katherina
12.01.07, 20:37
W ubiegłą środę syn był świadkiem jak motorniczy tramwaju uderzył w auto
stojące na torach (ulica Zamenhofa-Poznań)Motorniczy mógł spokojnie zatrzymać
pojazd ,jednak tego nie zrobił.Jestem tym co najmniej zdziwiona,czy
motorniczy ( mimo ze wiadomo ze nie można stać na torach) miał prawo trzasnąc
w auto?Syn idąc ulicą widział cale zdarzenie.Czy zgłosić sie jako swiadek na
policję? czy z góry uznają ze kierowca auta był winny? winny ,nie znaczy ze
mozan bezkarnie taranować pojazdy.......