Dodaj do ulubionych

Marcowa zagadka .

03.03.03, 08:08
Model jakiego auta jest najczeciej spotykany z wylaczonymi swiatlami mijania
od 1 marca.
Na odpowiedzi czekamy do godz 9.00 .
Obserwuj wątek
    • Gość: Lennon Re: Marcowa zagadka . IP: *.toya.net.pl 03.03.03, 08:15
      Czy nagroda jest najnowszy model tej marki
    • Gość: Lennon Re: Marcowa zagadka . IP: *.toya.net.pl 03.03.03, 08:16
      Fa??a
    • dep Re: Marcowa zagadka . 03.03.03, 08:17
      Tak !!!
      • Gość: Lennon Re: Marcowa zagadka . IP: *.toya.net.pl 03.03.03, 08:32
        Czekam na nagrode
        • Gość: Slav Re: Marcowa zagadka . IP: *.solutions.net.pl 03.03.03, 09:47
          Witam,
          Mój typ to "kaszel", odmiana wiejska (tzn. taki starszy od właściciela z
          wydechem jak rynna i obowiązkowym PIONEER na szybie). Zrobiłem w weekend po
          kraju paręset km i mało który z mijanych maluchów miał światła. A jak już "se
          zapomniał" i pstryknął to z reguły świeciło jedno :o)
          Ale co się ludziska dziwicie - żarówka do kaszla to całe 4 złote. Nie lepiej
          kupić jabola ?
    • bart_ Światło-brak czy instynkt "stadny" ? 03.03.03, 10:04
      Od soboty na światłach jeździć nie trzeba.
      Zdecydowana większość jednak ma włączone.
      Rozumiem ze jest kiepska pogoda.
      Zobaczymy jak będzie gdy zaświeci słońce.

      Niektórzy z kierowców nawet dzisiaj dawali mi sygnał "długimi", żebym włączył
      światła, bo przecież jechałem na wyłączonych.
      Skleroza ? Czy po prostu "owczy pęd" ku światłu, jak w większości zjawisk z
      nowej III RP (m.in. niebieska diodolaseromania) ?

      Polacy są teraz tacy bardziej europejscy, jeżdżą na światłąch nawet kiedy nie
      trzeba. I czują się przez to lepszymi drajwerami, tylko ze pod kopułą nadal u
      większości wiatr hula, a noga wciska coraz mocniej pedał gazu, bo ulice stały
      suę suche i czarne.
      A może to po prostu skleroza ?

      Wyraz współczucia.
      • remo29 Re: Światło-brak czy instynkt 'stadny' ? 03.03.03, 10:44
        Jeśli ktoś uważa, że to niepotrzebne, to być może zmieni zdanie jak go ktoś
        stuknie wjeżdżając z osłonecznionej drogi w zacienioną. Codziennie jeżdżę
        trasą "posiekaną" miejscami mocno oświetlonymi i mocno ciemnymi, zadrzewionymi.
        Niejednokrotnie latem przyłapałem sie na tym, że auta bez włączonych świateł są
        prawie niewidoczne. Jakie ma to znaczenie przy wyprzedzaniu nie muszę mówić.
        • bart_ Zapomniałem dodać, że... 03.03.03, 11:34
          ...moje zdanie dotyczy tylko "jazdy po mieście".
          W trasie zawsze mam zapalone światła niezależnie od pory roku i przyznam że
          oczekuję tego od innych.

          Pozdrawiam
      • Gość: Gal Re: Światło-brak czy instynkt 'stadny' ? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 03.03.03, 10:51
        bart_ napisał:

        > Od soboty na światłach jeździć nie trzeba.
        > Zdecydowana większość jednak ma włączone.
        > Rozumiem ze jest kiepska pogoda.
        > Zobaczymy jak będzie gdy zaświeci słońce.
        >
        > Niektórzy z kierowców nawet dzisiaj dawali mi sygnał "długimi", żebym
        włączył
        > światła, bo przecież jechałem na wyłączonych.
        > Skleroza ? Czy po prostu "owczy pęd" ku światłu, jak w większości zjawisk z
        > nowej III RP (m.in. niebieska diodolaseromania) ?
        >
        > Polacy są teraz tacy bardziej europejscy, jeżdżą na światłąch nawet kiedy
        nie
        > trzeba. I czują się przez to lepszymi drajwerami, tylko ze pod kopułą nadal
        u
        > większości wiatr hula, a noga wciska coraz mocniej pedał gazu, bo ulice
        stały
        > suę suche i czarne.
        > A może to po prostu skleroza ?
        >
        > Wyraz współczucia.


        Wyrazy współczucia dla innych (tych jeżdżących na światłach)
        od "niejeżdżącego, bo nie trzeba" chyba słuszne, tyle, że powód nie
        trafiony;
        Czy rzeczywiście w sytuacji opisanej powyże nie trzeba włączać świateł?
        O ile mnie moja (sklerotyczna, to fakt) pamięć nie myli, prawo wymaga
        włączania świateł mijania:
        -w warunkach ogranicznej widoczności
        -od zmierzchu do świtu
        -w okresie od... do... (całą dobę)
        i... słuchajcie, słuchajcie
        -kiedy co najmniej połowa innych użytkowników dróg ma włączone światła (bez
        względu na to, czy uważasz to za sensowne, czy nie).

        Przepis ten widniał w starym Kodeksie w czasach kiedy Kodeks czytywałem, nie
        mam pojęcia czy dalej jest w prawie o ruchu drogowym.

        Ma on jednak głęboki, praktyczny sens; jeżeli większość samochodów jedzie na
        światłach, to twój, bez świateł poprostu NIE ISTNIEJE dla innych kierowców i
        wie to każdy, kto trochę po drogach jeździ.

        Jeżeli więc chcesz jeździć BEZ świateł kiedy większość ma je włączone - twoja
        wola ale licz się z tym, że jesteś dla innych naprawdę niewidoczy i (być może)
        łamiesz przepisy.

        Pzdr.
        Gal
    • Gość: bocian Re: Marcowa zagadka . IP: 213.76.133.* 03.03.03, 12:00
      dep napisał:

      > Model jakiego auta jest najczeciej spotykany z wylaczonymi swiatlami mijania
      > od 1 marca.
      > Na odpowiedzi czekamy do godz 9.00 .
      >
      Na trasie Warszawa - Lublin - Polonez! i większość dostawczych.
      Szarówka straszna,, większość aut na światlach i kilku "oszczędnych" bez.
      Szkoda ze najprawdopodobniej czołówki nie przeżyją bo by może wiedzieli
      dlaczego ich nie zauważono... zwłaszcza szarych, potwornie brudnych polonezów
      bez świateł na rejestracjach (przepraszam) siedleckich jadących środkiem!

      Co do swiateł w mieście - faktycznie - tu nie jestem przekonany co do
      koniecznosci ich stosowania. Ale jeśli kierowcy stosują to tylko lepiej i nie
      można tu mówić o jakiejs sklerozie (nawet jeśłi to robia z nieznajomosci
      przepisów).

      Życze wszystkim by byli widoczni i dobrze widzieli innych użytkowników dróg.
      bocian

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka