benek56
12.02.06, 15:09
Wczoraj na mojej ulicy ZDM łatał(!?) dziury w jezdni. Wyglądało to tak: ulicą
jechała podczepion do traktora kopcąca na czarno smolarka i w każdą dziurę
kapała czarnym balasem, do którego podchodził gościu (jeden z trzech obecnych)
w kaloszach i tymi kaloszami udeptywał balasa. Zmiast dziury robiła się górka,
a smolarka jechała smrodzić dalej.
Może mi ktoś powiedzieć, na ch... komu taka robota?