Dodaj do ulubionych

AC - chyba się popłaczę ;(

20.06.06, 14:16
Rok temu wykupiłam sobie AC w Warcie w korzystnej cenie (ok 400 zl), w połowie
roku jakiś g... wgniótł mi błotnik na parkingu i odjechał :( Skorzystałam
wiec z ubezpieczenia, wypłacono mi ok 600 zł odszkodowania.
Jakież było moje zdziwienie, kiedy w tym roku obliczono mi składkę na ponad
1000 zł !!! - wygląda więc na to, że jeśli nadal chce być ubezpieczona w tej
firmie - muszę im to odszkodowanie zwrócić i jaki to ma sens?
Chciałabym mieć ubezpieczone auto, ale nie za cenę z "sufitu" - jest jakieś
wyjście z tej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • programistajava Re: AC - chyba się popłaczę ;( 20.06.06, 14:21
      poszukaj moze innego ubezpieczciela moze taneij wyjdzie pomimo szkody w
      poprzednim okresie ubezpieczenia. Generalnei ja tez sie za glowe lapie i nie
      wiem za bardzo co zrobic po zakupie nowego ale chyba zostane w PZU.
      • programistajava Re: AC - chyba się popłaczę ;( 20.06.06, 14:23
        Co do PZU to tam maja takie reguly ze po szkodzie (nie wiem czy kazdej czy
        wiekszej czy jak) idziesz o 2 pozycje w tabeli bonus-malus, czyli na oko tracisz
        2*10%=20% znizki, chyba ze masz maks 60% znizki wtedy bedziesz na 50%... no ale
        to jest w PZU jak kontynuujesz nei wiem jak bys chciala przejsc do nich to co ci
        powiedza... napewno warto poszukac innych ofert!
        • programistajava Re: AC - chyba się popłaczę ;( 20.06.06, 14:24
          Aha ja tez myslalem ze jak mam AC to mi wisi i niech biora moja zasluzona
          wiekeim sieneke....tylko ze jak poczytalem warunki ubezpieczenai to... parkuje
          na prakingu jak jestem u tesciow :D
          • programistajava Re: AC - chyba się popłaczę ;( 20.06.06, 14:24
            oczywiscie mialem na mysli platny parking ;)
    • kszyrztow Re: AC - chyba się popłaczę ;( 20.06.06, 14:26
      tym, co powinien zrobić każdy, kogo korci zgłoszenie szkody (takiej jak ta,
      czyli śmiesznie małej) jest zorientowanie się jakie będą tego konsekwencje w
      składce na następny rok ubezpieczeniowy. Dopóki tego nie będziecie robić,
      doputy będą takie niepotrzebne rozczarowania. Powtarzam: polisa AC nie służy do
      zgłaszania małycha szkód (szczególnie bez konsultacji z agentem, bądź kiedy nie
      posiadasz dużych zniżek).
      • polokokt Re: AC - chyba się popłaczę ;( 20.06.06, 14:36
        dokladnie, do ubezpieczyciela oplaca sie zglosc praktycznie szkode tylko wtedy
        jak pol samochodu po wypadku odeszlo w nioepamiec albo w ogole calego ukradli.
        A jak sie naprawie drobne obcierki z AC to niestety potem tak jest ze za
        skladke placisz wiecej niz kosztowala naprawa... Dlatego dla mnie ubezpieczanie
        auta AC jest mocno dyskusyjne, bo i tak czloqwiek musi jezdzicc uwaznie,
        pilnowac auta.. a przez kilka lat takie auto praktycznie sie zwraca w
        ubezpieczeniach.
        A ja np mialem skladke na nowe fabrycznie auto w Allianz w wysokosci okolo 2
        tys pln. Rozbilem przod na kwote ponad 4 tys pln (w sumie mala stluczka, ale
        naprawiane w ASO). Na nastepny rok mialem skladke wieksza tylko 200 PLN, czyli
        mi sieoplacalo zglosic bo naprawilem auto za (jak dobrze licze) 5% wartosci
        uszkodzenia.
        A jedyna rada teraz dla Ciebie to poszukac w fertach innych ubezpieczycieli,
        moze ktos bedzie mial taniej (bo jesli chodzi o warunki ubezpieczenia to raczej
        wszystkie firmy robia tak zeby to klient zaplacil za naprawe w razie kolizji.
        Pozdrawiam
    • chris62 Re: AC - chyba się popłaczę ;( 20.06.06, 14:33
      Lepiej było AC nie płacić byłabyś i tak do przodu.
    • edek40 Re: AC - chyba się popłaczę ;( 20.06.06, 14:42
      Wyrazy wspolczucia. Nie tak dawno zadawalem retoryczne pytanie kto jest wiekszym oszustem czy firmy ubezpieczeniowe czy kantujacy je (niektorzy) obywatele. Niestety wszystkie firmy podnosza skladki, a najlepszym dla nich interesem jest robienie balona z osob nieobeznanych z ich sztuczkami. Co wiecej, podobnie jak znizki rowniez zwyzki przechodza do innych ubezpieczycieli. Przy zmianie ubezpieczyciela zazadaja historii z poprzedniego roku. W Twoim wypadku nie dosc, ze zwrocisz im szkode, to jeszcze zarobia 400 zl, w kolejnym roku bedziesz od nowa pracowac na znizki, a gdyby doszlo do szkody calkowitej to zapewne jeszcze obcieliby Ci wyplate o juz wyplacone pieniadze. Nie mam AC i chyba nie predko sie zdecyduje. No moze w celu "sprzedania" samochodu ;)
    • robert888 a za co to się płaci AC 400 zeta? Za skuter? 20.06.06, 14:43
    • nautilus.pompilius Re: AC - chyba się popłaczę ;( 20.06.06, 14:52
      Masz dwie możliwości - albo nie zgłaszać szkód wcale, albo zgłaszać je co roku i
      wymieniać sobie np. zderzaki albo lampy.
      • kszyrztow Re: AC - chyba się popłaczę ;( 20.06.06, 15:06
        nautilus.pompilius napisał:

        > Masz dwie możliwości - albo nie zgłaszać szkód wcale, albo zgłaszać je co
        roku i wymieniać sobie np. zderzaki albo lampy.


        porażająca wręcz jest głębia Twej logiki...
    • jusytka Re: AC - chyba się popłaczę ;( 20.06.06, 23:06
      Dzięki za odpowiedzi, jeżdżę Matizkiem, jest to moje pierwsze autko, a więc rok
      temu składkę AC płaciłam po raz pierwszy, widocznie dlatego taką mała składkę
      obliczono mi w WARCIE.
      Zdecydowałam sie na zakup AC wyłącznie dlatego, ze za kierownicą nie czułam się
      zbyt pewnie i nie chciałam ponosić kosztów ewentualnych stłuczek wynikajacych z
      braku doświadczenia, wyłączyłam sobie kradzież, ponieważ poruszam się wyłącznie
      po mieście, gdzie kradzieże praktycznie się nie zdarzają :)
      W tej sytuacji jednak zastanawiam sie nad sensem płacenia AC ...

      • parise Re: AC - chyba się popłaczę ;( 21.06.06, 01:29
        > wyłączyłam sobie kradzież, ponieważ poruszam się wyłącznie
        > po mieście, gdzie kradzieże praktycznie się nie zdarzają :)

        a to Ci , a co to za miasto gdzie nie kradną , ja się tam przeprowadzam od
        zaraz ;))
        • jusytka miasto bez kradzieży 21.06.06, 15:41
          Ano jest takie :) Mieszkam na wyspie, a złodziej chcąc uciec musi przepłynąć
          promem ...
          Oczywiście nie ma miejsc 100% pewnych, ale wierz mi u nas ryzyko jest naprawdę
          minmalne. Kilka miesięcy temu był taki przypadek (głośno było o nim w lokalnych
          mediach), kiedy ktoś ukradł auto, wjechał na prom. W momencie kiedy zorientował
          się ze odpływa on wcześniej niż powinien - uciekł ;) Policja po przeciwnej
          stronie odebrała puste auto.
          • moze_potem Re: miasto bez kradzieży 21.06.06, 15:44
            jusytka napisała:

            > Ano jest takie :) Mieszkam na wyspie, a złodziej chcąc uciec musi przepłynąć
            > promem ...
            > Oczywiście nie ma miejsc 100% pewnych, ale wierz mi u nas ryzyko jest naprawdę
            > minmalne. Kilka miesięcy temu był taki przypadek (głośno było o nim w lokalnych
            > mediach), kiedy ktoś ukradł auto, wjechał na prom. W momencie kiedy zorientował
            > się ze odpływa on wcześniej niż powinien - uciekł ;) Policja po przeciwnej
            > stronie odebrała puste auto.

            W Polsce nie ma wysp
            • jusytka Re: miasto bez kradzieży 21.06.06, 15:48
              he he co małeś w szkole z geografii?
              • jusytka Re: miasto bez kradzieży 21.06.06, 15:50
                mała podpowiedź: w obszarze mojego miasta jest 44 wysp, ale zamieszkałe są 3,
                jak masz jakiś atlas w domu to miłej lektury :)
                • moze_potem Re: miasto bez kradzieży 21.06.06, 15:53
                  jusytka napisała:

                  > mała podpowiedź: w obszarze mojego miasta jest 44 wysp, ale zamieszkałe są 3,
                  > jak masz jakiś atlas w domu to miłej lektury :)

                  Nie ma w Polsce takiego miasta.
                  • jusytka Re: miasto bez kradzieży 21.06.06, 15:57
                    To ty nie masz podstawowej wiedzy niestety
                    www.swinoujscie.com.pl/index.php?option=com_statyczne&Itemid=93
              • moze_potem Re: miasto bez kradzieży 21.06.06, 15:51
                jusytka napisała:

                > he he co małeś w szkole z geografii?

                Jest tylko jedna wyspa, na ktorej jest Swinoujscie, ale tam tez kradna.
                Innych wysp nie ma.
                Moze sa?
                • jusytka Re: miasto bez kradzieży 21.06.06, 15:53
                  lepiej sie nie kompromituj :(
                  • moze_potem Re: miasto bez kradzieży 21.06.06, 15:56
                    jusytka napisała:

                    > lepiej sie nie kompromituj :(

                    Sama sie kompromitujesz.
                    Nie ma w Polsce wysp oprocz tej wyspy na ktorej lezy Swinoujscie.
                    Lepiej nie gadaj bzdur bo nie wiesz co czym mowisz.
                    • jusytka Re: miasto bez kradzieży 21.06.06, 15:59
                      Tak trudno się przyznać do tak kompromitującej cię nieznajomości geografii?
                      www.swinoujscie.com.pl/index.php?option=com_statyczne&Itemid=93
                      • moze_potem [...] 21.06.06, 18:16
                        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                      • zgryzliwy1 Re: miasto bez kradzieży 26.06.06, 07:44
                        jusytka napisała:

                        > Tak trudno się przyznać do tak kompromitującej cię nieznajomości geografii?
                        www.swinoujscie.com.pl/index.php?option=com_statyczne&Itemid=93

                        moze potem(!) sie poduczy :-)
      • programistajava Re: AC - chyba się popłaczę ;( 21.06.06, 09:10
        > wyłączyłam sobie kradzież, ponieważ poruszam się wyłącznie
        > po mieście, gdzie kradzieże praktycznie się nie zdarzają :)
        > W tej sytuacji jednak zastanawiam sie nad sensem płacenia AC ...
        Szczerze ? bezsens na maksa, na czesci napewno matiza moga ci buchnac, teraz
        tylko na czesci kradna. A ilez drozej chciel za ub. od kradziezy?
        BTW tak z ciekawosci da sie ubezpieczyc gdzies WYLACZNIE od kradziezy?
        • swoboda_t Re: AC - chyba się popłaczę ;( 21.06.06, 13:46
          W PZU - minicasco e-insurance.pl/komunik/minicasc.htm Zapewne w
          innych firmach też coś takiego idzie wykupić. Szkoda tylko, że jest limit - 8
          lat. Mając auto satarsze albo bulisz, jak za zboże, albo nie ubezpieczasz
          wcale :/
      • iberia30 Re: AC - chyba się popłaczę ;( 21.06.06, 19:57
        Jusytka, pamietaj, ze AC chroni Cie rowniez wtedy gdy sama sobie zrobisz szkode-
        np.wpadniesz w poslizg i wyladujesz w rowie czego Ci absolutnie nie zycze.Poza
        tym jak sama pisalas ktos Ci wgniotl blotnik i uciekl, nastepnym razem wandale
        moga Ci auto powazniej uszkodzic, wiec moze jednak warto miec pelne
        ubezpieczenie?
    • moze_potem Tylko frajerstwo placi AC 21.06.06, 15:43
    • fredoo Re: AC - chyba się popłaczę ;( 21.06.06, 16:49
      Od kiedy przegrałem w sądzie z PZU w sprawie odszkodowania za skradzione auto
      (oni i tak wypłacą najniższą możliwą kwotę),ubezpieczam AC od połowy wartości
      samochodu.W razie stłuczki mam odszkodowanie a w razie kradzieży dostaję kwotę
      ubezpieczenia.A ostatnio wypłacili mi trzeciego dnia od zgłoszenia a za naprawę
      zapłaciłem 30% tego co dostałem.PZU jest ok.
    • driver200 Re: AC - chyba się popłaczę ;( 22.06.06, 19:18
      Przenieś się do Hestii
      • jusytka Re: AC - chyba się popłaczę ;( 22.06.06, 22:58
        A dlaczego tam?
    • odin-2 Re: AC - chyba się popłaczę ;( 26.06.06, 08:00
      Autor: jusytka
      Data: 20.06.06, 14:16

      .. firma zaryzykowala i dala nowemu klientowi 60% rabatu, ale blotnik nie z
      Twojej winy wgnieciony-nie piwinni isc odrazu do 100%

      w bandyckim kraju zyc Wam przyszlo - zawiazcie Gwardie Obywatelska z "kalachami"
      jako argumentami na szkodników !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka