 00:26
        9020wr napisał:

        > Nigdy nie zrozumiem dlaczego ktoś traktujący auta tzw. segmentu B, jako
        > toczydełka lub zabawki, gdyż sam jeździ najwidoczniej hybrydą tira i porsche,
        > traci cenny czas błąkając się po salonach dilerów w celu oględzin i
        > skrytykowania rzeczonych dziwnych, małych pojazdów. Czy jakikolwiek producent
        > lub diler aut zmuszają szymizalogowanego et consortes do zakupu autka
        > rozmiarami zbliżonego do toyoty yaris 2?

        no wprost musza i juz !!
        pachnie komuna na kilometr - ja wiem najlepiej co dla was wszystkich najlepsze

        "sad sadem ,ale sprawiedliwosc musi byc po naszej stronie" :-))
      • szymizalogowany Re: Ale drogi ten Yaris :( 10.01.06, 01:05
        Ja tylko napisalem swoja opinie chyba mi wolno?

        Nie uwazam ze wiem co jest dla kogos innego lepsze - moja opinia jest czysto
        subiektywna.

        A co do skalkulowania cen to zgoda, Toyota ma prawo skalkulowac je na dowolnym
        poziomie jaki chce. Ale dlaczego ciagle slysze w radiu bzdurne komentarze ze
        nalezy jakos zatrzymac import samochodow uzywanych bo dealerzy bankrutuja etc?

        Powiem wprost - nic mnie nie obchodzi, niech bankrutuja, to jest wlasnie wolny
        rynek i tak powinno byc.

        I niech importerzy nie lobbuja za ustawowym zakazem importu uzywanych. Niech
        zadecyduje rynek.
        • wujaszek_joe Re: Ale drogi ten Yaris :( 10.01.06, 01:17
          to jest cena wyjsciowa, na pewno ktos da sie na nią nabrac. zwłaszcza
          ci "nadążający za modą" ich kasa, niech sobie głupieją.a zaraz będą
          liczne 'promocje' ze jak nie kupisz jej za 36tyś tzn żes frajer jezd:)
          inna sprawa ze taki yarisek jest juz niewiele gorzej wyposażony niz większe
          auta. wprawdzie mniej blachy i plastiku na niego trzeba ale ma tyle samo
          poduszek, komputerków, el. szyb , klimy, absu co np. avensis
          tzn mniej ale niewiele.
          w niemczech zawsze najpopularniejsza była klasa golfa bo oferowała wyraznie
          więcej za troche więcej kasy niz polo. a passat był juz wyraznie droższy
          • szymizalogowany Re: Ale drogi ten Yaris :( 10.01.06, 01:24
            wujaszek_joe napisał:

            > to jest cena wyjsciowa, na pewno ktos da sie na nią nabrac. zwłaszcza
            > ci "nadążający za modą" ich kasa, niech sobie głupieją.a zaraz będą
            > liczne 'promocje' ze jak nie kupisz jej za 36tyś tzn żes frajer jezd:)
            > inna sprawa ze taki yarisek jest juz niewiele gorzej wyposażony niz większe
            > auta. wprawdzie mniej blachy i plastiku na niego trzeba ale ma tyle samo
            > poduszek, komputerków, el. szyb , klimy, absu co np. avensis
            > tzn mniej ale niewiele.

            No tak, ale wystarczy wsiasc do yarisa, odpalic i przejechac 10 metrow zeby
            wiedziec ze to zabaweczka, podobnie jak kazdy inny woz tej klasy.

            Oczywiscie jesli ma sie odpowiedni punkt odniesienia.

            Ja mysle ze oferta jest skierowana glownie do ludzi ktorzy nigdy nie kierowali
            czyms lepszym.

            Wedle zasady "czego oczy nie widza tego sercu nie zal".

            Jak myslisz jaki procent potencjalnych nabywcow auta za 50 tys PLN mialo
            okazje "pobawic sie" chwile jakims V6?

            Ci co kupuja nie wiedza po prostu jak moze jezdzic prawdziwy samochod.

            Do tego dochodzi grupa tych ktorym nie zalezy, no i tych ktorzy rzeczywiscie na
            brak gotowki nie narzekaja i kupia Yarisa corce na urodziny jako trzeci albo
            czwarty woz w rodzinie.

            I dobrze, tak powinno byc, jak pisalem tylko swoja subiektywna opinie.
        • zgryzliwy1 Re: Ale drogi ten Yaris :( 10.01.06, 04:14
          szymizalogowany napisał:

          > Ale dlaczego ciagle slysze w radiu bzdurne komentarze ze
          > nalezy jakos zatrzymac import samochodow uzywanych bo dealerzy bankrutuja etc?
          >
          > I niech importerzy nie lobbuja za ustawowym zakazem importu uzywanych. Niech
          > zadecyduje rynek.

          to dlaczego lobbuja skoro import uzywanych nie ma zadnego wplywu a sprzedaz
          nowych ????
          pewnie dla sportu !!
      • mobile5 Re: Ale drogi ten Yaris :( 10.01.06, 01:11
        9020wr napisał:
        > PS. Ktoś tam wyśmiewający się z "Boryny1" i jego nieumiejętności
        prawidłowego
        > napisania imienia pana Patka, niech pierwej spojrzy w słownik ortograficzny,
        > aby dowiedzieć się czegoś o pisowni słowa "chamski".

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=33618748&a=33644626
        • 9020wr Re: Ale drogi ten Yaris :( 10.01.06, 11:22
          Dzięki za ten odnośnik: co prawda, to co wpiszę nie dotyczy cen yarisa, ale
          ortografii i dresiarskiej stylistyki wypowiedzi pewnego usera. Cóż, może lepiej
          aby powoził "jakimś V6", zamiast pisać prawdy objawione ...
    • belzebub-1 Re: Ale drogi ten Yaris :( 09.01.06, 23:31
      masz racje , kup uzywana skode 4x4 diesel .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka