Dodaj do ulubionych

Styczeń w salonach

16.02.06, 07:33
co to za liczby w 40milinowym kraju; to jak dane o kolekcjonerach znaczkow
pocztowych - margines rynku
Obserwuj wątek
    • jimmyjazz Proponuję jeszcze podnieść ceny! 16.02.06, 09:29
      Producenci aut do dzieła! Dawać kompakty od 70 tys. Co tam. Segment B od 60.
      Wtedy jeszcze bardziej spadnie sprzedaż.

      A i jeszcze proponuje podnieść vat i akcyze na nowe.

      I pewnie to wszystko wina sprowadzanych 10 latków (o wartości 7 tys zł) z za
      zagranicy ;-)
    • fru.fru Re: Styczeń w salonach 16.02.06, 09:35
      takie mamy dane jak portfele wypchane;-)
    • hotrod404 a jak te liczby wyglądają po odjęciu floty??? 16.02.06, 09:57
      ;-)
      • emes-nju Re: a jak te liczby wyglądają po odjęciu floty??? 16.02.06, 10:08
        Od czasu praktycznego zlikwidowania mozliwosci odpisu VAT, firmy dosc ostroznie wydaja pieniadze na samochody... I to moze byc jedna z przyczyn zalamania rynku!

        Ale lud pracujacy miast i wsi sie cieszy - przekreciarze nie odpisza VATu!
        • simr1979 Re: a jak te liczby wyglądają po odjęciu floty??? 16.02.06, 10:32
          Jeśli firmy będą w czekały na zapowiedziany pełny odpis VAT od sam. osobowych
          (czyli do przyszłego roku), to w 2006 chyba z trudem 100 tyś aut się
          sprzeda...? ;)
          • emes-nju Re: a jak te liczby wyglądają po odjęciu floty??? 16.02.06, 10:40
            No to tak wlasnie bedzie!

            Niemoznosc odpisu VATu od samochodu firmowego to skandal! Cos, co stanowi koszt prowadzenia dzialalnosci (jezeli ktos jedzie sobie takim autem na narty, powinien byc karany, albo wypisywac kwit o udostepnieniu auta osobie fizyczej i nie odpisywac kosztow za czas uzyczenia) nie jest traktowane jako koszt. Czyli przedsiebiorca placi VAT DOLICZONY do swoich uslug, placi VAT od samochodu, a sprzedajac auto (i to jest najwiekszy skandal!) musi odprowadzic do US VAT zawarty w fakturze sprzedazy! VAT, ktorego nie odpisal... Ot, takie potrojne opodatkowanie :-/
    • derduch Re: Styczeń w salonach 16.02.06, 10:37
      Jedna uwaga. Wzrost ilości sprzedawanych samochodów świadczy nie koniecznie o
      zamożności społeczeństwa. Wręcz przeciwnie, o biedzie.
      Jeżeli masz pieniądze budujesz sobie dom czy kupujesz mieszkanie, potem walisz
      kupe pieniędzy w wykonczenie, meble i wanny Wassermana oraz piekny trawniczek.
      Jeśli zaś masz pieniędzy więcej niż na bierzące potrzeby ale na chałupe cie nie
      stać, to co robisz? Podarowujesz sobie odrobine luksusu czyli zmieniasz
      samochód, latasz sobie na wakacje czy w inny sposób polepszasz byt.
      • izyda12 Re: Styczeń w salonach 16.02.06, 10:42
        niekoniecznie, polacy nie maja pieniedzy a samochod zawsze byl synonimem
        luksusu - poniewaz na drozszy dom albo mieszkanie wiekszosci nie stac, robia
        sobie dobrze i zadaja przed rodzina, sasiadami i znajomymi "szyku"
        samochodem ;)))))) ile to polaczkow oszczedza na wakacjach (biedne dzieci
        takowych) luo rozrywkach zeby kupic samochod na kredyt...
        • derduch Re: Styczeń w salonach 16.02.06, 10:47
          Zgadzam się z Toba całkowicie i dokładnie oto samo mi chodziło.
      • jimmyjazz Re: Styczeń w salonach 16.02.06, 10:59
        Jest w tym co piszesz sporo racji.

        Boom samochodowy z lat 90 był efektem tego że nie było nas stac na mieszkania i
        domy. Dzisiaj lubie masowo biora kredyty na mieszkania i potem nie mają na nowe
        autka (sam coś o tym wiem ;-)
        • computerland1 Re: Styczeń w salonach 16.02.06, 11:09
          troche uprosciles jimmyjazz. to nie chodzi tylko o to, ze teraz budujemy
          domy/kupujemy mieszkania - porownajcie sobie ceny samochod kiedys i teraz -
          przeciez one poszly drastycznie w gore. sam mam teraz 30 tysiecy i wiadomo, ze
          wole nowy niz uzywany. ale za to to ja nic nie kupie - a z niemiec moge sobie
          sprowadzic np 2-letniego focusa 1.8. proste.

          pzdr

          abc.
          • izyda12 Re: Styczeń w salonach 16.02.06, 11:11
            ale tez 30 000 to nie to samo co kiedys
            • computerland1 Re: Styczeń w salonach 16.02.06, 11:13
              dokladnie. kiedys za 30 tysiecy mozna bylo cos kupic, ale nie oszukujmy sie -
              jakiegos golasa. wiec wole samochod klasy wyzszej, ktory tam uzywany jest
              prawie jak nowy.

              pzdr

              abc.
          • simr1979 Re: Styczeń w salonach 16.02.06, 11:13
            computerland1 napisał:

            >(...)porownajcie sobie ceny samochod kiedys i teraz -
            > przeciez one poszly drastycznie w gore(.....) >

            ??????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
            • computerland1 Re: Styczeń w salonach 16.02.06, 11:14
              no do czego te pytania stary? zobacz sobie ile kosztowal nowy civic np w roku
              1996 a ile kosztuje teraz...

              pzdr

              abc.
              • simr1979 Re: Styczeń w salonach 16.02.06, 11:29
                computerland1 napisał:

                >(...)zobacz sobie ile kosztowal nowy civic np w roku
                > 1996 a ile kosztuje teraz...
                >
                > pzdr
                >
                > abc.

                Pamiętam ile w 94, bo go brałem pod uwagę - równowartość ok. 12 000 euro,
                czyli - biorąc pod uwagę standardowe szpeja, jakie od tego czasu doszły, a
                także fakt, że akurat w tej chwili mamy świeżynkę modelową, a tamten schodził
                wówczas ze sceny - zbliżony poziom.
                To samo w dolnej strefie tabeli - najtańsze seicento od dziesięciu lat kosztuje
                ok. 20 tyś.
                Tak że - nie narzekaj ;)
                pzdr
                • computerland1 Re: Styczeń w salonach 16.02.06, 11:41
                  > Tak że - nie narzekaj ;)
                  > pzdr

                  masz racje - narzekac nie mozna tak bardzo, ale zawsze samochody sa drozsze niz
                  kiedys. i moim zdaniem wiecej zdrozaly niz w gore poszly nasze pensje (znaczy
                  moja o jakies 130%, ale ogolnie pewnie nie wszystkim).

                  pzdr

                  abc.
          • jimmyjazz Re: Styczeń w salonach 16.02.06, 11:22
            computerland1 napisał:

            > troche uprosciles jimmyjazz. to nie chodzi tylko o to, ze teraz budujemy
            > domy/kupujemy mieszkania

            NIe twierdze że budujemy. Twierdze że kupujemy,a to nie to samo.

            > - porownajcie sobie ceny samochod kiedys i teraz -
            > przeciez one poszly drastycznie w gore. sam mam teraz 30 tysiecy i wiadomo,
            > ze wole nowy niz uzywany. ale za to to ja nic nie kupie - a z niemiec moge
            > sobie sprowadzic np 2-letniego focusa 1.8. proste.

            1. Za 30 tys to nigdy być niczego większego nie kupił. A teraz możesz Logana :-)
            2. Ceny mieszkań tez nie stoją w miejscu.

            Ale jest faktem niezaprzeczalnym że ceny nowych aut bardzo podskoczyły. To
            efekt polityki koncernów (zrozumiałe, żeby niemcy nie kupowali taniej u nas) i
            naszego państwa (niezrozumiała).
            • computerland1 Re: Styczeń w salonach 16.02.06, 11:27
              jimmyjazz napisał:
              > Nie twierdze że budujemy. Twierdze że kupujemy,a to nie to samo.
              to tez dlatego napisalem "budujemy domy/kupujemy mieszkania":)
              > 1. Za 30 tys to nigdy być niczego większego nie kupił.
              z tego, co pamietam, to civici byly po okolo 35 tysi. juz nie chodzi o sama
              cene, ale jak zauwazyles, ogolnie o jej poziom. a moim zdaniem i tak lepiej
              kupic dwuletni z klasy wyzszej niz nowy goly u nas.

              pzdr

              abc.
              • dlugopisem Re: Styczeń w salonach 16.02.06, 11:35
                > z tego, co pamietam, to civici byly po okolo 35 tysi

                z tego co ja pamiętam to w 96roku zarabiałem połowę tego co teraz!
                a Civic to nic w prównaniu z Golfem
            • izyda12 Re: Styczeń w salonach 16.02.06, 11:28
              w porownaniu co cen mieszkan, ceny samochodow stoja w miejscu
            • dlugopisem ludzie robią to co jest modne 16.02.06, 11:33
              Polacy robią to co ich sąsiad! więc jeśli będzie moda na branie kredytów to pójdą po kredyt i kupią nówkę (oczywiście nie wszyscy)

              teraz w modzie jest kupowanie szrotów z zachodu, ja uważam że to też ma swoje dobre strony i będę to powtarzał, bo tańsze samochody to tańsze OC !

              a co do nówek, to jak w naszym pięknym kraju można kupić nówkę

              Ja w poniedziałek tydzień temu odebrałem nowiuteńkie auto z salonu
              ( Mazda 3 2.0 sedan sport) a w piątek już na drzwiach wyryte "H..j"

      • edek40 Re: Styczeń w salonach 16.02.06, 11:43
        Za kredyt na moj dom place okolo 800 zl miesiecznie. I tak przez 20 lat. Mnostwo rzeczy robie sam, wiec nie kosztuja mnie majatku (i z reguly nie musze po sobie poprawiac za ciezkie pieniadze :)). W sumie spokojnie moge sobie pozwolic na nowe auto. Ale, jak pisalem w innym watku, na moja firme. W tej chwili nie moge odpisac VAT. Tzn moge zalosne ochlapy od zakupu i na tym koniec. Juz wolalbym nie odpisac od zakupu, a odpisywac od eksploatacji. Z wyboru wiec dojezdzam stare graty, inwestujac w bezpieczenstwo i na tym koniec. Po co mam dawac sie skubac dwa razy. Dodam, ze wielu moich kolego i znajomych z malymi firmami podchodzi do tematu podobnie. Jeden nawet sprzedal 3-letni samochod i kupil osmiolatka za grosze, a za roznice pojechal sobie z rodzina do Egiptu (tu chociaz fiskus zobaczyl jakies podatki).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka