Dodaj do ulubionych

zakładam klub

IP: *.swic.dialup.inetia.pl 27.01.03, 22:42
Razem z kumplem mamy zamiar załozyc klub tuningowy , wszystkie sprawy
załatwia nam wujek prawnik ale wdzieczny bym był o jakies wskazówki od ludzi
którzy związani są z takimi klubami, za wszelką pomoc z góry dziękuje
Obserwuj wątek
    • Gość: Mario.W Re: zakładam klub IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 27.01.03, 23:00
      W jakim mieście?
    • Gość: polokokt Re: zakładam klub IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.03, 23:08
      Oj stary temat rzeka. Sam nie nalezalem, nie zakladalem, ale kolega sie w to
      bawil/bawi. Powiem tak na poczatku wszystko ladnie, coraz wiecej ludzi, wszyscy
      entuzjastycznie podchodza do wszystkiego. Ale gdy ktos rzuci haslo skladki
      czesc sie juz wylamuje (chocbys nawet rzucil 10 zl na rok to i tak 1/3 bedzie
      niezadowolona), no ale OK pogadaja pogadaja i przejdzie. Ale po pol roku
      (statystycznie rzecz ujmujac, patrzac na kilka klubow w okolicy) przychodzi
      kryzys totalny i polowa ludzi (zazwyczaj Ci ktorym nie podobala sie masa
      rzeczy , od poczatku nudzili itd) wpadaja na pomysl zalozenia nowego klubu. No
      i tu rodza sie juz konflikty bo na jednym terenie sa sobie dwa kluby i tak
      poprostu sie nie da zyc.
      Moja sugestia to taka zeby uderzyc do Komendanta Policji i pogadac jak to
      zalatwic zeby byc w zgodzie z prawem i policja (chco zawsze sie znajdzie baran
      ktory bedzie sie chcial popisac i przypali kapcia wtedy kiedy bedzie to
      zabronione), do prezydenta miasta, czy moze w okolicy jest jakis teren na
      ktorym moglibyscie sie spotykac (jakis placyk czy cos). U mnie w miescie kolega
      to rozkrecil super, zorganizowal taki piknik w niedziele w rynku, gdzie bardzo
      duzo osob przyszlo poogladac samochody (ludzie ktorzy zazwyczaj siedza w domach
      i ogladaja TV) byl zaproszony klub z sasiedniego miasta, byly fajne samochody,
      np jakis zabytkowy amerykanski ford. Do tego zorganizowal z nauka jazdy takie
      cos ze osoby bez prawa jazdy mogly w kolo rynku pojezdzic z instruktorem i
      jeszcze kilka innych atrakcji. Czyli jednym slowem proba przekonania
      okolicznych mieszkancow. Ale zeby to zrobic musi byc jednosc w klubie bo jak
      sie ktos wylamuje to wlasnie ten jeden baran buduje opinnie. Eh dlug by pisac,
      pomysl niezly ale o zbudowaniu takiego klubu jak Poznanski czy jeszcze kilka
      innych ogolnopolskich mozesz zapomniec. Patrzac na przyklad warszawski i okolic
      praktycznie wszystkie kluby sie porozpadaly (choc w sumie gdzies tam istnieja,
      bo pare osob ciagle w nich jest) przez nieporozumienia i teraz to sie poprostu
      koledzy, Ci normalniejsi spotykaja jakimis wieczorkami, ale to juz inne
      podloze, na luzie itd.
      Mimo wszystko zycze powodzenia i pozdrawiam
      • Gość: Maniek Re: zakładam klub IP: *.swic.dialup.inetia.pl 27.01.03, 23:17
        dzieki za info, czytam tą twoją wypowiedz i troche mnie ciary przechodzą,
        widze ze problemy sie z czasem mnożą, ale nie zamierzam sie poddawac. Klub ma
        powstac w Dąbrowie Górniczej, narazie traktujemy to jako zabawe, ale z czasem
        kto wie...
        Mam nadzije ze z czasem bedzie nam to dawało wiecej frajdy
        jeszzce raz dzieki
        Pozdrawiam
        • polokokt Re: zakładam klub 27.01.03, 23:39
          Nie no jasne, trzeba probowac, ja tylko ostrzeglem ze czym wiecej ludzi tym
          trudniej to ogranac i moga pojawic sie problemy. Ale mysle ze i tak warto
          sprobowac, chocby dal grupki osob.
          Klub na ktorym Ci glownie opisalem histrie liczyl w czasie swojej swietnosci
          okolo 40-45 czlonkow (wiec sporo chyba). Obecnie w sumie jak pisalem juz w
          takim skladzie nie istnieje, ale Ci najbardziej wierni zalozycielowi to okolo10-
          15 osob, ktore regularnie, kiedy maja czas. Jednym z powaznych powodow bylo to
          ze czesc osob, ktore nic nie robily, nie pracowaly, nie uczyly sie tylko czas
          marnowaly nie mogli zrozumiec ze nie zawsze kots ma czas i ochote przyjechac na
          zlot (a Oni chcieli zeby obecnosci na takich imprezach byly obowiazkowe raz-dwa
          razy w tygodniu) a czasem ludzie wola posiedziec w domu ze swoja druga polowa,
          poogladac TV po ciezkim dniu/tygodniu niz sie spotykac i nalezy to uszanowac.
          No ale to moze poprostu kiepska ekipa sie trafila i pomysl sie troszeczke
          rozpadl, choc chyba nadal jest fajnie. Ostatnio jako mozna powiedziec sympatyk
          tez zadko bywam, ale wiem ze organizowali kulig z jednym z klubow z innego
          miasta (ktory tez przeszedl kryzys i sie troszke liczba czlonkow zredukowala),
          jakies tam ogniska i imprezki. ogolnie teraz chyba w mniejszym gornie jest
          znacznie milej.
          Dobra, bo sie rozpisalem :), jak bedziesz mial jakies konkretne uwagi to pytaj,
          moze bede mogl odpowiedzec, albo sie dowiedziec :)
          Pozdrawiam
          • Gość: Maniek Re: zakładam klub IP: *.swic.dialup.inetia.pl 28.01.03, 16:41
            mamy mały problem z utworzeniem statutu takiego klubu, z jakich ustaw
            skorzystac??
            • Gość: polokokt Re: zakładam klub IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.03, 14:53
              Czesc
              Pytalem sie kolegi, Oni nie korzystali z zadnych ustaw, rozporzadzen itp.
              Poprostu usiedli pare razy i napisali statut a potem uderzyli z tym do sadu i
              zarejstrowali. Ale poszukaj na
              www.ktp.pl
              www.wkt-tuning.prv.pl

              tu sa napisane regulaminy (w tym drugim przypadku nie wiem, ale mozesz sie
              zapytac na forum) i mozna sie na nich powzorowac.
              Pozdrawiam
    • Gość: hip Re: zakładam klub IP: *.pgi.waw.pl 29.01.03, 08:42
      Gość portalu: Maniek napisał(a):

      > Razem z kumplem mamy zamiar załozyc klub tuningowy , wszystkie sprawy
      > załatwia nam wujek prawnik ale wdzieczny bym był o jakies wskazówki od ludzi
      > którzy związani są z takimi klubami, za wszelką pomoc z góry dziękuje

      hip: Tuning (a właściwie "tjóning") w Polsce to tragedia i żenada.
      "Potężne spojlery, aluminiowe felgi na szerokich oponach, ryczące układy
      oddechowe - to wyposażenie współczesnych samochodów. W skrajnym przypadku auto
      po tuningu nie przypomina w ogóle samochodu fabrycznego.
      Obecnie ten rodzaj przeróbki aut jest najbardziej rozpowszechniony w Poznaniu,
      Gdańsku, Łodzi i Bydgoszczy.
      Specjaliści od tego typu modernizacji pojazdów wyróżniają dwa rodzaje tuningu:
      optyczny i techniczny. Na rynku jest dostępnych kilkaset tego typu akcesoriów.
      Do najbardziej popularnych należą spojlery, aluminiowe felgi i szerokie opony,
      atrapy chłodnicy, kolorowe światła, drewniane kierownice i gałki zmiany biegów
      oraz folie do przyciemniania szyb i zmiany koloru deski rozdzielczej. Dużym
      powodzeniem cieszą się także tłumiki o charakterystycznym sportowym brzmieniu.
      Drugi typ tuningu - techniczny - polega na zwiększeniu mocy silnika poprzez
      zastosowanie odpowiednich układów poqwietrza, chipów, magnetyzerów, sportowych
      świec i wałków rozrządu.
      Najczęściej tuningowanymi autami są VW Golfy, BMW 3, Ople Kadetty.
      Teraz największą popularnością cieszą się felgi aluminiowe i szerokie opony.
      - Naszymi klientami są przeważnie młodzi ludzie, którym znudził się
      dotychczasowy wygląd ich samochodu. Mamy też starszych klientów, którzy cenią
      sobie szczególnie tuning techniczny."
      Oto cytat opisujący rzeczywistość polskiego "tjóningu". Po prostu zgroza!
      Czy chcesz dołączyć do rzeszy prostackich miłośników toreb na śmieci na szybach
      i pierdzących gówien na wydechach, czy też zamierzasz włączyć się do
      propagowania tuningu z prawdziwego zdarzenia?
      • Gość: Maniek Re: zakładam klub IP: *.swic.dialup.inetia.pl 29.01.03, 12:27
        przez cztery lata mieszkałem w Niemczech i tam sie zainteresowałem tuningiem.
        Wiec, teraz po powrocie pomyslałem, czemu nie spróbowac tu w Polsce?
        Ale nie da sie ukryc ze kolosalna jest róznicy pomiedzy tuningiem w Niemczech
        a tjóningiem tu u nas
      • Gość: polokokt Re: zakładam klub IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.03, 14:51
        tuning/tjuning (czemu przez ó ??? ) to nie tylko samochod ale to takze sposob
        myslenia, podobne zainteresowania itd
        Co do tuningu w Polsce i na swiecie, to u nas to dziedzina raczkujaca (ale
        wszystko idze w dobra strone) watpie zeby niemcy czy austryjacy od razu weszli
        na najwyzszy poziom wtajemniczeni. my tez musimy przejsc pewien etap i tyle, a
        czyjes gadanie w niczym tu nie pomoze, niczego nie przyspieszy, ot normalny
        proces ewolucji.
        Do tego dochodzi zamoznosc ludzi w Polsce. Na prawdziwy tuning stac pewnie 2%
        spoleczenstwa, z tego tym tematem sie interesuje jakis niewielki promil. A
        ludzi ktorzy sie tym interesuja jest duzo duzo wiecej. I co maja sobie dac
        spokoj bo ich nie stac na super markowe rzeczy. Przeciez sa producenci w Polsce
        ktorzy robia rzeczy dla duzych zachodnich koncernow, a oprocz tego wypuszczaja
        na rynek polski podobne wzory pod wlasnym szyldem. Wiec poco przeplacac, skoro
        ta sama technologia jest za mniejsze pieniadze, a ze znaczka np Rieger-a brak,
        no to co??? A to ze na zachodzie nie maja ryczacych tlumikow, to nie jest
        mentalnosc tuningowcow, poprostu tam sie takich nie sprzedaje bo sa
        niedopuszczone do montazu w samochodach. Popatrz jak pracuje tlumik Sebringa,
        Remusa, sa bardzo ciche, a polska norma jest znacznie mniej restrykcyjna wiec
        jak jest cos dopuszczone to czemu nie???? Bo komus sie to nie podoba??? (takie
        mamy prawo w Polsce ale to nie wina tuningowcow) Rozowe wlosy tez sie masie
        ludzi nie podobaja i co z tego, jesli ja sie w tym dobrze czuje to jest
        wszystko OK (a ze normalna paleta kolorow takowych nie obejmuje, to co , mam
        ich nie nosic?).
        Owszem sa dwa rodzaje tuningu, ten optyczny oraz mechaniczny. Ale zaden z nich
        nie jest gorszy, jeden lubi sliwki a drugi jablka,jeden lubi jak samochod
        jedzie powolutku przez miasto ale za to wzbudza zainteresowanie (czy na zlocie)
        a inny lubi startowac swoimi 250KM spod swiatel zeby za nastepne 300 metrow sie
        zatrzymac na nastepnych swiatlach. Wolny kraj wolny wybor.
        I na pewno nie jest tak zle jak na forum Auto-moto niekotrzy opisuja, np:
        jechalem gdzies tam i nagle droge mi zajechal samochod z "brewkami" ktore tak
        przyslanialy reflektor ze snop swiatla na 3 metry tylko byl, no to chyba taka
        osoba brewek nie widziala, bo brewka nawet ta najwieksza przyslania niewielka
        czesc reflektora i to zazwyczaj ta ktora jest praktycznie niewykorzystywana (to
        samo zreszta sie tyczy tzw "okularow", ktore tez sa zakladane na
        niewykorzystana czesc reflektora, przyklad: lanos). Wystajace opony/kola????? w
        warszawie takie cos to bylo popularne owszem ale w czasach zmiany ustroju czyli
        na poczatku lat 90 ale nie teraz, no chyba ze ktos z mocnej prowincji to tam
        moze ta moda dopiero dotarla, ale patrzac na zloty 99.5% wszystkich osob ktore
        przyjezdzaja na zloty ich kola mieszcza sie w tzw. i wymaganym przez przepisy
        obrysie samochodu. A wiecie co to jest obrys samochodu??? To znaczy ze kolo ma
        przynajmniej w jednym punkcie (zazwyczaj gorna czesc kola) byc rowno badz
        glebiej niz blacha, a ze karoserie samochodow sie dolem zwezaja, to kolo
        zaczyna wystawac, ale to jest wszystko zgodnie z przepisami. Bo nawet moje Polo
        na fabrycznych kolach mialo tak ze dolem wystawalo a gora sie miescilo
        (podkreslam NA FABRYCZNYCH KOLACH) No ale przeciez ludzie widza jak to u innych
        wystaje bo u nich w CC lub innym samochidzie opony sa calkowicie na calej
        wysokosci schowane w nadkolu. Tylko ze tak to teraz maja samochody z silnikami
        do okolo 1.4 60-70KM wszystkie wyzsze maja juz kola ktore wlasnie wystaja dolem
        (no moze poza paroma skrajnymi przypadkami). A te worki na szybach (fajne
        okreslenie, ciekawe co za mocarz je wymyslil, tez chyba intelektem nie grzeszy)
        jesli sa dopuszczone do ruchu to czemu nie??? A jesli nie maja certyfikatow to
        od tego jest policja zeby scigac tych i im to zrywac (i ja to popieram). Ale
        jezeli mieszcza sie w tej normie 70% przezroczystosci to uwazam ze wszystko
        jest OK. Masa ludzi sobie przyciemna szyby w samochodach kombi zeby nie bylo
        widac co jest w bagazniku, ale przez to od razu awansowali na miano jakis
        smieciarzyz workami na smieci??? Jakas k.... paranoja. Zmiencie przepisy i
        dopiero sie czepiac ludzi, albo niech odpowiednie sluzby egzekwuja prawo
        skutecznie. Eh duzo jeszcze by gadac. Fakt faktem tak jak na poczatku
        napisalem, to jest normalny proces ewolucji i nic tego nie zmieni, za 10 lat
        bedzie lepiej. A poza tym widze ze na glownym forum temat fabii, kapelusznikow
        wymarl na dobre, wiec znalazl sie temat zastepczy, wrecz rewelacyjny. A od razu
        ile przygud, ten tu temu zajechal bo mial czarne szyby, ten go nie zauwazyl bo
        mial zaklejone lampy. Ten stanal na swiatlach a tu czarne BMW z dwoma lysymi
        panami itd itp Normalnie jakby w tym kraju innych ludzi nie bylo i tak calkiem
        przypadkiem forumowicze na nich non top wpadaja. .......
        Pozdrawiam
        • Gość: hip Re: zakładam klub IP: *.pgi.waw.pl 29.01.03, 15:13
          Gość portalu: polokokt napisał(a):

          > tuning/tjuning (czemu przez ó ??? )
          hip: To odzwierciedla poziom intelektualny większości miłośników tego procederu.

          to nie tylko samochod ale to takze sposob
          > myslenia, podobne zainteresowania itd
          > Co do tuningu w Polsce i na swiecie, to u nas to dziedzina raczkujaca (ale
          > wszystko idze w dobra strone) watpie zeby niemcy czy austryjacy od razu
          weszli
          > na najwyzszy poziom wtajemniczeni. my tez musimy przejsc pewien etap i tyle,
          a
          > czyjes gadanie w niczym tu nie pomoze, niczego nie przyspieszy, ot normalny
          > proces ewolucji.
          > Do tego dochodzi zamoznosc ludzi w Polsce. Na prawdziwy tuning stac pewnie 2%
          > spoleczenstwa,
          hip: To nie oznacza, że jak mnie nie stać na opłatę za toaletę to sram za
          przystankiem autobusowym. To kwestia kultury.

          A to ze na zachodzie nie maja ryczacych tlumikow, to nie jest
          > mentalnosc tuningowcow, poprostu tam sie takich nie sprzedaje bo sa
          > niedopuszczone do montazu w samochodach.
          hip: I najwyższy czas aby tak samo było w Polsce. Należy postawić tamę
          schamiałemu bydłu emitującemu jazgot dla własnej zboczonej przyjemności.

          Popatrz jak pracuje tlumik Sebringa,
          > Remusa, sa bardzo ciche, a polska norma jest znacznie mniej restrykcyjna wiec
          > jak jest cos dopuszczone to czemu nie???? Bo komus sie to nie podoba???
          hip: Nie chodzi o gust tylko o powodowanie hałasu w miejscach publicznych. A to
          zasadnicza różnica. To znowu kwestia kultury osobistej, o którą trudno posądzać
          miłośników tzw. "tjóningu".

          (takie
          > mamy prawo w Polsce ale to nie wina tuningowcow) Rozowe wlosy tez sie masie
          > ludzi nie podobaja i co z tego, jesli ja sie w tym dobrze czuje to jest
          > wszystko OK
          hip: Maluj sobie nawet całe ciało na różowo.

          inny lubi startowac swoimi 250KM spod swiatel zeby za nastepne 300 metrow sie
          zatrzymac na nastepnych swiatlach. Wolny kraj wolny wybor.
          hip: Nie! Jest prawo, które obowiązuje wszystkich.


          > jest OK. Masa ludzi sobie przyciemna szyby w samochodach kombi zeby nie bylo
          > widac co jest w bagazniku, ale przez to od razu awansowali na miano jakis
          > smieciarzyz workami na smieci???
          hip: Nie wiesz o jaką kategorię przyciemniaczy chodzi, czy udajesz, że nie
          wiesz?

          Zmiencie przepisy i
          > dopiero sie czepiac ludzi, albo niech odpowiednie sluzby egzekwuja prawo
          > skutecznie.
          hip: I tu masz rację. Prawo należy zmieniać (na bardziej restrykcyjne) i
          egzekwować istniejące, bo z tym jest bardzo źle.

          Eh duzo jeszcze by gadac. Fakt faktem tak jak na poczatku
          > napisalem, to jest normalny proces ewolucji i nic tego nie zmieni, za 10 lat
          > bedzie lepiej. A poza tym widze ze na glownym forum temat fabii,
          kapelusznikow
          > wymarl na dobre, wiec znalazl sie temat zastepczy, wrecz rewelacyjny.
          hip: Problem uciążliwości miłośników "tjóningu" i bezpieczeństwa oraz
          sprawności technicznej pojazdów to nie temat zastępczy!

          A od razu
          ile przygud, ten tu temu zajechal bo mial czarne szyby, ten go nie zauwazyl bo
          mial zaklejone lampy. Ten stanal na swiatlach a tu czarne BMW z dwoma lysymi
          > panami itd itp Normalnie jakby w tym kraju innych ludzi nie bylo i tak
          calkiem przypadkiem forumowicze na nich non top wpadaja.
          hip: Według ciebie wymyślają sobie przygody i zmyślają fakty aby dokuczyć
          biednym osaczonym "tjóningowcom". Tym niewiniątkom przestrzegającym prawa i
          jeżżdącym zgodnie z przepisami, a przede wszystkim promującym kulturę jazdy.
          Dobry dowcip, co?
          pozdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka