Dodaj do ulubionych

Co 'zieloni' sprawdzaja w TIRach przez lornetke?

17.05.06, 15:33
Pare razy widzialem jak 'zieloni' z Inspekcji Ruchu Drogowego lustrowali z
pobocza przez lornetke nadjezdzajacego TIRa. Co ich interesuje na odleglosc,
czego nie zobaczą po jego zatrzymaniu?
Obserwuj wątek
    • mariusz-ef Re: Co 'zieloni' sprawdzaja w TIRach przez lornet 17.05.06, 16:55
      czy np kierowca nie gada przez komorke
      (moga byc inne powody)
      • zdecydowany4 Re: Co 'zieloni' sprawdzaja w TIRach przez lornet 17.05.06, 17:20
        To takie same szuje jak milicjanci patrzą na rejestrację i szukają łatwych
        pieniędzy.
        • caesar_pl Re: Co 'zieloni' sprawdzaja w TIRach przez lornet 17.05.06, 18:51
          U nas tez pokazywali:kierowca kierowal nogami,czytal gazete,parzyl kawe,patrzal na telewizor,przebieral sie.serio..
          • cristof_w Re: Co 'zieloni' sprawdzaja w TIRach przez lornet 17.05.06, 19:24
            Jak mnie kumpel powiedział, że stawia laptopa na kierownicy to padłem, a
            powiedział , a raczej napisał mnie o tym na gg, gdy...właśnie kierował TIRA.
            • skyddad Re: Co 'zieloni' sprawdzaja w TIRach przez lornet 17.05.06, 19:51
              W niemczech spotkalem kierowcow Tirow ktorzy spali jadac za kierownica i budzil
              sie zawsze przed zakretem lub niebespieczenstwem.Sam osobiscie w polowie lat
              80 tych na autobahn zdarzalo sie mnie przylapywac i sie dziwilem dlaczego sie
              budzilem przed zakretem,oczywiscie odrazu na najblizszym rastplatzu
              postoj.Pamietam ze Politzaje nas pilnowali abysmny po godzinie jazdy godzina
              byla snu.Szczegolnie jak sie wjechalo od poludnia i czlek grzal na polnoc.Wtedy
              ciezarowa to szla lekko 100km/h.Pozniej zaczely sie ograniczenia.Taka regula
              dotyczyla powyzej 10godzin jazdy.
              Kierowanie nogami to normalka,przeciez trzeba bylo sobie jakos pomagac.Ile razy
              sie czytalo gazete, szybki rzut na papier a pozniej spokojne przetrawianie
              informacji patrzac na jezdnie.Mozna dojsc do wprawy i czytac ksiazke.Nigdy nie
              bylo problemu.
              W tymn czasie niemcy nie karali tylko na sile zatrzymawali i kazali sie klasc
              do lozka.Pilnowali stali godzine,po godzinie odjezdzali.Szczegolnie
              skandynawskie Tiry i ciezarowki.Byli goscie co wciagu jednego dnia zajezdzali
              do Wloch.Pozniej jak na poczatku lat 90-tych wprowadzono GPS i byla kontrola
              kazdego auta przez wlasnego dyspozytora,to facet gazal jechac na postoj lub
              hotel wlasnej sieci i odcinal przez satelite paliwo.Nikt niechcial podpadac i
              sie ludzie pilnowali.Faktycznie nie paietam aby ktos mial jakis wypadek.
              Pzdr.Sky.
              • skyddad Re: Co 'zieloni' sprawdzaja w TIRach przez lornet 17.05.06, 19:58
                Odciecie przez GPS-a to wygladalo najstepujaco.Facet kontrolowal pozycje auta a
                sygnal odcinajacy wysylal komorka.Bylo tzw serce komunikacyjne auta do kompa
                podlaczona na stale komorka i wten sposob mial kontrole nad silnikiem icalym
                autem.Jak trzeba bylo to wgorach dorzucal 200lub 300KM do silnika na prostej i
                po rownym jechalosie z ograniczona moca,chodzi o oszczednosci,bezpieczenstwo.
                Scania i Volvo z tamntej epoki to byly najnowoczesniej wyposazone auta w
                swiecie.
                Dlatego wtedy ciagnik kosztowal do 2 mln sek.
                Pzdr.Sek.
                • caesar_pl Re: Co 'zieloni' sprawdzaja w TIRach przez lornet 17.05.06, 20:54
                  No tak,Szedzi to sobie mogli u siebie wprowadzic,smieszne 8 mln obywateli,pare km autostrad i zadnego tranzytu.Moga do dzis dalej doswiadczac...Ale nie w EUROPIE gdzie duza czesc Ciezarowek nie ma nawet sprawnego ukladu hamulcowego i duza czesc kierowcow siedzi 24 godziny za kolkiem non stop..!!!
              • crannmer Nadwornego bajkopisarza tego forum... 17.05.06, 20:48
                ... znowu pocalowala muza.

                Aczkolwiek bajki od samego powtarzania nie robia sie ani lepsze, ani prawdziwsze.

                MfG

                C.
                • skyddad Dla Ciebie: Nadworny moze byc mnie to nie przszka 17.05.06, 21:22
                  Dla Ciebie to bajki ,ale zapewnie nie wiesz ze szwecja przoduje na swiecie w
                  tych wlasnie nowinkach.Pierwsi eksperymentuja i wprowadzaja odrazu u Siebie.Na
                  export wozy niesa wyposazane w te urzadzenia.Byly prowadzone wiele lat badania
                  aby przy momcy GPS samochody samodzielnie utrzymywalydozwolona max
                  predkosc.Wypadlo to pomyslnie i za pare lat bedzie wprowadzane wlasnie w
                  niemczech i innych krajach europy.Projektowanie elektronicznych urzadzen
                  rowniez odbywa sie najnowszymi technikami,gdzie ludzie z wyksztalceniem z lat z
                  przed 2002 roku z tej branzy juz niemaja czego szukac.Postep jest
                  straszny.Kolega Crammer Wy stoicie i sie dziwicie uwazajcie aby Was samochod
                  kiedys nie rozjechal.
                  Pzdr.Sky.
                  • crannmer Re: Dla Ciebie: Nadworny moze byc mnie to nie pr 17.05.06, 21:39
                    Takie bzdury opowiadasz, ze sam nie wiesz, kiedy bajasz, a kiedy zmyslasz.

                    1. Bajka o godzinnym uziemianiu przez niemiecka policje jest bajka. I stoi w
                    wielkim przeciwienstwie do bardzo konkretnych przepisow odnosnie dozwolonego
                    czasu pracy za kierownica. Po przekroczeniu dozwolonego dziennego czasu jazdy
                    przymusowe uziemienie trwa bowiem 8..10 godzin.

                    2. Bajka jest zdalne ograniczenie mocy. Albowiem takie ograniczenie mocy ani nie
                    jest dozwolone przepisami homologacyjnymi, ani nie ma sensu w obliczu obecnosci
                    istniejacego i przepisanego ogranicznika predkosci. Ograniczanie mocy na plaskim
                    terenie nie ma senu, albowiem w tych warunkach kazda ciezarowka ma dosc mocy,
                    aby przekroczyc nawet i 100 km/h. Niezaleznie od tego, czy ma 300, czy 600 koni.

                    A najsmieszniejsze jest w tym wszystkim uwazanie sie za fachowca czlowieka,
                    ktory myli ciche nastawne okretowe sruby napedowe ze stoczniowa sruba testowa
                    martwego ciagu.

                    MfG

                    C.
                    • skyddad Re: Dla Ciebie: Nadworny moze byc mnie to nie pr 17.05.06, 22:56
                      Crammer,
                      jezdzilem wlasna ciezarowka w latach 80-tych przez Niemcy mniejwiecej 5 razy w
                      miesiacu.To nie byla firma przewozowa lecz moja wlasna prywatna i wiele razy
                      mnie namierzyli ze pozjezdzie z promu gonilem bez przerwy do Munchen,zawsze pod
                      koniec eskapady tamtejsza policja jechala za moim autem i obserwowali jak tylko
                      trzymalem sie nie po srodku pasow lecz blizej jednej strony,zmeczenioe odrazu
                      na pierwszym postoju halt i spanie .Po godzinie puszczali,gdybym byl
                      przewozowym to tak jak mowisz.
                      Ograniczanie mocy,to jest normalka tutaj wSzwecji.Taka Scania 500 czy 600konna
                      i tak nie wykorzystuje tej mocy,zabiera sie ja na plaskim terenie a w gorach
                      posprawdzeniu pozycji poprzez kompa sie dorzuca te 200lub 300KM zaleznosci od
                      ktora przelecza jedzie.Maja swoje przepisy.Taki pociag drogowy z poteznym
                      silnikiem to bez problemu gonilby 130km/h.Tak maja pewnosc ze kierowca nie
                      rozwali siebie innych i nie bedzie lamal przepisow.W Szwecji jest to dozwolone.
                      Jeszcze raz powtarzam tego typu wyposarzenie jest nie sprzedawane na export.
                      Sruby to inna sprawa,jestem takim samym amatorem jak Ty.
                      Trzymasz sie przepisow i to dobrze.
                      Pzdr.Sky.
                      • mechanior Krokodyle. 18.05.06, 05:39
                        "Krokodyle" przez lornetke patrza na rejestracje gdyz chetniej zatrzymuja
                        obcokrajowcow.
                        Pozdrawiam bylego Truckera , Skyddad.
                        • crannmer Wielki mi truker 19.05.06, 07:31
                          Truker to brzmi dumnie - ale ponizej 7,5 tony to jest dostawczak, a nie truker.

                          (skoro go przepisy o czasie jazdy nie obowiazuja)

                          MfG

                          C.
                          • mechanior Re: Wielki mi truker 19.05.06, 07:36
                            crannmer napisał:
                            > (skoro go przepisy o czasie jazdy nie obowiazuja)

                            Co? nie znamy przepisow o tacho?
    • marcinc3 Re: Co 'zieloni' sprawdzaja w TIRach przez lornet 18.05.06, 13:07
      im starszy i gorszy stan wizualny tym wieksze prawdopodobienstwo zatrzymania
    • odin-2 Co 'zieloni' sprawdzaja w TIRach przez lornetkie 18.05.06, 13:12
      . sprawdzaja czy ich slubne za "TIRówki" nie robia !
    • net_friend Re: Co 'zieloni' sprawdzaja w TIRach przez lornet 18.05.06, 13:30
      Slyszalem ze tacy na widok krokodyli potrafia sie zamienic miejscami w trakcie
      jazdy.
      • skyddad Re: Co 'zieloni' sprawdzaja w TIRach przez lornet 18.05.06, 23:03
        Hej Mechanior,
        Det samma,Sky.
        Czyli nawzajem.Czytasz tesama.
    • no_text blachy (kraj, miasto). również Straż Graniczna. 19.05.06, 15:00
      • mechanior Re: blachy (kraj, miasto). również Straż Graniczn 24.05.06, 20:04
        Widzialem dzisiaj jak krokodyle rozszarpywaly padline.Byl to stary ciagnik z
        naczepa wiec z pewnoscia sie nazarli.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka