chamstwo tramwajarza

12.01.07, 20:37
W ubiegłą środę syn był świadkiem jak motorniczy tramwaju uderzył w auto
stojące na torach (ulica Zamenhofa-Poznań)Motorniczy mógł spokojnie zatrzymać
pojazd ,jednak tego nie zrobił.Jestem tym co najmniej zdziwiona,czy
motorniczy ( mimo ze wiadomo ze nie można stać na torach) miał prawo trzasnąc
w auto?Syn idąc ulicą widział cale zdarzenie.Czy zgłosić sie jako swiadek na
policję? czy z góry uznają ze kierowca auta był winny? winny ,nie znaczy ze
mozan bezkarnie taranować pojazdy.......
    • sakhal Re: chamstwo tramwajarza 12.01.07, 23:52
      To niestety czeste hobby tramwajarzy. Czy to moze odbyło sie w Łodzi ?
      Syn na pewno moze sie zgłosic na policje. Czy tramwajarz poniesie konsekwencje,
      watpie. Ale raczej na pewno drugim razem juz nie uderzy z premedytacja, bedzie
      sie bał ze kolejny raz moze mu sie nie udac.
      pozdrawiam
      • krzys99 Re: chamstwo tramwajarza 13.01.07, 00:00
        nie chcę tu nikogo bronić ale trzeba pamiętać, jak "wspaniałe" hamulce posiada
        tramwaj a jeśli był to juz wagon typu 105Na który nie posiada nawet piasecznic,
        to naprawdę trzeba się zastanowić czy on zrobił to specjalnie...
        • katherina Re: chamstwo tramwajarza 13.01.07, 00:09
          zrobił to specjalnie ,przyspieszył,miał czas i miejsca wystarczająco duzo na
          hamowanie.
    • maxs35 Re: chamstwo tramwajarza 13.01.07, 22:39
      A skąd wiesz ze motorniczy mógł zatrzymać tramwaj,myślisz ze tramwaj ma takie
      hamowanie jak samochod,biedni kierowcy,zawsze nie winni...,wczoraj kierowca
      ktory wyprzedał tramwaj po chodniku,pobrudził mi cale ubranie,ma szczęście ze
      skączyło się tylko na ubraniu,ale i tak go to troszkę kosztowalo !
      • akodo78 Re: chamstwo tramwajarza 15.01.07, 00:18
        A moze autor postu nie jest idiotą? Może jechał kiedyś jako pasażer i widział
        ile miejsca potrzebuje tramwaj by się zatrzymać.
      • frequentflyer Re: chamstwo tramwajarza 15.01.07, 10:19
        skoro nie wiesz jakie hamulce ma tramwaj, po co się mądrzysz? słyszałeś o
        hamulcu szynowym? to potężny elektromagnes który przysysa tramwaj do szyn. staje
        w miejscu. a że jak ktoś napisał tramwajarze mają takie hobby, to rzecz dość
        powszecchnie znana.
    • rasiauskas Re: chamstwo tramwajarza 15.01.07, 00:26
      Co lepiej, uderzyc bezpiecznie w samochod czy energicznie zahamowac i ranic
      przez to osoby ktore stoja w tramwaju, lub spowodowac rany tych co siedza?
    • fredoo Re: chamstwo tramwajarza 15.01.07, 08:17
      Należy się zgłosić dla zasady.W orzecznictwie są przypadki ukarania uczestników
      ruchu,którzy jadąc prawidłowo mogli uniknąć wypadku a tego nie zrobili.
      • pocaluneksmoka ZGŁOŚ SIĘ..!!!!! 16.01.07, 09:59
        Powinien się zgłosić obojętnie czyja wina była,to juz ustali policja a Twój syn
        i Ty będziecie mieli wileki plus w swoim życiu gdyż poprostu nie będziecie
        obojętni, a to jest najważniejsze wdzisiejszych BEZPŁCIOWYCH czasach...!!!
        Pozdrawiam.
    • swoboda_t Re: chamstwo tramwajarza 16.01.07, 14:49
      Powinien się zgłosić, chamstwo trzeba tępić. Ja dwa razy swiadczyłem w/s
      wypadków i nie jest to straszne czy czasochłonne.
    • expertyzer Re: chamstwo tramwajarza 16.01.07, 19:50
      Autorka postu wyraźnie napisała, że motorniczy przyspieszył. Także dywagacje
      czy mógł zahamować czy nie są bez sensu. Poza tym na ulicy Zamanhoffa (Poznań?)
      tramwaje zbyt szybko nie mogą jeździć. Mimo,że droga prosta to torowisko zużyte.

      Motorniczowie polscy słyną w całej Europie z chamstwa i z psychopatycznej
      osobowości. Teraz i tak jest odrobinę lepiej jak kiedyś, ale dalej jest wielu
      psychopatów. Było już tyle wypadków i stłuczek gdzie motorniczy celowo robił
      wypadek, że głowa boli.
      Ich klasyczna metoda to:
      1) Przyspieszyć
      2) Tuż przed uderzeniem dzwonić dzwonkiem
      3) Tuż przed uderzeniem gwałtownie zahamować, żeby mieć usprawiedliwienie,
      że "przecież hamowałem".

      Oni potrafią zawody robić. Kiedyś znajomy ojca był świadkiem rozmowy
      motorniczych na pętli:

      - Ile masz jeleni w tym miesiącu?
      - Ja trzy.
      - Ja mam dwa, ale oba zachodnie.
      • wasiek3 Re: chamstwo tramwajarza 16.01.07, 20:37
        Ja sam kiedys dostalem od tramwajarza. Ogolnie wina byla bezspornie moja, ale
        mniejsza z tym. Pamietam dokladnie jak facet zatrzymal tramwaj, popatrzyl mi sie
        w oczy i spokojnie ruszyl. Pogial mi troche blotnik, zatrzymal sie znow, wysiadl
        i wyjasnil mi wiele o mojej rodzinie ze trzy pokolenia wstecz. potem przyjechali
        panowie w wydzialu komunikacyjnego (czy jakos tak) zasugerowali mi ze lepij
        niech im dam cos do lapy bo znizke w PZU strace i pojechali oni i tramwaj i na
        koncu ja.
        To bylo 10 lat temu. teraz pewnie skonczylo by sie inaczej...
    • foreks Re: chamstwo tramwajarza 16.01.07, 21:36
      czasami sie nie da uniknac zblokowania torow :/
      a jak kiedys ktorys tramwajarz stuknie zlosliwie auto wrazliwca z osiedlowej
      silowni, to i caly zwiazek zawodowy oglosi kategoryczny zakaz taranowania pojazdow.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja