Dodaj do ulubionych

Komórkowcy

IP: *.pgi.waw.pl 28.03.03, 09:41
Coraz częściej obserwuję kierowców rozmawiających podczas jazdy przez
telefon komórkowy. To zagrożenie bezpieczeństwa i zachowanie niezgodne z
prawem. Jakiś czas temu widziałem faceta, który krążył po rondzie z komórką
przy uchu. Prawdopodobnie mie mógł się skoncentrować jednocześnie na jeździe
i na rozmowie bo wjeżdżał na czerwonym świetle, wymuszał pierwszeństwo i
kręcił się wkoło jakby stracił zupełnie orientację.
Z moich obserwacji wynika, że najczęściej tego typu przypadki zdarzają się
kierowcom pojazdów okratowanych. Może wynika to stąd, że ogólnie więcej
rozmawiają oni przez telefon kontaktując się np. z szefem. Ale jeżeli
właściciel okratowanego pojazdu już "wyłudził" :) ten VAT to mógłby nie być
aż tak potwornym sknerą i za część zaoszczędzonych pieniędzy kupić zestaw
głośnogadający oraz zadbać w ten sposób o bezpieczeństwo swoje i innych,
zgodnie z obowiązującymi przepisami.
serdecznie pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • remo29 Re: Komórkowcy 28.03.03, 09:54
      > Jakiś czas temu widziałem faceta, który krążył po rondzie z komórką
      > przy uchu.

      Może pytał którym mykiem ma zjechać? :)
      • Gość: hip Re: Komórkowcy IP: *.pgi.waw.pl 28.03.03, 09:58
        remo29 napisał:

        > > Jakiś czas temu widziałem faceta, który krążył po rondzie z komórką
        > > przy uchu.
        >
        > Może pytał którym mykiem ma zjechać? :)

        hip: Może. Powinien jeszcze, tak sobie dalej krążąc z komórką przy uchu,
        rozłożyć plan Warszawy na kolanach i wlepiać w niego gały :)
        pozdr
        • Gość: rollo tomasi Re: Komórkowcy IP: 213.76.135.* 28.03.03, 10:12
          I stalo sie.

          Na celowniku hipa znalazla sie kolejna grupa. Po tuningowcach teraz powinni
          drzec kierowcy samochodow z kratka oraz ci, ktorzy rozmawiaja w czasie jazdy
          przez komorke. Sypcie glowy popiolem i stawajcie w kolejce by przepraszac
          jedynie slusznie myslacego czlowieka w tym kraju.

          Ciekawe komu sie jeszcze dzis dostanie ? Moze tym, ktorzy jezdza brudnym
          samochodem ? Jesli tak to juz biegne po prozac bo inaczej sobie nie poradze z
          krytyka hipa.

          PS. Podejrzewam jaka bedzie ewentualna riposta - "Ja tylko pietnuje lamanie
          prawa oraz zachowania aspoleczne". Wiec oszczedz sobie wysilku.
          • Gość: hip Re: Komórkowcy IP: *.pgi.waw.pl 28.03.03, 10:25
            Gość portalu: rollo tomasi napisał(a):

            Podejrzewam jaka bedzie ewentualna riposta - "Ja tylko pietnuje lamanie
            > prawa oraz zachowania aspoleczne". Wiec oszczedz sobie wysilku.

            hip: Drogi chłopcze. Żadnej riposty nie będzie ponieważ Twój tekst nie zawiera
            żadnych treści.
            • Gość: Tomek Re: Komórkowcy IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 28.03.03, 10:40
              Hip, daj spokoj. Po co sie uzerac z ograniczonymi ludzmi z kresow
              wschodnich...Ten gosc w zyciu nie zrozumie jakie zagrozenie powoduje komorka.
              Pewnie w Sanoku (odczytalem z IP) nie ma skrzyzowan (tzn. same dwupoziomowe) i
              nie problemu z rozpraszaniem uwagi...
              • kraszan1 Re: Komórkowcy 28.03.03, 15:07
                Gość portalu: Tomek napisał(a):

                > Pewnie w Sanoku (odczytalem z IP) nie ma skrzyzowan (tzn. same dwupoziomowe)
                > i nie problemu z rozpraszaniem uwagi...

                Ty to jednak jesteś fachura...
                Proponuję dokształcić się albo przestać bredzić i ośmieszać się na forum.

                Pozdrawiam
                Kraszan Pramarandżara
                • Gość: Tomek Re: Komórkowcy IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 28.03.03, 15:34
                  Serwer znajduje sie w Sanoku.nie jestem hakerem i nie bede dociekal gdzie
                  okladnie mieszka uzytkownik o takim IP, ale wiem na pewno,ze wiadomosc
                  przechodzila przez serwer znadujacy sie w Sanoku. A nie sadze,zeby firma
                  stamtad oferowala uslugi np. w Szczecinie.
                  Co to twojego nicku: kraszan nazywal sie BAHAMANDŻARA. Proponuje przyczytac
                  slowa Hipa i jednak isc do szkoly
            • Gość: rollo tomasi Re: Komórkowcy IP: 213.76.135.* 28.03.03, 13:20
              Gość portalu: hip napisał(a):

              > hip: Drogi chłopcze. Żadnej riposty nie będzie ponieważ Twój tekst nie
              zawiera żadnych treści.

              I tu jasnie oswiecony jestes w bledzie. Jesli nawet napisalbym - pupa, pupa -
              bylaby to tresc - w tym przypadku bez sensu (choc pewien srodek wyrazu - patrz
              Gombrowicz). Mozesz sie ze mna nie zgadzac, mozesz to krytykowac,
              deprecjonowac, obsmiewac - cokolwiek chcesz, ale nie pisz ze nie ma tresci jak
              ona namacalnie istnieje (dla ciebie ta tresc jest zapwne bez sensu przez to ze
              nie potrafisz zrozumiec czlowieka ktory inaczej mysli. Jesli w swoim
              zacietrzewieniu nie potrafisz przyajac ze na siecie sa ludzie inaczej myslacy
              niz ty, to choc zacznij ich tolerowac.


              PS. Panie Tomku - nie jestem z Sanoka, chcial sie Pan popisac swoimi
              umiejetnosciami ale nie do konca wyszlo. Przykro mi. Jak Pan strzeli dobrze -
              przyznam racje. Zatem do pracy.
              • Gość: hip Re: Komórkowcy IP: *.pgi.waw.pl 28.03.03, 13:33
                Gość portalu: rollo tomasi napisał(a):

                nie potrafisz zrozumiec czlowieka ktory inaczej mysli.

                hip: Najpierw trzeba nauczyć się wyrażać efekty tych "myśli". Potem nauczyć
                uzasadniać je. Na końcu przystąpić do rzeczowej dyskusji. Zatem zalecałbym
                udanie się do szkoły.
              • Gość: Pak Re: Komórkowcy IP: *.acn.waw.pl 29.03.03, 07:09
                >
                > PS. Panie Tomku - nie jestem z Sanoka, chcial sie Pan popisac swoimi
                > umiejetnosciami ale nie do konca wyszlo. Przykro mi. Jak Pan strzeli dobrze -
                > przyznam racje. Zatem do pracy.

                No niestety oprócz Sanoka może jeszcze być Browar Van Pur z Rzeszowa, ZWP
                Sanwil z Przemyśla, URZAD MARSZALKOWSKI WOJEWODZTWA PODKARPACKIEGO RZESZOW,
                Cukrownia "Ropczyce" S.A., Zaklad Narzedziowy "PZL - MIELEC", Elektrocieplownia
                Nowa Sarzyna, Michal Gardian Tarnow, albo po prostu TPSA. Z tym szukaniem IP to
                trzeba być ostrożnym :-)
          • Gość: Piotr Re: Komórkowcy IP: *.eurx.dupont.com 28.03.03, 10:38
            Hip rzeczywiscie sie troche "podpalil" (nie pierwszy raz zreszta... ;-) ), ale
            problem rzeczywiscie istnieje.

            Jakis czas temu zespol Bardzo Madrych Specjalistow wyliczyl, ze rozmawiajac
            przez komorke w czasie jazdy, prowadzimy auto tak jak po wypiciu 1,5 kieliszka
            wodki - nie wiem na ile te informacje sa prawdziwe, ale bardzo czesto jestem
            sklonny im wierzyc...

            pzdr
            • ecikp Re: Komórkowcy 28.03.03, 11:17
              A już szczególnie jak prowadzący trzyma komórę prawą ręką przy lewym uchu, a
              lewą zmienia biegi. pełna rozkosz. A później szczere zdziwienie, gdy komuś się
              zdarzy wypadek. To tak jak facet, którego ostatnio spotkaliśmy na moście
              Siekierkowskim. Ponieważ na zjeździe był korek, a na równoległej ulicy
              (skręcającej potem w lewo, ale co tam - zawsze taki się da radę wepchać) -
              pusto. Tak więc pan wymyślił sobie, że się nagle zatrzyma, pojedzie kawałewk
              pod prąd i wjedzie na tę ulicę. Jeszcze był szczerze zdziwiony, że go wszyscy
              obtrąbili.
              • Gość: johndoe Re: do Hipa IP: *.tlsa.pl 28.03.03, 12:10
                wyluzuj troche.
                jeszcze ze dwie takie wrzutki i nikt nie bedzie Cie tu traktowal powaznie, chocbys pisal nie wiem jak madre rzeczy. i zostaniesz trollem jak Druid.
                pzdr
                • Gość: hip Re: do Hipa IP: *.pgi.waw.pl 28.03.03, 13:03
                  Gość portalu: johndoe napisał(a):

                  > wyluzuj troche.
                  > jeszcze ze dwie takie wrzutki i nikt nie bedzie Cie tu traktowal powaznie,
                  choc
                  > bys pisal nie wiem jak madre rzeczy. i zostaniesz trollem jak Druid.


                  hip: czyżbyś chciał decydować o tym, który problem należy poruszać, a który nie?
                  pozdr
                  • Gość: johndoe Re: do Hipa IP: *.tlsa.pl 28.03.03, 14:07
                    Gość portalu: hip napisał(a):

                    > Gość portalu: johndoe napisał(a):
                    >
                    > > wyluzuj troche.
                    > > jeszcze ze dwie takie wrzutki i nikt nie bedzie Cie tu traktowal powaznie,
                    >
                    > choc
                    > > bys pisal nie wiem jak madre rzeczy. i zostaniesz trollem jak Druid.
                    >
                    >
                    > hip: czyżbyś chciał decydować o tym, który problem należy poruszać, a który nie
                    > ?
                    > pozdr

                    jak Ci ktos powie, ze jestes koniem to go olej. jka Ci to powie 5 osob, kup sobie siodlo.
                    pzdr
                    • Gość: hip Re: do Hipa IP: *.pgi.waw.pl 28.03.03, 14:20
                      Gość portalu: johndoe napisał(a):

                      > jak Ci ktos powie, ze jestes koniem to go olej. jka Ci to powie 5 osob, kup
                      sob
                      > ie siodlo.

                      hip: OK. Pod warunkiem, że te 5 osób to nie gatunek Equus asinus ;)
                      pozdr
                  • al.bandi Lepszy Hip w garści niż Druid na dachu.... :-\ 31.03.03, 12:01
                    > Gość portalu: johndoe napisał(a):
                    > > wyluzuj troche.
                    > > jeszcze ze dwie takie wrzutki i nikt nie bedzie Cie tu traktowal powaznie,
                    > > bys pisal nie wiem jak madre rzeczy. i zostaniesz trollem jak Druid.

          • al.bandi HIP JEST C(:)(:)L ... 31.03.03, 11:58
            a wszystkie buraki jeźdżące zakratowanymi fabiowozami i tym podobnymi gównami z
            komórką przy ochu powinny zostać przerobione na sałatkę ... "z buraków"
            ave hip!
    • Gość: Wicio Więcej policji na drogach.. IP: *.isep.pw.edu.pl 28.03.03, 13:43
      i takie sytuacje znikną.
      Moja mama była świadkiem, jak gostek potrącił dziecko na przejściu dla pieszych, bo rozmawiał przez komórkę i nie zauważył czerwonego światła. Na prostej drodze.
      Podobno był szczerze zdziwiony i skruszony, no ale nie byłoby dobrze, gdyby każdy komórkowiec dopiero po takim wypadku zaczął rozumieć swój błąd (czyt. głupotę). Lepiej, gdyby był szczerze zdziwiony i skruszony widząc np. tysiączłotowy mandat do zapłacenia.

      A poza tym ile kosztuje kupno słuchawki z mikrofonikiem do komórki?? 15 zeta?? 20?? To tyle co jedna dłuższa rozmowa w szczycie!
      A ile kosztuje wyklepanie maski po rozjechaniu pieszego?? Pewnie starczyłoby na 100 takich słuchawek!
      Opamiętajcie się!
      • Gość: hip Re: Więcej policji na drogach.. IP: *.pgi.waw.pl 28.03.03, 13:54
        Gość portalu: Wicio napisał(a):

        rozmawiał przez komórkę i nie zauważył czerwonego światła

        hip: Powiem szczerze, że mnie nawet zwykła rozmowa z pasażerem w intensywnym
        ruchu miejskim nieco dekoncentruje. Dlatego warto sobie zdawać sprawę z tego,
        że podczas jazdy chwila dekoncentracji może wiele kosztować.

        Lepiej, gdyby był szczerze zdziwiony i skruszony widząc np. tysiączłotowy m
        > andat do zapłacenia.

        hip: Ciekaw jestem, czy ktoś już w Polsce zapłacił za rozmowę przez telefon w
        samochodzie.

        > Opamiętajcie się!
        hip: Najlepiej po prostu wyłączać telefon przed wejściem do auta. I włożyć go
        do bagażnika :)
        pozdr
        • kraszan1 Re: Więcej policji na drogach.. 28.03.03, 15:18
          Gość portalu: hip napisał(a):

          >
          > hip: Powiem szczerze, że mnie nawet zwykła rozmowa z pasażerem w intensywnym
          > ruchu miejskim nieco dekoncentruje. Dlatego warto sobie zdawać sprawę z tego,
          > że podczas jazdy chwila dekoncentracji może wiele kosztować.
          >
          > hip: Najlepiej po prostu wyłączać telefon przed wejściem do auta. I włożyć
          go
          > do bagażnika :)

          To znowu ja.

          Hip miszczu - to, że tobie nie udaje się jednocześnie rozmawiać (za pomocą
          zestawu) przez komórkę i skupić się na prowadzeniu pojadzu mechanicznego nie
          oznacza, że całe społeczeństwo cierpi na tę przypadłość. Trochę luzu.

          A ludzi płacącyh mandaty za rozmowy bez zestawu samochodowego widziałem
          niejednokrotnie.

          Pozdrawiam
          Kraszan Pramarandźara
          • Gość: Tomek Re: Więcej policji na drogach.. IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 28.03.03, 15:46
            Oj Kraszan. Powiedz mi jakim prawem zarzucasz innym niedouczenie? Czy dlatego,
            ze jestes "miszczem"? A moze nalezysz do "placacyh"?
            Proponuje abys czasem zajrzal do Slownika Wyrazow Obcych, potem policzyl do 10,
            wypil szklanke zimnej wody i pomodlil sie o dar madrosci. Jesli nadal bedziesz
            mial ochote na pisanie, moze wtedy sklecisz cos co bedzie sie nadawalo do
            czytania. I nie powoluj sie Gombrowicza, bo on przewraca sie w grobie gdy ktos
            probuje zaslaniac sie jego ideologia do swoich absurdalnych celow. Chyba ze
            wziales sobie za zadanie gwalcenie czlonkow Forum przez oczy...
            • kraszan1 Re: Więcej policji na drogach.. 28.03.03, 16:38
              Gość portalu: Tomek napisał(a):

              > Oj Kraszan. Powiedz mi jakim prawem zarzucasz innym niedouczenie? Czy
              dlatego,
              > ze jestes "miszczem"? A moze nalezysz do "placacyh"?

              A takim prawem, że znikąd nie wynika, że Rollo Tomasi pisze z Sanoka.
              I kto to są "placacy" ???

              > Proponuje abys czasem zajrzal do Slownika Wyrazow Obcych, potem policzyl do
              10,
              >
              > wypil szklanke zimnej wody i pomodlil sie o dar madrosci. Jesli nadal
              bedziesz
              > mial ochote na pisanie, moze wtedy sklecisz cos co bedzie sie nadawalo do
              > czytania. I nie powoluj sie Gombrowicza, bo on przewraca sie w grobie gdy
              ktos
              > probuje zaslaniac sie jego ideologia do swoich absurdalnych celow. Chyba ze
              > wziales sobie za zadanie gwalcenie czlonkow Forum przez oczy...

              A tego to nie rozumiem - nigdy nie powoływałem się na Gombrowicza i nie bardzo
              wiem o czym do mnie rozmawiasz...
              Przyjacielska rada - poczytaj uważnie kto co pisze, zanim zaczniesz sam
              smarować.

              Pozdrawiam
              Kraszan Pramarandżara
              • Gość: verte Re: Więcej policji na drogach.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.03, 19:13
                Przecież to martwy przepis z tymi mandatami za rozmowe.Nikt ci nie udowodni,że
                rozmawiałeś chyba,że się sam przyznasz.Poprostu trzymałeś komórke w ręce a to
                nie wykroczenie.
          • Gość: hip Re: Więcej policji na drogach.. IP: *.pgi.waw.pl 31.03.03, 08:24
            kraszan1 napisał:

            to, że tobie nie udaje się jednocześnie rozmawiać (za pomocą
            > zestawu) przez komórkę i skupić się na prowadzeniu pojadzu mechanicznego nie
            > oznacza, że całe społeczeństwo cierpi na tę przypadłość. Trochę luzu.

            hip: Zdecydowana większość cierpi, ogromna część nie zdaje sobie sprawy, że
            cierpi. Stąd zapis o konieczności używania zestawów głośnogadających.

            >
            > A ludzi płacącyh mandaty za rozmowy bez zestawu samochodowego widziałem
            > niejednokrotnie.
            hip: Pocieszyłeś mnie.
            pozdr
            • dgr Re: Więcej policji na drogach.. 31.03.03, 08:54
              Gość portalu: hip napisał(a):

              > hip: Zdecydowana większość cierpi, ogromna część nie zdaje sobie sprawy, że
              > cierpi. Stąd zapis o konieczności używania zestawów głośnogadających.
              Niestety hip'e nie do konca musi to byc prawda. Inicjatorem takiego zapisu w
              kodeksie wykroczen byl posel ktory jest wspolwlascicielem firmy importujacej
              zestwy glosnomowiace z zagranicy. Takze mozna domniemywac ze glownym powodem
              dla ktorego wprowadzono taki przepis byla chec zysku, a dopiero pozniej
              bezpieczenstwo na drodze ;-)
              Pzdr DGR
              • Gość: hip Re: Więcej policji na drogach.. IP: *.pgi.waw.pl 31.03.03, 09:49
                dgr napisał:

                > Gość portalu: hip napisał(a):
                >
                > > hip: Zdecydowana większość cierpi, ogromna część nie zdaje sobie sprawy, ż
                > e
                > > cierpi. Stąd zapis o konieczności używania zestawów głośnogadających.
                > Niestety hip'e nie do konca musi to byc prawda. Inicjatorem takiego zapisu w
                > kodeksie wykroczen byl posel ktory jest wspolwlascicielem firmy importujacej
                > zestwy glosnomowiace z zagranicy. Takze mozna domniemywac ze glownym powodem
                > dla ktorego wprowadzono taki przepis byla chec zysku, a dopiero pozniej
                > bezpieczenstwo na drodze ;-)


                hip: Tego nie wiedziałem. Ale, znając naszą rzeczywistość, nie jest to dla
                mnie żadne zaskoczenie. Tym niemniej nie zmienia to mojej opinii, że rozmowa
                przez komórkę w czasie jazdy rozprasza (czego dowodem był ten obywatel z
                pierwszego postu - widać było wyraźnie, że nie panuje nad sytuacją na drodze).
                pozdr
              • Gość: karburator Re: Więcej policji na drogach.. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.03, 22:17
                Cały czas mowa o tym, jak bardzo dekoncentruje rozmowa przez telefon. Nikt nie
                zauważył, jak bardzo dekoncentruje wybieranie numeru, kiedy samochód porusza
                się praktycznie bez żadnej ingerencji kierowcy. I zestaw głośnomówiący tego nie
                zlikwiduje (poza tymi z wybieraniem głosowym)
                • Gość: hip Re: Więcej policji na drogach.. IP: *.pgi.waw.pl 03.04.03, 08:38
                  Gość portalu: karburator napisał(a):

                  > Cały czas mowa o tym, jak bardzo dekoncentruje rozmowa przez telefon. Nikt
                  nie
                  > zauważył, jak bardzo dekoncentruje wybieranie numeru, kiedy samochód porusza
                  > się praktycznie bez żadnej ingerencji kierowcy. I zestaw głośnomówiący tego
                  nie
                  >
                  > zlikwiduje (poza tymi z wybieraniem głosowym)
                  hip: Tu też masz rację, ale najczęściej numery są zaprogramowane i wybierane
                  jednoprzyciskowo.
                  pozdr
    • greenblack Re: Komórkowcy 28.03.03, 16:51
      Rozmowa przez telefon zajmuje "ileś tam RAMu w mózgu" i zmniejsza pole
      widzenia - naukowo udowodnione. Nie wspomnę o zajęciu jednej ręki.


      Pozdrawiam
      • Gość: pilot Re: Komórkowcy IP: *.wil.pk.edu.pl 31.03.03, 09:38
        totalnie fqrwia mnie kierowca, który rozmawia przez komórkę i zaczyna
        wyprzedzać!! nie wiem, czy modlić się czy uciekać
    • Gość: waldus Re: Komórkowcy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.03, 12:49
      Gość portalu: hip napisał(a):

      > Coraz częściej obserwuję kierowców rozmawiających podczas jazdy przez
      > telefon komórkowy. To zagrożenie bezpieczeństwa i zachowanie niezgodne z
      > prawem. Jakiś czas temu widziałem faceta, który krążył po rondzie z komórką
      > przy uchu. Prawdopodobnie mie mógł się skoncentrować jednocześnie na jeździe
      > i na rozmowie bo wjeżdżał na czerwonym świetle, wymuszał pierwszeństwo i
      > kręcił się wkoło jakby stracił zupełnie orientację.
      > Z moich obserwacji wynika, że najczęściej tego typu przypadki zdarzają się
      > kierowcom pojazdów okratowanych. Może wynika to stąd, że ogólnie więcej
      > rozmawiają oni przez telefon kontaktując się np. z szefem. Ale jeżeli
      > właściciel okratowanego pojazdu już "wyłudził" :) ten VAT to mógłby nie być
      > aż tak potwornym sknerą i za część zaoszczędzonych pieniędzy kupić zestaw
      > głośnogadający oraz zadbać w ten sposób o bezpieczeństwo swoje i innych,
      > zgodnie z obowiązującymi przepisami.
      > serdecznie pozdrawiam

      Co do komorek - absolutnie sie zgadzam. Jest to niebezpieczne, powinno byc
      ostro sankcjonowane i basta. Sam gadam duzo przez telefon w aucie, mam zestaw
      glosnomowiacy wiec rece wolne - telefon w konsoli.

      Natomaist co do kratek - to jakis absurd. Mam karatke poniewaz wynajmuje
      samochod od firmy ktora "ukradla VAT". Mi kratka nie przeszkadza, oni sobie
      Vat zrekuperowali poniewaz do ich dzialanosci nalezy wynajem samochodow. Zle?
      To jakis moim zdaniem kretynizm - ustalac przepisy a pozniej twierdzic ze ci
      ktorzy z nich korzystaja to zlodzieje! Kolodko juz chyba przy poprzedniej
      kadencji stwierdzil ze ci ktorzy korzystaja z ulg to zlodzieje! Brawo!

      Pzdr
      • Gość: hip Re: do czego służy kratka IP: *.pgi.waw.pl 31.03.03, 13:08
        Mam karatke

        hip: Np. do powieszenia zabawek typu miś, osioł, jeleń i małpa. Widziałem
        ostatnio faceta z kratką obwieszoną ca. 10 pluszowymi zabawkami. Niezmiernie
        rzadko natomiast widuję pojazdy z kratą, za którą umieszczony byłby towar, a
        krata zapobiagała by jego przesunięciu się w kierunku kierowcy.
        pozdr
        • Gość: Jarek Re: do czego służy kratka IP: 217.153.142.* 31.03.03, 13:49
          Gość portalu: hip napisał(a):

          > Mam karatke
          >
          > hip: Np. do powieszenia zabawek typu miś, osioł, jeleń i małpa.

          U mnie jako osobie fizycznej nieprowadzącej działalnosci gospodarczej służy do
          płacenia mniejszych składek ubezpieczenia komunikacyjnego. No cóż tysiąc PLN
          piechotą nie chodzi, a poza tym padające Carcade miało np. niezłe okazje.

          > Niezmiernie
          > rzadko natomiast widuję pojazdy z kratą, za którą umieszczony byłby towar, a
          > krata zapobiagała by jego przesunięciu się w kierunku kierowcy.

          Ja za to w poprzedniej pracy wiecznie kratę miałem za przednim siedzeniem w
          kombiaku, bo dzieki temu mieściły mi się na pakę cztery pudła z iMac'ami.

          Reasumując - każdy widzi, co chce zobaczyć.

          ;-)))

          PS. Widzę, że próbujesz w swej popularności dogonić druidka.
          • Gość: HIP Re: do czego służy kratka IP: *.pgi.waw.pl 31.03.03, 13:57
            Gość portalu: Jarek napisał(a):


            > PS. Widzę, że próbujesz w swej popularności dogonić druidka.

            HIP: Pozwól, że zacytuję Twoje własne słowa "Reasumując - każdy widzi, co chce
            zobaczyć". Nie zawsze widzi dobrze.
            pozdr
            • Gość: Jarek Propozycja globalnego rozwiazania problemu IP: 217.153.142.* 31.03.03, 14:07
              Gość portalu: HIP napisał(a):

              > HIP: Nie zawsze widzi dobrze.

              Wystarczy zeknąć, ile postów razem z druidkiem zakładacie.

              Walcz, chłopie, walcz! Może najlepiej wyłączyć wszelkie urządzenia Ery, Plusa
              i Idei. Problem rozwiąże się globalnie i sam. "Pomyśl o tym." jak to mawia
              Shrek.

              ;-)))

              PS. Najbardziej optymistyczne jest to (więc będzie lepiej), że prawie wszyscy
              plują na tych co gadają przez komórki w autach, a więc są przeciwni. To kto
              gada? - się zapytam. Z jednej strony pełny konsensus, a z drugiej
              sami "komórkowcy". Przypomina mi to sytuację, w której 99% narodu należącego
              do pewnego kościoła nie głosuje na "komunę".
              • Gość: hip Re: Propozycja globalnego rozwiazania problemu IP: *.pgi.waw.pl 31.03.03, 14:16
                Gość portalu: Jarek napisał(a):


                > Wystarczy zeknąć, ile postów razem z druidkiem zakładacie.

                hip: Tu masz jakieś problemy? Człowieku, spokojnie to tylko dyskusja. I nie
                stresuj się tą swoją kratą. Ja na prawdę nic do niej nie mam. A podejrzewam, że
                jest ona przyczyną Twoich stresów.

                >
                > Walcz, chłopie, walcz! Może najlepiej wyłączyć wszelkie urządzenia Ery, Plusa
                > i Idei. Problem rozwiąże się globalnie i sam. "Pomyśl o tym." jak to mawia
                > Shrek.

                hip: Znaczy sie... o czym myśleć?

                > PS. Najbardziej optymistyczne jest to (więc będzie lepiej), że prawie wszyscy
                > plują na tych co gadają przez komórki w autach, a więc są przeciwni. To kto
                > gada? - się zapytam. Z jednej strony pełny konsensus, a z drugiej
                > sami "komórkowcy". Przypomina mi to sytuację, w której 99% narodu należącego
                > do pewnego kościoła nie głosuje na "komunę".

                hip: Skąd wnioski, że wszyscy. W tym wątku wypowiedziało się raptem może
                kilkanaście osób. A w Polsce właściciele pojazdów i komórek to parę milionów.
                Poza tym wiesz jak to jest, czysta obłuda.
                • Gość: Jarek Re: Propozycja globalnego rozwiazania problemu IP: 217.153.142.* 31.03.03, 14:30
                  Gość portalu: hip napisał(a):

                  > hip: I nie stresuj się tą swoją kratą. A podejrzewam, że jest ona przyczyną
                  > Twoich stresów.

                  No cóż, jak oczywiście wiesz zmiana z 17 stycznia br. do przedmiotowej ustawy
                  pozwala na przerejestrowanie auta ciężarowego na auto osobowe. W związku z
                  powyższym póki nie zamierzam sprzedawać pojazdu, będę płacił niższe
                  ubezpieczenia, homologację osobową zdobędę przed sprzedażą. Czy to jakikolwiek
                  powód do stresu?

                  > hip: Znaczy sie... o czym myśleć?

                  Miast pojedyńcze owieczki nawrac ze swej nieskazitelnej ambony, zaproponuj
                  globalne rozwiązanie problemu, zbierz 500 tys. podpisów uchwal nowe prawo i je
                  wyegzekwuj, bo jak widać na załączonym obrazku "coś nie działa".

                  > hip: Poza tym wiesz jak to jest, czysta obłuda.

                  I właśnie to jest prawdziwy powód mojego stresu.
                  • Gość: hip Re: Propozycja globalnego rozwiazania problemu IP: *.pgi.waw.pl 31.03.03, 14:40
                    Gość portalu: Jarek napisał(a):

                    > No cóż, jak oczywiście wiesz zmiana z 17 stycznia br. do przedmiotowej ustawy
                    > pozwala na przerejestrowanie auta ciężarowego na auto osobowe. W związku z
                    > powyższym póki nie zamierzam sprzedawać pojazdu, będę płacił niższe
                    > ubezpieczenia, homologację osobową zdobędę przed sprzedażą. Czy to
                    jakikolwiek
                    > powód do stresu?

                    hip: No chyba właśnie nie! Więc myślę, że nie powinienieś się denerwować.

                    > Miast pojedyńcze owieczki nawrac ze swej nieskazitelnej ambony, zaproponuj
                    > globalne rozwiązanie problemu, zbierz 500 tys. podpisów uchwal nowe prawo i
                    je wyegzekwuj, bo jak widać na załączonym obrazku "coś nie działa".

                    hip: To nie ambona. To klawiatura. I nie nawracam, tylko wyrażam opinię. Jeśli
                    się z nią nie zgadzasz to wystarczy uzasadnić i podać sensowne argumenty,
                    zamiast denerwować się, że sprawę ktoś porusza. A co do 500 tys podpisów to
                    pewnie jednak nie skorzystam z Twojego pomysłu, bo i o jakie prawo miałoby tu
                    chodzić?


                    hip: Poza tym wiesz jak to jest, czysta obłuda.
                    >
                    > I właśnie to jest prawdziwy powód mojego stresu.

                    hip: To może tu też jest pole do popisu ze zbieraniem podpisów i ulepszaniem
                    prawa? :)
                    • Gość: Jarek Re: Propozycja globalnego rozwiazania problemu IP: *.szeptel.net.pl 01.04.03, 08:05
                      Gość portalu: hip napisał(a):

                      > hip: To może tu też jest pole do popisu ze zbieraniem podpisów i ulepszaniem
                      > prawa? :)

                      To akurat nie ma sensu póki można nagrzeszyć, a potem grzechów odpuszczenie
                      uzyskać.
        • Gość: waldus Re: do czego służy kratka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.03, 10:10
          Gość portalu: hip napisał(a):

          > Mam karatke
          >
          > hip: Np. do powieszenia zabawek typu miś, osioł, jeleń i małpa. Widziałem
          > ostatnio faceta z kratką obwieszoną ca. 10 pluszowymi zabawkami. Niezmiernie
          > rzadko natomiast widuję pojazdy z kratą, za którą umieszczony byłby towar, a
          > krata zapobiagała by jego przesunięciu się w kierunku kierowcy.
          > pozdr

          Nie rozumiem. A mialem hip'a za rozsadnego faceta ale sie pomylilem. Wrodzony
          optymizm nasunie mi jeszcze pewnie sporo takich pomylek...

          Pieknie, z mojego postu wyciales to co chiales - i wkleiles 2 slowa ze zdania
          ktore ci konweniowały. To sie nazywa manipulacja, oraz jak zauwazyl Jarek -
          widzenie tego co chcesz zobaczyc.
          Kratka nie jest powodem do stresu, czyms co daje wiele koni wiecej, ani zadnym
          innym specyfikiem ktorym kilku forumowiczow sie podnieca. Podnieca, bo jak
          nazwac to ze moja ironie z prawa i z lebkow majacych pretensje nie do
          ustawodawcow tylko do tych ktorzy z tego prawa korzystaja, wycinasz sobie
          slowa "mam kratke" i przerabiasz to na wieszak na maskotki.
          Chcial bys miec wiele maskotek w aucie i nie masz gdzie ich powiesic????
          Brakuje CI choinki?
          Mam kratke bo jak mowilem aby nie miec klopotow z samochodem po prostu go
          wynajmuje od jednej z najwiekszych firm w polsce zajmujacej sie takimi
          uslugami. Nie przeszkadza mi ona, to jest ich dzialalnosc wiec odzyskali VAT
          (nie widze w tym zlodziejstwa ani niczego podobnego co kilku "inteligentow"
          probuje imputowac), nie mam na niej niczego (powinienem hip? - powiesil bys
          sobie, co? tylko brakuje CI kratki!), itd.
          A temat jest w gruncie rzeczy absurdalny, poruszany tysiace razy w wielu
          wariantach i mam nadzieje ze sie w koncu znudzi. I pomysl nad tym co pisal
          Jarek - widac walke o palme pierwszenstwa z druidem (alem bandi). Tylko z
          czego ta palma? Z kiczu?
          Pzdr
          • Gość: hip Re: do czego służy kratka IP: *.pgi.waw.pl 01.04.03, 11:08
            Gość portalu: waldus napisał(a):

            > Nie rozumiem.
            hip: OK. Przy redagowaniu mojego posta wycięło mi sie nie to co potrzeba i
            istotnie wyszedł niezrozumiały tekst mogący wprowadzać w błąd co do moich
            intencji. Sorry.


            A mialem hip'a za rozsadnego faceta ale sie pomylilem.

            hip: Skoro nie rozumiesz (patrz wyżej) to nie wydawaj pochopnych opinii tylko
            poproś o wyjaśnienie.

            > Pieknie, z mojego postu wyciales to co chiales - i wkleiles 2 slowa ze zdania
            > ktore ci konweniowały.

            hip: wyjaśniłem tę pomyłkę wyżej - wyciąłem nie to co trzeba.

            > Kratka nie jest powodem do stresu, czyms co daje wiele koni wiecej, ani
            zadnym
            > innym specyfikiem ktorym kilku forumowiczow sie podnieca. Podnieca, bo jak
            > nazwac to ze moja ironie z prawa i z lebkow majacych pretensje nie do
            > ustawodawcow tylko do tych ktorzy z tego prawa korzystaja, wycinasz sobie
            > slowa "mam kratke" i przerabiasz to na wieszak na maskotki.
            > Chcial bys miec wiele maskotek w aucie i nie masz gdzie ich powiesic????
            > Brakuje CI choinki?
            > Mam kratke bo jak mowilem aby nie miec klopotow z samochodem po prostu go
            > wynajmuje od jednej z najwiekszych firm w polsce zajmujacej sie takimi
            > uslugami. Nie przeszkadza mi ona, to jest ich dzialalnosc wiec odzyskali VAT
            > (nie widze w tym zlodziejstwa ani niczego podobnego co kilku "inteligentow"
            > probuje imputowac), nie mam na niej niczego (powinienem hip? - powiesil bys
            > sobie, co? tylko brakuje CI kratki!), itd.
            > A temat jest w gruncie rzeczy absurdalny, poruszany tysiace razy w wielu
            > wariantach i mam nadzieje ze sie w koncu znudzi. I pomysl nad tym co pisal
            > Jarek - widac walke o palme pierwszenstwa z druidem (alem bandi). Tylko z
            > czego ta palma? Z kiczu?

            hip: W kontekście mojego wyjaśnienia dalszy Twój tekst uważam za
            nieporozumienie, dlatego nie polemizuję. Wyjaśnię, bo niektórzy zdają się nie
            rozumieć ( czasem wydaje się, że nie chcieć rozumieć):
            1. Pomysł ustawodawcy z kratkami w samochodach osobowych i odpisem VAT uważam
            za błędny jeśli nie bezmyślny
            2. Tych, którzy, jeśli mogą, wykorzystują takie prawo nie krytykuję i nie
            uważam za wyłudzaczy. Uważam,że postępują naturalnie, tym bardziej, że zgodnie
            z prawem
            3. Kratki w samochodach mnie śmieszą, bo to jest już paranoja. Stoję na
            światłach i wokoło same kratki. Co drugi samochód okratowany. I tylko w takim
            kontekście wzmiankowałem o kratce w poście o komórkowcach, tym bardziej, że to
            właśnie kratkowicze najczęściej rozmawiają przez komórki (rano jadąc dziś do
            pracy znów 2 takich widziałem, obaj okratowani). W jakim innym kraju dochodzi
            do takich paranoi z okratowaniem?
            4. Post jest nie o kratkach tylko o komórkowcach, co warto zauważyć
            5. W samochodzie niczego sobie nie wieszam
    • Gość: Ania Re: Komórkowcy IP: *.k.mcnet.pl 01.04.03, 11:52
      No własnie, mnie też to denerwuje (sama mam zestaw zamontowany w samochodzie),
      a przy okazji zauważyłam, że zestawów nie posiadają głównie kierowcy w drogich
      samochodach i tego już zupełnie nie rozumiem (czhyba jak stać ich na takie
      samochody to na zestaw za 700 złotych też powinno ich stać).

      Ania
      • Gość: jolly_bb Re: Komórkowcy IP: *.home.net / 192.168.1.* 03.04.03, 07:42
        zestawy z konsola po pierwsze nie wylaczalja koniecznosci uzycia reki do
        wybrania numeru(nawet wybieranie glosowe nie pomaga, bo zeby je uruchomic, tez
        trzeba cos nacisnac) a po drugie wtedy pasazerowie wiedza o czym rozmawiasz.
        sa tez potwornie drogie a polityka producentow (nakazujaca wymieniac CALOSC
        zestawu przy najdrobniejszej zmianie telefonu nawet na podobny model) wola o
        pomste.
        zestawy sluchawkowe sa fajne i nie kosztuja wiele i ludzie mogliby ich uzywac
        tylko ze tu nie o to chodzi. prawo to jedno. prawo bywa bez sensu. np
        ksiegowosc w polsce sie kupy nie trzyma. ten przepis to tez bzdura, gdyz
        niedawno udowodniono, ze tak naprawde to nie telefon rozprasza, ale sama
        rozmowa. jednych mniej innych bardziej. ale czy z tego powodu chcecie
        (szczegolnie do Ciebie pisze drogi hipie) zakazac rozmow ludziom w
        samochodach? paranoja! jak do tego dojdzie osobiscie zazadam zakazu palenia,
        jedzenia i picia w samochodach a potem moze nawet pokusze sie o sluchanie
        radia :)
        pozdrawiam.
        • Gość: hip Re: Komórkowcy IP: *.pgi.waw.pl 03.04.03, 08:44
          Gość portalu: jolly_bb napisał(a):

          > zestawy z konsola po pierwsze nie wylaczalja koniecznosci uzycia reki do
          > wybrania numeru(nawet wybieranie glosowe nie pomaga, bo zeby je uruchomic,
          tez
          > trzeba cos nacisnac) a po drugie wtedy pasazerowie wiedza o czym rozmawiasz.
          > sa tez potwornie drogie a polityka producentow (nakazujaca wymieniac CALOSC
          > zestawu przy najdrobniejszej zmianie telefonu nawet na podobny model) wola o
          > pomste.
          > zestawy sluchawkowe sa fajne i nie kosztuja wiele i ludzie mogliby ich uzywac
          > tylko ze tu nie o to chodzi. prawo to jedno. prawo bywa bez sensu. np
          > ksiegowosc w polsce sie kupy nie trzyma. ten przepis to tez bzdura, gdyz
          > niedawno udowodniono, ze tak naprawde to nie telefon rozprasza, ale sama
          > rozmowa. jednych mniej innych bardziej. ale czy z tego powodu chcecie
          > (szczegolnie do Ciebie pisze drogi hipie) zakazac rozmow ludziom w
          > samochodach? paranoja! jak do tego dojdzie osobiscie zazadam zakazu palenia,
          > jedzenia i picia w samochodach a potem moze nawet pokusze sie o sluchanie
          > radia :)
          > pozdrawiam.

          hip: Oczywiście nie chodzi o popadanie w skrajności i zakazywanie wszystkiego.
          Kiedyś w autobusach był napis "rozmowa z kierowcą zabroniona". Rozmowa przez
          komórkę rozprasza o tyle bardziej, że masz zajętą jedną rękę i utrudnione
          kierowanie pojazdem. To widać. Ostatnio facet jechał 20km/h bo rozmawiał przez
          komórkę i tamował ruch. Właśnie ze względu na to, że nie mógł jednocześnie
          sprawnie kierować i rozmawiać. co do jedzenia obiadów w czasie jazdy w
          samochodach to też nie jest to mądre rozwiązanie :). A palenie petów także
          nieco utrudnia. Więc dla bezpieczeństwa lepiej się od takich rzeczy
          powstrzymać. Ale niestety głupota ludzka nie zna granic
          pozdrawiam

    • Gość: Henry Re: Komórkowcy IP: *.telia.com 03.04.03, 09:19
      W Szewdzkim parlamencie byl projekt zeby wylacznie via free hand przystawke
      mozna bylo z samochodu w czasie jazdy telefonowac,w glosowaniu projekt ten
      upadl-rezultat,jezdzimy i gadamy jak dawniej tzn. b.niebespiecznie.
      Nawet Szwedzki parlament na bespieczenstwo na drogach wyczulony produkuje
      glupie prawa . Pzdr. HH
      ________________________________________________________________________________

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka