druid_
20.01.03, 08:20
Przez jakis czas prowadzilem obserwacje klientow stacji
benzynowych i nareszczie moge przedstawic podsumowanie
moich badan.
Klienci stacji benzynowych w Polsce dziela sie na
nastepujace grupy:
1. Klient normalny - placi normalnie (zwykle karta
kredytowa), nie uzywa kart z punktami, spokojnie czeka
na reszte i wychodzi.
2. Klient ze sloma w butach - tankuje do swojego
trabanta 5 litrow, wchodzi do kasy w gumiakach, wyjmuje
z kieszeni garsc brudnych monet (dokladnie
odliczonych), wychodzac gubi slome z butow.
3. Zbieracz punktow - punkty to dla niego glowny cel
wizyty na stacji. W swoim malym mozdzku nosi mysl, ze
cos na tym zyska. Kiedys widzialem kolesia, ktory na
wiesc, ze czytnik kart jest zepsuty, zrobil dzika
awanture, a potem oznajmij, ze w takim razie bedzie
czekal, az naprawia.
4. Oszust podatkowy - zwykle porusza sie samochodem z
kratka. Bierze fakture na paliwo, ktore sluzy mu do
pojechania na dzialke albo do agencji towarzyskiej. Bez
faktury nie wyjdzie. Najgorzej, gdy nie ma go w bazie
danych. Wtedy blokuje cala kolejke.
5. Dresik - tankuje na zagranicznej stacji (zwykle BP)
5 litrow, zeby pokazac siedzacej na przednim siedzeniu
Marioli, Klaudii lub Andzelice, ze jest gosc. Potem
wieczorem cichcem podjezdza do stacji w najblizszej
wsi, bo tam jest taniej o 5 groszy, i tankuje do pelna
swoje Audi 90 lub Golfa II. Czesto tankuje na
zlodzieja, czyli na kradzionych tablicach
rejestracyjnych.
6. Burak-szpaner - wpada do kasy, rzuca na lade banknot
i wybiega, krzyczac "reszty nie trzeba". Zwykle porusza
sie zdezelowanym BMW lub Mercedesem, myslac, ze jest
przedstawicielem klasy sredniej lub wyzszej (burak, nie
samochod). Zwykle wlasciciel kantoru lub firmy
bazarowej.
7. Alkoholik - wchodzi do kasy/sklepu i kupuje kilka
flaszek wodki lub zgrzewke piwa. Prawdopodobnie wypija
je po drodze.
8. Kapelusznik - zwykle wlasciciel Matiza, Lanosa,
Fabii. Po zatankowaniu ociezalymi ruchami zaczyna myc i
piescic swoj samochod, blokujac innych.
9. Akwizytor - podobny do zbieracza punktow. Zwykle
tankuje na tej samej stacji (chyba, ze posiada kilka
kart z punktami). Czesto sciga sie z kolegami, kto
uzbiera wiecej punktow. Czesto sepi od innych klientow
stacji, zeby podarowali mu "swoje" punkty. Wygranie
zelazka, to dla niego osiagniecie zyciowe.
10. Sklerotyk - tankuje benzyne, a przy kasie okazuje
sie, ze nie ma tyle pieniedzy, a o karcie platniczej w
zyciu nie slyszal. Blokuje cala kolejke. Kiedys
widzialem palanta, ktory nie mial pieniedzy, ale mial w
portfelu karte. Niestety oznajmil, ze on karta nie
placi bo nie umie/boi sie.
Ja naleze, do grupy 1. A wy?