Dodaj do ulubionych

Sprzedałem samochód

28.03.06, 12:06
bo poco mi dwa samochody skoro mam jedno prawo jazdy .
Dałem ogłoszenie . Zadzwonił telefon , podałem cene , opisałem pokrótce auto i
umówiłem sie na spotkanie . Zanim zdążylismy sie spotkac kobieta zadzwoniła
ponownie zebym pzyjechał juz z umowa bo oni ten samochód biorą . Bardzo byłem
zdziwiony że bez targowania a jeszcze bardziej ze bez ogladania . Przyechałem
, pokazałem jak w srodku wygada , okrażyli samochód dookoła i mówia że O.K.
umowa i do banku płacic kase . Powiedziałem na to ze moze chca zobaczyc silnik
i numery sprawdzic - odparli że tak chcą . Facet sprawdzał ten długi numer
tyle czasu ile mi zajeło zamknięcie zbiorniczka spryskiwacza bo sie w drodze
otworzył . Potem samochód do garazu a my do banku a tam umowa i przelew .
Koniec .
Doszedłem do wniosku że ludzie sami sie proszą o problemy . Ci mieli szczęście
tym razem ale chyba ktos ich powinien ubezwłasnowolnić .
Obserwuj wątek
    • programistajava Re: Sprzedałem samochód 28.03.06, 12:19
      Nie wiem dlaczego ale przypomniala mi sie historia z filmu zminnicy kiedy to
      stary zdezelowany duzy fiat poszedl za grube tysiace.... Habudzik siedzenie
      wczesniej wyjales i rozprules skure? Moze tez masz tam kupe kaski ;)

      Tak off topic pisze zaraz sie zleci stado i zacznie medrkowac w tym watku nad
      narodem Polskim ;)
      • loyezoo Re: Sprzedałem samochód 28.03.06, 12:34
        Dwa razy w życiu sprzedałem samochody w nocy więc raczej nie można było za dużo
        pooglądać.Widać czasami ludzie mają hmmm nawet nie wiem jak to
        napisać.Napaleni,albo wszystko im jedno aby jechał nie wiem.
        • habudzik Re: Sprzedałem samochód 28.03.06, 12:37
          loyezoo napisał:

          > Dwa razy w życiu sprzedałem samochody w nocy więc raczej nie można było za dużo
          >
          > pooglądać.Widać czasami ludzie mają hmmm nawet nie wiem jak to
          > napisać.Napaleni,albo wszystko im jedno aby jechał nie wiem.

          No ale przynajmniej numery sprawdzili z latareczka
    • sowizdrza Re: Sprzedałem samochód 28.03.06, 13:13
      a jaką furkę sprzedałeś jesli to nie tajemnica
      ceny bardzo spadły:(
      powiedz czy cena zbliżona do tych na eurotax?
      • habudzik Re: Sprzedałem samochód 28.03.06, 13:18
        sowizdrza napisał:

        > a jaką furkę sprzedałeś jesli to nie tajemnica
        > ceny bardzo spadły:(
        > powiedz czy cena zbliżona do tych na eurotax?

        Opel Corsa C a cena tak jaka w eurotax. Samochodzik miał 15 miesiecy
      • megaizyda Re: Sprzedałem samochód 28.03.06, 13:18

        habi jest mistrzem w handku szrotami - kazdego skoluje
        -----------------------------------------
        bez gwiaSSSSSdy nie ma jaSSSSdy! czyli hasło debila...
        habudzik za czesto bije konia na widok mesia!
    • przemek19882 Re: Sprzedałem samochód 28.03.06, 13:18
      z drugiej strony co mogli sprawdzic?? do silnika nie zajrza, jak auto mlode to
      wady ukryte moga byc, a jak stare to wiadomo ze sie bedzie psuc!!
      • habudzik Re: Sprzedałem samochód 28.03.06, 13:28
        przemek19882 napisał:

        > z drugiej strony co mogli sprawdzic?? do silnika nie zajrza, jak auto mlode to
        > wady ukryte moga byc, a jak stare to wiadomo ze sie bedzie psuc!!

        Mogli chociaz sprawdzic numery , dowód osobisty , kto tak naprawde jest
        włascicielem pojazdu , akt darowizny , date rejestracji no i oczywiście jak sie
        nim jeździ po parkingu.
        • sowizdrza Re: Sprzedałem samochód 28.03.06, 13:34
          po porstu budzisz zaufanie
          zastanów się nad tym czy nie warto byś kandydwoał
          do Sejmu Senatu:)

          dzieki za info
          brat sprzedawał cara niedawno
          z tym, że jemu sie spieszyło
          i cena była poniżej ceny eurotaxu
          ale on jest w gorącej wodzie kąpany
          co zrobić
      • iberia30 Re: Sprzedałem samochód 28.03.06, 13:28
        w kazdym aucie jest co sprawdzic, chociazby wizyta na stacji diagnostycznej,
        geometria itd czy bylo bite czy nie.
        • wallernode Re: Sprzedałem samochód 28.03.06, 14:27
          Ziemniaki już obrane?
          • iberia30 spadaj podszywaczu., n/t 28.03.06, 14:34
            • wallernode Re: spadaj podszywaczu., n/t 28.03.06, 15:00
              O co ci chodzi? Jaki podszywaczu?
            • smietniczek.nt gotować to trzeba mieć dla kogo 28.03.06, 15:41
        • loyezoo Re: Sprzedałem samochód 28.03.06, 16:41
          iberia30 napisała:

          > w kazdym aucie jest co sprawdzic, chociazby wizyta na stacji diagnostycznej,
          > geometria itd czy bylo bite czy nie.

          Jak to wszystko co napisane jesteś w stanie zrobić w nocy to gratuluje.
          Kiedyś to był Hyundai Pony 7-8 letni.180tys przebiegu ale nie narzekałem nic
          nie robiłem przy nim.Po prostu zmieniałem na inny.Poszedł tak jak ceny giełdowe
          więc nieźle.Ale klient dzwonił po kilku dniach i mówił że bardzo zadowolony:) a
          w zasadzie córka bo dla niej kupił.Drugie auto to było bardzo dawno temu fiat
          126p stary trup z przerdzewiałym mocowaniem resoru z przodu.Klient się uparł i
          kupił synowi.Następnego dnia dzwonił że chce oddać:)) bo żona kazała mu w
          garażu spać.Ale ja mówie że widziały gały co brały tymbardziej że namwaiałem
          żeby obejrzeli w dzień.A oni że nie ma czasu z innej miejscowości są itd.No cóż
          ci akurat mieli pecha,ale że "siedzi" jedna strona widzieli.

          P/S ale nadal nie wiem jak można w nocy auto kupić.Nawet jakiejś porządnej
          latarni nie było.Jedyne co to zrobili "rundkę" jakieś 500 metrów:)) po osiedlu
          Hyundaiem.
          • iberia30 Re: Sprzedałem samochód 28.03.06, 17:39
            jesli ktos kupuje w nocy to juz jego zmartwienie, glupich nie sieja....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka