Dodaj do ulubionych

Dlaczego nie używają migaczy?

21.03.06, 14:44
Nurtuje mnie, dlaczego niektórzy kierowcy nie używają kierunkowskazów, np.
przy zmianie pasa. Z czego to wynika? Czy to lenistwo? Dziadostwo? Brak
wiedzy? Tylko nie mówcie, że żarówki kosztują, bo wydatek rzędu 1.20 pln raz
na parę lat nie jest odczuwalny w żaden sposób dla nikogo. Jakieś inne
pomysły?
Obserwuj wątek
    • cracovian Re: Dlaczego nie używają migaczy? 21.03.06, 15:38
      Ja migacze uzywam tylko wtedy kiedy sa potrzebne, tak wiec przy skrecie jesli
      ktos za mna jedzie to na pewno tak. Na skrzyzowaniu ze stopami po czterech
      stronach rowniez. Na autostradzie nie uzywam, bo wtedy wielu kierowcow
      podjezdza i mnie blokuje. Wole pas zmienic i sie wcisnac kiedy na to mam
      ochote. Przez 15 lat bezwypadkowo (odpukac) wyjezdzilem z pol miliona
      kilometrow, wiec nie jestem az takim zlym kierowca.

      Zauwazylem jeden paradoks. W USA ludzie migacze w wiekszosci olewaja, ale na
      pasie z ktorego np. mozna skrecic tylko w lewo, wlaczony migacz maja wszyscy.
      Tak wiec czekam na swiatlach i jakis baran w wysokim vanie zawsze miga mi
      prosto w twarz...
      • tektek Re: Dlaczego nie używają migaczy? 23.03.06, 19:00
        W USA czesto mozna zaobserwowac sytuacje w ktorej dwa przeciwlegle samochody
        stoja na skrzyzowaniu ze wspolnym zamiarem skrecenia w lewo...i tak czekaja az
        ten z przeciwnej strony przejedzie prosto...
      • htoft Re: Dlaczego nie używają migaczy? 23.03.06, 21:07
        Czyli jeździsz jak ogromna większość krakusów
        • bartekwl Mnie też to wkurza 23.03.06, 22:37
          Zgadzam się z htoft. Rozwala mnie nie używanie tego jakże potrzebnego światełka
          dla innych uczestników ruchu.
          Osobiście rozpieprza mnie fakt sygnalizowania wykonywanego JUŻ manewru, a nie
          ZAMIARU ze znacznym wyprzedzeniem.
          UŻYWAJCIE KIERUNKOWSKAZÓW
          • author.adam czas i nerwy 24.03.06, 10:55
            widzac wczesniej ze ktos ma zamiar skrecic mozemy calkiem inaczej podjechac do
            skrzyzowania. Brak kierunkowskazu wkurza niesamowicie. gdy podjezdzam do
            skrzyzowania i sygnalizuje ze bede skrecal ktos kto wyjezdza zamiast czekac az
            przed nim przejade od razu wie ze moze sobie swobodnie jechac. nikt nikomu nie
            wchodzi w droge. bez kierunkowskazu podjezdza taki palant skreca swobodnie,
            tamten na skrzyrzowaniu czekal az ten przejedzie, a tu nagle widzi jego skret.
            Inna sprawa to wlasnie sam fakt ludzkiej glupoty... wchodzi ktos w zakret i
            wtedy wlacza kierunkowskaz (nie mowie juz o tym ze nie jednokrotnie po :) )
            lenistwo? zapominalstwo? opuzniona reakcja? kolejna sprawa ktorej ludziom nie
            da sie wytlumaczyc ? :)
      • imszulc Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 02:10
        bo są debilami przez wielkie D!!! a to się mojemu mężowi dzisiaj przytrafiło:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37505&w=39088237
      • adomas Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 12:00
        A czytałeś kiedyś kodeks drogowy?
        Co z tego że jeździsz 15 lat skoro jeździsz źle?
      • bigstrand Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 13:15
        > Tak wiec czekam na swiatlach i jakis baran w wysokim vanie zawsze miga mi
        > prosto w twarz...

        a to cham, wyjdz i daj mu w morde albo najlepiej zastrzel, nie dosc ze ma samochod lepszy i drozszy od twojego to jeszcze uzywa kierunkowskazow w celu sygnazlizacji skretu lub zmiany pasa, bezczel jeden
      • kamilh1 Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 14:40
        Znaczy ze nie jestes az tak dobrym kierowca, poniewaz myslisz o
        wlaczaniu/wylaczaniu kierunkowskazu. Dobry kierowca nie mysli o tym, tylko
        wlacza go odruchowo. Bylo kiedys o takich zachowaniach w telewizji, wiec to nie
        moj wymysl...
      • xxxxyyyyzzzz A ja mam lepsza zasade od Ciebie, Cracovian 24.03.06, 14:58
        cracovian napisał:

        > Ja migacze uzywam tylko wtedy kiedy sa potrzebne. tak wiec przy skrecie jesli
        > ktos za mna jedzie to na pewno tak. Na skrzyzowaniu ze stopami po czterech
        > stronach rowniez. Na autostradzie nie uzywam, bo wtedy wielu kierowcow
        > podjezdza i mnie blokuje. Wole pas zmienic i sie wcisnac kiedy na to mam
        > ochote. Przez 15 lat bezwypadkowo (odpukac) wyjezdzilem z pol miliona
        > kilometrow, wiec nie jestem az takim zlym kierowca.

        Nie wiadomo tylko, ilu kierowcow przez Ciebie mialo stluczki...

        Ja mam lepsza zasade
      • gls1 Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 18:57
        Właściwie swiatła stopu też są zbędne w "słoczeny dzień", powinno się wyjmować
        bezpieczniki tych świateł w takie dni bo:

        1. W słoneczny dzień widać, że auto przed tobą zwalnia ( jeżeli ktoś tego nie
        widzi to niech kupi sobie okulary)

        2. Światła stopu mogą oslepiać jadących z tyłu ( szczególnie drażniący jest
        czerwony kolor)

        3. Światła stopu w słoneczny dzień powodują zużycie paliwa i zużycie akumulatora

        Tak więc niech nie dziwi cię,że myślący nie używają migaczy PZDR!!
    • iberia30 Re: Dlaczego nie używają migaczy? 21.03.06, 15:39
      bo wyznaja zasade "wiem gdzie jade, reszta nie musi", czyli egoizm kwitnie.
      • smietniczek.nt w głowie ci nie miga? 21.03.06, 16:09
    • 01boryna Re: Dlaczego nie używają migaczy? 22.03.06, 08:20
      Wbrew pozorom nieuzywanie kierunkowskazow jest niebezpieczne dla wszystkich
      uzytkownikow. Nawet tak prozaiczna sprawa jak zjazd na prawa strone i
      zatrzymanie powinno byc zapowiedziane kierunkowskazem. Jadacy z tylu moga sie
      lepiej do sytuacji dopasowac. Zaniechanie kierunkowskazow na autostradzie to
      przejaw totalnej glupoty i nieposzanowania bezpieczenstwa innych (patrz Cracovian).

      • 1europejczyk Z punktu widzenia kodeksu migacz ma tylko i 23.03.06, 21:27
        wylacznie role informacyjna. Fakt, ze daje znac innym, ze chce skrecic w lewo
        lub zmienic pas nie upowaznia mnie do zajechania komus drogi moim manewrem,
        natomiast zupelnie nie przeszkadza informowanemu (szczegolnie przy zmianie
        pasa) przyspieszyc tak bym swego manewru nie mogl wykonac co jest zachowaniem
        nagminnym w kazdym wiekszym miescie europejskim nie mowiac juz o autostradach.
        Ilez lat mozna sie zgadzac na chamstwo innych: daje kierunkowskaz wtedy gdy mam
        ochote !

        • ppo Re: Z punktu widzenia kodeksu migacz ma tylko i 23.03.06, 21:40
          Europejskim, powiadasz? To zależy, czy zaliczamy kraje WNP do Europy, czy nie.
        • 01boryna Re: Z punktu widzenia kodeksu migacz ma tylko i 23.03.06, 22:52
          1europejczyk napisał:

          > wylacznie role informacyjna. Fakt, ze daje znac innym, ze chce skrecic w lewo
          > lub zmienic pas nie upowaznia mnie do zajechania komus drogi moim manewrem,
          > natomiast zupelnie nie przeszkadza informowanemu (szczegolnie przy zmianie
          > pasa) przyspieszyc tak bym swego manewru nie mogl wykonac co jest zachowaniem
          > nagminnym w kazdym wiekszym miescie europejskim nie mowiac juz o autostradach.


          Oj malo znasz chyba tych miast europejskich ze o autostradach nie wspomne.
          Polska to nie wszystko...



          > Ilez lat mozna sie zgadzac na chamstwo innych: daje kierunkowskaz wtedy gdy mam
          >
          > ochote !


          Wolnoc Tomku w swoim domku... No comments
    • klemens1 Re: Dlaczego nie używają migaczy? 22.03.06, 09:30
      To z reguły taka demonstracja "patrzcie jaki jestem cool, mogę olewać
      wszystkich, nie to co plebs". Podobnie ma się sprawa z niedbałym parkowaniem na
      2 miejscach albo zastawianiem innych pomimo że 10m obok jest wolne miejsce.
      • mann_swinoujscie Re: Dlaczego nie używają migaczy? 23.03.06, 18:29
        Dla mnie jest to nic innego jak czysty egoizm i szpanerstwo, tak samo jak jazda
        bez pasów (nie obrażam oczywiście tych, którzy nie mogą); kodeks mówi jasno,
        dobre obyczaje i uprzejmość podobnie, więc po prostu należy stosować się do
        prawa. Skoro bucowatość się szerzy, a normalni ludzie są olewani - olewajmy
        kretynów!

        Mr. Klemens1 - również łosie parkujący na dwóch miejscach są baardzo irytujący.

        Wiecie co w tym wszystkim jest najgorsze? Bezczynność drogówki!
        • derduch Re: Dlaczego nie używają migaczy? 23.03.06, 18:39
          Drogówka powinna zając się czymś innym, wazniejszym.
          Jak ktoś jedzie 3 pasmówką środkiem przez kilometr i nikogo nie wyprzedził
          powinien mieć przywalony maksymalny mandat.
          • mann_swinoujscie Re: Dlaczego nie używają migaczy? 23.03.06, 19:19
            Praca u podstaw owocuje na każdym szczeblu.
            • 77qwerty Re: Dlaczego nie używają migaczy? 23.03.06, 19:58
              moja jazda powinna byc czytelna dla innych
              dlatego jak ktos przed/za mna jedzie to zawsze go informuje o moich zamiarach
              migaczem
              a jesli droga pusta to sobie nie migam
              na skrzyzowaniu tak
              • tymon99 Re: Dlaczego nie używają migaczy? 23.03.06, 21:22
                77qwerty napisał:

                > dlatego jak ktos przed/za mna jedzie to zawsze go informuje o moich zamiarach
                > migaczem
                > a jesli droga pusta to sobie nie migam

                czyli co? zastanawiasz się za każdym razem: muszę już migać, czy jeszcze nie?
                medytujesz nad odległościami, prędkościami jazdy i zamiarami wszystkich
                pozostałych pojazdów (no i pieszych też..), aż w końcu podejmujesz decyzję o
                tym, czy migać, czy nie?
                wyszkoleni kierowcy mają NAWYK sygnalizowania swoich zamiarów..
          • programistajava Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 09:56
            A oddasz mu kase za urwane zawieszenie? Bo w wawie np na prawym pasie lub na 4
            pasmowce do grojca prawym strach jezdzic bo mozna nie dojechac!
            • derduch Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 10:10
              programistajava napisał:

              > A oddasz mu kase za urwane zawieszenie? Bo w wawie np na prawym pasie lub na 4
              > pasmowce do grojca prawym strach jezdzic bo mozna nie dojechac!

              To dziwne co piszesz, ja nie mam takich problemów, wyprzedzam te żółwie głownie
              prawym pasem.
              Zaznaczam ze nie jeżdże terenówką - Avensis i Toledo
              • igraszka Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 14:08
                derduch napisał:

                > Rozebrane zdjęcie mojej żony!

                Bosh! mało zawału nie dostałam! :)))))





                --------------------------
                Jak wypisać się z Kościoła Katolickiego?
                www.e-kosciol.org/index.php?id=jakwypisac
        • tiges_wiz losie ... 24.03.06, 09:38
          Ja ostatnio kolo sklepu zwrocilem uwage pani, czy moglaby przestawic samochod
          metr w lewo, albo metr w prawo, bo wtedy sie zmieszcze, a ta wyskoczyla na mnie
          z geba (napiecie przedmiesiaczkowe czy jak?). Ciekawa byla reakcja pana co
          siedzial obok niej. Zrobil sie czerwony jak burak :).
      • pato Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 12:44
        Ja dodałabym jeszcze nieustawianie się przy osi jzdni podczas skrętu w lewo, mnie to bardziej dobija niż brak migacza
    • awalec Re: W USA i Kanadzie 23.03.06, 20:10
      W USA i Kanadzie nagminnie kierowcy nie wlaczaja migaczy wlaczajac sie do ruchu.
      Jest to niebezpieczne gdy ktos skreca w lewo a nagle samochod z przeciwka
      zaczyna wlaczac sie do ruchu bez kierunkowskazu, wowczas kierowca skrecajac w
      lewo moze sie z takim stuknac. Mialem taki przypadek na skrzyzowaniu bez
      swiatel, przepuscilem samochody jadace prosto probuje skrecac i w tym samym
      czasie ten bez migacza wlacz sie do ruchu. Gdyby byla stuczka. on mial
      pierszenstwo i bardzo trudno jest udowodnic, ze on nie dal migacza. Na
      autostradzie gdy sie kogos wyprzedza jadac 100-120 km/h nie uzywaja migaczy bo
      gdy sie kogos wyprzedzilo po dlugiej prostej to na co jemu migacz ?

      Z powazaniem
      • wlodek31 Re: jesteśmy w Polsce 24.03.06, 07:54
        Ustawodawca określa tylko dwa przypadki włączania kierunkowskazów, które
        używamy tylko i wyłącznie przy zmianie pasa ruchu i kierunku jazdy. Należy
        przypomnieć, że kierunkowskaz na rondzie włączamy tylko i wyłącznie w czasie
        jego upuszczania. Korzystanie z kierukowskazów w innych przypadkach powinno
        mieć zastosowanie w garażu lub nawłasnym podwórku.
        • ferrari4 Re: jesteśmy w Polsce 24.03.06, 12:45
          że co prosze ? jak opuszczamy rondo to włączamy kierunkowskaz ? czyli że jak
          np. jedziesz sobie prosto... wjeźdzasz na rondo i ( kontynuując jazdę na
          wprost ) zjeźdzasz z ronda i dajesz PRAWY kierunkowskaz ?! tylko po co Ci ten
          kierunkowskaz w prawo skoro jedziesz prosto ? hę ?
          • igraszka Re: jesteśmy w Polsce 24.03.06, 14:14
            ferrari4 napisał:

            > że co prosze ? jak opuszczamy rondo to włączamy kierunkowskaz ? czyli że jak
            > np. jedziesz sobie prosto... wjeźdzasz na rondo i ( kontynuując jazdę na
            > wprost ) zjeźdzasz z ronda i dajesz PRAWY kierunkowskaz ?! tylko po co Ci ten
            > kierunkowskaz w prawo skoro jedziesz prosto ? hę ?

            Proste - żeby kierowca jadący drugim pasem wiedział, czy zjeżdżasz z ronda, czy
            jedziesz dalej, a zatem jeśli kierowca na wewnetrzym pasie zechce zjechać z
            ronda musi znać zamiary kierowcy na zewnetrznym pasie - proste i logiczne.



            --------------------------
            Jak wypisać się z Kościoła Katolickiego?
            www.e-kosciol.org/index.php?id=jakwypisac
            • ferrari4 Re: jesteśmy w Polsce 24.03.06, 14:23
              Jak wjeźdzasz na rondo to masz oznakowanie z którego pasa gdzie możesz jechać,
              wiec po co chcesz znać zamiar tego co jedzie po zew. ( po prawej ) skoro
              wiadomo że z prawego pasa NIE skręca sie w lewo ?
              • ppo Ferrari? Chyba bardzo mały fiat... 24.03.06, 14:54
                Człowieku! to chodzi o tych kierowców, co jeszcze nie wiechali na rondo, żeby
                wiedzieli, że chcesz z niego zjechać! Sytuacja analogiczna, jak przy skręcie w
                podporządkowaną. Idż na kurs prawa jazdy i przestań wkur...ć ludzi swoją
                głupotą, fiaciku!
                • ferrari4 Re: Ferrari? Chyba bardzo mały fiat... 24.03.06, 15:18
                  Widze komuś nerwy puszczają :) tylko nie wiem po co sie denerwujesz... bo ja
                  naprawde nie mam zamiaru denerwowac ani Ciebie, ani innych. Przeważnie
                  dojeźdzając do ronda masz 3 pasy: prawy ( do jazdy na wprost i do skrętu w
                  prawo ), środkowy ( do jazdy na wprost ) oraz lewy ( tylko do skrętu w lewo ).
                  Gdy jedziesz sobie prawym pasem to wiadomo ze NIE możesz skręcić w lewo,
                  wiec "migacz" jest tu nie potrzebny. Jeżeli jedziesz środkowym pasem to dajesz
                  tym samym do zrozumienia że jedziesz prosto. Bedąc na lewym pasie, włączasz
                  kierunek bo wiadomo - skręcasz ( innej możliwości nie masz ). A gdy np.
                  wykonujesz jakiś nawrót na rondzie, to jedziesz przy krawędzi wysepki, bo
                  gdybyś nie jechał przy tej krawędzi "zmuszony" byłbyś do jazdy w innym
                  kierunku, więc gdy chcesz zjechać z ronda, zjeżdzasz tym samym z wewnętrznego
                  pasa na zewnętrzny, co jest sygnalem dla innych kierowców że z tego ronda
                  zjeżdzasz.
                  • komagia Re: Ferrari? Chyba bardzo mały fiat... 24.03.06, 15:22
                    Ale my nie mowimy o rondach z sygnalizacja swietlna, tylko o malych rondach,
                    max. dwupasmowych, gdzie jezdzisz naprawde w kolko i NIE MA podzialu na zjazdy
                    i wjazdy.
                    Moze to stad wynika nieporozumienie?
                    • ferrari4 Re: Ferrari? Chyba bardzo mały fiat... 24.03.06, 15:27
                      No możliwe, wspominałem ( chyba własnie Tobie ) że cięzko dokładniej cos
                      wytłumaczyć na podstawie samych słów bo inaczej sobie wyobrażamy dane sytuacje
                      ( ronda ) więc może faktycznie w tym lezy problem, co do którego nie możemy sie
                      porozumieć :-)
                      • kamilh1 Re: Ferrari? Chyba bardzo mały fiat... 24.03.06, 15:37
                        Ludzie!!! Jak są światła to nie jest to rondo tylko skrzyżowanie o ruchu
                        okrężnym z wyspą centralną. Rondo jest tylko i tylko wtedy, jak nie ma świateł i
                        jeździ się w kółko.

                        1. Są światła - nie jest to rondo - ferrari ma rację
                        2. Nie ma świateł - jest rondo - ferrari nie ma racji
                        3. Wniosek: Ferrari nie ma racji bo myli rondo ze skrzyżowaniem.
                        • ferrari4 Re: Ferrari? Chyba bardzo mały fiat... 24.03.06, 15:45
                          Nie bardzo rozumiem tego co napisałeś.

                          Skrzyżowanie to skrzyżowanie, rondo też jest skrzyżowaniem tyle ze z ruchem
                          okręznym, a skrzyżowanie z wysepką ( + sygnalizacja świetlna ) to też jest
                          rondo, bo choć światła ma... to nadal panuje na nim ruch okrężny ( choć jaka to
                          ma NAZWE - czy to sie nazywa rondo, czy tylko skrzyżwoanie to głowy nie dam :)
                          ale TE się rządzą swoimi prawami bo albo jedziemy na zielonym albo stoimy na
                          pozostałych dwóch :) a do tego mamy wyznaczone tory jazdy, po ktorych
                          powinniśmy sie poruszać z danego pasu.
                          • kamilh1 Re: Ferrari? Chyba bardzo mały fiat... 24.03.06, 15:48
                            I tu się kolego mylisz. Jak są światła to już nie jest rondo i zupełnie inaczej
                            się po tym jeździ. ZUPEŁNIE!!! Nawet tramwaj nie ma już wtedy takich przywilejów
                            jak na rondzie. Ech dużo jeszcze musisz się nauczyć, ale ok - pojeździsz -
                            zobaczysz.

                            ferrari4 napisał:

                            > Nie bardzo rozumiem tego co napisałeś.
                            >
                            > Skrzyżowanie to skrzyżowanie, rondo też jest skrzyżowaniem tyle ze z ruchem
                            > okręznym, a skrzyżowanie z wysepką ( + sygnalizacja świetlna ) to też jest
                            > rondo, bo choć światła ma... to nadal panuje na nim ruch okrężny ( choć jaka to
                            >
                            > ma NAZWE - czy to sie nazywa rondo, czy tylko skrzyżwoanie to głowy nie dam :)
                            > ale TE się rządzą swoimi prawami bo albo jedziemy na zielonym albo stoimy na
                            > pozostałych dwóch :) a do tego mamy wyznaczone tory jazdy, po ktorych
                            > powinniśmy sie poruszać z danego pasu.
                            • ferrari4 Re: Ferrari? Chyba bardzo mały fiat... 24.03.06, 15:52
                              No napisałem przecież, że... SKRZYŻOWANIA z sygnalizacją rządzą sie swoimi
                              prawami dlatego nie porównywałem ich do zwykłych rond. A samo określenie czy to
                              jest rondo czy tylko skrzyżowanie już chyba takie istotne nie jest - ważne żeby
                              umiec sie prawidłowo po nich poruszać :)
                              ... a i tak jak mowisz, napewno jeszcze duuużo nauki przede mną - w
                              przeciwieństwie do wielu, znam swoje umiejętności w prowadzeniu autka i wiem że
                              jeszcze duzo musze sie nauczyć i przeżycz pewne sytuacje na własnej skórze, bo
                              takich rzeczy na kursach nie uczą :)
                              • kamilh1 Re: Ferrari? Chyba bardzo mały fiat... 24.03.06, 15:58
                                Noa ale cale to zamiszanaie jest wasnie przez te neiszczesne swiatla na "czyms"
                                po czym jezdzi sie w kolko.
                                1. Jesli swiatel nie ma to wlazdzajac na to "cos" (fachowo na zywa sie to rondo)
                                nie wlaczasz migacza, tylko patrzysz, czy mozesz wjechac. Widzisz, ze kolo
                                jedzie po skrajnym pasie, ale miga w prawo. Acha! Zjezdza - mozesz wjechac.
                                Jesli kolo migal by w lewo, to pewnie bys i tak tego migacza nie zobaczyl i bys
                                nie wiedzial co robic (wyobraz sobie bardzo duze rondo :) )
                                Teraz zjezdzasz z ronda. Migasz w pawo, bo tam juz czeka ktos kto chce wjechac
                                na rondo i widzi ze ty migasz wiec zjezdzasz, to on moze ruszac.

                                2. Sa swiatla - walisz jak po normalnej krzyzowce. Kierunek w lewo (oczywiscie
                                jesli nie jedziesz na wprost, tylko skrecasz w lewo). Jak juz skrecisz pod katem
                                90 stopni to pewnie trafisz na swiatla i bedziesz musial sie zatrzymac. Jesli
                                swiatel nie ma, to wylaczasz kierunek, patrzysz w prawo czy nic nie jedzie i
                                gazu. Nochyba ze zawracasz, to kierunek w lewo masz wlaczony tak dlugo jak
                                zakrecasz.

                                No to chyba proste. To juz musi Cie przekonac. Szerokiej drogi.
                                • ferrari4 Re: Ferrari? Chyba bardzo mały fiat... 24.03.06, 16:17
                                  Na moje to skoro jedzie po skrajnym pasie, to jest logiczne ze zjeźdza z tego
                                  ronda ( ktore fachowo nazywa sie skrzyżowaniem z ruchem okrężnym ;-)) bo z
                                  prawego pasa sie raczej w lewo nie skręca, czyż nie ? ( oczywiście, może i sa
                                  ronda na których można z prawego pasa skręcać w lewo, ale ja niestety takich
                                  nie spotkałem ) więc w takiej sytuacji ten "migacz" o ktorego to sie
                                  spieramy :) nie gra większej roli.

                                  A jakby miał kierunek w lewo, to zapewne nie jechałby skrajnym pasem tylko by
                                  sie ustawił na pasie najbliższym do krawędzi wysepki. Gdy ktoś objeźdza rondo,
                                  to raczej wtedy widać ze coś mu tam miga :)

                                  "...i widzi ze ty migasz wiec zjezdzasz, to on moze ruszac" ale tak czy inaczej
                                  dopóki ja nie przejade to ten gościu nie powinien ruszać, bo czy dam
                                  ten "migacz" czy nie to on i tak musi mnie przepuścić, bo czy ja zjeźdzam z
                                  tego ronda to on i tak musi poczekac az z niego zjade, bądz jeśli skręcam to
                                  przeciez on też przede mną nie wjedzie, bo wykonując ten skręt dojeźdzam do
                                  zewnętrznej krawędzi skrzyżowania - czyli tak czy inaczej przecinam mu całą
                                  drogę.

                                  No, to apropos podpunktu pierwszego, a co do drugiego to sie zgadzam :)
                                  • marilicia Re: Ferrari? Chyba bardzo mały fiat... 24.03.06, 18:48
                                    Ferrari, chodzi ci pewnie o takie rondo:

                                    de.wikipedia.org/wiki/Kreisverkehr
                                    Czesciowo masz racje. W niektorych krajach widocznie sie wlacza migacze
                                    wjezdzajac na rondo. Grafika to pokazuje. Pod nia jest ale napisane, ze w
                                    Niemczech i Szwajcarii wlaczanie migacza przy wjezdzie na rondo jest
                                    ZABROPNIONE. Wiec zalezy to od kraju. Natomiast przy ZJEZDZIE z ronda wlacza sie
                                    prawy migacz jak widac na grafice.

                                    pozdrawiam
                                  • kamilh1 Re: Ferrari? Chyba bardzo mały fiat... 28.03.06, 15:51
                                    Tak, i cale rondo stoi bo jascie pan ferrari4 jedzie po nim. Jak by bylo tak jak
                                    mowisz to na rondzie moglaby znajdowac sie jedna osoba (jedno auto) a wtedy to
                                    juz rondo nie jest potrzebne :)
    • bibbi5 Re: Dlaczego nie używają migaczy? 23.03.06, 21:16
      ja mam takie doświadczenie, że w Polsce nie da się jeździć zgodnie z
      przepisami. Jeśli je stosuję, to stwarzam zagrożenie. Dla przykładu, jesli jest
      ograniczenie prędkości, to nikt tego nie przestrzega, a ja jadąc zgodnie z
      przepisami mam za sobą sznur samochodów, które na mnie trąbią i w ten sposób
      czuję, że stwarzam zagrożenie na trasie. Gdzie policja? gdzie straż miejska? To
      tylko w Polsce niestety. W innych krajach mam komfort, bo wszyscy jeżdżą tak
      jak stanowią przepisy. Albo przepisy sa złe albo kierowcy niesubordynowani i
      bezkarni.Z kierunkowskazami jest tak jak z innymi przepisami.To tyle
    • tymon99 Re: Dlaczego nie używają migaczy? 23.03.06, 21:25
      Brak wyszkolenia, po prostu. I bezmyślność..

      PS A zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego niektórzy migają na odwrót? Np. na
      rondzie: jadą po rondzie i migają lewym.. tak jakby mieli zamiar wjechać na
      wysepkę i na niej zaparkować.. za to jak zjeżdżają z ronda, to nie migają!
      Albo inni: skręcają z podporządkowanej w prawo, w lewo nie można (bo na środku
      trawnik) i migają lewym..
      • ppo Re: Dlaczego nie używają migaczy? 23.03.06, 21:45
        Tak. Zawsze zastanawiam się, że to może wariat, który na tym rondzie chce
        pojechać "pod prąd" ;) Natomiast ci, co nie migają przy zjeździe z ronda też
        mnie wkurzają. Mam nadzieję, że nie ominie ich selekcja darwinowska :D
        • komagia Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 11:13
          Sytuacja na rondzie 3 pasmowym: wjezdzam na rondo pasem srodkowym, prawym pasem
          wjezdza gosc, ktory ma wrzucony lewy kierunkowskaz. Przyzwyczajona jestem do
          tego, ze niektorzy sa tak dziwnie nauczeni, ze jezdza po rondzie i migaja
          lewym, wiec nie zwracam za bardzo uwagi. Ale ten koles najezdza na mnie prawie
          taranem, zaczyna trabic niemilosiernie, a jak juz znalazl sie na pasie przede
          mna - zaczal mi wygrazac, a jego pasazerowie sie odwrocili i rekami pokazywali
          jak bardzo nie mam rozumu.
          Od tej pory na wielopasmowych rondach robie sie nerwowa przy ludziach
          migajacych lewym kierunkowskazem.
          Naprawde - to nie jest czytelne!! Wystarczy migacz przy zjezdzie - w tym
          wypadku kodeks drogowy ma racje, blagam nie szukajmy innych rozwiazan!
          Mam nadzieje, ze pare osob wyciagnie wnioski z calego tego watku. A ci, ktorzy
          jezdza rondem np. Stazynskiego w Warszawie (gdzie w ogole panuje totalna wolna
          amerykanka i jedni najezdzaja na drugich, a zmiana pasa z srodkowego na skrajny
          jest czasami wyczynem - za sprawa samochodow prujacych skrajnym pasem dookola
          calutkiego ronda) wezma sobie pare z powyzszych uwag do serca.

          tak jak ktos juz tu pisal: skrajny pas na rondzie: TYLKO DLA ZJEZDZAJACYCH!!
        • ferrari4 Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 12:51
          Chodz niedawno zdawałem na prawko i wydaje mi sie że jeszcze co nieco z
          przepisów pamiętam... to albo Was nie rozumiem, albo nie wiem co, bo z tego co
          mnie uczono to przy zjeźdzaniu z ronda NIE daje sie kierunków :/
          • marilicia Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 13:12
            > Chodz niedawno zdawałem na prawko i wydaje mi sie że jeszcze co nieco z
            > przepisów pamiętam... to albo Was nie rozumiem, albo nie wiem co, bo z tego co
            > mnie uczono to przy zjeźdzaniu z ronda NIE daje sie kierunków :/

            Wjezdzajac na rondo NIE DAJE SIE kierunku, bo po co, przeciez jest jasne ze sie
            na rondo wjezdza. Opuszczajac rondo DAJE SIE KIERUNEK aby ulatwic innym wjazd na
            to rondo. Jak wiadomo ze rondo opuszczasz, to inny moze spokojnie na nie
            wjechac.Jak kierunku nie dajesz, to inni musza czekac z wjazdem, bo nie wiedza
            czy zjezdzasz czy nie.

            W szkole jazdy nie NAJWYRAZNIEJ ZLE nauczyli.

            pozdrawiam
            • ferrari4 Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 13:19
              Jak jeździsz sobie wokół ronda to jeździsz z kierunkiem, a jak zjeźdzasz to
              kierujesz sie na zewnętrzny pas ruchu i wyłączasz kierunek ( kiedyś podszedłem
              nawet do policjanta z drogówki i o to zapytałem - przytaknał, że tak własnie
              powinno sie robic ) choc ostatnio widziałem pare policyjnych polonezów
              migających w prawo przy zjeździ :) albo to bardziej wygląda na to, jakbyś ( po
              przejechaniu środka skrzyżowania ) chciał(a) skręcić w prawo - czyli pod prąd.
              Cięzko to troche wyjaśnić - przydały by sie rysunki :) Choć może u mnie w
              Bydgoszczy są jakieś inne ronda niż u Ciebie :)

              Pozdrawiam również.
              • komagia Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 14:33
                Kierunkowskaz TYLKO przy zjezdzie - ale za to obowiazkowo!! Ja nie wiem, do
                jakich szkol jazdy chodziliscie, ale mozecie ich spokojnie pozwac do sądu -
                powinniscie dostac odszkodowanie.
                • ferrari4 Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 14:39
                  No nastepna się znalazła :) słuchaj - rondo = skrzyżowanie. Czy jak jedziesz na
                  wprost przez zwykłe skrzyżowanie to też dajesz kierunek w prawo ( jadąc
                  prosto ) bo chcesz poinformowac ze zjeżdzasz ze skrzyżowania ?

                  Pozdrawiam :-)
                  • ppo Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 14:58
                    Rondo TO NIE JEST zwykłe skrzyżowanie! Skoro tyle ludzi mówi ci, że nie masz
                    racji, to przyjmij to wreszcie do wiadomości i przestań się wymądrzać.
                    Zwłaszcza, że masz prawko od niedawna i mógłbyś się sporo nauczyć.
                    • ferrari4 Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 15:06
                      Nooo i tak to właśnie jest jak ktoś sie uważa za mądrzejszego i że wszystko
                      wie... śmiało, zapytaj któregoś z policjantów... ciekawe co Ci odpowiedzą.
                      Ja się pytałem kolesia z drogówki bo miałem podobny dylemat czy włącza sie
                      kierunek czy też nie - wytłumaczył mi że przy zjeżdzaniu nie włącza sie
                      kierunku, więc nie mam powodów by nie wierzyc jemu, a wierzyc w to co uważasz
                      Ty.

                      Pozdrawiam
                  • komagia Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 15:06
                    Czytam co piszesz i nie wierze, ze piszesz to wszystko powaznie. Jeszcze ten
                    nick...! Mysle, ze po prostu prowokujesz - udaje Ci sie, bo kazdemu kierowcy,
                    ktory Ciebie czyta krew sie gotuje, jestem pewna.
                    Jesli mialaby to byc prawda, nalezaloby Ci zabrac prawo jazdy ze skutkiem
                    natychmiastowym za stwarzanie niebezpiecznych sytuacji na drodze. Nie tylko na
                    rondzie.
                    Rowniez pozdrawiam.
                    • ferrari4 Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 15:09
                      Mój nick to przypadek :) wszystkie inne były zajęte, a coś musiałem wpisać :)
                      wiec na to prosze nie zwracać uwagi.
                      Ja naprawde nikogo nie prowokuje, bo nie wiem czemu miało by to służyć - tak
                      zostałem nauczony ( i do tego jak juz wspominalem policja mnie w tym
                      utwierdziła, wiec dlaczego mam pisac ze jest inaczej ? ) Wielu moich znajomych
                      wręcz wyzywa tych, którzy opuszczając rondo włączają kierunek w prawo ( wieć
                      coś musi w tym być, nie uważasz ? )
                      • kamilh1 Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 15:16
                        Najwidoczniej ten policjant tez zauwazyl, ze nie zalapiesz o co chodzi na rądzie
                        i Ci przytaknął, żebyś się odwalił :)
                        • kamilh1 Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 15:17
                          rondzie... oczywiscie :)
                      • komagia Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 15:18
                        Nie chce obrazic Ciebie ani Twoich znajomych, ale jak wyglada to tak, jakbyscie
                        kupili prawo jazdy bez zaliczenia chocby jednej godziny z instruktorem.
                        Albo instruktora pozwij do sądu. Albo podaj wszem i wobec jego imię i nazwisko,
                        niech juz NIKT u niego się nie uczy.
                        Co do policjanta, o którym tu tyle mówisz, to chyba sobie żarty robił, bo nie
                        wierzę, ze mogl mowic powaznie.
                        Natomiast skorzystaj z wlasnej rady: pojezdzij za eLką. Albo skonsultuj sie z
                        jakakolwiek szkola nauki jazdy - numerow telefonow w internecie sa tysiace.
                        Zadzwon do trzech. I (uczciwie) napisz nam jaki byl wynik "sondy". A! tylko
                        gadaj z instruktorami, a nie sekretarkami ;-)
                      • ppo Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 17:47
                        Przykro mi, ale Twoi znajomi to niestety idioci i buce (tylko buce wyzywają
                        kogoś na drodze, a tylko idioci nie migają przy zjeździe z ronda). Kropka.
            • mann_swinoujscie Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 17:54
              > Wjezdzajac na rondo NIE DAJE SIE kierunku, bo po co, przeciez jest jasne ze sie
              > na rondo wjezdza. Opuszczajac rondo DAJE SIE KIERUNEK aby ulatwic innym wjazd n
              > a
              > to rondo. Jak wiadomo ze rondo opuszczasz, to inny moze spokojnie na nie
              > wjechac.Jak kierunku nie dajesz, to inni musza czekac z wjazdem, bo nie wiedza
              > czy zjezdzasz czy nie.
              >
              > W szkole jazdy nie NAJWYRAZNIEJ ZLE nauczyli.
              >
              > pozdrawiam

              błąd ;] jeśli skręcasz w pierwszą w prawo, to masz obowiązek wjechać na rondo z
              włączonym kierunkiem.
      • gigugagu Re: Dlaczego nie używają migaczy? 23.03.06, 22:39
        osobiscie nie uzywam lewego migacza na rondzie jezdzac w kolko, ale jesli ktos
        uzywa wcale nie uwazam go za palanta, przynjamniej wiem, ze nie zamierza
        jeszcze z ronda zjechac! w czym to przeszkadza, ze ma wlaczony lewy migacz? nie
        widze problemu!
        a nie uzywanie migacza uwazam za nonszalancje wielu polskich kierowcow!
        nie mowiac juz o wpuszczaniu przed siebie samochodu, ktory chce zmienic pas...
        w Polsce panuje zasada: "jedz, jedz, ale za mna", i nie zgadzam sie, ze tak
        jest we wszystkich mistach europejskich! ale na pewno w Polsce... to strasznie
        przykre...
      • karolinabu Re: Dlaczego nie używają migaczy? 23.03.06, 22:56
        Odpowiedź jest prosta: wjeżdżając na rondo sygnalizujesz w którą stronę chcesz
        jechać (zupełnie jak na skrzyżowaniu), jeśli w lewo to naturalnym jest iż
        włączasz lewy kierunkowskaz. Przynajmniej mnie tak uczyli na kursie. Pozdrawiam

        PS. Rzeczywiście irytujące jest gdy sterczysz przed przejściem czekając aż
        samochód przejedzie a on sobie skręca zapomniawszy oczywiście o kierunkowskazie.
        • crusk Re: Dlaczego nie używają migaczy? 23.03.06, 23:07
          mnie także uczono, że rondo należy traktować jak lewy pas lub skręt w lewo
          (czyli lewy kierunkowskaz przy wjeżdzie, a prawy przy zjażdzie). Wolę jak
          ludzie migają, bo wiem czy mogę wjechać na ruchliwym rondzie.
        • doss Re: Dlaczego nie używają migaczy? 23.03.06, 23:54
          karolinabu napisała:

          > Odpowiedź jest prosta: wjeżdżając na rondo sygnalizujesz w którą stronę chcesz
          > jechać (zupełnie jak na skrzyżowaniu), jeśli w lewo to naturalnym jest iż
          > włączasz lewy kierunkowskaz. Przynajmniej mnie tak uczyli na kursie.
          Pozdrawiam
          >
          > PS. Rzeczywiście irytujące jest gdy sterczysz przed przejściem czekając aż
          > samochód przejedzie a on sobie skręca zapomniawszy oczywiście o
          kierunkowskazie
          > .

          Idąc Twoim tokiem myslenia kierowca ktory jadąc prosto (przejeżdzając przez
          rondo na przestrzał) wogóle nie powinien uzywac kierunkowskaza. Zasada
          oczywiście jest inna: Kieroca, który wjeżdza na rondo z zamiarem opuszczenia go
          najblizszym zjazdem (wcale nie musi to być w prawo) włacza prawy kierunkowskaz.
          Pozostali kierowcy jadący przez rondo dalej niz do pierwszego zjazdu, właczaja
          lewy kierunkowskaz a nastepnie prawy przy opuszczaniu ronda.
          • doss Re: Dlaczego nie używają migaczy? 23.03.06, 23:57
            ALE OCZYWISCIE NAJWIEKSZA ZMORA NA RONDZIE SA KIEROWCY, KTORY JEZDZA
            ZEWNETRZNYM PASEM W KOŁKO. TEN PAS SLUZY WYŁACZNIE DLA TYCH, KTORZY OPUSZCZAJA
            RONDO I DLA
          • doss Re: Dlaczego nie używają migaczy? 23.03.06, 23:57
            ALE OCZYWISCIE NAJWIEKSZA ZMORA NA RONDZIE SA KIEROWCY, KTORY JEZDZA
            ZEWNETRZNYM PASEM W KOŁKO. TEN PAS SLUZY WYŁACZNIE DLA TYCH, KTORZY OPUSZCZAJA
            RONDO I DLA
          • doss Re: Dlaczego nie używają migaczy? 23.03.06, 23:58
            ALE OCZYWISCIE NAJWIEKSZA ZMORA NA RONDZIE SA KIEROWCY, KTORY JEZDZA
            ZEWNETRZNYM PASEM W KOŁKO. TEN PAS SLUZY WYŁACZNIE DLA TYCH, KTORZY OPUSZCZAJA
            RONDO I DLA WJEZDZAJACYCH Z ZAMIAREM OPUSCZENIA GO NAJBLIZSZYM ZJAZDEM.
            POMYSLCIE O TYM WSZYSCY, JAK BARDZO UŁATWIA TO BEZKOLIZYJNA JAZDE!!!
          • piotrpilinko Bzdury 24.03.06, 08:05
            W Polsce na rondzie włącza się kierunkowskaz WYŁĄCZNIE PRAWY i tylko przed
            opuszczeniem ronda. Zgodnie z PoRD (zmiana pasa lub kierunku ruchu).
            • mann_swinoujscie Re: Bzdury 24.03.06, 10:28
              ciekawe co mówicie, gdyż z kursu pamiętam, że na skrzyżowaniu dwóch dróg o ruchu
              okrężnym (tj takim, na którym gdyby nie było wysepki, przypominało by zwykłe
              skrzyżowanie dróg pod kątem 90*), MOŻNA użyć kierunku w lewo przed wjazdem na
              rondo, jeśli faktycznie skręcamy w lewo 90*; oczywiście można skręcić w lewo
              włączając kierunek dopiero na wysokości poprzedniej odnogi skryżownia; ja
              preferujętę drugąformę- jest popularniejsza i bardziej czytelna.
              • slawomir.wroblewski Re: Bzdury 24.03.06, 10:52
                Mylisz pojęcia. Rondo to nie jest skrzyżowanie z wysepką, tylko skrzyżowanie o
                ruchu ukrężnym
                • mann_swinoujscie Re: Bzdury 24.03.06, 11:53
                  slawomir.wroblewski napisał:

                  > Mylisz pojęcia. Rondo to nie jest skrzyżowanie z wysepką, tylko skrzyżowanie o
                  > ruchu ukrężnym

                  użyłem słowa wysepka dla orientacji, chodzi mi o to coś co jest na środku ronda,
                  arrr... nie czepiaj się;))
                  • piotrpilinko Re: Bzdury 24.03.06, 16:08
                    Jest różnica między rondem a zwykłym skrzyżowaniem z wysepką - aby rondo było
                    rondem musi być odpowiednio oznaczone (np. taki Plac Powstańców Śląskich we
                    Wrocławiu rondem nie jest - chociaż podobnie wygląda - ma inny układ
                    pierwszeństwa na poszczególnych drogach dojazdowych/wylotowych)...

                    Prawo jazdy robiłem w zeszłym tysiącleciu, a od tego czasu przepisy mocno się
                    zmieniły - nie ma już KD, jest PoRD i warto go od czasu do czasu poczytać (aby
                    zweryfikować swoje pojęcie o znajomości prawa o ruchu drogowym). Czasami warto
                    przedyskutować w większym gronie różne niezbyt łatwe sytuacje na drodze...
          • ferrari4 Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 12:57
            Koles ma racje, a Ty sie mylisz - zdawałem całkiem niedawno i też mnie uczyli,
            ze jak jedziesz, jak to napisałaś, przez rondo na PRZESTRZAŁ to nie używasz
            kierunkowskazów, bo jakich ? jak chcesz wykonac na rondzie skręt w lewo -
            migasz lewym, jak skręcasz w prawo - migasz prawym, a jak jedziesz prosto to
            NIE migasz w ogóle!

            Pozdrawiam
            • marilicia Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 13:21
              > Koles ma racje, a Ty sie mylisz - zdawałem całkiem niedawno i też mnie uczyli,
              > ze jak jedziesz, jak to napisałaś, przez rondo na PRZESTRZAŁ to nie używasz
              > kierunkowskazów, bo jakich ? jak chcesz wykonac na rondzie skręt w lewo -
              > migasz lewym, jak skręcasz w prawo - migasz prawym, a jak jedziesz prosto to
              > NIE migasz w ogóle!

              Uzywasz srodkowych, albo awaryjnych. Chlopie, jak cie w tej szkole uczyli?

              pozdrawiam
              • ferrari4 Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 13:28
                Jak mnie uczyli ? Hmmm, chyba dobrze skoro we wszystkich uczą tak samo ( a
                bynajmniej w większości ) a do tego policjanci z drogówki potwierdzają moją
                wersję... więc może Ty sie zastanów czy nie powinnaś jeszcze raz kursu odbyć?

                Pozdrawiam
                • marilicia Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 13:35
                  Twierdzisz, ze nie wlacza sie kierunkowskazu opuszczajac rondo i twardo tego
                  bronisz. Rece mi opadaja, szczegolnie ze nie potrafisz logicznie wytlumaczyc
                  swojego blednego postepowania. Celowo nie informujesz innych o swoich zamiarach,
                  bo skad inni maja wiedziec czy ty rondo opuszczasz czy nie? A ten policjant z
                  drogowki, coz, pewnie robil prawko w tej samej szkole co ty.

                  pozdrawiam
                  • ferrari4 Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 13:47
                    Rondo, czyli skrzyżowanie z ruchem okrężnym nie różni sie niczym od zwykłego
                    skrzyżowania poza tym że ma wysepke na środku... a gdy przejeźdzasz na wprost
                    przez takie normalne skrzyzowanie bez wysepki... to czy też dajesz kierunek w
                    prawo ?

                    A skąd mają wiedziec o tym że zamierzam opuścić rondo ? W tym celu wyłącza się
                    kierunek i opuszcza pas, który do tej pory umożliwiał Ci jazde wokół ronda.
                  • ferrari4 Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 13:52
                    Bo widze z góry sie uparłaś że to ja jestem w błędzie... a może to jednak Ty
                    jesteś w błędzie ? Zwróć prosze uwage na to kto zazwyczaj daje kierunek przy
                    opuszczaniu ronda, a kto nie - dają go najczęściej starsi ludzie, którzy może
                    byli uczeni tak jeździć, kierowcy z młodym stażem raczej tego nie robią...
                    przejedz sie kiedyś za jedną czy drugą "L-ką" i zobacz :) bo przeciez to nie o
                    to chodzi abyśmy sie tutaj kłócili, czyż nie ? :)
                    • ppo Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 15:07
                      Primo: młodzi kierowcy nie są dla mnie autorytetem. A starsi ja najbardziej.
                      Secundo: To, że miałeś ch...go instruktora nie jest Twoją winą, bo ja też
                      miałem różnych, ale z doświadczenia (300000 przejechanych kilometrów) wiem, że
                      migacz przy zjeździe z ronda pomaga.
                      Tertio: nie wiem, dlaczego się upierasz. Czy to klasyczny trolling? Ja
                      osobiście uważam ludzi nie migających przy zjeździe z ronda za buców i często
                      niestety mają oni tablice właśnie z Twoich okolic. Przykro mi.
                      • ferrari4 Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 15:25
                        Ja nie mowie ze młodzi sa autorytetem, bo wielu z nich to "dzikusy" i kierunków
                        nie włączają raczej dlatego, zeby byc cool.
                        Ale co do osob starszych też nie byłbym tego taki pewny, bo jednak przepisy sie
                        zmieniają... a te starsze osoby raczej nie studiuja przepisów na bierząco.
                        Nie mowie ze nie masz racji z tym co piszesz, ale ja nic nie poradze ze tak
                        zostałem nauczony w tej szkole do ktorej uczęszczałem, jak i moi znajomi,
                        którzy uczęszczali do innych szkół.

                        Poza tym duży :-) bo fajnie ująłeś swojego posta :)
                        Pozdrawiam
                    • marilicia Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 15:28
                      Dla twojej informacji: Czekajac przed wiazdem na rondo nie mam obowiazku
                      obserwowac gdzie ty wjechales na to rondo. Wiec skad mam wiedziec czy jedziesz
                      prosto? Mam obserwowac kazde auto i oamietac gdzie wjechalo na to rondo?

                      Dla twojej informacji: Istnieja ronda z tak wysokimi wysepkami (jak jakis
                      kopiec), ze nie widac samochodow stojacych naprzeciwko ciebie.

                      Dla mojej informacji: Ty to chyba troll jestes:)


                      pozdrawiam
                      • ferrari4 Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 15:38
                        Podążając za Twoim tokiem rozumowania:

                        mówisz ze nie masz obowiązku obserwować gdzie ja wjechałem...
                        Dla Twojej informacji: ja nie mam obowiązku informowac Cie kierunkiem w prawo,
                        ze zamierzam z tego ronda zjechać.

                        ronda z wysokimi wysepkami ?!
                        Dla Twojej informacji: prosta zasada w ruchu drogowym: nie masz dostatecznej
                        widoczności aby stwierdzić czy możesz wykonać dany manewr - nie jedziesz, tylko
                        czekasz aż uzyskacz dostateczną widoczność, ktora pozwoli Ci w bezpieczny
                        sposób wykonac ten manewr.

                        Dla mojej informacji: ja nie mam problemów z widzeniem nad wysepkami, skoro Ty
                        masz... więc wskazywało by raczej na to że tym trollem jesteś Ty ( może trzeba
                        sobie jakąs poduszke pod siedzenie podłozyć, żebyś lepiej widziała ? )
                        • kamilh1 Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 15:43
                          Ferrari, widac ze jestes mlodym kierowcą - buntownikiem. Pojeździsz trochę po
                          drogach to zobaczysz, że są takie ronda, że ni ch...ja nie widzisz co się dzieje
                          po drugiej stronie. Na przykład w Głogowie jest tak wielkie rondo, że jak na nie
                          wjedziesz, to zapominasz, że jesteś na rondzie (chyba z kilometr po obwodzie! ).
                          Są również takie z wielkim kopcem na środku, że byś musiał drabine na dachu
                          swojego auta postawić, żeby widzieć co jest po drugiej stronie.
                          To że piszesz, że nie masz problemu, żeby widzieć cały kontekst ronda dowodzi
                          tylko temu, że miałeś do czynienia z małymi zapyziałymi rondami, gdzie co
                          najwyżej mogą się spotkać 2 auta. Powiem ci szczerze, że na jednym takim rondzie
                          jak jadę do znajomych to jadę pod prąd bo mi się nie chce zwalniać i go
                          objeżdżać w kółko ale nie znaczy że robię dobrze :)
                          • ferrari4 Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 15:48
                            No i ja sie w pełni z Tobą zgadzam, bo cięzko wypowiadać mi sie na temat
                            skrzyżowań po których nie miałem "przyjemności" jeździć i których nie znam -
                            mówie tylko na podstawie tych, ktore znam i po których jeździłem :) Może jakies
                            super ogromne to one nie były, ale do małych tez bym ich nie zaliczył.

                            Pozdrawiam
                            • kamilh1 Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 15:51
                              No wiec czemu tu ludzi od Troli wyzywasz? Czy to ze ty nie wiedziales takiego
                              czy owego ronda, to znaczy ze ono nie istnieje i ze ktos jest Trolem?
                              • ferrari4 Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 15:57
                                Zerknij pare postów wyżej, kto kogo trolem nazywał :) ja jestem spokojna osoba
                                i raczej nie wyzywam ludzi... a jedynie odwracam to, co zostało użyte przeciwko
                                mnie :)
                        • komagia Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 15:59
                          ferrari4 napisał:
                          > ronda z wysokimi wysepkami ?!
                          > Dla Twojej informacji: prosta zasada w ruchu drogowym: nie masz dostatecznej
                          > widoczności aby stwierdzić czy możesz wykonać dany manewr - nie jedziesz,
                          tylko
                          >
                          > czekasz aż uzyskacz dostateczną widoczność, ktora pozwoli Ci w bezpieczny
                          > sposób wykonac ten manewr.
                          >
                          Hahaha! Bardzo, ale to bardzo mnie rozbawila rada, ze mamy wszyscy czekac na
                          usuniecie sie wysepki na srodku ronda tylko po to, zeby nam sie poprawila
                          widocznosc.

                          Tak na marginesie, cala Twoja teoria runie, gdy spotkasz rondo (a takich jest
                          mnostwo) z ktorego odchodzi wiecej (lub mniej) niz 4 ulice i niekoniecznie pod
                          katem prostym. Np. wjezdzasz na rondo, a wszystkie trzy odnogi sa po prawej
                          stronie. Zadnej prosto i po lewej. A Ty chcesz wcelowac w te druga. I
                          powinienes poinformowac o tym innych uczestnikow ruchu. Jak to robisz?
                          Bez wlaczania kierunkowskazu?
                          • kamilh1 Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 16:01
                            Tylko zamknac oczy, gazu i Ojcze Nasz :)
                          • ferrari4 Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 16:24
                            Nie az sie wysepka usunie, tylko az zjada inne samochody które np. zasłaniają
                            Ci widok i przez to nie jesteś pewna czy dany manewr można wykonać, czyli że
                            jak nie jesteś pewna czy możesz wykonać manewr to stoisz i czekasz, az bedziesz
                            miała wystarczającą widoczność i możliwość pewnego wykonania tego manewru
                            swobodnie i bezpiecznie.

                            A co do tego Twojego ronda z odnogami - wybacz, ale jakos nie bardzo moge
                            zrozumiec co masz na myśli, bo nie bardzo sie lapie w tym co napisałaś.
                            • wonnan.30 Re: Dlaczego nie używają migaczy? 25.03.06, 07:26
                              Ferrari, dawno tak się nie uśmiałem :D Dzięki za porcję dowcipów, teraz
                              przejdźmy do spraw poważnych. Jak zjeżdżasz z ronda sygnalizujesz zamiar prawym
                              kierunkiem, koniec i kropka. Nie wiem w jakiej szkole uczyli cię taki bzdur,
                              które tu wypisujesz,ale uwierz starszym i rób tak jak ci mówimy. A w tego
                              "policjanta z drogówki" jakoś ci nie wierzę.
        • wlodek31 Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 08:34
          " Odpowiedź jest prosta: wjeżdżając na rondo sygnalizujesz w którą stronę chcesz
          jechać "
          Wjeżdżając w rondo nie da się jechać w lewo. Zawsze musisz jechać w
          prawo. Więc po co to sygnalizować jak nie masz innej możliwości. Dlatego
          sygnalizujemy tylko zamiar opuszczenia ronda. Inna sprawa, to przestrzeganie
          przez kierowców przepisów z tym związanych.
          Masz rację, że rondo traktujemy tak jak każde skrzyżowanie. Z tym, ze
          przy wjeżdżanie " nie można " na rondzie jechać w lewo. No chyba, że ktoś się
          uprze. Konsekwencje można przewidzieć.
    • llukiz Re: Dlaczego nie używają migaczy? 23.03.06, 21:50
      Najlepsze są takie sytuacje. Jedziesz sobie za kimś i nagle widzisz, że gościu
      zaczyna hamować. Myślisz co się dzieje? Nie wiesz czemu facet hamuje. Nic nie
      widać, powodów brak, głupiejesz. A miszczu przed tobą zwalnia sobie spokojnie do
      5km/h po czym włącza migacz i pół sekundy później skręca w prawo. I jeszcze
      myśli sobie ale ja dobrze jeżdże, używam przecież migacza... Ech
      A o przypadkach gdy ktoś zwalnia, po czym normalnie się zatrzymuje bez migacza
      to nie warto nawet pisać. A ty za nim stoisz i myślisz co tam na drodze leży że
      blokuje mu przejazd. A po chwili otwierają się drzwi i ktoś normalnie se wysiada
      nie spiesząc się.
    • jer.kuc Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 08:09
      Olewają wszystkich i wszystko. Najczęściej nie mrugają taxarze i kierowcy MZK.
    • oracz_prawdziwy Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 08:18
      Winna jest policja. W innych krajach natychmiastowa reakcja na łamiących
      przepisy trzyma największych chamów w ryzach. Poptrzcie jak jeżdża
      nasi "ślązako-nibyniemcy" w reichu a jak w heimacie. Tam sa grzeczniutcy bo
      kieszeń boli, tutaj powoduja tragiczne w skutkach wypadki. Obok głupoty
      kierunkowskazowej istnieje jeszcze gorsza - opuszczanie skrzyżowań na czerwonym
      świetle. To już jest horror. Policji nie ma też i wtych sytuacjach a ta swoista
      moda rozprzestrzenia się jak zaraza.
      • alex-alexander Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 09:01
        oracz_prawdziwy napisał:

        > Winna jest policja.

        POLICJI NIE MOZNA WINIC, BO JAK PISZESZ:
        Policji nie ma też i w tych sytuacjach a ta swoista moda rozprzestrzenia się
        jak zaraza.

        POLICJA W POLSCE NIE EGZYSTUJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • igorn55 Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 09:05
      Oni po prostu myślą, że są w jakiś sposób lepsi, i że inni kierowcy musząim tak czy tak ustąpić miejsca:)
      • maciejous W Irlandii wiekszosc nie uzywa, co mnie wk...wia.. 24.03.06, 09:30
        Witam. W Polsce pod tym wzgledem jest naprawde ok, jesli porownac z iralnia. Te
        czubki w ogole nie uzywaja kierunkowaskazow. A taksowkarzy to bym wszystkich za
        jaja powiesil. Jakie to sa cwoki, to glowa mala. Zreszta taksowkarze to dupki
        na calym swiecie. Oni czuja sie uprzywilejowani i po co uzywac kierunkowskazow?
        W irlandii strasznie to olewaja co mnie wk...wia na maksa. Bo nagle bez
        ostrzezenia ktos mi sie wpie...la jakby nigdy nic.
    • krewka_salowa Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 09:15
      to, że nie jedzie za tobą żadne auto nie oznacza, że nie musisz włączać
      kierunkowskazu. wypowiadam sie teraz nie jako kierowca, ale jako PIESZY. byłoby
      naprawdę miło wiedzieć wczeŚniej, że jadący samochód ma zamiar skręcić i
      przejechać przez przejście dla pieszych którym właśnie idę. sytuacja sprzed
      dwóch dni: przechodzę przez pasy, samochód skręca i najeżdża prosto na mnie
      (migaczy oczywiście brak) po czym opuszcza szybę i krzyczy za mną "no gdzie mi
      pod samochód leziesz?!"
      podstawowa sprawa - KIERUNKOWSKAZ JEST WAŻNY TAKŻE DLA PIESZYCH
    • chris62 Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 09:28
      Po prostu w niektórych samochodach właczenie kierunkowskazu to ruch paluszkiem a
      w niektórych trzeba użyć ciosu karate, żeby się przełączył i ponownie żeby się
      wyłączył w międzyczasie trudno jest utrzymac kierownicę zwłaszcza przy jeździe
      slalomem więc kierowcy takich aut wolą tę czynność pominąć żeby sobie nie obtłuc
      ręki i nie stracić 0,5s w stosunku do jadącej obok skody gdyż byłby to wielki
      obciach i ujma na honorze.
    • faq Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 09:31
      moim zdaniem to wyraz nonszalancji i podbudowania sobie ego. Wszyscy musza a ja
      nie, o! taki jestem gosc!
    • wlodek31 Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 11:01
      RONDO TO NIE ZAGADKA

      " Wśród części kierowców panuje przekonanie, że co rondo, to inne zasady ruchu,
      że rondo to rebus lub zagadka. Jest też pokaźna liczba "wytrawnych" kierowców,
      którym wydaje się, że wiedzą jak po nich jeździć.

      Rzeczywiście, jazda przez skrzyżowanie o ruchu okrężnym wymaga "szczególnej
      uwagi" i przestrzegania poleceń wynikających z ustawionych tam znaków
      drogowych, jednak wymagania te nie są wcale większe niż w przypadku
      jakiegokolwiek innego skrzyżowania.

      Pierwszą "zagadką" na rondzie jest używanie kierunkowskazów. Jest wiele wersji
      interpretacji tego zagadnienia, ale tylko jedna poprawna.
      Wjeżdżając na rondo nie ma obowiązku "mrugania w prawo", ponieważ skręt jest
      wymuszony geometrią jezdni.
      Jeżeli zamierzamy skręcić na rondzie w prawo w pierwszy, najbliższy wylot, to
      manewr ten powinien być zawczasu i wyraźnie sygnalizowany innym uczestnikom
      ruchu.
      Musimy jednak pamiętać o jednym, że kierujący pojazdem, który zbliża się do
      skrzyżowania powinien odpowiednio wcześniej zająć odpowiednie miejsce na jezdni
      w zależności od zamiaru kierunku jazdy, każda zmiana pasa ruchu lub kierunku
      jazdy, także na rondzie, winna być sygnalizowana.

      Jeśli chodzi o stwierdzenie, że mamy w Polsce różne ronda, to faktem jest, że
      jest kilka "wersji" oznakowania. Najczęściej spotykane jest rondo oznakowane
      przed wjazdem znakiem C-12 ("ruch okrężny") oraz dodatkowo znakiem A-7 ("ustąp
      pierwszeństwa"). Oznacza to, że będący na rondzie mają pierwszeństwo, wobec
      tych, którzy zamierzają wjechać na to skrzyżowanie. Jednocześnie takie
      zestawienie znaków (C-12 + A-7) oznacza, że kierujący chcąc zmienić na rondzie
      pas ruchu, zobowiązany jest ustąpić pierwszeństwa tym, którzy poruszają się po
      pasie, na który zamierza wjechać.

      Mamy jeszcze, należące do rzadkości, ronda oznakowane tylko znakami C-12 ("ruch
      okrężny"). Na takich rondach obowiązują zasady ogólne, tzw. "reguła prawej
      strony". To znaczy, że pierwszeństwo ma ten, kto zamierza wjechać na
      skrzyżowanie, a ci co po rondzie jadą, muszą wpuścić tych, co zamierzają się na
      nie dostać.

      Jak zwykle, "zamieszanie" mogą wywołać tramwaje. Na rondach oznaczonych jedynie
      znakiem C-12 pojazdy szynowe mają pierwszeństwo, niezależnie czy wjeżdżają czy
      zjeżdżają z ronda. W przypadku gdy występują znaki C-12 + A-7 motorniczych
      obowiązują dyspozycje wynikające z tych znaków. Jednakże, gdy tramwaj już
      znajduje się na rondzie oznaczonym znakami C-12 i A-7, wówczas ma
      pierwszeństwo - zarówno zjeżdżając, jak i to rondo przecinając (chyba, że na
      wysepce ma powtórzony znak A-7 ("ustąp pierwszeństwa").

      Mamy też ronda z sygnalizacją świetlną. Wówczas sprawa jest prosta - kto ma
      zielone - tego racja ;-) Kierujący pojazdami szynowymi, także muszą się
      podporządkować cyklom świetlnym.

      W przypadku sygnalizacji świetlnej jest za to inna "zagadka". Wielu kierowców
      nie wie, czy można zjeżdżać z ronda mając na zjeździe światło czerwone, czy też
      nie. Otóż wyjaśnienie jest proste. NIE WOLNO! Niezależnie, czy sygnalizator
      stoi przed, czy za zjazdem, nie upoważnia nas do opuszczenia ronda. Należy na
      to zwrócić szczególną uwagę, ponieważ jeszcze w 2000 r. obowiązywała nieco inna
      interpretacja. "

      JEST TO OPINIA JEDNEJ Z KOMEND WOJEWÓDZKICH POLICJI
      • bomit To chyba w Anglii 24.03.06, 14:29
        Napisałeś : "Wjeżdżając na rondo nie ma obowiązku "mrugania w prawo", ponieważ
        skręt jest wymuszony geometrią jezdni."
        To chyba w Anglii. U nas geometrią jezdni wymuszony jest skręt w lewo. Tak mi
        sie zdaje, chociaż....
    • tomasz.zdrodowski Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 11:21
      Wszystko po trochu.
      Mnie najbardziej denerwuje nieużywanie kierunkowskazów na rondzie.
      Jedzie sobie taki z naprzeciwka, zjeżdża w ulicę z której chcę wjechać na
      rondo, ale kierunkowskazu nie włączy.
      Nie wiem , że zjeżdza. Czyli czekam , jak ten łoś. Gdybym wiedział, mógłbym już
      normalnie wjeżdżać na to rondo.
      Kiedyć stanąłem na rondziei zacząłem liczyć. Wyszło mi , że jedna trzecia
      samochodów na rondzie nie używa w ogóle kierunkowskazów. Co na to policja??
      tylka stanąćprz rondzie i mandaty wystawiać.. Złoty interest dla budżetu
      Państwa.
      Poza tym lepiej użyć, kierunkowskazu za często (np. gdy oczywiste jest , że
      gdzieś skręcamy)niż za rzadko. Na pewno będzie bezpiecznie. A gdy czytam
      opinie "Cracoviana" to tylko za głowę się złapać.


      Głupota i brak wyobraźni. Czasem może to spowodować naprawdę wielkie
      niebezpieczeństwo.
      Czasem brak kultury.
      • aja74 Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 12:11
        Do tych co twierdza ze po ci mi kierunkowskaz jak ja lepiej wiem gdzie chce
        jechac (po co mi mozg jak mam dres)
        1. stoje na przejsciu przy rondie i widze ze kierujacy nie daje sygnalizacji
        zjazdu wchodze na przejscie a ten z piskiem opon i wykrzykuje. A czy tak ciezko
        poinformowac poczekaj ja z ronda spadam.
        2. stoje przed rondem chce wjechac widze koles jedzie rondem za nim kolejny
        pierwszy oczywiscie rondo opuszcza nie sugnalizujac. musialem poczekac az
        nastepny przejedzie, a przeciez moglem wjechac wczesniej jak pierwszy byl
        jeszcze na rondzie. No tak mowie sobie w koncu buc to buc.
        3. skrzyzowanie zapchane czekam i czekam i co raz ktos skreca w prawoa ja
        czekam zeby wjechac ale co tam nikt nie da kierunkowskazu wczensiej. A
        naprawde o wiele szybciej by sie jezdzilo gdyby te migajace swiatelka zapalac.

        Wiele innych przypadkow by przytaczac ale co tam po co mi mozg jak mam dres
        prawda panowie kierowcy. Zreszta tego taksowkarze i tak nie porzeczytaja bo nie
        maja czasu.

        A inna sytuacja jade przez miasto prosta droga naraz auto z naprzeciwka sie
        zatrzymuje auto przedemna jadace tez, otwieraja sobie chlopaki okienka i
        pogadac musieli. Oczywiscie nawet nie mialem po co trabic bo jeszcze by z
        lysej paly pociagneli :(

        AJA
    • studiostar Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 12:12
      Z lenistwa i oszczędności
      • trecki Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 12:50
        ja miałem następującą przygodę z policją i kierunkowskazami:

        wyjeżdzałem z popoprządkowanej uliczki w lewo, na poboczu drogi z pierwszeństwem
        stał polonez (jak się później okazało policyjny, z tym że nieoznakowany), który
        ruszył dosłownie sekundę po mnie (oczywiście bez kierunkowskazu, że włącza się
        do ruchu). Doszło do lekkiego otarcia, policyjny polonez trafil w moje tylne
        prawe nadkole. Byłem sam bez świadków więc oczywiście winę zrzucono na mnie, dla
        świętego spokoju przystałem na to, ale jest to absurd, że nawet policja nie
        respektuje przepisów, o permanetnym przekraczaniu prędkości przez policyjne
        samochody (90km/h przy ograniczeniu 50km/h) i to nie na sygnale już nie wspomnę.

        z ciekawostek później zgłosił się do mnie inny policjant z komendy do której
        należal samochód, żebym zgodził się zapłacić około 130zł, bo mój ubezpieczyciel
        (warta) nie zgodził się wypłacić odszkodowaia za tak małą szkodę, cóż odmówiłem
        mając ważne OC :]
        • wlodek31 Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 13:56
          " ruszył dosłownie sekundę po mnie (oczywiście bez kierunkowskazu, że włącza
          się
          do ruchu). "
          Pokaż mi podstawę prawną zobowiązującą do włańczania kierunkowskazów w
          czasie włańczanie się do ruchu. Nie ma takowej. Więc nie możesz mieć o to
          protensji.
          • bomit słoma-siano 24.03.06, 14:43
            Właśnie zobaczyłam, że wczesniej tez pisałeś na forum. I cały czas mylą Ci sie
            strony. Lewa to ta, po której masz serce (jeśli masz je tam gzie większość
            ludzi). :))
            Albo zostaje metoda "słoma-siano".
          • ppo Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 15:09
            "włańczanie"? A co to takiego! Nie wiem, co to znaczy, ale wyjaśnia wiele LOL!
          • chris62 Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 16:07
            Jak sięczyta te różne dziwne teorie to włos się jezy ....
            Teraz wiem skąd tyle debili na rondach szkoły różnie uczą albo uczniowie niepojętni.
            Co niektórzy traktują rondo jak zwykłe skrzyżowanie z jakąś głupią wysepką na
            końcu najchętniej to by przez tą wyspę jeździli.

            Rondo nalezy sobie wyobrażać jako prostą drogę jednokierunkową z poprzecznymi
            wjazdami i tyle skrzyzowań ile tych dróg właśnie z tym że ta droga jest jakby
            nawinięta wokół walca w lewo.
            Skoro jadąc prosto masz z prawej strony drogę na którą chcesz wjechać włączasz
            prawy kierunkowskaz to dlaczego na zakrzywionej tego nie robić?
            A lewy kierunkowskaz na rondzie włącza się tylko przy zmianie pasa z prawego na
            lewy a nie dlatego że się skręca w lewo bo na rondzie zawsze skręca się w prawo
            gdyż do wewnątrz ronda żadnej drogi nie ma na tej samej zasadzie jakby
            sięjechało drogą prostą.
      • ppo Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 15:11
        Przecież to żadna oszczędność!! A lenistwo to na pewno.
    • je.oleg Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 12:54
      Nie używają bo mają wrodzony gen furmana. Fura nie miała kierunkowskazów. Konie
      najlepiej wiedziały gdzie i jak jechać.
    • kosa_dk Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 14:10
      a widziales kiedys kierunki przy furmance ???
    • polski_murzyn Bo jak używam i inny kierowca widzi ,że zmieniam 24.03.06, 14:14
      pas to zaraz przyspiesza i mnie nie chce wpuścić . Takie jest sk....ństwo na
      drogach .
    • typson Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 15:08
      uuu, zalinkowali ten wątek na głownej stronie gazety :D
    • opkrzyst2 Re: Dlaczego nie używają migaczy? 24.03.06, 15:10
      Ponieważ są egoistami i mają za nic innych użtkowników dróg.Ponieważ kompletnie
      nie mają wyobrażni. "Tylko ja się liczę" i nie obchodzi ich, że mogą spowodować
      realne zagrożenie. Wreszcie być może ten problem byłza słabo eksponowany na
      kursach "prawa jazdy" i zbyt mało egzekwowany na samych egzaminach.
    • 6.finito Re: Dlaczego nie używają migaczy? 25.03.06, 02:10
      Żebyś się zastanawiał hehe
      • ppo Re: Dlaczego nie używają migaczy? 25.03.06, 02:23
        Bardzo jesteś dowcipny, szczeniaku z gimnazjum.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka