echna
26.05.06, 11:25
NIe wiem czy był już taki wątek, ale cholera mnie bierze gdy stoję na
światłach, przedemną sznur samochodów, światła się zmieniają i przejeżdżają
tylko cztery auta. Czy nie można powoli ruszać jednocześnie gdy widzimy
zapalające się światło? Zazwyczaj jest tak, że pirwszy ruszy, dopiero ten
następny się zastanowi, ruszy, potem trzeci po jakimś czasie itd. Ja widząc
zmieniające się światło lekko podjeżdżam już do auta. Czemu na drodze nie ma
płynności. Czasem na jednych światłach muszę czekać aż trzy zmiany. I nie
jest to centrum zakorkowane. Po prostu tragedia.