Dodaj do ulubionych

Toyota Aygo

15.05.06, 13:23
Wlasnie mam zamiar kupić pierwszy samochod w zyciu. Podoba mi się Toyota
aygo. Jestem ciekawa Waszej opinii na temat tego autka.
pozdr. DM
Obserwuj wątek
    • black_code Re: Toyota Aygo 15.05.06, 13:32
      Mala niewygodna i nadaje sie tylko do miasta ,nie da sie tym jechac wiecej
      jak 120km/h .
      A nawet jesli juz to chyba bardziej rozsadnym jest kupno C1 lub P107
      samochody to to sama tylko nieco tansze.
      Uwazam ze znacznie lepszym samochodem pod kazdym wzgledem jest ClioII czy
      nawet VW Fox czy Ibiza ,wieksze i znacznie wygodniejsze a mniej wiecej w
      tej samej cenie.
      Sprawdz a sie przekonasz czy sie myle.
      Ogolnie samochod sprytnie pomyslany ale za drogi i zbyt twarde
      zawieszenie jak na nasze drogi .
      • promyk11 Re: Toyota Aygo 15.05.06, 14:07
        moi znajomi radza mi zebym kupila toyote bo podobno sa to samochody mniej
        awaryjne niz inne. czy to prawda? czy yaris jest bardziej wygodnym autkiem?
        • black_code Re: Toyota Aygo 15.05.06, 14:21
          promyk11 napisała:

          > moi znajomi radza mi zebym kupila toyote bo podobno sa to samochody mniej
          > awaryjne niz inne. czy to prawda? czy yaris jest bardziej wygodnym autkiem?
          >
          Yaris jest bardziej wygodnym to napewno ale tez drozszym.
          Co do Aygo to jedyne czym rozni sie od Citroena C1 czy Peugeota 107 to
          znaczki i delikatne roznice w wygladzie , pozostale elementy sa
          identyczne bo to te same samochody z tej samej fabryki .Takze o zadnej
          awaryjnosci mniejszej czy wiekszej nie moze byc tu mowy.
          Toyota w tym przypadku wykorzystujac opinie producenta samochodow
          bezawaryjnych sprzedaje je najdrozej.
          Dla mnie kierowanie sie czynnikiem bezawaryjnosci jest troche
          smieszne ,zadne badania tak naprawde tego nie potwierdzaja a jesli juz
          naciagniemy fakty to wynika z nich ze roznice sa tak male ze nie maja
          wiekszego znaczenia.
          Kupujac samochod kieruj sie wygladem ,cena ,kosztami serwisu i tym co
          oferuje a co potrzebujesz a nie statystykami awaryjnosci czy jak je tam
          zwa bo to zwykla sciema.
          Nierozumiem tak powszechnego szufladkowania ze jak bezawaryjny to tylko
          japonski.
          Przyklad poszukaj sobie w internecie na temat Aygo C1 i P107 a przekonasz
          sie ze to identyczne pod wzgledem technicznym samochody ,a wiekszosc osob
          ktore zapytasz ktory z nich wybrac powie ze Aygo bo to Toyota .
          A pozniej udaj sie do salonow Toyoty ,Citroena czy Peugeota i porownaj
          sama te samochody .Zapytaj o cene , koszty przegladow ,wyposazenie,
          mozliwe rabaty.Tu zadne statystyki nie maja prawa miec nic do znaczenia .

          • promyk11 Re: Toyota Aygo 15.05.06, 14:42
            w takim razie jaki polecasz samochodzik majac na uwadze takie kryteria jak
            wygoda, bezpieczeństwo, ekonomiczność w utrzymaniu i eksploatacji??? Oczywiście
            myślę o samochodzie w cenie do 30-34 tyś.
            Pozdrawiam DM
            • black_code Re: Toyota Aygo 15.05.06, 15:16
              promyk11 napisała:

              > w takim razie jaki polecasz samochodzik majac na uwadze takie kryteria jak
              > wygoda, bezpieczeństwo, ekonomiczność w utrzymaniu i eksploatacji???
              Oczywiście
              >
              > myślę o samochodzie w cenie do 30-34 tyś.
              > Pozdrawiam DM
              Nie pytaj mnie o doradzenie konnnkretnej marki to musisz wybrac sonbie sama.
              Najpierw przemysl do czego potrzebujesz ten samochod ,jak ma byc duzy ,co
              potrzebujesz z wyposazenia i ile chcesz na to wydac.
              Pozniej poszperaj w ofercie kto co i za ile ma wybierz sobie grupe
              tych ktore najbardziej beda Tobie sie podobac i na tej podstawie
              zacznij dokonywac wybory czyli jazdy probne ,dokladne ogledziny
              wnetrza ,porownanie wygody itp.
              Ja widzisz na drogach jest pelno roznych marek i modeli samochodow i
              kazdy ktory je kupowal kierowal sie czyms innym .
              Dla ulatwienia (zakladam ze masz od 30-40tys zl na samochod) lista
              dostepnych modeli mniej wiecej w/g wielkosc ,kolejnosc marek przypadkowa.
              Ford Fiesta od ok 32tys zl
              Hyndai Getz od 32 tys
              Fiat Grande Punto od 37tys (duzy!)
              Kia Picanto od 30tys
              Opel Corsa od 36tys
              Peugeot 206 od 34tys
              Seat Ibiza od 34tys
              Seat Cordoba od 35tys (duzy!)
              Reanult Clio II od 31tys
              Renault Clio III od 38tys (duzy!)
              Skoda Fabia od 32 tys
              Suzuki Swift od 37tys
              Toyota Yaris od 38tys
              VW Fox od 33tys
              VW Polo od 38tys
              i troche mniejsze i w zasadzie nadaja sie tylko do miasta.
              Fiat Panda od 27tys
              C1/P107 i Aygo od 32 tys
              Ceny sa podane z dosc aktualnego cennika ale nie zawieraja rabatow a
              samochody dosc znacznie rozna sie wyposazeniem.Byc moze pominalem jaks
              marke ,a napewno Chevroleta chociaz nie wydaje mi sie on atrakcyjny .
              Wiec masz liste z ktorej musisz przemyslec co wybrac i staraj sie jak
              najmniej korzystac z rad innych a wyboru dokonac na wlasnych
              obserwacjach bo to Ty bedziesz tym jezdzila.
              Bedziesz sie czula lepiej w samochodzie ktory w statystykach
              awaryjnosci jest wysoko a prowadzenie i uzytkowanie ktorego nie bedzie
              ci sprawiac przyjemnosci ?
              Nie ma tak (przynajmniej w tej klasie samochodow)ze jedna marka psuje sie
              bardzo a inna wcale .Wszystkie prezentuja dosc podobny poziom i ja bym sie
              tym nie kierowal wcale.Roznice w zuzyciu paliwa sa niewielkie .
              Jesli cos ci to pomoze to w Polsce zdecydowanie najwiecej ludzi
              wybiera z tej listy Skode Fabie.
              Porownaj ubezpieczenie ,koszty przegladow ,wyposazenie to co potrzebujesz.
              wtedy bedziesz miala orientacyjny koszt eksploatacji bo jak pisalem
              zuzycie paliwa nie rozni je tak bardzo ok 1 litr/ 100km max.
              Ale to trzeba juz samemu pochodzic po salonach popytac zapisac a
              pozniej brac mniej lub bardziej pod uwage.Najwazneijsze jest to ktory ci
              sie bedzie najbardziej podobal a jeszcze wazniejsze ktorym ci sie bedzie
              najlepiej jezdzilo.
              • wujaszek_joe Re: Toyota Aygo 15.05.06, 17:09
                bardzo dobry tekst, ten pierwszy również
          • habudzik Re: Toyota Aygo 15.05.06, 15:18
            black_code napisał:

            > promyk11 napisała:
            >
            > > moi znajomi radza mi zebym kupila toyote bo podobno sa to samochody mniej
            >
            > > awaryjne niz inne. czy to prawda? czy yaris jest bardziej wygodnym autkie
            > m?
            > >
            > Yaris jest bardziej wygodnym to napewno ale tez drozszym.
            > Co do Aygo to jedyne czym rozni sie od Citroena C1 czy Peugeota 107 to
            > znaczki i delikatne roznice w wygladzie , pozostale elementy sa
            > identyczne bo to te same samochody z tej samej fabryki .

            Załoze sie że Aygo zajmie w statystykach "bezawaryjności" czołowe miejsce a
            pozostałe rodzenstwo na samym końcu . Nauka Radziecka zna takie przypadki żeby
            sie jedne psuły na potege a inne nie choć pochodzą z jednej fabryki . Reklama o
            niepsującej się toYocie do czegoś Aygo zobowiązuje .
            • black_code Re: Toyota Aygo 15.05.06, 15:32
              habudzik napisał:


              > Załoze sie że Aygo zajmie w statystykach "bezawaryjności" czołowe miejsce a
              > pozostałe rodzenstwo na samym końcu . Nauka Radziecka zna takie przypadki żeby
              > sie jedne psuły na potege a inne nie choć pochodzą z jednej fabryki . Reklama
              o
              > niepsującej się toYocie do czegoś Aygo zobowiązuje .
              >
              T o juz sie da zreszta zaobserwowac bo podobno ponad 40% z tej trojki
              stanowia u nas wlasnie Toyoty Aygo .
              Mozna podejrzewac ze widocznie sa najladniejsze ale ja sadze ze dziala tu
              slepa wiara z to ze beda najmniej awaryjne bo jak inaczej wytlumaczyc taka
              popularnosc akurat tego medelu skoro jest najdrozszy przy takim samym
              wyposazeniu ?
              Zreszta to widac tez na tym forum przynajmniej 7/10 przypadkow proponuje
              sie samochod japonski .To mnie dziwi dlaczego czy tylko poczucie lepszej
              lokaty w pseudostatystykach swiadczy o ich wyzszosci- no ale nie ma sensu
              wchodzic dalej w ten temat.Gdzie przyjemnosc z jazdy ?gdzie inne cechy
              samochodow ktore sa naprawde wazniejsze od nic nie znaczacego miejsja w nic
              nie znaczacych statystykach?
              • promyk11 Re: Toyota Aygo 15.05.06, 15:41
                Dlaczego jako "mlody kierowca" nie powinnam kupować nowego samochodu??? Nie
                mogę miec wypadku bo bede wozila dziecko!!!! no plan jest taki zeby cwiczyc
                (jak juz bedzie samochod) nocami kiedy ulice beda puste.
                • iberia30 Re: Toyota Aygo 15.05.06, 17:33
                  promyk11 napisała:

                  > Dlaczego jako "mlody kierowca" nie powinnam kupować nowego samochodu???

                  bo chyba mniejszy zal jak nie daj Bog uszkodzisz autko uzywane niz calkiem
                  nowe..

                  >Nie mogę miec wypadku bo bede wozila dziecko!!!!


                  to chyba nie jest najlepszy pomysl......

                  >no plan jest taki zeby cwiczyc (jak juz bedzie samochod) nocami kiedy ulice
                  beda puste.

                  no ok, ale z dzieckiem bedziesz jezdzic w ciagu dnia zanim pocwiczysz?Byc moze
                  tam gdzie jezdzisz ruch jest nie duzy to wtedy jeszcze ok, ale jesli jestes z
                  duzego miasta to.....odradzam eksperymenty z dzieckiem na pokladzie.
                • niknejm Re: Toyota Aygo 15.05.06, 17:46
                  promyk11 napisała:

                  > no plan jest taki zeby cwiczyc
                  > (jak juz bedzie samochod) nocami kiedy ulice beda puste.

                  Beznadziejny pomysł. Trzeba ćwiczyć 'w realu'.
                  A moze po prostu wykup trochę jazd doszkalających u jakiegoś dobrego
                  instruktora?

                  Pzdr
                  Niknejm
                  • gosc82 Re: Toyota Aygo 17.05.06, 08:14
                    Na wszystko przyjdzie pora, najpierw niech opanuje dobrze autko na pustych
                    ulicach - skręcanie, zmiana biegów, podstawowe manewry itp. a pozniej dopiero w
                    prawdziwy ruch.
              • niknejm Re: Toyota Aygo 15.05.06, 16:08
                black_code napisał:

                > Gdzie przyjemnosc z jazdy ?gdzie inne cechy
                > samochodow ktore sa naprawde wazniejsze od nic nie znaczacego miejsja w nic
                > nie znaczacych statystykach?

                1. Jeśli w/g ADAC wśród aut pięcioletnich w klasie C trzeba holować z powodu
                awarii mniej niż 19 Mazd 323 na 1000 zarejestrowanych, a jednocześnie prawie 63
                Renault Kangoo na 1000, ma to pewne znaczenie. Zwłaszcza, że nie każda usterka
                wymaga holowania. Już same wizyty w serwisie mogą wystarczająco napsuć krwi. A
                ja nie lubię jeździć do serwisu poza przeglądami.

                2. Dla niektórych przyjemność z jazdy ma znacznie wyższy priorytet niż
                bezusterkowość. Fajnie, ale w takim razie np. wybór Megane (które w wersji I
                prowadziło się jak symulator jazdy samochodem, miało beznadziejny układ
                kierowniczy) też nie jest najlepszy. ;-) Entuzjasta kupiłby np. Alfę, BMW,
                niektóre modele Hondy. A dlaczego 'piję do' Megane? Żeby wkurzyć Habudzika ;-)

                3. Zgadzam się, że w przypadku 'trojaczków' różnice w bezusterkowości powinny
                być raczej znikome, chyba, że na potęgę będą padać mechanizmy, którymi np.
                Peugeot 1007 różni sie od 'braciszków' (mechanizm otwierania drzwi?).

                Pzdr
                Niknejm
                • frequentflyer Re: Toyota Aygo 15.05.06, 16:15
                  niknejm napisał:
                  >
                  > 3. Zgadzam się, że w przypadku 'trojaczków' różnice w bezusterkowości powinny
                  > być raczej znikome, chyba, że na potęgę będą padać mechanizmy, którymi np.
                  > Peugeot 1007 różni sie od 'braciszków' (mechanizm otwierania drzwi?).

                  tylko że 1007 nie jest trojaczkiem.
                  • niknejm Re: Toyota Aygo 15.05.06, 16:46
                    frequentflyer napisał:

                    > tylko że 1007 nie jest trojaczkiem.

                    Sorka. Znaczy - przykład do bani. Ale poza tym - tylko w tym upatrywałbym
                    znaczących różnic.

                    Pzdr
                    Niknejm
                    • swoboda_t Re: Toyota Aygo 15.05.06, 20:37
                      Różnica będzie w utracie wartości - Toyota będzie miała najmniejszą. Pytanie,
                      czy wyrówna to różnicę w cenie zakupu nowego - wg. mnie nie, a w każdym razie
                      wolałbym mieć założmy C1 ze wspomaganiem i kompletem jaśków niż gołą Aygo.
                      • w_r_e_d_n_y Re: Toyota Aygo 15.05.06, 21:37
                        swoboda_t napisał:

                        > w każdym razie
                        > wolałbym mieć założmy C1 ze wspomaganiem i kompletem jaśków niż gołą Aygo.

                        akurat gola Aygo ma wspomaganie a C1 nie
                        zanim cos znowu palniesz ciemnoto najpierw poczytaj jakie sa ich ceny i
                        wyposazenie
                        mozesz sie zdziwic jaki jestes glupi

                • black_code Re: Toyota Aygo 15.05.06, 16:44
                  niknejm napisał:

                  > black_code napisał:
                  >
                  > > Gdzie przyjemnosc z jazdy ?gdzie inne cechy
                  > > samochodow ktore sa naprawde wazniejsze od nic nie znaczacego miejsja w n
                  > ic
                  > > nie znaczacych statystykach?
                  >
                  > 1. Jeśli w/g ADAC wśród aut pięcioletnich w klasie C trzeba holować z powodu
                  > awarii mniej niż 19 Mazd 323 na 1000 zarejestrowanych, a jednocześnie prawie
                  63
                  >
                  > Renault Kangoo na 1000, ma to pewne znaczenie. Zwłaszcza, że nie każda
                  usterka
                  > wymaga holowania. Już same wizyty w serwisie mogą wystarczająco napsuć krwi.
                  A
                  > ja nie lubię jeździć do serwisu poza przeglądami.

                  Porwnaj samochody klasami a nie wybrales przyklady jakie ci pasowaly.Od
                  kiedy to mazda 323 jest alternatywa dla Kangoo?
                  Skoro wyciagneles przyklad ADAC to sa tam samochody francuskie o ile
                  pamietam ktore lepiej wypadaja niz japonskie czy niemieckie.Ale jakie to sa
                  roznice max kilku procent? bo nie wiecej.Ale porownaj tez ile zaplacisz za
                  przeglady ,czesci naprawy sam samochod to ma znaczenie bo to konretnie
                  odbija sie na twojej kieszeni a nie ulamki procentow z statystyk ktore
                  tak naprawde sa bardzo niedoskonale.


                  > 2. Dla niektórych przyjemność z jazdy ma znacznie wyższy priorytet niż
                  > bezusterkowość. Fajnie, ale w takim razie np. wybór Megane (które w wersji I
                  > prowadziło się jak symulator jazdy samochodem, miało beznadziejny układ
                  > kierowniczy) też nie jest najlepszy. ;-) Entuzjasta kupiłby np. Alfę, BMW,
                  > niektóre modele Hondy. A dlaczego 'piję do' Megane? Żeby wkurzyć Habudzika ;-)

                  Pisze takie przyklady majac nadzieje ze odbiorca tego mysli choc troche
                  logicznie i wie nalezy patrzec na to przez pryzmat ceny .Jest mala roznica
                  w cenie miedzy megane a BMW czy nie?
                  To zadna sztuka zeby nawet dacia wyprodukowala samochod lepszy niz BMW
                  tylko za jaka to bedzie cene i kto to pozniej kupi ?Zachowajmy
                  rozsadek przy tego typu porownaniach.


                  > 3. Zgadzam się, że w przypadku 'trojaczków' różnice w bezusterkowości powinny
                  > być raczej znikome, chyba, że na potęgę będą padać mechanizmy, którymi np.
                  > Peugeot 1007 różni sie od 'braciszków' (mechanizm otwierania drzwi?).
                  >
                  > Pzdr
                  > Niknejm
                  Jak juz ktos pisal nizej mylisz modele a tak naprawde te trzy
                  samochody maja dokladnie takie same podzespoly i nie ronia sie niczym po
                  za wygladem i detalami wnetrza i napewno nie bedzie to mialo zadnego
                  wplywu na awaryjnosc.
                  • niknejm Re: Toyota Aygo 15.05.06, 16:56
                    black_code napisał:

                    > Porwnaj samochody klasami a nie wybrales przyklady jakie ci
                    > pasowaly.Od
                    > kiedy to mazda 323 jest alternatywa dla Kangoo?

                    Cóż, podałem dane ADAC dla 'Untere Mitelklasse'. Reklamacje proszę im zgłosić,
                    nie mnie. :-)

                    > Skoro wyciagneles przyklad ADAC to sa tam samochody francuskie o ile
                    > pamietam ktore lepiej wypadaja niz japonskie czy niemieckie.

                    Tylko w pierwszym (góra jeszcze drugim) roku eksploatacji, kiedy wyniki są w
                    sumie zbliżone. Potem następuje potężne "tąpnięcie" u 'francuzów' i 'włochów'.
                    Nie wiadomo dlaczego. Może elektryka zaczyna szwankować?

                    > Ale porownaj tez ile zaplacisz za
                    > przeglady ,czesci naprawy sam samochod to ma znaczenie bo to
                    > konretnie
                    > odbija sie na twojej kieszeni a nie ulamki procentow z statystyk ktore
                    > tak naprawde sa bardzo niedoskonale.

                    Przeglądy i części - niestety większość marek ma te koszty bardzo zbliżone,
                    jeśli 'stołujemy się' w ASO. Wyjątkiem są (w górę) 'marki prestiżowe'. Czytałem
                    jakiś czas temu artykuł z porównaniami.
                    Jeśli naprawiamy zamiennikami czy częściami używanymi - tutaj najtaniej
                    wypadają 'niemce'. Największa oferty.
                    Ceny za samochody... Tu bywa różnie, ale w tej chwili jeden z najlepszych
                    najlepszych stosunków ceny do wyposażenia w segmencie kompaktów z mocniejszymi
                    silnikami ma Civic 1.8. Bywa różnie.

                    > > 2. Dla niektórych przyjemność z jazdy ma znacznie wyższy priorytet niż
                    > > bezusterkowość. Fajnie, ale w takim razie np. wybór Megane (które w wersj
                    > > i I
                    > > prowadziło się jak symulator jazdy samochodem, miało beznadziejny układ
                    > > kierowniczy) też nie jest najlepszy. ;-) Entuzjasta kupiłby np. Alfę, BMW
                    > ,
                    > > niektóre modele Hondy. A dlaczego 'piję do' Megane? Żeby wkurzyć Habudzik
                    > a ;-)
                    >
                    > Pisze takie przyklady majac nadzieje ze odbiorca tego mysli choc troche
                    > logicznie i wie nalezy patrzec na to przez pryzmat ceny .Jest mala
                    > roznica w cenie miedzy megane a BMW czy nie?

                    Jest, ale nie o tym tu mowa, a o przyjemności z jazdy.

                    > > 3. Zgadzam się, że w przypadku 'trojaczków' różnice w bezusterkowości pow
                    > > inny
                    > > być raczej znikome, chyba, że na potęgę będą padać mechanizmy, którymi np
                    > > Peugeot 1007 różni sie od 'braciszków' (mechanizm otwierania drzwi?).

                    > Jak juz ktos pisal nizej mylisz modele a tak naprawde te trzy
                    > samochody maja dokladnie takie same podzespoly i nie ronia sie niczym
                    > po
                    > za wygladem i detalami wnetrza i napewno nie bedzie to mialo zadnego
                    > wplywu na awaryjnosc.

                    Dlatego napisałem powyżej "różnice w bezusterkowości powinny być raczej
                    znikome".

                    Pzdr
                    Niknejm
                    • black_code Re: Toyota Aygo 15.05.06, 17:16
                      niknejm napisał:

                      >
                      > Cóż, podałem dane ADAC dla 'Untere Mitelklasse'. Reklamacje proszę im
                      zgłosić,
                      > nie mnie. :-)

                      No tak ale wlasnie wady tego typu statystyk nie uwzgledniaja nic .Mozna
                      przypuszczac ze Kangoo w duzej czesci bedzie kupowany do firmy i
                      traktowany jako maly samochod dostawczy czyli o innym charakterze
                      warunkow uzytkowania.Ale prawda jest ze chyha cos z tymi Kangoo jest nie
                      tak ,moja znajoma miala to zbiorowisko klopotow.
                      Idelana statystyka powinna obejmowac wiek ,przebieg i wszystkie wymienione
                      czesci oraz usterki w danym okresie uzytkowania .Niestety zadna nawet nie
                      jest zblizona do tego idealu.


                      > > Skoro wyciagneles przyklad ADAC to sa tam samochody francuskie o ile
                      > > pamietam ktore lepiej wypadaja niz japonskie czy niemieckie.
                      >
                      > Tylko w pierwszym (góra jeszcze drugim) roku eksploatacji, kiedy wyniki są w
                      > sumie zbliżone. Potem następuje potężne "tąpnięcie" u 'francuzów'
                      i 'włochów'.
                      > Nie wiadomo dlaczego. Może elektryka zaczyna szwankować?

                      A moze to zaleta dluzszego okresu gwarancji.

                      > > Ale porownaj tez ile zaplacisz za
                      > > przeglady ,czesci naprawy sam samochod to ma znaczenie bo to
                      > > konretnie
                      > > odbija sie na twojej kieszeni a nie ulamki procentow z statystyk kto
                      > re
                      > > tak naprawde sa bardzo niedoskonale.

                      > Jeśli naprawiamy zamiennikami czy częściami używanymi - tutaj najtaniej
                      > wypadają 'niemce'. Największa oferty.
                      > Ceny za samochody... Tu bywa różnie, ale w tej chwili jeden z najlepszych
                      > najlepszych stosunków ceny do wyposażenia w segmencie kompaktów z
                      mocniejszymi
                      > silnikami ma Civic 1.8. Bywa różnie.

                      Podobna cene a nawet nizsza ma Leon za mocniejszy nawet silnik,lepsze
                      osiagi ,znacznie lepsze zawieszenie i chyba bardziej obszerne wnetrze.Mysle
                      ze cos rownie bogatego i mocnego dobierzemy w samochodach franciuskich
                      uwzgledniajac wieczne i dosc wysokie rabaty .To nie jest tak latwo
                      ocenic.Np Skode Superb mozna kupic w rownie bogatym wyposazeniem jak
                      Civica za nizsza nawet kwote.Jedyne czym bedzie ustepowac to osiagami i
                      sportowym zachowanie na drodze ale ile osob tak naprawde wykorzystuje to na
                      codzien?Za to Skoda da nieporowywalnie wiekszy komfort jazdy ,obszernosc.
                      Nie da sie tak zaszuflatkowac samochodw .
                      Bo co z tego ze jakis model bedzie wygladal na najlepsza oferte w klasie
                      skoro jeszcze lepsza bedzie samochod o 2 klasy wyzej za to sama
                      kwote.Wszystko zalezy co kto potrzebuje.


                      > > > 2. Dla niektórych przyjemność z jazdy ma znacznie wyższy priorytet
                      > niż
                      > > > bezusterkowość. Fajnie, ale w takim razie np. wybór Megane (które w
                      > wersj
                      > > > i I
                      > > > prowadziło się jak symulator jazdy samochodem, miało beznadziejny u
                      > kład
                      > > > kierowniczy) też nie jest najlepszy. ;-) Entuzjasta kupiłby np. Alf
                      > ę, BMW
                      > > ,
                      > > > niektóre modele Hondy. A dlaczego 'piję do' Megane? Żeby wkurzyć Ha
                      > budzik
                      > > a ;-)
                      > >
                      > > Pisze takie przyklady majac nadzieje ze odbiorca tego mysli choc tro
                      > che
                      > > logicznie i wie nalezy patrzec na to przez pryzmat ceny .Jest mala
                      > > roznica w cenie miedzy megane a BMW czy nie?

                      > Jest, ale nie o tym tu mowa, a o przyjemności z jazdy.

                      Przyjemnosc z jazdy ale w obrebie danego przedzialu cenowego i przy
                      zachowaniu rozsadku ktorego troche ci zabraklo porownujac megane z
                      BMW .Jaka przyjemnosc z jazdy oferuje nawet najlepsze BMW za 150tys euro w
                      porownaniu z Ferrari czy Veyronem za 2mln euro?


                      • niknejm Re: Toyota Aygo 15.05.06, 17:43
                        black_code napisał:

                        > > niknejm napisał:
                        > >
                        > > Cóż, podałem dane ADAC dla 'Untere Mitelklasse'. Reklamacje proszę im
                        > > zgłosić,
                        > > nie mnie. :-)
                        >
                        > No tak ale wlasnie wady tego typu statystyk nie uwzgledniaja nic .Mozna
                        > przypuszczac ze Kangoo w duzej czesci bedzie kupowany do firmy i
                        > traktowany jako maly samochod dostawczy czyli o innym charakterze
                        > warunkow uzytkowania.Ale prawda jest ze chyha cos z tymi Kangoo jest nie
                        > tak ,moja znajoma miala to zbiorowisko klopotow.

                        Można spojrzeć na dane Dekry (usterki wykryte na przeglądach z opisem tego, co
                        najbardziej pada w danym modelu).

                        > Idelana statystyka powinna obejmowac wiek ,przebieg i wszystkie wymienione
                        > czesci oraz usterki w danym okresie uzytkowania .Niestety zadna nawet nie
                        > jest zblizona do tego idealu.

                        Przebieg jest w ramach segmentu raczej zbliżony (np. Megane vs Corolla). Co do
                        Kangoo - tu fakt, może być nieco inaczej.

                        > > Tylko w pierwszym (góra jeszcze drugim) roku eksploatacji, kiedy wyniki s
                        > > ą w
                        > > sumie zbliżone. Potem następuje potężne "tąpnięcie" u 'francuzów'
                        > > i 'włochów'.
                        > > Nie wiadomo dlaczego. Może elektryka zaczyna szwankować?
                        >
                        > A moze to zaleta dluzszego okresu gwarancji.

                        Niemal nikt nie oferuje standardowo gwarancji na 5 lat... Poza tym - holowanie
                        znajdzie swe odzwierciedlenie także w autach na gwarancji, chyba, że mamy w
                        ramach pakietu assistance. Wtedy ADAC może nie wyłapać w pierwszym roku/dwóch
                        holowania. Ale już nie później.

                        > Wszystko zalezy co kto potrzebuje.

                        Dokładnie. Dlatego na rynku jest więcej niż 1 model samiochodu ;-)

                        > Przyjemnosc z jazdy ale w obrebie danego przedzialu cenowego i przy
                        > zachowaniu rozsadku ktorego troche ci zabraklo porownujac megane z
                        > BMW .

                        Racja. Ale Megane jest przykładem skrajnym - jego układ kierowniczy był jednym
                        z najgorszych jakie znam. W tej cenie można kupić sporo samochodów pod tym
                        względem lepszych. Choćby trochę.

                        Pzdr
                        Niknejm
                        • black_code Re: Toyota Aygo 15.05.06, 18:10
                          niknejm napisał:


                          > Można spojrzeć na dane Dekry (usterki wykryte na przeglądach z opisem tego,
                          co
                          > najbardziej pada w danym modelu).

                          Tu mam mieszane uczucia co do tego typu statystyk.Dekra i TUV mowia nam
                          tylko o stanie samochodu w dniu przegladu natomiast nazywac je
                          statystykami awaryjnosci to olbrzymie naduzycie.
                          Przyklad pierwszy z brzegu :masz nowy samochod X i od poczatku kiedy go
                          masz przez dwa lata psuje sie w nim wszystko co jest wyposazeniem
                          dodatkowym pwiedzmy 6 razy klimatyzacja ,8razy skrzynia
                          biegow ,mechanizmy szyb i centralnego zamka i mase innych drobnych usterek.
                          Zdajesz sobie sprawe ze przez te przynajmniej 2 lata zadna z tych usterek
                          ktore to doprowadzaly Ciebie do szalu nie znajdzie sie w zadnej z tych
                          statystyk?Nawet jesli przyjedziesz na obowiazkowe badanie nikt nie bedzie
                          sprawdzal czy masz sprawna klimatyzacje ,otwieranie szyb itd.
                          Nawet niezliczona ilosc usterek podzespolow ktore beda przedmiotem badanie
                          tez nie zostanie zaliczona do statystyki bo liczy sie stan samochodu
                          dokladnie w dniu kiedy pojawiasz sie na badanie.Czyli statystyki wykaza ze
                          twoj samochod jest bezawaryjny bo w dniu przeprowadzenia badania nie
                          wykryto zadnych usterek (chocby ich bylo aktualnie 100 ale nie
                          wchodzacych w sklad badanych podzespolow)i nie obejma tez tego ze przez te
                          dwa lata samochod przebywal w serwisie setki dni.Dla statystyki bedzie
                          to samochod bezawaryjny za to obejmuja one taka bzdure jak stan
                          ogumienia w samochodzie 10 letnim .


                          > > Idelana statystyka powinna obejmowac wiek ,przebieg i wszystkie wymienion
                          > e
                          > > czesci oraz usterki w danym okresie uzytkowania .Niestety zadna nawet nie
                          >
                          > > jest zblizona do tego idealu.
                          >
                          > Przebieg jest w ramach segmentu raczej zbliżony (np. Megane vs Corolla). Co
                          do
                          > Kangoo - tu fakt, może być nieco inaczej.

                          Wiekszosc dokladnych statystyk pochodzi z Niemiec .Nie wiem czy wiesz ze
                          najpopularniejsze samochody flotowe i firmowe to Passat ,Golf,Audi 4,
                          MercedesC itd.
                          Myslisz ze przy tak duzej liczbie takich samochodow nie ma to znaczenia
                          dla statystyki?
                          Nie tam zebym bronil jakis marek a dykryminowal inne ale to moze miec
                          spory wplyw.Przynajmniej uwzglednianie w statystykach sredniej przebiegow
                          poszczegolnych modeli powinno sie znalezc .


                          > Niemal nikt nie oferuje standardowo gwarancji na 5 lat...

                          Chyba sie mylisz ,mozna wykupic dodatkowe lata gwarancji.Nie jestem teraz
                          pewnien ale chyba widzialem w Niemczech reklamy Seata ze aktualnie daje 4
                          lub 5 lat gwarancji.Nie bylo napisane na jakiej to zasadzie sie odbywa
                          ale taka mozliwosc istnieje.

                          > Racja. Ale Megane jest przykładem skrajnym - jego układ kierowniczy był
                          jednym
                          > z najgorszych jakie znam. W tej cenie można kupić sporo samochodów pod tym
                          > względem lepszych. Choćby trochę.

                          Widocznie to Twoje subiektywne odczucie lub inni nie przykladali do tego
                          takiej wagi jak do innych parametrow skoro Megane byl jednym z
                          najlepiej sprzedajacych sie samochodw w Europie i chyba przez rok lub dwa
                          wyprzedzil nawet Golfa prawie odwiecznego lidera.
                          Uwazasz ze ludzie kupuja samochody idac po drodze bez wczesniejszego
                          porownywania ofert?
                          Ale sie zgadzam dlatego uwazam nie warto sluchac innych tylko samemu
                          przetestowac i porownac samochody a nie sluchac kogos takiego jak znajomi
                          autorki watku ktorzy twierdza ze tylko warto kupowac Toyote.Bo tylko my
                          sami wiemy co bedzie sie nam podobac w danym samochodzie.
                          Ja bym nigdy nie kupil samochodu ktory mi nie lezy tylko dlatego ze tak
                          doradzaja mi inni lub tez wypada dobrze z jakis tam
                          statystykach /testach .

                          • swoboda_t Re: Toyota Aygo 15.05.06, 20:56
                            Jak to się można różnić w ocenach - wg. mnie układ kierowniczy Megi I jest
                            lepszy niż w Civiku 95-00 (zdaje się, zę takim jeździsz??), bardziej
                            bezpośredni i zapewniający większe wyczucie. A co do statystyk - mnie one mało
                            obchodzą - dla mnie auto to nie tylko narzędzie transportu. Ale dziwnym trafem
                            doświadczenia w moim otoczeniu dają się te statystyki potwierdzać. Auta włoskie
                            i francuskie stwarzają najwięcej problemów, nieraz od nowości. Wozy niemieckie
                            są lepsze, a japońskie (różne marki i w różnym wieku) właściwie tylko się
                            przegląda i tankuje. Właściwie, bo kumplowi zgasła kiedyś w Primerze calutka
                            deska rozdzielcza łącznie z panelem dowodzenia a'la Star Trek - w nocy na
                            trasie, fajny efekt :P I tak się składa, że to ta ostatnia Primera, w której
                            palce maczali żabojady.
                            • habudzik Re: Toyota Aygo 15.05.06, 21:35
                              swoboda_t napisał:
                              Właściwie, bo kumplowi zgasła kiedyś w Primerze calutka
                              > deska rozdzielcza łącznie z panelem dowodzenia a'la Star Trek - w nocy na
                              > trasie, fajny efekt :P I tak się składa, że to ta ostatnia Primera, w której
                              > palce maczali żabojady.

                              I na tym właśnie polega samonakrecanie się . W Primerze zgasły światełka - bo
                              maczali tam swoje paluszki Francuzi , natomiast jeśli Fordowi nie przytrafiło
                              się nic złego to - dlatego że z japońcami coś kreci .
                              • w_r_e_d_n_y Re: Toyota Aygo 15.05.06, 21:40
                                habudzik napisał:

                                > W Primerze zgasły światełka - bo
                                > maczali tam swoje paluszki Francuzi , natomiast jeśli Fordowi nie przytrafiło
                                > się nic złego to - dlatego że z japońcami coś kreci .

                                znowu cie mecza te żółte koszmary ?
                                • habudzik Re: Toyota Aygo 15.05.06, 22:00
                                  w_r_e_d_n_y napisał:

                                  > habudzik napisał:
                                  >
                                  > > W Primerze zgasły światełka - bo
                                  > > maczali tam swoje paluszki Francuzi , natomiast jeśli Fordowi nie przytra
                                  > fiło
                                  > > się nic złego to - dlatego że z japońcami coś kreci .
                                  >
                                  > znowu cie mecza te żółte koszmary ?
                                  >

                                  Nieee !!! Śmieszą mnie blondyni .
                                  • w_r_e_d_n_y Re: Toyota Aygo 15.05.06, 22:30
                                    habudzik napisał:

                                    > > znowu cie mecza te żółte koszmary ?

                                    > Nieee !!! Śmieszą mnie blondyni .

                                    to musisz miec niezly kabaret bo lustra chyba w domu masz ?
                                    • habudzik Re: Toyota Aygo 15.05.06, 22:39
                                      Lustro to sentymenty , twoje wypociny mi wystarczą .
                            • niknejm Re: Toyota Aygo 16.05.06, 14:44
                              swoboda_t napisał:

                              > Jak to się można różnić w ocenach - wg. mnie układ kierowniczy Megi I jest
                              > lepszy niż w Civiku 95-00 (zdaje się, zę takim jeździsz??), bardziej
                              > bezpośredni i zapewniający większe wyczucie.

                              Jeżdżę takim Cifkiem, ale w wersji, w której układ kierowniczy różni się od
                              tego z 1.4. I do niego porównałem układ kierowniczy Megane.

                              Pzdr
                              Niknejm
                              • swoboda_t Re: Toyota Aygo 16.05.06, 14:51
                                No chyba, że tak - ja jeździłem tylko wersjami 1,4 obu modeli i Meganka wydała
                                mi się w tej kwestii nieco lepsza, ale ogólnie Civik bardziej przypadł mi do
                                gustu :)
                          • niknejm Re: Toyota Aygo 16.05.06, 14:39
                            black_code napisał:

                            > Tu mam mieszane uczucia co do tego typu statystyk.Dekra i TUV mowia nam
                            > tylko o stanie samochodu w dniu przegladu natomiast nazywac je
                            > statystykami awaryjnosci to olbrzymie naduzycie.

                            Dlatego są raczej statystykamy bezusterkowości (a nie bezawaryjności - jak
                            ADAC).

                            > Przyklad pierwszy z brzegu :masz nowy samochod X i od poczatku kiedy go
                            > masz przez dwa lata psuje sie w nim wszystko co jest wyposazeniem
                            > dodatkowym pwiedzmy 6 razy klimatyzacja ,8razy skrzynia
                            > biegow ,mechanizmy szyb i centralnego zamka i mase innych drobnych usterek
                            > Zdajesz sobie sprawe ze przez te przynajmniej 2 lata zadna z tych usterek
                            > ktore to doprowadzaly Ciebie do szalu nie znajdzie sie w zadnej z tych
                            > statystyk?Nawet jesli przyjedziesz na obowiazkowe badanie nikt nie bedzie
                            > sprawdzal czy masz sprawna klimatyzacje ,otwieranie szyb itd.

                            Fakt. Ale dotyczy to każdej marki. Mając informacje jak często auto trzeba
                            holować, plus dane z obowiązkowych przeglądów, można sobie wyrobić opinię.

                            > Wiekszosc dokladnych statystyk pochodzi z Niemiec .Nie wiem czy wiesz ze
                            > najpopularniejsze samochody flotowe i firmowe to Passat ,Golf,Audi 4,
                            > MercedesC itd.
                            > Myslisz ze przy tak duzej liczbie takich samochodow nie ma to znaczenia
                            > dla statystyki?

                            Pewnie ma. Ale, co ciekawe - większość z tych aut wypada w statystykach całkiem
                            nieźle. Co świadczy na ich korzyść.

                            > > Niemal nikt nie oferuje standardowo gwarancji na 5 lat...
                            >
                            > Chyba sie mylisz ,mozna wykupic dodatkowe lata gwarancji.

                            Dlatego napisałem 'standardowo', a nie 'dodatkowo'. Poza tym, jak auto trzeba
                            holować, gwarancja pozwoli tylko usunąć awarię za darmo. Ale holowanie znajdzie
                            się w statystykach ADAC.

                            > > Racja. Ale Megane jest przykładem skrajnym - jego układ kierowniczy był
                            > > jednym
                            > > z najgorszych jakie znam. W tej cenie można kupić sporo samochodów pod ty
                            > > m względem lepszych. Choćby trochę.
                            >
                            > Widocznie to Twoje subiektywne odczucie lub inni nie przykladali do tego
                            > takiej wagi jak do innych parametrow

                            Dokładnie. Ludzie kupowali Megane z 3 przyczyn:
                            - gwiazdki NCAP
                            - stylistyka (IMHO: koszmar, ale gusta bywają różne)
                            - stosunek wyposażenia do ceny

                            Megane nigdy nie było pozycjonowane wśród aut usportowionych. Zresztą nawet
                            gazetowe testy potwierdzały, że pod tym względem Megane nie jest mistrzem...
                            Ale takowym być nie musi, ma inne zalety.

                            > Ale sie zgadzam dlatego uwazam nie warto sluchac innych tylko samemu
                            > przetestowac i porownac samochody a nie sluchac kogos takiego jak znajomi
                            > autorki watku ktorzy twierdza ze tylko warto kupowac Toyote.Bo tylko my
                            > sami wiemy co bedzie sie nam podobac w danym samochodzie.
                            > Ja bym nigdy nie kupil samochodu ktory mi nie lezy tylko dlatego ze tak
                            > doradzaja mi inni lub tez wypada dobrze z jakis tam
                            > statystykach /testach .

                            A ja robię tak: patrzę na statystyki bezawaryjności/bezusterkowości, wybieram
                            ileśtam aut z czołówki i... testuję po kolei. :-)

                            Pzdr
                            Niknejm
                • habudzik Re: Toyota Aygo 15.05.06, 16:51
                  niknejm napisał:

                  A dlaczego 'piję do' Megane? Żeby wkurzyć Habudzika ;-)

                  Nie mozna mnie wkurzyć nawet izyda dwoi sie i troi i .... i nic - ja tu
                  odpoczywam po pracy .
                  • habudzik Re: Toyota Aygo 15.05.06, 16:52
                    habudzik napisał:

                    > niknejm napisał:
                    >
                    > A dlaczego 'piję do' Megane? Żeby wkurzyć Habudzika ;-)
                    >
                    > Nie mozna mnie wkurzyć nawet izyda dwoi sie i troi i .... i nic - ja tu
                    > odpoczywam po pracy .

                    Własciwie to izyda nie dwoi sie i troi tylko przybiera na masie .
            • gosc82 Re: Toyota Aygo 17.05.06, 08:10
              > Załoze sie że Aygo zajmie w statystykach "bezawaryjności" czołowe miejsce a
              > pozostałe rodzenstwo na samym końcu . Nauka Radziecka zna takie przypadki żeby
              > sie jedne psuły na potege a inne nie choć pochodzą z jednej fabryki . Reklama
              o
              > niepsującej się toYocie do czegoś Aygo zobowiązuje .

              Napewno tak bedzie, bo Toyota sprzeda 10 aut a Seat 20, z czego w T posuja sie
              2 a w seacie 4 :)
          • pocieszne Re: Toyota Aygo 15.05.06, 17:16
            black_code napisał:

            > Toyota w tym przypadku wykorzystujac opinie producenta samochodow
            > bezawaryjnych sprzedaje je najdrozej.

            no nie wiem ,czy drozej
            wstarczy porownac ceny przy tym samym wyposazeniu - podstawowa wersja Aygo ma
            lepsze niz reszta - i roznica w cenie prawie zanika :-)
            • black_code Re: Toyota Aygo 15.05.06, 17:30
              pocieszne napisał:

              > black_code napisał:
              >
              > > Toyota w tym przypadku wykorzystujac opinie producenta samochodow
              > > bezawaryjnych sprzedaje je najdrozej.
              >
              > no nie wiem ,czy drozej
              > wstarczy porownac ceny przy tym samym wyposazeniu - podstawowa wersja Aygo ma
              > lepsze niz reszta - i roznica w cenie prawie zanika :-)
              Nie zupelnie biorac przyklad z cennika dokladnie tak samo wyposazony
              Peugeot czyli tylko 2 poduszki, wsp kierownicy i ABS to koszt cennikowo
              31.8tys .tak samoc wyposazona Toyota to juz 33.7 tys .
              Nie wiem jak warunki ubezpieczen i koszty serwisu ale mysle ze znowu
              w salonie Peugeota mozna tez liczyc na jakis upust, w Toyocie raczej tego nie
              praktykuja.
              Tu misi sie ktos wypowiedziec kto zna temat dokladnie i byl
              zainteresowany tymi dokladnie modelami.

              • pocieszne Re: Toyota Aygo 15.05.06, 18:15
                black_code napisał:

                > Peugeot czyli tylko 2 poduszki, wsp kierownicy i ABS to koszt cennikowo
                > 31.8tys .tak samoc wyposazona Toyota to juz 33.7 tys .

                jednak w tej wersji Peugeot nie ma wsp. kierownicy i regulacji kierownicy
                www.toyota.katowice.pl/samochody_nowe_wyposazenie.php?id=86
                tiny.pl/glwg
                • black_code Re: Toyota Aygo 15.05.06, 18:47
                  pocieszne napisał:

                  > black_code napisał:
                  >
                  > > Peugeot czyli tylko 2 poduszki, wsp kierownicy i ABS to koszt cennikowo
                  > > 31.8tys .tak samoc wyposazona Toyota to juz 33.7 tys .
                  >
                  > jednak w tej wersji Peugeot nie ma wsp. kierownicy i regulacji kierownicy
                  > www.toyota.katowice.pl/samochody_nowe_wyposazenie.php?id=86
                  > tiny.pl/glwg
                  >
                  W cenniku jakim dysponuje jest zaznaczonae jest wsp. jest .
                  Ale mniejsza z tym a co powiesz na to
                  www.trader.pl/pl/motoryzacja/dealers/motodetails,40000-16641.asp
                  www.trader.pl/pl/motoryzacja/dealers/motodetails,40000-17245.asp
    • iberia30 Re: Toyota Aygo 15.05.06, 14:50
      umow sie na jazde probna trojaczkami.
      • promyk11 Re: Toyota Aygo 15.05.06, 15:04
        co to sa trojaczki????
        • iberia30 Re: Toyota Aygo 15.05.06, 15:14
          Aygo, citroen C1 i Peugeot 1007.
          • promyk11 Re: Toyota Aygo 15.05.06, 15:27
            rozumiem. To dobry pomysł wiec zrobie tak jak radzisz. Jednak chciałabym na tym
            forum otrzymać jakieś porady bo jestem świerzo upieczonym kierowca po kursie.
            Jeszcze nie znam się na samochodach. Podoba mi sie np.fiat panda. Jednak
            wszyscy znojomi mi ten samochod odradzaja wedlug nich nic oprocz toyoty nie
            warto kupowac. Aygo jest ladnym samochodem i najtańszym z tej marki. Dlaego
            chcialam zasiegnac opinii na forum. Szkoda ze mam tak malo odpowiedzi.
            Pozdr. DM
            • iberia30 Re: Toyota Aygo 15.05.06, 15:31
              skoro jestes swiezo upieczonym kierowca to odradzam kupowanie nowgo auta...no
              chyba, ze nie masz co robic z pieniedzmi to wtedy tak.
          • frequentflyer Re: Toyota Aygo 15.05.06, 16:54
            107.
    • elpolacco1 Aygo - nic ciekawego 15.05.06, 15:39
      Wszystko jest kwestią gustu. Tak jak ktoś napisał powyżej, nie kieruj się
      bezawaryjnością. Auta do 5 lat są niemalże bezawaryjne. Kieruj się wyglądem,
      spalaniem i wygodą.
      Lepiej zatem już coś większego np. citroen C2, Clio II.
      Tak w ogóle, jeżeli serio dopiero zaczynasz przygodę z jazdą to może lepiej coś
      używanego, 1-2 letniego. Za taką samą kase masz duzo lepsze, większe autko.
      Większe to najczęściej bezpieczniejsze. A przy tym wieku i załóżmy małym
      przebiegu, awaryjność będzie też zerowa.
      • frequentflyer Re: Aygo - nic ciekawego 15.05.06, 15:57
        elpolacco1 napisał:

        > > Tak w ogóle, jeżeli serio dopiero zaczynasz przygodę z jazdą to może lepiej
        coś
        > używanego, 1-2 letniego. Za taką samą kase masz duzo lepsze, większe autko.
        > Większe to najczęściej bezpieczniejsze. A przy tym wieku i załóżmy małym
        > przebiegu, awaryjność będzie też zerowa.

        Świetna rada dla kompletnego nowicjusza: kup coś używanego, masz kilkanaście
        procent szansy że cię nie wyrolują.
        Zdradź skąd się bierze pewne 1-2 letnie "lepsze, większe autka". ja znam jedno
        takie miejsce - Hertz, avis itp. i są to rzeczywiście auta o pewnym pochodzeniu
        i atrakcyjnej cenie, ale w polsce są to zazwyczaj golasy niestety jak chodzi o
        segment B, czyli ten o którym mowa.
        • promyk11 Re: Aygo - nic ciekawego 15.05.06, 16:00
          to jednak lepiej nowe autko kupic? slyszalam ze mozna trafic nawet na kradziony
          samochod!!!!
          • frequentflyer Re: Aygo - nic ciekawego 15.05.06, 16:13
            obawiam się że laik nie ma większego wyboru. chyba że jeszcze ma żyłkę
            hazardzisty. natomiast naprawdę nie bałbym się samochodów z wypożyczalni.
            rok temu zjeździłem sardynię fordem fiestą 1.4 diesel od hertza, był wrzesień,
            sezon się kończył, w samochodzie na osłonie przeciwsłonecznej nad moją głową
            mała nalepka treści mniej więcej: "podoba ci się ten samochód? zadzwoń do
            hertza, może go kupisz po korzystnej cenie" . miał 7 miesięcy, 17000 przebiegu,
            jedno niewielkie wgniecenie na tylnej klapie i to co każdy samochód mieć
            powinien - klima, ABS, CD, centralny zamek z pilota. z ciekawości zadzwoniłem i
            rzeczywiście cena była apetyczna ale akurat miałem w domu dwa dość nowe
            samochody.
            • chickenbaby Re: Aygo - nic ciekawego 15.05.06, 17:00
              Dorzucilbym jeszcze jedno kryterium-deprecjacja czyli utrata wartosci. W gronie
              trojaczkow chyba jednak Toyota wypadnie najkorzystniej.
              Kolejna rzecz-servis.Chodzi zarowno o cene jak i jakosc i satysfakcje klienta.
              Tutaj siec Toyoty zbiera same pochwaly, peugeot niestety wypada znacznie gorzej.
              • habudzik Re: Aygo - nic ciekawego 15.05.06, 17:02
                chickenbaby napisał:

                > Dorzucilbym jeszcze jedno kryterium-deprecjacja czyli utrata wartosci. W gronie
                >
                > trojaczkow chyba jednak Toyota wypadnie najkorzystniej.

                A dlaczego ? Bo opinia obiegowa głosi ze się mniej bedzie waliła od rodzeństwa ,
                a to z samej zasady bzdet jakich mało . Ludzie sami się nakręcają w Polsce na to .
                • pocieszne Re: Aygo - nic ciekawego 15.05.06, 18:43
                  habudzik napisał:

                  > chickenbaby napisał:
                  >
                  > > Dorzucilbym jeszcze jedno kryterium-deprecjacja czyli utrata wartosci. W
                  > > gronie trojaczkow chyba jednak Toyota wypadnie najkorzystniej.

                  > A dlaczego ? Bo opinia obiegowa głosi ze się mniej bedzie waliła od
                  > rodzeństwa a to z samej zasady bzdet jakich mało . Ludzie sami się nakręcają
                  > w Polsce na to .

                  tylko ze przyczyna takich opinii i tak nie ma znaczenia dla tych ktorzy
                  uwzgledniaja w swoich kalkulacjach wartosc przy odsprzedazy
                  liczy sie fakt

                  poprzednio tak samo bylo z opinia o autach niemieckich, bo praktycznie
                  azjatyckie (inne)byly niedostepne ,przyszla kunkurencja i ...... :-))
                • chickenbaby Re: Aygo - nic ciekawego 16.05.06, 10:44
                  To ze servisy toyoty sa znacznie lepsze od peugota to fakt.
                  To, ze Aygo bedzie miala najnizsza utrate wartosci to tylko przewidywanie
                  poparte przykladami innych modeli.
                  • habudzik Re: Aygo - nic ciekawego 16.05.06, 13:44
                    chickenbaby napisał:

                    > To ze servisy toyoty sa znacznie lepsze od peugota to fakt.

                    Bywałem w serwisach i toYoty i Peugeota - nie zauważyłem róznicy

                    > To, ze Aygo bedzie miala najnizsza utrate wartosci to tylko przewidywanie
                    > poparte przykladami innych modeli.

                    Nie , to ferowanie wyroku zanim proces sie rozpocznie - pasuje do tezy .

                    To ni mniej ni wiecej tak jak uczeń który przez pierwsze trzy lata w szkole jest
                    prymusem a w czwartej klasie dostaje na dzień dobry 1 września kilka 6 bo
                    przeciez do tej pory był najlepszy i nikt nie uwierzy że czegoś nie umie a nawet
                    spore potknięcia są mu wybaczane bo każdy może mnieć zły dzień. Odwrotnie sprawa
                    ma sie ze słabym uczniem , który choćby napisał najlepsze wypracowanie to i tak
                    bedą go podejżewać że ściągał .
                    • swoboda_t Re: Aygo - nic ciekawego 16.05.06, 14:48
                      Tak czy inaczej dostał szóstki i to się liczy. Z Aygo podobnie - będzie miała
                      najmniejszą utratę wartości, "bo Toyoty się nie psują" niezależnie od tego, że
                      Ci i 107 są podobnie awaryjne.
                      • habudzik Re: Aygo - nic ciekawego 16.05.06, 16:59
                        swoboda_t napisał:

                        > Tak czy inaczej dostał szóstki i to się liczy. Z Aygo podobnie - będzie miała
                        > najmniejszą utratę wartości, "bo Toyoty się nie psują" niezależnie od tego, że
                        > Ci i 107 są podobnie awaryjne.

                        Bezpodstawnie dostał 6 i bezpodstawnie Aygo bedzie miałanajmniejsza utrate
                        wartości chociaż ubezpieczyciele nie są już tego zdania .
                        • w_r_e_d_n_y Re: Aygo - nic ciekawego 16.05.06, 21:55
                          habudzik napisał:

                          > Bezpodstawnie dostał 6 i bezpodstawnie Aygo bedzie miała najmniejsza utrate
                          > wartości...

                          jedno i to samo :-((
                          powaznie nie rozumiesz ze tu gadka nie o przyczynach ,ale o faktach ?
                          sprzedajacego nie obchodzi czy "podstawnie" czy bezpodstawnie ,liczy sie cena -
                          jezeli juz ma to dla niego jakies znaczenie

                          > ....chociaż ubezpieczyciele nie są już tego zdania.

                          od kiedy zaczeli wyceniac wbrew cenom rynkowym ?
                          • habudzik Re: Aygo - nic ciekawego 16.05.06, 22:53
                            w_r_e_d_n_y napisał:

                            > habudzik napisał:
                            >
                            > > Bezpodstawnie dostał 6 i bezpodstawnie Aygo bedzie miała najmniejsza utra
                            > te
                            > > wartości...
                            >
                            > jedno i to samo :-((
                            > powaznie nie rozumiesz ze tu gadka nie o przyczynach ,ale o faktach ?
                            > sprzedajacego nie obchodzi czy "podstawnie" czy bezpodstawnie ,liczy sie cena -
                            >
                            > jezeli juz ma to dla niego jakies znaczenie
                            >
                            > > ....chociaż ubezpieczyciele nie są już tego zdania.
                            >
                            > od kiedy zaczeli wyceniac wbrew cenom rynkowym ?

                            Panie , ja się nie znam . Słyszałem wypowiedź jakijs laski w TVN która
                            porównując dwa auta toYote i jakis inny powiedziała że utrata wartości jest na
                            takim samym poźiomie . Pokazywała jakis wykresik na potwierdzenie .
                            • pocieszne Re: Aygo - nic ciekawego 16.05.06, 23:43
                              habudzik napisał:


                              > Słyszałem wypowiedź jakijs laski w TVN która
                              > porównując dwa auta toYote i jakis inny powiedziała że utrata wartości jest na
                              > takim samym poźiomie . Pokazywała jakis wykresik na potwierdzenie .

                              Pewnie ta laska to wrozka byla :-)),bo Aygo jak na razie nie uswiadczysz na
                              rynku wtornym.

                              PS
                              a co to za auto o nazwie Toyota ?
                              • habudzik Re: Aygo - nic ciekawego 17.05.06, 01:01
                                pocieszne napisał:

                                > habudzik napisał:
                                >
                                >
                                > > Słyszałem wypowiedź jakijs laski w TVN która
                                > > porównując dwa auta toYote i jakis inny powiedziała że utrata wartości je
                                > st na
                                > > takim samym poźiomie . Pokazywała jakis wykresik na potwierdzenie .
                                >
                                > Pewnie ta laska to wrozka byla :-)),bo Aygo jak na razie nie uswiadczysz na
                                > rynku wtornym.
                                >
                                > PS
                                > a co to za auto o nazwie Toyota ?

                                To nie była Aygo tylko Avensis .
    • pkret Re: Toyota Aygo 15.05.06, 18:54
      a ja 2 m-ce temu szukalem mieszczucha dla 3 osob - wybralem ostatecznie honda
      jazz i jestem super zadowolony - super jakosc za super cene
      polecam
      • loyezoo Re: Toyota Aygo 15.05.06, 19:19
        pkret napisał:

        > a ja 2 m-ce temu szukalem mieszczucha dla 3 osob - wybralem ostatecznie honda
        > jazz i jestem super zadowolony - super jakosc za super cene
        > polecam

        Mistrzu chyba nie czytasz ze zrozumieniem.Auto w przedziale 30-34tys a nie 43:))
        Bo od tego się zaczynają ceny Jazz-a
        • pkret Re: Toyota Aygo 15.05.06, 19:28
          ale aygo za 33400zl to chyba nic nie ma - bez koloru, klimy, radia, 3
          drzwiowa ... ;(
    • misha75 Re: Toyota Aygo 15.05.06, 22:12
      hehe, przeciez to prowokacja i wy starzy forumowi wyjadacze dajecie sie nabrac ?
      • promyk11 Re: Toyota Aygo 16.05.06, 09:08
        mam nadzieję, że nie myslicie że to moja prowokacja? Sytuacja jest taka mam
        male dziecko ktore przed praca wioze do babci. Nasza droga byla trudna
        wstawalam o 5 zeby wiesc ja tramwajem, autobusem a potem autobusem i kolejka do
        opracy. powrot to samo. Maz pracuje w przeciwnym kierunku i prace zaczyna o
        7mej wiec nie bylo mozliwosci zeby ja wiozl. teraz jezdze ze znajomymi z pracy
        bo tymczasowo mieszkaja niedaleko nas. Samochod to droga impreza ale widze jaki
        to komfort. Uopatrzylam ssobie na ppoczatku fiata pande ale znajomi mi
        odradzili. Chce wziac samochod na raty i to na 8 lat. Powiedzieli ze nie dosc
        ze bede placic duze raty przez 8 lat to bede miala z nim same klopoty wiec
        lepiej zaplacic troche wiecej i kupic samochod w ktory nie bede ladowac tyle
        kasy. Zrobilam prawo jazdy - nie czuje sie na silach wozic mala ale jeste w
        sytuacji bez wyjscia musze szybko sie nauczyc bo nasze zycie bez samochodu jest
        trudne. moj maz nie ma prac=wa jazdy - no i jestesmy takie dwie kaleki
        motoryzacyjne oczywiscie. Dal mnie taka toyota aygo to cudo ale chcialam sie
        jeszcze poradzic was dlatego napisalam.moja kolezanka niedawno kupila scode
        octavie - piekny samochod. mial byc w dobrym stanie. co chwile cos sie w nim
        dzieje ostatno wymieniala sprzeglo za 30000! mnie na to nie stac. 3000 to dla
        mnie to pol roku rat! pozdrawiam DM
        • misha75 Re: Toyota Aygo 16.05.06, 09:39
          myślimy, myślimy :/

          retoryka wypowiedzi wskazuje jednoznacznie no i ... ten dobór marek, hehe

          aaaa, i jeszcze taki smaczek:

          "Maz pracuje w przeciwnym kierunku i prace zaczyna o
          > 7mej wiec nie bylo mozliwosci zeby ja wiozl"

          "moj maz nie ma prac=wa jazdy - no i jestesmy takie dwie kaleki
          > motoryzacyjne oczywiscie."

          no to w końcu ma to prawo jazdy czy nie ? proszę już nic nie dopisuj ani nie
          wyjaśniaj
          • promyk11 Re: Toyota Aygo 16.05.06, 10:41
            skoro jednak jest cień na mojej wypowiedzi wyjasniniam co mialam na mysli. bylo
            mi bardzo ciezko codzienie jadac do pracy zawozic i odbierac dziecko wiec
            znajomi sugerowali ze moj maz moglby mi pomoc. (wychodzilam z domu o 6.30 a
            wracalam 0 19.00) mialam wiec na mysli przewozenie srodkami komunikacji
            miejskiej. Mieszkamy na Przymorzu, maz pracuje w Gdansku,babcia mieszka w
            Sopocie a ja pracuje w Gdyni. Zaczynam prace o 8 mej wiec logiczne jest ze to
            ja musialam dziecko wozic.
        • iberia30 Re: Toyota Aygo 16.05.06, 10:49
          wzielas pod uwage koszty przegladow w tym autku, ktore musisz robic w
          Autoryzowanym Serwisie?
          Nie kazdy samochod uzywany musi byc czestym gosciem w warsztacie tak jak nie
          kazda toyota jest bezawaryjna.
          • promyk11 Re: Toyota Aygo 16.05.06, 10:52
            dlatego napisalam tu aby zasięgnąć rady kierowcow z doświadczeniem.
        • waskes29 Re: Toyota Aygo 16.05.06, 10:59
          promyk11 napisała:


          . Uopatrzylam ssobie na ppoczatku fiata pande ale znajomi mi
          > odradzili. Chce wziac samochod na raty i to na 8 lat. Powiedzieli ze nie dosc
          > ze bede placic duze raty przez 8 lat to bede miala z nim same klopoty wiec
          > lepiej zaplacic troche wiecej i kupic samochod w ktory nie bede ladowac tyle
          > kasy.

          Zdajesz sobie sprawe ze kupisz samochod za okolo 35tys ktory przez te
          osiem lat splacania bedzie ciebie kosztowal ponad 60tys a za te 8lat nie
          bedzie wart nawet 6tys .Tobie sie wydaje ze nowy samochod ktory nie
          bedzie sie psul to nie sa koszta?Przeglady obowiazkowe ,ubezpieczenie AC
          itd.
          Nowy samochod ma gwarancje przez 2 lata a w tym czasie praktycznie niuc sie
          nie psuje za to placi sie dosc wysokie kwoty z serwisowanie.
          Tak jak ci radzili inni i dopisuje sie i ja kup tanszy uzywany w
          dobrym stanie a nie pakuj sie w kredyt na samochod na tak dlugi okres.Jak
          sobie policzysz to kto wie czy taniej nie wyjda Ciebie dojazdy taksowka.
          A jak juz musisz miec nowy to kup mozliwie najtanszy i w tym przypadku
          ten Fiat Panda wydaje sie bardziej sensownym wyborem.
          • promyk11 Re: Toyota Aygo 16.05.06, 11:05
            TAK TO PRAWDA KREDYTY SA DROGIE ALE CZY NIE JEST TAK ZE 80 PROCENT KUPUJACYCH
            KUPUJE NA KREDYT? JAK TO JEST?
            • iberia30 Re: Toyota Aygo 16.05.06, 11:10
              owszem kredyt jest dla ludzi, to zaden wstyd czy ujma kupic samochod na kredyt
              (swoja droga wielu Niemcow tez kupuje auta na kredyt czy w leasingu), pytanie
              tylko czy nie stracisz na tym zbyt duzo?Waskes ma racje.
              • promyk11 Re: Toyota Aygo 16.05.06, 11:16
                STRACE TAK CZY INACZEJ ALE TAKIEJ GOTOWKI NIE MAM NIESTETY. NAWET NA UZYWANY
                MUSIALABYM WZIAC KREDYT A JAK ZACZNIE SIE PSUC TAK JAK SCODA MOJEJ KUMPELIKI?
                TO SA WLASNIE MOJE OBAWY! KUPILA 5 LETNIA SCODE KTORA ZOSTALA OGLADNIETA Z
                KAZDEJ STRONY PRZEZ FACHOWCOW I MIALA BYC W STANIE IDEALNYM A JAK TYLKO JA
                KUPILA ZACZELO SIE WSZYSTKO SYPAC. ONA WZIELA KOLEJNY KREDYT JA BYM BYLA W
                TAKIEJ SYTUACJI BEZRADNA.
                • iberia30 Re: Toyota Aygo 16.05.06, 11:26
                  po pierwsze nie krzycz czyli wylacz capslocka.

                  Po drugie wez pod uwage, ze nowe auto nie musi oznaczac auta bezawaryjnego,
                  moze sie zdarzyc, ze i nowe bedzie czestym gosciem serwisu - czego Ci nie zycze.

                  Na Twoim miejscu kupilabym-nawet na kredyt lecz duzo mniejszy-zadbane auto
                  uzywane, mniej na tym stracisz finansowo,ale zrobisz po swojemu.
                  • promyk11 Re: Toyota Aygo 16.05.06, 11:29
                    jeszcze mniejszy niz toyota aygo? jaki samochodzik jest ok według Ciebie?
                    przede wszystkim ekonomiczny
                    • iberia30 Re: Toyota Aygo 16.05.06, 11:33
                      z malych uzywanych sa:Corsa, Saxo, peugeot 106, matiz, panda, clio,seicento,
                      micra, yaris, ford ka.
                      O ekonomicznosci nie decyduje ile autko ma drzwi albo jego dlugosc a przede
                      wszystkim jaki ma silnik i sposob jazdy.

                      promyk11 napisała:

                      > jaki samochodzik jest ok według Ciebie?
                      w Twojej sytuacji czy mojej?ja preferuje duze auta, male wzbudzaja we mnie
                      klaustrofobie, a skoro TY chcesz male autko to masz duzy wybor:-)
                    • uki145 Re: Toyota Aygo 16.05.06, 12:32
                      Witam!jesli juz upierasz sie przy nowym aucie(co ma sporo argumentów za w
                      Twoim przypadku) to alternatywa sa jeszcze tansze ,nowe auta.np nowe
                      seicento. fiat ma jeszcze promocje na modele z 2005 roku,fabrycznie nowe z
                      gwarancja 2 lat . podstawowego seja kupisz juz za 21 tys zł(oczywiscie w
                      kredycie tez mozna ). pod wzgledem funkcjonalnosci wnetrza spełni te same
                      oczekiwania co aygo, a koszty eksploatacji beda nizsze.jedynie poziom
                      bezpieczenstwa seicento jest o wiele nizszy niz w toyocie. jesli to bardzo Ci
                      przeszkadza to pozostaje jeszcze fiat panda z 2005 roku(równiez fabrycznie nowy
                      i z gwarancja) . podstawowy z u pustem bedzie kosztował około 25 tys zł. to
                      dobra cena z uwagi na o wiele wyzszy niz w seicento poziom bezpieczenstwa.
                      proponuje równiez zakup FSO matiz, auto równiez kosztuje w granicach 24-25 tys
                      zł ,a reprezentuje juz przyzwoity poziom bezpieczenstwa . panda i matiz to
                      auta bardzo proste konstrukcyjnie i w zwiazku z tym tanie w eksploatacji.
                      kredyt bedzie nizszy ,a po zakonczniu gwarancji koszty serwisu nie beda wyzsze
                      niz w przypadku toyoty. pamietaj ,ze kazde auto uzywane wymaga inwestycji ,
                      wymiana sprzegła w octavii kolezanki to całkowicie normalne w kilkuletnim
                      pojezdzie. warto wiec kupic auto które bedzie miało bardzo tanie czesci
                      zamienne. tutaj seicento, matiz i panda przewyzszaja toyote. proponuje wiec
                      podjechac do salonu fiata i fso .zapytac o obowiazujace promocje z tytułu
                      rocznika,zapytac o koszt obowiazkowych przegladów w ASO(zeby nie stracic 2
                      letniej gwarancji) ,porównac oferte i wybrac finansowo najkorzystniejsza.po
                      zakonczeniu gwarancji bedziesz serwisowac auto poza autoryzowana stacja (w
                      zwykłym warsztacie jest taniej)i tutaj znów pojawia sie problem .toyota dopiero
                      wchodzi na rynek i nie wiadomo jak bedzie kształtowac sie bezawaryjnosc tego
                      auta. seicento ,panda i matiz to auta na tyle znane ,ze naprawi je tanio kazdy
                      mechanik . Pozdrawiam Łukasz
    • glupi_antos Re: Toyota Aygo 16.05.06, 12:01
      To chyba najtańsza oferta za 5 drzwiowego trojaczka:

      www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C1158609
      A pewnie jeszcze zejdą z ceny...
    • mgorzkiewicz Re: Toyota Aygo 17.05.06, 09:58
      Cześć,
      ja bym:
      1). sprawdził na autocentrum.pl opinie kierowców o konrektnych samochodach,
      które Ci się podobają,
      2). pofatygował się do salonu by wpasować się do potencjalnych aut,
      3). zignorowłbym "legendy" towarzyszące poszczególnym markom samochodów,
      wszelką kalkulację utraty wartości - auto to pożyteczna rzecz, a nie fetysz czy
      lokata kapitału.

      Auto ma być wygodne, podobać się Tobie.
      Warto zorientować się które ASO jest najbliższe. Jeśli "Twój Wybór" musi
      przejechać całe miasto do warsztatu, a Ty masz potem drapać się po głowie jak
      sobie zorganizować transport na "dzień bez samochodu", to bywa nieciekawie,
      zwłaszcza w zimie.

      Na codzień jeżdże Fiatem Seicento i Daewoo Nexia. Auta uchodzą za obciachowe,
      ale nie psują się w sposób gwałtowny i nieprzewidywalny, nigdy nie jechały na
      lawecie do warsztatu. Serwis Fiata mam 2 rzuty kamieniem od domu i jest to
      bardzo wygodne, w przeciwieństwie do Nexii, którą "robi" mechanik z drugiego
      końca Warszawy.

      Pozdrawiam

      Michał

      ps.
      W Twojej sytuacji nowe Aygo, Panda, KIA Picanto mogą być dobrymi
      samochodami. "Dzwonami" się nie przejmuj, bo los bywa na tyle złośliwy, że spod
      supermarketu można wyjechać mocno poobijanym autem, zupełnie bez własnej winy :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka