unclericco
10.02.06, 11:06
Mam takie pytanko:
Wczoraj zaliczylem prawa strona konkretna dziure i poszla mi tylna opona.
Zmienilem oponke i od tamtej pory przy hamowaniu slysze tarcie. Wydawalo mi
sie ze dochodzi ono z przedniego prawego kola ale jak siadlem na miejscu
pasazera to nie jestem pewien czy nie trze tez cos z tylu.
Bylem u mechanika - ogladal przednie prawe i powiedzial ze sa ranty i moze
trzec o nie, tarcza tez jest dosc mocno zdarta od wewnetrznej strony.
Moje pytanko jest nastepujace : co to moze byc? Czy jest sie czym przejmowac
czy jezdzic do zmiany klockow i tarcz? Moze na tej dziurze cos sobie w
zawieszeniu zepsulem?
Autko kupilem 2 tygodnie temu od babeczki ktora zrobila nim 31 tys przez 5
lat i nie miala raczej zadnych stluczek wiec to chyba nie jakas ukryta
wada...
A na tym zmienianym tylnym prawym kole tez generalnie nic nie slychac jak sie
je wezmie na lewarek.
Cos tam jeszcze wspominal fachowiec ze moze szczeki nie odskakuja ale to
chyba bym mial czerwone felgi po przejechanym wczoraj 300 km?