sven_b
12.07.06, 11:20
Jest u mnie znajomszy ze Szwecji. Przyjechal swoim samochodem i caly pobyt
poszukuje odpowiedzi na nastepujace pytania:
- Dlaczego ludzie przyspieszaja gdy konczy sie jego pas,
- Dlaczego w korku nie wpuszczaja z podporzadkowanej,
- Dlaczego wjeżdżaja jak w dym w skrzyzowanie z awarią sygnalizacji,
- Dlaczego idą na czolowe na jednopasmowkach (i to z dziecmi na pokladzie)
- Dlaczego wyprzedzaja 1 przez 2go, a nie po kolei.
- Dlaczego nie czekają az poprzednik skręci, a omijają z prawej (po ciągłej)
W drodze z Gdanska wyszedl mu TIR na czolo wiec musial wiac na pobocze, a tam
stoisko z czereśniami. Jakos wybrnął, przeżyl traume, prawie umarl. Uznal, ze
trzeba to zglosic na Policje. Tam mu sprzedali blache, ze to taka droga,
upaly i ze tak sie tu jezdzi. Dochodzil do siebie pare dni :-)
Co mialem mu powiedziec? Ze to kwintsencja naszego ruchu drogowego? Zapytalem
dlaczego nie pije piwa tylko gada :-)))