Dodaj do ulubionych

Auto dla dzieciaka

07.06.06, 09:42
Samochodów wysyp.Złomy, nie-złomy jednym słowem brac przebierać. Dzieciak za
pół roku bedzie robić prawo jazdy. Nie chce w ramach rodzinnych szkoleń dawac
mu samochodu rodzinnnego którym jeżdżę ale kupić jakąś tanią uzywke na rok -
półtora tak by żalu nie było o odrapany lakier czy obity zderzak.
Jakie auto waszym zdaniem nadaje sie do takich sportów ekstremalnych?
Osobiście mam na uwadze Golfa II ale może ktoś przekona do innego samochodu?
Obserwuj wątek
    • nautilus.pompilius Re: Auto dla dzieciaka 07.06.06, 11:12
      Jaki masz budżet?
      • hmp_inc Re: Auto dla dzieciaka 07.06.06, 13:21
        Starego Merola - W123 lub 124, ew starą 190 ;) beczką w dieslu chłopak raczej
        nie poszaleje.
    • 1adarek Re: Auto dla dzieciaka 07.06.06, 11:31
      Jesli mieszkasz w Polsce to Golfa II nic nie przebije do takiego zadania, tani, prosty i popularny
    • odin-2 Re: Auto dla dzieciaka 07.06.06, 11:35
      Autor: zupper
      Data: 06.06.06, 17:44

      tak sie juz utarlo,ze nowemu kierowcy,zwlaszcza dziecku (dziewczynie)
      kupuje sie jakies male stare autko,-gorszego wyboru z wzgledu na zdrowie i
      zycie latorosli nie mozna zrobic ...

      dla mlodego kierowcy/poczatkujacego kup DUZE CIEZKIE AUTO ktore niejezdzi zbyt
      szybko ,np; VOLVO albo duzy OPEL .
      • nautilus.pompilius Re: Auto dla dzieciaka 07.06.06, 12:16
        Ciekawe podejście, ale właściwie, czemu nie? Niech się dzieciak nauczy jeździć i
        przede wszystkim parkować czymś dużym, potem będzie mógł jeździć każdym.
      • pim68 Re: Auto dla dzieciaka 07.06.06, 12:19
        O, i tu sie zgadam z Odinem: duża, ciężka i nie za szybkia bryka. Najlepiej
        jakaś stara ale jara terenówa - będzie bezpiecznie a jednocześnie bez obciachu.
        W sumie nawet szpanersko! :)
        • odin-2 Re: Auto dla dzieciaka 07.06.06, 12:23
          moj syn pierwsze auto VOLVO 242 , nastepnie kupil sobie sam Mazda 323 sedan-
          szybko mu wyparswedowalem ze za male jak na mlodego kierowce,dostal mojego
          Xedos 9 wiec sprzedal Mazde , obecnie francuzszyzna jezdzi .
    • jusytka ja bym osiwiała ;-) 07.06.06, 12:22
      - jakby mój młodociany synek wyjechał na takie eksperymenty. Zastanawiasz sie
      nad ewentualnymi uszkodzeniami auta, a co z synkiem? Takie dzieciaki gubi często
      brawura i brak doświadczenia, jak to się często kończy? - wystarczy spojrzec na
      statystyki ...
      • nautilus.pompilius Re: ja bym osiwiała ;-) 07.06.06, 12:27
        Właśnie dlatego lepsze jest duże auto.
    • zupper usz wiem 07.06.06, 12:30
      Sam jeżdżę Omegą więc szkodnika naucze jeździć na Oplu Rekordzie:-))
      • pim68 Re: usz wiem 07.06.06, 13:08
        Chcesz żeby sie dzieciak zabił w takim złomie???? >:/ Ja tam bym mu fundnął
        Frontierkę - jakiś zadbany, archaiczny rocznik na gazie i wpieriod! A tradycja
        marki też bedzie kontynuowana :)
        • robert888 jak ma sie zabic to po co mu auto kupować? 07.06.06, 13:12
          kup mu mine przeciwpiechotną. Taniej i skuteczniej.
        • 1adarek Re: usz wiem 07.06.06, 14:10
          Frontiera- by ojciec zbankrutowal na naprawach( to ISUZU przechrzczone na Opla) a by mlody ludzi tym porozjezdzal lub na dachu wyladowal- bez komentarza
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka