Dodaj do ulubionych

matiz dalekobieżny

IP: *.ii.uni.wroc.pl 31.05.01, 17:10
ludzie, pochwalcie sie gdzie najdalej udalo sie wam zajechac matizem?
ja moge zucic skromnie szeged-balaton(H) i hanover.
i generalnie mozna powiedziec:
- podwozie zaprojektowane przez porshe
- japoński silnik z niemieckim wtryskiem
- włoska linia
= naprawdę MA TO COŚ
Obserwuj wątek
    • Gość: Adam Re: matiz dalekobieżny IP: 192.168.134.* / *.Astral.Lodz.PL 31.05.01, 20:14
      Nie mam Matiza,ale ten wozik ma w sobie coś...On naorawdę daje sie lubić.W
      czasie zeszłorocznego pobytu we Włoszech ze zdumieniem zauważyłem,że jest ich
      tam MASA !!!i to w krainie Fiatów!!!Pozdrawiam,
    • Gość: kuba Re: matiz dalekobieżny IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.05.01, 23:06
      "Zalet" c.d.:
      -rumuńskiej produkcji podzespoły
      -polskiej jakości wykończenie
      Z tym zawieszeniem projektu Porsche to też żarty, oni
      owszem, projektują za opłatą w swoim centrum
      rozwojowym różne rzeczy tym co sami nie potrafią auta
      dobrze zrobić, ale do Matiza to się chyba nie
      przyznają. Jezdziłem tym krótko i na każdym zakręcie
      miałem ochotę otwierać drzwi, żeby podeprzeć się nogą,
      tak to się bujało. Silnik mułowaty, warkotliwy jak
      kosiarka do trawy a na każdej nierówności trzeszczała
      buda - sztywność żadna. Na szczęście miał chociaż
      klimę i wspomaganie. Niestety ciągle zdychał
      akumulator, nie radził sobie biedaczek. Na szczęście
      ta "przygoda" trwała krótko - czekałem na Lexusa IS
      200 i szybko potem pozbyłem się kaszlaka. A po mieście
      kupiłem sobie Yarisa - ujdzie w tłoku.
      • Gość: minta Re: matiz dalekobieżny IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.06.01, 08:46
        Gość portalu: kuba napisał(a):

        > "Zalet" c.d.:
        > -rumuńskiej produkcji podzespoły
        > -polskiej jakości wykończenie
        > Z tym zawieszeniem projektu Porsche to też żarty, oni
        > owszem, projektują za opłatą w swoim centrum
        > rozwojowym różne rzeczy tym co sami nie potrafią auta
        > dobrze zrobić, ale do Matiza to się chyba nie
        > przyznają. Jezdziłem tym krótko i na każdym zakręcie
        > miałem ochotę otwierać drzwi, żeby podeprzeć się nogą,
        > tak to się bujało. Silnik mułowaty, warkotliwy jak
        > kosiarka do trawy a na każdej nierówności trzeszczała
        > buda - sztywność żadna. Na szczęście miał chociaż
        > klimę i wspomaganie. Niestety ciągle zdychał
        > akumulator, nie radził sobie biedaczek. Na szczęście
        > ta "przygoda" trwała krótko - czekałem na Lexusa IS
        > 200 i szybko potem pozbyłem się kaszlaka. A po mieście
        > kupiłem sobie Yarisa - ujdzie w tłoku.
        a z salonu do sypialni jeżdżę smartem, a do kibla Mesiem A klasse!


        .....a świstak siedzi.......
        • Gość: kuba Re: matiz dalekobieżny IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.06.01, 10:59
          Mesiem A-Klasse jezdzi moja matka, tez wysoki (i nawet
          kiedyś, jak wiedzą wszyscy, wywrotny), ale teraz
          dzięki ESP pomyka to coś niczym gokart, bez
          porównania z Matizem, cena niestety też, dlatego
          pewnie większość aut na ulicach to Matizy a nie
          Merce. Nachwaliłem się już dosyć, a na koniec
          pozdrawiam i tak wszystkich Matyziakowiczów. W końcu
          wszyscy cierpimy katusze na tych samych drogach.
          • Gość: Lenin Re: matiz dalekobieżny IP: *.lomza.cvx.ppp.tpnet.pl 01.06.01, 11:11
            Mam nadzieje że wysdzą ją na światłach. A merc trafi tam gdzie jego miejsce do
            Rosji. Sprwiedliwość społeczna musi być.

          • Gość: marcin Re: matiz dalekobieżny IP: *.citicorp.com 01.06.01, 14:41
            może się nie przewraca w teście łosia ale wychyla się jak łajba, zawieszenie
            jest sknocone
            • Gość: wro20 Re: matiz dalekobieżny IP: *.ii.uni.wroc.pl 01.06.01, 15:16
              sknocone?
              na małym rondzie przy 50km/h tak zawróciłęma gilą
              że koło tylne podniosło, matizem próbowałem
              i się trzyma ziemi
              • Gość: Pitz Re: matiz dalekobieżny IP: 157.25.125.* 01.06.01, 16:17
                Tylko, ze jakby Ci cos na tym rondzie nie wyszlo do konca, to Merc by na tym
                troche lepiej wyszedl. Przeciez w Matizie to sie czlowiek czuje goly jak na
                rowerze!!!
                • Gość: wro20 Re: matiz dalekobieżny IP: *.ii.uni.wroc.pl 01.06.01, 16:56
                  dzieki Bogu
                  agila była firmowa :-)
                  masywna, powolna i wysoka jak wieża ajfla
                  • Gość: sin Re: matiz dalekobieżny IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.06.01, 19:55
                    Dzieciaki kochają matizy. Dla mojego młodego ( który zaraził mnie miłością do
                    aut ) pierwszą rozpoznawaną na ulicy marką byl właśnie matiz. Słyszałem, że to
                    auto roku we Włoszech! "W krainie fiata"! Merce są lepsze, ale gentelmeni nie
                    mówią o faktach.
    • Gość: Pitz Re: matiz dalekobieżny IP: 157.25.125.* 06.06.01, 12:38
      Czy to taki konkurs z rodzaju - Objechal Polske na hulajnodze. Ilestam tysiecy
      kilometrow w ilestam godzin?
      Tak w ogole, to owszem, mozna tym pewnie zajechac i do RPA, tylko po co.
      Maluchami ludzie tez zjezdzali Europe, ale i jeden i drugi samochod z zalozenia
      jest pojazdem miejskim, a nie rodzinna limuzyna.
    • Gość: kwz Re: matiz dalekobieżny IP: *.lodz-teofilow.sdi.tpnet.pl 06.06.01, 23:56
      Mam matiza i alfę 147 (oba w sumie niewielkie samochody). I często wybieram śie
      w podróże słuzbowe po Polsce matizem. Na drogach przelotowych nie wiele zyskuję
      czasowo jezdżąc alfą (choć na pewno wygodniej,bezpieczniej, dobre urządzenia
      radiowe, CD, itp.). Ale jednak po kilkuset kilometorowej jeżdzie matizem nie
      jestem zmęczony drogą i nie "wymiety". Natommiast do jazdy miejskiej, na
      zatloczonych ulicach (poczatek i koniec podrózy) matiz jest idealny. Wysoko sie
      siedzi, dobra widoczność w tył i w przód, mały, bardzo obszerny w środku,
      łatowo parkowć. A osiągi na polskie drogi całkiem przyzwoite (choc, napewno nie
      wystarcza to na autostrady). Uważam, ze matiz to bardzo udana konstrukcja,
      przystosowana do polskich dróg i ulic, oraz bardzo wygodny, ekonomiczny
      samochodzik. Moje doswaidczenie "matizowe" to 2 lata i ok 60 000 km. Nic w nim
      nie nawaliło (poza serwisowaniem, wymiana wycieraczek i opon; akumulator
      jeszcze "zyje").Nie na darmo został wybrany przez Włochów samochodem roku.
    • grzegorzs Re: matiz dalekobieżny 07.06.01, 09:34
      Nie jest to wymażone BMW, ale w trasę się nadaje. Nie ma to najlepeszego
      zawieszenia, ale za taką cenę to na prawdę nowoczesne auto ze świetnym motorem.

      Mój Matrix ma 1.5 roku, 32000 na karku.
      Najdalej zapuścił się na Ukrainę (Lwów) - zrobił furorę, oraz do Wilna.
      Spalanie minimalne w trasie 4.7 / 100km
      Spalanie w W-wie 6.5 / 100km
      Zasięg 715 km na jednym baku.
      Prędkość maxymalna 171 km/h !!! - odcięcie paliwa na 5-tym biegu - autostrada
      Kraków - Katowice. (spalanie nieco wyższe :)
      Trasa Zakopane - Warszawa 4.5h - paliwo Pb95 - Petrochemia Płock, 4 osoby na
      pokładzie + bagaż.
      Egzemplarz fabryczny, bez dodatków. (od urodzenia Mobil 1 0W40).
      Usterki wymienione na gwarancji: Zatrzaski pasów przednich, Łożysko tylniego
      koła, podklejona uszczelka drzwi.
      • Gość: ffmarkus Re: matiz dalekobieżny IP: *.icpnet.pl 08.06.01, 13:05
        Niewiele mogę powiedzieć o Matizie ,gdyż czymś takim się nie poruszam .Podobało mi się stwierdzenie ,że zrobił
        furorę na Ukrainie .Tam są chyba same Lady itp .(swoją drogą czemu Daewoo nie wyśle tam naszych Polonezów
        ,które mogły by tam zrobić też furorę ,ale w sprzedaży -Poldek chyba lepszy od Samary?)
        Natomiast wierzyć mi się nie chce ,że Matiz może pociągnąć ponad 170 km/h .Tyle to jadą samochody z motorem
        co najmniej 1.4 litra ,a nie 0.8 . Wiem ,że Matiz jest lżejszy ,ale bez przesady . PZDR
        • grzegorzs Re: matiz dalekobieżny 20.06.01, 12:26
          Gość portalu: ffmarkus napisał(a):

          > Natomiast wierzyć mi się nie chce ,że Matiz może
          pociągnąć ponad 170 km/h .Tyle
          > to jadą samochody z motorem
          > co najmniej 1.4 litra ,a nie 0.8 . Wiem ,że Matiz
          jest lżejszy ,ale bez przesad
          > y.

          Ja też nie wierzyłem. Wcześniej wyciagniecie ponad 150
          było sukcesem. Fabryka wspomina o 145. Ale miałem na
          pokładzie kilka osób, które widziały to samo na
          liczniku. Poza tym zadziałało odcięcie. Może ktoś ma
          podobne spostrzeżenia na 5-tym biegu w Matrixie.

          Cze
          • Gość: Niknejm Re: matiz dalekobieżny IP: *.pg.com 20.06.01, 13:35
            Ludzie, we wskazania licznikowe to nie wierzcie. Większość liczników
            samochodowych zawyża prędkość (zwłaszcza w górnych rejestrach) o 10-15%, a
            nawet więcej.
            Kiedyś to przetestowałem przy użyciu Pana Policjanta, który złapał mnie na
            radar. Mój licznik zawyżył prędkość o 20km/h! Fakt, że jechałem szybko.
            Pozytywem było to, że mandat był mniejszy :-)
            Zapytacie, dlaczego nie można zrobić dokładnego prędkościomierza. Ależ można,
            ale to kosztuje. A dla producenta koszty są ważne. BTW, profesjonalny licznik
            (np. do celów pomiarów homologacyjnych) kosztuje około 30000 zł...
            Żeby uzyskać homologację auta na polski rynek, licznik nie może zaniżać
            prędkości. Może tylko zawyżać. Dlatego producenci, żeby być bezpiecznymi,
            odpowiednio ustawiają te liczniki.
            Aha, policyjne radary też nie mierzą prędkości ze 100% dokładnością. Ale są
            dużo dokładniejsze od liczników samochodowych.

            Pozdrawiam,
            Niknejm
            • Gość: uzytkown Re: matiz dalekobieżny IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 18:36
              Osobiście jechałem Matizem 150 KM. z 4 osobami na pokładzie i z bagażem, ale to
              jeszcze nie był do końca wciśnięty pedał, na większą prędkość nie pozwalała
              mała ilość miejsca na drodze. Wracałem wtedy z nad morza i ścigałem się z
              Seicento 1,1. Najpierw ono wyprzedziło mnie, potem ja je, potem ono mnie, kiedy
              utknąłem w korku za autokarem wycieczkowym. Przez jakąs godzinę nie widziałem
              już go, aż w końcu wpadłem w wielki korek w Burakowie, pod Warszawką i tam je
              zobaczyłem. Stało sobie na poboczu, a kierowca grzebał pod maską. A mój Matizek
              dojechał cało i zdrowo do domku.
              Pzdrw.
    • Gość: Enea Re: matiz dalekobieżny IP: *.rpreston.com 24.08.01, 14:50
      PO pierwsze podwozie Matiza jest tylko nieco przerobionym podwoziem z TICO i z
      firma Porsche nie ma nic wspolnego.
      Po drugie japonski silnik Matiza pochodzi tez z TICO i zostal tylko nieznacznie
      przerobiony (na gorsze) przez specjalistow europejskich, prawdopodobnie w
      Wielkiej Brytanii, gdzie DEAwoo mialo osrodek badawczo-rozwojowy.

      Musze jednak przyznac ze jest to dosc ladny i jak na rozmiary praktyczny
      samochod.

      Jesli chodzi o predkosc maksymalna to nie ma sensu patrzec na predkosciomierz
      bo przewaznie pokazuje bzdury tzn. okolo 10 - 15procent iecej. Lepiej zaufac
      danym fabrycznym albo tym z testów w magazynach motoryzacyjnych, a bylo ich
      wiele.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka