Dodaj do ulubionych

Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-)

12.07.06, 11:20
Jest u mnie znajomszy ze Szwecji. Przyjechal swoim samochodem i caly pobyt
poszukuje odpowiedzi na nastepujace pytania:

- Dlaczego ludzie przyspieszaja gdy konczy sie jego pas,
- Dlaczego w korku nie wpuszczaja z podporzadkowanej,
- Dlaczego wjeżdżaja jak w dym w skrzyzowanie z awarią sygnalizacji,
- Dlaczego idą na czolowe na jednopasmowkach (i to z dziecmi na pokladzie)
- Dlaczego wyprzedzaja 1 przez 2go, a nie po kolei.
- Dlaczego nie czekają az poprzednik skręci, a omijają z prawej (po ciągłej)

W drodze z Gdanska wyszedl mu TIR na czolo wiec musial wiac na pobocze, a tam
stoisko z czereśniami. Jakos wybrnął, przeżyl traume, prawie umarl. Uznal, ze
trzeba to zglosic na Policje. Tam mu sprzedali blache, ze to taka droga,
upaly i ze tak sie tu jezdzi. Dochodzil do siebie pare dni :-)

Co mialem mu powiedziec? Ze to kwintsencja naszego ruchu drogowego? Zapytalem
dlaczego nie pije piwa tylko gada :-)))
Obserwuj wątek
    • simr1979 Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 12.07.06, 11:29
      Trzeba mu było prawde powiedzieć - że ludzie myślą wyłącznie o tym, jak
      dociągnąć do pierwszego, więc już im siły nie starcza na myślenie o bliźnich..;)
      Mogłeś mu też wyjaśnić, że - w przeciwieństwie do Szwecji - nigdy nie było u nas
      prohibicji, a także nigdy nie obcinano kończyn za drobne kradzieże, dlatego też
      Polacy nie są tak dobrze wytresowani jak Szwedzi....[ale to dopiero przy wódce ;)]
      • kszynka Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 17.07.06, 18:40
        nie ma co się rozwodzić wystarczy krótkie: a to Polska właśnie!
        ewentualnie dodać: ja tu żyję ... lat i drugie tyle przynajmniej przede mną
        ;-)
    • wonnan29 Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 12.07.06, 11:31
      sven_b napisał:
      > W drodze z Gdanska wyszedl mu TIR na czolo wiec musial wiac na pobocze, a tam
      > stoisko z czereśniami.

      Stoiska z "plodami ziemi" to bardzo czesty widok na E-7,zwlaszcza na odcinku
      Olsztynek-Płońsk.Nie dosc ze stwarzaja sami zagrozenie to dodatkowo robia to
      sami kierowcy zatrzymujacy sie na awaryjnych zeby skoczyc po te czeresnie.A po
      czeresniach przyjda na jesien grzybki ;)
    • edek40 Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 12.07.06, 11:37
      Moj znajomy kiedys przewiozl Niemca po Warszawie. Niemiec nie prowadzil, a i tak trzeba bylo go rozluzniac :). Zadalismy mu pytanie czy w Niemczech nie ma chamow i piratow na drogach. Zastanowil sie (jeszcze go nie rozluznilismy) i odparl, ze w Niemczech chamy i piraci wygineli lub siedza w pace. Nie roznimy sie istotnie od Niemcow. U nich kultura jazdy (i nie tylko) ksztaltowala sie przez dziesieciolecia. U nas do roku 89-90 ksztaltowala jak dystrybucja paliw na kartki. Samochodow bylo malo, kazdy mogl byc sobie panem. Schemat pozostal. Podobnie rzecz sie ma z ogolna kultura. U nas wyrzucenie papierka za okno to zasmiecanie niczyjego (pozostalosc z komuny, bo panstwowe to niczyje). W cywilizowanych krajach uznaje sie to za zasmiecanie wspolnego dobra. Kultura jazdy tez jest dzialaniem spolecznym, a przez wypaczenie pojecia spoleczny tez nie jest postrzagane jako sluszny obowiazek. Nasza demokracja ma pewne walory anarchii. W cywilizacji demokracja to rzad ogolu nad jednostka. U nas ludziom sie wydaje, ze to jednostka ma prawo na wiekszoscia.
      • tiges_wiz Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 12.07.06, 12:29
        zaraz tu przyjda tacy, co beda udowadniac, ze KD jest komunistyczny i
        przedzkadza w jezdzie po drogach, a ci co sie do niego stosuja to towarzysze.
        • emes-nju Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 12.07.06, 15:02
          KD jest calkiem ok.

          Gorzej z jego interpretacja - chodzi mi glownie o przepisy worki, sluzace do jednoznaczego okreslania kto winien w wypadku kolizji. Policjant nie zastanowi sie kto winien, tylko zobaczy jak auta sie stuknely i juz wie. Na formum byl ktos, komu w zimie ktos zajechal droge. Do zderzenia doszlo jednak poprzez najechanie. Zajezdzajacy nie byl wstanie odpowiednio szybko przyspieszyc, a "zajechany" wyhamowac. Policja uznala wine tego, komu zajechano! Uderzenie bylo w tyl, wiec jadacy glowna droga nie zachowal bezpiecznej odleglosci - to ze od zajezdzajacego mu droge auta uszlo uwadze policji... Gdyby uderzenie bylo w bok, nie bylo by watpliwosci... No chyba, ze jadacy glowna droga wjechalby w bok stojacego na poboczu auta i policja uznalaby, ze stojacy zajechal droge jadacemu glowna. Bo dostal w bok :-P

          Drugim problemem jest, wielokrotnie przeze mnie podnoszony, temat "znakologii stosowanej". Jakos oznakowania pozostawia WIEEEELE do zyczenia, co przeklada sie na to, ze Polacy do znakow podchodza, delikatnie mowiac, z pewna taka niesmialoscia. Zeby nie napisac, ze traktuja je jak watpliwa ozdobe krajobrazu. Od olewania znakow, do olewania w ogole KD droga niedaleka...
      • kodem_pl Znowu pitolenie... 14.07.06, 11:58
        Wez przejedz sie po Rzymie czy Paryzu. Tam tez kultura jazdy ksztaltowala sie
        przez dziesieciolecia. Metropolie rzadza sie swoimi prawami. Dochodzi jeszcze
        aspekt charakteru. A tym blizej nam do Wlochow, anizeli do Niemcow. Helmuty to
        jak bardziej Szwedzi. Ordnung muss sein.
        • tiges_wiz Re: Znowu pitolenie... 14.07.06, 12:01
          ciekawe czy ma to cos wspolnego z rodzajem wyznania? ;)
          wlochy, hiszpania, francja, polska - kraje katolickie
          niemcy, szwedzi, holendrzy, anglicy - kraje protestanckie ;)
          • kodem_pl Re: Znowu pitolenie... 14.07.06, 12:05
            A moze charakter mial wplyw na to jakie wyznanie sie przyjelo?:-)
            • tiges_wiz Re: Znowu pitolenie... 14.07.06, 12:08
              no to mozna napisac niezla prace naukowa (moze juz ktos napisal) i rozwazyc, czy
              wyznanie decyduje o zachowaniu spolecznym, czy zachowanie na wyznanie ;)
              • kodem_pl Re: Znowu pitolenie... 14.07.06, 12:24
                hehehehe, no to mamy interesujace wnioski:-D
              • mihiber Re: Znowu pitolenie... 18.07.06, 03:00
                "Etyka protestancka a duch kapitalizmu" Max Weber. Takich pozycji jest zresztą
                bardzo wiele. Nic odkrywczego.
                mihiber
          • clex2 Re: Znowu pitolenie... 14.07.06, 21:36
            cale poludnie niemiec jest (albo raczej bylo) katolickie , 30% holendrow ma
            katolickie korzenie, nie wspominajac austrii. chyba wazniejsze niz religia sa
            relacje jednostka-spoleczenstwo.
            • sentropia Re: Znowu pitolenie... 18.07.06, 06:07
              relacja dziecko-lalka
              (nie mogłem się oprzeć - kto słuchał Kur, wie o co chodzi ;-))
          • niki27 Re: Znowu pitolenie... 17.07.06, 18:36
            Z tymi Niemcami to przesadziles. Przynajmniej polowa z nich to Katolicy.
            Wez taka Bawarie: Katolik na Katoliku Katolikiem pogania. A mimo to - porzadek
            miodzio.
        • kontoaktywne Re: Znowu pitolenie... 17.07.06, 21:43
          kodem_pl napisał:

          > Wez przejedz sie po Rzymie czy Paryzu. Tam tez kultura jazdy ksztaltowala sie
          > przez dziesieciolecia. Metropolie rzadza sie swoimi prawami. Dochodzi jeszcze
          > aspekt charakteru. A tym blizej nam do Wlochow, anizeli do Niemcow. Helmuty to
          > jak bardziej Szwedzi. Ordnung muss sein.

          Jezdzilem pare dni w korkach po Rzymie i zdecydowanie lepiej sie tam jezdzi niz
          po Warszawie czy Krakowie. Włosi nie lubia zawalidrog i lubia jezdzic
          dynamicznie, a robia to z wrodzona gracja Ale nie ma tam
          trabienia i chamskiego zajezdzania drogi (przed wyjazdem myslalem inaczej). U
          nas to norma. Każdy każdego musi wyrypac - jesli nie w zyciu to chocby na
          drodze. To polska specjalnosc.
          • kodem_pl Re: Znowu pitolenie... 19.07.06, 15:23
            Sek w tym, ze u nas ciezko znalezc ludzi "srodka" co budzi IMO tyle agresji.
            Jedzie jakis dziad Skoda 50km/h lewym pasem i blokuje wszystko, to w koncu ktos
            wyprzedzi go jadac 170 bo trafila sie luka i da po hamulcach etc.

            Jeden i drugi dumni, bo ucza innych jak sie jezdzi.

            Wez w Rzymie zrob w godzinach szczytu jak trafi sie jakas wolna droga wyscigi
            zolwi, zobaczymy, czy potomkowie Romulusa i Remusa tacy spokojni i "kulturni";-)
        • kajapapaja Re: Znowu pitolenie... 18.07.06, 08:53
          Kultura jazdy?
          Od kilku miesięcy mieszkam w Luksemburgu i opinię najgorszych kierowców mają
          tutaj..... Francuzi i Belgowie. Szczególnie Belgowie, bo:
          - nie używają kierunkowskazów,
          - na autostradzie przyspieszy, wyprzedzi (bez kierunkowskazów, oczywiście),
          zajedzie drogę i zwolni,
          - bo nigdy nie wiadomo kiedy zahamuje a kiedy nie (w najmniej oczekiwanym
          momencie),
          - bo po mieście szarżują, a na autostradach wloką się jak muchy w smole
          - najwięcej statystycznie wypadków na okolicznych autostradach jest
          powodowanych przez Belgów,
          - bo myślą, że jak mają Nissana micrę to są panami szos, a nie daj boże
          ciężarówka, jedzie dwoma pasami, zamiast jednym...
          I można by tak długo nawijąć, więc nie narzekajcie na Polskich kierowców.
          A tak swoją drogą - do Niemców na ich autostradach też mam dużo zastrzeżeń....
          • 0x0001 Re: Znowu pitolenie... 18.07.06, 21:22
            Racja, Belgowie to najgorsi kierowcy Beneluxu.
      • pkurpios Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 18.07.06, 17:27
        a byłeś w UK?? Z kulturą jazdy jest dużo lepiej, ale ze śmieceniem....ten kraj
        tonie w śmieciach. Widzę jak 2 razy w tyg ktoś ulice i chodniki ze śmieci
        oczyszcza, ale i tak pełno ich. W Polsce jak matka z dzieckiem idzie, i ono
        wyrzuci butelkę po napoju to zaraz mu klpasa da i powie, że niewolno, a tutaj
        ZERO reakcji. Widziałem też wyrzucanie butelek po napojach i innych śmieci przez
        okna w samochodzie.
        Myślałem, że w Polsce jest brudno, ale w "lepiej" cywilizowanym krajeu jakim
        jest Anglia jest brudniej...
        • agatazieba Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 18.07.06, 21:28
          ale tam nie ma koszy na śmieci na ulicach.
      • gradus2004 Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 19.07.06, 13:47
        > U nas wyrzucenie papierka za okno to zasmiecanie
        > niczyjego (pozostalosc z komuny, bo panstwowe to niczyje). W cywilizowanych kr
        > ajach uznaje sie to za zasmiecanie wspolnego dobra.

        hmm to zalezy... bylem sobie w Kopenhadze ze znajomymi z roznych krajow. Miedzy
        innymi byl Holender i Czeszka. No i pilismy sobie piwko i Holender po wypiciu
        piwa wywalil puszke prosto do rzeki... mnie i Czeczke zamurowalo bo myslelismy,
        ze dzie jak gdzie ale w Holandii to dbaja o porzadek... Ale Holender
        niewzruszony powiedzial, ze to jest normalne, ze sie tak wyrzuca bo i tak ktos
        to sprzatnie...
    • paco_lopez Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 12.07.06, 14:04
      Odpowiem, ale nie wiem czy zadowoli to twojego szweda. Moich szwedów nie
      zadowala, ale naszczęście to ja prowadzę w polsce a ich mam na pace jedynie.
      Otóż filozofią jazdy w polsce nie jest jezda wygodna oraz jej bezpieczeństwo,
      które ma podpowiadać logiczne rozwiązania. Filozofią polskich kierowców jest
      głównie możliwie jak najszybsze dotarcie do celu. Szybciej jest bowiem cnotą w
      kraju nad wisłą. Tutaj jak szybciej potrafisz zjeść i szybciej sie wysr.. to
      możesz czuć się lepszy. Poza tym cierpimy na zbiorowe poszukiwanie idioty
      głupszego od nas i to my najcześciej wiemy jak i kiedy sie wyprzedza stąd
      wyprzedza się jeden przez drugiego a nie po kolei. Trudno w polsce wzbudzić
      poczucie wspólnego celu, którym ma być bezpieczne przemieszczenie swego ciała z
      miejsca a do b. Ten kto jeździ na luzie bez gwałtowności i ryzyka boi się ze
      ktoś go weźmie za nieudacznika i tchórza włącznie z kobietą która siedzi na
      fotelu pasażera. Na szwedzką jazde w polsce moga pozwolić sobie tylko ci,
      którzy daja sobie rade ze świadomościa swych słabości i doświadczenia oraz ci
      którzy mają porządne bezpieczniki układu nerwowego. Jak porównać tę ostatnia
      cechę z cechami przeciętnego szweda, to statystyczny polak jest cienkim
      drucikiem i za kazdym razem prosi się o taki epitet.
      • tees1 100% racji 12.07.06, 14:49
        paco_lopez napisał:

        > Filozofią polskich kierowców jest...najszybsze dotarcie do celu.
        > Szybciej jest bowiem cnotą w kraju nad wisłą.
        > cierpimy na zbiorowe poszukiwanie idioty głupszego od nas
        > Trudno w polsce wzbudzić poczucie wspólnego celu, którym ma być bezpieczne
        przemieszczenie
        > kto jeździ na luzie bez gwałtowności i ryzyka boi się ze
        > ktoś go weźmie za nieudacznika i tchórza włącznie z kobietą która siedzi na
        > fotelu pasażera.
        > Na szwedzką jazde w polsce moga pozwolić sobie tylko ci, którzy daja sobie
        rade ze świadomościa swych słabości i doświadczenia oraz ci którzy mają porządne
        bezpieczniki układu nerwowego. Jak porównać tę ostatnia cechę z cechami
        przeciętnego szweda, to statystyczny polak jest cienkim drucikiem

        Smutne, ale prawdziwe.
      • markii Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 17.07.06, 17:59
        >Ten kto jeździ na luzie bez gwałtowności i ryzyka boi się ze
        > ktoś go weźmie za nieudacznika i tchórza włącznie z kobietą która siedzi na
        > fotelu pasażera.

        Fakt, ja od kilku miesiecy mieszkam w USA - jezdze narazie 12 letnim gratem, z
        mocno zuzyta automatyczna skrzynia biegow - efekt: przyspiesza jak maluch ;P
        Zrobilem do tek pory ok 2000 mil i to co zauwazylem: z racji mojego rozpedzania
        przy stracie sprzed swiatel sporo osob zmienia pas i mnie wyprzedza, ale NIGDY
        sie nie zdarzylo zeby ktos trabnal lub krzywo sie na mnie spojrzal.

        Fakt faktem poludniowa czesc stanow - gdzie klaksonow sie prawie wogole nie
        uzywa - tutaj jest kultura, nie NY ;)

        Pozdrawiam
        Rafal

        • wardog1 Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 18.07.06, 10:09
          > Fakt, ja od kilku miesiecy mieszkam w USA - jezdze narazie 12 letnim gratem, z
          > mocno zuzyta automatyczna skrzynia biegow - efekt: przyspiesza jak maluch ;P

          Hallo Rafał
          12 letnie auto nie jest złomem, jedz do servisu i wymień olej
          wraz z filtrem i ustaw sobie tą skrzynię.
          Nie poznasz samochodu, to wszystko nie powinno nawet za dużo kosztować.
          Przeczytaj sobie co się właściwie w twojej skrzyni dzieje.
          www.familycar.com/Transmission.htm#Spotting%20problems%20before%20they%20get%20worse
      • kontoaktywne Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 17.07.06, 22:02
        paco_lopez napisał:

        > Odpowiem, ale nie wiem czy zadowoli to twojego szweda. Moich szwedów nie
        > zadowala, ale naszczęście to ja prowadzę w polsce a ich mam na pace jedynie.
        > Otóż filozofią jazdy w polsce nie jest jezda wygodna oraz jej bezpieczeństwo,
        > które ma podpowiadać logiczne rozwiązania. Filozofią polskich kierowców jest
        > głównie możliwie jak najszybsze dotarcie do celu. Szybciej jest bowiem cnotą w
        > kraju nad wisłą. Tutaj jak szybciej potrafisz zjeść i szybciej sie wysr.. to
        > możesz czuć się lepszy. Poza tym cierpimy na zbiorowe poszukiwanie idioty
        > głupszego od nas i to my najcześciej wiemy jak i kiedy sie wyprzedza stąd
        > wyprzedza się jeden przez drugiego a nie po kolei. Trudno w polsce wzbudzić
        > poczucie wspólnego celu, którym ma być bezpieczne przemieszczenie swego ciała z
        >
        > miejsca a do b. Ten kto jeździ na luzie bez gwałtowności i ryzyka boi się ze
        > ktoś go weźmie za nieudacznika i tchórza włącznie z kobietą która siedzi na
        > fotelu pasażera. Na szwedzką jazde w polsce moga pozwolić sobie tylko ci,
        > którzy daja sobie rade ze świadomościa swych słabości i doświadczenia oraz ci
        > którzy mają porządne bezpieczniki układu nerwowego. Jak porównać tę ostatnia
        > cechę z cechami przeciętnego szweda, to statystyczny polak jest cienkim
        > drucikiem i za kazdym razem prosi się o taki epitet.

        Popieram. Polacy w pospiechu lecza swoje kompleksy. Praca do d.., mieszkanie do
        d. żona do d.. auto do d.., rzad do d.. zycie do d.. to chociaz bede pierwszy
        ze skrzyzowania. Bedę w domu o 14 sek szybciej od sasiada, ktory ma lepszy
        samochod.
    • kazimirz Nieh siem Twuj Szwed glupio nie pyta ! 12.07.06, 14:31
      On Ciem obrarza, nie daj siem !
      Zapytaj siem Szweda dlaczego one niby takie grzeczne w sfojem kraju, a jak
      tilko przekroczom granicem to pijom wudkem, arz im siem z ust ulewa, a oczi
      przi tem nieprzitomni.
      A po powrocie do swojego kraju,jak widzom czarnyh policjantuw to dostajom
      skurczuw zwieracza odbytu - dlaczego ?
      Musisz mu powiedziec, rze historia ujerzdrzania pojazduw napedzanyh silnikami
      spalinowymi w Pomrocznej jest mloda i pelna niepowodzen. Auto slurzy wielu
      Pomroczanom nie tylko do przemieszczania siem z miejsca na miejsce, ale
      ruwnierz do pokazania braciom w wierze kto jest przewodnikiem stada.
      Tak wienc bardzo czesto nie wpuszcza siem gnojkuw sterczacyh na wylotah ulic
      podporzadkowanyh do ruhu(utrata twarzy),a tzw zamek blyskawiczny wiekszosci
      kojarzy siem z oddawaniem moczu,a wyprzedzanie nalerzy po orgazmie i wudce do
      najwiekszyh rozkoszy pomroczanskih (ale nie tylko) krulowyh i kruluw drug.
      Wydaje mi siem, rze podobne zahowania morzna zaobserwowac w takih krajah jak
      Rosja w szczegulnosci Maskwa, Ukraina, byle tereny NRD,Wyspy Galapagos i czarna
      Afrika.
      Mudmy siem.
      • emes-nju Re: Nieh siem Twuj Szwed glupio nie pyta ! 12.07.06, 15:04
        Najgorzej jest jak najwieksze przyjemnosci Pomroczna osiagna ideal 3 w 1. To znaczy wyprzedzanie w czasie orgazmu powodowanego przez usluzna panienke, w czasie picia wodki :-)
      • darek306 Re: Nieh siem Twuj Szwed glupio nie pyta ! 12.07.06, 15:55
        Zgadza sie ja mialem okazje kilka razy plynac promem ze Szwecji do
        Polski .To co wyrabiaja Szwedzi to przechodzi ludzkie pojecie,kazdy
        prawie pijany w sztok ,awantury, burdy.A jak na promie ze Szwecji do
        Polski zobaczycie lezacego na podlodze pijanego czlowieka na 99,9% to
        bedzie Szwed.
        Calkiem inny obraz jest w przeciwnym kierunku Szwedzi sa grzeczni i
        kulturalni boja sie swojej policji jak diabel wody.
        • sven_b Re: Nieh siem Twuj Szwed glupio nie pyta ! 12.07.06, 16:43
          No i palą w kabinach mimo zakazu ;-)
        • totutotu Re: Nieh siem Twuj Szwed glupio nie pyta ! 19.07.06, 13:14
          Jak płynąłem promem do Szwecji to w Karlskronie policja sprawdzała alkomatem
          każdego kierowcę osobówki zjeżdżającej z promu a jak wracałem to w Gdyni nie
          sprawdzano nikogo. Stąd takie zachowania Szwedów.
      • kasiulek70 No i poplułam sobie ekran przez Ciebie Kazimirz:)) 14.07.06, 10:53
      • nordynek Re: Nieh siem Twuj Szwed glupio nie pyta ! 17.07.06, 18:38
        tak trochę przesadziłeś, mniej więcej zrozumiałem twoją ironię w 2.linijce.
      • kpt_kloss Kazimirz jestes znakomity 18.07.06, 05:25
        Powinienes ksiazki pisac. Ja nie zartujem. Sam bym z heciom takom ksionzkem
        przeczytal.
    • niknejm Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 12.07.06, 17:53
      sven_b napisał:

      > Jest u mnie znajomszy ze Szwecji. Przyjechal swoim samochodem i caly pobyt
      > poszukuje odpowiedzi na nastepujace pytania:
      >
      > - Dlaczego ludzie przyspieszaja gdy konczy sie jego pas,

      Dlatego, że w Polsce normalną jazdę 'na suwak' uważa się za cwaniakowanie. Z
      przyczyn dla mnie niejasnych. Więc, żeby nie zostać na końcu tego pasa, ludzie
      przyspieszają.

      > - Dlaczego w korku nie wpuszczaja z podporzadkowanej,

      IMHO jest z tym coraz lepiej. Kiedyś było gorzej. Co ciekawe,
      w 'niewpuszczaniu' specjalizują się kierowcy o małym stażu (płci obojga) -
      odpowiednich zachowań po prostu nie uczy się na kursie. Z czasem
      (doświadczeniem) przychodzi zrozumienie, że wpuszczanie jednak ma sens.

      > - Dlaczego wjeżdżaja jak w dym w skrzyzowanie z awarią sygnalizacji,

      Znaczy, nie patrząc na znaki? Nie wiem. :-(

      > - Dlaczego idą na czolowe na jednopasmowkach (i to z dziecmi na pokladzie)

      Bo w PL jest zwyczaj wyprzedzania na trzeciego. Mocno kretyński IMHO, bo nie
      zostawia żadnego marginesu błędu. Powody? Trzy:
      1) Tradycja (de facto wynikająca z poniższych dwóch punktów)
      2) Brak umiejętności wyprzedzania (tego manewru de facto nie uczy się na
      kursach!)
      3) W dużej mierze dychawiczne samochody, nie pozwalające na mocne
      przyspieszenie. Częściowo można tu sobie radzić odpowiednią techniką jazdy, ale
      patrz punkt 2)

      > - Dlaczego wyprzedzaja 1 przez 2go, a nie po kolei.

      Patrz 2) i 3) powód wyprzedzania na trzeciego - powyżej. Przykład - jedzie
      stareńki, dymiący Autosan, ledwo zipie. Do jego tylnego zderzaka tkwi
      przyklejony wehikuł o osiągach, powiedzmy, skromnych, z człowiekiem, który po
      prostu nie umie wyprzedzać (więc się boi). Czekam... Minęła pierwsza, druga,
      trzecia możliwość wyprzedzania (nawet biorąc pod uwagę skromne możliwości
      wehikułu przede mną). W końcu stwierdzam, że nie ma co czekać w nieskończoność
      i wyprzedzam Autosana oraz przyklejony za nim wehikuł. Ciekawostka - w 75%
      przypadków kierowca wehikułu zamyka wtedy oczy i rusza za mną, nie patrząc, czy
      dla niego/niej miejsca na wyprzedzanie jeszcze wystarczy, i nie biorąc pod
      uwagę możliwości własnego pojazdu (zwłaszcza przy wyprzedzaniu na biegu V od
      60km/h). I jest to też częściowa odpowiedź na pytanie "Dlaczego idą na czołowe
      na jednopasmowkach". ;-)

      > - Dlaczego nie czekają az poprzednik skręci, a omijają z prawej (po ciągłej)

      Bo w Polsce baaardzo duża część kierowców to 'oszczędni', którzy do
      skrzyżowania gdzie chcą skręcić, dotaczają się na luzie, doprowadzając
      pozostałych ludzi do lekkiej rozpaczy. A potem pozostaje przyzwyczajenie.

      > W drodze z Gdanska wyszedl mu TIR na czolo wiec musial wiac na pobocze, a tam
      > stoisko z czereśniami. Jakos wybrnął, przeżyl traume, prawie umarl. Uznal, ze
      > trzeba to zglosic na Policje. Tam mu sprzedali blache, ze to taka droga,
      > upaly i ze tak sie tu jezdzi. Dochodzil do siebie pare dni :-)

      Policja miała obowiązek przyjąć zgłoszenie. Można było iść do przełożonego
      policjantów.

      Pzdr
      Niknejm
      • pontus_euxinus Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 16.07.06, 21:25
        niknejm napisał:

        > > - Dlaczego idą na czolowe na jednopasmowkach (i to z dziecmi na pokladzie
        > Bo w PL jest zwyczaj wyprzedzania na trzeciego. (...)
        > 2) Brak umiejętności wyprzedzania (tego manewru de facto nie uczy się na
        > kursach!)>

        a powiedz JAK nauczyc? Kurs jest za krotki, po ok. 20 godzinach normalny
        przecietny kursant dopiero zaczyna orientowac sie o co chodzi w jezdzie autem,
        a kurs min. 30 godzin. Ci co mysla, dokupija godzin i udaje sie to takze
        pocwiczyc. jednak bez wzgledu na dlugos kusru i ilosc przecwiczonych manwerow -
        GLUPOTY nie da sie oduczyc.
        a ze jest przyzwolenie w Polsce na glupote, obojetne jak ucze, 80% kursantow
        jezdzi jak wiekszosc kierowcow w Polsce czyli _byle jak_ i z poszanowaniem
        innych w d*** :)
        Odpowiedz sobie sam, jak to zmienic.

        po drugie "sven_b" ma straszne doswiadczenia w czasie drogi:) Jezdze z reguly
        po trasie z predkoscia 80 - 90 km/h ale takich doswiadczen jak sven_b nie mam:(
        • mikrobyznesmen Jakie kursy, taka jazda. Proste! 18.07.06, 15:33
          pontus_euxinus napisał:

          > a powiedz JAK nauczyc? Kurs jest za krotki, po ok. 20 godzinach normalny
          > przecietny kursant dopiero zaczyna orientowac sie o co chodzi w jezdzie autem,
          > a kurs min. 30 godzin. Ci co mysla, dokupija godzin i udaje sie to takze
          > pocwiczyc.

          Donoszę :) że gdy robiłem prawo jazdy w roku bodajże 1994, z obowiązkowych 20
          godzin jazd spędziłem na placu ćwiczeń 15 (słownie PIĘTNAŚCIE!). W szesnastej
          godzinie pan instruktor łaskawie wyjechał ze mną na miasto!
          Oczywiście, że przed egzaminem wykupiłem chyba ze 20 następnych godzin, ale
          oczywiście u innego instruktora. Instynkt samozachowawczy mi to podpowiedział,
          bo pan instruktor podczas tych pozostałych 5 godzin na mieście gdy widział jakąś
          dziurę w jezdni lub zapadnięta studzienkę to niespodzianie chwytał za kierownicę
          i skręcał nią w lewo lub prawo a dopiero potem mi wyjaśniał dlaczego.

          Ale kursy na prawo jazdy w Polsce to już tak zwana "insza inszośc"...
          • pontus_euxinus jacy ludzie taka jazda. Proste! 18.07.06, 21:24
            mikrobyznesmen napisał:

            [ciach]
    • net_friend Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 12.07.06, 18:29
      Nalezy wyjasnic gosciowi ze tu jest jeszcze wzglednie, a nastepnie zaprezentowac
      te oto filmy:
      video.google.pl/videoplay?docid=2519892298681325903&q
      video.google.pl/videoplay?docid=-3790844284273831357&q
      • wlk.brytania Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 13.07.06, 16:02
        Przy pierwszym filmie sie polplakalem ze smiechu.

        Aktorom wystepujacym w drugim eutanazja na koszt podatnikow.
      • derduch Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 17.07.06, 08:09
        Ja tak jeżdże, dokładnie tak.
        • pindoll Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 19.07.06, 18:15
          derduch napisał:

          > Ja tak jeżdże, dokładnie tak.


          derduch, ja cie kiedys dopadne na drodze i wstydu narobie, nadęty bubku.
          Zobaczysz :D
    • habudzik Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 12.07.06, 21:13
      A my tu roztrząsamy czasami o światłach w dzień czy zimówkach .
    • gregmal1 Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 13.07.06, 10:40
      Cóż powiedzieć...tak się jeździ w krajach trzeciego świata.

      Szkoda tylko pani z czereśniami...mógł sobie obrać za cel jakiś radiowóz z aparatem na statywie i przynajmniej zrobić cos przyjemnego i pożytecznego.

      Jestem za otwarciem funduszu dla odważnych kierowców, usuwajacych takowe statywy z urządzeniami rejestrującymi. :)
    • 10danek Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 13.07.06, 11:42
      Ja stoje na stanowisku i powtarzam to przy kazdej okazji ze poprawa na polskich
      drogach (zmilczam mozliwosc poprawienia ich stanu i ilosci) nastapi dopiero pod
      koniec przyszlej generacji kierowcow z czego duza czesc ich wyginie.
      Ogolny brak kultury zwiazany z cechami narodowymi spotegowanymi doswiadczeniami
      historycznymi oraz brak jakichkolwiek dzialan uswiadamiajacych majacych na celu
      uswiadomienie ludziom jak zle postepuja powoduje ze obecna sytuacja traktowana
      jest jako co prawda uciazliwa ale akceptowalna.

      Bez przesady, w Afryce, w krajach arabskich i bardzo obrzeznych czesciach Europy
      tak sie jezdzi nacodzien i wszystko jest OK. Powiedz arabowi ze u nich jezdzi
      sie po kretynsku to wogole nie zrozumie o co ci chodzi.

      A w czym my jestesmy lepsi od takich Rumunow czy Albanczykow? Czy w tym ze
      Polska lezy blizej zachodniej czesci Europy? A moze dlatego ze Polacy maja
      wygorowane mniemanie o sobie? A moze nasza historia (z ktorej podobno nalezy
      wyciagac wnioski) jest nieustajacym pasmem sukcesow z ktorych mozemy byc dumni i
      swiat nam zazdrosci.
    • teclaw Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 13.07.06, 13:04
      - Dlaczego ludzie przyspieszaja gdy konczy sie jego pas,NIEPRAWDA
      - Dlaczego w korku nie wpuszczaja z podporzadkowanej,NIEPRAWDA
      - Dlaczego wjeżdżaja jak w dym w skrzyzowanie z awarią sygnalizacji,PRAWDA
      - Dlaczego idą na czolowe na jednopasmowkach (i to z dziecmi na pokladzie)?
      - Dlaczego wyprzedzaja 1 przez 2go, a nie po kolei.?
      - Dlaczego nie czekają az poprzednik skręci, a omijają z prawej (po ciągłej)
      PRAWDA (sam tak robię gdy z przeciwka nic nie jedzie - oszczędność paliwa a tym
      samym środowiska oraz samochodu)

      Niech ten szwet nie będzie taki mądr - ciekawe jak on by się zachowywał gdyby
      część jego narodu (głównie inteligencje) zabili Niemcy do tego nakradli ile
      wlezie a potem pół wieku za zgodą zachodu był komunizm... Szwecja to byłaby
      teraz biedniejsza i gorzej cywilizowana od doświadczonej tymi wszystkim
      rzeczami Polski - ale u nas zmienia sie to cały czas na lepsze.. otumaniony
      przez czerwonych naród dochodzi do siebie..
      • mik-mik Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 17.07.06, 18:35
        I dochodzic bedzie przez kolejne trzy generacje...
    • greenblack Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 13.07.06, 13:41
      A po jakiemu dogadał się z policjantami?
      • salans Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 13.07.06, 18:00
        a ja doradzam wyjechać do Belgi, lub Paryża ...
        takich pajacy i betonów to nawet w PL nie ma
        • skyddad Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 13.07.06, 21:00
          Zacznie sie zmieniac i to juz niedlugo.
          Od tego momentu jak dorosnie mlodziez ktora obecnie zaczyna szkole.Ukonczy kurs
          w nowym trybie i poszanowaniu prawa i te dzieci lub mlodziez nauczy rodzicow i
          powolisie zacznie sie zmieniac.Tak okolo 10lat. Jeszcze w tym czasie
          przetrzebia dajacyh i bioracych to moze pojdzie szybciej.No i niestety musi
          wzrosnac stopa ekonomiczna spoleczenstwa bez tego nic bedzie .
          Czlowiek walczacy naprawde o zycie i przetrwanie zapomina o prawie.
          Pzdr.Sky.
      • sapervodicka po polsku--musial dac lapowke 18.07.06, 05:21
        dal pare koron lapowki i go "wysluchali"
    • krzychu68 Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 13.07.06, 22:00
      po prostu chlopak "mientki" jest - niech idzie pograc troche na konsolach to
      sie rozluzni
    • sven_b Wycieczka ;-) 13.07.06, 23:01
      Naparlismy dzis do Krakowa. Zeby nie bylo lekko Szweda posadzilem za sterem
      mojego auta, a kobiety pojechaly sobie 'przodem'. Jak sie spodziewalem na
      Gierkowce demonstrowalismy szwedzki styl jazdy: jak bylo 70 to jechalismy 70,
      jak nic to 90. Jako ze krajowe 3-literowe tablice przywodzą jeden sluszny slogan
      'Won wsioku' juz po 15 min. dostajemy 1sze O.P.i, ze mulimy. Wielokrotnie
      jestesmy mijani nas na zasadzie 'j:eb', czyli przy duzej roznicy predkosci. Tu
      tez pojawia sie kolejna seria pytan zwiazana z ruchem drogowym. W trakcie gdy
      probuje im sprostac, do zderzaka klei sie jakis spozniony dostawca towaru, i to
      na prawym pasie. Przez chwile trzymal bezpieczne 30cm po czym pognal w dal.
      Przyszla kolej na nas - wyprzedzamy. Bywalcy Skandynawii wiedza, ze nie jest to
      manewr, ktory wykonuje sie tam 'butem w podloge', ale zgodnie z obowiazujaca
      dopuszczalna predkoscia. I tu po raz pierwszy natykamy sie (a w zasadzie to on
      na nas) z jegomosciem utrzymujacym sie na codzien z prowizji od swojej
      sprzedazy. Zagniatał swoim Focusem pewnie ze 160/h i srednio mu lezalo, ze ktos
      przed nim przepisowo marudzi. Drugie O.P.i dlugimi, mimo ze caly czas
      wyprzedzalismy. Zrownujemy sie. Demonstracyjnie mierzy nas wzrokiem i
      rozumiecie...? Tablica 3 litery.
      Przelot przez Czestochowe. Tu sporo przetasowan juz od McDonalds'a. Mimo miasta
      ludzie poginają na potęgę. Jedni wiaduktem, inni na Tarnowskie G. Do zderzaka na
      zasadzie 'No jedz k..." klei sie nam Jasiek z naczepą (wiem bo za szybą kartka
      'Jasiek'). W koncu wyprzedza z prawej (my srodkowym), targajac swoim podmuchem
      jakąś rowerzystke (w sumie niezbyt dobre miejsce dla cyklistki :-).
      Czestochowe mamy juz prawie z czapki, gdy nagle wszyscy dławią do 70 - caly
      tabun zwalnia (takze Jasiek). Radar! Jedyna sprawiedliwosc na naszym dzikim
      zachodzie, chociaz tu akurat namierza w przeciwna strone. Chwile pozniej stajemy
      - odpoczynek.
      Krakow przywital nas sporym natezeniem ruchu, ale tu jednak doswiadczamy
      uprzejmosci. Defensywnie przesuwamy sie w kierunku Karmelickiej i w koncu
      wygaszamy endzin. Kobiety dotarly niewiele wczesniej chociaz jak slysze poginaly
      'po kozacku'. W sumie dobry test sensu jazdy pędem :-)

      Epilog. Co ciekawe, poczatkowo ten styl jazdy wydawal sie kompletnie niepasujacy
      do naszych realiow, ale z czasem uswiadomil, ze eliminuje zmeczenie, mocno
      poszerza margines bledu, reakcji i pozwala na swobodna rozmowe. I jak to
      wytlumaczyc wszystkim Jaśkom...?

      PS. Pytanie dnia: dlaczego wszyscy jadą sobie na plecach?
      • tiges_wiz Re: Wycieczka ;-) 14.07.06, 08:58
        ty.. powiedz szwedowi, ze na gierkowce moze jechac "az" 100 km/h, a nie "tylko"
        90 ;)

        3. Prędkość dopuszczalna poza obszarem zabudowanym, z zastrzeżeniem ust. 4 i 5,
        wynosi w przypadku:

        c.) na drodze ekspresowej jednojezdniowej oraz na drodze dwujezdniowej co
        najmniej o dwóch pasach przeznaczonych dla każdego kierunku ruchu - 100 km/h,
      • catriona Re: Wycieczka ;-) 17.07.06, 21:51
        > PS. Pytanie dnia: dlaczego wszyscy jadą sobie na plecach?

        a dlaczego stoja sobie na plecach, w kolejkach itp?
        Taka kultura, denerwujaca.
    • wielki_czarownik To też wina dróg 14.07.06, 12:09
      Szczególnie wyprzedzanie na trzeciego to wina fatalnych dróg. Przeciętna polska droga ma po 1 pasie w każdą stronę. Teraz z przodu jedzie traktor lub maluch i jeżeli człowiek chce gdzieś dojechać w rozsądnym czasie to musi wyprzedzić. Problem w tym, że nie ma jak, bo z przeciwka jadą auta. Więc jak jest okazja to wszyscy wyprzedzają na maksa (nawet na czwartego), bo na następną szansę przyjdzie czekać kolejne kilometry.
      Zauważyłem, że jak są po dwa pasy w każdą stronę to nagle zmienia się styl jazdy. Można wtedy spokojnie wyprzedzać i prawie nie zdarza się wyprzedzanie na trzeciego.
      Ale w naszym kraju zamiast drogi budować to się stawia znak "40" i uważa, że sprawy nie ma.
      • emes-nju Re: To też wina dróg 14.07.06, 12:58
        wielki_czarownik napisał:

        > Ale w naszym kraju zamiast drogi budować to się stawia znak "40" i uważa, że > sprawy nie ma.


        No bo nie ma! Jak ktos sie zabije, to sam sobie winien. Przeciez byl ZNAK.
      • net_friend Re: To też wina dróg 14.07.06, 13:40
        W Polsce ktos znalazl cudowny srodek w postaci 40tek. Mozna nimi najezyc calą
        siec dróg, przy slupku postawic radiowoz i namierzac. Problem w tym ze nie
        zyjemy w Bialorusi, gdzie tempo wzrostu jest terminem nieznanym, tylko w kraju
        ktorego rozwoj jest hamowany m.in. przez stan drog i brak autostrad. Ludzie w W-
        wie jada z pracy ponad 1h, a kurier z paczką z centrum Polski do Trojmiasta 6
        godzin.
        • kasiulek70 A propo 40-tek..... 14.07.06, 15:29
          Znam jegomościa -sąsiad mojej mamci wiek około 65 lat, jeździ Fiatem 126p w
          wieku około 30 lat to chyba jego pierwszy i ostatni wózek,ale nie o tym.
          Ten jegomość jeźdźi tylko i wyłącznie 40km na h i to bez względu na drogę ,w
          okolicy ma ksywę właśnie "czterdziestka", czasem zdaza się że go rowerzyści
          wyprzedzają:)a i yogingowcy mają pole do popisu:).No i ten gośc pojechał kiedyś
          do RFN do rodziny jeszcze był podział na wschód i zachód no i wracając do domu
          właśnie tym fiatem miał do granicy z DDR eskortę policyjną bo ni jak nie chciał
          jechac więcej :) Polizei była jeszcze wtedy milsza niż dziś i go nie pogoniła
          ani nie ukarała tylko pasem awaryjnym dowlekła do tej granicy :)))
        • prawdziwy.tebe Re: To też wina dróg 17.07.06, 21:15

          > ktorego rozwoj jest hamowany m.in. przez stan drog i brak autostrad.

          wystarczylyby drogi ekspresowe. autostrady sa zbyt drogie w stosunku do
          oferowanej przepustowosci (no chyba, zeby zdajc ogranieczenie maksymalnej
          predkosci, jak w niemczech, ale takie autostrady powinny byc prywatne, a na
          drogach ekspresowych ograniczenie powinno byc sugerowane).
    • odin-2 Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 16.07.06, 11:12
      .. jak nie dziura w drodze to warjat drogowy ,omaszczone to wszystko
      "smurfami" w partyzantow sie bawiacych - polska rzeczywistosc na polskich
      drogach ,.. aa moze by na Grenlandie ? - duzo chlodniej tam.
      • przemekthor Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 16.07.06, 17:16
        odin-2 napisał:

        > aa moze by na Grenlandie ? - duzo chlodniej tam.

        Ee, raczej nie, nie masz na tym globie bardziej beznadziejnego, zapijaczonego
        zakatka; mysle, ze tak musiala wygladac galicja na przelomie xix i xx wieku, heh
        • odin-2 Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 16.07.06, 19:10
          przemekthor napisał:

          > odin-2 napisał:
          >
          > > aa moze by na Grenlandie ? - duzo chlodniej tam.
          >
          > Ee, raczej nie, nie masz na tym globie bardziej beznadziejnego, zapijaczonego
          > zakatka; mysle, ze tak musiala wygladac galicja na przelomie xix i xx wieku,
          he
          > h

          .. ale Foki chyba trzezwe ???
          • jaki71 Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 16.07.06, 20:30
            Troche OT ale na jedno wychodzi bo temat pokrewny:)

            Wczoraj jadac rano do pracy uslyszalem w trojce ze Krosniewicach korki sa ze
            wszystkich kierunkow na 25km. I jakos sie tym nie zdziwilem bo tak zawsze tam
            bylo, bo przeciez krzyzuja sie tam 2 glowne drogi w pomrocznej. Ale moja
            polowica zadala pytanie: a jak sie rozwiazuje takie problemy w innych krajach?
            Nawet dlugo nie trwalo jak sobie uswiadomilem ze na calym swiecie robi sie w
            takich miejscach skrzyzowania bezkolizyjne a u nas stawia sie swiatla, dzieki
            ktorym korki robia sie 2x dluzsze.
            • sven_b Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 16.07.06, 22:22
              Zabawnie wyglada nasza droga tranzytowa nr 1. Uswiadczysz chyba wszelkie
              spowalniacze i zagrozenia: wyjazdy z pól, kombajny, szlabany, tory po bylej
              wąskotorówce (wlasnie Krosniewice), wieczne remonty, skrzyzowania kolizyjne,
              stragany z przysłowiową kalarepą i stada TIRow. Na szczescie nikt w Europie nie
              bierze tego odcinka pod uwage i popyla z północy przez Niemcy. Szkoda, bo
              moznaby tu niezle zarobic na samym tylko przewale owocow poludnia Europy i
              Turcji do Skandynawii. Ale lepiej pompowac kase w administracje panstwową,
              prezesow panstwowych spolek, pkp, kosciol wielkosci 2 stadionow i stary kalosz
              zwany zusem.
              • dr.wal2 Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 17.07.06, 07:50
                sven_b napisał:
                Zabawnie wyglada nasza droga tranzytowa nr 1.
                Na szczescie nikt w Europie nie
                bierze tego odcinka pod uwage i popyla z północy przez Niemcy.

                Absolutna racja,A3 i E65 nie sa lepsze,dobra alternatywa :

                Trelleborg-Sassnitz-Prenzlau-Praha , po drodze w Forst/Olszyna mozna dobrze
                dostac sie do Wroclaw´ia i dalej na poludnie ,- dobre drogi , dobre rast
                stelle,st.benzynowe z mozliwoscia odswierzenia sie kierowcy i pasazerow,no i
                oczywiscie szybciej w Wroclawiu niz via Ystad-Swinoujscie-A3/E65.
              • simr1979 Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 17.07.06, 11:55
                sven_b napisał:

                > Zabawnie wyglada nasza droga tranzytowa nr 1. Uswiadczysz chyba wszelkie
                > spowalniacze i zagrozenia: wyjazdy z pól, kombajny, szlabany, tory po bylej
                > wąskotorówce (wlasnie Krosniewice), wieczne remonty, skrzyzowania kolizyjne,
                > stragany z przysłowiową kalarepą i stada TIRow. Na szczescie nikt w Europie nie
                > bierze tego odcinka pod uwage i popyla z północy przez Niemcy. Szkoda, bo
                > moznaby tu niezle zarobic na samym tylko przewale owocow poludnia Europy i
                > Turcji do Skandynawii. Ale lepiej pompowac kase w administracje panstwową,
                > prezesow panstwowych spolek, pkp, kosciol wielkosci 2 stadionow i stary kalosz
                > zwany zusem.


                Chłopie - spójrz ty choć raz na mapę - Jedynka i tranzyt?? ze Skandynawii przez
                Gdańsk ??
                "1" to droga wytyczona kompletnie bez sensu - nie dość że nie może spełniać roli
                tranzytu ze Skandynawii, bo Trójmiasto jest zbyt oddalone na wschód od
                skandynawskiej osi cywilizacyjnej (Oslo - Skania - wyspy duńskie)i za długo się
                tam płynie promem, to jeszcze omija Warszawę. Z tego też powodu od zawsze była
                traktowana po macoszemu, a ruch na kierunku N-S od zawsze koncentrował się na
                "7" i gierkówce, i tam też kierowano środki finansowe...
                Jedyną polską alternatywą dla tranzytu Sassnitz- południe (lub Warnemuende -
                południe albo Puttgarden - południe, bo tam opcji jest wiele)mogłaby być trasa
                ze Świnujścia na Śląsk i dalej przez Morawy i/lub Słowację do Europy środkowej i
                na Bałkany. Gdyby tamtędy wiódł szlak o europejskim standarcie, mógłby być
                konkurencyjny (omijałby wiecznie korkujący się Berlinerring i Pragę, do której
                dojazd od strony Niemiec wciąż jest kiepski).
                Niestety nasi decydenci drogowi też geografii ani w ząb....;)
                • sven_b Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 18.07.06, 22:07
                  Fakt, ale rola jedynki nie byla marginalna. Za czerwonych byla polaczeniem
                  Sląska z portami Trójmiasta.
              • kotbert Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 18.07.06, 07:05
                Zabawnie wyglada nasza droga tranzytowa nr 1. Uswiadczysz chyba wszelkie
                > spowalniacze i zagrozenia: wyjazdy z pól, kombajny, szlabany, tory po bylej
                > wąskotorówce (wlasnie Krosniewice) <ciach>

                Te tory przecinają też dwójkę, a wąskotorówka nie jest była, tylko jeździ do dziś i to w ruchu regularnym.
            • kotbert Oto i rozwiązanie zagadki z wczoraj 18.07.06, 07:02
              wracając z pracy zastanawiałam się, dlaczego taki sznur samochodów wali z dwójki na jedynkę skrótem na Łęczycę i co to za dziki korek, którego koniec dostrzegłam na dwójce w Kutnie...
    • sven_b Wroclaw na dzialce ;-) 16.07.06, 20:48
      Wypad nr 2 - Wroclaw. Wszyscy mieszkancy skoczyli chyba na dzialke, bo ulice jak
      po wybuchu atomowym - puchy. Szwedziok zweryfikowal dotychczasowa wiedze nt.
      stanu naszych drog. Tu tez specjalnie nic sie nie dzialo, ale droga powrotna i
      tak wstrząsnęła Skandynawem.

      Totalnie zapomnialem, ze w soboty na drogach koloru żoltego po zmierzchu pelne
      sa bohaterow slynnego maila 'Jestem Europejczykiem'. Fota przedstawiala
      maszerujacego srodkiem drogi naprutego w pień jegomoscia, prowadzonego przez
      wlasny rower. Tak tez bylo za Szadkiem. Poboczem zygzakowal nawalony pan, gosc
      weselny pobliskiej remizy. Nie dosc ze dostrzerzony w ostatniej chwili to
      jeszcze prawo ciazenia znioslo go na srodek osi. Hamowanie 'dęba' uchronilo nas
      przed dzwonem, ale nie od wyzwisk i dzikiego wzroku rodem z archiwum X. Tak wiec
      znowu szok i pytania...;-)

      Pytanie dnia: dlaczego w Polsce poboczami chodzą nieoświetleni piesi?
      • zzz12 Re: Wroclaw na dzialce ;-) 17.07.06, 09:08
        Bo w Szwecji taki narabany przytulilby sie do trawnika i zdrzemnal, zamiast
        przemieszczac sie ruchem postepowym w dowolnym kierunku. Mimo prohibicji,
        Szwedom do stronienia od %%% daleko, jak pewnie sam wiesz...
    • computerland1 Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 17.07.06, 14:50
      u nas tez byl znajomy ze Szwecji. i chwalil nas, ze u nas przed skrzyzowaniami
      sa takie fajne progi zwalniajace. jak mu powiedzielismy, ze to nierowne drogi,
      to nie wierzyl:)
    • titta Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 17.07.06, 17:50
      Dobrze, ze Szwed nie jest pieszy. Wtedy by jeszcze bardziej ryzykowal zyciem,
      bo w Polsce kierowcy widzac pieszego zblizajacego sie do ulicy przyspieszaja (a
      kazy Szwed jest przyzwyczajony do tego, ze powini stanac). Z doswiadczenia
      wiem, ze zanim sie czlowiek przestawi, ze to Polska kilka razy doprowadza
      siebie i innych przechodniow do stanu przedzawalowego...
    • saddamkaczynski To kwintesencja nie tylko naszego ruchu drogowego 17.07.06, 20:20
      to kwintesencja polskiego charakteru narodowego w ogolnosci:

      1. chamstwo
      2. zawisc ( a co on k...rwa takim ladnym samochodem jezdzi - a nie wpuszcze go,
      niech sobie zgnily kapitalista wyzyskiwacz postoi)
      3. brak wyobrazni
      4. nieumiejetnosc przestrzegania nawet najprostszych zasad, instrukcji i
      przepisow - kazdy kto mial "przyjemnosc" zatrudniac pracownikow w polsce wie o
      co chodzi
      5. bezgraniczna glupota, szpanerstwo i przerosniete ego (co widac w polskiej
      polityce zagranicznej dokladnie)- co z tego, ze mam dzieciarnie na pokladzie,
      jade 15 letnim gratem na oleju opalowym (i to najlepsze auto jakie kiedykolwiek
      prowadzilem)- i tak pokaze calemu swiatu jaki ze mnie rajdowiec, a co? przeciez
      to wielki kraj w srodku europy i nawet kiedys nasz krol wieden obronil...to co,
      niby jestem gorszy w swoim gracie niz jakis tam niemiec faszysta w nowym
      mercedesie na autobahnie? a twoj kolega szwed niech nie podskakuje - za potop
      im jeszcze odplacimy - niech tylko minister giertych wiecej nasze dzieci o
      patriotyzmie nauczy - cala europa bedzie drzala, jak ich polusy w lanosach i
      matizach najada...

      :-)
      • mniklas5 Re: brak myslenia 17.07.06, 20:33
        ale nie ze strony kierowcow tylko rzadu polskiego , pozwolono na import
        samochodow , nie budujac drog, tak jak z lotniskami , kiedy Okecie zbudowano na
        2 mln pasazerow rocznie bo wyliczono ilu Polakow dostanie paszport i wize, tearz
        obrot jes 8 ml pasazerow rzocznie i sa problemy, kraj jest zupelnie nie
        przygotowany do transportu i mobilnosci ludzi, jeden z pierwszych kryteriow dla
        inwestora
        • saddamkaczynski Re: brak myslenia 17.07.06, 21:03
          to, ze drogi mamy nie dopasowane do natezenia ruchu to prawda...ale nie moge
          sie zgodzic, ze nie brakuje myslenia ze strony kierowcow..trzeba jednak troche
          myslec i zdawac sobie sprawe, ze nalezy dostosowywac jazde do warunkow...jak ja
          widze kretyna w malutkim samochodzie (najgorsi sa przedstawiciele handlowi -
          wiecznie sie spiesza i auto nie ich, wiec mozna "cisnac") pedzacego 120 na
          drodze, gdzie 60 to prawie samobojstwo, wyprzedzajacego na "trzeciego" na
          zakrecie, to jak to nazwac??? brak myslenia, to raczej lagodne okreslenie
        • rmstemero pozwole sobie sie nie zgodzic 17.07.06, 21:12
          mniklas5 napisał:

          > brak wyobrazni ale nie ze strony kierowcow tylko rzadu polskiego

          A to sobie pan szanowny ulatwil. Czyzby byl to rzad okupacyjny? Marsjanie go
          wybrali? Zwiazek sowiecki narzucil? Krzyzacy wymusili?

          Odpowiedz - zenujaca w swej prostocie i szokujaca zarazem powinna nasunac sie
          sama. Otoz - choc to nie wszystkim na reke - wyborcy tez kierowcy. W znacznej
          czesci. Ja tam sie nie moge nadziwic tej dziwnej aberracji - moi rodacy
          wybieraja sobie swych przedstawicieli a potem maja taka rzeczywistosc jak
          wybrali (co nie stanowi jezcze sensacji). Zadziwiajace jest jednak ze wybrana
          przez nich rzeczywistosc ich rozczarowuje i nie widza najmniejszego zwiazku
          pomiedzy swym wyborem a jego skutkiem.
          • niknejm Re: pozwole sobie sie nie zgodzic 18.07.06, 13:27
            rmstemero napisał:

            > > mniklas5 napisał:
            > > brak wyobrazni ale nie ze strony kierowcow tylko rzadu polskiego
            >
            > A to sobie pan szanowny ulatwil. Czyzby byl to rzad okupacyjny? Marsjanie go
            > wybrali? Zwiazek sowiecki narzucil? Krzyzacy wymusili?
            >
            > Odpowiedz - zenujaca w swej prostocie i szokujaca zarazem powinna nasunac sie
            > sama. Otoz - choc to nie wszystkim na reke - wyborcy tez kierowcy. W znacznej
            > czesci. Ja tam sie nie moge nadziwic tej dziwnej aberracji - moi rodacy
            > wybieraja sobie swych przedstawicieli a potem maja taka rzeczywistosc jak
            > wybrali (co nie stanowi jezcze sensacji). Zadziwiajace jest jednak ze wybrana
            > przez nich rzeczywistosc ich rozczarowuje i nie widza najmniejszego zwiazku
            > pomiedzy swym wyborem a jego skutkiem.

            Dokładnie. Duża część rodaków działa nadal na zasadzie "żont to ony, a my to
            my" (przepraszam Kazimirza za skopiowanie stylu, a to dobrze obrazuje
            rzeczywistość). Ludzie niby chodzą na wybory, głosują na populistów
            wrzeszczących najgłośniej, ale potem nie widzą związku między swym wyborem, a
            wprowadzaną przez populistów kaszaną... I nadal uważają że "żont to ony". Więc
            znowu wybiorą wrzeszczących nagłośniej... I tak to się dalej kręci. Aż nudno.

            Pzdr
            Niknejm
      • rmstemero Re: To kwintesencja nie tylko naszego ruchu drogo 17.07.06, 21:21
        saddamkaczynski napisał:

        > to kwintesencja polskiego charakteru narodowego w ogolnosci:
        >
        > 1. chamstwo
        > 2. zawisc ( a co on k...rwa takim ladnym samochodem jezdzi - a nie wpuszcze go,
        >
        > niech sobie zgnily kapitalista wyzyskiwacz postoi)
        > 3. brak wyobrazni
        > 4. nieumiejetnosc przestrzegania nawet najprostszych zasad, instrukcji i
        > przepisow - kazdy kto mial "przyjemnosc" zatrudniac pracownikow w polsce wie o
        > co chodzi
        > 5. bezgraniczna glupota, szpanerstwo i przerosniete ego (co widac w polskiej
        > polityce zagranicznej dokladnie)- co z tego, ze mam dzieciarnie na pokladzie,
        > jade 15 letnim gratem na oleju opalowym (i to najlepsze auto jakie kiedykolwiek
        >
        > prowadzilem)- i tak pokaze calemu swiatu jaki ze mnie rajdowiec, a co? przeciez
        >
        > to wielki kraj w srodku europy i nawet kiedys nasz krol wieden obronil...to co,
        >
        > niby jestem gorszy w swoim gracie niz jakis tam niemiec faszysta w nowym
        > mercedesie na autobahnie?

        Niby racja ale tylko po czesci a czasem nawet niezupelnie.
        Nie chce kolegi ani pouczac ani medrkowac bo widze sprawy (jak sie wpienie a w
        Polsce wpieniam sie nieustannie) nawet podobnie. Ale sa chwalebne wyjatki takie
        jak Latarnik, Slimak, Drzymala, Pan Wolodyjowski, Wanda co nie chciala Niemca
        itepe. Co to ma wspolnego z tematem? Ano nic ale skoro nasi legalnie i
        demokratycznie wybrani przywodcy moga pier... od rzeczy na poziomie wojta gminy
        Sraczowo to ja tez nie musze chyba uwazac na to czy moja wypowiedz ma
        jakikolwiek sens. Dlaczego to pisze? Bo zabraklo mi w wyliczance cechy
        najwazniejszej: brak niezgody na permanentna glupote. I drugiej, niemniej
        waznej: brak zgody na permanentna glupote. Polak jest urzadzeniem skomplikowanym
        i pelnym sprzecznosci. A instrukcji obslugi jak nie wydrukowano tak nie
        wydrukowano.
    • rootka Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 17.07.06, 21:46
      kiedys jechalam pociagiem na linii Berlin - Warszawa. W Poznaniu dosiadl sie do
      mnie spocony i roztrzesiony Francuz, ktory po pol godzinie, kiedy juz sie
      uspokoil, wyjasnil ze zamierzal dojechac samochodem z Berlina do Warszawy, ale w
      Poznaniu zaparkowal auto przed dworcem i dalej woli pociagiem. Najwieksze
      wrazenie robilo na nim wyprzedzanie tirow.
      • mniklas5 Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 17.07.06, 23:21
        w 2002 jechalem z Warszwy do Gdanska pozyczonym od kolegi VW moze po 10 latach
        nie prowadzenia samochodu w Polsce, to byl duzy stres , widzialem trzy okrppne
        wypadki , no te wyprzedzanie na trzeciego przez pobocze ,ale zarazem folklor ,
        dziewczyny-tirowki zatrzymujace samochody , ale rowniez swietne zajazdy z bardzo
        dobrym jedzeniem
    • januszz4 Problem dla psychologa 17.07.06, 23:54
      Zawsze mnie zastanawia to, że ten niby cham za kierownicą, który wpycha się na
      trzeciego, wymusza pierwszeństwo, itd. po wyjsciu z samochodu staje sie bardzo
      grzecznym kulturalnym człowiekiem, certującym się przed wejściem np. do windy,
      różnych pomieszczeń i przepuszczającym wszystkich przodem. Czy to nie ciekawe
      zjawisko z punktu widzenia psychologa?
      • kodem_pl Re: Problem dla psychologa 19.07.06, 15:26
        Czy ja wiem? Ci sami dlubia w autach w nosie, czego zdecydowanie nei robia poza
        nimi. Auto daje zludne poczucie izolacji od innych, poczucia prywatnosci.

        Do tego ludzie postrzegaja auto jako srodek transportu, nie cel sam w sobie.
        Wsiada wiec do auta, bo chce gdzies dojechac w mozliwie najszybszym czasie, aby
        go nie marnowac. I nagle wszyscy wokol chca go powstrzymac...
    • drzezi Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 18.07.06, 00:23
      Zapytaj kolege ze szwecji dlaczego nie pokazuja ze skrecaja albo juz po fakcie
      jak zaczeli ruch???
      • odin-2 Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 18.07.06, 07:04
        drzezi napisał:

        Zapytaj kolege ze szwecji dlaczego nie pokazuja ze skrecaja albo juz po fakcie
        jak zaczeli ruch???

        Bo to z pewnoscia taki szwed jakich polakow (z pejsami) w W-wie mozna
        zaobserwowac,nasz rodzimy tubylec "miga" juz ~150 metrow przed skretem a gdy na
        asfalcie jest "wyrzut" mlodego ptactwa (np.wrony) to staje by nierozjechac -
        oczywiscie tamujac ruch-nikt sie za to na niego nie wnerwia.
    • hopex Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 18.07.06, 07:30
      A mój znajomy Francuz zapytał mnie dlaczego w naszym kraju chowamy zmarłych
      przy drogach ? (widząc co chwilę przy drodze krzyż)
      • kodem_pl Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 19.07.06, 15:28
        LoL, bo karawany boja sie zatrzymywac w tych miejscach, zeby cos w nich znowu
        nie wjechalo. Zobacz w ilu miejscach jest jeden krzyz przy drugim, a drzewo
        dalej stoi... Bo po co je scinac?
        • odin-2 Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 19.07.06, 18:11
          .. do kultury jazdy jeszcze polskim kierowca daleko,ale bywa gorzej ...-
          przejedzcie sie ulicami Stambulu , nie musi byc w godzinach szczytu -
          rekomenduje wypasione ubezpieczenie na zycie .
          • niknejm Re: Nasz ruch drogowy okiem cudzoziemca ;-) 20.07.06, 16:10
            odin-2 napisał:

            > .. do kultury jazdy jeszcze polskim kierowca daleko,ale bywa gorzej ...-
            > przejedzcie sie ulicami Stambulu , nie musi byc w godzinach szczytu -
            > rekomenduje wypasione ubezpieczenie na zycie .

            IMHO Stambuł mawe piwo w porównaniu z Moskwą w godzinach szczytu. Tam to
            DOPIERO jest ciekawie. Miałem okazję parę razy porównać jedno i drugie :-)

            Pzdr
            Niknejm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka