Dodaj do ulubionych

Jak wybierałem samochód

IP: 62.233.138.* 09.10.01, 11:53
No i stało się ! Kupuję w końcu samochód. Długo się zastanawiałem jaki
to powinien być wóz. Jedno wiedziałem od razu, mam na niego max.
40 tysięcy złotych, chętnie wydałbym jednak mniej. Jeden ze znajomych
poradził mi wycieczkę po salonach. Więc w poprzednią sobotę rozpocząłem
wyprawę. Oto co sobie obejrzałem:

- Skoda Fabia. Z zewnątrz bardzo duże auto, trochę ciężki jak na mój
gust kształt. Natomiast duże rozczarowanie przeżyłem w środku.
Niezłej jakości sprzęt grający, miłe klamki. Za to bardzo mało
miejsca. Jazda próbna była męcząca - głośny silnik, i dość
twardo. Na mój wzrost (187 cm) troszkę małe fotele. Odpadła.

- Peugeot 206. Bardzo ładny samochód, wręcz kobiecy. Jechałem
nim po Fabii, więc wydawał mi się nieprzyzwoicie miękki.
Silnik o podobnej głośności, małe fotele. Jakość wykończenia
trochę lepsza niż w Fabii. Ale trochę za mały.

- Ford Focus. w wersji golas :-) Mimo dużych gabarytów zewnętrznych
wcale nie za duży w środku. Nieprzyjemny w moim odczuciu plastik.
Warkotliwy silnik. Komfort zawieszenia powiedziałbym średni,
słychać jego pracę. Nie spodobał mi się.

- W sobotę były drzwi otwarte Citroena. Obejrzałem C5 kombi - piękne
autko, kilka fajnych bajerów. Szczególnie podobało mi się elektryczne
opuszczanie samochodu z przyciskiem w ... bagażniku . Niestety
za drogie jak na moją kieszeń.

Szukam dalej :-)
Obserwuj wątek
    • Gość: Niknejm Re: Jak wybierałem samochód IP: *.pg.com 09.10.01, 14:47
      Może Corolla w wersji 'golas' (coś koło 41000)? Wiem, też trochę ciasnawa
      (zwłaszcza z tyłu), ale może?

      Hondy tym razem nie proponuję ;-) Cena poza skalą. Chyba, że używana, wtedy 5D
      powinno być super (rozstaw osi 262cm w poprzednim modelu - sporo więcej niż w
      Alfie 156 - samochodzie o segment wyżej).

      Pozdrawiam,
      Niknejm
      • Gość: bObO Re: Jak wybierałem samochód IP: 212.244.192.* 09.10.01, 15:01
        Gość portalu: Niknejm napisał(a):

        > Hondy tym razem nie proponuję ;-) Cena poza skalą. Chyba, że używana, wtedy 5D
        > powinno być super (rozstaw osi 262cm w poprzednim modelu - sporo więcej niż w
        > Alfie 156 - samochodzie o segment wyżej).

        Może jednak Hondę? ;)
        Ma wejść bardzo przyjemny minivanik (jeśli ktoś lubi takie wynalazki ;) w cenie
        nieco powyżej 40kpln.
    • Gość: marcin Pamietaj! IP: 195.136.21.* 09.10.01, 15:08
      Jak polubisz autko to i ono Cie polubi.
      A jak kupisz na odczep sie i nie bedziesz zadowolony to:
      -zlosliwosc rzeczy martwych.
      Kup cos z czego bedziesz zadowolony i co Tobie sie podoba. To Ty bedziesz ty smigal i to Ty masz sie
      w tym czuc dobrze. Czy cos przeoczylem?
      pozdro
      marcin
    • Gość: Tomek Re: Jak wybierałem samochód IP: 212.106.5.* 09.10.01, 16:36
      Pomyslales o Ibizie?
      Jeden z wiekszych bagaznikow wsrod "maluchow" - 250 l.
      Masa podzespolow Volkswagena (zjezdza z tej samej tasmy co nowe Polo).

      Za 40 tys to powinienes miec 5D (druga para drzwi kosztuje tylko 1200 zl), Abs,
      2xPP, wspomaganie kier, elektryka i moze trafisz gdzies jeszcze przeceniona
      wersje Sony Explod (ze sprzetem grajacym). Przeceniona, 4 tys, bo sie slabo
      sprzedaje z tym grajkiem. 29.06 odebralem, od tamtej pory przejechalem 12000 km
      (ostatnio 4500 po europejskich autostradach). W opinii znajomych, ktorzy sie
      nia przejechali, to silnik (tu: 1.4 mpi) ma raczej wiecej niz 60 koni (i to
      nawet przy 4000 obrotow) [Yaris 1.0 ma 68 koni, ale przy ponad 6000 obrotow.
      Kto tak jezdzi samochodem i ile on wtedy pali?]. Co prawda Ibiza w korkach
      warszawskich pali 6,7/100km co mistrzostwem swiata nie jest, ale w trasie w 5
      osob z pelnym bagaznikiem (sprawdzilem nie raz) nie ma problemow z
      wyprzedzaniem dlugich samochodow na krotkich, prostych odcinkach. Wady: jak na
      europejskie drogi to nieco za wolna. 155 km/h to na autostradzie troche malo.
      Natomiast na polske to w zupelnosci wystarczy. I to na dlugi czas.

      Osobiscie polecam.

      Tomek
      • Gość: bObO Re: Jak wybierałem samochód IP: 212.244.192.* 09.10.01, 16:58
        Gość portalu: Tomek napisał(a):

        [Yaris 1.0 ma 68 koni, ale przy ponad 6000 obrotow.
        > Kto tak jezdzi samochodem i ile on wtedy pali?].

        Honda Civic 1.4 - moc max przy 6300 obr. Najlepiej przyspiesza gdy biegi zmieniam
        w okolicy 7krpm - mniodzio! Spalanie w mieście 9 litrów. Gdybym chciał jeździć
        ekonomicznie, mógłbym zaoszczędzić co najmniej litra, a 8 litrów w mieście to
        jest - przyznacie - niedużo jak na kompakcik. Yaris też chyba należy do liderów
        oszczędności (na pewno pali mniej niż Ibiza 60KM przy lepszej dynamice), tylko
        trzeba lubić wysokie obroty. Poprzednio miałem starą polówkę 1.3 - 55KM. Prawda,
        że ciągnął równo, ale był nieporównywalnym wołem w porównaniu z HC - zero
        radochy, dlatego mam wyrobione zdanie o silnikach typu 60KM z poj. 1.4.
        • Gość: Tomek Re: Jak wybierałem samochód IP: 212.106.5.* 09.10.01, 17:09
          To racja, taka jazde trzeba lubic. Tylko, ze w kraju naszym to nie bardzo jest
          nawet gdzie. Piszesz, ze pali wtedy 9/100. Obserwuje taka tendencje u rodakow,
          ze auto musi byc jak najszybsze bez wzgledu na koszty (tylko, ze jezdzic nie ma
          gdzie). Mialem niewatpliwa przyjemnosc ogladania samochodzikow i jazdy na
          niemieckich autostradach. Jest grupa uzytkownikow, ktora jezdzi szybko (Audi,
          Passaty, BMW, Merc) i u nich, rzecz jasna spalone paliwo nie gra roli. Druga
          grupa to uzutkownicy "maluchow" i kompaktow. Jak jezdza? W wiekszosci do 170
          km/h. A co ich napedza? W 95% turbodiesle! A dlaczego? Proste. Bo taki na
          autostradzie pali do 5 ON/100. Mysle, ze nie musze wspominac tu o kosztach z
          jazdy takim autem.
        • Gość: Franek Re: Jak wybierałem samochód IP: *.mannesmann.de 09.10.01, 17:10


          > Honda Civic 1.4 - moc max przy 6300 obr. Najlepiej przyspiesza gdy biegi zmieni
          > am
          > w okolicy 7krpm - mniodzio! Spalanie w mieście 9 litrów. Gdybym chciał jeździć
          > ekonomicznie, mógłbym zaoszczędzić co najmniej litra, a 8 litrów w mieście to
          > jest - przyznacie - niedużo jak na kompakcik. Yaris też chyba należy do liderów
          >
          > oszczędności (na pewno pali mniej niż Ibiza 60KM przy lepszej dynamice), tylko
          > trzeba lubić wysokie obroty. Poprzednio miałem starą polówkę 1.3 - 55KM. Prawda
          > ,
          > że ciągnął równo, ale był nieporównywalnym wołem w porównaniu z HC - zero
          > radochy, dlatego mam wyrobione zdanie o silnikach typu 60KM z poj. 1.4.

          ale wg Tomka i jego znajomych jego ibiza ma wiecej jak 60 KM, chyba to przeoczyles:)))
          pewnie Twoje polo mialo tez wiecej koni lecz nie miales znajomych co by Cie o tym poinformowali i jezdziles w blogiej
          nieswiadomosci;)
          • Gość: MaciejK Re: Jak wybierałem samochód IP: *.radio-merkury.poznan.pl 10.10.01, 12:34
            Wiedziałem ze się odezwiesz wierny tropicielu Ibizy 1,4. Czy ktos wjechał Ci w
            dupę tym samochodem? Bo doprawdy nie pojmuję Twojego zaciecia, na tym forum
            pada masa pochwalnych wypowiedzi o różnych kiepskich samochodach ale Ty zawsze
            przypierdolisz się do Seata a ze w Skody wkładają jeszcze gorsze o fiatach 1,2
            8V nie wspomnę to Cię nie rusza. Daj sobie luz - forum publiczne pozwala na
            dowolność wypowiedzi-ale ja stosuje myślę nienajgorszą zasadę-wypowiadam się
            gdy coś wiem i jak potrafię komuś coś doradzić, a Ty widzę jesteś najlepszym
            przykładem gościa z mentalnościa kibica "Legia Pany, Polonia K..."

            Wracajac do meritum bo choc Franek nie zauwazył to jest wątek z prośbą o pomoc
            to proponuję rozpatrzenie Xsary - przy promocji wersję z silnikiem 1,4 (to
            jedyny minus) z 2 poduchami, centralnym zamkiem, el. szybami i innymi bajerami
            dostaniesz za niespełna 38 tys.
            Komfort i ilosć miejsca nieporównywalna z segmentem Fabii czy 206-ki.
            PZDR
            • Gość: Franek Re: Jak wybierałem samochód IP: *.mannesmann.de 16.10.01, 17:19

              > Wiedziałem ze się odezwiesz wierny tropicielu Ibizy 1,4. Czy ktos wjechał Ci w
              > dupę tym samochodem?

              WOW w koncu ktos zauwazyl moje starania, jestem naprawde zaskoczony:)

              > Bo doprawdy nie pojmuję Twojego zaciecia, na tym forum
              > pada masa pochwalnych wypowiedzi o różnych kiepskich samochodach ale Ty zawsze
              > przypierdolisz się do Seata

              przyznam sie szczerze ze nie wiem skad mi sie to bierze, po prostu zauwazylem ze jakos wlascicielom ibiz wydaje
              sie ze maja one wiecej koni niz podaje producent a dodatkowo przekonuja wszystkich ze to 'niezawodny motor bo
              klepany tyle lat' (oczywiscie nie dotyczy to wszystkich ale przeczytalem o tym pare razy), te argumenty dzialaja na
              mnie jak plachta na byka, no coz takie zboczenie...

              > a ze w Skody wkładają jeszcze gorsze o fiatach 1,2
              > 8V nie wspomnę to Cię nie rusza. Daj sobie luz - forum publiczne pozwala na
              > dowolność wypowiedzi-ale ja stosuje myślę nienajgorszą zasadę-wypowiadam się
              > gdy coś wiem i jak potrafię komuś coś doradzić, a Ty widzę jesteś najlepszym
              > przykładem gościa z mentalnościa kibica "Legia Pany, Polonia K..."

              no nie do konca, po prostu doradzam 'nie wprost', podwazam wedlug mnie niepowazne rady, a wiedza o tym ze dana
              rada jest nieodpowiednia to tez jakby nie patrzac rada. Na temat rzeczonego silnika cos wiem wiec sie wypowiadam
              i bede dalej podwazal tego typu wypowiedzi (nie lubie jak sie wciska kit).
              hmm mentalnosc kibica mowisz? moze i masz racje a moze jej nie masz, mam jeszcze paru innych 'faworytow'... ale
              to chyba nie tym razem...
    • Gość: Wojtek Re: Jak wybierałem samochód IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.10.01, 16:44
      No niestety za 40 tys. duzego wyboru nie bedzie, wyposazenie tez bez
      wodotryskow, ale popatrzmy:
      Citroen Xara 1.4i X (golas) 75KM - 42.250zl
      Fiat Punto 1.2 16V HLX (dobry wypas) 80 KM - 42.900zl (3d)
      Opel Corsa 1.2 16V Base (podstawa) 75KM - 39.750 zl
      Renault Clio 1.2 16V Expression (dobry wypas) 75KM - 41.550 zl - WG MNIE
      NAJLEPSZY WYBOR jezeli chodzi o to co sie dostaje za te pieniadze.
      Renaul Thalia 1.6 16V RT 98 KM - 40.950 zl- szkoda, ze takie brzydkie
      Seat Ibiza 1.4 Signo (podstawa) 60 KM - 39.990 zl
      VW Polo 1.4 Basis (podstawa, zupelny golas) 60 KM - 38.540 zl

      Pozdro i dobrego wyboru.
      • Gość: Tomek Re: Jak wybierałem samochód IP: 212.106.5.* 09.10.01, 16:56
        Kazdy, kto kupowal kiedys auto i ustalal budzet max, to raczej juz nie za
        bardzo mial srodki by go przekroczyc. Twoje propozycje w wiekszosci, Wojtku, sa
        poza "widelkami". Pamietajmy, ze niektorzy licza sobie dodatkowe pieniadze za
        dywaniki, przygotowanie auta do wydania. A potem jeszcze zabezpieczenie,
        znakowanie, rejestracja (domniemam, ze ubezpieczenie gratis w kazdym
        przypadku). I z tego robi sie 2000 zl, ktore do ceny trzeba dodac. VW jest
        dobry, drogi, ale lubi bez wiedzy wlasciciela "odjezdzac" z miejsca
        pozostawienia. Przychylam sie do opinii o Clio i a o Ibizie juz pisalem. Dodam,
        ze wersja, ktora wspomniales, to wcale nie taka podstawa (to trzeci model od
        dolu po Select i Stelli). Select to jest dopiero golas (1xPP i tyle).

        Tomek
        • Gość: Wojtek Re: Jak wybierałem samochód IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.10.01, 17:09
          Gość portalu: Tomek napisał(a):

          > Kazdy, kto kupowal kiedys auto i ustalal budzet max, to raczej juz nie za
          > bardzo mial srodki by go przekroczyc. Twoje propozycje w wiekszosci, Wojtku, sa
          > poza "widelkami". Pamietajmy, ze niektorzy licza sobie dodatkowe pieniadze za
          > dywaniki, przygotowanie auta do wydania. A potem jeszcze zabezpieczenie,
          > znakowanie, rejestracja (domniemam, ze ubezpieczenie gratis w kazdym
          > przypadku). I z tego robi sie 2000 zl, ktore do ceny trzeba dodac.

          Wiem o tym doskonale, ale niestety poniezej 40 tys. juz prawie nie ma z czego
          wybierac. W swoim zestawieniu poszedlem na kompromis cena - silnik i wyposazenie.
          Niestety jazda autem z najslabszym silnikiem, i bez zadnego wyposazenie
          podnoszacego komfort moze niejednego kieowce mocno sfrustrowac.
          Moze jednak warto brakujaca sumke dolozyc z kredytu i cieszyc sie nowym nabytkiem?


          VW jest
          > dobry, drogi, ale lubi bez wiedzy wlasciciela "odjezdzac" z miejsca
          > pozostawienia. Przychylam sie do opinii o Clio i a o Ibizie juz pisalem. Dodam,
          >
          > ze wersja, ktora wspomniales, to wcale nie taka podstawa (to trzeci model od
          > dolu po Select i Stelli). Select to jest dopiero golas (1xPP i tyle).

          Racja, pomylilem sie. Signo ma juz niezly jak na Ibize wypasik :))

          Pzdr.
          • Gość: Sławek Re: Jak wybierałem samochód IP: 192.168.3.* / *.trzebinia.net 09.10.01, 21:27
            Kia Rio kontrowersyjny wyglad ale jeśli się nie mylę to kosztuje 31 000 i ma
            3lata/100 000 km gwarancji.

            moze sie myle ;)

            pozdro
        • Gość: malko Re: Jak wybierałem samochód IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 13.10.01, 10:56
          Co prawda niektóre propozycje podane przez kolegę przekraczają 40tys. pln, ale
          przecież są teraz spore upusty. Każdy z nich można kupic poniżej wyznaczonej
          granicy. Ja chwilowo przystopowałem z kupnem samochodu, ale moja teściowa jest
          teraz żywo zainteresowana. Czasem z nią jeżdżę po salonach , bo sama nie wie
          czego chce. Chłopaki mocno spuszaczają z ceny. Jedno jest pewne - wybór nie
          jest łatwy. Kasa nie jest zbyt duża, a do każdego samochodu można się
          przyczepić. Główny zainteresowany nie określił też (albo ja nie zauważyłem)
          jakie jest przeznaczenie bryki. Co innego kupuje się na samochodzik rodzinny,
          co innego dla kawalera bez zobowiązań. Ja przy wyborze stawiam na silnik wyzszy
          niż podstawowy, bezpieczeństwo i ergonomię. Moja tesciowa na lakier metalik i
          4/5 drzwi pomimo, że będzie jeździć sama(wypas obojętny, ma się jej podobać i
          tyle). Jak widać różne są priorytety. Co do preferencji w wyglądzie to każdy
          musi określić się sam, bo znowu wyniknie jakaś super awantura. Pozdrowienia dla
          wszystkich.
    • Gość: Szybki Re: Jak wybierałem samochód IP: *.proxy.aol.com 10.10.01, 05:08
      Marek, Ja rowniez wybieralem samochod osobowy w tamtym roku i wlasciwie kupilem
      dwa samochody. Dla zony nowy Lexus 400 a dla siebie Mercedes S500 (z luksusowym
      wyposazeniem) samochody chodza jak zegarki Rollex. W mojej opini Lexus 400 lub
      430 to najlepsze samochody na swiecie jezeli wziac pod uwage,
      cene,luksus,wyposazenie itp.Lecz w Polsce to jest to niemozliwe dla 95%
      ludnosci,natomiast w Stanach to jest wielka mozliwoscia dla pracujacego przez
      kilka lat czlowieka. Jestem bardzo zadowolony z Mercedesa S500 , jest szybki,0-
      60 mil w szesciu sekundach,klimatyzacja fantastyczna,rowniez klimatyzowane
      siedzenia,na pokladzie GPS,SOS,dziesiec poduszek w wyniku wypadkowym, telefon -
      nie potrzeba w rece trzymac lub numeru wykrecac -wszystko dziala przez
      glos.........mnustwo innych technicznych i luksusowych wyposazen.....
      • Gość: piko Re: Jak wybierałem samochód IP: 213.77.111.* 10.10.01, 10:55
        No i pewnie zapłaciłeś tylko 40 tys. nie???
        • Gość: Jarek Jak szybko wybierał samochód Szybki IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 10.10.01, 11:09
          Gość portalu: piko napisał(a):

          > No i pewnie zapłaciłeś tylko 40 tys. nie???

          Piko,
          zapomniales dopisac PLN. Moze Szybkiemu trzeba podac kurs PLN? Jakies 1 USD =
          4,17 PLN, czyli okolo 9,5 tys. USD. Tanie te Lexus'y i Merole w Stanach razem
          wziete!!! Chyba qrcze z "lewej" reki???
          • Gość: Szybki Re: Jak szybko wybierał samochód Szybki IP: *.proxy.aol.com 13.10.01, 04:54
            Gość portalu: Jarek napisał(a):

            > Gość portalu: piko napisał(a):
            >
            > > No i pewnie zapłaciłeś tylko 40 tys. nie???
            >
            > Piko,
            > zapomniales dopisac PLN. Moze Szybkiemu trzeba podac kurs PLN? Jakies 1 USD =
            > 4,17 PLN, czyli okolo 9,5 tys. USD. Tanie te Lexus'y i Merole w Stanach razem
            > wziete!!! Chyba qrcze z "lewej" reki???

            Jarek, Jestem bardzo zaskoczony ze myslisz ze Piko powiedzial cos powaznego.
            Niestety lecz Lexus 430 to kosztuje $65,000.00 lub 260000.00 polskich zlotowek.
            Mercedes S500 kosztuje $90,000.00 lub 360,000.00 polskich zlotowek - mysle ze z
            pewnoscia pomyslisz ze opisuje bzdury(wiec mysl w ten sposub) ja natomiast lubie
            jezdzic szybko. Niestety lecz musze podtrzymywac swoje nazwisko. "Szybki"
            • Gość: malko Re: Jak szybko wybierał samochód Szybki IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 13.10.01, 10:33
              Nie irytuj się Szybki. Nie chodzi o to, że lubisz szybką jazdę, ale o to że
              jesteś trochę za szybki. Chcąc szybko wysłać post nie doczytałeś, że człowiek
              napisał:
              Jedno wiedziałem od razu, mam na niego max.
              40 tysięcy złotych, chętnie wydałbym jednak mniej.

              Tak więc te mesie i lexy to trochę nie na temat. Dla nas to virtual reality,
              niestety.
              Wszyscy cieszymy się, że możesz komfortowo poruszać się swoją ekskluzywną
              bryką, ale lepiej nie używaj w czasie jazdy bezprzewodowego dostępu do
              internetu, bo 10 poduszek powietrznych może nie pomóc jak nie zauważysz
              jakiegoś trucka. Rimember, bi kerful.
              Serdeczne pozdrowienia dla rodaka za oceanem.
              PS
              Najlepiej wracaj do kraju. Może u nas jest mniej kolorowo, ale przynajmniej
              mniej niezrównoważonych fanatyków lata samolotami.
              • Gość: Szybki Re: Jak szybko wybierał samochód Szybki IP: *.proxy.aol.com 14.10.01, 19:09
                Gość portalu: malko napisał(a):

                > Nie irytuj się Szybki. Nie chodzi o to, że lubisz szybką jazdę, ale o to że
                > jesteś trochę za szybki. Chcąc szybko wysłać post nie doczytałeś, że człowiek
                > napisał:
                > Jedno wiedziałem od razu, mam na niego max.
                > 40 tysięcy złotych, chętnie wydałbym jednak mniej.
                > Malko, Ja wrocilem do Polski w Lipcu na dziesiec dni i niestety nie moglem
                szybko jezdzic z powodu zlych drog ale to jest inna sprawa. However I am very
                careful driver. Jezeli chodzi o fanatykow i latajacych samolotow co sie stalo w
                Nowym Jorku, Washingtonie i w Pennsylvani to i moze sie stac i w Polsce.Nasz
                swiat jest bardzo maly i fanatykow nie brakuje. Ja natomiast latam swoim
                prywatnym samolotem wie teraz wiesz dlaczego lubie szybkosc. Pozdrawiam i do
                uslyszenia.
                > Tak więc te mesie i lexy to trochę nie na temat. Dla nas to virtual reality,
                > niestety.
                > Wszyscy cieszymy się, że możesz komfortowo poruszać się swoją ekskluzywną
                > bryką, ale lepiej nie używaj w czasie jazdy bezprzewodowego dostępu do
                > internetu, bo 10 poduszek powietrznych może nie pomóc jak nie zauważysz
                > jakiegoś trucka. Rimember, bi kerful.
                > Serdeczne pozdrowienia dla rodaka za oceanem.
                > PS
                > Najlepiej wracaj do kraju. Może u nas jest mniej kolorowo, ale przynajmniej
                > mniej niezrównoważonych fanatyków lata samolotami.

    • caerme Re: Jak wybierałem samochód 13.10.01, 19:22
      z twojej opowiesci widze ze zalezy ci na dieslu. z innych marek w granicach +-
      40 tys, zlociszy ew moze byc: xsara [podstawowy golas], r.clio mozliwe ze
      meganka [golas] tez wejdzie. poza tym bedziesz mogkl miec cala game autek
      klasy "B", mozesz sprobowac zajrzec do koranczykow: kia lub hyundaia... poza
      tym nie nastawiaj sie na cuda wielkosci....
    • Gość: Seven Re: Jak wybierałem samochód IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 13.10.01, 21:12
      Gość portalu: Marek napisał(a):

      > [...] mam na niego max.
      > 40 tysięcy złotych, chętnie wydałbym jednak mniej.

      A więc w grę wchodzi tylko mały samochód, tzn. wielkość
      Fiata Punto, Peugeota 206 itp.
      Niektórzy doradzają tu focusy, corolle, ale oni
      opowiadają o swoich marzeniach, ty dbaj o swoje.


      > - Peugeot 206. Bardzo ładny samochód, wręcz kobiecy.
      > Jechałem nim po Fabii, więc wydawał mi się
      > nieprzyzwoicie miękki.

      Przyzwyczaisz się najpóźniej trzeciego dnia.


      > Ale trochę za mały.

      Nie będzie większego za 40 tys., chyba że używany, albo
      Lanos.


      > - Ford Focus. w wersji golas :-)

      Osobiście wolę auto mniejsze a lepiej wyposażone niż
      odwrotnie.


      > - W sobotę były drzwi otwarte Citroena. Obejrzałem C5

      No, fura owszem, owszem, ale ty masz 40 tys.

      Obejrzyj sobie jeszcze: Punto, Clio, Ibizę, Polo...
    • pewal Re: Jak wybierałem samochód 14.10.01, 14:50
      Z Twojego postu wynika, że chcesz coś nowego. No to zgadzam się z Wojtkiem Clio
      to chyba najlepszy wybór. Meganka chyba poza zasięgiem, chociaż szukaj, bo ja
      za swojego Classica 1,4 16V wersja Authentic dałem 42 900 PLN. Ale jak
      doliczysz ubezpieczenie ok. 2000 (pakiet) to robi się trochę grosza. Nie zgodzę
      się, że "Meganka w wersji golas". Najsłabiej wyposażona ma 4 PP, ABS,
      wspomaganie, el. szyby przód, immobiliser, i kilka innych mniej znaczących ale
      bardzo fajnych gadżetów (atermiczne szyby, asferyczne lewe lusterko, itp.).
      Zdecydowanie przemyśl sprawę niewielkiego kredytu. Jak kupowałem swojego miałem
      30 kPLN, a potem zdecydowałem się na kredyt 20 kPLN na dwa lata i żyję. I tak
      właśnie jest jak trafisz na "to jedyne". Poza tym trzeba chodzić, targować się,
      wychodzić, wracać i nie myśleć, że na to, albo tamto Cię nie stać. Jeszcze
      jedna rada, jak się napalisz to spróbuj kupić auto, które już stoi na wystawie.
      Ja tak urwałem im 2000 PLN. Było na alarm, głośniki i buty dla żony, "bo miał
      być czerwony i ja teraz nie mam takich butów". Powodzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka