Dodaj do ulubionych

Czy to żenada?

10.02.03, 20:50
Mam prawko od 89r.,żone,dzieci,pracę itd.Jezdze niemalo,a mimo to
lubię czasem pojezdzic sobie bez okreslonego celu,posłuchac
muzyki w samochodzie,szczególnie po mieście w nocy.
Relaksujaco to na mnie działa.
Przy tym nie jest to ostra jazda,lubię np.
przejechac nocą Trasę Torunska w dwie strony nie przekraczajac setki...
Wracam do domu rozlużniony,w lepszym humorze,"jak nowy".
Też macie taki objaw?
Może powinienem się tego wstydzić?
Moja żona patrzy na to ze zrozumieniem-pewnie dlatego,
że zdarza się to tylko kilka razy w miesiacu...
Obserwuj wątek
    • Gość: Arka3 Re: Czy to żenada? IP: *.chello.pl 10.02.03, 21:12
      Ja czasami wyjeżdzam sobie 20-30km za Warszawe i zawracam. Jazda bocznymi
      drogami mnie uspokaja. Polecam wylotówkę na Dobre.
      • Gość: Adam Czy to żenada? nie to frajda ! IP: *.acn.waw.pl 10.02.03, 21:18
        To jest nas już trzech. Też lubię pojeździć dla przyjemności. Albo po
        Warszawie, albo jakiaś Warka czy Konstancin. Z tym, że lubię wtedy "depnąć" i
        posłuchać głośniej muzyczki.

        Pozdrawiam,
        • Gość: polokokt czterech :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.03, 22:19
          To jest nas czterech
          ja tez lubie posmigac, szczegolnie latem po swoim miescie, a czasem dluzsze
          trasy poza miastem, niekiedy nawet kilkadziesiat kilometrow. A styl jazdy
          zalezy od nastroju. Czasem cicha muzyczka i jazda spacerowa (ale nie blokowanie
          ruchu) albo dobra muzyka w moim pojeciu (nie zadne lubu dubu) i troche
          szybciej. latem lubie po takiej lesniej drodze, asfaltowej, na odludziu, ktora
          codziennie jezdze, tam lubie sobie troch poszalec (w granicach zdrowego
          rozsadku), noc, las, poprostu super :)
          A Trase Torunska tez lubie w nocy, w ogole tak okolo 2 - 3 w nocy super sie
          jezdzi po wawie :)
          Pozdrawiam
    • Gość: alex Re: Czy to żenada? IP: 62.181.176.* 10.02.03, 21:22
      Fajną masz żonę. Ja żeby sobie pojeździć musze chyłkiem wykradać się z domu.
    • Gość: tito Re: Czy to żenada? IP: *.acn.pl / 10.64.9.* 10.02.03, 22:03
      Nie jest to chyba objaw choroby. Ja tak czasem jeżdzę na Mazury i z powrotem w
      ciągu jednego dnia. Ale przyznam, że wracam zmęczony...
    • Gość: Yosarian Re: Wg mnie nie IP: *.acn.waw.pl 11.02.03, 00:02
      No to jest nas więcej, chociaż mnie ciągnie nie po nocy, ale w dzień. Pojechać
      gdzieś (niedaleko) a jednak w nieznane - to chyba jakiś sposób na odreagowanie.
      Na pewno nie jest to żenada. W zeszłym roku jak kupiłem nowy samochód od razu
      pojechałem przed siebie, żeby go lepiej wyczuć (tak bez celu).
      • Gość: wiktor Re: Wg mnie nie IP: *.icpnet.pl 11.02.03, 00:06


        Jest nas więcej.....ja nie mogę bez tego życ - jeżdżę bez sensu nocą - po
        Poznaniu. Czasami - np raz na 2 tygodnie jakieś 30 minut. To mnie odstresowuje.

        Wiktor
      • bitri Re: Wg mnie nie 11.02.03, 16:56
        Gość portalu: Yosarian napisał(a):

        > No to jest nas więcej, chociaż mnie ciągnie nie po nocy, ale w dzień.
        Pojechać
        > gdzieś (niedaleko) a jednak w nieznane - to chyba jakiś sposób na
        odreagowanie.
        >
        > Na pewno nie jest to żenada. W zeszłym roku jak kupiłem nowy samochód od razu
        > pojechałem przed siebie, żeby go lepiej wyczuć (tak bez celu).


        Mnie też własciwie nie ciągnie w nocy,problem w tym,że
        w dzien są korki i przyjemność bliska zeru...
        Za to nocą.....
    • qrakki999 Po prostu lubimy jeździć autami:) n/t 11.02.03, 11:29
    • Gość: skorpik Re: Czy to żenada? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.03, 11:38
      ja to uwielbiam, najczęściej trasą gdańską.... czasami godzinka, czasami
      dłużej... może to dziwnie zabrzmi ale to najprostrza i dostepna od ręki (!!)
      forma odpoczynku i odskoczni
      pozdrawiam
      • Gość: Jola Re: Czy to żenada? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.03, 14:10
        Hm...no to sie uspokoiłam, że może jednak jestem zdrowa:-)Uwielbiam tak jeżdzić
        bez większego celu. Niektórzy mówią, że to dlatego, że jestem "świeżym"
        kierowcą i niedługo mi to przejdzie, ale ja w to nie wierzę i nie chcę
        uwierzyć. W zasadzie z jednego punktu w Warszawie do drugiego punktu tez w
        Warszawie mogłabym jezdzić przez pozawarszawskie okolice:-). Uwielbiam jazde
        nocną, szczególnie przez cudnie oświetlone mosty a jak do tego z radyjka sączy
        sie jakiś przyjemny jazzik, taki bardziej damski, powiedzmy smooth jazz, to
        jest juz pelnia szczęścia. Czasem jak mam gdzieś tylko podjechać to nawet mnie
        to denerwuje, bo to tylko rozpala moje "żądze":-)do jazdy a niejako ich nie
        zaspokaja i ledwie wsiąde do auta to już muszę wysiąść. W zasadzie dopiero jak
        przejade taka trasę Warszawa-Zakopane to jestem usatsfakcjonowana z czasu
        spędzonego z kółkiem:-). Jak na razie mój mąż nie wysyła mnie do lekarza - ot,
        chyba lubi mnie jako swojego prywatnego szofera:-), bo jeżdzę "płynnie i
        gładko", że spokojnie można pić piwo:-)i czytać gazetę:-))) Zatem drodzy
        Panowie, płeć piękna:-) też lubi sobie pojeździć. Pozdrawiam Was serdecznie
    • Gość: TRUSKAVA Re: Czy to żenada? IP: 195.94.197.* 11.02.03, 14:32
      To faktycznie fajny relaksik.
      Ja lubię przejechać sie po Wawie późnym wieczorem/wczesną nocą (tak około
      23.00 - 1.00) ale wyłącznie w tempie spacerowym (tzw. "40, bo mgła") i tak
      około godzinki, półtorej. W ciągu dnia sporo jeżdże (głównie właśnie po Wawie),
      wtedy niestety znacznie szybciej, więc taki nocny spacerek np. w weekend działa
      kojąco.


      Pozdr@wiam

      TRUSKAVA
      • Gość: strzała Re: Czy to żenada? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.02.03, 14:45
        To chyba czesto sie musimy widziec wszyscy w okolicy 00 - 3.00 w nocy - bo ja
        tez w tych godzinach urzadzam sobie czasem kruzingi...
        • arka33 Re: Czy to żenada? 11.02.03, 15:41
          Kurcze jak się nas jeszcze uzbiera to największe korki w W-wie będą o północy i
          koniec z relaksem....
    • Gość: qocur no to nieźle ;-) IP: 212.244.249.* 11.02.03, 17:54
      Zaraz się okaże, że co najmniej połowa forum lubi sobie nocą pojeździć bez celu
      po Warszawie...
      Niżej podpisany oczywiście też ;-)
      • bitri Re: no to nieźle ;-) 11.02.03, 19:51
        Może się jakoś ustawimy pewnej nocy na trasie?
        Poruszymy niesmiertelne tematy,np."czy diesel lepszy czy gorszy"...

        Żartuje oczywiście,to byloby jakby zaprzeczenie idei forum.
        • Gość: toyot Re: no to nieźle ;-) IP: *.core.jjs.pl 11.02.03, 20:07
          bitri napisał:

          > Może się jakoś ustawimy pewnej nocy na trasie?
          > Poruszymy niesmiertelne tematy,np."czy diesel lepszy czy gorszy"...
          >
          > Żartuje oczywiście,to byloby jakby zaprzeczenie idei forum.


          Jasne, o 3.00 na Toruńskiej ;-) A poważnie to ja też to uwielbiam, ale nie w
          zimie. Najlepiej jest oczywiście w lecie - muzyczka, można pouchylać okna i
          wpuścić trochę nocy do wnętrza, poczuć klimat miasta itd. Chociaż kiedyś
          częściej tak robiłem. Teraz te codzienne godzinne dojazdy do pracy w
          warszawskich korkach robią swoje...

          Pzdr
          Miłosz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka