wiesiek.walasek
19.03.03, 08:41
Czesc
Mam problem. Kupilem samochod Golfa IV z kratka na
firme starych, ktorym ja bede jezdzil, bo oni maja
Lublina i im wystraczy. Zreszta nie beda przeciez
Golfem wozic towaru. Ale troche sie wkopalem mowie wam.
No bo myslalem, ze to bedzie normalny samochod bez tej
wiesniackiej kratki. Pojechalem do salonu, zamowilem a
tu przy odbiorze niemila niespodzianka. Cos am mowili
jak zamawialem o jakiejs tam homogenizacji czy cos, ale
nie zwracalem na to uwagi, w koncu 22% za friko to juz
cos. A tu takie cos. No wiec postanowilem, ze zdejme ta
kratke. Pojechalem do znajomego slusarza z sasiedniej
wsi i uwinol sie z tym w 5 minut. Ostzegl tylko zeby
wozic kratke ze soba, chcial nawet dac mi
zaswiadczenie, ze kratka jest w naprawie jakby sie psy
czepialy. No i wlasnie, o co chodzi z tymi psami? Czy
nie wolno jezdzic bez kratki i jaki madat za to jest?
Czy wystarczy wozic kratke w bagazniku? Troche mi to
nie pasi, bo w bagazniku mam zmieniarke do grajka i
morze ja uszkodzic. W ogole czy maja prawa mnie ukarac
mandatem bo w kodeksie nic takiego nie znalazlem. A
moze ktos na tym forum mial juz takie problemy? I jak
sobie z tym poradzic. Od razu mowie, ze kratki nie
zaloze, bo to wstyd.