spacecoyote
06.11.06, 13:15
Zaparkowalam na lekkiej gorce, zostawilam samochod na biegu (2), nie
zaciagnelam recznego, chce wysiadac, a auto sie toczy! I to tak dziwnie,
jakby skokami: pare centymetrow w tyl, zatrzymuje sie, za pare sekund znowu
drgelo i pare cm w tyl... Podloze bylo sliskie, takie gliniasto - blotniste,
istnieje mozliwosc, ze samochod sie po prostu zsunal, ale wydaje mi sie, ze
obracaly sie kola. Poza tym kiedy zmienilam bieg na jedynke i dodatkowo
zaciagnelam reczny, to ani drgnelo. Czy to z biegiem cos nie tak, czy co?
Podobno zostawianie na biegu ma byc tak skuteczne, jak reczny?