Dodaj do ulubionych

tablica rejestracyjna extra

16.10.06, 23:26
potrzebuje dodatkowa tablice rejestracyjna.
Czy to mozna gdzies dorobic? Gdzie sie szuka takich firm? Czy obowiazuje
jakas cholerna rejonizacja?
ile to kosztuje?
Pzdr.
Obserwuj wątek
    • mary_elx Re: tablica rejestracyjna extra 16.10.06, 23:36
      Legalnie się nie da. Nie wolno i koniec. Jak masz bagażnik rowerowy z miejscem
      na tablicę to musisz przekładać tę z samochodu. A jak będzxiesz miała 3 tablice
      w tym trzecią dorobiona i bez znaków homologacyjnych to cię pały zayebią. Poza
      tym żadna firma, która robni takie tablice nie zaryzyuje, żeby zrobnić dla
      ciebie lewą tablicę bo sama straci homologację - a nie po to dała grubą łapówę
      za to.
      • tandem85 Re: tablica rejestracyjna extra 16.10.06, 23:47
        kup sobie na allegro gosciu robi za 8zl/szt
        oczywiscie bez hologramu, ale nasi policjanci maja wazniejsze sprawy
        • staruch5 Re: tablica rejestracyjna extra 17.10.06, 12:27
          no to sa absurdy! Wlasnie potrzebuje na bagaznik rowerowy. Ale paranoja.
          poprzednia zrobilem z papieru tektury i zafoliowanlem. Teraz mam biale, bo mnie
          qtasy zmusily do zmiany! I musze znow bawic sie w rekodzielo.
          dzieki za adres na Allegro.
          pzdr.
          • rraaddeekk Re: tablica rejestracyjna extra 17.10.06, 13:17
            Jak Cie mogli zmusic do zmiany?
            Ja na prywatnym samochodzie mam ciągle czarne tablice.
            • staruch5 Re: tablica rejestracyjna extra 17.10.06, 13:24
              bardzo prosto.
              Zmienilem staly meldunek 4 lata temu. Te 4 lata jezdzilem z dowodem osobistym i
              prawem jazdy na inny adres a dow.rej na inny adres (inne wojewodztwa). Grozila
              mi za to chyba kara smierci. No i bylo cacy, ale sie skonczylo miejsce w
              dowodzie na pieczatki kontroli technicznej i dupa zbita!

              Przeprowadzka to droga rzecz. w sumie jakies 400 zl (musialem jeszcze wyrobic
              karte pojazdu!)
              • fransise głupoty piszesz i tyle 17.10.06, 16:45
                staruch5 napisał:

                > bardzo prosto.
                > Zmienilem staly meldunek 4 lata temu. Te 4 lata jezdzilem z dowodem osobistym
                i
                >
                > prawem jazdy na inny adres a dow.rej na inny adres (inne wojewodztwa).
                Grozila
                > mi za to chyba kara smierci. No i bylo cacy, ale sie skonczylo miejsce w
                > dowodzie na pieczatki kontroli technicznej i dupa zbita!
                >
                > Przeprowadzka to droga rzecz. w sumie jakies 400 zl (musialem jeszcze wyrobic
                > karte pojazdu!)
                walisz jakieś ściemy że głowa mała-czy ty masz wogóle samochód?
                • staruch5 Re: głupoty piszesz i tyle 17.10.06, 16:56
                  fransise napisal cos takiego:
                  walisz jakieś ściemy że głowa mała-czy ty masz wogóle samochód?


                  ??????
                  nie wiem o co chodzi. Nie znma folkloru tego forum.
                  • fransise Re: głupoty piszesz i tyle 17.10.06, 17:03
                    napisałeś=
                    Przeprowadzka to droga rzecz. w sumie jakies 400 zl (musialem jeszcze wyrobic
                    karte pojazdu!)


                    po co kartę pojazdy musiałeś wyrabiać? jeżeli jej nie miałeś wcześniej..

                    kłamiesz i tyle.

                    • staruch5 Re: głupoty piszesz i tyle 17.10.06, 17:14
                      musialem ja wyrobic, bo....jej nie mialem wczesniej. No, badz grzeczniejszy.
                      Braki w wychowaniu.
                      • fransise Re: głupoty piszesz i tyle 17.10.06, 21:02
                        Piszesz nieprawdę. Jeżeli samochód nie ma karty a jeździł po polsce to nie ma
                        takiego wymogu.A ile zapłaciłeś za wyrobienie karty?
                        • staruch5 Re: głupoty piszesz i tyle 17.10.06, 21:29
                          no widzisz i jestes niedoinformowany.
                          Wymog posiadania karty pojazdu pojawil sie od 1 lipca 1998 roku. ja
                          zarejestrowalem auto w Pl w sierpniu 1998. Jak to u nas bywa, nie zdazono
                          wydrukowac kart pojazdu na czas i mi nie wyrobiono. potem byc moze ktos mi
                          przyslal jakis list, ze juz moge odebrac, ale poniewaz zmienialem miejsca
                          zamieszkania, to gdzies to przepadlo.
                          Teraz przy zmianie dowodu rejestracyjnego i tablic (bo sie skonczyl) sprawa
                          wylazla i musialem zap...lac 200km do Urz.Kom po te karte. O dziwo - zaplacilem
                          stara cene!(jakies 60zl.)
                          Dlaczego tak latwo zarzucasz komus (mnie) klamstwo?
                          • fransise re 17.10.06, 23:16
                            a nie widzisz ze twoja sytuacja wygląda na bardzo mało przekonującą?
                            szkoda gadać.
                            jeżeli miała miejsce to niech ci będzie ale ja i tak podchodzę z dystansem do
                            tego co napisałeś a wkurzyło mnie twoje lżenie policji.

                            cóż pierwsze słyszę żeby w 98 wymagali karty pojazdu od samochodu który jej
                            wcześniej nie miał i był już zarejestrowany...

                            to jeżeli ja kupię jutro poloneza z 1987 -akwarium- oczywiscie bez karty od
                            pierwszego właściciela to będę musiał wyrobić kartę pojazdu?

                            • mary_elx [...] 18.10.06, 04:33
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                            • staruch5 Re: re 18.10.06, 11:20
                              nie. Karta pojazdu jest obowiazkowa dla pojazdow, ktorych PIERWSZA rejestracja
                              w Pl miala miejsce po 1 lipca 1998. Co Ty z tym polonezem z 1987?
                              Gdzie ja lzylem policji??????
                              Jestem wsciekly na durne przepisy. Bardzo lubilem miec samochod na czarnych
                              tablicach i wcale nie chcialem tego zmieniac. Nie dosc, ze mnie zmuszono, to
                              jeszcze musialem za to placic cos kolo 250zl (w sumie z ta karta) i nie mialem
                              w tym zadnego interesu.
          • mac.card Re: tablica rejestracyjna extra 17.10.06, 13:39
            staruch5 napisał:

            > no to sa absurdy! Wlasnie potrzebuje na bagaznik rowerowy. Ale paranoja.
            > poprzednia zrobilem z papieru tektury i zafoliowanlem. Teraz mam biale, bo
            mnie
            >
            > qtasy zmusily do zmiany! I musze znow bawic sie w rekodzielo.

            Posiadanie samochodu chyba nie jest przymusowe?
            • staruch5 Re: tablica rejestracyjna extra 17.10.06, 16:58
              Posiadanie samochodu chyba nie jest przymusowe?

              ale odpowiedz!
              Np. we Francji tez nie jest przymusowe. Mozna sobie dorobic dowolna tablice w
              dowolnej ilosci za 25 zl sztuka.
              Zaraz mi napiszesz mac.cardzie, zebym sobie wyemigrowal do Francji, zapewne.
              • mac.card Re: tablica rejestracyjna extra 18.10.06, 07:20
                Nie doradzam Ci żadnej emigracji. Tylko nie rozumiem, jak możesz uważać, że
                ktoś Cię do czegoś zmusił w związku z posiadaniem samochodu.
                Sprawa posiadania i użytkowania samochodu jest uregulowana konkretnymi
                przepisami. Chcąc posiadać i użytkować samochód musisz się dostosowac do tych
                przepisów. Tak samo, jak w sklepie "zmuszają" Cię do zapłacenia za towar,
                chociaż najchętniej wziąłbyś go za friko. Za chwilę ktoś inny będzie krzyczał,
                że q_tasy zmuszają go do jazdy ze sprawnymi hamulcami - a on przecież wcale nie
                zamierzał hamować.
                Jesteśmy stronami pewnej umowy, która daje określone uprawnienia (możliwość
                szybszej i wygodniejszej komunikacji, nabycie potrzebnych nam rzeczy), ale i
                nakłada obowiązki (przestrzeganie przepisów prawa drogowego, koniecznośc
                zapłacenia za towar).

                I tylko to miałem na myśli pisząc, że posiadanie samochodu nie jest przymusowe.
                Nie chcesz się stosować do przepisów - nie kupuj samochodu! Masz wolny wybór.
                • mary_elx głupio piszesz 18.10.06, 09:21
                  Co innego są sprawne hamulce i płacenie za bułkę w sklepie, a co innego haracze
                  za nic na "tanie państwo".
                  • mac.card Re: głupio piszesz 18.10.06, 09:47
                    A, Twoim zdaniem, na czym polega różnica?
                    • mary_elx Re: głupio piszesz 18.10.06, 10:31
                      Na tym, że nie wolno mieć TRZECH tablic. Dorabiając drugą masz nadal dwie.
                      Przynajmniej wg urzedu. A że ta poprzednia druga ci się znalazła i teraz jest
                      trzecią to już inna sprawa. Pojąłeś?
                      • mac.card Re: głupio piszesz 18.10.06, 10:47
                        mary_elx napisała:

                        > Na tym, że nie wolno mieć TRZECH tablic. Dorabiając drugą masz nadal dwie.
                        > Przynajmniej wg urzedu. A że ta poprzednia druga ci się znalazła i teraz jest
                        > trzecią to już inna sprawa. Pojąłeś?

                        Chodziło mi o wyjaśnienie Twego zdania w tej sprawie:
                        > Co innego są sprawne hamulce i płacenie za bułkę w sklepie, a co innego
                        haracze
                        > za nic na "tanie państwo".

                        Pytanie było za trudne?

                        Moim zdaniem, w każdym z tych przypadków chodzi o konieczność przestrzegania
                        pewnych, narzuconych nam norm. I w każdym z tych przykładów, jeśli chcemy
                        przystąpić do "układu" to musimy się do tych norm stosować. Nie możesz wziąć
                        sobie bułki w sklepie bez płacenia, bo łamiesz normę. Nie możesz jeździć bez
                        sprawnych hamulców, bo łamiesz normę. I nie możesz kłamać w urzędzie, że
                        zgubiłaś tablicę rejestracyjną, bo łamiesz normę. Jak prawo przewiduje, że
                        można mieć dwie tablice, to można mieć tylko dwie. Podobnie jak można mieć
                        tylko jedno prawo jazdy, jeden dowód osobisty i jeden paszport, choć może
                        wygodniej byłoby mieć po dwa egzemplarze.

                        Poza tym, czy nie jest tak, że po utracie nawet jednej tablicy wydają Ci nowy
                        komplet z innym numerem?
                        • mary_elx Re: głupio piszesz 18.10.06, 11:52
                          Napisałem, że "kiedyś tak było", że jak się zgubiło jedną tablicę to można było
                          dorobić. ale TYLKO JEDNĄ. Nie wiem czy jest tak dalej. Napisałem tez, że
                          wykorzystanie tej mozliwości jest "półlegalną" formą załatwienia sobie trzeciej
                          tablicy i wcale nie neguje faktu, że nie można 3 sztuk. Niemniej jednak
                          przepisy o tablicach to nie jest 10 przykazań i można kwestionować słusznosc
                          tych przepisów. Gdyby wszyscy chcieli przestrzegac przepisów, to w Polsce dalej
                          byłaby komuna i PZPR. Wtedy nie wolno było słuchac Wolnej Europy, handlować
                          dolarami, mieć prywatnej gazety, kupować benyzny BEZ KARTEK.... Gdyby wszyscy
                          tego ścisle przestrzegali, bo taka była "umowa społeczna" to dzisiaj byłoby tu
                          jak w Korei Połnocnej.

                          Poza tym uważam, że państwo polskie nie ma moralnej legitymacji do egzekowania
                          przestzregania prawa od swoich obywateli, ponieważ sam aparat państwowy jest
                          zepsuty. Państwo polskie traktyuje obywateli jak kolonisci tubylców. Państwo
                          polskie prowadzi gospodarkę rabunkową wobec własnego społeczeństwa. Dzieje się
                          tak od 1950 roku. Specyfika Polski polega (niestety) na konieczności
                          kontestacji otwego "układu", ponieważ ścisłe przesztreganie zasad prowadzi do
                          zagłady lub w najlepszym razie umozliwia tylko wegetację stronie
                          przstzregającej.
                          • mac.card Re: głupio piszesz 18.10.06, 12:08
                            mary_elx napisała:

                            > Gdyby wszyscy chcieli przestrzegac przepisów, to w Polsce dalej
                            > byłaby komuna i PZPR.

                            Przypominam Ci, że zmiana ustroju odbyła się pokojowo, w ramach istniejącego
                            prawa. Od tego czasu nic już nie stoi na przeszkodzie, żeby pod hasłami
                            zmiany "nieżyciowych" lub "niesprawiedliwych" przepisów dojść do władzy w
                            demokratyczny sposób i te przepisy zmienić. Natomiast dopóki one obowiązują,
                            trzeba ich przestrzegać. Inne podejście prowadzi do anarchii, bo każdy będzie
                            omijał te prawa, które jemu akurat nie odpowiadają. Komuś np. może przeszkadzać
                            zakaz współżycia z własną, małoletnią córką. Czy też pozwolisz mu
                            na "ominięcie" przepisu prawnego w imię postępu społecznego?

                            > Poza tym uważam, że państwo polskie nie ma moralnej legitymacji do
                            egzekowania
                            > przestzregania prawa od swoich obywateli, ponieważ sam aparat państwowy jest
                            > zepsuty. Państwo polskie traktyuje obywateli jak kolonisci tubylców.

                            Ja odróżniam Państwo Polskie od rządu aktualnie sprawujące władzę. Bo żaden
                            rząd nie stanowi uosobienia Państwa Polskiego, nieważne jakby o tym nie
                            zapewniał. On tylko, tymczasowo, zarządza Państwem Polskim. Jak zarządza
                            dobrze, to obywatele głosują na niego w kolejnych wyborach. Jak źle - to
                            przepada.
                            Fakt, że dotychczas Państwo Polskie nie miało szczęścia do kolejnych rządów.
                            Ale przecież ktoś na te rządy głosował!
                            Może byli to zwolennicy omijania niewygodnych przepisów? Bo przecież bracia K.,
                            Andrzej L. i Roman G. wielokrotnie dawali przykłady selektywnego przestrzegania
                            prawa. Taki elektorat jest więc ich naturalnym zapleczem.
    • mary_elx teoretycznie jest sposón półlegalny 17.10.06, 12:34
      Nie wiem jak jest teraz, ale przez pewien czas można było dorobić białą tablicę
      legalnie w urzędzie, jak się straciło/zgubiło itp JEDNĄ. Nalezy więc głosić
      taką zgubę (ukradli, złodzieje!!!!!) i wtedy wydadzą nową, z nalepkami. I juz
      możesz korzystać. A jakby się jakiś głąb w mundurze przyczepił to zawsze możesz
      powiedzieć, że się ta stara..... znalazła.
      • fransise kolejny mądry 17.10.06, 16:51
        kto ci niby dorabiał 3 tablicę? pani w okienku?

        nigdy nie było 3 tablicy! nawet możliwości dorobienia!

        przepisy mówią jasno.
        • mary_elx Re: kolejny mądry 18.10.06, 04:30
          > kto ci niby dorabiał 3 tablicę? pani w okienku?
          >
          > nigdy nie było 3 tablicy! nawet możliwości dorobienia!
          >
          > przepisy mówią jasno.

          Czytaj mośku ze zrozumieniem. Ja piszę, że MOŻNA to zrobić omijając przepisy.
          Dorabiamy nie TRZECIĄ tylko jedną tablicę na miejsce tej, którą "zgubilismy".
          Trzeciej oficjalnie dorobićnie można i to jest jasne.
          • fransise Re: kolejny mądry 18.10.06, 12:21
            mośka to sobie poszukaj w swoich majtkach.
            nagabywanie do łamania obowiązującego prawa i lżenie z policji jest karalne i
            uważaj co piszesz gdyż nie wiesz kto jest po drugiej stronie.
            • mary_elx won, ormowcu! 18.10.06, 12:32
              > mośka to sobie poszukaj w swoich majtkach.
              > nagabywanie do łamania obowiązującego prawa i lżenie z policji jest karalne i
              > uważaj co piszesz gdyż nie wiesz kto jest po drugiej stronie.

              1) NAGABYWAĆ to możesz sowją koleżankę żeby ci zrobiła laskę.
              2) Słowo "lżyć" łączy się z biernikiem, a nie z dopełniaczem, co wyklucza
              użycie przyimka "z".
              3) Nie strasz nie strasz, bo się zesrasz. Idź i donieś na mnie, zobaczymy kto
              ma dłuższego mośka!
              • fransise Re: won, ormowcu! 18.10.06, 20:54
                to jak jesteś taki kozak mocny to podaj swoje numery rejestracyjne samochodu i
                markę,a co do pisowni to jesteś w błędzie więc udawanie znajomości języka
                polskiego możesz sobie darować.
                a na marginesie ,ci co są silni w gębię okazują sie w życiu zwykłymi
                frajerzynami,przykre ale prawdziwe.
                a co do mojej koleżanki to zapewne jest dużo lepszym kierowcą niż ty i nawet
                lepiej strzela odemnie więc ma przed nią respekt.
                a na zakończenie powiem że jesteś zykły cham i prostak.
                • mary_elx Re: won, ormowcu! 18.10.06, 22:30
                  > to jak jesteś taki kozak mocny to podaj swoje numery rejestracyjne samochodu
                  i markę,

                  A po co? Co ma moj samochód do tego.

                  > a co do pisowni to jesteś w błędzie więc udawanie znajomości języka
                  > polskiego możesz sobie darować.

                  Właśnie sprawdziłem w słowniku języka polskiego. I pisze się "lżyć go", a
                  nie "z niego"

                  > a na marginesie ,ci co są silni w gębię okazują sie w życiu zwykłymi
                  > frajerzynami,przykre ale prawdziwe.

                  W gebiee to zacząłeś być silny ty. Przecytaj sobie pierwszy swój wpis w
                  niniejszym wątku.

                  > a co do mojej koleżanki to zapewne jest dużo lepszym kierowcą niż ty i nawet
                  > lepiej strzela odemnie więc ma przed nią respekt.

                  No faktycznie. Niezły musi być z niej cyborg. A pejcz i skórzany biustonosz też
                  ma?

                  > a na zakończenie powiem że jesteś zykły cham i prostak.
                  Wolno mi. Dziś w Najasniejszej rządzi cham z warchołem (sami tak do siebie
                  pieszczotliwie mówią), to mnie wolno być chamem i prostakiem.
                  • fransise Re: won, ormowcu! 18.10.06, 22:56
                    1.to nie podawaj -cykoria ?
                    2.lżyć go / lżyć z niego ?
                    3.nie muszę czytać , mam super pamięć ale za to ty wypierasz się co sprawia że
                    nie masz honoru.
                    4.jest super babką, a o sypialni nie napiszę by nie zepsuć ci humoru.
                    5.nie politykuj
                    • mobile5 Re: won, ormowcu! 18.10.06, 23:19
                      nagabywanie do łamania obowiązującego prawa i lżenie z policji

                      Nie warto bronić tego językowego potworka.
                      • mary_elx z protokołów policyjnych i milicyjnych... 18.10.06, 23:31

                        Fragment notatki służbowej z 1967 roku
                        W dniu dzisiejszym wymierzyłem mandat karny w wysokości 100 (słownie sto
                        zlotych) Obywatelowi Janowi R. za to, że wjechał do miasta koniem osranym jak
                        krowa.


                        Fragment protokołu oględzin miejsca włamania
                        Na miejscu zdarzenia ujawniono na posadzce ślady błota pochodzące
                        najprawdopodobniej od czubkow butów ludzkich.


                        --------------------------------------------------------------------------------

                        Fragment notatki urzędowej:
                        Podczas służbowej interwencji w restauracji „Glorietta“ będący w stanie
                        nietrzeźwości Łukasz H. powiedział do mnie i sierżanta Marka H., że obaj
                        jesteśmy głupsi, niż ustawa przewiduje. Ponieważ wymieniony nie potrafił
                        dokładnie wskazać o jaką ustawę mu się rozchodzi, dlatego byliśmy zmuszeni użyć
                        w stosunku do Łukasza H. pałki służbowej [...].


                        --------------------------------------------------------------------------------

                        Z notatki służbowej członka ORMO
                        [...] Za odstąpienie od czynności służbowych podejrzana o nielegalny wyrób
                        spirytusu Genowefa T. zaproponowała mi do wyboru: pełne wiadro wysoko
                        procentowego bimbru albo stosunek z jej osobą, przy czym ja w tym dniu na
                        stosunek z jej osobą nie miałem większej ochoty [...].


                        --------------------------------------------------------------------------------

                        Z notatki służbowej dzielnicowego Rejonowego Urzędu Spraw Wewnętrznych w B.
                        Izabella J. zgłosiła dziś w tut. Komendzie, że niejaki Seweryn G. wracając po
                        pijanemu z dyskoteki w restauracji „Carpatia“ dopuścił się wybryku
                        nieobyczajnego wobec nieletnich dziewcząt, gdyż okazywał im publicznie swe
                        dewocjonalia [...].


                        --------------------------------------------------------------------------------

                        Władysław B. będąc w stanie głębokiego upojenia alkoholowego...
                        ... dostał ataku białej gorączki, gdyż pociął się po rękach nożem rzeźnickim i
                        wygrażał nim wszystkim domownikom. Poza tym nie był agresywny [...].


                        --------------------------------------------------------------------------------

                        Rozalia W. żona znanego bimbrownika Tadeusza W. ...
                        ... zeznała, że jej mąż, zanim umarł, powiedział 20 lat temu, że natychmiast
                        przestanie pić, gdy tylko dostanie pijackiej czkawki, ponieważ nigdy jej nie
                        dostał, wiec pił całe życie [...].


                        --------------------------------------------------------------------------------

                        Z notatki służbowej posterunkowego kaprala Franciszka S.
                        Edward J. powiedział mi, iż doszedł do wniosku, że produkowana obecnie wódka
                        czysta skażona jest szkodliwymi dla zdrowia trującymi środkami chemicznymi,
                        które powodują ślepotę, dlatego z dniem dzisiejszym przerzucił się na wodę
                        brzozową i denaturat, jako znacznie zdrowsze.


                        --------------------------------------------------------------------------------

                        Remigiusz P. zapytany przeze mnie, ...
                        ... z jakich przyczyn jechał dziś dużym fiatem torami kolejowymi zamiast drogą
                        publiczną, narażając się na ewentualne spotkanie z pociagiem towarowym —
                        odpowiedział mi, że żaden pociąg mu nie straszny, a ponadto do miejscowosci,
                        gdzie zdążał wraz z pewną panią, nie ma dobrej drogi, tylko same wertepy,
                        dlatego wybrał jazdę torami kolejowymi [...].


                        --------------------------------------------------------------------------------

                        [...] Do Pawła G. przyszedł w nocy...
                        jego kolega z pracy i przewrócił telewizor kolorowy, który był spity jak świnia
                        [...].


                        --------------------------------------------------------------------------------

                        Z notatki służbowej z 1971 roku
                        Zapytany przeze mnie Maciej K. dlaczego wraca dziś do domu rowem melioracyjnym,
                        a nie drogą publiczną, jak normalni ludzie, ten odpowiedział mi, że robi tak
                        zawsze, gdy nieco wypije. Szanuje bowiem przepisy kodeksu drogowego i nie
                        chciałby komplikować ruchu pojazdów na drodze publicznej. [...] Wydaje mi się,
                        że Maciej K. postępuje słusznie, bo gdyby wszyscy pijani tak robili, nie byłoby
                        tylu pieszych rozjechanych przez samochody [...].


                        --------------------------------------------------------------------------------

                        Ze skargi obywatela Marka W. skierowanej do komendanta MO w H.
                        Mam pretensje do st. sierż. Bolesława W. za to, że wypałował mnie wczoraj,
                        kiedy wracałem nocą z dyskoteki w H., a biała pałka, ktorą mnie wypałował była
                        brudna [...].


                        --------------------------------------------------------------------------------

                        Fragment notatki służbowej z 1978 roku
                        Przesłuchiwany Lesław S., który zasnął w swym samochodzie na przejeździe
                        kolejowym w miejscowosci R., wyjaśnił mi, że to nie alkohol spowodował jego
                        zaśnięcie, lecz śpiączka afrykańska, której nabawił się pięć lat temu
                        przebywając na kontrakcie w Libii. Zaproponował mi, abym nie dawał więcej
                        dowodow swojego nieuctwa, lecz pouczył się medycyny afrykańskiej [...].


                        --------------------------------------------------------------------------------

                        Z zeznań Katarzyny P., lat 46, właścicielki meliny w W.
                        Po wypiciu dwóch butelek wina Włodzimierz L. uniósł moje nogi wysoko do góry
                        (pod sam sufit) i naruszył żyrandol w pokoju, który upadł. Żądam kategorycznie
                        zwrotu wartości tego żyrandola, który upadł [...].


                        --------------------------------------------------------------------------------

                        Z zeznań Agnieszki T., pokrzywdzonej w sprawie o zgwałcenie
                        Nie mam nic do zarzucenia Pawłowi S., ponieważ po obnażeniu mojej osoby byl tak
                        spity, że nic mi nie uczynił [...].


                        --------------------------------------------------------------------------------

                        W ostatnią niedzielę wracający z kościoła ludzie...
                        ... powiadomili tutejszy Posterunek MO, że na trawniku obok kościoła leży spity
                        do nieprzytomności Eugeniusz J. i ksiądz proboszcz bardzo prosi, aby go stamtąd
                        uprzątnąć. Natychmiast udałem się na wskazane miejsce i stanowczym tonem
                        wydałem spitemu do nieprzytomności polecenie, aby natychmiast zmienił miejsce
                        wylegiwania się. On odpowiedział mi bełkotliwie, że nie zna przykazania, które
                        by nakazywało mu stać na baczność pod kościołem i beszczelnie leżał dalej.


                        --------------------------------------------------------------------------------

                        Fragment protokołu przesłuchania Seweryna M., podejrzanego o zgwałcenie
                        Violetty K.
                        [...] Zeznaję, że nigdy w życiu nie miałem zamiaru zgwałcić Violetty K, lecz ta
                        ku.. dobrowolnie mi się podłożyła, więc sama sobie zawiniła. Wyjaśniam
                        również, że ta cała afera ze zgwałceniem to wredna robota jej matki — Karoliny
                        K. (również stara ku..), która od pewnego czasu usilnie i osobiście chce się
                        ze mną przespać, lecz ja nie tknąłbym tej maszkary bez zembów bez wypicia
                        przynajmniej jednego litra wódki [...].


                        --------------------------------------------------------------------------------

                        W dniu 17 kwietnia 1980 roku...
                        ... z polecenia oficera dyżurnego udałem się na ulicę Partyzantów, gdzie
                        nietrzeźwy Jarosław R. oddawał prywatnie mocz i inne ekstramenty fizjologiczne,
                        co czynił w biały dzień publicznie pod oknami budynku Komitetu Miejskiego PZPR.
                        Wezwałem go, by natychmiast zaprzestał tych czynności, lecz na moje wezwanie
                        Jarosław R. zareagował negatywnie [...].


                        --------------------------------------------------------------------------------

                        Fragment notatki służbowej do służby Bezpieczeństwa
                        Ob. Władysław W. do ustroju socjalistycznego i obecnej rzeczywistości
                        ustosunkowany jest bardzo pozytywnie. Tylko jeden raz podczas meczu
                        piłkarskiego wykrzyknął „Precz z komuną“, lecz wówczas prawdopodobnie był
                        pijany i nie można tego brać poważnie. Będzie dobrym kandydatem na członka PZPR
                        [...].


                        --------------------------------------------------------------------------------

                        Z akt sądowych sprawy rozwodowej w Sądzie Rejonowym w S.
                        Moja żona Danuta P. od dłuższego czasu całkowicie uniemożliwia nasze współżycie
                        seksualne poprzez grę na flecie, zwłaszcza w godzinach nocnych, co w moim
                        przypadku jest niedopus
                    • mary_elx Re: won, ormowcu! 18.10.06, 23:26
                      > 1.to nie podawaj - cykoria
                      Niestety tak, bo "skuteczna" i "sprawna" policja w Najjaśniejszej nie jest w
                      stanie zapewnić bezpieczeństwa obywatelowi. Stąd moja opinia o tej formacji,
                      którą potwierdzają coraz to nowe doniesienia w mediach. Polska policja
                      najlepiej sprawdza się w czajeniu się z radarem po krzakach i przesłuchiwaniu
                      nastolatków, pod warunkiem, że ma liczebną przewagę.

                      > 3.nie muszę czytać , mam super pamięć ale za to ty wypierasz się co sprawia
                      że nie masz honoru.

                      Ja się niczego nie wypieram. Nie ja się wykasowałem tylko cenzura GW usunęła
                      moją wypowiedź.

                      > 4.jest super babką, a o sypialni nie napiszę by nie zepsuć ci humoru.
                      No faktycznie. Kobita z pejczem albo pistoiletem w sypialni wygląda dość
                      humorystycznie. A nawet powiedziałbym, że komicznie. Natomiast facet przykuty
                      do łóżka policyjnymi kajdankami wygląda tragikomicznie. No ale co kto lubi...
                      Ja też miewam wyuzdane pomysły... A tak nawiasem mówiąc to koledzy w komendzie
                      wiedzą, że lubisz być przypalany papierosem przez policjantkę w lateksowym
                      mundurku?

                      > 5.nie politykuj
                      Bo co? Pałą przylejesz?
    • mac.card do francise i mary_elx: 19.10.06, 10:22
      O co Wam chodzi?

      Chcecie wymienić jakieś argumenty, czy zaczynacie się licytować kto, kogo
      bardziej obrazi?
      • fransise Re: do francise i mary_elx: 19.10.06, 16:15
        mary_elx nawołuje do łamania prawa i obraża mnie oraz drwi z policji.
        jest osobą sflustrowaną o niskim poczuciu własnej wartości oraz niezwykle na
        niskim poziomie.
        • mary_elx errata 19.10.06, 18:09
          JEST

          > mary_elx nawołuje do łamania prawa i obraża mnie oraz drwi z policji.
          > jest osobą sflustrowaną o niskim poczuciu własnej wartości oraz niezwykle na
          > niskim poziomie.

          POWINNO BYĆ

          > mary_elx nawołuje do łamania BZDURNEGO prawa BEZ SZKODY DLA NIKOGO i obraża
          mnie oraz drwi z NIEUDOLNOŚCI policji.

          > jest osobą sfRustrowaną o niskim poczuciu własnej wartości oraz NA NIEZWYLE
          > niskim poziomie.
          • fransise Re: errata 19.10.06, 21:59
            widzę że na tym forum trzeba prawidłowo budować zdania , cóż jeżeli poczujesz
            się lepiej to faktycznie mogłem poprawnie napisać ale dysponując małą ilością
            czasu tak mi wyszło.
            nie mam zamiaru dyskutować z tobą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka