Dodaj do ulubionych

jakie auto - nowe czy używane?

08.01.06, 20:45
Witam, proszę o opinię w temacie, bo pewnie jeszcze trochę ludzi miało taki
dylemat: co kupić?
1. Nowe - małe, najtańsze ale nowe - Getz, Corsa?
2. Używane ale mozliwie nowe - myślę właśnie o corsie
3. Używane ale nieco starsze, ale większe i fajniejsze, Megane Cupe, Ford
Puma nie mówiąc o marzeniu w postaci Alfy 145?
co robic?
Obserwuj wątek
    • iberia29 Re: jakie auto - nowe czy używane? 08.01.06, 21:36
      nikt Ci na to pytanie jednoznacznie nie odpowie, zaraz bedzie zazarta dykusja
      zwolennikow nowych aut jak i tych, ktorzy preferuja starsze ale
      wieksze.Sugeruje jazde probna wymienionymi autkami.
      • looney1 Re: jakie auto - nowe czy używane? 10.01.06, 11:20
        Alfa jest piękna ale zawodna. Tylko dla fascynatów gotowych wydawać kasę na
        naprawy, naprawy. A dylemat nowe czy używane. Nowe - przez 2-3 lata masz spokój
        z naprawami (tylko lejesz i jeździsz), niestety płacisz więcej i sporo kasy za
        ubezpieczenie i przeglądy. Używane, tańsze ale bedzie się psuło.

        --
        robisz zdjęcia? pokaż je.
        obiektywni.pl
        • speev Re: jakie auto - nowe czy używane? 10.01.06, 14:52
          a ja kupiłem passata b5 z 98r. za 23k - cudny sprzęt.
        • kasper820 Re: jakie auto - nowe czy używane? 22.02.06, 20:52
          moja 8 letnia jest nie zawodna. Ma 8 lat i przejechalem nia 40tys. Mowa o 156
          • dskowronski Re: jakie auto - nowe czy używane? 18.04.06, 23:26
            > moja 8 letnia jest nie zawodna. Ma 8 lat i przejechalem nia 40tys. Mowa o 156

            40 tyś? Ledwo dotarta... :)
            Po takim przebiegu nawet Tavira jest niezawodna - nie ma się czym chwalić :)
    • szymizalogowany Re: jakie auto - nowe czy używane? 08.01.06, 21:39
      bmatelski napisał:

      > Witam, proszę o opinię w temacie, bo pewnie jeszcze trochę ludzi miało taki
      > dylemat: co kupić?
      > 1. Nowe - małe, najtańsze ale nowe - Getz, Corsa?
      > 2. Używane ale mozliwie nowe - myślę właśnie o corsie
      > 3. Używane ale nieco starsze, ale większe i fajniejsze, Megane Cupe, Ford
      > Puma nie mówiąc o marzeniu w postaci Alfy 145?
      > co robic?

      Ja bym na twoim miejscu zrealizowal marzenie bo jest w zasiegu reki. Marzenia
      trzeba realizowac jesli mozna - moim jest CL65 wiec musze poczekac ale ty
      powinienes brac Alfe Romeo.
    • waskes29 Re: jakie auto - nowe czy używane? 08.01.06, 22:34
      Jak nie masz pieniedzy to sie na alfe nie napalaj to kaprysne samochody o
      dosc kosztownym utrzymaniu i stosunkowo drogich czesciach ,co do pumy to nie
      wiem ,ale juz R coupe to jakis rozsadny wybor poprzednie meganki nie mialy
      az tak zlej opini.
      • uki145 Re: jakie auto - nowe czy używane? 09.01.06, 00:03
        Witam! to odwieczny dylemat!!!jesli stac Cie na nowy samochód(i bez brania
        pozyczki jestes w stanie wygenerowac 35 tys zł na Getza)i nie masz obłedu ,ze
        auto musi pachniec nowoscia i odwiedzac warsztat tylko na wymiane oleju to kup
        uzywane. Alfa to wspaniały samochód,fakt ,drozszy w utrzymaniu od Getza(paliwo
        i koniecznosc czestrzej wymiany niektórych częsci) ,ale jesli sie o nia
        dba,kupi z pewnego zródła, to nie jest "kaprysna", a daje tyle radosci z
        jazdy ,ze az nie da sie tego opisac.proponuje najpierw zapoznac sie z kosztam
        eksploatacji , serwisowymi wymaganiami 145 i przeliczyc sobie wszystko(np
        symulacja : za 15 tys zł kupujesz alfe z 1999 roku ,za 2.5 tys zł doprowadzasz
        do stanu idealnego , i cieszysz sie jazda przez nastepne 60.000 km . tak w
        rzeczywistosci to 145/146 jest jedna z tanszych w utrzymaniu Alf, a teraz jest
        jeszcze szansa znalezc zadbany egzemplarz. Gorąco Pozdrawiam i zapraszam na
        forum Alfa Romeo :-)
        • arkadiusz.sus Re: jakie auto - nowe czy używane? 10.01.06, 07:46
          Witaj,
          przepraszam ale śmieszy mnie koncepcja doprowadzenia do idealnego stanu
          samochodu przy pomocy 2,5kpln :-)))) Kolego, w samochodzie tak starym jak AR145
          będziesz musiał prawdopodobnie wymienić 2 komplety opon, klocki, tarcze,
          wydech, wariator, rozrząd, jakieś elementy zawieszenia...
          Konia z rzędem temu, kto zrobi to za 2,5 kpln. No chyba że dla Ciebie stan
          idealny to np. zużyte opony albo pospawany wydech...
          • uki145 Re: jakie auto - nowe czy używane? 10.01.06, 12:58
            Witam!kupno zadbanej Alfy wiaze sie własnie z takim wydatkiem. nie wiem czy
            zdajesz sobie sprawe z faktu iz atutem 145 jest bardzo tanie w eksoloatacji
            zawieszenie(90% elementów pasuje od fiata bravo/brava/marea,tylne tarcze
            hamulcowe to to samo co z przodu w seicento) za 1.5 zł da sie zrobic prawie
            całe zawieszenie juz z amortyzatorami(i to na całkiem dobrych czesciach) a to
            by był skrajny przypadek. tak wiec jesli na zawieszenie wydasz ok 800 zł . za
            1300zł robisz rozrzad z wariatorem(jesli go słychac)pompa wody,wszystkimi
            rolkami. reszta zostaje Ci na olej i filtry. oczywiscie koszt moze wzrosnac(np
            o koła zębate wałków rozrzadu, wydech , opony,zakładam jednak,ze Alfa jest w
            dobrym stanie i te elementy sa ok ), ale uwazam,ze to bardzo logiczna
            (wynikajaca z mojego doswiadczenia serwisowego 145) symulacja. Pozdrawiam Łukasz
          • rekol Re: jakie auto - nowe czy używane? 11.01.06, 11:43
            ostatnio naprawiałem alfę 11000 pppppppppppln pozdr.
      • piot16 Re: jakie auto - nowe czy używane? 18.01.06, 12:17
        moim zdaniem najlepszym wyściem będzie to pierwsze bo kied się znudzi to
        szybciej będzie je spszedać.
    • habudzik Re: jakie auto - nowe czy używane? 08.01.06, 23:55
      Ja kupiłbym nowy . Jesli ktos sprzedaje prawie nowy czyli roczny lub 2 letni to
      jest to samochód podejzany . Zdarzaja się okazje po kims komu np się zeszło ale
      takie samochody sprzedaje sie wsród rodziny i znajomych .
      • androx Re: jakie auto - nowe czy używane? 09.01.06, 00:10
        >1. Nowe - małe, najtańsze ale nowe - Getz, Corsa?
        >2. Używane ale mozliwie nowe - myślę właśnie o corsie
        >3. Używane ale nieco starsze, ale większe i fajniejsze, Megane Cupe, Ford
        >Puma nie mówiąc o marzeniu w postaci Alfy 145?
        >co robic?

        To zależy ile kasy możesz przeznaczyć i do czego potrzebne ci auto.
        Jeśli do rodzinnych wyjazdów - kup starsze ale większe.
        Jeśli do częstego kręcenia się po mieście - kup mniejsze, nowe albo mało używane (zalecam nowe)
        Jeśli do kręcenia się po mieście ale niezbyt często - kup używane. Resztę kasy przehulaj.
        Chyba, że samochód dla ciebie to nie tylko środek transportu. Tu ci już nic nie doradzę.

        Ja osobiście kupuję nowe, bo stać mnie.
        • devote Re: jakie auto - nowe czy używane? 09.01.06, 00:27
          nie oplaca sie "naprezac" bo budzet domowy nie wytrzyma
          jesli masz jakas sume na wydanie to lepiej kupic nowy.moze jakis upust sie
          trafi,promocja itd
          • bmatelski Re: jakie auto - nowe czy używane? 09.01.06, 09:13
            dzieki za te uwagi, obecnie nam chłam w postaci seicento, ale od nowości 98
            rocznik przebieg 85tys. Psuł się między drugim a trzecim rokiem, od 3 lat nic
            nie robię ale czuje ze sie sypie:)
            potrzebuję autka do miasta robiąc jednoczesnie z 4 trasy w Polskę, ew. Czechy,
            Niemcy w miesiącu. Nie rozważam kwesti czy wydać 35 koła na nowu bądz używany
            tylko czy wydać 35 ale jednak na nowy i niby mieć spokój czy kupić używany maź
            20 koła tu chcę wydać. Dodaję, że nie mam potrzeby posiadania fury jak
            przedłużenia męskości i inne takie, albo do zarywania panien bo juz mam extra
            zonę:) Wolę ydawać na wczsy niż na auta, ale samochód jest mi po prostu
            potrzebny.
            Pzdr
            • kuzak2 Re: jakie auto - nowe czy używane? 09.01.06, 09:31
              Też miałem niedawno taki dylemat i kupiłem ..... Getza.
              To mój pierwszy nowy samochód - myśle, że wart swoich pieniędzy (wersja z przed
              FL z niezłym wyposażeniem, z silnikiem 82 KM za 34700 pln)

              Pierwszym moim samochodem używanym było dwuletnie Tico - samochód super jako
              pierwze auto, tanie w utrzymaniu i było zupełnie bezawaryjne (3 lata jazdy i
              tylko przepalona żarówka). Później powiększyła się rodzina i zmieniłem Tico na
              Lanosa, też 2 letniego ale tu było znacznie gorzej. Nie miałem zaufania do tego
              auta, włożyłem do niego 1/2 wartości auto, ciągle było mi go szkoda sprzedawać
              bo skoro już tyle rzeczy wymieniłem ciągle miałem nadzieję, że może już będzie
              dobrze - ale nie było. I już wtedy plułem sobie w brodę, że nie kupiłem
              mniejszego ale nowego auta.

              Teraz mam Getza - auto nowe, pachnące nowością, wszysko dział leciutko i
              cichutko, zapala za pierwszym razem w największe mrozy - a ja znów odzyskałem
              zaufanie do auta i odnalazłem radość z jazdy.
              Pozdrawiam
              • pawro2001 Re: jakie auto - nowe czy używane? 09.01.06, 09:42
                To zależy też od potrzeb. Ja mam pięcioosobową rodzinę. Wyobrażasz sobie ile
                mamy bagażu jak wyjeżdżamy na wakacje? Wolałbym nowe, ale stac mnie co najwyżej
                na punto, corsę itp. Kupiłem więc xsarę kombi. Najważniejsza wydaje mi sie
                wartośc uzytkowa auta. Jesli nowe spełnia twoje wymagania,kupuj nowe. Jesli
                nie, uzywane.
              • speedone Re: jakie auto - nowe czy używane? 09.01.06, 22:04
                > Teraz mam Getza - auto nowe, pachnące nowością, wszysko dział leciutko i
                > cichutko, zapala za pierwszym razem w największe mrozy -

                a to Ci powiem ze moj opelek rekordzik z 86r stal pol roku do wczotaj na dworzu
                ciagle a po takim czasie zapalil na dotknecie a niebyl remontowany nigdy przez
                nas a mamy go juz 10 lat juz a moze wiecej... kiesy byly samochody tyle powiem
            • kompletny_idiota Re: jakie auto - nowe czy używane? 10.01.06, 03:19
              Jak nie jestes pewien to podpieraj sie przykladami wyborow jakich juz
              dokonales. Mowisz ze masz extra zone. No to brales ja nowa czy uzywana?
            • anusza80 Re: jakie auto - nowe czy używane? 10.01.06, 15:00
              fajnie że masz eksta żonę, ale wiesz zawsze jakaś panna się przyda dla
              urozmaicenia:)))))
            • jszafranski Re: jakie auto - nowe czy używane? 10.01.06, 21:22
              a myslales o Toyocie ??
              Corolka, Avensis, Camry ??
    • frax1 Re: jakie auto - nowe czy używane? 09.01.06, 10:58
      Ja bym kupił coś używanego. Za tą cenę można znaleźć całkiem fajne auto.
      Mniejsza strata wartości, koszty utrzymania podobne, choć warto żeby to auto
      przed kupieniem ktoś sprawdził, kto się na tym zna.
      Pozdrawiam
    • julajka Re: jakie auto eżdzę po mieście- nowe czy używane? 09.01.06, 14:35
      Od zawsze jeżdzę tzw. uzywankami.Nie ukrywam że lubie duże samochody. na nowego
      poprostu mnie nie stać. Zbyt dużo nowe auta traca na wartośći w pierwszych
      latach.Zawsze jeżdziłem autami 3 lub piecio letnimi różnych marek. Zawsze sam
      je wybierałem i nigdy się nie zawiodłem. Jężdzę autami dwa trzy lata i
      sprzedaje.
      We wrzesniu zmieniłem auto. Myślałem o mniejszym młodszym, ale kupiłem starsze.
      każde auro jakie kupuje oscyluje w granicach 30,000 do 40.000. teraz kupiłem A8
      i jestem bardzo zadowolony. duże ayto to jest to . Choż częściej jeżdzę po
      mieście niż w trasy auto sprwadza się wyśmienicie, a częścijak na ta klasę auta
      są porównywalne np. z passatem. Ja bym brał używany. Aletrzeba trochę poświęcić
      czasu na znaleźienie dobrego egzemplarza.
      • waskes29 Re: jakie auto eżdzę po mieście- nowe czy używane 09.01.06, 14:49
        julajka napisała:


        > każde auro jakie kupuje oscyluje w granicach 30,000 do 40.000. teraz kupiłem
        A8
        >
        > i jestem bardzo zadowolony. duże ayto to jest to . Choż częściej jeżdzę po
        > mieście niż w trasy auto sprwadza się wyśmienicie, a częścijak na ta klasę
        auta są porównywalne np. z passatem.

        Tak jest A8 nadaje sie wysmienice do jazdy po miescie .Pomijam koszty paliwa
        bo to moze nie byc problem ale proponuje dla podniesienia wysmienitoci jazdy
        doczepic do niego dwuosiawa przyczepe kempingowa -zawsze sie moze przydac
        po calodniowym bezskutecznym poszukiwaniu miejsca do zaparkowania bedziesz sie
        mogl w niej przespac.
        • speedone Re: jakie auto eżdzę po mieście- nowe czy używane 09.01.06, 22:08
          waskes29 napisał:

          > julajka napisała:
          >
          >
          > > każde auro jakie kupuje oscyluje w granicach 30,000 do 40.000. teraz kupi
          > łem
          > A8
          > >
          > > i jestem bardzo zadowolony. duże ayto to jest to . Choż częściej jeżdzę p
          > o
          > > mieście niż w trasy auto sprwadza się wyśmienicie, a częścijak na ta klas
          > ę
          > auta są porównywalne np. z passatem.
          >
          > Tak jest A8 nadaje sie wysmienice do jazdy po miescie .Pomijam koszty paliwa
          > bo to moze nie byc problem ale proponuje dla podniesienia wysmienitoci jazdy
          > doczepic do niego dwuosiawa przyczepe kempingowa -zawsze sie moze przydac
          > po calodniowym bezskutecznym poszukiwaniu miejsca do zaparkowania bedziesz sie
          > mogl w niej przespac.
          >
          a jesli potrzeba duzegoi samochodu po miejscie to co ? mam dwa male kupowac ??
    • emes-nju Re: jakie auto - nowe czy używane? 09.01.06, 17:21
      Masz do wydania, powiedzmy, 35 tys.

      Mozesz kupic nowy z zalaczona koniecznoscia korzystnia z ASO w celu wymiany oleju za 1000 zl co 15-20 tys. km. (lub co rok). Kupiona za te pieniadze (to najdrozszy olej na swiecie, a i tak nie masz pewnosci, ze Ci go faktycznie wymienili...) chrona gwarancyjna jest iluzoryczna bo i tak najdrozsze rzeczy psuja sie po jej uplywie :-P A nawet jezeli cos zepsuje sie w czasie gwarancji, to pierwsze co zrobi ASO, to bedzie wmawianie Ci, ze sam zepsules auto. Bo nim jezdziles... A jak juz uznaja Twoja reklamacje, mozesz tygodniami czekac na czesci. Zebys wiedzial kto jest gora.

      Mozesz kupic malo uzywany. 2-3 latka kupisz za jakis 60-70% ceny wyjsciowej. Zostanie Ci zatem ok. 10 tys. zl. Mozesz za to pojechac na wakacje albo odlozyc na fundusz naprawczy ;-) Najprawdopodobniej wyjdziesz na plus bo w ciagu dwoch-trzech lat gwarancji zostawisz w ASO (na najdrozszy olej na swiecie) kwote porownywalana z cena remontu kapitalnego silnika. Czyli do zaoszczedzonych 10 tys. spokojnie mozesz dopisac kwote NIE wydana w ASO :-) Olej, filtry i swiece mozna wymienic wszedzie za grosze, a przeglady lepiej zlecac w solidnym warsztacie gdzie zrobia Ci to za 1/4 ceny ASO i gdzie istnieje prawdopodobienstwo, ze przeglad zrobia, a nie tylko wezma za niego pieniadze. Poczytaj w prasie o wynikach testow ASO (wlos sie jezy na glowie!) - dalej moj osobisty przypadek. Jakis czas temu wyjechalem z przegladu w ASO z klockami i tarczami dojechanymi do takiego stopnia, ze wysuwajacy sie z zacisku klocek zaczal napierdz... o tarcze (jakis tydzien po wyjechaniu z przegladu - dobrze, ze nie zablokowalo kola). W ramach naprawy stukajacego przedniego zawieszenia wymieniono mi prawie cale przednie zawieszenie (oszczedzili mi wymiany maglownicy). Przy kolejnej reklamacji, mechanik stal razem ze mna z pol godziny pod autem na podnosniku i pokazywal jak to slicznie nic nie stuka (tylko, ze w czasie jadzy stukalo...). Na moja grzeczna sugestie, ze to on jest mechanikiem i byc moze stuka tylna klapa, fahowjec z ASO obrazil sie i opuscil posterunek. Kosztowalo mnie to ladnych kilka tys. To najbardziej spektakularny przyklad poziomu obslugi i jakosci wykonywania przegladow (wypuszczaja auto bez hamulcow!!!) - byly jeszcze inne. A potem dziwia sie, ze sprzedaz nowych samochodow spada na pysk!

      Decyzja nalezy do Ciebie :-)
      • d7d Re: jakie auto - nowe czy używane? 09.01.06, 19:27
        emes-nju napisał:
        > Olej, filtry i swiece mozna
        > wymienic wszedzie za grosze, a przeglady lepiej zlecac w solidnym warsztacie
        > gdzie zrobia Ci to za 1/4 ceny ASO

        Masz rację, że przeglądy w ASO to wymiana oleju i filtów ale nie zrobisz
        takiego przeglądu gdzieś indziej za 1/4 ceny ASO !!
        To jest nierealne: przegląd w ASO kosztuje mnie np. 700zł i z tego np. 400zl to
        olej i filtry a 300zł to robocizna.
        W innym serwisie zrobisz to w najlepszym przypadku za 300zł materiał i 150zł
        robocizna czyli razem za 450zł co stanowi ok. 65% ceny ASO. Za różnicę max.
        250zł masz dodatkowo "przegląd nadwozia" który jest niezbędny (niestety) do
        gwarancji na korozję.
        • arkadiusz.sus Re: jakie auto - nowe czy używane? 10.01.06, 08:01
          d7d napisał:

          > emes-nju napisał:
          > > Olej, filtry i swiece mozna
          > > wymienic wszedzie za grosze, a przeglady lepiej zlecac w solidnym warszta
          > cie
          > > gdzie zrobia Ci to za 1/4 ceny ASO
          >
          > Masz rację, że przeglądy w ASO to wymiana oleju i filtów ale nie zrobisz
          > takiego przeglądu gdzieś indziej za 1/4 ceny ASO !!
          > To jest nierealne: przegląd w ASO kosztuje mnie np. 700zł i z tego np. 400zl
          to
          >
          > olej i filtry a 300zł to robocizna.
          > W innym serwisie zrobisz to w najlepszym przypadku za 300zł materiał i 150zł
          > robocizna czyli razem za 450zł co stanowi ok. 65% ceny ASO. Za różnicę max.
          > 250zł masz dodatkowo "przegląd nadwozia" który jest niezbędny (niestety) do
          > gwarancji na korozję.

          Nie gniewaj się ale wymiana filtrów i oleju w moim Oplu Vectrze kosztuje:
          Olej - 140 pln, filtr oleju 11, filtr powietrza 24, filtr kabinowy 30, wymiana
          wszystkiego 50 zł. Razem 260ł
          • emes-nju Do d7d i arkadiusz.sus 10.01.06, 09:13
            Ceny moze drastycznie sie nie roznia. Tylko, ze w ASO zbyt czesto place za NIE ZROBIENIE przegladu, a w zaufanym warsztacie, gdzie moge towarzyszyc mechanikowi w czasie pracy, za ZROBIENIE :-) Zreszta za solidny przeglad (np. badali przy mnie stan plynu hamulcowego i plynu chlodzacego) w warsztacie wyspecjalizowanym w Fordach zaplacilem ostatnio 95 zl (zalapalem sie na promocje - normalne ceny sa rzedu 150 zl). Oczywiscie plus metrialy (oryginaly kupione u nich, zamienniki kupione u nich albo to, co sam im przyniose). Robocizna w ASO, jak zauwazyliscie to 300-400 zl. Wiecej pytan nie mam.
            • nieprawomyslny Re: Do d7d i arkadiusz.sus 10.01.06, 11:52
              Przeglad w ASO VW: 380 pln= olej, filtry i robocizna (stalem obok mechanika).
              • dr.wal2 Re: Do d7d i arkadiusz.sus 10.01.06, 11:55
                nieprawomyslny napisał:

                Przeglad w ASO VW: 380 pln= olej, filtry i robocizna (stalem obok mechanika).


                Tanio jak barszcz bez wkladki miesnej,... ale czy dobrze ?
                • nieprawomyslny Re: Do d7d i arkadiusz.sus 10.01.06, 12:05
                  dr.wal2 napisał:

                  > nieprawomyslny napisał:
                  >
                  > Przeglad w ASO VW: 380 pln= olej, filtry i robocizna (stalem obok mechanika).
                  >
                  >
                  > Tanio jak barszcz bez wkladki miesnej,... ale czy dobrze ?

                  --minelo juz z 8 m-cy i jak narazie jak w zegarku:) Ale fakt- jak tylko skonczy
                  sie gwarancja, spadam do konkurencji, zawsze troche taniej.
              • emes-nju Re: Do d7d i arkadiusz.sus 10.01.06, 13:22
                nieprawomyslny napisał:

                > Przeglad w ASO VW: 380 pln= olej, filtry i robocizna (stalem obok mechanika).


                Gdzie to bylo?! Jezeli napiszesz, ze w Warszawie, nie uwierze.
                • nieprawomyslny Re: Do d7d i arkadiusz.sus 10.01.06, 13:46
                  emes-nju napisał:
                  >
                  > Gdzie to bylo?! Jezeli napiszesz, ze w Warszawie, nie uwierze.
                  >

                  --.... to nie bede pisal:)))
      • tomi_22 Do emes-nju 09.01.06, 20:46
        Hmmm, nie masz pewnosci czy ci olej wymienili??? Sprawdz jego BARWE przed
        wymiana - bedzie czarna i gesta. Po wymianie - bedzie jasna i rzadka.

        Tu fachura nie trzeba byc zeby wiedziec :)))
        • dreamweaver79 Re: Do emes-nju 10.01.06, 00:38
          >Hmmm, nie masz pewnosci czy ci olej wymienili??? Sprawdz jego BARWE przed
          > wymiana - bedzie czarna i gesta. Po wymianie - bedzie jasna i rzadka.
          ten jeden raz to moze byc olej swiezynka, ale nie wiadomo jak czesto wymienial
          ktos wczesniej...

          tez trzeba byc fachura by na to wpasc :)
        • emes-nju Re: Do emes-nju 10.01.06, 09:06
          tomi_22 napisał:

          > Hmmm, nie masz pewnosci czy ci olej wymienili??? Sprawdz jego BARWE przed
          > wymiana - bedzie czarna i gesta. Po wymianie - bedzie jasna i rzadka.
          >
          > Tu fachura nie trzeba byc zeby wiedziec :)))


          A kim trzeba byc, zeby wpasc na to, ze po przegladzie w ASO (dla niewtajemniczonych - Autoryzowanej Stacji Obslugi) trzeba sprawdzic czy olej zostal wymieniony?! Takim samym zlodziejem jak mechanicy z ASO? Nie traktuj tego osobiscie, bo nie do Ciebie pije z tym zlodziejstwem. Po prostu po rezygnacji z "uslug" ASO robilem przeglad w zwyklym warsztacie. Wylewajacy olej mechanik z przekasem zapytal czy od nowosci w tym aucie ktos kiedys wymienial olej. Faktycznie, byl jak gesta smola. A wszystkie przeglady (5 razy) przedtem byly robione w ASO! Niedawno stwierdzilem tez BRAK filtra przeciwpylkowego, za ktory z cala pewnoscia zaplacilem. Ile jeszcze takich niespodziewajem mam w aucie po kilku przegladach w ASO? Olej, plyn chlodzacy, pasek rozrzadu to pikus - najwyzej zarzne motor. A jak "zapominali" wymienic plyn hamulcowy? Tak jak nie zauwazyli zjechanych PRZEDNICH hamulcow? Tylne bym zrozumial - do bebnow trudniej zajrzec :-P

          Po tych doswiadczeniach wiem, ze jak odbieram samochod musze sam dokonac przegladu! Swiece - wymienione czy tylko przetarte sciera; filtry sa na miejscu, czy nie; olej - zloty czy czarny; plyn hamulcowy prewencyjnie wymieniam sam; dopompowuje kolo zapasowe i sprawdzam geometrie w zaufanym warsztacie. Tylko dlaczego za zrobienie przegladu we wlasnym zakresie musze placic w ASO ok. 1000 zl?
    • partner27 Kobieta moze byc uzywana, ale auto musi byc nowe 09.01.06, 21:37
      ... i tyle
      • szymizalogowany Najlepiej Yaris 1.0 albo inny szybki i wygodny woz 09.01.06, 21:45


      • uki145 Re: Kobieta moze byc uzywana, ale auto musi byc n 09.01.06, 21:48
        :-) racja ! mam odwrotnie i z autem sa same problemy!!!!!!!!!!!!
    • brillo Re: jakie auto - nowe czy używane? 09.01.06, 21:42
      Nawet mniejsze ale zawsze nowe i tylko dobrej marki.
    • barnaba75 Używane auto traci tyle samo co nowe! 09.01.06, 21:48
      Jeśli kupisz nowe za 40 tys. i używane za 40 tys. to oba auta za następne trzy
      lata będą warte 25 tys. Nieważne, czy kupiłeś nowe czy używane. Jeśli ktoś
      próbuje Tobie wmówić, że używane auto nie traci, to poczytaj sobie Eurotax.
      Dziś trzyletni golf jest wart 40 tys. a 6 letni 25 tys. Nowa corsa dziś warta
      40 tys. za 3 lata będzie warta 25 tys. Ot i tyle!
      • iberia29 Re: Używane auto traci tyle samo co nowe! 09.01.06, 21:54
        nie wziales pod uwage kosztow przegladow przy nowym aucie.....
        • barnaba75 A przy używanym to co? Nie ma napraw???? 09.01.06, 21:58
          • iberia29 Re: A przy używanym to co? Nie ma napraw???? 09.01.06, 22:05
            naprawde nie widzisz zadnej roznicy miedzy twoim obowiazkowym stawiennictwem w
            ASO pod grozba utraty gwarancji a naprawa czy moze bardziej wymiana pewnych
            elemetow eksploatacyjnych w zwyklym warsztacie?
            • barnaba75 Spoko, robisz przeglądy w zwykłym warsztacie 09.01.06, 22:08
              na częściach nieoryginalnych, ale w aucie po gwarancji ZAWSZE coś się zepsuje.
              Na jedno wyjdzie. Ile robisz km rocznie?? Ile tych przeglądów zrobisz jeden w
              roku? Wydasz na to więcej ile? 100 PLN? 200 PLN? Nie demonizujmy... wystarczy,
              że po gwarancji przy przebiegu np. 60 czy 90 tys. km musisz zrobić rozrząd...
              albo kupić komplet opon, bo się skończyły....
              • emes-nju Re: Spoko, robisz przeglądy w zwykłym warsztacie 10.01.06, 09:21
                barnaba75 napisał:

                > na częściach nieoryginalnych, ale w aucie po gwarancji ZAWSZE coś się
                > zepsuje.


                Masz racje. Czyli kupujac nowe auto i stolujac go OBOWIAZKOWO w ASO jestes do tylu o ceny wszystkich przegladow (ktore, jak z moich doswiadczen wynika, wcale nie musza byc zrobione solidnie - poczytaj moje posty powyzej). A po gwarancji zaplacisz za naprawe tak samo jak nabywca auta uzywanego, ktory nie musial wywalac masy pieniedzy na ASO :-)

                Kiedys robilem ten blad i serwisowalem auto w ASO. Kosztowalo mnie to sporo popsutych czesci, sporo czesci wymienioncy bo mechanik nie umial i na moj koszt uczyl sie obslugi, a tym samym, do spadku wartosci auta, musze dodac to co zostawilem w ASO na naprawy niepotrzebne lub bedace psuciem. Same straty...
              • iberia29 Re: Spoko, robisz przeglądy w zwykłym warsztacie 10.01.06, 11:22
                chcesz auto na gwarancji serwisowac w zwyklym warsztacie? ok twoje prawo, tylko
                zeby potem lamentu nie bylo jak ci cos padnie i pan zenek sobie nie poradzi i
                odesle cie do ASo a tam rozloza rece i powiedza, ze jak grzebal ktos inny to
                tracisz gwarancje.MAm porownanie bo z autem jezdze do zaprzyjaznionego
                mechanika, ktory -wiem, trudno w to uwierzyc-ale jest uczciwy, lecz niestety
                nie umial sobie poradzic z jedna rzecza i dlatego wczoraj bylam w ASO i
                za "popierdulki" (diagnoza gasniecia -skasowanie bledow na kompie, 2 oslony,
                elektryka wycieraczki) skasowali mnie prawie 700zl.Wymiana termostatu w ASO to
                70zł+130 robocizna a u mechanika 70zł+30zł, jest roznica?
              • agniesia.g Re: Spoko, robisz przeglądy w zwykłym warsztacie 08.06.06, 16:16
                nie zawsze od razu sie cos popsuje ... ja w swojej corsie po 3 latach od kupna
                (nowa) wymienilam tylko mechanizm skrzyni biegow ... cos kolo 200 pln ... a tak
                to tylko paliwo i przeglady (ktore robie za darmo hehe u ojca w firmie ,
                niestety to nie Opel :( ).
        • tomeks6 Re: Używane auto traci tyle samo co nowe! 10.01.06, 00:18
          iberia29 napisała:

          > nie wziales pod uwage kosztow przegladow przy nowym aucie.....

          A kto Ci karze płacić za przeglądy?? W tym wypadku oba będą bez gwarancji ale
          mimo wszystko jeden będzie nowszy.
          • iberia29 Re: Używane auto traci tyle samo co nowe! 10.01.06, 11:16
            to przeglady sa gratis? No patrz novum chyba jakies, moze odwiedz choc raz ASO
            z autkiem na gwarancji i przegladem po 30 czy 60 tys to zobaczymy jaki rachunek
            dostaniesz.....
            • nieprawomyslny Re: Używane auto traci tyle samo co nowe! 10.01.06, 12:03
              iberia29 napisała:

              > to przeglady sa gratis? No patrz novum chyba jakies,
              > dostaniesz.....

              --On nie mial na mysli ze przeglady sa gratis, tylko to, ze nie musisz ich
              robic, wowczas tracisz gwarancje. Wobec czego masz dwa auta- nowe i uzywane,
              oba bez gwarancji, tylko koszt serwisowania uzywanego bedzie napewno wyzszy niz
              nowego
              • iberia29 Re: Używane auto traci tyle samo co nowe! 10.01.06, 13:34
                no co do awaryjnosci nowek bym sie klocila....zwlaszcza jak sie nie ma nie
                gwarancji....
                • nieprawomyslny Re: Używane auto traci tyle samo co nowe! 10.01.06, 13:45
                  iberia29 napisała:

                  > no co do awaryjnosci nowek bym sie klocila....zwlaszcza jak sie nie ma nie
                  > gwarancji....

                  --kurcze, nie chce mi sie pisac ale zaryzykuje jeszcze raz: gwarancji nie ma,
                  bo nie jezdzisz do ASO, a nie dlatego ze kupilas felerny egzemplarz z fabryki
                  (zdarzaja sie takowe).
                  PS gdybym Ci zaoferowal dwa takie same wozki- jeden nowka sztuka, drugi 2 letni-
                  to ktory bys wybrala?
                  • iberia29 Re: Używane auto traci tyle samo co nowe! 10.01.06, 13:50
                    kurcze a mnie sie nie chce tlumaczyc, ze ostatnimi czasy bardziej awaryjne sa
                    auta z roczników 2005-2002 niz auta starze np. niz 2000r.i nie ma zanczenia czy
                    bedzisz jezdzil do ASO czy do zenka, niby nowe a psuja sie niemal na potege-
                    wystarczy to forum czytac a co chwile lament, ze ktos ma nowke albo dwu-trzy
                    latka a auto wiecej stoi niz jezdzi.
                    Jak dla mnie auto moze byc i 5 i 10 letnie-grunt zeby co tydzien do serwisu z
                    nim nie jezdzic.
                    • nieprawomyslny Re: Używane auto traci tyle samo co nowe! 10.01.06, 13:54
                      Jezdzilem wczesniej oplem (nowka z salonu) obecnie salonowym vw- jak z jednym
                      tak z drugim nie bylo zadnych probloemow poza wymiana oleju i filtrwo... nooo
                      ale moze jestem urodzonym farciarzem (tfu tfu, odpukac w niemalowane zeby nie
                      zapeszyc:)
                      pzdr
                    • julajka Re: Używane auto traci tyle samo co nowe! 10.01.06, 13:54
                      Swięte słowa. Wszyscy znajomi mechanicy mi mówia, że te auta którymi można było
                      zrobić 500 tyś km. i nic sie nie działo juz dawno 'wygineły'. I zacieraja ręce.
      • waskes29 Re: Używane auto traci tyle samo co nowe! 09.01.06, 21:57
        barnaba75 napisał:

        > Jeśli kupisz nowe za 40 tys. i używane za 40 tys. to oba auta za następne
        trzy
        > lata będą warte 25 tys. Nieważne, czy kupiłeś nowe czy używane. Jeśli ktoś
        > próbuje Tobie wmówić, że używane auto nie traci, to poczytaj sobie Eurotax.
        > Dziś trzyletni golf jest wart 40 tys. a 6 letni 25 tys. Nowa corsa dziś warta
        > 40 tys. za 3 lata będzie warta 25 tys. Ot i tyle!

        Ta ,jak chcesz to w tydzien zalatwie ci 3 takie corsy za 22tys .Nie
        dostaniesz za corse 1.2 z 2002 r nawet 20tys .A prawdajest ze samochody
        najwiecej traca przez pierwsze 3-4lata a szczegolnie przez 2 pierwsze.
        Sa marki oraz modele ktore szczegolnie duzo traca na wartosci jak wszystkie
        koreanskie i te ktore stosunkowo mniej jak toyota,honda tez vw ,mercedes ,opel
        • barnaba75 Re: Używane auto traci tyle samo co nowe! 09.01.06, 21:58
          ale ta korsa za 22 tys. nie kosztuje 40 tys. jako nowa...
        • barnaba75 I jeszcze jedno..... dziś auto z 2002 jest 4 letni 09.01.06, 21:59
          a ja mówię o 3 letnim, do tego standardowy przebieg (wg Eurotax)
    • xystos Re: jakie auto - nowe czy używane? 09.01.06, 22:02
      1. Nowe - małe, najtańsze ale nowe - Getz, Corsa?
      2. Używane ale mozliwie nowe - myślę właśnie o corsie
      3. Używane ale nieco starsze, ale większe i fajniejsze, Megane Cupe, Ford
      Puma nie mówiąc o marzeniu w postaci Alfy 145? co robic?


      CZEKAC - to Twoj rynek,niech dealerzy zmiekna jeszcze bardziej .
    • ktysio Re: jakie auto - nowe czy używane? 09.01.06, 22:37
      Nie kupuj marki samochodu na F, ani samochodu wyprodukowanego w kraju na F. Nie
      kupuj japońskiego auta, one rzadko wymagają napraw, ale jak trzeba go będzie
      naprawić koszty moga byc duże. Zapomnij o jakimkolwiek "koreańczyku", to są
      wyroby samochodopodobne. W polskich warunkach najlepiej sprawdzają się auta
      niemieckie. Wiek i przebieg nie mają większego znaczenia, pod warunkiem jeśli
      nie widziały młotka i palnika u blacharza.
      • no.morro Re: jakie auto - nowe czy używane? 10.01.06, 00:15
        Dlaczego nie kupowac samochodów z kraju na F? Jeżdziłes kiedyś takim
        samochodem? Obawiam sie ze nie. Jakoś takie samochody którymi ja jezdzilem były
        mniej awaryjne niż z kraju na N. Twoje idiotyczne rady sa jak rady typu "nie
        kupuj samochodu w czasie pełni księzyca".
      • uki145 Re: jakie auto - nowe czy używane? 10.01.06, 01:20
        co to za opinia ? wypadałoby uzasadnic swoja wypowiedz ,a nie opierac sie na
        mitach typu : Polak to brudas.
      • emes-nju Re: jakie auto - nowe czy używane? 10.01.06, 09:36
        ktysio napisał:

        > Nie kupuj marki samochodu na F, ani samochodu wyprodukowanego w kraju na F.
        > Nie kupuj japońskiego auta, one rzadko wymagają napraw, ale jak trzeba go
        > będzie naprawić koszty moga byc duże. Zapomnij o jakimkolwiek "koreańczyku",
        > to są wyroby samochodopodobne. W polskich warunkach najlepiej sprawdzają się
        > auta niemieckie. Wiek i przebieg nie mają większego znaczenia, pod warunkiem
        > jeśli nie widziały młotka i palnika u blacharza.


        Poziom twojego zafstwa mnie oniesmiela.

        Jezdze NIEMIECKIM samochodem na F - bo europejski Ford jest niemiecki. Od osmiu lat mam z nim problemy wynikajace glwnie z "poziomu" obslugi w ASO (od czasu rezygnacji z ich uslug - zadnych). Poza tym 120 tys. km bez niespodzianek. Materialy eksploatacyjne i juz.

        Przez jakis czas, obok Forda, uzytkowalem KOREANSKIEGO Hyundaia. Sprawial jeszcze mniej klopotow niz Ford mimo, ze kupilem go jako uzywanego. Dojechalem go do 140 tys. km i bez zadnych problemow sprzedalem. Bo jako dziesieciolatek byl w doskonalym stanie.

        I na koniec - wiek i przebieg auta maja niebagatelne znaczenie. WSZYSTKIE mechanizmy podlegaja zuzyciu (i od eksploatacji i w wyniku zwyklego starzenia sie). Czasem latwiej poprawic balcharsko-lakiernicze fuszerki (pod warunkiem, ze auto nie jest zlozone z 2 innych, albo naprawiane po poteznej kraksie) niz naprawiac wszystko, co sie sypie w wyniku naturalnego zuzycia i starzenia.
      • xystos Re: jakie auto - nowe czy używane? 10.01.06, 09:38
        ktysio napisał:

        > Nie kupuj marki samochodu na F, ani samochodu wyprodukowanego w kraju na F.
        Nie
        >
        > kupuj japońskiego auta, one rzadko wymagają napraw, ale jak trzeba go będzie
        > naprawić koszty moga byc duże. Zapomnij o jakimkolwiek "koreańczyku", to są
        > wyroby samochodopodobne. W polskich warunkach najlepiej sprawdzają się auta
        > niemieckie. Wiek i przebieg nie mają większego znaczenia, pod warunkiem jeśli
        > nie widziały młotka i palnika u blacharza.

        ..hmm, a wiec pzostaje tylko "skoda" - mimo ze na licencji i wspolpracy z
        niemcami , zawiera komponenty i cala blache z Rep.Czeskiej !
      • dskowronski Re: jakie auto - nowe czy używane? 18.04.06, 23:47
        > W polskich warunkach najlepiej sprawdzają się auta
        > niemieckie. Wiek i przebieg nie mają większego znaczenia, pod warunkiem jeśli
        > nie widziały młotka i palnika u blacharza.

        Niestety, tzw. "solidne niemieckie fury" pożegnaliśmy ostatecznie mniej więcej w połowie lat 90-tych. To co niemieckie firmy (z Mercedesem włącznie) produkują teraz, jest w kwestii awaryjności zbliżone do franc i włoszczyzny.
        Niestety większość Polaków, głównie tych mieszkających z dala od dużych miast, dalej wierzy w mit "solidnej niemieckiej fury" i płaci jakieś chore pieniądze za zakatowanego Golfa III po stu wypadkach.
    • dreamweaver79 To kwestia gustu 10.01.06, 00:42
      Ja mam meganke coupeję i bym jej na żadna corsę nie wymienił. Auto jest po
      prostu lepsze (wieksze, szybsze, bezpieczniejsze), mi to różnicy nie robi że
      używane, doskonale spełnia swoją funkcję za mniejsze siano, na pewno tracę
      duuuuużo mniej na naprawy, niż za samo wyjechanie nowym "maluchem" z salonu.
    • uki145 Re: jakie auto - nowe czy używane? 10.01.06, 01:25
      Witam! jesli miałoby to byc Renault Megane to jak najbardziej pod jednym
      warunkiem: auto sprzed faceliftingu i z silnikami 8v zarówno 1.6(90KM) a juz
      szczególnie 2.0(8v bardzo wytrzymały) to proste ale dzieki temu bardzo dobre
      silniki. w pózniejszych (16v) wystepuja problemy z cewkami
      zapłonowymi ,problematyczny jest takze rozrzad(czesta i droga wymiana).
      Pozdrawiam Łukasz
      • xystos Re: jakie auto - nowe czy używane? 10.01.06, 09:46
        uki145 napisał:
        ,problematyczny jest takze rozrzad(czesta i droga wymiana).


        Rnt. wystawia Meganki na przerozne Rally , w tych eqzemplarzach nie ma paskow
        lub lancuchow rozrzadu - sa zastapione kolami zebatymi (widzialem film info dla
        warsztatow) , skoro te zebatki daja sobie rade w tak trudnych warunkach przez
        pare tygodni "bicia" auta i silnika,-przecietnemu "Kowalskiemu" wystarczylo by
        na 20-25 lat bezawaryjnej jazdy ,,, pozostaje pewien problem; czy te zabatki
        mozna kupic ? i kto by to zamontowal? .
    • madridista1 Re: jakie auto - nowe czy używane? 10.01.06, 10:35
      mam wrazenie ze nikt z was nie ma samochodu,przynajmniej ci co polecaja nowe
      auta ,wydawac 35 tys na nowe auto szczyt glupoty i kazdy kto cos wie o
      samochodach to wam powie,bo jakie mozna miec auto za taka kase nowe,natomiast
      uzywane go mozna kupic swietny samochod,prawda jest taka ze w wspolczesnych
      niemieckich i japonskich autach do 10 a nawet 15 lat silnik jest niezawodny
      jedyne co sie zuzywa to zawieszenie ,ale to juz efekt polskich drog i nic sie
      na to nie poradzi,zawiszenia wszelkie rodzaju przeguby i amortyzatory szybko
      zuzywaja sie i w noowych autach na polskich drogach,dlatego jesli nie jestes
      milionerem z nadmiarem pieniedzy to tylko uzywane
      • wasiek3 Re: jakie auto - nowe czy używane? 10.01.06, 11:31
        Nie powiem Ci co masz kupić ale jeśli ja miałbym taki dylemat to tylko używaną toyotę. Za 25-30 tys
        moźesz mieć 5-letnią avensis z przyzwoitym wyposarzeniem. Masz wtedy auto - fakt nie młode ale i
        nie bardzo stare i praktycznie bezawaryjne. Robisz przegląd co 10 tys w prywatnym warsztacie (moge
        podać namiary - robi tylko toyoty) za ok 300 zł i jeździsz. ja teraz poruszam się 19 letnia toyotą camry
        i nie mam z nią żadnuch problemów.
      • dr.wal2 Re: jakie auto - nowe czy używane? 10.01.06, 11:33
        madridista1 napisał:

        > mam wrazenie ze nikt z was nie ma samochodu,przynajmniej ci co polecaja nowe
        > auta ,wydawac 35 tys na nowe auto szczyt glupoty i kazdy kto cos wie o
        > samochodach to wam powie,bo jakie mozna miec auto za taka kase nowe,natomiast
        > uzywane go mozna kupic swietny samochod,prawda jest taka ze w wspolczesnych
        > niemieckich i japonskich autach do 10 a nawet 15 lat silnik jest niezawodny
        > jedyne co sie zuzywa to zawieszenie ,ale to juz efekt polskich drog i nic sie
        > na to nie poradzi,zawiszenia wszelkie rodzaju przeguby i amortyzatory szybko
        > zuzywaja sie i w noowych autach na polskich drogach,dlatego jesli nie jestes
        > milionerem z nadmiarem pieniedzy to tylko uzywane


        Z autami podobnie jak z Kobietami,jedem lubi Dziewice , drugi Mamuske jej ....
    • totalbalalaykashow Re: jakie auto - nowe czy używane? 10.01.06, 12:10
      bmatelski napisał:

      ad 2- jezeli ja bym mial kupowac uzywana corse, to raczej bym kupił B, ponieważ
      uważam, że jest bardziej udana niż C
      ad 3- jeżeli miałbyś takie autko kupawać w oparciu o rodzimy rynek wtórny
      (giełda, komis, ogłoszenia) to raczej proponuje rozważyć pkt 1.
    • julajka Re: jakie auto - nowe czy używane? 10.01.06, 12:12
      Kupiłem 9 letnie A8 za 40.000 zł. Znalazłem z przebiegiem 95.000 km i z książką
      serwisową. Przebieg sprawdziłem na komputerze w serwisie-potwierdził się.Auto
      wyposażone super. Najbardziej jetem zadowolony z webasto-w zimie parkuję pod
      chmurką - wchodzę rano do ciepłego i odmrożonego samochodu. Samochód duży i
      bezpieczny, napęd na 4 koła. trochę dużo pali w mieście, ale założyłem gaz i
      jeżdzę za tą samą kasę co kumpel passatem TDI. Jak pisałem we wcześniejszej
      wypowiedzi zawsze jeździłem używanymi autami i tak będzie dalej.Zawsze
      samochód kupuję za tyle żeby nie było problemów jak wyskoczy jakaś naprawa.
      Moja zasada to - kupuje auto za 40 tys jeżeli mam 80 tys, kupuję za 80 tyś
      jeżeli mam 160 tyś. Pozdrawiam i życzę samych udanych zakupów
      • dr.wal2 Re: jakie auto - nowe czy używane? 10.01.06, 12:24
        Autor: julajka
        Data: 10.01.06, 12:12
        Kupiłem 9 letnie A8 za 40.000 zł. Znalazłem z przebiegiem 95.000 km i z książką
        serwisową.


        Czas "przekrecanych" licznikow i zagubionych ksiazek servisowych sie skonczyl,
        teraz kazda uzywka ma prawdopodobny przebieg potwierdzony prawdopodobna ksiazka
        servisowa .

        Jaki auto i z ktorego roku ?,licz 10 000 km/rok -przestaw licznik,-ja sprzedam
        Ci "orginalna" ksiazke servisowa steplowana w BRD (dobra kfa lifikacja) po
        kasztach wlasnych , pisz na priva. Pzdr.

        • julajka Re: jakie auto - nowe czy używane? 10.01.06, 12:30
          Masz rację. Tylko że ja mam do tego rachunki z każdego przegladu wystawione w
          serwisie od czasu 1 przeglądu. Ponad to jak już wspominałem wszystko
          sprawdziłem w serwisie w niemczech włącznie z rahunkami.
      • jimmi11 Re: jakie auto - nowe czy używane? 10.01.06, 12:30
        Skąd wytrzasnąłeś takie audi z takim przebiegiem? 10.000 km rocznie A8 ?
        • julajka Re: jakie auto - nowe czy używane? 10.01.06, 12:42
          Z niemiec. Samochód długi czs stał w garażu ze wzgledu na sprawy spadkowe i
          dlatego ma taki mały przebieg. Chuba bedę go sprzedawał bo dobrze mi poszło i
          chcę kupic A8 z 2001 roku.
    • 0x0001 Re: jakie auto - nowe czy używane? 10.01.06, 14:35
      Jesli masz ochote zaryzykowac, to kupuj Alfe - jak uda sie trafic na zadbany
      egzemplarz, to bedziesz najszczesliwszym czlowiekiem pod sloncem. Ja jakis czas
      temu mialem podobne dylematy, kupilem uzywana AR 156 i od tamtego czasu nie
      jestem w stanie wysiedziec w biurze - kocham ten samochod i kazda minuta poza
      nim to dla mnie meczarnia... Czy podobne emocje wyzwolilaby np. nowiutka Dacia
      Logan (porownuje, bo to sedan w tej samej cenie)???
      • julajka Re: jakie auto - nowe czy używane? 10.01.06, 14:39
        Racja 156 to super auto miałem je z silnikiem 2.0 TS. Rewelacyjnie jeżdziło i
        wygladało.Polecam ten model. I niech inni mówia co chcą.
        • xystos Re: jakie auto - nowe czy używane? 10.01.06, 15:30
          jimmi11 10.01.06, 12:30 + odpowiedz


          Skąd wytrzasnąłeś takie audi z takim przebiegiem? 10.000 km rocznie A8 ?

          Wprawdzie nie V8 ale inny przyklad:-
          Mazda 323 1,6 sedan automatic (auto w rodzinie) z 1991 roku-przejechane 52 442
          km. wychodzi srednio na rok: 3496 km.- to prawdziwy przebieg,auto nie jezdzi
          codziennie,nawet nie co tydzien- po zakupy etc.
    • tk_s Re: jakie auto - nowe czy używane? 10.01.06, 17:35
      Nie kupuj samochodów na F: Fiatów, Fordów i Francuzów.
      Polecam używane japońce, najlepiej made in Japan 2-4 letnie. Honda jest
      prawdopodobnie the best (zwłaszcza Civic Sedan), ale Nissany czy Toyoty też są
      git.
      • bmatelski Re: jakie auto - nowe czy używane? 10.01.06, 19:04
        raz jeszcze dzieki za taki odzew. szczerze mówiąć zacząłem po tym wszystkim
        rozważać kupno megane coupe od mojej kumpeli z pracy. 2000 rok 2.0 przebieg
        60tys. ma go od nowości i dojeżdza do pracy. Alfę ale 146 ma moja mama z
        rocznika 99 i jest ok. kupiła w 2003 robiła rozrząd, wachacz pasował od bravy,
        główny problem - rynek użuwek zarzucony jest chłamem, strach kupować, to mnie
        najbardziej boli, dlatego w ogóle zacząłem rozważać jakąkolwiek nówkę
        • 0x0001 Re: jakie auto - nowe czy używane? 10.01.06, 19:29
          Nie wiem, na ile taka opcja Ci odpowiada, ale zakup np. w Niemczech czy Holandii od dealera używanych aut to całkiem bezpieczne rozwiązanie. W Holandii dostaniesz bardzo często 6 miesięcy gwarancji - pewnie, że nie będziesz w razie usterki wiózł samochodu 1000 km do dealera, ale przynajmniej masz pewnośc co do stanu auta, bo na rozwalający się chłam nikt gwarancji nie da.
          • androx Re: jakie auto - nowe czy używane? 10.01.06, 22:21
            >Nie kupuj samochodów na F: Fiatów, Fordów i Francuzów.
            >Polecam używane japońce, najlepiej made in Japan 2-4 letnie. Honda jest
            >prawdopodobnie the best (zwłaszcza Civic Sedan), ale Nissany czy Toyoty też są
            >git.

            Bez przesady !
            Możesz trafić na japońca, że się nie pozbierasz. Nowe Fordy są dobre, niektóre Fiaty i Francuzy też nie odstają od normy.
            • tk_s Re: jakie auto - nowe czy używane? 11.01.06, 13:35
              Trafić zawsze można źle, zwłaszcza jak sie źle wybierało (towar był mocno bity,
              lub katowany) - mówię o przeciętnej. Róźne zestawienia Dekry, ADAC i moje
              doświadczenie pozwalają mi zaryzykować takie stwierdzenie. Potwierdzam wysoką
              jakość Foczek (ale dla mnie była odpadka, bo gaz do Focusa kosztuje chyba
              6tys), faktycznie jakość Fiatów i Francuzów się nieco poprawiła, ale wciąż jest
              niezadowalająca (radzę popytać użytkowników np. Megane Scenic czy Peugeotów 206
              o zawieszenie - znam ludzi którzy musieli robić całość po 30 tys przebiegu a ja
              mam w Almerze 150t ys i dopiero robione były osłony amortyzatorów i jeden
              sworzeń w wahaczu).
              • 0x0001 Re: jakie auto - nowe czy używane? 11.01.06, 14:34
                Mnie w 13-letniej Corolli po 260000 padly tylne wachacze... Teraz kupilem AR156
                (marka slynna z niezawodnosci), a toyota jezdzi tesciowa, bo zal bylo
                sprzedawac.
                • wlosik1 Re: jakie auto - nowe czy używane? 12.01.06, 21:09
                  Zawsze myslalem ze lepiej miec auto mniejsze byle bylo nowe.Zmienilem zdane
                  kiedy stalem sie wlascicielem siedmioletniej toyoty corolli.To dopiero jest
                  jazda, szkoda ze tak pozno .Pozdrowienia.
          • dizel25 Re: jakie auto - nowe czy używane? 12.01.06, 23:41
            właśnie dla tego da gwarancje
    • grzesznik1666 Re: jakie auto - nowe czy używane? 27.01.06, 19:19
      Jesli Twoim marzeniem jest ALFA, to czemu mialbys sobie odpuscic. Zycie jest
      zbyt krotkie aby marnowac je na ciagle kompromisy. Ja w przyszlosci zamierzam
      kupic sobie JAGUARa XJ (kilkunastoletniego oczywiscie). Mam juz pieniadze na
      zakup.Musze tylko jeszcze znalezc stale zrodlo dochodow bym mogl utrzymac taka
      bestie ;-)
    • hotrod404 takie, które spełnia wymagania! 16.02.06, 09:56
      dla rodziny 2+2+pies małe nowe jest nieprzydatne. dla singli może być, ale
      tanie małe mają marne przyspieszenia itd.
    • marcint844 Re: jakie auto - nowe czy używane? 02.03.06, 11:33
      Moim zdaniem auto nowe fajna sprawa, ale ja osobiście nie zdecydowałbym się na
      nie. Może z nadmiaru gotówki ok, ale nie gdy wchodzi w rachubę najtańsze auto
      nowe ze słabym wyposażeniem. Sam posiadam używane auto i naprawdę jestem
      zadowolony. A co do Alfy to bardzo fajne auta, lecz podobno są bardzo zawodne i
      napewno drogie części.Znajomy miał 147. Jakiś filtr nie pamietam już dokładnie
      do czego to kwota około 1,500 zł
    • dr.wal2 Re: jakie auto - nowe czy używane? 02.03.06, 14:14
      .. kup nowe,to tak jak z dziewica !
    • larionow Re: jakie auto - nowe czy używane? 13.03.06, 13:08
      tez szukam idealnej odpowiedzi na to pytanie. Jezeli auto ma byc uzywane to ilu
      letnie? Jakie marki sa najbardziej trwałe? Jakie auto jest najlepsze dla
      początkującego kierowcy?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka