kalj
25.08.06, 07:06
witam
Tydzień temu w sobotę wymieniałem szczotki w rozruszniku. Cały aktualny
tydzień jeździłem bez problemów. Dziś okazało się, że padł mi akumulator.
Wziąłem drugi naładowany i..... padł. PO podłączeniu kabli nastąpiło spięcie
posypały się iskry na akumulatorze. Żona przedwczoraj uszkodziła lekko zderzak
na firmowym parkngu, zahaczyła na dole przednim zderzakiem taką blokadę
parkingową, którą ustawia się gdy auto wyjeżdża, poprostu ta blokada nie do
końca opadła. Skutkiem tego wypadł dolny halogen. To jedynie dwie rzeczy jakie
mogły mieć wpływ, na to, że mam spięcię na akumulatorze. Czy rzeczywiście??
Proszę o podpowiedź.