Dodaj do ulubionych

Fotelik dla dzieciaka

18.07.06, 13:12
Czy wymóg przewozu dzieci w fotelikach jest bezwzględnie obowiązujący? Czy
dotyczy on również dzieci "okazyjnie" podwożonych wraz z rodzicami?
Chciałabym mieć bardziej przekonujący argument (kwestia bezpieczeństwa jest
niestety argumentem mało wyrazistym), kiedy odmówię znajomemu samochodowej
wycieczki z maluszkiem bez fotelika. Dzięki za wszystkie odp.
Obserwuj wątek
    • tiges_wiz Re: Fotelik dla dzieciaka 18.07.06, 13:15
      jak kwestia bezpieczenstwa jest malo wyrazista, to nie ma innych argumentow.
    • edek40 Re: Fotelik dla dzieciaka 18.07.06, 13:16
      Bezdyskusyjne. To argument nie z tej bajki i podobny do tlumaczenia niezapietego pasazera, ze on tylko autostopem...
      • maziula Re: Fotelik dla dzieciaka 18.07.06, 13:29
        edek40 napisał:

        > Bezdyskusyjne. To argument nie z tej bajki i podobny do tlumaczenia
        niezapieteg
        > o pasazera, ze on tylko autostopem...
        Facet stanowczo twierdzi, że nawet mandat za to nie grozi ponieważ jezeli to
        nie moje dziecko to zawsze moge powiedzieć, że ich podwożę.
        • maziula Re: Fotelik dla dzieciaka 18.07.06, 13:33
          Kiedyś mu zaproponuję, że zapytamy pierwszy spotkany patrol, by rozsądzili tą
          kwestię ..., Bronię się jak mogę lecz chyba z asertywnoscią coś u mnie nie tak.
          • des4 Re: Fotelik dla dzieciaka 18.07.06, 13:41
            Wymóg przewożenia dzieci w określonym wieku i wymiarach w foteliku dotyczy
            WSZYSTKICH takich dzieci, bez względu na to czy przewozisz dziecko swoje,
            siostry, znajomego czy jakiekolwiek inne. Jedno jest pewne, TY jako kierowca
            zapłacisz mandat....
            • maziula Re: Fotelik dla dzieciaka 18.07.06, 13:53
              Nawet zapłacilabym żeby udowodnic że się myli. Facet nie jest głupi a w tej
              jednej kwestii okazuje sie calkowitym ignorantem, który wie " bo pan x mu tak
              powiedział" Jesli mandat byłby najszybszą metodą nauczenia go rozumu to jestem
              skłonna zafundować taką lekcję. pozdrawiam i życze bezpiecznych powrotów.
              • etom Re: Fotelik dla dzieciaka 18.07.06, 14:01
                maziula napisała:


                > Facet nie jest głupi a w tej
                > jednej kwestii okazuje sie calkowitym ignorantem, który wie " bo pan x mu tak
                > powiedział"

                Wiec Ty pokaz mu odpowiedni zapis w PoRD a on niech Ci wskaze w nim wyjatek od
                tego przepisu.
                Jezeli faktycznie nie jest glupi to musi sie poddac. :-)
              • edek40 Re: Fotelik dla dzieciaka 18.07.06, 14:05
                Jeszcze szybciej rozwiazesz sprawe odmawiajac podwozki. Mi na przyklad nie odpala samochod jak wszyscy nie sa zapieci...
        • fru.fru Re: Fotelik dla dzieciaka 18.07.06, 13:56
          maziula napisała:
          > Facet stanowczo twierdzi, że nawet mandat za to nie grozi ponieważ jezeli to
          > nie moje dziecko to zawsze moge powiedzieć, że ich podwożę.
          zrob tak, tak mu do reki 10 kg kamien...rozpedx sie do 50 km/h a potem hebel na
          maxa....
          Swoja droga, niezly debilek ten koles..
          • maziula Re: Fotelik dla dzieciaka 18.07.06, 14:43
            fru.fru napisał:
            > Swoja droga, niezly debilek ten koles.

            A ja go posadzę przed monitorem i mu to pokażę.
            A wszystkie autorytety niech uwazają co mówią, bo jeszcze znajdzie się ktoś kto
            w to uwierzy!
            Czy jest ktoś , kto próbowal wymigac sie od takiego mandatu i mu sie udalo (to
            juz pytanie z czystej ciekawosci - ja od dzis bedę twarda i bez fotelika nie
            zapali ... nawet jak usłyszę: ciociu plose.)
    • fru.fru Re: Fotelik dla dzieciaka 18.07.06, 14:53
      i jeszcze to:
      fotelik.info/
      • 2anki Re: Fotelik dla dzieciaka 19.07.06, 22:11
        a zapytaj się co by o tobie myślał jakby był wypadek(odpaukać w niemalowane) i
        dzeicko zginęło a wy przeżyliście - i co też byś by była fajną ciocią??
        a na kogo by zwalił całą winę ? - na ciebie, bo przecież ty PROWADZIŁAŚ!!!

        p.s.a jeszcze są osoby które tak myślą?
        • tipp01 Re: Fotelik dla dzieciaka 19.07.06, 22:31
          Podobnie jak wyżej, gdy wszyscy nie zapną pasów to mi samochód nie chce ruszyć.
          To jest dziecko, w trakcie wypadku jesteś głównym winowajcą. Znajomy jest bardzo
          lekkomyślny.
          Nie wiem jakbym poradził sobie z własnym sumieniem, gdyby czyjeś dziecko
          wyleciało mi przez przednią szybę w trakcie zderzenia, bo jego ojciec miał słaby
          refleks i albo przygniótł je ciężarem własnego ciała. A ja nie byłem stanowczy.
          Nie wiem, czy kierowca nie odpowiada z paragrafów KK za takie cóś.
          Nawet stłuczka w drodze do hipermarketu, dla takiego malucha może mieć opłakane
          konsekwencje na całe życie.


    • koa Re: Fotelik dla dzieciaka 20.07.06, 07:57
      Tylko w samochodzie TAXI możesz przewieźć dziecko bez fotelika. We wszystkich
      innych przypadkach fotelik (bądź samo podwyższenie, jeżeli wzrost dziecka na to
      pozwala) jest bezwględnie wymagany i nie ma tutaj znaczenia stopień
      pokrewieństwa i długość trasy jaką się pokonuje.

      Sam jestem gorącym zwolennikiem wożenia dzieci w foteliku, bo na drodze w
      każdej chwili może się coś nieprzewidzianego wydarzyć, niezależnie od nas.
      Nawet trochę ostrzejsze hamowanie może być groźne dla dziecka bez pasów.

      Osobiście miałem dość poważną stłuczkę z dzieckiem na pokładzie (właśnie to był
      przypadek niezależny ode mnie). Chociaż samochód był mocno poturbowany, właśnie
      dzięki fotelikowi, dziecku zupełnie nic się nie stało. Dla mnie to jest
      najlepszym wyznacznikiem tego, że warto zawsze i wszędzie przewozić dziecko w
      foteliku.

      Pozdrowienia,
      Koa
    • elmika Re: Fotelik dla dzieciaka 20.07.06, 08:34
      Wiesz co?
      Znajomym podczas zwykłej stłuczki dziecko niezapięte w foteliku wyleciało przez
      przednią szybę!!! Rodzicom nic się nie stało, dziecko zginęło na miejscu.
      W sumie jak z tych teklam "ostatni wyskok" :(((
      To było kilkanaście lat temu, wtedy jeszcze nie było wymogu jazdy w zapiętych
      pasach z tyłu ani nie trzeba było przewozić dzieci w fotelikach.
      W taksówkach można jechać bez pasów, ale jak kilka lat temu jechałam w
      Niemczech taksówką z dwulatkiem, taksówkarz zamontował fotelik!!! (miał takie
      sprytne siedzenie z tyłu, które można było przerobić w fotelik) - byłam pod
      wrażeniem - bezpieczeństwo przede wszystkim!!!
      Nie daj się niemądremu facetowi, ja wożę ze sobą nadprogramowe foteliki i jak
      nawet biorę autostopowicza z dzieckiem, to dziecko pakuję w fotelik!
      Pozdrowienia
    • tkjaaa Re: Fotelik dla dzieciaka 20.07.06, 12:16
      maziula napisała:

      > Czy wymóg przewozu dzieci w fotelikach jest bezwzględnie obowiązujący? Czy
      > dotyczy on również dzieci "okazyjnie" podwożonych wraz z rodzicami?

      to pytanie stawia Cie - jako kierowce - na rowni z tym durnym kolega
      • aneczka0106 Re: Fotelik dla dzieciaka 20.07.06, 12:37
        Niestety znam wiele beznadziejnie głupich rodziców, którzy nie uznają fotelików:-((
        Kiedyś miałam odwrotny przypadek. Znajomi zaproponowali, abyśmy nie przyjeżdżali
        do nich autobusem, tylko oni po nas przyjadą. Na moje pytanie o fotelik
        usłyszałam odpowiedz, że u nich pasy z tyłu są za krótkie (!!!) dla fotelika i
        to upoważnia ich do jazdy bez fotelika z dziećmi. Ponoć nawet byli o to pytać w
        komisariacie. Podziękowałam za propozycję i wprost powiedziałam, że się nie
        odważę, że wolę nawet pózno wracać autobusem.
        Maziula, do tego praktycznie wcale nie potrzeba asertywności!!! Z tym też jest u
        mnie nie najlepiej, ale są granice, za którymi nie można się na coś godzić!
        Jeśli już choć raz zgodziłaś się na taką jazdę, to ten facet uznał to za
        przyzwolenie, że zawsze będziesz tak wozić jego dziecko. niech gościu sobie
        myśli co chce, może się nawet obrażać- ważne jest bezpieczeństwo malucha i w
        razie wypadku (tfu, tfu) to TY będziesz wylewać łzy w więzieniu!!!
        • maziula Re: Fotelik dla dzieciaka 20.07.06, 14:50
          Chyba masz rację: jeli sie ustąpi za pierwszym razem to problem moze sie
          ciągnąć i ciągnąć i faktycznie zostać potraktowane za przyzwolenie, a potem
          trzeba po forach wypisywać, żeby sie wyplątać... Ech faceci i ich duma ...
      • maziula Re: Fotelik dla dzieciaka 20.07.06, 14:46
        eee tam. To nie chodzi o to co ja wiem, tylko co jestem w stanie wyegzekwować.
        A czytanie odpowiedzi na ten post własnie podbudowało mój autorytet i pozwoliło
        koledze przejrzeć na oczy. A po analizie pseudopsychologicznej myslę ze kolega
        próbowal zaczarowac rzeczywistość w myśl hasła - głupiemu to nic nigdy sie nie
        stanie. Wychodził chyba z założenia że zbytnia ostrożność moze wywołać wilka z
        lasu.
        Tak czasem bywa, nie zawsze racjonalnie myślimy... lecz na szczęscie potrafimy
        zmienić zdanie.
        • aneczka0106 Re: Fotelik dla dzieciaka 22.07.06, 19:37
          No, i to mi się podoba. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka