Dodaj do ulubionych

Dzieje Trabanta

IP: *.icpnet.pl 04.11.02, 21:20
Tekst dobry choć są błędy.
A propos ciasnoty to w trabancie jest o wiele więcej miejsca
niż w maluchu !!!
NVA to nie firma która stworzyła model Tramp, lecz po prostu
skrót od nazwy Nationale VolksArmee, czyli Narodowej Armii
Ludowej, która m.in używała Trabantów Tramp .(np Wojska ochrony
pogranicza)
Obserwuj wątek
    • Gość: adagrudz Re: Dzieje Trabanta IP: *.chello.pl / *.chello.pl 18.11.02, 19:14
      Przed Trabantem 601 był Trabant 600 (lub 500 ?)o ksztaltach
      obłych, jeszcze chyba mniejszy od 601.
      • Gość: bonzo 7 Re: Dzieje Trabanta IP: *.k1.isko.net.pl 13.11.03, 17:50
        Kurde ludzie czym się zachwycacie , jezdziłem ojca trabantem , jeden syf ,raz
        w czasie jazdy otworzyła mi sie pokrywa silnika , dobrze że akurat nic nie
        jechało z przeciwka bo byłoby po mnie . A może podobała się wam miarka do
        mierzenia ilości paliwa , i zbiornik w komorze silnika ,który w razie wypadku
        był jak bomba , albo wydmuchiwane uszczelki pod głowicą ? Wujek też kupił
        sobie ten wynalazek , z wierzchu cały a pod spodem sito , raz w czasie jazdy
        zablokowało mu kierownicę przy skręcie i wylądował w rowie . Jednym słowem
        same zalety !!!!
        • Gość: 130rapid Re: Dzieje Trabanta IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.03, 20:48
          Gość portalu: bonzo 7 napisał(a):

          > Kurde ludzie czym się zachwycacie , jezdziłem ojca trabantem , jeden syf ,raz
          > w czasie jazdy otworzyła mi sie pokrywa silnika , dobrze że akurat nic nie
          > jechało z przeciwka bo byłoby po mnie . A może podobała się wam miarka do
          > mierzenia ilości paliwa , i zbiornik w komorze silnika ,który w razie wypadku
          > był jak bomba , albo wydmuchiwane uszczelki pod głowicą ? Wujek też kupił
          > sobie ten wynalazek , z wierzchu cały a pod spodem sito , raz w czasie jazdy
          > zablokowało mu kierownicę przy skręcie i wylądował w rowie . Jednym słowem
          > same zalety !!!!

          Niewiele jest niedobrych samochodów, za to pełno niedobrych właścicieli.
    • Gość: 130rapid Ciekawe prototypy Trabiego IP: *.visp.energis.pl 19.11.02, 19:00
      digilander.libero.it/cuoccimix/ENGLISH-automotorusse9-I(Trabant).htm
    • Gość: Homer Re: Dzieje Trabanta IP: *.pkobp.pl 20.11.02, 14:37
      Co do Trabanta 1,1 to fakt, można go krytykować jednak posiadał liczne zalety i
      patrząc teraz na malucha to przewyższał go parokrotnie! Lepiej by było w Polsce
      dalej produkować takie Trabanty niz maluchy! Ja miałem obydwie wersje - i
      dwusuwa i POLO, ten ostatni to była prawdziwa wyścigówka (145 km/h - mój
      wynik). Byłem takim Trabantem wielokrotnie za granicą i wszystko było OK. Były
      też i minusy - brak oraz drogie części.
    • Gość: dzidek Re: Dzieje Trabanta IP: *.spinet.pl / *.spinet.pl 23.01.03, 10:18
      mam trabanta polo jest wspaniały .Super się nim jeździ a nawet
      dodam że ma niezlego kopa. Jestem z niego zadowolony
    • Gość: XXL Re: Dzieje Trabanta IP: *.echostar.pl 23.01.03, 12:59
      W uzupełnieniu to P50 powstało na planach słynnego DKW
      (dykta, klei, wata). Po nim było jeszcze P70 a dopiero
      Trabant.

      W środku wcale nie było tak ciasno, a i przyspieszenie miał
      wcale niezełe. Szybko wchodził na obroty (dwusów) i lekki był (karton :-)).
      Maluchy nie maiały nic do gadania a i w mieście dołożył fiatowi 125p
      Naturalnie do tej 60-tki.
      Można go też było nizwykle łatwo podrasować, wystarczyło głowicę
      splanować 1 mm, wyszlifować i nieco powiększyć kanały
      i śmigał wtedy 120 km/h. A w budowie był zadziwiająco prosty i wszystko
      przy nim można było zrobić samemu.
      Miał też swoje wady pił jak pijak ( w mieście do 10l/100km w trasie
      troche lepiej koło 6 -7l )nieszczęsny bak na 22litry paliwa i do
      tego opadowy bez pompy, no i w końcu wał korbowy co go
      trzeba było regenerować co 20.000 km.

      Ach i był moim pierwszym samochodem. Jak dla 16-latka
      w zupełności wystarczającym na tamte czasy (ach co się
      tam w nim wyrabiało :-))) )

      Cześć jego pamięci...


      • fredek8 Re: Dzieje Trabanta 13.11.03, 10:12
        Jak byłem na zlocie Trabantów w Zwickau, widziałem Trabanta:
        Diesel- nieźle kopcił, chłodnica zajmowała miejsce dla pasażera z przodu:))),
        2 litry z turbosprężarką:))- nawet właściciel nie wiedział ile toto wyciąga,
        natomiast przyśpieszenie bardzo bardzo sympatyczne:)))
        Ogródek, betoniarka, wóz holowniczy, dwa w jednym, dwa przody zespawane ze sobą
        i każdy jak elektrowóz kolejowy mógł jeździć w swoja stronę:)). Plus cała masa
        pokolorowanych,(chromowane silniki i osłony do nich) wyspojlerowanych, itd itc.
        W muzeum stoi Trabant 601 zrobiony na Rajd Paryż Dakar (dojechał do mety), z
        silnikiem 600 70 km, ale tak żeby jechał nawet 10.000km :)))- słowem wdzięczny
        obiekt dla polskich trabanciarzy fotografików.
    • zago601 Trabant song 14.04.03, 09:40
      Jego głos poznam wszędzie, choćbym nie wiem jakie miał zajęcie,
      Trabant górą bedzie na każdym zakręcie, na każdym kontynencie
      Przeszkodą mogą być jedynie oceany, choć i tam pewnie Go
      spotkamy. Z pozdrowieniami dla posiadaczy mydelniczek.
      Właściciel 601s!
      • Gość: Trabi Re: Trabant song 2 HIT!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.03, 15:32
        zago601 napisał:

        > Jego głos poznam wszędzie, choćbym nie wiem jakie miał zajęcie,
        > Trabant górą bedzie na każdym zakręcie, na każdym kontynencie
        > Przeszkodą mogą być jedynie oceany, choć i tam pewnie Go
        > spotkamy. Z pozdrowieniami dla posiadaczy mydelniczek.
        > Właściciel 601s!

        fur Jungen;

        Jedzie Trabancik szosą,
        kółeczka lekko niosą,
        wtem nagle zakręt w lewo,
        Trabancik wpadł na drzewo!

        Ref:
        Bum, bum Trach, trach Trabancik wpadł na drzewo.

        Płonie Trabancik w lesie,
        wiatr smród benzyny niesie,
        przy ogniu zas rodzina,
        smazone detki wcina!
    • wielki_czarownik O osiągach Trampiszona 14.04.03, 15:14
      Coś ja nie wierzę w te ledwo co 100 km/h bo jak jechałem z kumplem Trampkiem
      601 na A4 to go rozpędziliśmy do ponad 110. A i przyspieszenia miał o niebo
      lepsze od Malersa (tak na poziomie Skody 105).
    • Gość: kulka Re: Dzieje Trabanta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.03, 19:13
      ludzie widziałem trabanta z silnikiem porshe 2.0v o mocy
      450KM.Komp pokładowy,samodzielny system zarządzania paliwem z
      nosem.Muwie wam cud techniki.Rozpędza się 3s do 100km/h




      • Gość: 130rapid Re: Dzieje Trabanta IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.03, 19:40
        Gość portalu: kulka napisał(a):

        > ludzie widziałem trabanta z silnikiem porshe 2.0v o mocy
        > 450KM.Komp pokładowy,samodzielny system zarządzania paliwem z
        > nosem.Muwie wam cud techniki.Rozpędza się 3s do 100km/h

        A ja znalazłem zdjęcie takiego potwora - Fiat 600 z silnikiem V8 od Tatry!

        aek4470.finalnet.cz/pics/fiat/page_01.htm
    • sowizdrza Re: Dzieje Trabanta 21.09.03, 19:48
      Również byłem właścicielem Trabiego i mimo, że było to wiele lat temu (6), do
      tej pory wspominam Go z ogromnym sentymentem. Przez cały okres użytkowania nie
      sprawiał mi większych kłopotów, był w miarę wygodny i bardzo przyjazny. Jednym
      słowem : Super !
      • Gość: Michal Re: Dzieje Trabanta IP: *.telia.com 21.09.03, 20:56
        Pamietam jako mlody chlopiec bylem na koloni w Miedzywodziu kolo Miedzyzdroji
        byl to rok 1956 i tam przyjechaly na letnisko dwa trabanty takie oble
        mydelnice,ludzie to byla sensacja takie lemuzyny jak miejscowi mowili.Tak
        prykaly rano jak startowaly i niebieskim dymem przeslanialy widok,pamietam ten
        lewarek biegow jak wstarej dekawce z wojny,ten sam gang silnika.Ci co nie
        pamientaja tej firmy dekawka to DKV czyli po dzisiejszemu AUDI.
        Widac rosjanie nie wywiezli calej dokumentacji skoro tyle bylo z dekawki.
        Pzdr.Michal
        • Gość: Michal Re: Dzieje Trabanta IP: *.telia.com 21.09.03, 20:59
          Pamietacie jak sie mowilo do koegow co szli na panienki? Uwazaj bo dostaniesz
          Trabanta.Pzdr,Michal
          • Gość: Michal Re: Dzieje Trabanta IP: *.telia.com 21.09.03, 21:05
            W roku 1989 widzialem kolo portu w Sasnitz prawdziwy woz do holowania i
            zabierania aut z silnikiem nie trabi lecz tym trzy cylindrowym 1000cm,Rany jak
            to strzelalo jak ciezarowka z takim silnikie cofala.Pamietam ze ludzie ze
            skandynawi pokladali sie ze smiechu myslac ze to przedstawienie a nie praca
            pomocy drogowej.
            Pzdr.Michal
            • Gość: 130rapid Re: Dzieje Trabanta IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.03, 23:17
              Gość portalu: Michal napisał(a):

              > W roku 1989 widzialem kolo portu w Sasnitz prawdziwy woz do holowania i
              > zabierania aut z silnikiem nie trabi lecz tym trzy cylindrowym 1000cm,Rany
              jak
              > to strzelalo jak ciezarowka z takim silnikie cofala.Pamietam ze ludzie ze
              > skandynawi pokladali sie ze smiechu myslac ze to przedstawienie a nie praca
              > pomocy drogowej.

              To był pewnie Barkas.
              • Gość: Michal Re: Dzieje Trabanta IP: *.telia.com 13.11.03, 13:28
                Byc moze, mysmy nie wychodzili z aut wszedzie te ichniejsze grenschutze,nikt
                sie nie odwazyl powiedziane bylo siedziec,to sie siedzialo nawet 3 godziny taki
                byl prawdziwy DDR.Ale napewno mial sinik wartburga.Facet ktory pracowal tym
                urzadzeniem byl brudny jak smoluch z maszynowni parowca.Wozy byly po dachowaniu
                skandynawskie oczywiscie jechaly do siebie na zlom,a te DDrusy tylko cmokali co
                za autka daloby sie wyszykowac tylko dach wyklepac nowe slupki wstawic i nowka.
                Pzdr.Michal
        • gbkrakow Re: Dzieje Trabanta 12.11.03, 20:43
          Gość portalu: Michal napisał(a):

          > Pamietam jako mlody chlopiec bylem na koloni w Miedzywodziu kolo Miedzyzdroji
          > byl to rok 1956 i tam przyjechaly na letnisko dwa trabanty takie oble
          > mydelnice,ludzie to byla sensacja takie lemuzyny jak miejscowi mowili.Tak

          To musialo byc pozniej ;)
          7 listopada 1957 zaprezentowano Trabanta P50, a produkcja ruszyla w 1958 roku...
          Pozdrawiam
          GB
          • Gość: Michal Re: Dzieje Trabanta IP: *.telia.com 13.11.03, 13:22
            Tak masz racje to bylo P-70 zwane popularnie petki.Pzdr.Michal
    • Gość: WK Re: Dzieje Trabanta IP: *.ig.pwr.wroc.pl 13.11.03, 11:22
      Dwusuwowy silnik Trabanta miał znacznie lepszą dynamikę niż 126p
      (moment obrotowy większy o blisko 40%). Silniki po tuningu łatwo
      przekraczały 70KM i na "demoludowych" wyścigach licencyjne
      Polskie Fiaty 125 (nie 126) nie miały z Trabantem szans.
      W tamtych czasach dwusuwy napędzały nie tylko Trabanta ale także
      np. DKW 3-6 (i potem pierwsze modele Audi) oraz Saaba.
      Poza tym kilka koncepcji tego samochodu jest wciąż aktualnych:
      1. napęd przedni z poprzecznym zespołem napędowym (kilka lat
      przed Mini),
      2. plastikowe poszycie na stalowym szkielecie (patrz: Renault
      Espace I, Pontiac Trans Sport I, Smart).
      Dzisiaj można się śmiać z wielu prymitywnych rozwiązań ale
      pojazd zaprojektowano ponad 40 lat temu w warunkach absurdalnych
      ograniczeń "gospodarki" socjalistycznej. Był bardzo dobrze
      dostosowany do dziurawych dróg, kiepskiego serwisu a nawet braku
      regularnej obsługi. W codziennym użytkowaniu niezawodny (na owe
      czasy) i praktyczny. W porównaniu z Trabantem Fiat 126p był
      samochodem bardzo ciasnym, bez przyspieszenia za to o znacznie
      większych wymaganiach obsługowych.
      Pozdrowienia
      • Gość: Fredzio Re: Dzieje Trabanta IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 13.11.03, 12:09
        Artykuł bałamutny, od dupereli o konieczności przynależnosci do PZPR do
        nomenklatury samochodu (Trabant 601 nie był pierwszym Trabantem), ciasnoty
        wnętrza (może z tyłu było trochę mało miejsca) itp. (bagażnik mój Trabant 600
        miał ogromny, otwierany do samego dołu ,a możliwość łatwego demontażu tylnego
        siedzenia robiła z niego sporą cieżarówkę. Jeżdziłem Trabantem 600 6 lat, bez
        istotnych kłopotów - bez korozji. I co wy z tym kartonem?! To był duroplast na
        stalowym szkielecie (poprzednik trabantów P-70 miał szkielet drewniany i
        silnik chłodzony cieczą). Obsługa niezwykle prosta, wszystko robiłem sam z
        wyjątkiem ustawiania zapłonu, do czego potrzebnym był specjalny, choć b.
        prosty przyrząd (do rozsunięcia ciężarków odśrodkowego regulatora wyprzedzenia
        zapłonu - o czym nie pamiętali/ nie wiedzieli? w większości zakładów obsługi).
        Miał bezdętkowe opony, bezosługowe zwrotnice i synchronizację wszystkich
        biegów, trwale można było utrzymywać 90 km/g. przy przyzwoitym zużyciu paliwa.
        Hej, gdzieście niegdysieysze śniegi.
        • fredek8 Re: Dzieje Trabanta 13.11.03, 12:34
          Drobny błąd popełniłeś. Miałeś właśnie najładniejszego P50 jeżeli to prawda z
          tym bagażnikiem do samej podłogi. 600 różniła się tylko od 601 czasem produkcji
          zdaje się do 86' zapłonem (601 miał juz elektroniczny), halogenami w przednich
          lampach oraz trochę zmienionymi lampami z tyłu i to wszystko może jeszcze
          jakieś drobnostki. Natomiast P50 wyglądał ganstersko włącznie z otwieraną w bok
          szybka z boku. Swoją droga Ja wyciągnąłem 601 120km/h na autostradzie w
          Niemczech w trzy osoby+ 165 km/h w wersji Polo, więc nie był to taki zły
          samochód:)). Tylko rzeczywiści Polo był drogi w eksploatacji (częśći w stosunku
          do wartości całego samochodu:((.
          • Gość: al Re: Dzieje Trabanta IP: *.icpnet.pl 13.11.03, 16:05
            Przeciwnie - fredzio mial racje. Tr 600 mial bagaznik "do podlogi", a 601 byl
            produkowany od ok.1966r Ja w dawnych czasach jezdzilam Tr. 601 rocznik 68.
            W tamtych czasach przecietny śmiertelnik nawet nie slyszał o zapłonie
            elektronicznym, czy swiatlach halogenowych.
          • Gość: Fredzio Re: Dzieje Trabanta IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 18.11.03, 11:05
            Trabant 600 (Limuzyna- naprawdę tak się nazywał ten model w odróżnieniu od
            Trabanta 600 Kombi)różnił się od 601 KAROSERIĄ! a bagażnik miał klapę
            otwierającą się do samego dna bagażnika. Ostatni rok produkcji tego modelu to
            1963.
    • x-darekk-x Re: Dzieje Trabanta 18.11.03, 11:35
      podoba mi sie wasz entuzjazm jak wzbudzily wspomnienia o fordzie kartonie, ale
      z jednym sie nie zgodze: seryjny trabant nie mial zadnych szans w porownaniu z
      fiatem 125p jezeli idzie o dynamike. tak sie moglo tylko wydawac ze srodka, bo
      trabant niebotycznie halasowal. podobnie rajdowy trabant nie mial szans z
      rajdowym fiatem 125p (akropolis, monte carlo itp). poniosla was fantazja.
      • Gość: WK Re: Dzieje Trabanta IP: *.ig.pwr.wroc.pl 18.11.03, 16:03
        Niestety, nie masz racji. "Wyścigowy" Trabant miał minimum 60-70KM (podobno w
        NRD uzyskiwali nawet do 100KM?), ujemny kąt pochylenia tylnych kół i ważył
        ok.50% PF 125. Jeżeli dobrze pamiętam, to Monte Carlo uzyskiwał nie więcej niż
        160KM. W związku z lepszym stosunkiem mocy do masy, znacznie lepszym
        zachowaniem na drodze w porównaniu z fiatem 125p (sztywny tylny most!) i
        zrywniejszym dwusuwowym silnikiem (to oczywiste) naprawdę z PF125 wygrywał (o
        ile tylko startowały razem a to rzadko miało miejsce w Polsce ale w NRD tak).
        Co do rajdów - musiałbym poszukać przykładów w starych "Motorach". Trzeba
        jednak pamiętać, że PF125p miał w Polsce "stajnię" fabryczną a Trabant - nie.
        Na rajdach w NRD było już inaczej i Trabanty naprawdę łoiły Polskie Fiaty.
        • x-darekk-x Re: Dzieje Trabanta 18.11.03, 16:45
          > Niestety, nie masz racji. "Wyścigowy" Trabant miał minimum 60-70KM (podobno w
          > NRD uzyskiwali nawet do 100KM?), ujemny kąt pochylenia tylnych kół i ważył
          > ok.50% PF 125.

          Fiat 125p w wersji wyscigowej / rajdowej wazyl sporo mniej niz 1 tona. Czy
          Trabant wazyl mniej niz 0,5 tony?

          A co do duzych modyfikacji rajdowych Trabantow - Fiat 125p tez nie wybieral sie
          na rajdy w wersji szosowej.

          > Jeżeli dobrze pamiętam, to Monte Carlo uzyskiwał nie więcej niż
          > 160KM.

          Najmocniejsze Fiaty 125p dochodzily do 215KM z bodajze dwoch litrow. Jak bede
          mial chwile czasu, to poszukam materialow.

          > W związku z lepszym stosunkiem mocy do masy,

          Chwileczke, jezeli mowisz o Trabancie 70 KM i Fiacie 160 KM, to zeby Trabant
          mial lepszy stosunek mocy do masy, to musialby wazyc 2,3 raza mniej od Fiata! A
          wazyl jednak wiecej.

          > znacznie lepszym
          > zachowaniem na drodze w porównaniu z fiatem 125p (sztywny tylny most!)

          Jezdzilem i jednym i drugim (oczywiscie w wersji cywilnej). Fiatem dalo sie
          pojechac nieporownywalnie szybciej (a jezdzilem fiatem 32-letnim na
          oryginalnych resorach!!!). Trabant jest niestabilny.

          > i
          > zrywniejszym dwusuwowym silnikiem (to oczywiste)

          Zrywniejszym od czterosuwowego o tej samej pojemnosci, ale nie od trzy razy
          wiekszego czterotakta w rajdowym fiacie.


          > naprawdę z PF125 wygrywał

          Nie jestem przekonany.

          > Co do rajdów - musiałbym poszukać przykładów w starych "Motorach". Trzeba
          > jednak pamiętać, że PF125p miał w Polsce "stajnię" fabryczną a Trabant - nie.
          > Na rajdach w NRD było już inaczej i Trabanty naprawdę łoiły Polskie Fiaty.

          Bo tam z kolei sytuacja pewnie byla odwrotna - fabryczny team Trabanta i
          amatorskie Fiaty.
        • x-darekk-x Re: Dzieje Trabanta 18.11.03, 17:00
          a na tej stronie
          www.fiat125.com/
          masz skany artykulow z motoru '77 z opisem wyscigowego fiata 125p z silnikiem
          3,3 litra v6 oficjalnie przygotowanego przez obr fso. nie wiem jak ma sie do
          tego ten trabant.
          • x-darekk-x Re: Dzieje Trabanta 18.11.03, 17:01
            jest tez tam opis fabrycznego fiata 125p z silnikiem 1,8 i moca 195km.
            (slownie: sto dziewiecdziesiat piec koni mechanicznych).
            • Gość: WK Re: Dzieje Trabanta IP: *.ig.pwr.wroc.pl 18.11.03, 19:05
              Obaj znajdziemy argumenty na poparcie swoich tez.
              Fabryczny fiat 125p nie miał silnika 1,8 ani 3,3 tylko 1,3 lub 1,5 (chyba
              jakieś krótkie serie 1,6 od Mirafiori też). Zatem PF125p z włożonym innym
              silnikiem to zupełnie co innego niż z własnym ale podrasowanym. Silnik trabanta
              pozwalał na lepsze podrasowanie niż silnik PF125p. Do fiata - żeby mógł być w
              sporcie konkurencyjny - trzeba było właśnie wkładać inne, lepsze silniki i
              kombinować aby uzyskać homologację.
              Masa własna: seryjny trabant ważył tylko 615 kg wobec ponad 1000 kg PF125p i
              sądzę, że proporcje masy w samochodach sportowych były zachowane.
              Co do prowadzenia - seryjny trabant z "podwiniętymi" tylnymi kołami jeździł
              zupełnie inaczej niż sportowy z ujemnym kątem pochylenia kół i twardszymi
              resorami. Na marginesie: poprzeczne resory piórowe ma sportowy Chevrolet
              Corvette. Tymczasem z tylnonapędowym fiatem ze sztywnym mostem niewiele dobrego
              można było zrobić - pozostawała zawsze nadsterowność i przemieszczenia całej
              osi (uskakiwanie); co więcej: lekki tył utrudniał przeniesienie całej mocy.
              Jeździłem i trabantem i fiatem (w postaci poloneza) i zupełnie nie widzę
              wyższości fiata w zachowaniu na drodze (poza hamulcami oczywiście). Natomiast
              ze względu na swoiste zestopniowanie skrzyni biegów w trabancie (wyjątkowo
              krótkie biegi I-III) nie miałem większego problemu z "wygrywaniem" z PF125p
              startu spod świateł w mieście.
              Trabant to było prawdziwe ale przemyślane minimum samochodu: praktycznie
              zupełny brak wygód (np. tragiczne ogrzewanie) ale sprawne podstawowe mechanizmy
              i sensowne miejsce dla 4 osób oraz ich bagażu. Pamiętajmy, że gdy powstawał w
              latach 50., w RFN produkowano takie cuda, jak BMW Isetta z drzwiami z przodu,
              Zundapp Janus z drzwiami z przodu i z tyłu i silnikiem pomiędzy siedzeniami dos-
              a-dos (!), we Francji Citroen 2CV miał silniczek 435ccm i moc 14KM a fiat 500 -
              tylny napęd, brak bagażnika i 18KM. Na ich tle (a to jest dla niego właściwa
              konkurencja) trabant był zupełnie sprawnym środkiem transportu. Realia
              gospodarki socjalistycznej spetryfikowały poziom technologiczny z lat 50. na
              długo. Konstrukcja PF125p również faktycznie pochodziła z tych lat (od Fiata
              1300/1500 z archaicznymi silnikami z lat 40.). Tylko Skoda próbowała
              modernizować swoje wyroby i nadążać (z coraz większym jednak opóźnieniem) za
              trendami lat 60. i 70.
              Dziękuję za uwagi.
              Pozdrowienia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka